![]() |
podsumowując
Rude to zajebisty trener (podobnie jak wszystkie jarosławy świata to świetne prezesy są) tylko DETAL nie ma wyników żadnych ps. puchar pasztetowej w naszym przypadku to właśnie takie puchar pełen pasztetu, który do niczego się nie nada skoro zgnijemy w tej I lidze dzięki geniuszowi trenerskiemu |
Cytat:
|
Na czysto?
|
Cytat:
Cytat:
Po drugie - oczywiście. Chodzi mi o rozliczanie według tego, co każdy tutaj indywidualnie deklarował, że oczekuje po Rude. Więc - pomijając główny aspekt, czyli to, że jak sądzę każdy oczekiwał awansu - jeśli ktoś deklarował, że spodziewa się krakowskiej piłki, to teraz go będzie pod tym kątem rozliczał, jeśli ktoś poprawy gry obronnej, to z tego, jeśli z rozwijania młodych zawodników, to z tego, jeśli z uwolnienia potencjału drzemiącego w Hiszpanach, to z tego, jeśli z wymyślenia sposobu na autobus stawiany przez przeciwnika, to z tego. A nie, że nagle się okaże, że może i kompletnie nie wprowadził tego, co miał zdaniem danego forumowicza wprowadzić, ale ostatecznie np. awans wywalczył, więc się sprawdził ;) Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
to jakim cudem jesteśmy na 9 msc? w I lidze a w tabeli za wiosnę na 10 z niesamowitym dorobkiem aż 19 pkt??? i bredzisz jak potłuczony, to nie nasi kopacze sabotują grę, oni są tak przekonani o swojej wyższości (vide słynny wywaid sobczaka dla gk) nad resztą ligi że uważają, że mecze wygrają się same i rolą trenera i sztabu jest ich ....a obudzić z tego snu powtarzam, Rude może i to dobry trener ale po pierwsze raczej asystent, a po drugie wyników nie ma i mieć nie będzie bo zarządzą tą szatnią asów z super hiper pierwszej ligi jak przedszkolak |
Cytat:
Z drugą częścią tego co napisałeś się zgadzam, oni mają popieprzone w głowach, ale to niemożliwe żeby takie zaburzenia wyleczyć w trzy miesiące. Rude ma taki sam problem jak miał Gula, nie może pojąć że piłkarza trzeba jakoś zachęcać żeby wchodząc na boisko starał się i walczył. W normalnych ligach leserów zdarza się 3/20. Można ich łatwo zastąpić i po problemie. U nas leserów jest 15/20 i nic z tym nie zrobisz. Taką sytuacje klub sam sobie wyhodował. Zwalniając Hyballę poprzez sabotaż wyników. Skład po kilku latach jest inny, ale klimat w którym "wcale nie trzeba wygrywać żeby prezes się cieszył" dalej ten sam. Teraz Łasickiemu obiecuje umowę, bo go nie zostawi, a co Łasicki pokazał na boisku, że zasługuje na przedłużenie? Daje pewność jako obrońca? A co do sabotażu. Od początku była silna grupa przeciwników zatrudnienia kogoś z zewnątrz. To co zrobił ostatnio Uryga czy Sobczak nie daje się tłumaczyć zmęczeniem czy zbytnią pewnością siebie, takie tłumaczenie to zamykanie oczu na rzeczywistość. Stąd tyle straconych punktów. A mogło być więcej co było w Pruszkowie? W Płocku? To jest patologia i sam trener i sztab nic nie wskóra dokąd piłkarzyki nie zobaczą, że za wyniki odpowiada nie tylko trener. A to jest rola prezesa, że po takiej kompromitacji wyp... leserów, a nie trenera. |
Powtarzam, Bogu dziękować za Rude bo dzięki niemu nie spadliśmy i dzięki średniej 1,35 na mecz udało się nawet do końca ligi być w grze o baraże.
|
Cytat:
Biorąc pod uwagę, że to forum kibicowskie, to na kimś może to robi wrażenie. Myślę, że na większości nie. Nie jesteś analitykiem tylko kompleksiarzem, który arogancją i agresją próbuje udowadniać potwierdzać swoją wartość. Pierwsze, czym powinna zająć się tu moderacja to takimi wpisami. |
Cytat:
|
Nie no.. Jaroo1 ma rację.
Skoro teraz obowiązuje narracja, że mamy nieudolnych piłkarzy to tylko geniuszowi Rude zawdzięczamy, ze pozostał cień cienia szansy na baraże. |
Żeby był jakiś cień szansy należy spełnić warunek: wygrać z niecieczą w ostatniej kolejce, a w 3 poprzednich meczach zdobyliśmy 1pkt.
|
Który tak się pruł, że Rude gra asekuracyjnie bo coś tam trójką zostaje w tyle? Chyba s1mone :D Zaraz po tym chwalił, że wreszcie podłączamy się pod ataki większą ilością zawodników i nagle posypały się liczby w obronie :]
Niby cała drużyna broni: Rodado ora z jednego końca na drugi, Alfaro póki ma siły też dużo wraca i pomaga, Duda fajnie odbiera, Carbo wiadomo... no tutaj ewidetnie widać, że ostatnia linia kopie się po czole z dodatkiem taktyki trenera. |
Łukaszu Nikodemie
nie kompromitujcie się |
Cytat:
Ja oceniam pod kątem interesu klubu, nie "zemsty", ulżenia swoim negatywnym emocjom etc. Podstawowym pytaniem - jak bardzo realne jest zrealizowanie awansu z takim składem? Niestety, takie rzeczy da się ocenić tylko po czasie. Ja od początku sezonu stwierdziłem że obrona to kpina i "ogrywanie talentów" wyjdzie nam bokiem. Z drugiej strony - nie da się ograniczyć kadry i poprawić obrony skoro na kontraktach są Colley, Uryga i Łasicki, chociaż dodanie do nich Satrusteguiego to był już strzał w kolano. Można tak długo. Pisanie że awans jest najważniejszy to kłamstwo - gdyby tak było to: 1) Odpuszczono by Puchar Polski, bo nie mamy kadry na dwa fronty 2) Odpuszczono by "młode talenty" poza minimum wymaganym licencją (żadnego forowania Krzyżanowskiego, żadnego Olejarki który nie młodzieżowcem w pierwszej lidze) 3) Nie eksperymentowano by z trenerem 4) Nie wymagano by ofensywnej gry Dla Ciebie prywatnie może być jedynym kryterium, ale po ruchach w klubie tak nie wygląda... |
Cytat:
postanowił spektakularnie zbankrutować w czerwcu dlatego awans oddano vo zatrudniając stażystę z erasmusa i forując młodzieżowców idze idze bajoku |
Dla grajków ważniejszy był puchar pod kątem prestiżu, awans mieli w dvpie bo nie mieli gwarancji że będą tu dalej.Po drugie przez cały sezon nie zagrali żadnego meczu na tym poziomie jak z Widzewem, Piastem czy Pogonią.
|
Cytat:
Pisałem i pisze - niech zajmie 6 miejsce i awansuje po barażach, znaczy zrealizował CEL Nie awansuje - wtedy moze zaczne. Moze... Reszta to twoje bełkoty urojeniowe jako "nowego Napoleona" którego świat nie rozumie "zakompleksiony narcyzie". |
Cytat:
Przykładowo, ten konkretny wątek, zgodnie z tytułem, służy do dyskusji o tym, jak wygląda praca Alberta Rude jako trenera Wisły Kraków. Podobnie jak w cholerę innych wątków dotyczących poprzednich trenerów, działaczy, właścicieli itp. - w każdym odbywa się dyskusja o tym jak NASZYMI OCZAMI wygląda Rude jako trener, Kiko jako dyrektor sportowy, Królewski jako właściciel/prezes itp., itd. W międzyczasie, w toku tych dyskusji pada w cholerę stwierdzeń, opinii, teorii, ocen. W przypadku niektórych forumowiczów pada też w cholerę oskarżeń, obrażania, wulgaryzmów, ale to inna sprawa. A na koniec przychodzi jeden z uczestników takich wielomiesięcznych dyskusji, ochoczych i bardzo aktywnych uczestników, taki, który wielokrotnie innym coś wypominał, wielokrotnie z pozycji ex cathedra, często i gęsto obrażając tych, którzy uważali inaczej, któremu niestety akurat tym razem się prognozy nie sprawdziły i zaczyna coś opowiadać o tym, że po co to komu, że to hejtowanie i w ogóle. Pół roku temu mu to nie przeszkadzało, sam jeździł po poprzednim trenerze jak po burej suce, a także, oczywiście, po innych forumowiczach. Teraz okazuje się, że tak nie wolno, to nieładnie i takie tam. No więc, szanowny kolego forumowiczu, to jest forum dyskusyjne i apeluję o to, żeby nie kończyć dyskusji na temat Rude jako trenera w momencie, kiedy coś tam się nie zgadza z twierdzeniami. Jeśli można było dyskutować przez 5 miesięcy na temat tego jak się sprawdza Rude jako trener i głosić wiele teorii o tym, jak poprawia grę, rozwija zawodników, punktuje lepiej od Sobolewskiego, wydobywa głęboko ukryty talent Iberyjczyków, to można to robić także teraz, kiedy powoli dochodzimy do momentu, w którym rzeczywiście baza do takich ocen pozwala na ocenę czy te teorie się sprawdziły, czy też nie. Nie ma tak, że jak baza była za mała, to można było dyskutować o tych aspektach do woli, a kiedy już staje się adekwatna, to udajemy, że tematu nie ma. Tak, uczciwość polega między innymi na tym, aby pociągnąć tę dyskusję do końca, a nie zasłaniać się seansami nienawiści - i to, sorry, ale przez jednego z użytkowników, który na tym forum dziesiątki razy takie seanse sam organizował. Cytat:
I sorry, ale na prawdę nie rozumiem dlaczego dwa miesiące temu "klasyfikacja Wolfy'ego" była OK, ale teraz jest już zemstą. Cytat:
Cytat:
A Ty mylisz nieumiejętne dostosowanie przez klub środków do celu (którego symptomy wymieniasz) z tym, że cel był inny. Nie był. Zawsze celem był awans, natomiast nikt w klubie nie potrafił w związku z tym poczynić adekwatnych ruchów i popełniono milion błędów w przekonaniu, że to albo nie przeszkodzi (np. koncentracja na dwóch frontach), albo wręcz pomoże (np. upieranie się przez Królewskiego przy konkretnym systemie gry, w którym wyniki muszą przyjść, wystarczy odpowiednio długo i konsekwentnie iść w tym kierunku). Nie pierwszy i nie ostatni raz. Ale rozumiem, że teraz będziesz wykrzywiał rzeczywistość i dowodził, ze tak naprawdę wcale nam nie zależało na awansie, bo wyniki się (przynajmniej na tę chwilę) nie zgadzają. Jeśli za chwilę się okaże, że jednak awansowaliśmy, to co wtedy z tą argumentacją? |
Cytat:
W lidze tak się nie da, pomijając już oczywiście to, że w lidze sytuacja była akurat odwrotna - to na nas się spinali, nie odwrotnie. A że od roku nie mamy trenera, który potrafiłby wymyślić skuteczny sposób na typową I-ligową młóckę to tylko pogłębiło problem. |
Cytat:
Problem polega na tym ze o ile w PP grali na 120% mozliwosci to wydaje sie ze w lidze na 50%. Zauwaz tez ze np w takim meczu z Pogonia Wislacy oprocz anbicji i zaangazowania pokazali pilkarskie umiejetnosci. Ci zawodnicy potrafia grac w pilke. |
Cytat:
Może i piłkarze potrafią grać w piłkę, ale trener nie potrafi tego zespołu ustawić pod grę w 1 lidze. Inna sprawa jest postawa naszych rywali w PP, którzy podeszli do Wisły mniej więcej tak jak Wisła podchodzi do większości rywali w 1 lidze. Czyli nie dość że za bardzo ich nie interesowała ich nasza taktyka to doszedł element lekceważenia z powodu poczucia wyższości nad rywalem. |
Cytat:
Oczywiście, że każda z drużyn w PP wychodziła do nas jak na pierwszoligowca, co pomogło. Dodatkowo Widzew chciał wygrać jak najmniejszym nakładem sił. Piast dostał szybko gonga i musiał grać przez całe spotkanie coś czego nie potrafi, a Pogoń albo się obsrała albo przemotywowała. Te trzy mecze łączy jeden element, z którym mamy rzadko do czynienia w 1 lidze. Wszystkie drużyny grały w miarę otwarte mecze. Nie broniły się całym zespołem przed pierwszoligowcem, tylko próbowały narzucać swoje warunki. I tak jak Legii grało się przyjemniej z Aston Villą niż Puszczą, tak nam zdecydowanie fajniej z ekstraklasowcami niż pierwszoligowcami. W pierwszej lidze musimy grać zazwyczaj atak pozycyjny i od razu widać różnicę. Można mieć najlepsze podejście, ale pewnych rzeczy nie przeskoczymy. Mamy tu swoją renomę, kluby się na nas specjalnie nastawiają i większość z nich wie, ze nawet na moment nie można zostawić nam miejsca. Takie granie, jak nasze jest zawsze dużo trudniejsze, ale nawet nie to nas zgubiło. Drużyna z aspiracjami, która chce awansować do ekstraklasy nie może stracić 47 bramek. I żeby nie było, iż jest to grzech tylko w tym sezonie. Od lat za łatwo i w zbyt banalnych sytuacjach tracimy bramki. |
Cytat:
|
Co do PP. Przeanalizujcie to na spokojnie. W PP gra była ambitna, była walka , mecze wyglądały zupełnie inaczej. Były szybsze, otwarte i o dziwo to Wisla prowadziła grę. I to tyle z plusów.
Minusy: brak skuteczności. Realia: wygraliśmy z Piastem i po męczarniach zaliczyliśmy w podstawowym czasie gry 2 remisy, z Widzewem i Pogonią. Graliśmy dobrze ale ugraliśmy tam 5 pkt w 3 meczach, z czego te remisy były na farcie bo w ostatnich minutach. Dwa mecze były u siebie więc to też była przewaga. Także mimo dobrej gry, to nie sa jakieś niesamowite punktowe zdobycze. Co do wyniku, okoliczności spotkań to można te mecze włożyć do jednego worka z tymi I ligowymi. Czyli trochę walenia głową w mur, trochę nieskuteczności, na koniec zdobycze punktowe małe i ratowanie wyników na koniec meczu. Różnica jedynie taka, że te mecze były szybsze, ładniejsze dla oka, a w I lidze jest kopanina i koniec końców albo ktoś nam wali bramy z kontry albo nie wiem, z braku koncentracji cały mecz tracimy jakieś bramki z dupy. |
Więc dlatego ja nie rozumiem dlaczego Rude nie spróbuje w I lidze ustawić zespołu inaczej:
- wycofać się na swoją połowę, sprowokować rywala do ataku, kontrować. Takie mecze pewnie byłyby brzydkie, ale może bardziej skuteczne? |
Cytat:
|
Cytat:
to FC Barcelona i Wisła i w obu przypadkach to "DNA" zatrważająco blisko jest słowa dno |
Perspektywa gry w europejskich pucharach jest fantastyczna dla klubu, bardzo ekscytująca. Ale jak państwo wiecie, podstawowym celem tego projektu jest awans do ekstraklasy. Nie będę się poddawał, będę wierzył, że możemy ten sezon zakończyć pozytywnie. Będę w to wierzył tak jak wierzyłem w 99 minucie finału Pucharu Polski.
A.Rude To tak w kwestii jaki cel był wyznaczony.... |
Cytat:
Być może mecz z GIeksa z kolei będzie dla niego nauka że wysoko ustawiona obrona leży wolnych jak wóz z węglem obrońcach to zwykle samobójstwo. Fajny trener, tylko wyników nie ma i musi się jeszcze duzo uczyć. Szkoda że na Wiśle. I szkoda że na Wiśle w takim a nie innym położeniu Abstrahując że nie wierzę w baraże a co dopiero w awans, to chciałbym powiedzieć w niedzielę ok 17... "Przynajmniej ma szczęście" |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:04. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl