Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

Jonasz 04.10.2010 10:58

Dobry i ambitny zawodnik jak zobaczy, że drużyna, do której ma być ściągnięty jest na 8. miejscu to powinien pomyśleć: "potrzebują mnie, bo chcą być wyżej w tabeli"
Wczoraj właśnie w Lidze+Extra tak mówił Kafarski o którymś swoim piłkarzu ściągniętym do Lechii - że wypowiadał się w podobnym tonie i teraz jest bardzo chwalony za postawę i grę.

Marcinnno 04.10.2010 10:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 991020)
Dla obcokrajowca to równie anonimowa drużyna jak dla nas vice mistrz Norwegii. Ktokolwiek nim jest. Dobrze zapłacą to będzie grał i tyle,bez zbędnej ideologii. Dobry grajek dobrze kosztuje. I myślenie,że Wisła to Wisła jest błędne. Aby wróciła gdzie jej miejsce potrzeba dobrych zawodników, którzy ją tam wprowadzą,bo samo to się nie dokona. Bo tym sposobem będziemy kupowali coraz słabszych na alibi byleby kupić,bo w końcu Wisła to Wisła a rezultaty tego są takie jakie widzimy.
Trzeba iść na jakość nie na ilość.

Dla obcokrajowca to się zgadzam :-) Chodzi mi o polskich zawodników. Bo jakoś nie wyobrażam sobie, żebyśmy w zimie kupili jeszcze obcokrajowców. O ile wogule kogoś kupimy, a bardziej podpiszemy z nim kontrakt bo jest wolnym zawodnikiem :)

witeq 04.10.2010 11:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jonasz (Post 990990)
ja się cieszę, że co raz mniej osób Paljicia nazywa odpadem z Bundesligi:)

uwazaj bo zaraz ktoś wpadnie i będzie cie przekonywał ze Paljic jest "martwym ciężarem" dla Wisły i zawodnikiem totalnie jej nieprzydatnym, mimo bramki i asysty w meczach gdy grał ofensywnego, i solidnej i ambitnej grze na pozycji lewego obrońcy, gdy jako jeden z nielicznych potrafi wyprowadzić piłkę do ataku. Koronnym argumentem zaś będzie to, że "ukrywa" się w miernocie naszej obrony i być najlepszym z nich to żaden plus.

Do niektórych nie dotrze, że gość z drugiej Bundesligi nie grający wcześniej na pozycji lewego obrońcy jest zdecydowanie lepszy niż ocierający się o reprezentację na tejże samej pozycji Pi. Brożek, który o dryblingu słyszał coś kiedyś za juniora.
Nie dotrze, że skoro nowi zawodnicy zostali wkomponowani we wrak drużyny, w której w ogóle nie było potencjału ani w ofensywie ani w defensywie, to ciężko wymagać od nich ciągnięcia tej drużyny za uszy, skoro są to zawodnicy darmowi, albo uznawani za perspektywicznych. Ale wg niektórych, w tym widać i samych piłkarzy, obcokrajowcy powinni być najlepsi na boisku, biegać, podawać, asystować, dryblować, podczas gdy nasze gwiazdki minąć to potrafią ale tylko tychże obcokrajowców w kolejce po wypłatę. Tam muszą być pierwsi.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marzsałek
W najbliższym okienku powinno dojść do czyszczenia z materiału niezdolnego do niczego konstruktywnego. Mentalnie Polscy kopacze poza Sobolewskim,Wilkiem nie nadają się do niczego innego jak wywalenia przy najbliższej okazji. Tudzież transferem za granicę. Dawniej uważałem,że dla każdego polskiego grajka idealna będzie II Bundesliga,ale jak widzę Paljica z solidną techniką, przeglądem pola to nie za bardzo wiem co mieliby tam robić imć Małecki czy Brożek oraz pozostali nasi gwiazdorzy. Za wysokie progi. I tu jest problem bo gdzie się takich gości upchnie?Zostaje daleki Sybir, do Grzelaka dołączyć wypada

przerażające, że przychodzi no name z drugiej bundesligi i jest najsolidniejszym punktem drużyny w której gra tylu reprezentantów Polski. Pozostaje nam tylko wierzyć, że Maaskant naprawdę ma przyzwolenie na wszystko w klubie, i jego obecne deklaracje co do piłkarzy są spowodowane świadomością, że tą rundę Wisła musi nimi grać. A w zimie naprawdę bez skrupułów oceni przydatność naszych piłkarzy i pozbędzie się ich bez mrugnięcia okiem.

Jovanic, Kurto, Paljic, Bunoza, Branco, Wilk, Boukhari, Rios, Małecki dają szansę na lepszą grę. Żurawski, Sobolewski zostają jako rezerwowi. Zostać może Paweł Brożek, choć to słabiutki napastnik w skali europejskiej, Piotr Brożek z braku obrońców, Kowalski i Burliga bo mało zarabiają. Nie mam pomysłu co do Kirma, mam wrażenie że jakby Wisła funkcjonowała jako drużyna, on grałby lepiej. Cała reszta powinna szukać sobie pracodawców. A my próbujemy ściągnąć Sobotę, Ukaha, Sernasa z naszej ligi i korzystamy z kontaktów holendrów ściągając kreatywnych piłkarzy ofensywnych.

Feniks1983 04.10.2010 11:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marcinnno (Post 991015)
Kolejną sprawą jest fakt, że na Śląsk Wrocław wychodzimy z dwójką defensywnych pomocników. Szok. Zrozumiałbym gdybyśmy grali w Lidze Europejskiej , ale w lidze na własnym stadionie ? I my jesteśmy Wisłą Kraków ?


Dla mnie to nie jest szok, tylko potrzeba chwili. Jak sie ma taka obrone (lub nie ma) jak my to trzeba zabezpieczac tyly w inny sposob. I to ma byc wlasnie zadanie dla Sobola i Wilka. A ze wychodzi to jak wychodzi....coz. To a propo szoku.


Tak jestesmy Wisla Krakow, ale nie taka Wisla jaka pamietamy jeszcze dwa sezony temu i nie taka przed ktora przeciwnicy w lidze padaja na kolana i czekaja na jak najmniejszy lomot. Obecnie kazdy Nasz przeciwnik podkresla ze jest w stanie z Nami wygrac nawet na R22 i takie sa fakty.

Maaskant chcialbym stawiac na ofensywe tyle ze okazuje sie teraz ze nie dosc ze nie mamy obrony to i z przodu bida z nedza.

Zostaje czekac do zimy i liczyc na zmiany.

bonawentura 04.10.2010 12:29

Ja liczę na zmianę jakości po pierwszych transferach dokonanych przez Valcksa. Liczę w tym sezonie na Puchar Polski. Z MP może być ciężko, jak Jagiellonia zbyt niebezpiecznie się oddali, a narazie tak się dzieje. Dla Maaskanta mam 100% zaufania, nawet gdybyśmy byli w tych rejonach tabeli, w których jesteśmy teraz. Potrzeba jakości, a taką jakość mogą nam zapewnić tylko sensowne transfery, tylko że ktoś w tej chwili musi zainwestować, bo potem może się okazać, że na słabą Wisłę nie będzie chciał nikt przychodzić. Obym się mylił.

Kurz 04.10.2010 12:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez penetracja (Post 991013)
Ja się zastanawiam czy zimą gdy Wisła będzie tak w okolicy 8 miejsca w tabeli uda się ściągnąć jakichś sensownych zawodników. Przecież taki grajek jak sobie zobaczy jak prezentowała się Wisła w dwóch ostatnich edycjach pucharów to jak myślicie co sobie pomyśli ?

8 miejsce w tabeli wcale nie musi w tym sezonie oznaczać dużych strat punktowych.

szprotson 04.10.2010 12:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bonawentura (Post 991055)
Ja liczę na zmianę jakości po pierwszych transferach dokonanych przez Valcksa. Liczę w tym sezonie na Puchar Polski. Z MP może być ciężko, jak Jagiellonia zbyt niebezpiecznie się oddali, a narazie tak się dzieje. Dla Maaskanta mam 100% zaufania, nawet gdybyśmy byli w tych rejonach tabeli, w których jesteśmy teraz. Potrzeba jakości, a taką jakość mogą nam zapewnić tylko sensowne transfery, tylko że ktoś w tej chwili musi zainwestować, bo potem może się okazać, że na słabą Wisłę nie będzie chciał nikt przychodzić. Obym się mylił.

ilu zawodników przyszło do nas w letnim okienku ?

A w tym okienku nie inwestowano?

chciałbym mieć świadomość budżetu transferowego Wisły bym mógł powiedzieć "są pieniadze na transfery", ale nie mam, i nie zdziwię się jak w zimie przyjdzie(nie przyjdzie) jeden zawodnik.
Troche kupiliśmy, zobaczymy ilu w zimie nas odciąży, może być tak że nikt, więc wtedy ciężko będzie kogokolwiek zatrudnić, bo kadre na ten moment mamy dosc obszerną. Poszliśmy na ilość nie na jakość.

Ja cały czas pokładam nadzieje, że Maaskant ich czegoś nauczy i nie potrzeba bedzie transferów. Potem nauczy młodych i w końcu będziemy mogli pochwalić się zdolnymi wychowankami.

bonawentura 04.10.2010 14:27

Ale szprotsonie - z całym szacunkiem do Ciebie - ja mówię o tym, że Pan Cupiał jak myśli się bawić w Wisłę na poważnie, a wydaje się że od tego sezonu tak jest, będzie się starał spełnić pewne wymagania Valcksa i Maaskanta. Sam wiem, że za dużo może tych nowych w drużynie, ale tutaj nie potrzeba wielkiej inwestycji, przynajmniej takie mam wrażenie. Tutaj wystarczy 1, może 2 dobrych piłkarzy, którzy by trochę odmienili ten zespół. Młodzi, ambitni, inteligentni boiskowo. Taka inwestycja może się szybko zwrócić.

AYALA 04.10.2010 14:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bonawentura (Post 991101)
ja mówię o tym, że Pan Cupiał jak myśli się bawić w Wisłę na poważnie, a wydaje się że od tego sezonu tak jest

na poważnie to pozbyto sie całej obrony przed tym sezonem (Diaz,Głowa,Marcelo,Alvarez) zastępując ich graczami dwie klasy gorszymi.

Z drugiej jednak strony Legia wydała na transfery 3 mln € i są niżej od Nas w tabeli.

MatMario 04.10.2010 14:40

Budżet transferowy Wisły :D Nie rozśmieszajcie mnie, o transferach to my mówimy jak kogoś sprzedajemy reszta to wypożyczenia i darmowe przyjścia zawodników z kartą na ręku.

szprotson 04.10.2010 14:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MatMario (Post 991109)
Budżet transferowy Wisły :D Nie rozśmieszajcie mnie, o transferach to my mówimy jak kogoś sprzedajemy reszta to wypożyczenia i darmowe przyjścia zawodników z kartą na ręku.

ale budżet takowy jest, wynosi 0.

W tym okienku jednak przyszli zawodnicy za których trzeba było zapłacić wiecej niz podanie ręki

WislaFan123 04.10.2010 14:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zimek (Post 990967)

Żurawski zwraca uwagę na liczbę obcokrajowców, a więc policzmy ich w Wiśle - Jovanić, Chavez, Bunoza, Branco, Cikos, Cleber, Paljić, Jirsak, Kirm, Boukhari, Rios. Razem 11 zawodników.

Z czego w tym okienku transfoerowym przyszlo 8!. I tu jest wielki problem, gdyby oni dluzej byli to kazdy sie moze zgrywac, a tutaj ani be ani me, nagle 8 gosci przychodzi i zebyto poukladac to zajmie wieki, do tego aklimatyzacja gdzie nikt nikogo nie zna trwa, i to z pewnoscia ma prawo zniechecic Polskich zawodnikow..

Lucas.B 04.10.2010 14:49

Przede wszystkim to powinniśmy wybrać jakiś konkretny model funkcjonowania klubu od strony sportowej i organizacyjnej - u nas jest tak, że pewne pomysły wciela się na łapu - capu oczekując pozytywnych rezultatów - określimy się jakim klubem ma być Wisła - młodych zdolnych czy doświadczonych wyjadaczy z zachodu. W tym kontekście należy zwrócić uwagę jak sprawnie, stosunkowo niewielkim jak na standardy niemieckie budżecie i wydawaniu pieniędzy na transfery można stworzyć silny zespół mowa o Dortmundzie - postawiono w głównej mierze na młodych, którzy ciągną ten wózek, rozumieją się m.in. dlatego że nie ma u nich podziałów ze względu na wiek. A u nas wymaga się przede wszystkim od starszyzny - na wszystko jest czas i miejsce ale Ci zawodnicy przecież nie mają naście lat a są po 30-tce. Basałaj z Cupiałem zrobili burdel w którym nic nie gra, nie ma ładu i składu, zawodnicy są tu lub grają za zasługi.

master777 04.10.2010 16:02

Właśnie czytam wywiad z Maaskantem na jednej ze stron internetowych; powtarza tam to co wszędzie, natomiast jest parę "perełek". Oto one:

"Mnie jest trudniej, bo rozpocząłem pracę w trakcie sezonu i nie mogłem przygotowywać drużyny. Byłem tego świadomy, bo rozmawiałem z ludźmi z Wisły, tyle że klub nie do końca dokładnie opisał sytuację, jaką tu zastałem. Obronę trzeba budować od nowa"

"Są tu piłkarze, którym wystarcza gra w najlepszych polskich klubach i trzeba ich motywować, by mieli ambicję grać w lepszej drużynie."

"W NAC Breda każda grupa wiekowa ma za zadanie rozwijać konkretną umiejętność. Np. w wieku sześciu lat szkrab powinien umieć zagrać wewnętrzną częścią stopy lewej i prawej nogi. Wprowadzanie taktyki zaczyna się dopiero w wieku 12 lat. Trenerzy oglądają mecze i analizują postępy każdego. Jeśli w konkretnym wieku kandydat na piłkarza ma spore braki w technice, klub mu dziękuje. Także trenerzy podlegają ocenie. Dyrektor sportowy może powiedzieć: "Trenerze, co się dzieje? Pięciu pana zawodników nie potrafi kopnąć piłki lewą nogą. W Holandii wszystkie drużyny juniorskie grają tą samą taktyką co pierwszy zespół. To naturalne, bo młody zawodnik od początku uczy się zadań, które będzie wykonywał, gdy dorośnie. Ze szkółki do klubu przychodzi w wieku 14-15 lat i zanim zadebiutuje, jest trenowany do występu na konkretnej pozycji i doskonale wie, co robić.",

"O co mogłaby walczyć Wisła w lidze holenderskiej?

- Na pewno nie o mistrzostwo, ale mogłaby rywalizować z Heerenveen, FC Utrecht o grę w Lidze Europy. Miejsca 5-7 byłyby w zasięgu Wisły. Twente, Ajax czy PSV są silniejsze, ale już Feyenoord ma gorszy skład niż Wisła."

O Małym: "Ma dużo do powiedzenia, ale dopóki nie krzyczy na sędziów, nie robi głupstw, jest w stanie pomóc zespołowi. Jeszcze musi dojrzeć, by stać się zawodowym piłkarzem." :)

"Co by pan zrobił, gdyby Małecki odmówił gry w sparingu.

- Wiem, że tak się zdarzyło. U mnie tego nie zrobi, bo byłby to jego ostatni mecz w Wiśle."

Feniks1983 04.10.2010 17:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez master777 (Post 991131)
Właśnie czytam wywiad z Maaskantem na jednej ze stron internetowych; powtarza tam to co wszędzie, natomiast jest parę "perełek". Oto one:

"Mnie jest trudniej, bo rozpocząłem pracę w trakcie sezonu i nie mogłem przygotowywać drużyny. Byłem tego świadomy, bo rozmawiałem z ludźmi z Wisły, tyle że klub nie do końca dokładnie opisał sytuację, jaką tu zastałem. Obronę trzeba budować od nowa"

"Są tu piłkarze, którym wystarcza gra w najlepszych polskich klubach i trzeba ich motywować, by mieli ambicję grać w lepszej drużynie."

"W NAC Breda każda grupa wiekowa ma za zadanie rozwijać konkretną umiejętność. Np. w wieku sześciu lat szkrab powinien umieć zagrać wewnętrzną częścią stopy lewej i prawej nogi. Wprowadzanie taktyki zaczyna się dopiero w wieku 12 lat. Trenerzy oglądają mecze i analizują postępy każdego. Jeśli w konkretnym wieku kandydat na piłkarza ma spore braki w technice, klub mu dziękuje. Także trenerzy podlegają ocenie. Dyrektor sportowy może powiedzieć: "Trenerze, co się dzieje? Pięciu pana zawodników nie potrafi kopnąć piłki lewą nogą. W Holandii wszystkie drużyny juniorskie grają tą samą taktyką co pierwszy zespół. To naturalne, bo młody zawodnik od początku uczy się zadań, które będzie wykonywał, gdy dorośnie. Ze szkółki do klubu przychodzi w wieku 14-15 lat i zanim zadebiutuje, jest trenowany do występu na konkretnej pozycji i doskonale wie, co robić.",

"O co mogłaby walczyć Wisła w lidze holenderskiej?

- Na pewno nie o mistrzostwo, ale mogłaby rywalizować z Heerenveen, FC Utrecht o grę w Lidze Europy. Miejsca 5-7 byłyby w zasięgu Wisły. Twente, Ajax czy PSV są silniejsze, ale już Feyenoord ma gorszy skład niż Wisła."

O Małym: "Ma dużo do powiedzenia, ale dopóki nie krzyczy na sędziów, nie robi głupstw, jest w stanie pomóc zespołowi. Jeszcze musi dojrzeć, by stać się zawodowym piłkarzem." :)

"Co by pan zrobił, gdyby Małecki odmówił gry w sparingu.

- Wiem, że tak się zdarzyło. U mnie tego nie zrobi, bo byłby to jego ostatni mecz w Wiśle."


Ehhh...sama gorzka prawda i rzeczywistosc. Szkolenie u Nas lezy (jesli wogole takowe jest), dyrektorzy klubu jak widac nawet zatrudniajac trenerow nie sa w stanie rzetelnie powiedziec w jakim stanie personalnym jest zespol. Co do Malego i niektorych innych Naszych gwiazdorow to faktycznie oni sa poki co grajkami pol-amatorami chociaz niewiadomo dlaczego dostaja tak duze pieniadze?Chyba tylko po to zeby sie potem wkurzac ze nie moge ich wydawac bo jakis trener kazal im byc 8 godzin w "pracy". Ciekawe tylko czy Maaskant mowil o pozycji i szansach obecnej Wisly w kontekscie ligi holenderskiej czy takiej personalnie jak w zeszlym roku?

Pozdrawiam

wolfy 04.10.2010 18:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez witeq (Post 991031)
Do niektórych nie dotrze, że gość z drugiej Bundesligi nie grający wcześniej na pozycji lewego obrońcy jest zdecydowanie lepszy niż ocierający się o reprezentację na tejże samej pozycji Pi. Brożek, który o dryblingu słyszał coś kiedyś za juniora.

To raczej do Ciebie nie dociera, że "lepszy" nie znaczy wcale "dobry". Boguski jest lepszy od Łobodzińskiego, ale jak gra?

Wystawiacie laurkę gościowi, który na tle ligi jest najwyżej średniakiem. Tyle, że w tak przereklamowanym i rozbitym zespole ( na pewno nie drużynie ) jak Wisła Basałaja to jak widać wystarczy, żeby zostać bohaterem. No, ale skoro ociężały Boukhari został po kilkudziesięciu minutach zbawcą i objawieniem, to czego tu wymagać.

Tylko później nie pytajcie, czemu Wisła jest tak nisko w tabeli. Wystarczy tylko zobaczyć, jak na tle ligi prezentuje się jej "gwiazda".

polska.mysl.szkoleniowa 04.10.2010 18:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 991170)
To raczej do Ceibie nie dociera, że "lepszy" nie znaczy wcale "dobry". Boguski jest lepszy od Łobodzińskiego, ale jak gra?

Wystawiacie laurkę gościowi, który na tle ligi jest najwyżej średniakiem. Tyle, że w tak przereklamowanym i rozbitym zespole ( na pewno nie drużynie ) jak Wisła Basałaja to jak widać wystarczy, żeby zostać bohaterem. No, ale skoro ociężały Boukhari został po kilkudziesięciu minutach zbawcą i objawieniem, to czego tu wymagać.

Tylko później nie pytajcie, czemu Wisła jest tak nisko w tabeli. Wystarczy tylko zobaczyć, jak na tle ligi prezentuje się jej "gwiazda".


Oczywiście, że tak. Boguski był słabym ogniwem w dawnej Wiśle. Teraz jest równy pozostałym elementom tej układanki, a jak ona się prezentuje, to widać po tabeli.

Hierarchię pomiędzy lepszymi i wcale nie dobrymi można jednak ustanawiać - w kontekście układania listy pierwszych do odstrzału.. Przepraszam, sprzedania.

Uran235 04.10.2010 18:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 991170)
Tylko później nie pytajcie, czemu Wisła jest tak nisko w tabeli.

Narazie szczęśliwie możemy jeszcze pytać czemu jesteśmy tak wysoko. Gramy beznadziejnie, a wciąż jesteśmy w górnej połówce tabeli. Nie mamy ani jednego pełnowartościowego obrońcy a nie przegrywamy spotkań. Choć nasz atak bazuje przede wszystkim na przypadku tylko dwukrotnie nie udało nam się strzelić bramki. Zdobyliśmy 6 bramek w 5 meczach( za kadencji Maaskanta) nie mając żadnego kreatywnego pomocnika.

bomber85 04.10.2010 18:56

master777 mozesz podać link gdzie czytałeś to o maskancie?? Koles powiedział jak marny poziom jest polskich zawodnikow i mowi sesownie!! U nas najwieksze gwiazdy nie zagraja czesto pilki z pierwszej bo nie umieja wewnetrzna czescia lewej stopy odegrac piłki. Co do małeckiego, dobrze gra ale jest za pyskaty i wprowadza zla i nerwowa atmosfere na boisku.

tofik 04.10.2010 19:07

Uważam, że Paljić na tle ligi nie ma się czego wstydzić :-p Spokojnie załapałby się do reprezentacji Polski. Może nie jako podstawowy skrzydłowy, ale jako 2 bądź 3 czemu nie .

wolfy 04.10.2010 19:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 991181)
Narazie szczęśliwie możemy jeszcze pytać czemu jesteśmy tak wysoko. Gramy beznadziejnie, a wciąż jesteśmy w górnej połówce tabeli. Nie mamy ani jednego pełnowartościowego obrońcy a nie przegrywamy spotkań. Choć nasz atak bazuje przede wszystkim na przypadku tylko dwukrotnie nie udało nam się strzelić bramki. Zdobyliśmy 6 bramek w 5 meczach( za kadencji Maaskanta) nie mając żadnego kreatywnego pomocnika.

Przykład pierwszy z brzegu - sędzia uznaje prawidłową bramkę Soboty. Nas nie skrzywdził, nie było czego nie uznać.

Czy Pajlić jest pomocnikiem wyróżniającym się w lidze, czy w Wiśle? Czy Bunoza zmieściłby się na ławce w Koronie albo Jagiellonii? Czy Jovanović broniłby w którymkolwiek z klubów pierwszej piątki?

Jesteśmy na szóstym miejscu, ale mamy dość blisko sąsiadów. Wystarczy spojrzeć na tabelę żeby wiedzieć, jak bardzo możemy się obsunąć już w następnej kolejce.

Ogryzek 04.10.2010 19:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 991189)
Uważam, że Paljić na tle ligi nie ma się czego wstydzić :-p Spokojnie załapałby się do reprezentacji Polski. Może nie jako podstawowy skrzydłowy, ale jako 2 bądź 3 czemu nie .

Tak tak, myślenie życzeniowe:)

Paljić gra solidnie i nic więcej. I to cieszy że gra solidnie na pozycji bocznego obrońcy. Bo patrząc na resztę naszych nowych "stranierich" to wyróżnia się tym że nie trzeba się za niego wstydzić.

A teraz kilka + (plusów) dla Maaskanta (poprzednia dałem kilka minusów)

1. Zmusił tych leniwych obcokrajowców żeby poznali chociaż podstawy polskiego i mogli porozumiewać się podczas gry nie tylko z Polakami ale miedzy sobą. Cieszy mnie to. Bo co tu dużo mówić - w Niemczech obcokrajowcy uczą się niemieckiego, w Hiszpanii hiszpańskiego, Portugalii portugalskiego w Rosji rosyjskiego, Turcji tureckiego a tylko paru "oszołomów" na naszym forum wymyśliło żeby w szatni Wisły mówiono po angielsku.... to nie koszykówka żeńska:) Obcokrajowcy muszą chociaż odrobinę poznać język polski i Maaskant to rozumie. Brawo trenerze:)

2. Cięższe treningi - tylko pracą możemy coś osiągnąć

3. Taktyka to ważna rzecz i o tym coraz bardziej będą sie przekonywać nasi kopacze

4. Mam nadzieje że "miły" Pan wróci dopiero wtedy jak będą sukcesy

5. Wreszcie zdjął z boiska "tłustego" Marokańczyka. Brawo:)

Uran235 04.10.2010 20:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 991195)
Przykład pierwszy z brzegu - sędzia uznaje prawidłową bramkę Soboty. Nas nie skrzywdził, nie było czego nie uznać.

Czy Pajlić jest pomocnikiem wyróżniającym się w lidze, czy w Wiśle? Czy Bunoza zmieściłby się na ławce w Koronie albo Jagiellonii? Czy Jovanović broniłby w którymkolwiek z klubów pierwszej piątki?

Jesteśmy na szóstym miejscu, ale mamy dość blisko sąsiadów. Wystarczy spojrzeć na tabelę żeby wiedzieć, jak bardzo możemy się obsunąć już w następnej kolejce.

Ale ja nie twierdzę, że należy patrzeć optymistycznie w przyszłość, bo do tego jest daleko i doskonale zdaję sobie sprawę jak możemy się obsunąć. Tylko tak patrzę na naszą ligę, patrzę jak partaczy Legia, jak partaczy Amica, Polonia Wawa, jak słabe jest Zagłębie, jak słabe są Ruch i Cracovia, jak nierówną formę mają bieniaminki. Na tym tle my tym bardzo słabym składem w żałosnej formie realnie jesteśmy w stanie utrzymać się w górnej połowie tabeli na koniec rundy. Co jest "czymś w rodzaju sukcesu", bo nasz styl wydawałoby się, że skazuje nas na walkę o utrzymanie. Oczywiście, nie należy się tym zachłystywać, bo więcej w tym słabości naszych rywali niż zasług naszych graczy. Ale z drugiej strony trzeba spojrzeć obiektywnie. Nawet pomimo koszmarnych transferów i fatalnej formy, ta drużyna i tak ma wyższą jakość niż dajmy na to taka Cracovia.

Ponadto u nas mimo wszystko jest szansa na progres formy zawodników. Ta obrona oprócz tego, że ma marne umiejętności, jest też zupełnie niezgrana, a z tym będzie lepiej z każdym treningiem. Atak jest słaby przede wszystkim ze względu na fatalną dyspozycję fizyczną (mówię tutaj o realiach ligowych- tacy kopacze jak Żuraw czy Brożek jak tylko mają parę w nogach to nawet bez formy będą w stanie coś wciskać) i ta też choć trochę się poprawi. Obecnie stać nas na 10-20 minut zrywu, w którym musimy strzelić bramkę a najlepej dwie. Potencjał mamy wciąż taki, że praktycznie każdego rywala ligowego przez ten okres jesteśmy w stanie przyprzeć do ściany. Żeby strzelić bramkę w innym okresie, musimy mieć kontrę i liczyć na fatalną organizację gry przeciwnika, bo nawet do kontry jesteśmy zbyt wolni. Ale jeżeli uda się wydłużyc okres dominacji do 20-30minut, to jesteśmy w stanie strzelić tą bramkę i realnie zacząć wygrywać w tej marnej lidze i to całkiem regularnie.

To jest oczywiście szansa, a nie pewność, bo nikt nie zagwarantuje, że da się naprawić spartolone okresy przygotowawcze (osobiście uważam, że to coś, co było psute przez dłuższy czas, a nie nagle, my z każdym sezonem Skorży mieliśmy coraz mniej sił, a wszystko poprawił jeszcze Kasperczak, choć może wina leży po stronie zawodników- tylko jaki w tym interes miałby np. Kirm?). Ponadto nawet poprawa formy fizycznej nie zagwarantuje nam nawet miejsca na podium na koniec rundy. Ale mamy wtedy dużą szansę na pierwszą szóstkę.

Co do nazwisk to ogólnie rozumiem Twoje przesłanie i je podzielam , ale czepiając się szczegółów... :>
W Jadze jest Skerla, Łokietek, i Kijanskas, ale ten ostatni zdaję się, że im się ostatnio popsuł, z pola przesunąć można chyba Kascelana tylko a i to nie bardzo. W Koronie jest Hernani, Stano i chyba Markiewicz, a i to trochę naciągane. Jagiellonia i Korona mają dobre pary stoperów, ale na ławce tak naprawdę brak zmienników. Musieliby kogoś awaryjnie z boków albo z defensywnego pomocnika przesuwać i wcale nie jest powiedziane, że z lepszym skutkiem niż Bunoza, bo nie za bardzo jest kogo przesuwać. Przy czym zgadzam się, że Bunoza jes słaby, w ostatnim meczu był gorszy od Kowalskiego. Parapiłkarstwo na wyższy poziom wznoszą tylko defensorzy Cracovii i nadzieja białych- Czikosz.

Jovanović popatrzmy... Jaga na pewno nie, Korona raczej nie, GKS raczej nie, Lechia też chyba nie... Ale Polonia Wawa, Przyrowski- Gliwa. Starcie tytanów jak Cabaj-Merda w Cracovii. Jovanić wcale nie byłby bez szans, tym bardziej, że tak do końca nie wiadomo na co chłopa stać. Jest słabiutki przy dośrodkowaniach i trochę cabajowaty, ale na linii się kilka razy świetnie pokazał, to samo w sam na sam. Nie można bramkarza po 4 meczach oceniać (to NIE oznacza, że zakładam, że powiedzmy po 15 meczach moja ocena byłaby wyższa).

Co do Paljicia to powiem tak. Gra na nie swojej pozycji i trudno go przez to oceniać. Jak (o ile) zacznie grać na swojej pozycji, to będzie można go porównywać z innymi skrzydłowymi ligi. No bo przepraszam, ale jestem bardzo ciekaw jakby taki Peszko, Rybus, Radović, Manu, Grosicki albo Małecki się na boku obrony zaprezentowali. Paljić grywał w ataku, albo skrajnie ofensywnego skrzydłowego, także już porównania do Wilka czy Kikuta nie mają takiego sensu. A tak w ogóle, to po tych kilku meczach widzę, czemu koleś wiecznie wchodził z ławki. On grał w klubach walczących o awans, a więc grających atak pozycyjny. Chłop się do niego raczej nie nadaje. On się będzie dobrze czuł w kontrze, bo widać, że bazuje na szybkości i potrzebuje mieć miejsce. To nie jest Kuba, który przedrybluje pięciu rywali na krótką nogę, prawie nie ruszając się z miejsca. Co prawda i tak lepiej radzi sobie z dryblingiem niż taki Zieńczuk czy Łobo, ale tamci mieli dobre dośrodkowania (Łobo z jednego miejsca na boisku, ale miał) Jak Paljić strzela i dośrodkowuje trudno narazie powiedzieć. Jedno czym mi Niemcoserb imponuje- wślizgi. Tak czysto wślizgiem nie wchodzi nawet żaden polski obrońca. Złożenie się, timing, zawsze na piłkę a nie nogi rywala, noga sunie po ziemi- jednym słowem prawidłowy wślizg- zapachniało zachodem :lol:

Ogryzek 04.10.2010 20:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez master777 (Post 991131)
Właśnie czytam wywiad z Maaskantem na jednej ze stron internetowych; powtarza tam to co wszędzie, natomiast jest parę "perełek". Oto one:

O Małym: "Ma dużo do powiedzenia, ale dopóki nie krzyczy na sędziów, nie robi głupstw, jest w stanie pomóc zespołowi. Jeszcze musi dojrzeć, by stać się zawodowym piłkarzem." :)
"

Jak cytujesz to całość - a nie to co pasuje Tobie do twojej tezy (Małecki to nie piłkarz).

Tu cały akapit o Małeckim:)

"Największy problem ma pan z Małeckim.

- Mam z nim problem komunikacyjny, bo jego angielski jest nawet gorszy niż mój polski. Ale lubię takich piłkarzy. Pokazał, że ma trudny charakter, ale też, że potrafi pracować. To fighter, a kibice uwielbiają go właśnie za jego niesforny charakter, choć czasem powinien być mniej wybuchowy. Ma dużo do powiedzenia, ale dopóki nie krzyczy na sędziów, nie robi głupstw, jest w stanie pomóc zespołowi. Jeszcze musi dojrzeć, by stać się zawodowym piłkarzem."

Wg mnie Maaskant nie uważa Małeckiego za słabiaka, wręcz przeciwnie:)

satori 04.10.2010 21:23

Ktos pytal o wywiad> http://www.sport.pl/pilka/1,65039,84...as=1&startsz=x

master777 04.10.2010 21:47

Ogryzek --> chodziło mi bardziej o sam zwrot "zawodowy piłkarz". Fraza z angielskim małego i polskim Maaskanta padała wielokrotnie; natomiast masz rację w kwestii tego zwrotu o fighterze; mogłem spokojnie to wkleić. Nie kreuj niewypowiedzianych wprost tez, choćby nawet płynęły ku temu jakieś pośrednie przesłanki, bo to tylko pogarsza atmosferę. Pozdrawiam!

witeq 04.10.2010 22:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 991170)
To raczej do Ceibie nie dociera, że "lepszy" nie znaczy wcale "dobry". Boguski jest lepszy od Łobodzińskiego, ale jak gra?

Wystawiacie laurkę gościowi, który na tle ligi jest najwyżej średniakiem. Tyle, że w tak przereklamowanym i rozbitym zespole ( na pewno nie drużynie ) jak Wisła Basałaja to jak widać wystarczy, żeby zostać bohaterem. No, ale skoro ociężały Boukhari został po kilkudziesięciu minutach zbawcą i objawieniem, to czego tu wymagać.

ale ja nie twierdzę że to najlepszy obrońca ligi. Ja nie twierdze że to w ogóle obrońca - ja tylko zauważam, że jest przydatny Wiśle, i jest zdecydowanie lepszy od piłkarzy mających w tym klubie status gwiazdy. A Ty ciągle i nieustannie obarczasz winą za obecne wyniki nowych piłkarzy, zapominając o piłkarzach których sam wyśmiewałeś grubo przed Bunozą i Paljiciem. To jak to, są lepsi?Nauczyli się grać w piłkę? A skoro tak przeciętny Paljic i gruby Boukhari wygrywają rywalizację o miejsce w składzie, to jak słabi są tamci piłkarze?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 991170)
Tylko później nie pytajcie, czemu Wisła jest tak nisko w tabeli. Wystarczy tylko zobaczyć, jak na tle ligi prezentuje się jej "gwiazda".

A to chyba nie do mnie, bo jestem ostatnim który w obecnej Wiśle szukałby jakości ofensywnej. Co sam dobrze wiesz, bo nawet Brożka uważam za słabiutkiego piłkarza, w przeciwieństwie do ciebie. Ale nie obarczam winą za rozkład Wisły kogoś kto trafił do zespołu totalnie bez jakości, i nie wymagam od niego cudów, w przeciwieństwie do Ciebie, bo ty chyba uważasz że Paljic Bunoza i Cikos powinni stanowić o sile Wisły - a ja uważam, że powinni to być Brożek, Kirm, Małecki, Łobodziński czy Boguski - i to oni powinni ciągnąć ten zespół, a nie młodzi lub darmowi gracze.


A tak w ogóle - to kto z bocznych obrońców tej ligi tak dystansuje Paljicia? Deleu? Przecież to też chłop znikąd - jakby trafił do Wisły krzyczałbyś jeszcze głośniej. Wołąkiewicz? Lechia jest poukładaną drużyną, ciekawe jak w takiej prezentowałby się Dragan, skoro dobrze gra "w przereklamowanym i rozbitym zespole". Dudu czy Lisowski?no proszę cię. El Mehdi? przecież on przyszedł z Jeunesse Sportive d'El Massira. Kuzera czy Mijailovic? Przecież u nas byli i sobie nie poradzili. Komorowski?Gancarczyk?Henriquez? są w tabeli za nami.

Albo oceniamy kogoś za to jak gra, albo szukamy dziury w całym. Paljic i jego gra w obecnym momencie nie sa problemem - mamy zdecydowanie większe

1q2 04.10.2010 23:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 991202)
a tylko paru "oszołomów" na naszym forum wymyśliło żeby w szatni Wisły mówiono po angielsku....



Jako że zostałem wywołany do tablicy, kilka kwestii.Różnica między nami jest taka że Ty się podniecasz faktem zagonienia tubylców do tej niby nauki.Domyślam się że polska duma wzięła górę nad zdrowym rozsądkiem - Nic w tym złego, podobnie zresztą jak te nauki, tyle że albo chcemy mieć efekt albo bawimy się.

W dużym skrócie - Maaskant chce by drużyna rozmawiała ze sobą o piłce i nie tylko.Możliwość jest tylko jedna - nauka angielskeigo który jest prostym językiem i co równie ważne - przyda się to do końca życia każdemu
Zwroty czysto piłkarskie - ok ale cała reszta jest możliwa tylko po angielsku, szczególnie że Maaskant nie będzie się nigdy posługiwał polskim, oprócz pojedynczych wyrazów

Idealnie by było nauczyć obcokrajowców zwrotów czysto piłkarskich, potrzebnych na boisku(po polsku) a wszystkich którzy nie znają angielskiego, tegoż języka.

I to nie jest tak ogryzku że każdy uczy się języka danego kraju.Trenerzy praktycznie tego nie robią, zawodnicy tak ale tylko wtedy kiedy to jest niezbędne.Np przyjeżdża gość do klubu z Turcji, gdzie trener tylko po turecku a skład też w większości turecki - wtedy ok ale mamy doczynienia z sytuacją gdzie o wiele łatwiej szybciej i z korzyścią tak dla pojedynczego grajka jak i całego zespołu, było by uczyć się angielskiego - języka prostego i takiego gdzie praktycznie na całym świecie się dogadasz.

Tak więc reasumując - nauka polskiego, jak dla mnie to bardziej gest niż realna korzyść ale ok zawsze lepsze to niż nic
Natomiast tak samo , ci co ni chuja po angielsku - powinni się go uczyć.Wtedy było by idealnie

AYALA 04.10.2010 23:51

cudów od Maaskanta wymagac nie można (nie ten materiał co kiedyś niestety) środek tabeli to będzie wszytsko jak mówi Żuraw w wywiadzie a On na piłce sie zna jak mało kto.Nie ma po co szukac drugiego dna kryzysu.Obcokrajowcy zanim nauczą sie Polskiego to pewnie ...już ich nie będzie w Wiśle.
http://www.sport.pl/pilka/1,65039,84..._sukcesem.html

wislak68 05.10.2010 00:51

W wywiadzie udzielonym przez RM nie osobiście zastanowiło coś innego: otóż menago twierdzi (i chyba trzeba mu wierzyć) że nie ma różnicy w przygotowaniu fizycznym pomiędzy piłkarzami polskimi i holenderskimi. Co ciekawe jako przykład podaje Sobola!!! Dla mnie jest to bardzo intrygująca informacja.

A tak a innej beczki: tyle było szumu na temat obozu w Zakopanem a wychodzi na to ze z dużej chmury mały deszcz. Chłopaki potrenują sobie wszystkiego dwa dni (wtorek i środa) a w czwartek zrywa do Krakowa. Mam nadzieję że menago wie co robi ale ja osobiście gdybym był na jego miejscu to wziąłbym chłopaków conajmniej na tydzień (od poniedziałku do wtorku powiedzmy). Zresztą tak chyba robi Agrest ze Śląskiem.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 04:39.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl