![]() |
Sponsor bedzie najwcześniej na przyszły sezon
|
Cytat:
|
W sumie taka zagrywka nie byłaby niczym dziwnym. W chwili obecnej Wisła Kraków nie ma dobrego PRu w Polsce, więc ewentualny sponsor kokosów by nie wyłożył, a takie umowy nie są jedno czy dwu sezonowe. Liczą pewnie, że zdobycie MP i występy w eliminacjach LM przyciągną większe pieniądze.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Ludzie mówią różne rzeczy.
|
Ten pilkarz z Ghany to chyba moze byc 1-wszy udany transfer od czasu Blaszczykowskiego do Wisly. Nareszcie MLODY zawodnik ( 17 lat ), ktory jest kapitanem U20 Ghany ( czyli musi byc dobrym zawodnikiem ). Jedynie szkoda, że nie jest Polakiem :/
|
Cytat:
|
Cytat:
|
"Cupiała stac na klub z Serie A"
http://www.futbolnews.pl/rozgrywki/e...z-serie-a.html a jak przyjdzie zapłacic 800 tyś € za zawodnika to już nie ma pieniądzy |
Cytat:
Zresztą, sami wychowankowie też nie gwarantują sukcesu, a z polityką transferową Cupiała, to zaraz pewnie klub znalazłby się w Serie B. Niestety - chcesz wyników, musisz płacić, albo liczyć się z ryzykiem porażki. A na miejscu naszego trenera, to zająłbym się obmyślaniem taktyki na kolejnych przeciwników, bo zaraz Cupiał zacznie od niego wymagać gry na poziomie Serie A i może się to dla Holendra źle skończyć. |
Cytat:
Wszystkie kluby w Serie A mają budżety duuużo większe od Wisły - nawet najbiedniejsze typu Brescia mają budżety ponad 20mln Euro. |
Cytat:
|
Wyluzujcie, w końcu to polska myśl szkoleniowa :D
|
Przecież z pół roku temu w polskiej prasie sportowej publikowano wycenę zawodników i budżety klubów Serie A i 3/4 lub 4/5 było w zasięgu Wisły, Legii, Lecha..
|
Szkoda, nadzieje umiera ostatnia. Przez te lata bylejakosci, fuszerki i partactwa w klubie mozna bylo
sie ludzic, ze wraz z oddaniem nowego stadionu, pojawia sie nowe perspektywy i duzo zmieni sie na lepsze, ze w koncu ten klub bedzie zarzadzany na miare jego niby wielkihc ambicji. Chyba nikt nawet w najczarniejszych snach nie spodziewal sie pozbycia wszystkich potrafiacych jako taka zagrac pilkarzy w ciagu dwoch okienek transferowych. Coz, w tym momencie jedyne co by nas ratowalo to zmiana wlasciciela -z Cupiałem juz lepiej nie bedzie. Probując szukac jakis optymistycznych przeslanek to najblizsza runda zapowiada sie wyjatkowo lajtowo. Spasc raczej nie spadniemy, skladu na puchary nie mamy czyli w sumie gramy o nic. Jak na 30 tys. stadion bedzie przychodzic po 10 tys. ludzi to moze zrobia jakies mega promocje po 5 zl za bilet, a biorąć pod uwagę kto nam został w ataku to na pewno będzie smiesznie -> http://www.youtube.com/watch?v=ZjVfPXjvBPs |
Po pierwsze: sytuacja na dzień dzisiejszy wygląda tak, że dzięki swojej polityce Cupiał od 12 lat łapie się regularnie na podium (z jednym wyjątkiem), a od pięciu lat klub jest samowystarczalny fiansowo. Dlatego na miejscy Cupiała, nic bym nie zmieniał - ma klub który walczy o mistrza i nie musi do niego dokładać.
Teksty o walce o środek tabeli słyszę juz od wielu lat i jeszcze się nie sprawdziły. Po drugie piszesz, że nic się nie zmieniło w klubie. Przecież od pół roku mamy zupełnie nowych ludzi. Basałaj postawił ewidentnie na zachodnich piłkarzy i sztab zatrudniając duet Holendrów. Jak to wyjdzie zobaczymy w tym okienku, choć prawdziwe efekty ich pracy za pół roku, rok, dwa. Jak możesz oceniać transfery Valcksa (czy jak to się pisze), skoro on ni miał okazji jeszcze ich przeprowadzić? Po trzecie: Frekwencje od czasu przeprowadzki, mamy największą (jeśli chodzi o % zapełnienia) w lidze. I to mimo faktu "sprzedania gwiazd, kupienia szrotu". Basałaj obiecał na wiosne sektor rodzinny, sprzedaż biltów online, większe działania marketingowe - również trzeba wstrzymać się z oceną parę tygodni, miesięcy... Po czwarte: logicznym jest, że ktoś Wisłe w tym okienku wzmocni, tym bardziej że opuściło nas dwóch graczy za spore pieniądze. Być może wezmą jakiegoś juniora z czwartej ligi, ale znowu - z narzekaniem trzeba wstrzymać się do momentu gdy przyjdą i zagrają parę spotkań. |
Cytat:
|
http://www.sport.pl/pilka/1,70998,81...ie_tracic.html
"Wisła postanowiła sprowadzać zawodników z zagranicy, bo często są lepiej wyszkoleni i mentalnie zdeterminowani do bycia lepszym. Owszem, traktują Wisłę jako trampolinę do zrobienia kariery, ale wcale się z tego powodu nie obrażamy. Nie potrzebujemy zawodników, którzy na każdym kroku będą opowiadać, że grają dla Wisły, a jak przegrywają ważny mecz, to mówią, że to tylko sport. Oni mają dawać więcej niż same deklaracje. Ja też się wzruszam, gdy widzę, jak zawodnik pokazuje na logo klubu na koszulce, ale nie chciałbym, by wzięcie prysznicu po meczu zmywało całą odpowiedzialność. Piłkarze zawodowi otrzymują bardzo duże pieniądze i za to muszą dawać z siebie wszystko. Nie tylko na boisku, także w różnych działaniach klubu. Nie będziemy tolerować zawodników, którzy np. machają rękami, ze wszystkimi dyskutują, zamiast pracować z pokorą, albo obrażają się na kolegów, trenera, kibiców czy klub. To samo dotyczy trenerów i pracowników w klubie. Piłkarze mają przyjść do pracy i zasuwać. Wtedy będą wiślakami i profesjonalistami pełną gębą. Mają być głodni zwycięstw i grać nie tylko o mistrzostwo Polski, ale mieć też marzenia, by występować np. w Manchesterze United. Nie chcemy zawodników, którzy do końca życia zamierzają być w Wiśle, bo tu dobrze i terminowo płacą. Oni mają "wygryźć" kontrakty na Zachodzie, chcieć czegoś więcej niż polska liga. Musimy skończyć z czasami, gdy przegrywamy "śmieszny" mecz w pucharach i mówimy, że to tylko sport." |
Cytat:
|
Pozwolę sobie uspokoić atmosferę i popdsumować ostatnie wydarzenia.
Błędem nie jest sprzedanie braci Brożków, lecz sposób ich sprzedania, zakończony ich amatorskim zdjęciem na tle meczetów. Można przecież inaczej, z szacunkiem do wszystkich, a zwłaszcza do klubu i samych Brożków, związanych z klubem najdłużej ze wszystkich piłkarzy Wisły Cupiała i można powiedzieć, że spełnionych na 1906 % ( dali klubowi wszystko, od wyników, po kasę z ich sprzedaży, przy śmiesznych pensjach własnych ). Kibice nie wierzą, że Valckx miał tutaj wszystko pod kontrolą do końca, gdyż profesjonalny menager najpierw znajduje następcę a potem sprzedaje, choć przykład Diaza ośmiesza także samego Valckxa z Maaskantem. Sytuacja jest powtórką z błędów głównych klubu, gdzie rządzą dyletanci a nie fachowcy, bowiem kibice nie wierzą w odruch samobójczy Valckxa i Maaskanta, postępujących po amatorsku i naiwnie akceptujących tą amatorkę , jednocześnie liczących na dotrwanie do końca swoich kontraktów, z wynikami sportowymi poniżej oczekiwań. Kiedy u progu okienka transferowego, Wisła na swoich portalach zobaczy swoje nabytki a nie ubytki, tak jak chwali się naszymi braćmi bliźniakami turecki lider tabeli, zmierzający po tytuł i LM, choć Wisła zmierza podobno w tym samym kierunku, jak to gromko krzyczą Basałaj z Maaskantem i Valckxem ??. Polityka transferowa to coś więcej niż umiejętność wątpliwego sukcesu w moim odczuciu ostatnich ruchów transferowych, w sprzedaży najlepszych swoich piłkarzy. To przede wszystkim umiejętność ich zastąpienia jeszcze lepszymi, jesli nie tak samo dobrymi. Ale polityka transferowa to także umiejętność usuwania pomyłek transferowych. Niestety w Wiśle większość nieprzydatnych piłkarzy trwa do końca swojego długoletniego kontraktu, a zwłaszcza te najkosztowniejsze pomyłki transferowe, jak kilku "nietykalnych" w Wisle do dziś. Nie ma wizji usuwania ich z klubu na rzecz wartościowszych piłkarzy a tym samym Wisła nie ma ławki rezerwowych na miarę swoich potrzeb, gdyż owe nieporozumienia transferowe trwale tą ławkę blokują. Mam nadzieję, że Małecki, mający podobno także intratne oferty, pozostanie w Wiśle, dobrze opłacony i pełniący rolę , jaką miał spełnić Żuraw a spełniał ją Sobol, czyli rolę identyfikacyjną z klubem od juniora do oldboya ( przynajmniej tymczasowo i nawet z ławki ). Wilk już nie jest młodzikiem i choć Polak nadal rokujący, Wisły uczy się dopiero szanować. Mam nadzieje, że Maaskant bardziej od Basałaja, doceni i taką potrzebę najlepszych z możliwych Polaków w klubie a zwłaszcza wychowanków lub prawie wychowanków, których wiem, że planuje się tworzyć wraz z nowym otwarciem stadionowo-treningowym, ale póki co szanujmy i liczmy sie z tym co mamy i co dla części kibiców, jest ważne.. Na koniec powiem, że mam nadzieję, iż zarówno Cupiał, jak i kibice, dadzą szansę Maaskantowi na wypełnienie swojego kontraktu, gdyż ktokolwiek, a zwłaszcza Basałaj z podporządkowującym mu się coraz bardziej Valckxem, jeśli przy wyprzedaży z Wisły jej najlepszych ogniw, okienko po okienku, i nie sprowadzeniu godnych ich zastępców, nadal wymagać będą mistrzostwa i LM od Maaskanta, zwłaszcza w trybie natychmiastowym, bez czasu na zgranie drużyny całkowicie nowej itd., to będę pierwszy w boju o ich wyrzucenie z klubu a nie Maaskanta. Wisła przy takiej "antypolityce" transferowej, potrzebuje czasu na dojście do siebie i mam nadzieję, że od teraz na puchary będziemy się wzmacniać nie na tydzień przed tymi rozgrywkami, a tym bardziej nie będziemy się przed nimi osłabiać , tak jak ostatnio, gdyż wtedy winny blamażu pucharowego jest także klub, a nie tylko jego piłkarze. Ja widzę tutaj pewną konsekwencję i cel w postępowaniu klubu pod rządami Basałaja i Holendrów, jedynie zwracam im uwagę, na szczególy postępowania i sposób tego postępowania, tak aby niczego po tej nowej drodze Wisły bardziej europejskiej, nie utracić z ważnych cech i tradycji tego klubu, lub niepotrzebnie nie utrudnić sobie dojście do tych ambitnych celów, stawianych przed klubem. |
Cytat:
Po pierwsze - modem nie zostaje się na tym forum za organizację opraw. Pełnię tą funkcję społecznie (czytaj: za darmo) i staram się wypełniać moje obowiązki w sposób obiektywny - chodzi o zapewnienie by poziom dyskusji nie stoczył się do forum onetu. Koniec OT. Po drugie - jeśli sprawdzi się czarny scenariusz nakreślony przeze mnie - tzn. drenaż Wisły z wartościowych piłkarzy (niewiele ich zostało - w zasadzie Wilk, Małecki i Kirm), sprowadzenie darmowego szrotu i wypożyczenia w zamian, to nie widzę sensu finansowania tej operacji wujkowi Cupiałowi. Jeśli właściciel chce ściągnąć z Wisły ów słynny dług - jego prawo. Ja jednak nie mam zamiaru podtrzymywać agonii, współfinansując ją. Jest to szkodliwe głównie dla samej Wisły - bo stan prowizorki, połączonej z wyprzedażą żywego inwentarza będzie wtedy kontynuowany przez lata - mimo coraz gorszych wyników sportowych. Ja jestem kibicem Wisły, nie Bogusława Cupiała. Jego finanse są mi zupełnie obojętne. Po trzecie - może jest wreszcie pora na to, by kibic zaczął się też zachowywać jak klient. A klient płaci i wymaga. Cupiał traktuje nas kibiców dosyć pogardliwie - na narzekania, że nie ma transferów powiedział kiedyś w wywiadzie - "to niech się dorzucą". Otóż dorzucamy się, kupując bilety, karnety i gadżety klubowe. Tylko i wyłącznie winą właściciela jest to, że wpływy z tego tytułu nie są dość wysokie. Ile razy już pisałem o funkcjonowaniu działu marketingu i o obsłudze w sklepie klubowym? Przecież BC jeździ regularnie do USA - czy nigdy nie był na meczu NBA czy NHL? Wystarczy przyjść parę razy i poobserwować w przerwie i przed meczem, na czym się robi kasę... Powiem tak: ja jestem już za stary na stanie w mrozie i smrodzie w dziadkowskich warunkach w kolejce do toi-toia. Ok, to się już zmieniło - bez zasługi Cupiała, bo to nie on wybudował stadion. Mamy nowoczesny obiekt i właściciel ma teraz zapewnić odpowiedni poziom widowiska i obsługi klienta. Chcę mieć możliwość oglądania porządnego widowiska sportowego, a przed meczem i w przerwie - skorzystania z solidnej oferty gastronomicznej i ew. kupienia gadżetów. W zamian chętnie zostawię na Wiśle znacznie więcej pieniędzy, niż dotychczas. Takich kibiców jak ja jest znacznie więcej - tylko pora, by ich dostrzec, zabiegać o nich i traktować z szacunkiem. Na pewno nie wydam kilkuset złotych za "przyjemność" oglądania kopaniny w wykonaniu półamatorów sprowadzonych za czapkę gruszek z ligi kambodżańskiej. Jak spadamy poziomem sportowym do kategorii Odry Wodzisław i Polonii Bytom, to uczciwiej jest dostosować cenę do produktu. Jakoś nikt nikt nie sprzedaje Goliata Karpackiego w Biedronce po 200 złotych - za tą cenę można kupić porządne Chablis, a nie tanie quasi-wino owocowe. Ja jestem realistą - od Wisły nie oczekuję poziomu Chablis (to poziom Barcy), ale przyzwoitego Chianti. Tyle, że przyzwoite Chianti jest za 40 zł - tyle samo nie zapłacę za Goliata Karpackiego, bo on realnie kosztuje 6-7 zł. I zasadniczo nie pasuje mi taki trunek, więc zrezygnuję z jego kupna... PS. I to co piszę nie jest wymierzone w młodzież i fanatycznych kibiców - dla tych jest osobny sektor i powinny być promocje cenowe (jak młodzież zacznie chodzić na Wisłę, to jako dorośli ci sami ludzie przejdą do droższej kategorii kibica - więc klubowi się to opłaca). |
Cytat:
Jestem za sprzedażą jeżeli to rzeczywiście 2,5 miliona euro, ale ta kasa + 2 miliony z poprzednich transferów też na transfery albo nie będą wąchać kasy z biletów i od telewizji. |
Cytat:
Wymagać jest łatwo, siedząc przed kompem i stukając w klawiaturę, szczególnie jak się jest czerwonym - czyli tym lepszym, tak? Ja na Wisłę będę chodził nawet jak będzie ona grać w III lidze. Nie potrzeba nam takich kibiców sukcesu, zostańcie w domu. A już szczególnie Ty, Acapelo pokemonie, co obrażasz swoich piłkarzy, zostań w domu będzie lepiej dla nas wszystkich. Ja .......e. |
Paranoja, co ja tu czytam! Obrazacie sie, ze nie kupujemy najlepszych pilkarzy? Mowicie, ze kibicujecie Wisle? Bo moim zdaniem kibicujecie (kibicowaliscie) tylko zawodnikom, ktorzy tutaj grali. Odeszli zawodnicy, wiec stwierdzacie, ze nie bedziecie kupowac karnetow. Mozecie teraz kibicowac Trabzonowi, nikt po was plakal nie bedzie...
PS. Flamengista, jesli uwazasz, ze mielibysmy w 2004 roku zaczeta budowe stadionu, gdyby nie Cupial, to gratuluje sposobu myslenia |
Do czego to doszło żeby obecność braciszków w Wiśle znaczyła tyleco miłości do NASZYCH UKOCHANYCH WIŚLACKICH BARW. Wszystkich śpiewających Jesteśmy dumą tego miasta i Święte barwy a teraz "sr*jących z boleści przez stratę Super Brożków" prosiłbym o wyłączenie forum na parę dni a może zaleciłbym nawet jakąś medytację czy coś, bo to co się dzieję teraz na forum to już przechodzi granicę dobrego smaku. Malkontenctwo na poziomie jakbyśmy co najmniej spadali z ligi. Jak odchodził Żurawski to też się tak zachowywaliście ? Bo jeśli tak to co tu jeszcze robicie..?
|
Cytat:
Kto, ale tak z ręką na sercu spodziewał się, że Brożek będzie przez najbliższe lata naszym najlepszym strzelcem? Odpowiedź prosta, nikt... teraz jest podobna sytuacja, skąd pewność, że np taki Rios nie wypali? albo, że klub nie sprowadzi godnego następcy? nikt tego nie wie.. dopiero najbliższe okienko transferowe oraz runda wiosenna da nam odpowiedź na to pytanie. Mam nadzieję, że w Wiśle znów pojawi się talent do zdobywania bramek, z którym kibice będą mogli się utożsamiać. |
Cytat:
i nie jesteś realistą.porównanie z winami jest nietrafione.jakie by to wino nie było,to widząc etykietę wiesz czego sie w środku spodzziewasz,robiąc transfer to nigdy nie masz pewności.najlepsi się czassem nie sprawdzają (Szewczenko,Kaka),a tym bardziej u nas jest na to mniejsza szansa,bo nas na najlepszych nie stać.chodziłem na Wisłę jak spadla drugi raz,jak spadła trzeci raz i nigdy nie miałem wymagań,bo wiem na co nas stać.jestem wdzięczny Cupiałowi,bo dzięki niemu przeżyłem piekne chwile,a większości wydaje sie,że należy się to nam jak psu buda.a już największą bzdurą którą usprawiedliwia chyba to,że piszą o tym dzieciaki jest stwierdzenie o zabieraniu kasy z transferow do kieszeni.a w czyjej kieszeni siedzi Wisła?jeżeli myślicie,że wpływy z biletów i canalu+ wystarczą na funkcjonowanie klubu to jesteście naiwni. a co do stadionu.gdyby nie kolejne mistrzostwa (dzięki Cupialowi czy tego chcesz czy nie),to mielibyśmy stadion na poziomie Polonii Bytom.zmodernizowany tylko o tyle,by spelnić wymogo licencyjne....chociaż nie.pewnie nie pamiętasz z którego miejsca i z jakiej zapaści finansoweej Cupiał nas wyciągnął.i uprzedzając nie pisz o odsprzedaży klubu komuś innemu,bo takich po prostu nie ma.szejkowie do Polski nie zagladają. |
Cytat:
|
Nie mogło być lepszego momentu, aby zobrazować podział kibiców Wisły Kraków. Potocznie nazywamy się sami , albo " kumatymi", albo " kibicami sukcesu". Ja od dawna nazywam nas kibicami "skrajnie podzielonymi".
Pierwsza grupa " kumatych", jest wąską grupą, ściśle współpracującą z klubem SA (TFK). Druga grupa "kumatych", jest szersza i szanuje korzenie TS. Pierwsza grupa" kibiców sukcesu", jest węższa oraz starsza wiekowo i wywodzi się z dawnych" kumatych" lub dawnych " kibiców sukcesu". Druga grupa "kibiców sukcesu" jest szersza i znajdują się w niej wszyscy nowoWiślaccy, lub żyjący meczami czy klubem, od święta derbowego ( miasta, kraju), do święta pucharowego ( Barcelona itp.). Skutkiem takich podziałów, jest brak jedności kibicowskiej w chwilach dla klubu istotnych ( budowa stadionu i hali, gdzie można było zobaczyć, hamulcowych z " kumatych" i wirtualnych z " kibiców sukcesu". Brak jest jednego stanowiska kibiców, najlepiej wspólnego z klubem SA i TS. Wisła jest rozgrywana interesami oddzielnymi i kibice także, w tym uczestniczą, tworząc owe podziały. Namawiam wszystkich od lat do zjednoczenia i stworzenia silnej Wisły Kraków, stojącej mocno kibicami oraz ich żywą wspólpracą z klubem SA i TS razem wziętymi. Wszelkie inicjatywy (w tym moje własne także) tego rodzaju, zostały storpedowane przez identyczną "ignorację" ze strony zarówno "kumatych", jak i "kibiców sukcesu". Może najwyższa pora opanować się wzajemnie i pójść po rozum do głowy, tworząc wreszcie wraz z nowym stadionem i halą oraz otwarciem sportowym na Europę, trzymającą się razem, grupę kibiców Wisły Kraków, gdzie jedynym interesem, będzie interes Wisły Kraków, a nie jej oddzielnych członów czy członków ?? Posłużę się tutaj dwoma ostatnimi cytatami z tego forum, ukazującymi w trochę ironiczny sposób, tych " skrajnie podzielonych" kibiców Wisły Kraków : Cytat:
Cytat:
Ps. - a już zupełnie na luzie, dla rozładowania napięcia, myślę, że ani "kibice sukcesu" nie wyjadą kibicować Brożkom, ani " kumaci" nie wyślą desantu dla obrony Pawełka, gdyż Brożkowie i Pawełek będą musieli zapieprzać , jak nigdy dotąd, aby ustrzec się gniewu nowych kibiców i klubów, gdzie wszechobecne, będzie " Brożki, Pawełek, grać .........mać " i oni o "minimaliźmie" czy "fuckach" nawet nie pomyślą, co także, powinno być dla nas wszystkich razem wziętych, bardzo wymowne:-) |
Cytat:
Zrozum, 100% ultras na stadionie będziesz miał jedynie w III lidze. Jeśli tego właśnie pragniesz, twoja sprawa. PS. Ja ultrasów nie obrażam, nie dzielę kibiców na lepszych i gorszych. I jedni i drudzy są moim zdaniem potrzebni. A za obrażanie Acapelo na razie dostajesz żółtą kartkę - reguły obowiązują dla wszystkich. Cytat:
Co do "dorzucania". Bilet na mecz kosztuje już całkiem sporo. Wpływy z biletów już teraz mogą i powinny stanowić znaczną część budżetu. Zakładając, że klub sprzeda 20,000 karnetów średnio po 200 zł na sztukę - mamy 8 mln za sezon. Do tego wpływy z biletów w hitowych meczach - dodatkowe 2-3 mln. Plus loże - tu wpływy mogą być uzależnione od sponsoringu, więc trudno je oszacować. Wreszcie wpływy za bilety w europejskich pucharach. Licząc bardzo ostrożnie, rocznie z tego tytułu powinno wpaść z 12 mln złotych - z 30% naszego obecnego budżetu. A szanse na zwiększenie tych wpływów są spore, tylko coś trzeba robić w tym kierunku. Na razie dział PR nie potrafi jasno sprecyzować, czy sprzedajemy naszego najlepszego napastnika, czy nie. |
Cytat:
Z Wisłą jest jak obecnie postrzeganym obrazem kobiety. Wcześniej kobieta była inspiracją dla poetów, z ich powodu faceci toczyli wojny, była stworzeniem skrytym i tajemniczym. Kiedyś. Bo dzisiejsza popkultura z kobiety niestety zrobiła chodzące cycki. Z Wisłą niestety jest podobnie. Wcześniej był to klub, który był tworzony przez różnych ludzi i to ci ludzie tak naprawdę stanowili coś co nazywa się atmosferą. Dziś Wisła to pieniądze. Jest jasne, że skoro pieniądze to i konsekwencje przyjęcia tego modelu sportu. A tenże model niesie za sobą więcej złego niż dobrego. Pieniądze przede wszystkim powodują podziały irytacje i nerwowość. Po drugie problem jest z samymi ludźmi, którzy widząc wszędzie cycki i pieniadze stają sie coraz bardziej obojętni i zblazowani. Skupianie się w okół idei nie ma najmniejszego sensu. Dlatego odbieram Twój głos jak krzyk rozpaczy nad nowym porządkiem świata i walkę o coś co se nevrati ;) |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Po prostu zaprotestowałem przeciwko Twojemu podejściu i wygłoszonej przez Ciebie tezie. Nie podoba mi się to, że Ty i niestety dużo innych osób traktujecie klub tak jak instytucje, która musi tylko i wyłącznie wygrywać, być najlepiej zorganizowaną, świetnie działająca na każdym polu. Zrozum - ja także z całego serca chciałbym, żeby Wisła tylko wygrywała, być może jeszcze bardziej niż Ty, każdego dnia wstaje i myślę co związanego z Wisłą przyniesie ten dzień. Chciałbym, żebyśmy wydawali miliony euro na transfery, a marketing działał na poziomie Barcelony. Jest jedno ale - ja potrafię zrozumieć, że pewne rzeczy są ciężkie do osiągniecia od razu, że potrzeba czasu, albo nawet nigdy nie dojdą do skutku, z różnych względów. Nie szantażuje, nie stawiam sprawy na ostrzu noża - "albo, albo". Odpowiedz sobie na pytanie - czy warto się w ogóle tym wszystkim przejmować, warto być moderatorem tego forum? Może lepiej się przerzucić na Barcę lub ManU, będzie piłka na światowym poziomie i nie będzie się do czego przyczepić. Kibic, który kocha swój klub jest w stanie wybaczyć pewne niedociągnięcia, niedoróbki. Kibicujemy Wiśle, nie piłkarzom czy prezesom. Nie mam nic do pikników. Uważam, że są potrzebni w takim samym stopniu jak ultrasi. To jest właśnie piękne - ta specyfika i różnorodność ludzi, których łączy wspólna pasja. Piknik też kocha klub, a Ty prezentujesz stanowisko wyzute z jakichkolwiek uczuć, czysto biznesowe. Dobrze Cię określił picasso jesteś widzem. Albo na takiego się kreujesz. Można płakać po Brożkach, można się wściekać na Basałaja za politykę transferową, ale coś nas wszystkich trzyma przy tym klubie. Cóż niektórzy powiedzą debil, daje się jebać Basałajowi, który grzebie Wisłę na oczach wszystkich. Trudno. Po pierwsze uważam inaczej, po drugie karnet kupie zawsze. I tak naprawdę uważam, i chyba Ty też to flamengista wiesz, że Ty też to zrobisz. Bo "coś" nas przy tym klubie trzyma. |
Cytat:
Te liczby są życzeniowe i w najbliższej przyszłości nierealne. Żaden klub w Polsce nie jest w tej chwili w stanie sprzedać takiej ilości karnetów, gdyż w naszej lidze dominują ekipy o marnym poziomie sportowym jak również często kibicowskim. Jeśli zaś chodzi o europejskie puchary to licząc bardzo ostrożnie to póki co należy zakładać je na poziomie 1-2 milionów. Tegoroczne żniwa Lecha nie powinny nikogo zmylić. Reasumując wkład kibiców z tytułu biletów w budżet według mnie nie przekracza 15%. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
co do Twoich wyliczeń.po pierwsze skąd wziąleś 20 000 karnetów?przecież nie sprzedaliśmy nawet polowy z tego (8tys?).po drugie pominąłeś fakt,że przyjdzie nam płacić za stadion -nie wiem ile,ale mówi się o 6-7 mln zl(jak wiecie dokładnie ile to niech mnie ktos poprawi),do tego dojdzie utrzymanie stadionu czyli mniej więcej drugie tyle....i caly zysk z biletów szlag trafił.poza tym nasz budżet wynosi 48 mln zl a więc nawet wg Twoich wyliczeń wpływy z biletów bedą stanowiły 1/4,a nie 1/3 budżetu.żeby liczyć pieniądze z pucharów,to trzeba najpierw w nich zagrać,chyba,że bierzesz pod uwagę PP. i jeszcze jedna sprawa.piszesz,że bilety są drogie.powiedz to pilkarzom którzy chcą zarabiać tak jak w Niemczech na przyklad i w dupie mają ile kosztują tu bilety,wiec skoro mamy tyle im płacić to i za wejście na mecz powinnismy placić tak jak w bundeslidze. Ps a wracając do tych karnetów.powinieneś chyab wpisać 19999,bo przecież Ty z jednego rezygnujesz |
Nie Ogarniam Transferów Wisełki ....
Ej nie rozumiem tego jak można sprzedać cały czas a nie kupować , nie ogarniam tego .... skończy się na tym że na meczach ligowych będą grali sami osiemnasto latki ;/
|
Cytat:
Legia kupiła praktycznie nową jedenastkę, zrobiła mecz z Arsenalem to i karnetów sporo sprzedała. Podobnie Amika - wysoka frekwencja jest pochodną sukcesów w europejskich pucharach, a te - konsekwencją inwestowania w dobrych piłkarzy. Nie można mieć pretensji i obrażać się o to, że karnetów sprzedało się mniej. Trzeba myśleć co zrobić, by sprzedać ich więcej. Kolejność jest następująca: dobra drużyna (piłkarze) - dobre wyniki - dużo sprzedanych biletów. Rzadko na odwrót. Za wynajem stadionu płacą wszyscy w Europie i nie tylko. Ale wychodzą na swoje. Wyliczenia które zrobiłem są czysto orientacyjne. Początkowa cena karnetów może być taka, z czasem - jeśli będą wyniki sportowe - można cenę karnetów podnieść. Można też wreszcie zarabiać pieniądze na gadżetach klubowych - nikt tego Cupiałowi nie broni. Ale do tego trzeba mieć sprawny pion marketingu, a nie amatorów. I kibic musi się identyfikować z jakimiś zawodnikami, by kupić oficjalną koszulkę za 300 zł z nazwiskiem idola. W takim Chicago Blackhawks fani kupują oficjalne koszulki za 120 dolarów, ale po to by mieć na nich nazwisko Toewsa czy Mariana Hossy. Gwiazd, które są ich idolami i z którymi oni się utożsamiają. W Realu przyjście Krystyny spowodowało natychmiastową sprzedaż paru milionów koszulek z nazwiskiem nowej gwiazdy. Czy istnieje w Wiśle obecnie zawodnik, którego nazwisko chciałby z dumą nosić na koszulce kibic? Tak z ręką na sercu - nie ma. Sobolewski powoli kończy karierę, Żurawski jest cieniem samego siebie, Małecki to trochę jeździec bez głowy i trochę za mało osiągnął. Reszta graczy gra zbyt krótko i bezbarwnie by się z nimi identyfikować: Cikosz? Chavez? Łobodziński? Wolne żarty! Paweł Brożek był jedynym potencjalnym kandydatem na taką gwiazdę - trzeba było to odpowiednio wypromować. Szczególnie, że okazją mógł być wyścig do klubu 100. Ok, sprzedano go - ale kto przyjdzie na jego miejsce? Czy ten zawodnik "sprzeda" choćby i 1000 nowych koszulek? Ano właśnie... |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:38. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl