![]() |
Leeds gra w Championship
|
Nie rozumiem dlaczego kwestię awansu sprowadzacie tylko do stadionów?
Jestem w stanie zrozumieć, że pewnych inwestycji w infrastrukturę dany klub nie jest w stanie przeprowadzić "teraz już". O budowie stadionu, na przykład w przypadku ŁKS, nie wspomnę bo z tym żaden klub sobie nie poradzi. Prawdziwym problemem jest życie w oderwaniu od realiów ekonomicznych. Większość ludzi jest zadłużona i to na wielką skalę. Przykład: mieszkanie na kredyt. I nikt z tego nie robi problemów tak długo jak długo człowiek jest w stanie to zadłużenie obsłużyć. A taki ŁKS na przykład... Wku.wia mnie to, że goście nie płacą swoim zawodnikom, ba z płaceniem mieli problem już przy awansie a mimo to zakontraktowali piłkarzy, którzy mieli im zapewnić utrzymanie (i to są te koszty które generuje ekstraklasa). Teraz są na dnie ale mimo to ... nadal przymierzają się do zakontraktowania nowych piłkarzy, a starym tak naprawdę nie zamierzają zapłacić. I w lecie pewnie się okaże, że płacone nie było i Ci nowi odejdą. Ale w międzyczasie kilka punktów złapią. Gdzie złapią - UKRADNĄ. Bo gdyby grali piłkarzami, na których ich stać to by tych punktów nie zdobyli. Nie stać na płacenie to grać juniorami do momentu gdy nie uregulują zaległości. I się pytam gdzie kur.a jest zakaz transferów dla takich zespołów jak ŁKS? I Ruch Chorzów na przykład z zeszłego sezonu? |
U nas problem polega na tym, że kluby w ogóle nie mają czego się bać jeżeli chodzi o Komisje Licencyjną.
Zawsze dostanie się ten warunkowy warunek warunkowej licencji i w Ekstraklasie można grać. Jakby w końcu ktoś za nieprzestrzeganie tych zasad solidnie oberwał, to może i kluby postanowiłyby działać w tej sprawie. |
Ponoć poziom sportowy, organizacyjny i finansowy polskiej ligi miał się stale podnosić.
Na razie fakty są takie, że: 1. ŁKS jest praktycznie bankrutem, który nie powinien był dostać licencji. 2. Górnik Zabrze pozbywa się pół składu, próbując rozpaczliwie ratować finanse. 3. Amika POZnan* ma poważne kłopoty finansowe i za chwilę może stracić pół składu. Na wylocie są nie tylko Stilić (brak ofert, ale kontrakt kończy się w czerwcu), Kikut (testy w Nantes), ale i kapitan Wojtkowiak - który ma ofertę z TSV Monachium. Jemu też się kończy kontrakt w lecie i może odejść za 600 tys. €. 4. Kaiserslautern - walczący o utrzymanie w Bundeslidze - nie tylko bez trudu wygrał rywalizację z Wisłą o Świerczoka, ale właśnie składa ofertę za Borysiuka z Legii (2 mln €). Tymczasem Legia rozpoczęła przygotowania do rundy wiosennej bez jednego zdrowego napastnika. I nie potrafi na razie żadnego pozyskać. Reasumując: nihil novi. Słabiacy z Niemiec, nawet z 2 ligi - potrafią skusić naszych najlepszych ligowców, reprezentantów Polski. Prowizorka z licencjami trwa nadal. Stabilizacji nawet w największych firmach (Wisła, Legia, Amika) ciągle brak. W zasadzie tylko Śląsk coś próbuje robić i nadal się wzmacniać. Przy okazji, jeśli Amika odda Wojtkowiaka i Stilica to w zasadzie oznacza także oddanie walkowerem walki o europejskie puchary. Ale widać nie mają solidnych argumentów, by tę dwójkę zatrzymać. A jeszcze niedawno Wojtkowiak deklarował chęć podpisania nowej umowy: http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eks...wiadomosc.html |
Cytat:
|
flamengista, trochę jednak przesadzasz. Wieczorem spróbuję wyjaśnić to na podstawie ostatnich lat i naszych prognoz z przeszłości, że nie jest tak źle jak piszesz, a niektórzy z nas patrzyli na wszystko przez różowe okulary. Ja też nie ukrywam. Wszystko przez to, że w połowie 2010 roku było wiele symptomów na to, że idzie nowe: stabilizacja finansowa klubów, zawodnicy, których liga nie widziała i przede wszystkim pompowanie balona przed Euro.
|
Cytat:
Zresztą o czym my tu mówimy? Czy Kwiek, Zahorski (przymierzani do opuszczenia klubu) lub Marciniak (który odejdzie do Cracovii latem) to są naprawdę postacie trudne do zastąpienia? Dajcie spokój, ot ligowi przeciętniacy jakich wielu. Po drugie, za Banasia podpisali Telichowskiego, który jest pi razy oko na poziomie Banasia, plus kupili Szeweluchina, który w poprzednim sezonie był podstawowym zawodnikiem Sevastopolu, drużyny ukraińskiej ekstraklasy, teraz grał tam regularnie w drugiej lidze. Szału nie ma, ale też nie ma tragedii. Do tego młody Kopacz, który ponoć jest bardzo utalentowany i wyróżniał się ostatnio w I lidze, a ma tylko 19 lat, więc nie jest to częsta sytuacja na tym poziomie rozgrywek. A więc trzech zawodników w miejsce jednego Banasia, w tym dwóch powiedzmy doświadczonych. No i zaliczyli też wymianę Gołębiewski na Zielińskiego, chyba nawet na minimalny plusik dla nich. Wyprzedarz Górnika to póki co fakt medialny, szczerze mówiąc to jak do tej pory jestem nawet skłonny zapisać im to okienko na minimalny plus. Chociaż wiadomo, że sytuacja finansowa jest tam, jaka jest. P.s. Dla formalności - oprócz Banasia odeszli: zbyt słaby na Górnika Gasparik (wypożyczenie do Spartaka Trnawy), piłkarski dinozaur Gierczak, Gołębiewski, który był wypożyczony z Polonii i nie mieścił się w pierwszej jedenastce, Kurzawa i Wolniewicz wrócili do treningów z ME, trzeci bramkarz Peskovic prawdopodobnie zakotwiczy w Wiśle Płock, odszedł też młodzian Mateusz Mączyński, który się nie sprawdził. Więc pytam, gdzie ta wyprzedaż połowy składu? To było zwykłe pozbycie się zbędnego szrotu. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Zresztą teraz Kaiseslautern jest nisko, ale to jest liga niemiecka właśnie - bywa, że tam w jednym sezonie jest sie na szczycie, a w drugim walczy o utrzymanie. W poprzednim sezonie zespół ze wzgórza Betzenberg zajął dobrą, siódmą pozycję, z punktem straty do szóstego miejsca. |
Flamengista wyślij swoje CV do Faktu, czy innego SE bo takich zakłamań i przekręcania faktów dawno nie widziałem...
Cytat:
Fakty są takie, że: - po raz pierwszy w historii polskiej piłki klubowej mamy dwa zespoły na wiosnę w pucharach. - po raz pierwszy w historii w lidze jest aż 5 nowoczesnych stadionów powyżej 30 tys. Plus trzy nie złe powyżej 15 tys, oraz dwa stadiony w budowie (Jaga i Górnik, nie liczę planów w Łodzi czy Bielsku). Wszystkie kluby ekstraklasy mają podgrzewaną murawę (wyjątek Bielsko) - ba, na zapleczu jest z 6 dobrych stadionów z podgrzewaną murawą. - po raz pierwszy w historii jedną kolejkę oglądało więcej niż 100 tys osób na stadionach. Frekwencja z sezonu na sezon rośnie, w tym będzie rokordowa, w sezonie 2012/2012 ze na 99% jeszcze większa... - Budżety klubów ekstraklasy też są na najwyższym poziomie w historii. Pobito rekord transferu z ekstrklasy (5 mln euro), pobito nie dawno rekord pensji dla jednego zawodnika (Arboleda). Jedyny klub, który ma poważne problemy z płaceniem na czas to ŁKS, który jeśli nie znajdzie sponsora pewnie spadnie, a w jego miejsce awansuje choćby taki Zawisza z fajnym stadionem i stabilną sytuacją finansową. Jeśli dla ciebie to nie jest rozwój i poziom się nie podnosi, to słucham w którym to sezonie było lepiej? Cytat:
Cytat:
Cytat:
A jak sam piszesz, w tym okienku może odejść dwóch piłkarzy. Więc do "połowy składu" to jeszcze dużo brakuje. Że nie wspomnę o tym, że na razie nie odszedł nikt, a okienko otwarte jest prawie miesiąc. Cytat:
Cytat:
Druga rzecz, co mają finanse do poziomu ligi? Niemcy to jedna z najbogatszych gospodarek świata, miną dziesiątki lat zanim ich dogonimy. Czy to, że Kaiserslautern dysponuje większą kasę oznacza, że są lepsi? Rozumiem, że pizza w niemczech jest lepsza, bo kosztuje 10€ a w Polsce podobną dostaniesz za 6€? Jak tak, to prawdzimi zwycięzcami grupy K są piłkarze Fulham a nie Wisły, bo przecież zarabiają 5x tyle co nasi. Że już nie wspomnę o tym, jak daleko nam do takiego Spartaka Moskwa. Cóż z tego, że w piłkę Legia zagrała lepiej, jak tam mają wyższe pensje i budżet na transfery... Cytat:
Cytat:
W zimie to słyszałem jedynie o tym, iż Niemcy kupują już naszych drugoligowców, Fojut podpisał kontrakt z Celticiem, no i po raz pierwszy od wielu lat Polak ma szanse być królem strzelców Bundesligi... Cytat:
Cytat:
Mają kryzys, jakieś problemy to nie załapią się pucharów. Tyle. W ich miejsce w czołówce wskoczył Śląsk, może dołączy sie też Polonia... To tak jakbyś napisał, że liga angielska jest słabiutka, bo w walce o mistrza nie liczy się Arsenal, czy Liverpool tylko jakieś Tottenhamy czy inne City... Ot, co jakiś czas pojawia się nowa siła w każdej lidza, a niektóre kluby łapią zadyszkę... |
Fakty są takie, że za mało się zmienia na lepsze. Brakuje stabilizacji - parę lat temu wydawało się, że rośnie cała grupa stabilnych finansowo klubów z ambicjami: oprócz Wisły, Legii i Amiki był to Śląsk, Lechia, BOT, Zagłębie, Polonia a nawet Korona. Czyli połowa ekstraklasy.
Teraz okazuje się, że z tej ósemki zostają Legia i Wisła (choć i tak mają problemy) oraz Śląsk. Amika ma poważne kłopoty, Bakero chyba tam wszystko rozwali, resztę zrobią kwestie finansowe. Potencjał nadal mają olbrzymi, ale będą w dużej mierze budować od nowa. Lechia - największe rozczarowanie spośród wszystkich. Byłem na Traugutta w pierwszym sezonie po awansie do jeszcze 1 ligi. Entuzjazm na trybunach, pełny stadion. Potem przyszedł nowy właściciel, zbudowano najładniejszy w Polsce stadion. Miało być wreszcie na miarę ambicji, ale chyba i możliwości Gdańska i całego Trójmiasta (dziadów z Gdyni nie liczę). A jest, jak widać. Tragedia i ciągła prowizorka. BOT i Zagłębie się kończą, Korona pewnego pułapu nie przeskoczy. Zostaje Polonia z właścicielem, który przypomina wczesnego Cupiała, ale na dopalaczach. Nie wiadomo, czy to ciągle chwilowa zachcianka, czy poważne zaangażowanie. Na chwilę obecną o MP walczy w zasadzie tylko Śląsk z Legią, Wisła, Amika i Polonia walczą o miejsce nr. 3. Owszem i tak pewien postęp, bo jest w miarę silna pierwsza piątka. Ale za to na dole tabeli prawdziwe jaja. Od miejsca 11 walka o to, kto spadnie. Nie kto się utrzyma, ale wyleci. Patrząc na to, co robią drużyny zagrożone spadkiem można właśnie odnieść takie wrażenie. Oczywiście gł. faworyt jest jeden - ŁKS. Ale o drugie miejsce dzielnie biją się Starozakonni, Zagłębie, BOT, Lechia i Zabrze. Moim zdaniem postęp jest tak wolny, że prawie niezauważalny. Niemal stoimy w miejscu, a takie dziadowskie ligi jak cypryjska, turecka, grecka czy belgijska już dawno nam odjechały. |
Cytat:
|
Poki co to Bielska nie ma co krytykowac bo finansowo stoja niezle, boiska nie maja takiego tragicznego no i graja duzo lepiej niz dol naszej ligii. A ze stadionu jeszcze nie maja, chamstwem jest wymagac od klubow stadionow budowanych za miejska kase!
|
Ja rozumiem, że to forum zrobiło się typowo Wiślackie, że co poza Wisłą to be.
Ale przypomnę, Lechia ma 10mln długu wobec Wrocławskiego Stowaszyszenia - czyli de facto Kucharowi. Ile Wisła ma długu wobec Telefoniki ( Ciupała ), czy Legia wobec ITI ( Walterów ) ? Pewnie mniej niż te 10 mln co ma Lechia. Ogarnijcie się, klapki na oczy dawno na tym forum wszystkim zapadły - a wszystko co pozą Wisłą, to be. |
Tak jak myślałem - sam nie wiesz o co ci chodzi. Generalnie jesteś przedstawicielem typowego piknika (podpis pod nickiem masz widzę adekwatny) - zawsze będzie ci mało.
Mamy najlepszy sezon od nastu lat - ale nie mamy stabilizacji. Brr. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
A z Koroną to o co ci chodzi? Są i będą typowym średniakiem. Ktoś nim musi w tej lidze być. Cytat:
Cytat:
Nie wiem czego oczekujesz. Że wszyscy będą grać dobrze i nikt nie będzie walczył o utrzymanie? :rotfl: Że nie wiem, będzie dwóch outsiderów którzy będą przegrywać wszystkie mecze? O co ci chodzi? Cytat:
Wyniki w pucharach mamy lepsze niż 5 - 10 lat temu? Tak. Kiedyś w pucharach grała tylko Wisła, reszta się ośmieszała, dzisiaj dwa sezony bardzo dobrze pokazał się Lech, w tym pokazały sie już dwie drużyny, a Śląsk też wstydu nie przyniósł. Finansowo stoimy lepiej? Zdecydowanie, budżety pierwszej dziesiątki znacząco poszły do góry. Stadiony? Ogromna różnica. Gigantyczny postęp. Również jeśli popatrzymy na obiekty drugo, trzecio, czy czwartoligowe. Frekwencja? Gigantyczny postęp. Kiedyś podniecaliśmy 10 tys na Wiśle, później 20 tys na Lech-Legia, dzisiaj narzekamy, że na mecz z GKSem przychodzi "tylko" 15 tys... |
Wypada się zgodzić z Konradem. Wszystko u nas idze do przodu, tylko Polacy to taki naród, że tylko narzekać, że trawa zawsze bardziej zielona u sąsiadów. Mentalność postkolonialna, prawie murzyńska, pozaborowa, postkomunistyczna. Zmieni się za 30-40 lat jak homo sovieticus wymrze.
Imho naprawdę kuleje tylko szkolenie młodzieży, ale wchodzą powoli nowe regulacje licencyjne, zbudowali 3 tys orlików, mam nadzieje, że będzie lepiej. |
Niestety część z tych boisk stoi pusta, na części jest konieczna wymiana sztucznej trawy, a nikt tego nie robi, a na niemal wszystkich brakuje trenerów zatrudnionych na etat.
|
Cytat:
Nie no oczywiście, że nie wszystko jest różowe i rumiane. Brakuje kasy i organizacji. Ale ja wole się cieszyc z tego, że z 3 tys boisk na 2,8 tys ludzie grają od rana do wieczora i trzeba robić zapisy, żeby się dostać, niż płakać, że 200 stoi odłogiem. Lepiej jest MIEĆ gdzie grać bez trenera, niż NIE MIEĆ gdzie grać bez trenera. Poza tym, założeniem Orlików było, że są samowystarczalne i budowane w miejscach, gdzie można im zapewnić opiekę i zainteresowanie. Przy szkołach, domach kultury itp. Jeśli ktoś się wystarał o Orlika, np. żeby się czymś pochwalić kandydując na wójta, na co pańśtwo dało pieniądze, a teraz nie potrafi go utrzymać, to nie wina samego programu i Państwa, tylko głupiego chvja co się porywał z motyką na słońce i wyciągnął kasę na zmarnowanie, która mogła sie przydać gdzie indziej. Takie jednostki trzeba rozliczać, a nie narzekać na sam program. |
Cytat:
|
Jeśli już o Legii mowa: rozbawił mnie temat poruszany w dzisiejszym Przeglądzie Sportowym i sam trener Smuda, który nie bez powodu zrywa cięgi od weszło.
Otóż Legia chce grać ze Śląskiem 27 lutego. Ma oczywiście argumenty: 23 lutego (czwartek) gra ze Sportingiem rewanż, wcześniej seria 3 meczy w bardzo krótkim czasie (2 ligowe i Sporting u siebie). Można zrozumieć, że chcą się odpowiednio przygotować do meczu we Wrocławiu, być może decydującego o MP. Choć jak słyszę, że Jóźwiak "liczy na zrozumienie, bo przecież Legia reprezentuje Polskę w europejskich pucharach", to martwię się o zdrowie psychiczne dyrektora sportowego z Warszawy. Problem w tym, że Śląsk tego nie chce - czemu też trudno się dziwić. Woli osłabionego rywala i pełny stadion w niedzielę. I taki mały szczególik: 29 lutego reprezentacja PZPN gra z Portugalią i jest to jeden z ostatnich (a ostatni poważny) sprawdzianów przed Euro. Czyli kluby muszą zwolnić powołanych reprezentantów 48 godzin przed meczem - w niedzielę wieczorem. No i nasz Dyzma mówi, że trudno, najwyżej Wawrzyniak czy Rybus nie zagrają. Jaja, po prostu jaja: http://www.weszlo.com/news/9285-Smud...ej_nie_zagraja Mam nadzieję, że jednak dobro reprezentacji PZPN jest ważniejsze, od interesu Legii. Ale w tym kraju wszystko możliwe. |
Slask sie nie zgodził i Warszawka nic nie zrobi
|
z drugiej strony lepiej pokazać w Europie mecz Śląsk - Legia na nowoczesnym stadionie niż mecz... GKS-u Bełchatów z Górnikiem Zabrze
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Wzgledy? Glupota pewnych ludzi we Wrocławiu :)
Za jakis czas kazdy sobie cos tam wymysli byle nie wpuszczac kibicow gosci przez cala runde, a najlepiej przez caly rok :lol: Oczywiscie to zart.Maja problem i zaslaniaja sie tym ze w Lechu tak bylo... Niech graja gdzie chca, jak chca i kiedy chca. Znowu bedzie placz o Warszawke :) Zagrac z nimi kiedy tam im pasuje, zainkasowac 3 punkty i po sprawie. "Śląsk Wrocław wystąpił niedawno o pozwolenie na niewpuszczanie do końca sezonu kibiców gości, na nowy stadion we Wrocławiu. Jesienią przyjezdni na nowy stadion Śląska zostali wpuszczeni dwukrotnie, ale w obu przypadkach były to mecze z zaprzyjaźnionymi drużynami, więc wydzielenie dla przyjezdnych osobnego sektora nie było konieczne. Wydawało się, że tradycyjnie, prośba o możliwość nieprzyjmowania przyjezdnych zostanie podtrzymana. Tymczasem Wydział Bezpieczeństwa PZPN postawił wrocławianom ultimatum. Albo Śląsk przygotuje na nowym stadionie sektor dla kibiców gości, albo będzie musiał wrócić na stary stadion przy Oporowskiej. "Mogę powiedzieć tylko tyle, że posiedzenie w tej sprawie się odbyło. Sektor gości musi być dostępny" – mówi szef WB PZPN Andrzej Binkowski. Śląsk już jesienią został poinformowany, że zgoda na nie dostosowanie areny do potrzeb kibiców gości jest tymczasowa. We Wrocławiu mają niemały problem - chodzi o wytyczenie drogi dojścia do sektora gości, tak aby kibice obu klubów byli oddzieleni. Można rozwiązać to na co najmniej dwa sposoby, ale oba wymagają burzenia ścian lub stawiania zupełnie nowych. Efekty tych robót zostałyby zniszczone po zakończeniu sezonu ligowego (UEFA nie zgadza się na żadne grodzenie na stadionie w trakcie EURO). Po turnieju... wszystko zostałoby wybudowane jeszcze raz – tym razem na rundę jesienną sezonu 2012/13. "Dla nas od początku było oczywiste, że dostosowanie stadionu do przyjmowania kibiców gości będzie musiało nastąpić, ale powody techniczne decydowały o tym, że obstawaliśmy za zrobieniem tego po EURO" – mówi Paweł Czuma, rzecznik prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza. Niewykluczone, że wobec tego, jedynym rozwiązaniem będą przenosiny Śląska na stary stadion. "Jestem tym wszystkim zaskoczony. Skoro PZPN zgadzał się na brak kibiców gości przez całą rundę na przykład w Poznaniu, gdzie tak jak we Wrocławiu trwały prace budowlane związane z przygotowaniem stadionu do Euro, powinien podjąć taką samą decyzję również w naszym przypadku" - mówi prezes Śląska." |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
A co do meritum: gdyby w Bełchatowie lub Zabrzu grał choć jeden reperezentant kraju europejskiego to okazałoby sie że wpływy w UEFA ma nie tylko Śląsk ale i Bełchatów z Zabrzem. Boli warszawkę że Grzesio Schetyna przeczołgał przed instancjami :). I tak ma być! |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:03. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl