Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

JEDREK76 15.08.2012 10:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zwierze (Post 1269046)
O ja pier... Ja pójdę dalej. Przez ten zły rząd zajęliśmy któreś tam miejsce w lidze. Bo jak inaczej to tłumaczyć? Z drugiej strony nieźle wypadliśmy w pucharach, ale w sumie mało polaków grało...

Wiślak. Jak mniemam jesteś z tego rocznika co masz przy nicku. Napisz mi proszę, bo jestem chyba za młody. W jaki sposób można wyszkolić zawodnika w cztery lata? Tzn nie, że mieć i go tylko doszlifować, tylko znaleźć i wyszkolić na mistrza? I od razu pytanie które jest na poziomie waszego rozumowania. Zasługą czyjego rządu jest forma Justyny Kowalczyk?

Zwierze kiedyś w zamierzchłej "ciemnej" przeszłości, co to CBA, ABW i prokuratury ścigały niewinnych aferzystów o 6.00 rano łamały mir domowy, budząc mieszkańców, zakuwając w kajdanki łapowników, opozycyjna wówczas partia miłości broniąca "demokracji" i "praworządności" usiłowała udowodnić, że to o co pytasz, czyli znalezienie talentu i wyszkolenie go jest możliwe w ciągu 5 miesięcy.

http://wpolityce.pl/wydarzenia/34042...je-z-2006-roku

Nie dziw się więc, jeśli obecnie ktoś próbuje rozliczać za "osiągnięcia" polskich sportowców partię, która rządzi od 5 lat.

felipe 15.08.2012 10:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1269033)
Kto za to odpowiada?

?

Oczywiste, że rząd (resort sportu), ale nie jeden. Nie wierzę, że tak trudno to pojąć... Taki wspominany wyżej olimpijski sukces Brytyjczyków nei wziął się z tego, że fajnie rządzi Cameron, tylko z tego, że po Atlancie (gdzie w rankingu medalowym byli na naszym aktualnym pozomie) dokonali reformy sposobu finansowania i organizacji sportu w kraju. I efekt przychodził z Igrzysk na Igrzyska, krok po kroku. Ale tam wiedzieli, że jest to proces wieloletni, a o sukcesie nie decyduje biezący rok, czy nawet dwa, co niektórzy próbują tutaj udowodnić.

Zresztą w poście do użytkownika Zwierze sam to potwierdzasz, pewnie nieumyślnie...

Cytat:

Wynika więc z powyższego że rząd ma wpływ na wyniki sportowe od poziomu gimnazjum( bo może zapłacić trenerowi lub nie) i zbierać tego efekty, aż do ostatniego momentu prze wyjazdem na igrzyska ( może kogoś zabrać albo nie). I niech mi nikt nie wciska że rząd nie ma wpływu na związki, bo jeżeli dzieli kasę to trudno o większy wpływ.
Mamy uzdolnionego 12 latka, na Igrzyskach wystąpi pierwszy raz w wieku np. 20, ostatni w wieku 28/32. Nie widzisz, że przez ten czas koalicje się zmieniają? Że o jego rozwój gdy był w liceum mógł "dbać" minister pisowski, a gdy pojechał na olimpiadę peowski? I każdy z tych okresów ma wpływ na rozwój sportowca?

Jeśli mamy odnosić sukcesy masowo, poprzez posiadnie kilku dyscyplin wiodących, to potrzeba wychowywać sportowców przez lata, czy tego chcesz czy nie. Bo inaczej pozostaje czekać na uzdolnione jednostki pokroju Małysz, Majewski, Radwańska, Otylia, czy Justyna Kowalczyk. A te mogą przyjść, ale nie muszą. W ich przypadku ważne, by im po prostu nie przeszkadzać, tu sie zgadzamy.

Drozd 15.08.2012 11:31

Tylko że umożliwienia dzieciom uprawiania sportu i zdrowego rozwoju ja nie traktuję jako przygotowań do igrzysk. Dla mnie przygotowania do igrzysk zaczynają sie w wieku 18-19 lat kiedy spośród grupy młodych ludzi, większej lub mniejszej. Co zależy do ogólnego stanu edukacji. Wybieramy tych którzy z racji na predyspozycje,osiągane dotychczas wyniki, chęci i wiele innych czynników mogą za kilka lat osiągnąć poziom uprawniający ich o wyjazdu na Igrzyska i walki o medale. To nie ja wymyśliłem ze igrzyska są co 4 lata. Twierdzisz że zdrowego wysportowanego 19 latka nie da się w dwa lata nauczyć skakać w dal? Albo rzucać oszczepem? Wiadomo że nie ma co się ścigać z murzynami, ale skoki rzuty to powinna być nasza domena. Tylko trzeba znaleźć kasę na trenera, miejsce gzie można trenować w cywilizowanych warunkach itd. Niestety na to potrzeba kasy, a kasa ucieka na 100 000 premii po miesiącu pracy dla urzędasów cudaka i później brakuje. Był COS w Zakopanym z którego nasza kara zawsze wylatywała na igrzyska, od dziesięcioleci, co się z nim stało? A Zieliński trenuje za własną kasę w Gruzji.

ps. Uzdolniony 12 latek jest w każdej szkole, każdy z nich pojedzie na igrzyska? Nie. Pojedzie jeden może dwóch w skali całego kraju, niestety w wieku 12 lat nie można powiedzieć który. Dlatego nie można traktować sportu młodzieżowego jako przygotowań do igrzysk. Tylko jako przygotowanie ludzi do życia, w jak najszerszej skali. Wtedy 20 % z tych 12 latków w wieku 18-19 lat będzie prezentowało poziom uprawniający ich o rozpoczęcia przygotowań do igrzysk. Nie dziesięcioletnich a kilkuletnich, w zależności o terminu igrzysk. Za ten właśnie okres opowiada rząd najbardziej bezpośrednio, bo tu już nie ma żartów, albo się z młodego zdolnego zrobi mistrza, albo nie i w tym wypadku 4 lata to wystarczający zapas czasu. Tłumaczenie ze nie ma wyników bo cztery lata temu nie było w 40 000 000 kraju żadnego 19 latka który rokował by na dobry występ jest na prawdę żenujące.

felipe 15.08.2012 11:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1269076)
Twierdzisz że zdrowego wysportowanego 19 latka nie da się w dwa lata nauczyć skakać w dal? Albo rzucać oszczepem?

Dokładnie tak twierdzę.
Tzn oczywiście, że da się nauczyć wielu rzeczy, ale moim zdaniem absolutnie nie na poziomie medalowym. "Geniusz" rzecz jasna coś osiągnie w krótkim czasie, ba - nawet się przebranżowi (np. taki Marcin Gortat, który jeszcze relatywnie nie tak dawno trenował jako bramkarz piłkarski), ale my tu cały czas chcemy uzdrowić system, a więc rozmawiamy o sporcie "masowym". A do niego trzeba ciągłości i wieloletniej pracy od podstaw, z tysiącami dzieciaków. Tak - dzieciaków. Jako osoba interesująca się sportem wiesz zapewne doskonale, że w dzisiejszym sporcie mamy pełno triumfatorów - nastolatków. Mało kto zaczyna "prawdziwy" trening w wieku 19 lat, jeśli chce znaczyć cokolwiek więcej w swojej dyscyplinie na szczeblu profesjonalnym.

Cytat:

Uzdolniony 12 latek jest w każdej szkole, każdy z nich pojedzie na igrzyska? Nie. Pojedzie jeden może dwóch w skali całego kraju, niestety w wieku 12 lat nie można powiedzieć który. Dlatego nie można traktować sportu młodzieżowego jako przygotowań do igrzysk. Tylko jako przygotowanie ludzi do życia, w jak najszerszej skali. Wtedy 20 % z tych 12 latków w wieku 18-19 lat będzie prezentowało poziom uprawniający ich o rozpoczęcia przygotowań do igrzysk. Nie dziesięcioletnich a kilkuletnich, w zależności o terminu igrzysk. Za ten właśnie okres opowiada rząd najbardziej bezpośrednio, bo tu już nie ma żartów, albo się z młodego zdolnego zrobi mistrza, albo nie i w tym wypadku 4 lata to wystarczający zapas czasu. Tłumaczenie ze nie ma wyników bo cztery lata temu nie było w 40 000 000 kraju żadnego 19 latka który rokował by na dobry występ jest na prawdę żenujące.
Ale ja nigdzie nie powiedziałem, że celem Państwa jest np. wskazanie 12 letniego biegacza Jasia Kowalskiego jako przyszłego Olimpijczyka i inwestowanie w niego. To byłby absurd, przeceiż Jaś może zacząć pić alkohol, zmienić dyscyplinę w wieku 16 lat, czy w najlepszym przypadku odkryć w sobie talent matematyczny i (już jako Jan) pójść na AGH :) Bardziej chodziło mi o to, że celem każdego rządu jest dbanie o profesjonalne kluby sportowe / związki (np. kajakowe, lekkoatletyczne) miały spokój i warunki do ciągłości pracy. Z Jasiem i jego kolegami w różnym wieku. Świat idzie do przodu i obawiam się, że kto rozpoczyna poważny trening w wieku wskazanym przez Ciebie może nie zdążyć z sukcesami.
W tym kontekście mówiłem o ciągłości i pracy wieloletniej. Z setki dwunastolatków na Olimpiadę pojedzie jeden - tu masz rację. Chodzi o to, by dać im szansę, taka jaką mają ich rówieśnicy z Zachodu.

wislak68 15.08.2012 12:38

I jeszcze coś o AG:
http://biznes.interia.pl/finanse-oso...prawia,1831762
"W październiku 2007 sąd w Starogardzie Gdańskim skazał go na 2 lata, w zawieszeniu na 4 lata, za wyłudzenie 30 tys. zł i podrobienie dokumentów. Z kolei w październiku 2008 sąd w Malborku - na rok i 9 miesięcy, w zawieszeniu na 2 lata, za sprawę Multikas, gdzie wyłudził od ponad 300 osób 174 tys. zł. Zobowiązany przez sąd do oddania poszkodowanym pieniędzy, nigdy tego nie zrobił. Ostatni wyrok jest z sierpnia 2009 - sąd Gdańsk-Północ orzekł 2 lata w zawieszeniu na 5 lat i 3,6 tys. zł grzywny. Za wyłudzenie 100 tys. zł kredytu przy wykorzystaniu 12 "słupów", którym sfałszował dokumenty i podpisy. Łącznie w zawiasach Plichta dostał do tej pory 7 lat i 3 miesiące. Z powodu stawianych mu zarzutów spędził też trzy miesiące w areszcie. Chociaż prawo zabrania osobom skazanym za przestępstwo przeciwko mieniu zasiadać w kierownictwie spółek, Plichta bez kłopotu rejestrował kolejne firmy. Żaden sąd nie sprawdził, czy był karany, a Plichta nie przedstawiał sądowi rejestrowemu zaświadczenia o niekaralności."

Belzebub 15.08.2012 12:42

Heh Drozd proszę Cię..Chyba nie masz pojęcia o trenowaniu, tym bardziej o walczeniu o medale olimpijskie..W tym wieku (19 lat) to można zacząć trenować którąkolwiek dyscypline sportu, ale tylko w wymiarze amatroskim.
Aby realnie mysleć o sukcesach na arenie Polskiej trzeba zacząć trenować w wieku najpóźniej 10 lat :)
Co powinno zrobić Państwo? Dać pieniądzę na selekcje właśnie w wieku 8-10 lat całego rocznika, w całej Polsce..Fizyczne testy kompetencji w szerokim zakresie,z takich wyników da się już trochę przewidzieć. Po drugie zwiekszyć pieniądze na Szkoły Sportowe, SKSy działające na zasadzie prawdziwego klubu (sprzęt, zawody itd.), a nie tylko miejsca by się móc "poruszać"..Infrastrukturę do wielu dyscyplin posiadamy, trochę trzeba doinwestować i na salach gimnastcznych, orlikach dałoby się wytrenować przedstawicieli niemal każdej dyscypliny sportu..Wystarczy godnie opłacić trenerów, w klubach sportowych również,, dać pieniądzę na "sprzęt" i w perspektywie kilku(nastu) lat sukcesu może przyjdą..

Drozd 15.08.2012 12:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Belzebub (Post 1269104)
Heh Drozd proszę Cię..Chyba nie masz pojęcia o trenowaniu, tym bardziej o walczeniu o medale olimpijskie..W tym wieku (19 lat) to można zacząć trenować którąkolwiek dyscypline sportu, ale tylko w wymiarze amatroskim.
Aby realnie mysleć o sukcesach na arenie Polskiej trzeba zacząć trenować w wieku najpóźniej 10 lat :)
Co powinno zrobić Państwo? Dać pieniądzę na selekcje właśnie w wieku 8-10 lat całego rocznika, w całej Polsce..Fizyczne testy kompetencji w szerokim zakresie,z takich wyników da się już trochę przewidzieć. Po drugie zwiekszyć pieniądze na Szkoły Sportowe, SKSy działające na zasadzie prawdziwego klubu (sprzęt, zawody itd.), a nie tylko miejsca by się móc "poruszać"..Infrastrukturę do wielu dyscyplin posiadamy, trochę trzeba doinwestować i na salach gimnastcznych, orlikach dałoby się wytrenować przedstawicieli niemal każdej dyscypliny sportu..Wystarczy godnie opłacić trenerów, w klubach sportowych również,, dać pieniądzę na "sprzęt" i w perspektywie kilku(nastu) lat sukcesu może przyjdą..

Panowie o ch... czytajcie co piszę. W wieku 18-19 lat zaczyna się poważny trening, ale gdzie ja napisałem że wcześniej treningu nie było? Był ale miał inny cel, niż przygotowania olimpijskie. Miał cel tak pokierować rozwojem dorastającego człowieka który już w wieku 12 lat wyrastał ponad przeciętność, żeby jako 18 latek prezentował poziom rokujący na przestrzeni kilku kolejnych lat na osiągnięcie pozycji medalowej. Czyli do wieku 18-19 lat szkolenie powinno być ogólnorozwojowe, a cel wyćwiczyć jak najwięcej 18 19 latków którzy będą gotowi poświęcić się prawdziwym przygotowaniom już nie traktowanym jako ciekawe zajęcia poza szkołą, a jako formę zawodu sposób życia, podporządkowany jednemu celowi. I tu jest potrzebne państwo z systemem stypendiów, siecią ośrodków przygotowań, zapleczem trenerskim itd. To w tym okresie można z mistrza świata juniorów zrobić mistrza olimpijskiego albo zmarnowany talent.

wislak68 15.08.2012 13:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zwierze (Post 1269046)
Wiślak. Jak mniemam jesteś z tego rocznika co masz przy nicku. Napisz mi proszę, bo jestem chyba za młody. W jaki sposób można wyszkolić zawodnika w cztery lata? Tzn nie, że mieć i go tylko doszlifować, tylko znaleźć i wyszkolić na mistrza? I od razu pytanie które jest na poziomie waszego rozumowania. Zasługą czyjego rządu jest forma Justyny Kowalczyk?

Jesteś zdecydowanie za młody. Dlatego wyjaśniam:
1. W przygotowaniach bazujesz generalnie na zawodnikach którzy na poprzedniej olimpiadzie startowali/byli w kręgu zainteresowań. I jest to główna cześć kadry objęta przygotowaniami.
2. Grupa ta w spoób naturalny zmniejsza się w wyniku starzenia się zawodników/kontuzji. Jest jednak uzupełniania w sposób naturalny poprzez dopływ zawodników nowych (młodych, wyleczonych itp).
3. Twierdzenie że "nowy rząd" ma każdorazowo co cztery lata szkolić nowych zawodników na IO jest wyjątkowo demagogiczne. "Nowy rząd" obejmuje już pewne "aktywa"(w sensie istniejącego potencjału zawodników) i zaczyna tym "gospodarować". Jeśli robi to dobrze te "aktywa" rosną, jeśli robi to źle spadają. IO są miarą za pomocą której możemy to ocenić.
4. Piękny przykład tego jak zarządzać tymi aktywami dały Chiny (2004-2008 ilość medali wzrosła z 63 do 100) czy GB (2004-2012 ilość medali wzrosła 30 do 65). Mająca podobny system organizacji sportu wyczynowego Polska podąża w kierunku odwrotnym.
5. Przykład Kowalczyk akurat niczego nie wyjaśnia. Z tego względu że to ona sama finansuje zarówno przygotowania jak i swoją ekipę (trenerzy, smarowanie nart itp; być może nie masz tego świadomości ale w trakcie np: mistrzostw świata jej trenerzy i ludzie od smarowania pracują tylko dla niej i nie pomagają w żadnym stopniu innym polskim zawodnikom). Podobnie jak np: Radwańska. Od czasu do czasu zdarzają się takie fenomeny które samą tylko siłą swojego talentu i osobowości potrafią funcjonować nie w systemie ale obok niego (a w zasadzie wbrew niemu).

wislak68 15.08.2012 14:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JEDREK76 (Post 1269060)
Zwierze kiedyś w zamierzchłej "ciemnej" przeszłości, co to CBA, ABW i prokuratury ścigały niewinnych aferzystów o 6.00 rano łamały mir domowy, budząc mieszkańców, zakuwając w kajdanki łapowników, opozycyjna wówczas partia miłości broniąca "demokracji" i "praworządności" usiłowała udowodnić, że to o co pytasz, czyli znalezienie talentu i wyszkolenie go jest możliwe w ciągu 5 miesięcy.

http://wpolityce.pl/wydarzenia/34042...je-z-2006-roku

Nie dziw się więc, jeśli obecnie ktoś próbuje rozliczać za "osiągnięcia" polskich sportowców partię, która rządzi od 5 lat.

Celowo nie chciałem podnosic tego argumentu bo w sumie jaki jest sens powoływania się na blagierstwa PO. Jako ciekawostkę dodam tylko że konferencja na której obarczano PiS odpowiedzialnością za "porażkę na olimpiadzie w Turynie" odbywała się akurat w czasie gdy medale zdobywali Sikora i Kowalczyk. Do dziś pamiętam głupią minę Mira gdy dziennikarze poprosili go o skomentowanie wyników polskiej biegaczki i biatlonisty.
I dygresja druga: jak widać sama ministra zauważa potrzebę zmian w zwiazkach i systemie przygotowań. Oczywiste pytanie które się nasuwa: dlaczego dopiero teraz?

wislak68 15.08.2012 14:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 1269084)
Dokładnie tak twierdzę.
Tzn oczywiście, że da się nauczyć wielu rzeczy, ale moim zdaniem absolutnie nie na poziomie medalowym. "Geniusz" rzecz jasna coś osiągnie w krótkim czasie, ba - nawet się przebranżowi (np. taki Marcin Gortat, który jeszcze relatywnie nie tak dawno trenował jako bramkarz piłkarski), ale my tu cały czas chcemy uzdrowić system, a więc rozmawiamy o sporcie "masowym". A do niego trzeba ciągłości i wieloletniej pracy od podstaw, z tysiącami dzieciaków. Tak - dzieciaków. Jako osoba interesująca się sportem wiesz zapewne doskonale, że w dzisiejszym sporcie mamy pełno triumfatorów - nastolatków. Mało kto zaczyna "prawdziwy" trening w wieku 19 lat, jeśli chce znaczyć cokolwiek więcej w swojej dyscyplinie na szczeblu profesjonalnym.

Moim zdaniem to podkreślone to kompletne nieporozumienie. Przełożenie "masowości sportu" na wyniki w sporcie wyczynowym jest absolutnie minimalne. O ile mi wiadomo to pomimo ostatnich sukcesow Brytyjczyków czy Chińczyków "masowość" sportu w tych krajach bynajmniej nie wzrosła. Sukcesy w sporcie wyczynowym osiąga się nie poprzez zwiększenia liczby uprawiajacych dany sport ale poprzez intensyfikację nakładów (trenerzy,warunki treningowe, opieka medyczna, farmakologia, sparingpartnerzy, odżywianie, utrzymanie zawodnika itp, itd) na grupkę już wyselekcjonowanych. I w tym procesie efekt przygotowań jest znacznie ważniejszy niż efekt wstępnej selekcji. W dziesiejszych czasach medale zdobywają nie "fenomeny" (choć i to się zdarza) ale "pracusie".

Zwierze 15.08.2012 15:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1269112)
Jesteś zdecydowanie za młody. Dlatego wyjaśniam:
1. W przygotowaniach bazujesz generalnie na zawodnikach którzy na poprzedniej olimpiadzie startowali/byli w kręgu zainteresowań. I jest to główna cześć kadry objęta przygotowaniami.

Aż tak strasznie nie śledziłem olimpiady. Ale co do tego punktu, to przejechaliśmy się na nim. A dokładniej to na zawodnikach którzy startowali na poprzedniej olimpiadzie a w tym roku po prostu nie powinni jechać na IO bo są za starzy...
Ale to raczej temat nie do tego wątku.

felipe 15.08.2012 15:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1269126)
Sukcesy w sporcie wyczynowym osiąga się nie poprzez zwiększenia liczby uprawiajacych dany sport ale poprzez intensyfikację nakładów (trenerzy,warunki treningowe, opieka medyczna, farmakologia, sparingpartnerzy, odżywianie, utrzymanie zawodnika itp, itd) na grupkę już wyselekcjonowanych.

Ale to stwierdzenie nie wyklucza się z moją tezą.
Obaj widzimy to, że sukcesy osiągają w większości "pracusie". Pracusie, którzy muszą być wyselekcjonowani w wieku np. 18/19 lat, i w rozwój których nalezy od tego momentu inwestować duże środki. Aby jednak mieć grupę np. 20 uzdolnionych, pracowitych wioślarzy we wspomnianym wieku (z których później kilku będzie mialo szanse medalowe na najważniejszych imprezach), wcześniej treningowi wioślarskiemu i obserwacji musi być moim zdaniem poddana grupa np. 40 / 60/ 100 amatorów w wieku licealnym, czy nawet gimnazjalnym (tak się sport rozwija np. w pływaniu czy gimnastyce)! Czyli grupa sportowców poddawana jest stosownemu reżimowi treningowemu kilka lat, podczas rządzenia różnych partii.

Musi była rywalizacja, wybór już na poziomie juniorskim sensu stricte- tutaj widzę raczej tą masowość. Może się nieprecyzyjnie wyraziłem wcześniej.

wislak68 15.08.2012 16:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zwierze (Post 1269142)
Aż tak strasznie nie śledziłem olimpiady. Ale co do tego punktu, to przejechaliśmy się na nim. A dokładniej to na zawodnikach którzy startowali na poprzedniej olimpiadzie a w tym roku po prostu nie powinni jechać na IO bo są za starzy...
Ale to raczej temat nie do tego wątku.

No widzisz i tu jest między nami różnica. Ty twierdzisz że problemem jest wiek a ja że zawalono przygotowania. Żeby nie być gołosłownym podam przykład Majewskiego. Chłop ma już swoje lata ale nie przeszkodziło mu to wygrać. Z drugiej strony weźmy chociażby Kszczota czy Lewandowskiego. Młode chłopaki które nie są w stanie zrobić na IO nawet swojej życiówki. Czy to nie każe się zastanowić nad przygotowaniami? Jeśli weźmiemy pod uwagę że pływacy czy lekkoatleci generalnie osiągali wyniki mocno poniżej swoich życiówek a nasz drugi złoty medalista przygotowywał sie do IO za własne pieniądze i poza kadrą to wnioski na temat systemu przygotowań nasuwają się chyba same. Z czym zgadza się w załączonym przez jedrka linku nawet sama ministra.
Dlatego zamiast koncentrować się na demagogi w rodzaju tej o "braku możliwości wytrenowania w ciągu cztrech lat mistrza olimpijskiego" warto było by zrozumieć przyczyny dla których nie wykorzystano potencjału już istniejącego.

wislak68 15.08.2012 17:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 1269147)
Ale to stwierdzenie nie wyklucza się z moją tezą.
Obaj widzimy to, że sukcesy osiągają w większości "pracusie". Pracusie, którzy muszą być wyselekcjonowani w wieku np. 18/19 lat, i w rozwój których nalezy od tego momentu inwestować duże środki. Aby jednak mieć grupę np. 20 uzdolnionych, pracowitych wioślarzy we wspomnianym wieku (z których później kilku będzie mialo szanse medalowe na najważniejszych imprezach), wcześniej treningowi wioślarskiemu i obserwacji musi być moim zdaniem poddana grupa np. 40 / 60/ 100 amatorów w wieku licealnym, czy nawet gimnazjalnym (tak się sport rozwija np. w pływaniu czy gimnastyce)! Czyli grupa sportowców poddawana jest stosownemu reżimowi treningowemu kilka lat, podczas rządzenia różnych partii.

Musi była rywalizacja, wybór już na poziomie juniorskim sensu stricte- tutaj widzę raczej tą masowość. Może się nieprecyzyjnie wyraziłem wcześniej.

Selekcja o której wspominasz (a w zasadzie preselekcja) dokonywana jest w sposób ciągły i żadne rządy nic do tego nie mają. Żeby nie być gołosłownym to sprawdź proszę ilu nowych wioślarzy (żeby trzymać się tego przykładu) mieliśmy w kadrze w porównaniu do Pekinu. Problem ostatnich IO był zdecydowanie etap przygotowań. A za to odpowiada również ministerstwo. W poprzednich postach wymieniłem czyniki które na to wpłynęły. Mogę jeszcze zasugerować prześledzenie w tym kontekście losów Słomińskiego i jego teamu pływackiego. Bardzo pouczjąca historia pokazująca jak spieprzyć coś co przynosi efekty. Dlatego twierdzenie że obwinianie ministerstwa za kiepskie wyniki na Olimpiadzie to przykład "obłędu i zaślepienia" które może okazywać tylko "pisowski leming" wydaje mi się być bardzo mocno na wyrost. Zdecydowanie istnieją mocne przesłanki aby winą (a przynajmniej sporą jej częścią) obciążać właśnie ministerswo. Co przyznaje zresztą sama ministra.

AYALA 16.08.2012 09:02

nie od dziś wiadomo że najlepsi sportowcy pochodza z dołów społecznych a niestety treningi w klubach piłkarskich dla dzieci i młodzieży są już od kilku lat płatne (trzeba opłacc trenera,kupic sprzęt,zapłacic za obóz)i nie kazdego rodzica jest przy obecnym kryzysie na to stac , dlatego najbardziej utalentowani chłopcy często do klubów nie trafiają więc i potem trenerzy mają słabszy materiał do trenowania

Drozd 16.08.2012 09:05

Cytat:

Przez cztery lata nikt nie sprawdził, czy Amber Gold ma pozwolenie na handel złotem. Nie zrobił tego także Narodowy Bank Polski – pisze „Rzeczpospolita”.

Marcin Plichta wykorzystał – według gazety - dziurę w polskim prawie. Jako osoba karana nie miał szans na wpis do rejestru firm handlujących złotem. Obracał nim więc bez zezwolenia. Nikt jednak nie sprawdził, czy Amber Gold w ogóle może prowadzić taką działalność.

Handel złotem lub np. platyną to tzw. działalność kantorowa, która jest rejestrowana i kontrolowana przez Narodowy Bank Polski.
– Działalność kantorowa bez zezwolenia jest nielegalna – przyznaje „Rzeczpospolitej” Joanna Borowczak z NBP. Podkreśla, że NBP może kontrolować tylko przedsiębiorców starających się o wpis do rejestru. – Robimy to, sprawdzamy także niekaralność przedsiębiorcy – zapewnia Borowczak.

NBP nie sprawdził jednak, czy firma, która działa na rynku i prowadzi szeroką kampanię promocyjną, jest do rejestru wpisana. Nie zrobiła tego także żadna inna instytucja publiczna.

http://niezalezna.pl/31923-amber-gol...bez-pozwolenia

wislak68 16.08.2012 12:47

A tutaj taka ciekawostka:
http://fakty.interia.pl/polska/news/...mojego,1832911
"B. przywódca Solidarności podkreślił, że nie ma nic wspólnego z powstającym filmem."
Biedny Bolek.
Pamiętam że niektórzy na tym forum bronili Adamowicza argumentując że chwaląc AG wypowiadał tylko standardowe formułki. A zatem proszę link:
http://niezalezna.pl/31918-polityk-p...ld-o-pieniadze
„Na prośbę Pana Andrzeja Wajdy przesyłam Panu ofertę współpracy przy realizacji jego najnowszego filmu pt. "Lech Wałęsa";. Gorąco namawiam Pana do wsparcia tego projektu"– napisał prezydent Adamowicz pod koniec 2011 r. do skazanego siedmioma wyrokami za oszustwa finansowe Marcina Plichty, prezesa Amber Gold.

Drozd 16.08.2012 15:27

By uzyskać wyższe limity CO2 Polska zgłosiła Komisji Europejskiej inwestycję, której budowa do dziś nie ruszyła, informuje "Rzeczpospolita".
Ciężki zarzut o okłamywaniu KE postawił Warszawie EurActiv.com, opiniotwórczy portal informujący o sprawach związanych z UE, piszący w 15 językach.

Zdaniem portalu Polska próbowała wprowadzić w błąd Komisję Europejską, wpisując elektrownię Łęczna na listę inwestycji, objętych zwolnieniami z opłat za emisję dwutlenku węgla. Warunkiem ulgi w wysokości 33 mln euro było fizyczne uruchomienie procesu inwestycyjnego do końca 2008 r. Tymczasem do dziś w miejscu, gdzie według polskiego rządu powstaje elektrownia, rolnicy uprawiają pola.


To są jakieś jaja. Co na to lemingi? Może jakiś komentarz?

wislak68 16.08.2012 15:38

W nawiązaniu do dyskusji makroekonomicznej z kolegą Ajaxem pozwolę sobie zamieścić link do kolejnego artykułu prognozującego duże kłopoty:
http://biznes.interia.pl/raport/kryz...udzkim,1832893
A a nawiązaniu do dyskusji o "czworokącie bermudzkim" coś o tym jak to się robi na kolei:
http://niezalezna.pl/31919-sami-swoi-na-kolei
"Frąk przez wiele lat pracował w Polskich Kolejach Państwowych, po podziale przedsiębiorstwa na wiele podmiotów trafił do PKP Polskie Linie Kolejowe. Pełnił tam funkcję dyrektora biura automatyki i telekomunikacji. Od niedawna Frąk jest prezesem prywatnej spółki… [zakaz publikacji wyrokiem sądu z dn. 24 lipca 2012 r. z powództwa firmy Kombud]. Radomska spółka to potentat na polskim rynku kolejowym. Wygrała wiele przetargów na prace przy inwestycjach kolejowych w Polsce. Inwestycje te zamawia PLK, czyli wieloletni pracodawca Frąka.
Jak ustaliła „Gazeta Polska Codziennie", prezes radomskiego potentata wciąż jest w państwowej spółce zatrudniony, choć przebywa na urlopie bezpłatnym. Frąk do prywatnej spółki przeszedł na zasadzie… umowy zawartej między PLK a firmą radomską.
„Kazimierz Frąk jest urlopowanym pracownikiem PKP PLK SA na mocy porozumienia zawartego między PKP PLK SA a Z.A. Kombud SA opartego na artykule 174 1 par. 1 Kodeksu Pracy" – przyznał w przysłanym nam mejlu Michał Ilczewski, członek zarządu spółki… [zakaz publikacji wyrokiem sądu z dn. 24 lipca 2012 r. z powództwa firmy Kombud].
De facto oznacza to, że państwowa spółka zamawiająca przetargi oddelegowała swojego pracownika do firmy w przetargach tych uczestniczącej"
Od siebie dodam że pan Frąk jest bardzo aktywnym działaczem PO (zdaje się że był nawet w komitecie poparcie Komoruskiego). Z innych ciekawostek: jego firma instalowała urządzenia na odcinku koło Szczekocin (tam gdzie zdarzył się wypadek). Uzyskał sądowy zakaz publikacji przez GPC nazwy jego firmy.

Arapaho 17.08.2012 09:47

Finlandia coraz poważniej rozważa wyjście ze strefy Euro

Cytat:

Fińscy urzędnicy opracowali już plan dotyczący ewentualnego rozpadu strefy euro. Według szefa fińskiego MSZ, taki scenariusz jest nieunikniony.

- Nie ma żadnych zasad wychodzenia ze strefy euro, ale to tylko kwestia czasu. Południe lub północ będą musiały się odłączyć, ponieważ te ograniczenia walutowe uprzykrzają życie milionom ludzi i niszczą przyszłość Europy. To całkowita katastrofa. Jeśli będziemy iść tą drogą, zabraknie nam pieniędzy. Ale nikt w Europie nie chce jako pierwszy wyjść ze strefy euro i wziąć odpowiedzialności - oświadczył minister spraw zagranicznych Finlandii.

Szef fińskiego MSZ twierdzi, że już teraz europejscy przywódcy powinni się przygotować na zbliżający się rozpad strefy euro, i podkreśla, że rozpad eurolandu nie oznacza końca Unii Europejskiej. Zgodnie z jego zapewnieniami, Finlandia opracowała już „plan operacyjny na każdą ewentualność”.

Finlandia, która może wykorzystać prawo weta do zablokowania nowych środków ratunkowych, nalega na gwarancje ze strony Grecji i Hiszpanii w zamian za pożyczki pomocowe.

St@chu 17.08.2012 10:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1269475)
Finlandia coraz poważniej rozważa wyjście ze strefy Euro

Nigdzie w załączonej wypowiedzi nie jest napisane, że Finlandia rozważa wyjście ze strefy Euro. Informacja dotyczy jedynie tego, że przygotwują scenariusz zdarzeń związany z możliwością rozpadu strefy lub wyjścia z niej poszczególnych członków, a to jednak trochę co innego. Proszę nie ulegać buńczucznym tytułom z portali internetowych.

Mam nadzieję, że i nasze MF stara się choć w minimalnym stopniu antycypować przyszłość i tam też tworzą analogiczne scenariusze.

Drozd 17.08.2012 10:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez St@chu (Post 1269485)
Nigdzie w załączonej wypowiedzi nie jest napisane, że Finlandia rozważa wyjście ze strefy Euro. Informacja dotyczy jedynie tego, że przygotwują scenariusz zdarzeń związany z możliwością rozpadu strefy lub wyjścia z niej poszczególnych członków, a to jednak trochę co innego. Proszę nie ulegać buńczucznym tytułom z portali internetowych.

Mam nadzieję, że i nasze MF stara się choć w minimalnym stopniu antycypować przyszłość i tam też tworzą analogiczne scenariusze.

Nigdzie nie jest napisane?

Nie ma żadnych zasad wychodzenia ze strefy euro, ale to tylko kwestia czasu. Południe lub północ będą musiały się odłączyć, ponieważ te ograniczenia walutowe uprzykrzają życie milionom ludzi i niszczą przyszłość Europy. To całkowita katastrofa. Jeśli będziemy iść tą drogą, zabraknie nam pieniędzy. Ale nikt w Europie nie chce jako pierwszy wyjść ze strefy euro i wziąć odpowiedzialności - oświadczył minister spraw zagranicznych Finlandii.

Proponuję przemyć oczęta rumiankiem. To tylko pokazuje jakim frajerem jest cudak dając nasze rezerwy na ratowanie tonącego okrętu.

Marszałek 17.08.2012 10:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1269488)

Proponuję przemyć oczęta rumiankiem. To tylko pokazuje jakim frajerem jest cudak dając nasze rezerwy na ratowanie tonącego okrętu.

Zasadniczo to on frajerem nie jest,bo nie daje ze swojej kiesy:)on jest mężem stanu i wybitnym europejczykiem. I nie mów mi ,że nie jest,bo przypomnę Ci ile ma medali, a dostał je przecież za zasługi.

W ogóle to tak sobie myślę. Premier jest młody, jeszcze jedną kadencje da rade, i w tym czasie ustanowić monarchię Tusków. Sukcesor już jest, jego syn a to najistotniejsze w monarchii. W sumie w czym problem? Ileż to kasy zaoszczędzono by na wybory, urząd Prezydenta by się zniosło. W czasach kryzysu warto o tym pomyśleć. Tym bardziej, że uniknęlibyśmy na stałe groźby powrotu Kaczyńskiego do władzy. Tak więc nie dość, że oszczędność kasy, dwa, zażegnalibyśmy niebezpieczeństwo totalitarne raz na zawsze i co istotne, skończyłyby się igrzyska przed i po wyborowe. Naród na to zasługuje, czyli na spokój i rozwagę. Albo jakby powiedział nam nasz Premier, Polacy na to zasługują. Na więcej.

St@chu 17.08.2012 11:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1269488)
Nigdzie nie jest napisane?

Nie ma żadnych zasad wychodzenia ze strefy euro, ale to tylko kwestia czasu. Południe lub północ będą musiały się odłączyć, ponieważ te ograniczenia walutowe uprzykrzają życie milionom ludzi i niszczą przyszłość Europy. To całkowita katastrofa. Jeśli będziemy iść tą drogą, zabraknie nam pieniędzy. Ale nikt w Europie nie chce jako pierwszy wyjść ze strefy euro i wziąć odpowiedzialności - oświadczył minister spraw zagranicznych Finlandii.

Proponuję przemyć oczęta rumiankiem. To tylko pokazuje jakim frajerem jest cudak dając nasze rezerwy na ratowanie tonącego okrętu.

No i gdzie tu jest napisane, że to konkretnie Finladnia planuje wyjść ze strefy euro?

Drozd 17.08.2012 11:24

Nie ma napisane że konkretnie Finlandia, ale jest napisane ze rozpad strefy euro to tylko kwestia czasu tylko nikt nie chce być pierwszy.

Łapiesz?

St@chu 17.08.2012 11:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1269502)
Nie ma napisane że konkretnie Finlandia, ale jest napisane ze rozpad strefy euro to tylko kwestia czasu tylko nikt nie chce być pierwszy.

Łapiesz?

Czy zatem zanim zaleciłeś mi przemycie oczu rumiankiem przeczytałeś, co napisałem poprzednio, a co teraz i sam powtórzyłeś?

"Nigdzie w załączonej wypowiedzi nie jest napisane, że Finlandia rozważa wyjście ze strefy Euro. Informacja dotyczy jedynie tego, że przygotwują scenariusz zdarzeń związany z możliwością rozpadu strefy lub wyjścia z niej poszczególnych członków, a to jednak trochę co innego. Proszę nie ulegać buńczucznym tytułom z portali internetowych."

Gwiaździsty 17.08.2012 11:54

Swołocz przygotowuje skok na SKOK-i :

Cytat:

Walcząc z Amber Gold, zlikwidują SKOK-i


Amber Gold nie ma żadnego wpływu na sytuację sektora finansowego – orzekli członkowie Komitetu Stabilności Finansowej. Kto w takim razie zagraża systemowi bankowemu w Polsce? – To Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe. Afera wokół parabanków posłuży rządowi do ostatecznej rozprawy z kasami – twierdzą eksperci.

Komitet Stabilności Finansowej zwołano, aby opracować sposoby skutecznej ochrony obywateli przed działalnością parabanków. W posiedzeniu – oprócz premiera – udział wzięli ministrowie finansów i sprawiedliwości, szefowie Narodowego Banku Polskiego, Komisji Nadzoru Finansowego, Prokuratury Generalnej, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Aż tyle ważnych osób zajmowało się przez pół dnia Amber Gold, by na koniec stwierdzić, że tak mały parabank nie stanowi żadnego zagrożenia dla polskiego sektora finansowego. Takie były komentarze do wczorajszego posiedzenia ministra finansów Jacka Rostowskiego oraz szefa KNF Andrzeja Jakubiaka.

W świetle tych opinii dziwi wzmożona troska władz o klientów parabanków, tym bardziej że to instytucje państwowe pozwoliły Amber Gold przez cztery lata obracać złotem, mimo że spółka nie miała do tego uprawnień, narażając w ten sposób jej klientów na utratę oszczędności. – Jakbyśmy wszyscy poszli po pieniądze do PKO BP, to też byśmy ich nie dostali, więc Amber Gold nie jest żadnym wyjątkiem od reguły. Zastanawia mnie więc, skąd nagle taki zapał do ochrony ludzi akurat przed Amber Gold – dziwi się prof. Robert Gwiazdowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha.

Zdaniem prof. Grażyny Ancyparowicz, byłej dyrektor departamentu finansów Głównego Urzędu Statystycznego, rozgłos wokół Amber Gold to przygotowanie propagandowe do zamachu na Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe. Jednym z elementów tego planu jest częste nazywanie SKOK-ów parabankami, a więc sytuowanie mającego wieloletnią tradycję systemu kas spółdzielczych na równi z Amber Gold.

Tymczasem, w przeciwieństwie do Amber Gold, SKOK-i są pełnoprawnym uczestnikiem rynku finansowego, ponieważ to właśnie spółdzielcze kasy oszczędnościowe – oprócz banków i towarzystw ubezpieczeniowych – są w Polsce jedynymi instytucjami, które mogą przyjmować depozyty. Poza tym oszczędności członków SKOK-ów ubezpieczone są do wysokości 100 tys. euro, zatem kas nie można zaliczyć do parabanków, które funkcjonują poza systemem zabezpieczeń finansowych.

Nazywanie więc SKOK-ów parabankami i porównywanie ich do Amber Gold jest zupełnie nieuprawnione. Zdaniem przedstawicieli kas to element kampanii, która od wielu lat prowadzona jest przeciwko SKOK-om, aby je zdezawuować i potem zlikwidować. Placówki po upadłych kasach z 2,5-milionową rzeszą członków chętnie przejmą zagraniczne banki. To właśnie temu służą podejmowane przez posłów Platformy Obywatelskiej inicjatywy ustawodawcze, mające poddać SKOK-i kontroli państwowych urzędników. Wiele wskazuje na to, że wczorajsze posiedzenie Komitetu Stabilności Finansowej w sprawie parabanków było kolejnym etapem tego planu.
http://niezalezna.pl/31958-walczac-z...kwiduja-skok-i

Marszałek 17.08.2012 12:05

Tak po ludzku tez by mnie w....iało,że tyle jest poza systemem:)

Arapaho 17.08.2012 13:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez St@chu (Post 1269503)
Czy zatem zanim zaleciłeś mi przemycie oczu rumiankiem przeczytałeś, co napisałem poprzednio, a co teraz i sam powtórzyłeś?

"Nigdzie w załączonej wypowiedzi nie jest napisane, że Finlandia rozważa wyjście ze strefy Euro. Informacja dotyczy jedynie tego, że przygotwują scenariusz zdarzeń związany z możliwością rozpadu strefy lub wyjścia z niej poszczególnych członków, a to jednak trochę co innego. Proszę nie ulegać buńczucznym tytułom z portali internetowych."

Napisałem że Finlandia rozważa wyjście ze strefy Euro a ty że Finlandia przygotowywuje scenariusz związany z możliwością rozpadu strefy euro lub wyjścia z niej poszczególnych członków. Chyba nie sądzisz że Finlandia przygotowywuje scenariusz rozpadu strefy euro tylko w związku z tym że np. Grecja czy Hiszpania miałaby z niej wystąpić? Zresztą nie tylko ja taki wniosek z tej wypowiedzi wyciągam :

Cytat:

Zdaniem gazety "Kauppalehti" wypowiedź pani minister może oznaczać, że Finlandia "nie będzie trzymać się euro za wszelką cenę i jest przygotowana na każdy scenariusz", w tym porzucenie wspólnej unijnej waluty.

St@chu 17.08.2012 13:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1269550)
Napisałem że Finlandia rozważa wyjście ze strefy Euro a ty że Finlandia przygotowywuje scenariusz związany z możliwością rozpadu strefy euro lub wyjścia z niej poszczególnych członków. Chyba nie sądzisz że Finlandia przygotowywuje scenariusz rozpadu strefy euro tylko w związku z tym że np. Grecja czy Hiszpania miałaby z niej wystąpić? Zresztą nie tylko ja taki wniosek z tej wypowiedzi wyciągam :

Finlandia przygotowuje się na każdą możliwość i każdy rozsądnie zarządzany kraj nie tylko w Europie, ale i na świecie (mam tu na myśli szczególnie większe gospodarki) powinien podążyć jej tropem, jeśli za jakiś czas nie chce obudzić się z ręką w nocniku.
Nie odbieram działań rządu Finlandii jako czegoś, co przybliża nas do rozpadu strefy lub jest wskazówką, że ten jest blisko. Jest to raczej objaw zwykłej przezorności i odpowiedzialnego prowadzenia polityki gospodarczej. Praktyka - chociażby w biznesie - całkiem normalna.

Co do reszty to nadal będę się upierał przy swoim, bo stwierdzenie "Finlandia rozważa wyjście ze strefy Euro" jest nieadekwatne do cytatu, bo czym innym jest rozważanie wyjścia ze strefy, a czym innym przygotowywanie na jej rozpad i koniec istnienia strefy (przynajmniej w obecnym kształcie).


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:36.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl