![]() |
Kibicowanie Wiśle to jedno.
A krytyka bumelanctwa to drugie. Piszę to już któryś raz. Ciekawe czy któraś z naszych "młodych" gwiazdeczek, bracia B, Ćwielong, Małecki, Jirsak, Łobodziński zdecyduje się kiedyś zostać np. na dodatkowy trening strzelecki?! Po co, przecież to wszystko pech. |
Synku, żeby to tylko było takie proste.
Obawiam się, że - pomijając kwestie miłości kibicowskiej (która jak wiadomo jest ślepa) - "przerzucenie" się na ww. kluby nic by nie dało. Bo to pod względem mentalności piłkarzy i kibiców takie same kluby. Polskie kluby. A u nas jest gotowość do przyjaznego dawania ciała - od prawa do lewa. Siatkarze przegrywają z Brazylią po raz 125ty - a wierna brać kibicowska śpiewa "Biało czerwone to barwy niezwyciężone". Ręczni dostają po raz 20ty z Niemcami: na forach komentarze, że "fajnie, bo powalczyli". Wisełka po raz kolejny dostaje łupnia od pastuchów - a na forum czytam, że fajne z nich chłopaki, bo do kościoła chodzą i nawet smutni na twarzy. Za chwila na stadionie usłyszę nieśmiertelne i aż za dobrze znane: "nic się nie stało, Wisełko nic się nie stało!". Nic się nie stało. Zapomnijmy. Do następnej wpadki w europejskich pucharach, pewnie za rok. PS. A bycie wiernym kibicem to nie to samo, bo bycie durnym kibicem. Ja już w konia nie dam się robić. |
Cytat:
|
Cytat:
Ciekawe, czy jak Paweł Brożek zdobywał drugi raz koronę króla strzelców to też dzisiejsi krytycy uważali go za gwiazdeczkę? Albo jak Małecki i Ćwielong strzelali gole Cracovii? Chyba niektórzy cierpią na jakieś rozdwojenie jaźni. Jak jest ok - to piłkarze są wspaniali, najlepsi, to prawdziwi wiślacy, itd. Jak jest trudny moment, tak jak teraz, to są gwiazdeczkami, grajkami bez honoru, myślą tylko o pieniądzach. |
Cytat:
A naprzykład mnie od długiego czasu bardzo zastanawia, dlaczego żaden z nich nie ma ambicji żeby potrenować rzuty wolne? Przecież w ten sposób można naprawdę zabłysnąć. Żeby potrenować jakieś schematy rzutów rożnych. A inna sprawa, że po takich meczach jak z Levadią czy z Amicą to szczególnie boli. Bo przecież taki Ćwielong powie że to po prostu pech. Albo że taki jest sport. No i oczywiście jest im przykro ale oni tylko wylonują swoją pracę. Tylko że nikt się nie zastanawia jak ją wykonują. Po takiej wpadce honor i ambicja powinny im nakazać dodatkowe treningi. Ale łatwiej jest udawać załamanego. I niektórzy nawet to kupują. |
Cytat:
A dodatkowymi treningami wszystkiego nie osiągną. Zresztą skąd wiesz, że oni nie trenują schematów? Zapewne to robią. Tylko że na treningu wszystko może im wychodzić, a na meczu już nie. Nie da się wszystkiego przewidzieć. |
Cytat:
Choć smutek po porażce jeszcze mnie nie opuścił, to nie popadam w skrajności i nie wymagam od piłkarzy jakiś absurdalnych wyrzeczeń, ani nie obrażam ich. Choć ostatnie wyniki są kiepskie, to w ostatnich dwóch latach piłkarze dostarczyli mi dużo więcej radości niż smutku. |
Cytat:
Czytaj uważnie, co napisałam. Pokaż, gdzie kogokolwiek obraziłam i gdzie wymagam, żeby trenowali dodatkowo :> A co do zarobków - jeśli przez odpadnięcie z pucharów finanse klubu będą złe, to dlaczego piłkarze nie mieliby ponieść pewnych konsekwencji? Mam nadzieję, że klub finansowo wytrzyma ten rok, bez żadnych drastycznych kroków i renegocjacje kontraktów nie będą potrzebne. |
Cytat:
Wracając do tego co napisałaś. Jeżeli klub po tej porażce będzie miał kłopoty finansowe to jest to wina prezesa i jego ludzi którzy odpowiadają z finanse Wisły. Piłkarze przecież ponoszą konsekwencje, ponieważ nie dostaną premii za awanse i premii za zwycięstwa w euro pucharach. Owszem, piłkarze zawiedli, ale nie ma powodów do obniżania pensji. Jak Ty to sobie wyobrażasz? Dwa lata grasz w Wiśle, jesteś najlepsza w Polsce i zarabiasz 50 000 zł miesięcznie, przegrywasz ważny mecz i masz zarabiać 30 000? Absurd. |
No właśnie nie wiem, ile zarabiają piłkarze. Ale nie musi im ktoś zabierać połowy zarobków, bez przesady. Gdybym była prezesem klubu (ale na szczęście nie jestem, więc mogę sobie teoretyzować), np. powiedziałabym, że jakiekolwiek premie mają tylko za MP. Żadnych dodatkowych pieniędzy i tyle.
Zawsze było tak, że za porażki głową odpowiadał trener. A przecież to nie tylko on jest winny, piłkarze też dokładają swoją cegiełkę. I nie pasuje mi to, że wszystko skupia się na Skorży, a piłkarze nie ponoszą żadnych konsekwencji. Nic nie mam do ich zarobków, nie kłują mnie w oczy pieniądze, jakie dostają, ale z drugiej strony - oni muszą na nie w jakiś sposób zarobić. Z pustego i Salomon nie naleje. Tak w ogóle to z tymi pieniędzmi to jest taki przykład, nie domagam się zmniejszenia ich zarobków. Ale jeśli klub wystąpi do nich z taką prośbą, to nie powinni mówić kategorycznie "Nie, bo nie". Ale, jak napisałam wyżej, może nie będzie tak źle w klubie. Oby. |
Moim zdaniem to jedną z przyczyn tego iż zawodnicy nieraz nie przykładają się porządnie do gry czy też czasem brakuje im zaangażowania jest brak rywalizacji. Kiedy Skorża przychodził w klubie pojawiło się kilku nowych zawodników, do klubu wrócił Kosa i Boguski sprowadzeni zostali Ćwielong, Jirsak i Niedzielan. I taki Brożek, Zieńczuk czy Cantoro bez żadenej rozmowy z trenerem dostali sygnał że jeśli się nie przyłożą do treningów to mogą stracić miejsce w składzie bo pojawiła się konkurencja. Efekt tego był znkomity.
Teraz taki Brożek jaką ma mobilizacje jak on dobrze wie że jest jedynnym sensownym napastnikiem w zespole. Ćwielong marnuje kolejne setki ale gra dalej więc co go to obchodzi. Pawełek to już jest przekonany że dopuki on jest w Wiśle to nikt inny w bramce nie stanie. I tu jest pewien błąd Skorży bo teoetycznie nic nie zmienia, tylko problem w tym że nie ma nikogo sensownego w obwodzie. A że celem jest mistrzostwo to na młodych boi się stawiać. |
Cytat:
Czyli jest tak, zawaliłeś totalnie swoją robotę, wyłącznie przez swój błąd, nieumiejętne wykonywanie obowiązków a jednocześnie jest oczywiste, że dodatkową pracą możesz uchronić się od tego w przyszłości. Dodatkowo, przez ten błąd pracodawca stracił masę forsy. I co, zwykła ambicja nie każe Ci w takiej sytuacji popracować dodatkowo? Wystarczy że sklecisz "przepraszam, chciałem bardzo ale nie wyszło" i wyślesz mailem do szefa? Tym bardziej że ta dodatkowa robota sprawi, że będziesz miał większe umiejętności a co za tym idzie większą kasę w przyszłości? No to gratuluję podejścia. W ten sposób to zawsze będziemy sto lat za murzynami. Ps. Był kiedyś w Wiśle taki bramkarz, Angelo Hugues. Nie był to żaden wybitny gracz, miał już grubo po 30tce ale zawsze prosił o dodatkowy trening i taplał się w błocie w czasie, gdy inni już nażelowani wsiadali do swoich bryk. Inna mentalność po prostu. Wiem, że nie jestem wielkim graczem więc muszę więcej potrenować. |
FredzIo,
rozumiem, że twierdzisz iż taki Christiano Ronaldo ma dobre dośrodkowania bo się z tym urodził. Z kolei Kaka ma świetny strzał z dystansu, bo to dar od Boga. A David Villa strzela gole, bo ma "instynkt strzelecki". Otóż nie, najwyraźniej muszę cię oświecić. Zawodnicy ci są tak dobrzy dlatego, że wszystkie swoje zagrania trenują. I często poświęcają na to dodatkowy czas, po normalnym treningu. Na tym polega profesjonalizm, bycie zawodowym piłkarzem. Jeśli Brożek ma problemy z przyjęciem piłki na 5 metrze i strzeleniem bramki - to w jego własnym interesie powinien się wziąć do roboty. I nie interesuje mnie to, czy ma trenować w ramach morderczych, codziennych 2 treningów po 90 minut każdy. Czy też łaskawie poświęci na to dodatkową godzinę dziennie, a może i dwie. Podobnie powinien postąpić Małecki i Łobodziński, jeśli chodzi o dośrodkowania, Ćwielong jeśli chodzi o wykorzystywanie sytuacji etc. Oczywiście: jeśli nie muszą tego robić, to jest to wina trenera nie zawodników. A raczej: zawodnicy w ten sposób szkodzą sami sobie. Bo bez tych umiejętności transfer zagraniczny jest mało prawdopodobny, a jeśli nawet dojdzie do skutku - to zakończy się ławką rezerwowych. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Jeśli chodzi o mnie to....jestem w takim miejscu, że nie narzekam. Tyle że nie jest to żadna wymówka od dalszej pracy nad rozwijaniem swoich umiejętności. Bo ktoś, komu się wydaje że jest świetny i w związku z tym nie musi już nic dodatkowo robić, za kilka miesięcy będzie co najwyżej dobry. I potem już dalej po równi pochyłej. Troszkę wyżej Flamengista napisał ważną rzecz. Czytałem kiedyś wywiad z Beckhamem, który opowiadał że nawet w czasach świetnej gry w MU przez co najmniej godzinę dziennie trenował rzuty wolne i dośrodkowania. Bo z tego żył i żyje. Kto by pamiętał takiego piłkarza jak Beckham gdyby nie jego bramki z wolnych i precyzyjne co do centymetra dośrodkowania? |
Cytat:
Jeżeli hydraulik naprawia Ci zlew, to biegasz mu po piwo i podajesz narzędzia? Ja siedzę przed kompem (no, może bez palca w dupie- bo niewygodnie) i wytykam mu błędy- jeżeli takowe są. |
Cytat:
Zapewniam cię, że w porównaniu z piłkarzami Wisły jestem tytanem pracy:-D Co więcej, mnie specjalnie twoja opinia na mój temat nie interesuje, ważne że szef jest ze mnie zadowolony. Co do zawodników Wisły - ciężko powiedzieć to samo. Cupiał na pewno nie jest z nich zadowolony. Więcej, jest na nich wściekły. Podobnie jak spora część kibiców - klientów, którzy płacą za pracę tych zawodników. Gdybym na forum uczelnianym widział całą litanię narzekań studentów na moją pracę, tobym się jednak zastanowił, czy wykonuję ją porządnie. Gdyby moich artykułów nie przyjmowały nawet zeszyty Wyższej Szkoły Gotowania na Gazie i Robienia Tipsów w Oradei - to też bym się zastanawiał, czy aby na pewno powinienem dalej pracować w zawodzie. 4 kompromitacje - Valerenga, Dinamo, Vitoria i teraz ta najgorsza - Levadia. W przypadku niektórych naszych grajków - każdy z tych meczy był ich udziałem. To chyba powinno skłaniać nas i ich do refleksji, nie sądzisz? |
Pytanie do forumowych prawników i nie tylko
Mam pytanie do forumowych znawców, czy tych którzy mieszkając w Krakowie lepiej się orientują w temacie.
Tyle dyskutujemy ws. losu trenera Skorży, dyrektora Bednarza, itp. Padają głosy, że nawet obaj powinni dać głowę za tę plamę z Levadią. A ja się zastanawiam - czy piłkarze poniosą JAKIEKOLWIEK konsekwencje swojej katastrofalnie wykonanej "pracy"? Przecież gdyby zwykli pracownicy np. w fabryce, doprowadzili do tak wielkich strat finansowych + kompromitacja czyli strata dobrego imienia firmy, to chyba by ich właściciel rozszarpał na strzępy! Ja wiem, że nasi piłkarze mają tzw. kontrakty motywacyjne (OK, nie wszyscy). Ale chyba w kontrakcie powinny być wpisanie nie tylko obowiązki klubu wobec piłkarza (pensja), ale w drugą stronę również. Tymczasem po kolejnym już blamażu (Valerenga, Dinamo, Guimaraes, Levadia - dużo tego!) pikarze albo głupio się uśmiechają, albo "przepraszają" - i to ma być wszystko? A straty finansowe, jakie przysporzyli klubowi? Dlaczego "wujek Cupiał" ma znowu z własnej kieszeni wyrównywać to, co zawalili kopacze? Czego się boję - że jeśli kary dosięgną tylko trenera / dyrektora / prezesa - to wszystko zostanie po staremu i za rok nawet Jose Mourinho mógłby mieć kłopoty, gdyby prowadził naszych grajków. Czy nie czas, aby za źle wykonaną pracę uderzyć po kieszeni piłkarzy, aby więcej nie odstawiali fuszerki? Kilka lat temu, gdy Real grał beznadziejnie, kibice wywiesili im napis na treningu: dla was kasa i *****i, a dla nas tylko wstyd. A u nas głaskanie po główce piłkarzy i ścinanie głów trenerom (bo za ciężkie treningi Petrescu, bo dobry wujek- niemotywator Skorża). Może pora odwrócić sytuację - niech piłkarze poznają na własnej skórze, co znaczy kompromitacja. Bo inaczej może w nieskończoność będą tylko lecieć łzy kibiców i głowy trenerów... Ufam, że BC podejmie dobrą decyzję. |
Najlepiej zapis w kontrakcie, że za kompromitujące porażki(z ogórkami jak Levadia, Valerenga) piłkarze płacą wysokie kary, albo tracą część kontraktu. Z motywacja nie byłoby problemu
|
Cytat:
|
el Nuero
To może wywieśmy taki napis? lord damien Tak jak wyżej, nikt niechciałby u nas grać. |
Cytat:
Czyli niektórzy piłkarze jednak poczuwają się do winy |
Lukass_7 - chyba się nie zrozumieliśmy. Ja poważnie boję się kolejnych "powtórek z Dinamo" kiedy to silniejsza Wisła wyraźnie olała rywala. Co do napisu - w Madrycie mieli swój, a u nas jest: Wisła grać, k** m.a.ć* !! Skoro to hasło powstało, to znaczy że coś niebezpiecznego na rzeczy (brak zaangażowania) istniało od dawna.
Kamson - dzięki ta ten tekst. Jeżeli rzeczywiście piłkarze Wisły "zadeklarowali że są w stanie zrezygnować z pewnych przywilejów (...) gdyby kondycja organizacyjna klubu nagle tego wymagać nakazała" - to gest ten poprawia ich notowania u nas kibiców. Ja osobiście postawiłbym sprawę tak: chłopaki, zawaliliście strasznie, jeśli chcecie pomóc klubowi, zrezygnujcie z premii za mistrzostwo (której chyba jeszcze nie wypłacono). Wtedy okazałoby się, na ile rzeczywiście nasi piłkarze mają honor, a na ile są wyłącznie przepłaconymi najemnikami. |
Cytat:
To nie te czasy gdy piłkarze mieli honor. |
Cytat:
|
Ćwielong powinien iść do psychologa chyba. Niech coś z sobą zrobi albo niech przestanie grać w piłkę. On jest taki chimeryczny i niepewny że szkoda pisać.
edit http://galeria.wislakrakow.com/20090725/nikol/90.JPG a ten z czego się cieszy?:o |
http://......./3b08ff Paweł odchodzi. Pewnie Fulham ..
To juz nam NIKT nie zostanie z napstników. Piotrek Ćwielong sam klasa - mamy potencjał na obronę tytułu Mistrzowskiego !!!!!!!!!!! |
Cytat:
|
Kompromitacja to szerokie pojęcie:lol: Jeśli nie finansowo to jakoś karać trzeba. Moja drużyna po bardzo zlych meczach poprostu biega wokół boiska i z motywacją nie mamy problemu. Boimy się biegania, boimy się dać dupy i się staramy. Za wysokie zwycięstwa jesteśmy nagradzani(kasa, darmowy obiad itp.).
PS. Gram w 4. Lidze jakby coś |
Cytat:
|
Cytat:
wiadomo że nikt nie zrezygnuje z żadnej kasy jak nie bedzie zmuszony |
Panowie czy ktos ma jakies info odnosnie Boguskiego???
Nawet nie zaczął treningów z drużyną.Jeszcze Garguła wróci wczesniej.... |
Cytat:
Niech juz ten czlowiek zrobi dobry uczynek i odejdzie ....poczujemy chyba wszyscy ulge. A swoja droga ,niby czemu ma sie smucic?/Ma prace,od czasu do czasu cos tam potrenuje Pawelka ,i krzyknie ze jest zajebisty.Co miesiac przelew od wujka Cupiala ,a wyniki Wisly....mysle ze srednio go interesuja. I dlatego dzien kiedy jak z Dawidowskim z tym panem sie pozegnamy bedzie wesolym dniem. A co do pilkarzy no ok,niby przeprosza ,zapowiedzą walke itd. Tylko ze po Tbilisi,Valerendze,Guimares tez przepraszali i deklarowali walke. Ja sie na to juz nie nabieram. |
Cytat:
|
Niech pije i imprezuje po nocach ale niech się weźmie za robotę z bramkarzami, to nikogo to nie będzie interesowało.
|
Cytat:
skoro premia za zdobycie mistrza to jeżeli mistrza sie zdobywa to premia sie nalezy bo cel został osiągnięty a jeżeli chodzi i odpadnięcie z gry w pucharach europejskich a co sie z tym bezpośrenio wiąże kwestie finansowe tu mozna już dyskutować, tylko czy wporządku jest karać wszystkich skoro jedni dają z siebie wszystko a inni daja d..? trudny temat do rozwiązania a wszystko opiera się na kasie a wisełka nie ma już takich dotacji od sponsorów jak dawniej, a jeszcze brak wpływów z biletów :-/ jak bedą puchary w przyszłym roku to będzie cud!!!!!!! |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
1. w ciągu obecnego sezonu 30% ich bazowego wynagrodzenia netto wpłacana jest na specjalne konto 2. w razie zdobycia miejsca na pudle w tym sezonie i wywalczeniu awansu do Ligi Europejskiej w przyszłym - pieniądze wracają do piłkarzy 3. w przypadku kolejnej porażki - pieniądze trafiają do Wisły w formie darowizny Oczywiście ja dzieckiem nie jestem i doskonale zdaję sobie sprawę, że nigdy takiej decyzji zawodnicy nie podejmą. Co więcej, będąc na ich miejscu też bym tak nie zrobił. Mają fajny zawód, są świetnie za swoją pracę opłacani i nic dziwnego, że nie chcą z tego zrezygnować. Kto by chciał? Mając w perspektywie ustawienie się na całe życie (i do tego, życie w dostatku) ludzie zapominają o zwykłej przyzwoitości i tak abstrakcyjnych wartościach jak honor, czy miłość do wiślackich barw. Ludzie są tylko ludźmi. Ich deklaracje i kontrolowane "przecieki" do mediów są podyktowane niewielką, ale jednak niepewnością co do posunięć Bossa. Bo istnieje małe, ale jednak prawdopodobieństwo - że Bogusław Cupiał postanowi zlikwidować biznes przynoszący straty. Piłkarzy pośle do Młodej Ekstraklasy, by im zniszczyć kariery, zażąda natychmiastowej spłaty długu co będzie oznaczać bankructwo spółki. W takim wypadku żaden z grajków już nie zobaczy swoich kosmicznych pieniędzy, zapisanych w kontraktach. Szanse na taki rozwój wypadków wynoszą jakieś 0,00001% - ale tak na wszelki wypadek piłkarze postanowili udać potulnych baranków i nie zadrażniać Nadprezesa. |
No to napiszę teraz tak szczerze i od serca:
poziom wk....wienia jaki wywołuje we mnie pilkarz Ćwielong jest zupełnie niewyobrażalny! Ja rozumiem że chłop się stara ale talentu to starcza mu w porywach na drużynę z dolnych poziomów stanów średnich (np: Odra Wodzisław). Jak do tej pory strzelił w lidze dwie bramki (dobijając piłkę do pustej bramki z ickami i strzelając farta w meczu z Łks). Brama z Levadią była w zasadzie też z rodzaju tych "do pustej bramki". A jak pomyślę ile setek zmarnował (Lech, Arka, Jaga, Piast, Levadia to przychodzi mi do głowy na szybko) to wychodzi że chłop przeczy prawom statystyki. Ma wyjątkowy antytalent do strzelania bramek. I nie wierzę że mogą to zmienić jacyś psychologowie czy wróżki. Gość po prostu nie potrafi strzelać bramek i basta. Może i mógłby być skrzydłowym ale jak słusznie zauważył Uran jest na to za słaby w odbiorze. Teoretycznie pasowałby jako "półnapastnik" do diamentu ale po pierwsze nie gramy tym systemem a po drugie ktoś taki musi strzelać bramki! A on tego nie potrafi. Lepiej dla Wisly i dla niego samego będzie gdyby znalazł sobie jakiś mniej ambitny klub w stylu wspomnianej Odry i tam torturował lokalnych kibiców swoją indolencją. Nie mogę się doczekać kiedy wreszcie wyzdrowieje Boguski i piłkarza Ćwielonga zobaczę co najwyżej na ławie (i oby mu odciski na d...e nie schodziły przez cały sezon) |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:05. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl