![]() |
Śląsk nie jest silnym zespołem, przecież zdobył wicemistrza z puli kilku klubów, mecze z Dundee i Bułgarami męczone.
Rapid rozjechał również nas w sparingu i ja się bardzo zdziwię jeżeli nie awansują z grupy Ligi Europa. Są bardzo silni i dobrze to jest u nich wszystko personalnie i sztabowo wymyślone. Legia zagrała najlepiej jak umiała - Skorża dobrze ich przygotował i ustawił - obronił się tym samym po gradobiciu krytyki (zasłużonej) z poprzedniego sezonu. W Moskwie nie są bez szans. Pamiętajmy, że my jeszcze też nie mamy Ligi Mistrzów, i może zdarzyć się tak, że za tydzień w dupę dostaną wszystkie trzy drużyny z Polski. Na szczęście my wylądujemy w grupie LE. |
Wracamy do normalności. Została tylko jedna drużyna w pucharach - Wisła, choć mam nadzieję, że jednak APOEL się postara u siebie i będzie tylko LE co sukcesu nie umniejsza.
Co nie zmienia mojego zdania na temat tych jakże dobrze zagranych przez 3 ekipy eliminacji do Europejskich Pucharów. Śląsk przeszedł dwie niezłe ekipy mając przy tym sporo szczęścia. Nikt patrząc na materiał ludzki jaki ma tam Orest, z Pietrasiakiem i Wasilukiem na czele nie spodziewał się od nich awansu do LE i niespodzianki nie będzie, ale IV runda to spory sukces. Legia odprawiając Turków już zapewniła sobie spokój, Maciuś może być pewny posady do końca umowy, a w kadrze nie będzie rewolucji do następnego lata. Zastanawiałem się jakie będzie podejście zawodników Legii do tego spotkania. Po 30 min szczena opadła mi naprawdę nisko jak widziałem kaleczniaka Rybusa, który walczy o piłkę, notuje przechwyty i jeszcze do tego asystuje. Do tego świetne podwajanie ze strony Borysiuk, Gola i Jędrzejczyka co poskutkowało tym, że prawie cała połowa była pod nasze dyktando, a Spartak doszedł do głosu jedynie w końcówce pierwszej połowy. W drugiej połowie od samego początku było widać, że pressing z pierwszej połowy odszedł w niepamięć, zawodnicy już nie są w stanie podwajać, czy potrajać zawodników w środku pola, a do tego Sparta zaczął grać szybciej i szerzej. Wykorzystywali to, że była spora luka między obroną i pomocą przeprowadzając groźne kontry. Bramka wisiała w powietrzu i tak się stało. O dziwo Spartak zamiast jeszcze bardziej się nakręcać na kolejne szarże zaczął grać dokładną piłka po ziemi, tak aby Legionistów jeszcze bardziej podmęczyć. Na szczęście defensywa sprawowała się całkiem nieźle i drużyna przetrzymała większość część połowy bez straty bramki. Druga bramka Rado była wielkim zaskoczeniem, a Ljuboja asystą przypieczętował swój dobry mecz. Szkoda tak szybko straconej drugiej bramki, która podcięła znowu skrzydła zawodnikom. Walczyli do końca, były okazje, ale żadnej setki nie wypracowali. Szkoda, bo z 2:1 jeszcze w Moskwie można byłoby powalczyć, a tak za tydzień przygoda się kończy. Tak czy siak ze stylu, jak i z wyniku na Ł3 jestem zadowolony. Bałem się naprawdę pogromu w stylu 3:0, czy 4:1. PS. Wczorajszy APOEL lepszy od dzisiejszego Spartaka - dobry tekst. Muszę sobie zachować go w kajeciku :D |
Zgadzam się Ljuboja ma przebłyski geniuszu w grze. Widział bym go w drużynie. Co do postawy Śląska dziś to żal pisać powiem tylko, że Wasiluk to koń trojański.
|
Cytat:
Ale co tam- ja Kowla lubię posłuchać nawet jak jedzie po Wiśle. Niby prosty chłop chyba nawet bez pełnej podstawówki ale przeważnie mówi bardziej do rzeczy niż większość "uczonych". Cytat:
Takie porównania nigdy nie mają większego sensu. |
Hmm, najsmieszniejsze jest to, ze Rapid ma minimalnie wyzszy budzet od Slaska, a jaka jest roznica w klasie pilkarzy :D... Zatrudniajmy wykalifikowanych dyrektorow sportowych, bo Socha, Wasilukiem, Celebanem czy innym Pietrasiakiem, to LE sie nie zawojuje.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Właśnie byłem ciekaw jaki jest budżet Rapidu, wielki być nie może skoro nie maja nawet stadionu na LE. To według mnie dowodzi tylko jak niski jest poziom polskich kopaczy i trenerów.
|
Tylko problem w tym, że Orest nie toleruję dyrektorów sportowych i sam sobie wynajduje piłkarzy typu Wasiluk itd. Jest to bardzo dobry trener ale również trudny we współpracy.
|
Legii nie mozna odmowic walki,zaangazowania i serca ktore wlozyli w gre,jednak mimo wszystko i tak wiecej sie spodziewalem po Spartaku,mowili ze przyjedzie ch*j wie kto ,a pierwsza polowe Ruscy calkowicie przespali.Po przerwie przejeli inicjatywe i jak strzelili na 1-1 to sie wydawalo ze teraz dobija Legie a oni oddali znów pole ,Legia strzelila na 2-1 ,potem Ruscy wyrownali i znów w końcówce całkowicie oddali pole Legii ,która mogła ten mecz wygrać. Taki Rapid Bukareszt jak strzelil gola na 1-1 to nie przestawal grac i napieral do konca nie schodzac z danego poziomu ,wyszli na 3-1 i Śląsk ma już raczej pozamiatane. Co do Legii ,nadzieja jeszcze jakas jest żeby wygrać 1-0 ,bo Spartak gra bardzo nierówno,no chyba że na tych Łużnikach graja duzo lepiej.
Co do komentarza Iwanowa i Kowalczyka to był żenujacy jak Spartak strzelil na 1-1 ,to juz non stop gadali ze Legia nie ma szans,że Spartak ich powiezie ,potem jak Legia strzelila na 2-1 to im chyba było głupio ,że ich wczesniej definitywnie skreslili. |
Rumuńskie kluby równają w dół od dwóch-trzech sezonów, ale to i tak półka zbyt wysoka dla takiego Śląska. W rewanżu będzie podobny wynik jeśli nie wyższy.
|
1. Dać sobie strzelić dwa gole, jak dwa gole się strzela to oznacza jedno. A właściwie dwa. Spartak jest w zasięgu, ale Legia zagrała frajersko w defensywie. W taki sposób się nie przejdzie. Odpowiedzialność ponosi Skorża. Maaskant na pewno zwróciłby uwagę na zachowanie ZERA Z TYŁU za wszelką cenę. Tym bardziej, jak się strzela bramkę w 3 minucie.
2. Śląsk opadł mentalnie. Z drugiej strony system eliminacji jest bardzo niesprawiedliwy dla tak solidnej ekipy jak Śląsk. Wszystko przez miejsce Polski w klubowym rankingu. I tak - Śląsk by awansować musi zagrać 6 spotkań. A cycuszki z Rumunii - tylko 2. A Rapid jest, a właściwie był w zasięgu Śląska. Jest równorzędną ekipą. Umówmy się, po tym, co Śląsk pokazał, uważam, że Rapid i Śląsk są równorzędne. Śląsk potrafiłby zagrać tak, jak Rapid dzisiaj? Oczywiście. Niestety mental opadł, szanse stopniały i tym samym czwartek poszedł się j...ć |
Po dzisiejszym meczu(i ostatnich ligowych) , widzę że Legia wyrasta na faworyta polskiej ligi i jak nie przejdzie Spartaka , to skupi się tylko na ekstraklasie i będzie nam bardzo ciężko o obronę tytułu , szczególnie że tym razem jeszcze Amica skupiona jest tylko na ekstraklasie...
|
A biedny Darek Pietrasiak nie wie co sprawiło, że przegrali mecz.
Oczywiście nie mógł sobie darować wspomnienia o "głupio straconej bramce" i plótł jakieś bajki o wyrównanym pojedynku. Każdy taki wywiad utwierdza mnie w przekonaniu, że Polska drużyna może odnieść sukces tylko wtedy kiedy zrezygnuje z usług produktów "polskiej myśli szkoleniowej". Procentuje też "fachowa" polityka kadrowa autorstwa nieomylnego Oresta. Wasiluk na środku i Socha na lewej obronie? Bez jaj... |
Na jakiej podstawie uważasz, że Rapid i Śląsk to równorzędne ekipy? Co prawda oglądałem tylko częściowo drugą połowę, ale już po losowaniu uważałem, że to inna półka choć z trzech ekip jakie wylosowały nasze kluby to Rumunii są najsłabsi.
|
Rapid? Co to jest?! Rumuni pograli trochę w pucharach, głowy mają wysoko, my ich szanujemy i traktujemy z bojaźnią ponad miarę. Z zespołami z Serbii, Chorwacji, Rumunii, a nawet Ukrainy (Lech - Dnipro) czy Rosji powinniśmy jechać! Nie biadolmy, że to wyższy poziom. Bo Śląsk potrafi zagrać tak jak zagrał dzisiaj Rapid. Ale jestem zły....
|
Cytat:
Piękna piłka to dla mnie szybka, techniczna, nieprzewidywalna w sensie pozytywnym i przy okazji również agresywna. Piękna piłka to ta która zbliża sie do ideału. Ooo np pamiętny mecz Barca vs Real z zeszłego sezonu. Ale nie ma co debatować - o gustach się nie dyskutuje. My mamy grać maksymalnie skutecznie w myśl zasady "cel uświęca środki". Czy ktoś ganił Śląsk po wygranej z nami? My graliśmy może nie pięknie ale ładnie - oni potwornie. W ogólnym rozrachunku liczył się tylko wynik. Jak będziemy mieć wykonawców to będziemy mogli zacząć grać ładnie. W fazie grupowej zniosę bez problemu 0-5 od Barcelony po otwartej grze i wymianie ciosów. |
Cytat:
Chodzi jednak o to, jak mają grać polskie drużyny na arenie europejskiej? Przede wszystkim musza zapomniec o taktyce jaka jest dobra w Ekstraklasie, gdzie czesto wystarcza proste i nawet ładne środki plus wybieganie, aby stworzyc ciekawe widowisko. W Europie musimy na poczatek opanować taktykę defensywnej, brzydkiej gry całej druzyny, by wolno uczyc się ładnej ofensywy kiedy już zabezpieczymy tyły. To stara prawda: "drużynę buduje sie od obrony". Z tym, że wszyscy sądzą, że chodzi o linię czterech obrońców plus bramkarz. Nie. Chodzi o budowanie defensywnej gry całej drużyny, gdzie taki Genkow odbiera piłkę pod naszym polem karnym zamiast organizowac gre w ataku, gdzie taki Małecki cofa się wspomagając Ivanovicia czy Lameya i dopiero stamtąd przenosi grę na polowe rywala, gdzie pomocnicy mają przede wszystkim zadania defensywne, ale zadania te mają także wszyscy napastnicy. Tak zagrała wczoraj Wisła choć mogła rzucic sie na rywala jak Legia na Spartaka. Kilka lat temu obserwowałem (we Francji) budowanie Bordeaux: przez dwa sezony grali defensywną piłkę remisując mecze po 0:0, wygrywając 1:0, lub czasami w takim stosunk uprzegrywając. Kiedy już defensywe opanowali do maksimum (maksimum mozliwości piłkarzy) zaczeli ćwiczyc wyprowadzanie ofensywy z opanowanych schematów defensywnych. I stali sie drużyna kompletną. Podobną potrzebe widze w Wiśle. Na razie trzeba grać brzydko, ale konskwentnie schematami defensywnymi. Za jakiś czas, po zgraniu drużyny, można bedzie wprowadzac schematy ofensywne nazujące na skutecznej obronie i ... zacząć grac ładnie. Ładnie i konsekwentnie w obronie. Jak chce jova. |
Cytat:
Na kimś, kto nie ma pojęcia o tym sporcie, szybka, dokładna, konsekwentna gra może nie robić wrażenia. |
Fantastyczny mecz Legii. Najlepsze 45 minut od bardzo dawna. Nie liczę jakiś pogromów z polskimi ogórkami, bo dziś przyjechała poważna drużyna i była poważna piłka. W życiu bym nie pomyślał, że po 2-2 z Rybusem w składzie ze Spartakiem będę odczuwał niedosyt.
Bardzo, bardzo u mnie zaplusowała w zasadzie cała drużyna, chociaż zdaję sobie sprawę, że na awans nie ma szans. Wreszcie to to przypominało Legię taką w jakiej się paręnaście lat temu zakochałem :) |
Wy myslicie ze nasza slaba gra w ofensywie to jest taktyka i jeszcze ją chwalicie ? :lol: Dobra druzyna potrafi i atakować i sie bronic ,tak jak to dzis pokazal Rapid Bukareszt. Potrafia rozegrać pilke dzieki świetnej technice, a jak przeciwnik ma pilke to zapier**laja pressingiem po calym boisku . U nas nie ma gry ofensywnej ,nie z powodu jakiś założeń taktycznych ,tylko poprostu nie mamy pilkarzy która umieja krótką ,szybka pilka stworzyć akcje ofensywne. My nie gramy pressingiem na calym boisku ,nie z jakiegoś wyrachowania ,tylko poprostu nasi pilkarze nie maja na to siły
|
Cytat:
Ktos tu pisal, ze Slask i Rapid to podobny poziom?! Ogladalismy chyba inne mecze, bo wyszkolenie techniczne, przygotowanie taktyczne i kondycyjne o przynajmniej klase lepsze u Rumunow. Hmm, nasz awans do kolejnych rund wzial sie z tego, ze gralismy ze zdecydowanie slabszymi przeciwnikami od Spartaka czy Rapidu...wiec bez takich tekstow o genialnosci Maaskanta. Po drugie, jest chyba jeszcze rewanz? Rozne rzeczy moga sie zdarzyc, a tu widze otwieranie szampanow. |
Cytat:
Świetnie to ująłeś. Wisła na arenie Europejskiej nie jest dobrą drużyną. Powoli, krok po kroku stara się taką drużyną stać. Ale żeby móc się rozwijać musimy zacząc budować jej siłę od podstaw, czyli od gry defensywnej. Lenczyk i Probierz tego nie byli w stanie pojąć. Skorża nauczony doświadczeniem z poprzednich sezonów zdaje się powoli do tego wniosku dochodzić. Na szczęscie w Wisle pracuje fachowiec, który już to wie i dlatego z polskich drużyn w europejskich pucharach to tylko my mamy jeszcze szanse na awans do dalszych rund. |
Cytat:
U nas w pierwszej jedenastce grają zawodnicy, których jeszcze rok temu tu nie było: - Pareiko - Jaliens - Chavez - Lamey - Jovanovic - Melikson - Nunez - Iliev - Genkow - Biton gwarantuje Ci, że jesli pograją ze sobą przynajmniej rok to będą grali nie tylko defensywnie jako drużyna ale i pieknie ofensywnie |
Cytat:
|
Za dwa lata to Jaliens, Pareiko, Sobolewski, Lamey i Iliev bedą już jedną noga na emeryturze, albo już "na", więc to nie jest taka prosta sprawa z tym zgraniem.
|
Tak czy siak to chyba logiczne, że w miejscu w którym teraz jesteśmy taka taktyka jest jedyną słuszną. Legia zaskoczyła mnie dobrą grą w ofensywie, dawno nie oglądałem ich tak dobrze grających w ataku. Jednak obrona a zwłaszcza Wawrzyniak zawaliła. W rewanżu daje im 10% szans. Niestety Śląsk zagrał fatalnie, jest to wina Lenczyka, który sam sobie posprowadzał takie kaleki jak Pietrasiak czy Wasiluk i jeszcze pozwolił im grać w pierwszym składzie. O ile ze słabszymi rywalami to jeszcze przeszło, tak teraz Rumuni obnażyli braki wrocławian. Szkoda bo liczyłem chociaż na remis. Te mecze pokazały, że w Europie wszystko zaczyna się od obrony. Ta Śląska na ligę wystarcza ale puchary to już inna bajka...
|
Cytat:
Oczywiście, że defensywa i ofensywa ćwiczone sa równolegle. Jednak istnieją takie schematy gry ofensywnej, kóre buduje się na już wypracowanych (a nie będących w trakcie wypracowywania) schematach defensywnych. Dopiero one sa na dłuższą metę skuteczne. Bo mozna nauczyc się grac kombinacyjnie w ofensywie i dostawac w d... jak dzisiaj Śląsk osmieszony przez Rapid czy Lego osmieszona przez Spartaka. Podałem przykład Bordeaux. Jesli chcesz możesz prześledzic, jeśli nie styl gry, to przynajmniej ich wyniki na przestrzeni kilku lat i zauwazysz tę prawidlowość - grali defensywnie majac w ataku jedynie Chamakha (jak my Genkowa czy Bitona), grali tak nudną piłkę, ze komentatorzy Canal+ niemal zasypiali w czasie transmisji meczu na szczycie z OL, a schematy ofensywne wprowadzili gdy już weszli na pewien wysoki poziom. Nie napisałem, że nie cwiczyli ich wczesniej. Oni ich po prostu w taktyce meczowej wczesniej nie przewidywali bo na pewnym poziomie za trudne było łączenie defensywy i ataku bez narażania się na dotkliwe porazki. Maaskant nie przewiduje gry ultraofensywnej nawet przeciw Widzewowi czy Zagłębiu. Wdraża uparcie w meczach ligowych taktyke jaką mamy grac w Europie, żeby piłkarze znali ja na pamięć i nie ryzykowali nawet ze słabszym przeciwnikiem przyzwyczajeń do zbyt odsłonietej gry. |
Cytat:
Btw. - sędzia podjął dwie dosyć kontrowersyjne decyzje na niekorzyść Legii - obrońca Spartaka zagrał ręką (dosyć wyraźnie) w polu karnym, później Ljuboja został wyłożony w polu karnym przy mijaniu obrońcy, któremu właśnie założył siatę (tego drugiego nie jestem pewien jednak, aż tak dobrze nie widziałem). Ten dyndający gwizdek, to jest ta jedyna rzecz, której nam zabrakło do tego, żebyśmy nie zostali ośmieszeni? Moim zdaniem słusznie Ci jova napisał, że to jest brednia. Oczywiście, można wychodzić do gry z super-defensywnym nastawieniem i na tym zyskać, można tez zagrać ofensywnie i tylko głupio stracić. Ale biorąc pod uwagę przebieg meczu, szanse bramkowe i ogólnie to co się działo na boisku, to nie mam najmniejszej wątpliwości, że decyzja o wymianie ciosów była decyzją dobrą. Super-defensywna gra to minimalizacja szansy na stratę gola, ale też ograniczanie szansy na strzelenie gola przez siebie. Jak pokazał dzisiejszy mecz - nie ma najmniejszego powodu żeby twierdzić, że uznanym drużynom goli nie potrafimy strzelać. Lech pokazał to samo rok temu. Zresztą prawda jest taka, że taktykę się ustawia pod przeciwnika. Spartak faktycznie był drużyną sporej dyspropocji pomiędzy ofensywą a defensywą - Skorża w tym upatrywał szansy na sukces. To co robił Ari było niesamowite, ofensywnie klepę też momentami odstawiali bardzo dobrą, ale i nasze ataki "wchodziły". Grając superdefensywnie pewnie byśmy przegrali, a tak chociaż był remis - może z gry ze wskazaniem na Legię, niestety z wyniku ze wskazaniem na Spartak. |
Cytat:
PS. Trzeba zauważyć, że Spartak jako jedyny rywal w tej rundzie polskich zespołów jest w trakcie sezonu. Zarówno APOEL jak i Rapid jeszcze nie zaczęli ligi. To też świadczy o tym, że Legia zagrała niezły mecz z najsilniejszym przeciwnikiem. |
Oglądalem piłkę rosyjską przez wiele lat, średnie robiła na mnie wrażenie. smiałem się gdy słyszałem,że oto Legia w pierwszym meczu dostanie kilka bramek w dziubek. Nie stawiam Legii na straconej pozycji. Awansem nie będę zaskoczony. Spartak to zespół dobry ale do ogrania jak najbardziej. Mimo 2-2 w pierwszym meczu.
O jakim wstydzie mówicie? |
Cytat:
|
Cytat:
To trochę tak jak wasz niegdysiejszy mecz z Szachtiarem. W pierwszym meczu Szachtiar pozwalał Legii grać preferujac tylko uważną defensywę i rozpoznając zalety i wady warszawiaków. Kiedy tym wydawało się, że w rewanżu sobie poradzą, dostali trzy bramki. Podobnie wczoraj: Spartak nie angażował się wiele w ofensywę tylko pozwalał Legii pograć. Niewielkim wysiłkiem strzelił dwa gole, co jest dla mnie ośmieszeniem rywala. Decyzja o wymianie ciosów i pokazaniu rywalowi wszystkiego na co nas stac była skrajnie błędna. W drugim meczu Legia nie ma już żadnych argumentów poza ewentualnym zlekceważeniem jej przez Spartaka |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
No ale Karpin to jest pewnie taki tytan taktyki, że spokojnie mógł sobie założyć, że raz Kucharczyk i raz Manu krzywo trafią w piłkę i nie załadują bramy do pustej. Co tam przegrać 3:2 z Legią, przecież nie ma szans, żeby po wygranym meczu Legia ustawiła na wyjeździe autobus w polu karnym. Serio, jak potłuczony... PS.: mógłby Karpin też dać cynk swoim kibicom, że to jest jego zmyślna taktyka po prostu. Bo na forum Spartaka "blać" to chyba najczęściej powtarzane słowo. Jakoś w skowronkach nie są po tym meczu. |
Widzę, że legioniści są szczęśliwi osiągniętym rezultatem remisowym, w dodatku u siebie z przeciętnym zespołem, których to w Europie na pęczki. Trochę to dziwi bo nie pamiętam abyśmy w Krakowie cieszyli się kiedyś z remisów z Shalke 1:1 czy z FC Porto 0:0 u siebie. No ale faktycznie przy takiej posusze jaką ma Legia od lat ten remisik wywołuje radość.
Niebawem zapewne się przekonamy jaki to Spartak jest mocny jak to sugerują nam niektórzy forumowicze, najczęściej z Wa-wy albo ci tzw. "ekumeniczni". Śląsk, niestety. Ale to było do przewidzenia. Niektórzy zapewne ulegli zapewnieniom forumowych "piechniczków" jaka to nasza liga mocna i jak to trzeba opierać zespół na polskiej myśli szkoleniowej i na polskich "plizgopodonych" zawodnikach. Akurat w Śląsku jest tego nadmiar no i zderzyli się ze ścianą. Tak czy siak. Wracamy do normy czyli jeden polski zespół w europejskich pucharach. Oczywiście Wisła :). Najlepsze, ze oprócz nas we wtorek z wypiekami na twarzy będą siedzić przed telewizorami amikowcy, legioniści i pokrzywdzeni przez los mieszkańcy kilku krakowskich osiedli. A gdyby tak Wiśle udało się.... to nie chciałbym być na ich miejscu :). |
Cytat:
|
Chyba przesadzacie z tym ze takich druzyn jak Spartak w Europie na peczki, moim zdaniem ten remis to wynik galaktyczny ktory osiagnela Legia, stawialem na 0:3-0:4, naprawde w pierwszej polowie az usiadlem i ogladalem ze zdumieniem jak prezentowala sie Legia, determinacja Legionistow i chyba chec udowodnienia ze w Polsce sa jeszcze inne kluby poza Wisla sprawily ze Spartak w pierwszej polowie nie istnial, natomiast ta taktyka i brak rozlozenia sil na caly mecz sprawily ze w pewnym momencie Legia "siadla" a Spartak zaczol grac swoje...
tylko typowi debile czytaj borek i inna dziennikarzy z warszawki wszedzie opowiadali ze nie taki straszny ten Spartak i w tym roku mamy szanse na 3 zespoly w pucharach... Legia bez transferow NIEMIALA szans w konfrontacji z kacapami, dlatego remis to sukces Warszawiakow... Szkoda Slaska i bocznych don kichotow ktorzy mysleli chyba ze bramka Mili otworzy worek z bramkami kolejnymi.. licze ze po tej kompromitacji w rew zagraja o honor :P |
Cytat:
Turkisch Hacker tez juz sie ta strona zainteresowal ;) |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:00. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl