![]() |
Głowa od kilku lat prowadzi tą szkołę chyba nawet z żoną to prowadzi
|
Raczej od roku. I to jest świetna inicjatywa, tym bardziej, że prowadzą zajęcia w wielu szkołach w Krakowie, przez co zasięg mają ogromny. I ściśle współpracują z Wisłą. Dzieciaki od Głowy przynajmniej raz w tygodniu odwiedzają Myślenicką bazę.
|
Dobry tekst o Fran'ie Velez'ie
http://www.przegladsportowy.pl/pilka...217,1,727.html Już poprawione :P |
faktycznie ciekawe, oby szybko wrócił do kadry
|
Ogólnie to wczoraj tak myślałem, czy jest w Polsce obecnie drugi klub (powiedzmy w Ekstraklasie) co 4-ech lub więcej piłkarzy co grali w nim ponad 10 lat (i to licząc sezony spędzone w nim). Wiadomo u nas o jaką czwórkę chodzi. ;) Choć w sumie można przytoczyć ich liczby pełnych sezonów dla Wisły (nie uwzględniam obecnej rundy).
Paweł Brożek - 16,5 sezonu Arkadiusz Głowacki - 15,5 sezonu Patryk Małecki - 13 sezonów Rafał Boguski - 10,5 sezonu |
WOLAŁ BOISKO OD APTEKI. PEREZ RZUCIŁ STUDIA, A DZIŚ JEST PIŁKARZEM WISŁY
http://www.przegladsportowy.pl/pilka...905,1,727.html |
Olga Tabor-Leszkoâ @OlgaTaborLeszko 2 godz.2 godziny temu
Patryk Małecki przejdzie dzisiaj artroskopię kolana. Więcej informacji podamy po zabiegu. Heh, no to fajnie... |
Akurat to wzmocnienie wg mnie
|
Cytat:
Pomijając że to jeden z nielicznych piłkarzy którzy coś robi w ofensywie trzeba być skończoną mendą żeby coś takiego pomyśleć i dodatkowo debilem, żeby napisać. Na forum kibiców Wisły Kraków. |
Wolfy ma rację, brelant - wygłupiłeś się kolego, i to mocno
|
Opuszczenie takich userow byłoby wzmocnieniem forum, ale wiadomo że nikt z tym nic nie zrobi.
Mam nadzieję że pod jego nieobecność ktoś wykorzysta szansę i godnie go zastąpi. Kandydatów jest wielu. |
Dobra kajam się troszkę mnie poniosło to fakt
|
może mu chodziło o to że ten zabieg wzmocni Patryka kolano ;)
|
Właśnie przeczytałem news nt. kontuzji PM. Szkoda mi go - jeżeli to rzeczywiście byłoby tylko 6 tygodni, to i tak to byłaby końcówka listopada, gdy zaczynałby wracać do treningów. Mam nadzieję, że podczas przerwy zimowej będzie przygotowywał się już zdrowy i na 100% z drużyną.
Mam nadzieję, że te kontuzje to rzeczywiście przypadek i że po prostu mieliśmy ostatnio pecha, a nie, że trener coś źle zrobił/robi. Słabo to wygląda. |
|
Paweł Brożek: Znów czuję błysk, ale myślę już o tym, co będzie, gdy skończę grać [ROZMOWA]
Damian Gołąb: Trener Kiko Ramirez powtarza, że wciąż buduje drużynę. Na jakim jest etapie? Roboty wykończeniowe czy raczej wylewanie fundamentów? Paweł Brożek: Budowa jeszcze się nie zakończyła, potrzeba czasu. Niedawno po dwóch meczach z Koroną Kielce nie było wesoło. Potrafiliśmy jednak z tego wybrnąć. Zawodnicy, którzy przyszli do nas w sierpniu, nie mieli okresu przygotowawczego. Proces aklimatyzacji i dojścia do formy musi trwać. Jaka jest rola doświadczonych piłkarzy we wprowadzaniu nowych do drużyny? – Możemy pomóc, by jak najszybciej zrozumieli specyfikę naszej ligi, ale wszystko zależy od ich podejścia. Znaleźli się w nowym kraju, z inną kulturą i obyczajami. Muszą się ich nauczyć. Mecz z Legią [niedziela – godz. 18]? Tutaj najwięcej zależy od trenera. Prowadził już drużynę przeciwko Legii czy Cracovii, zna specyfikę takich spotkań. Maciej Sadlok po wygranej ze Śląskiem Wrocław stwierdził, że w tym momencie Wisła jest mocniejsza od Legii. – Zawsze po zwycięstwach mówi się fajne rzeczy. Rozegraliśmy niezły mecz, natomiast trzy tygodnie temu w Kielcach byliśmy w zupełnie innych nastrojach. W naszej lidze wszystko co tydzień zmienia się o 180 stopni. Dziś jest euforia i radość. Jak na nasze warunki Legia ma jednak klasowych piłkarzy i trzeba będzie uważać. To zespół z potencjałem, w każdej chwili może go uwolnić. Nie brakuje mu indywidualności, które miał w poprzednich latach? – W ostatnim sezonie Miroslav Radović z Vadisem Odjidją-Ofoe byli głównymi architektami mistrzostwa Polski. Gdy drużynie nie szło, brali ciężar na barki, potrafili wygrać mecz. To prawda, w tej chwili takich zawodników Legia nie ma. Mistrz gubi punkty, Lech Poznań gra w kratkę, pierwsze i dziewiąte miejsce dzieli tylko pięć punktów. To słabsza liga niż 10-12 lat temu? – Niedawno się nad tym zastanawiałem. Gdy my zdobywaliśmy mistrzostwo, mieliśmy w składzie sześciu czy siedmiu reprezentantów Polski. Dziś poziom się wyrównał, poprawiła się organizacja gry. Drużyny są lepiej poukładane taktycznie, przygotowanie fizyczne poszło do przodu. Nie sądzę, że liga jest słabsza, ale brakuje zespołu, który dominowałby tak jak Wisła w tamtych czasach. Legia to pana ulubiony rywal? Strzelił jej pan 12 goli. – Każdy mówi, że mam na nią patent, a ostatnią bramkę strzeliłem jej w 2015 r. z rzutu karnego. To może nie jest mój ulubiony rywal, ale zespół, który zawsze gra ofensywnie. W takiej sytuacji łatwiej o okazje na gola. W stolicy zawsze grali dobrzy bramkarze. Gole strzelane takim fachowcom jak Łukasz Fabiański czy Jan Mucha lepiej smakują? – Byli jeszcze Duszan Kuciak, Radostin Stanew czy Artur Boruc, choć jemu chyba nie strzeliłem. Zawsze w Legii mieli nosa do bramkarzy, którzy bronili bardzo efektownie i efektywnie. Ale nie znam takiego, którego nie da się pokonać. Pamiętne bramki? Ważny był hat trick przy Łazienkowskiej, zabrałem chyba po nim piłkę do domu. Ulubionego gola nie mam, ale dobrze pamiętam np. pierwszą bramkę w Krakowie za kadencji trenera Roberta Maaskanta, gdy wygraliśmy 4:0. I akcja była ładna, i strzał nietypowy. Ostatni raz na stadionie przy Reymonta zagrał pan z Legią trzy lata temu. Stęsknił się pan za takimi meczami? – Były kontuzje... Tak, stęskniłem się, mam nadzieję, że zagram w niedzielę, bo bardzo mi tych spotkań brakowało. Ostatnio wszyscy zachwycają się Carlitosem. Tomasz Frankowski dziwi się, że przy tak grającym Hiszpanie pan nie korzysta i nie trafia do siatki. – Spokojnie, zagraliśmy razem dopiero trzy mecze. Nie wszystko od razu się zazębi. Teraz mam trochę inną rolę, jestem bardziej cofniętym zawodnikiem, który rozgrywa. Wierzę jednak, że jeśli będziemy dalej razem grać, to i ja zacznę strzelać. Cieszę się, że ze Śląskiem wymieniliśmy parę piłek. Bo np. w meczu z Wisłą Płock nasza współpraca wyglądała bardzo słabo. Podobnie było jednak z Semirem Stiliciem. Potrzeba wspólnych treningów, meczów, rozmów. Ważne, by dobrze się komunikować. Z tym problemów nie ma, rozumiem go (śmiech). A u Carlitosa od początku widać było jakość, piłka mu nie przeszkadza. Potrafi też bardzo dobrze grać jeden na jednego, co w tych czasach jest dużym atutem, daje przewagę drużynie. No i przede wszystkim Hiszpan strzela bramki 12 kolejek, a pan bez gola. Czuje pan presję? – Cały czas. Nie grałem w paru meczach, wchodziłem z ławki rezerwowych, trudno było o stabilizację formy po kontuzjach. Teraz jest nieźle. Czuję, że wraca błysk, oby w niedzielę wrócił na dobre. Ma pan z tyłu głowy, że to może być pana ostatni mecz z Legią przy Reymonta? – Tak. Jestem w takim wieku, że myślę już o tym, co będę robił w przyszłości. Jeszcze nie podjąłem decyzji. Powolutku pojawiają się myśli, co będzie, gdy skończę grać. Muszę wybiegać do przodu: kiedy sezon się skończy, będę miał 35 lat. Jeśli będę się dobrze czuł, miał siły i chęci, będę chciał grać dalej. Jeśli nie, skończę. |
KATALOŃCZYK ZASTĘPCĄ ULUBIEŃCA. âEKSTRAKLASA JEST BARDZO FIZYCZNĄ LIGĄ
http://www.przegladsportowy.pl/pilka...655,1,727.html |
Victor Perez (Wisła Kraków): Brakuje mi tylko regularnych występów
http://www.dziennikpolski24.pl/sport...epow,12611783/ |
Cytat:
Na takim koniu można jechać do końca rundy. Facet nie miał żadnej kontuzji, a z własnej woli nie trenował przez 2 miesiące. Nikt mu nie bronił choćby biegać za piłką z amatorami w swoim mieście i utrzymywać formę. Amatorka. |
Może coś w tym jest, bo na boisku się porusza jakby przez rok nie grał w piłkę, aniby jakiś potencjał ma :D
|
Nie wiem, czy to kwestia braku gry czy on po prostu ma taki styl. Tak czy inaczej wpakowaliśmy się trochę w bagno, bo mamy wielu zawodników, którzy nie mają za sobą okresu przygotowawczego i pewnie kilku, którzy gdy nie mieli kontraktu w klubie po prostu nie dbali o siebie. Pytanie, dlaczego Kiko takich zawodników wystawia w meczach o stawkę, ale to już dyskusja na inny temat.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Oczywiscie takiego pojęcia jak "zgranie" to nie znaju ? Szukacie dziury w całym na siłe... |
@szprotson
Popatrzmy prawdzie w oczy, facet jest zaniedbany zarówno kondycyjnie, jak i piłkarsko. Pomijam fakt, że jeszcze na konferencji wprowadzającej go do zespołu początkiem września, wyrażał gotowość do gry od razu. Co było po prostu kłamstwem, które szybko wyszło. Materiały dowodowe są w internecie. 2 miesiące temu mówił, że jest gotowy do gry z miejsca, a teraz mówi że potrzebuje regularnej gry? Aby utrzymać kondycje wystarczy żeby ten chłop biegał, zamiast siedzieć 2 miesiące na kanapie.Teraz zagrał w 3 sparingach + kilka razy wszedł z ławki. To mniej więcej tyle ile wynosił okres przygotowawczy do sezonu (który zresztą był krótszy). A Carlitos to płakał po pierwszym meczu że brakuje mu zgrania? Czy Velez płakał? |
Nie dziwie sie ze wyrazal gotowosc gry od razu. Tez bym wyrazal bedac na jego miejscu.
Dopiero jak wszedl na boiski i poczuł naszą ligę, to zmienił narracje. Tak samo Ze Manuela. Za chwile to samo powie jeszcze Imaz. Velez, nasz świetny rzeźnik nie płakał bo jemu taka liga pasuje. Tyle że też go liga zweryfikowała, bo problem przeciążeniowy i ...no ile już chłop sie leczy? Jeśli dla ciebie mikrocykl treningowy z okresu przygotowawczego a mikrocykl z ligi jest taki sam, to w sumie ...niepotrzebnie podjąłem dyskusje bo raczej wspolnego jezyka nie znajdziemy :) osobiscie uwazam ze Perez potrafi grac w pilke na pozycji srodkowego, ale nie wiem czy w lidze polskiej. Mam wrazenie ze jest zbyt delikatny, bo patrzac jak sie porusza ,widze jakieś pląsy orlikowe a nie twardo stojącego morderce ktory przetnie każdego (a`ka Velez) No ale czas pokaze. Bardziej mnie ciekawi czemu nie gra ten Słowak na pomocy kosztem Rafała czy (n)Imaza |
W ogóle wiadomo co konkretnie dolega Velezowi? Bo on miał wrócić po pierwszej przerwie na kadrę, czyli w połowie września, a mamy prawie listopad.
Co do Kostala to on był ściągnięty jako zapchajdziura, jego CV było mizerne, więc niespecjalnie mnie dziwi, że nie gra. Możliwe, że już zimą się z nim pożegnamy, ale nie wróżę mu powalającej kariery. Na Videmonta też było narzekanie, że nie dostał szansy, ale swoimi statystykami w drugiej belgijskiej (9 meczów, 0 goli, 0 asyst) udowadnia, ze raczej była to słuszna decyzja. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
tymi wypowiedziami nie ma co sie sugerować , każdy piedoli co mu ślina na język przyniesie , a 3 grosze do tego dokłada tłumacz (chociaż ta ruda co tlumaczy kiko przed meczem, to siadłaby na jajko ;) )
ważne żeby pojechać jutro z kurvą kolejową jak z burą suką w noc listopadową , rozwalić ich jak gnuj po polu, kojeorza wrzucic do morza niech kurva topi sie a najlepsze jest to że tej losowej lidze jest to całkiem prawdopodobne :) |
Wiadomix. Ja to akurat jestem z tych, ktorzy na slowo to wierza i ufaja chyba tylko swojej matce:D Zycie mnie nauczylo, ze to najlepsza postawa. Nie zdziwie sie jak po beznadziejnym wystepie Pereza i ewentualnej porazce z pyrami przeczytam, ze jednak w sumie nie jest jeszcze gotowy. Najsmeiszniejsze jest to, ze my takich "nie gotowych" mamy 2/3 zespolu i nie ma opcji zeby kiedykolwiek byli wszyscy gotowi.
|
Cytat:
po okresie przygotowawczym to będzie hoho! |
Cytat:
A jeszcze co do Kostala i jego CV, to chłopaka nie zatrudniono na jego podstawie, ale dobrych występów w sparingach. Tak jak ktoś już wspomniał, jego największą wadą jest brak znajomości hiszpańskiego. Podobny defekt ma Bartosz, Halilović i paru innych. A takiego Kolara to chyba nawet Kiko nie wie że ma w kadrze (jak wynika z dzisiejszej konfy). |
Ja też chętnie zobaczyłbym Bartosza, Kostala i Halilovica wchodzących z ławki. Zostało pięć miesięcy do powrotu ze Manuela do Portugalii, a my dalej inwestujemy czas w jego odbudowę.
|
Graliśmy towarzyskie przed sezonem (nasz zaciąg to w większości taki szrot, że można ich było ściągnąć wcześniej, raczej pół Europy się o nich nie biło), graliśmy też w przerwach na reprezentację, od biedy można było ogarnąć sparingi z klubami filialnymi. Ale to tylko teoria, w praktyce wiadomo bywa różnie, co nie zmienia faktu, że Kiko z zaufaniem do niektórych piłkarzy grubo przesadza.
|
Cytat:
|
@ wolfy:
W którymś z tematów rozmawialiśmy ostatnio, czemu Perez a nie Halilovic, pisałeś, że Perez nie stwarza zagrożenia, odpowiadałem, że stwarza. Mamy 20 minut meczu w Poznaniu, a Perez zaliczył już z 5 strat na naprawdę groźne kontry. Lepiej idzie mu z przodu, gdzie nie może stracić piłki w taki groźny sposób. Piszę nie dlatego, żeby triumfować czy krzyczeć "a nie mówiłem" (sama życzliwość z mojej strony), po prostu świeży mecz i łatwiej wychwycić. |
Perez mina troche w defensywie. Szkoda Lloncha
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:30. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl