Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

Filippo 03.10.2010 19:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Awe (Post 990709)

Szkoda, że Trener trzyma się nazwisk. Gołym okiem widać, że Boukhari i Rios to nie skrzydłowi, a Żuraw to obecnie piłkarskie dno. Czemu nie dać na pozycję Maćka Boukhariego lub Riosa, którzy dużo widzą, a na skrzydła kogoś, o kim można od biedy powiedzieć, że ma w sobie jakiś "dynamizm" czyli Paljica/Kirma i Małeckiego?

Dokładnie. W mojej ocenie to główne przyczyny niepowodzeń. R.M nie wystawia do gry skrzydłowych, a drużyna na razie nie radzi siobe w ustawieniu 4:3:3. W przodzie plątają się Brozek, Zuraw i Boukhari praktycznie odcięci od podań (a ma byc tak ofensywnie), w środku przepaść, gania 2 defensywnych kopaczy (Sobol i Wilk), z boku zamieszanie robi Pajlic (sporo biega ale za wiele z tego nie wynika). Grając z w miarę poukładaną drużyną, przegrywamy batalę w środku pola(wystarczy troche pressingu) i jedyny sposób na gre to walenie gornych pilek przez obrone do Brozka czy Riosa. Co mecz to samo.

Może doczekam czasu gdy w pierwszej 11 rozpoczniemy z 2 skrzydlowymi (Kirm, Mały), na lewa obrone wroci Piotrek (ktory potrafi podac do Pawła dokładną pilkę przez poł boiska) a na prawą Cikos, ktory przynajmniej od czasu do czasu przeprowadzi jakis rajd po skrzydle.

JrQ- 03.10.2010 19:51

Szlag mnie trafia jak takie coś czytam (niektóre komentarze na temat wypowiedzi Żurawia).
Ludzie, Wy macie problem z prawidłową interpretacją słów?
Maciek powiedział coś takiego, że za granicą, aby Polak grał w składzie, musi być dwa razy lepszy od jego rywala na pozycję, a w Polsce jest na odwrót, czyli przekonanie, że przychodzi zawodnik z zagranicy i od razu z miejsca mówi się, że jest lepszy od naszych.
Ciężko się z tym nie zgodzić, czasem tak bywa.

Jagul 03.10.2010 19:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Filippo (Post 990842)
Może doczekam czasu gdy w pierwszej 11 rozpoczniemy z 2 skrzydlowymi (Kirm, Mały), na lewa obrone wroci Piotrek (ktory potrafi podac do Pawła dokładną pilkę przez poł boiska) a na prawą Cikos, ktory przynajmniej od czasu do czasu przeprowadzi jakis rajd po skrzydle.

To teraz dowaliłeś. W ostatnim spotkaniu Małecki zagrał bardzo słabo jak na kogoś kto aspiruje do pierwszej 11. Od 75 minuty słaniał się na nogach i tylko się plątał.
I nie wiem po co Ci ten powrót Cikosa. Mnie tam się Branco podobał. Praktycznie nie schodził z połowy Śląska.
A z tym Piotrkiem Brożkiem, to już mnie dobiłeś. Nie ma co wróćmy do starej dobrej taktyki długa piłka na Pawła Brożka i niech sobie chłopak sam radzi. Żenada :lol:

tofik 03.10.2010 19:59

Ta. Domorosłych taktyków jest pełno. Pozostaje tylko uśmiech politowania. Albo żal, że marnują się wypisując to na forum, a nie stosując na boiskach w praktyce.

Fugiel 03.10.2010 20:11

Ja uwazam, ze Piotek na obronie mógłby spowodować, że Dragan mógłby wrócić na skrzydło.

witeq 03.10.2010 20:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Abstrakcja

ZACZNIJMY WYMAGAĆ OD OBCOKRAJOWCÓW

a może zaczniemy wymagać wg stażu w Wiśle i pobieranej pensji - to tacy piłkarze w końcu powinni stanowić o sile Wisły.

Cytat:

Zaraz, czyli co, oczekujemy że sprowadzimy mega koty za darmo albo do 400 tys euro i oni nam będą od razu mecze wygrywać i wciągać tą ligę nosem, a polacy będą grzecznie z boku na drugim planie pobierać większe pensje? Bo licząc wg wypłacanej kasy, to nie Bunoza czy Paljic powinni stanowić o sile Wisły (...)
akurat co do nowych zawodników Maaskant ma czystą sytuację, uzna że są za słabi, łatwo będzie się ich pozbyć.
Uderza jeszcze jedno. Mam wrażenie że wszyscy oczekują że obcokrajowcy będą ciągnąć grę Wisły za uszy, a polacy będą spijać śmietankę. Nikt nie zauważa, że to jakość polaków na razie jest dość wątpliwa, przynajmniej tych od lat będących w Wiśle.
mój post z 21.09.2010


I jeszcze jedno - z nowymi piłkarzami w większości sprawa jest prosta - nie sprawdzą się, łatwo będzie się ich pozbyć, maja krótkie umowy, wypożyczenia itp. Problemem Wisły są zaś wieloletnie umowy rozdane co poniektórym "gwiazdom" polskiej narodowości

1q2 03.10.2010 20:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JrQ- (Post 990850)
Maciek powiedział coś takiego, że za granicą, aby Polak grał w składzie, musi być dwa razy lepszy od jego rywala na pozycję, a w Polsce jest na odwrót, czyli przekonanie, że przychodzi zawodnik z zagranicy i od razu z miejsca mówi się, że jest lepszy od naszych.
Ciężko się z tym nie zgodzić, czasem tak bywa.

No sory ale mówi to gość co gra kichę, jest Polakiem i gra w pierwszym składzie.Po drugie jemu płacą za granie a nie za komentowanie kto jest lepszy a kto gorszy, po trzecie ciekaw jestem kogo on ma personalnie na myśli, szczególnie u nas.Gra Pawełek?Gra,Mały gra,on gra Paweł gra, Sobol gra, Wilk gra i pewnie Piotrek też będzie grał.

ps
Ja już chyba czaje bazę - nasze gwiazdki, pewnie jeszcze z wielce uciśnionym Łobo , Gargułą i Boguskim, próbują znaleźć sobie kozłów ofiarnych.Najlepiej oczywiście siąść na 'tubylcach' i to tych nowych, gdyby mogli to by ich obwinili o Levadię, derby,stracone mistrzostwo,sprzedaż całej obrony i powódź.Cos widzę że Maaskant tu będzie miał w cholerę roboty i co gorsza, żeby posprzątać ten burdel, to będzie musiał mieć grube poparcie z samej góry.

Kluvi 03.10.2010 20:28

Żurawiowi bardziej chodziło o to że to 1 raz tak jest u nas że tylu obcokrajowców jest w naszym klubie i że to ciężko zgrać mimo wszystko.. i to doskonale widać na meczach.

no i jak ktoś wcześnie napisał On zdaje sobie sprawę że gra poniżej oczekiwań, ale też nie spodziewał się, pewnie jak Cleber, że będzie tak ważnym ogniwem.

westersyl 03.10.2010 20:29

Żurawski dla mnie po prostu bredzi. Na tym forum to nie on najbardziej oberwał bo jeździliśmy najbardziej po Cikoszu i Bunozie. Czyli po obcokrajowcach. Powód dla którego oczekujemy trochę więcej od naszych jest prosty. Większość z obcokrajowców po prostu nie potrafi grac w piłkę. Mam tu na myśli nasze nowe nabytki w obronie.

ziz99 03.10.2010 22:42

W całej tej miernocie martwi mnie to, że nic do przodu. Jak po pierwszych dwóch meczach Maaskanta coś drgnęło to ostatnio znowu bezład. Holender widzi mankamenty, nazywa je po imieniu (polscy trenerzy po porażkach mówią, że sędzia, że murawa, że pogoda, że grali puchary w tygodniu itp.), ale wyraźnie ma jakiś opór w drużynie (już bunt?).

Teraz wszycy huczą, że obrona zawala. Prawda, ale przy zdominowaniu placu gry, obrona jak i bramkarz nie odgrywają takiej roli. Nie ma płynnej "klepanej" gry do przodu, choć Maaskant co raz podkreśla, że zmierza właśnie do takiego stylu. Żeby być ciągle (prawie - zależy od pozycji i sytuacji) pod grą w trakcie meczu, nie trzeba być gwiazdą Barcy! Wiadomo, że im lepsi wykonawcy, tym lepszy efekt, ale pewne schematy poruszania się po placu gry można dość szybko wypracować. W ten sposób można całkiem przeciętną drużynę znacznie "podkręcić".

Niektórzy na forum uważają, że tylko nazwiska za min 3 mln EUR są w stanie uzdrowić naszą grę. Czasowo pewnie tak, ale wyobraźcie sobie, że ścigamy kilka gwiazd z zachodu, a na ławce trenerskiej mamy "polskiego fachowca". Po ok roku "gwiazdy" zbliżają się do poziomu ligi (czyt żenady) i znowu narzekanie, że trzeba nowych kupić... Przykłady: Edson, Kirm, Kriwec, a za niedługo pewnie i wyróżniający się jeszcze Rudnews.

Reasumując, nie wszystko jeszcze stracone, bo liga jest żenująco słaba. Jednak żeby coś odrabiać, musi się powoli zmieniać styl (jakość)! Lech ma więcej szczęścia niż rozumu w LE, Ległą kończy Skorża, reszta z czuba gra b. przeciętnie. Nawet Jaga na Arce miała długimi momentami problemy z wyjściem z połowy - i to ma być mistrz? W tak słabej lidze można jeszcze spokojnie odrobić straty, ale nie z taką grą jak teraz.

leszekpw 03.10.2010 22:46

Może trener Maaskant ma faktycznie inne spojrzenie na futbol od naszych "fachowcow" ale moim zdaniem piłkarze nie dadza mu zbyt długo zagrzac miejsca wynikami słabymi..... fakt powinno sie dać trenerowi kredyt zaufania min. jeden sezon na zbudowanie druzyny...ale u nas to chyba nierealne..... wydaje mi sie rowniez że jednak Holender jest zbyt "miekki" mimo wszystko w stosunku do pilkarzy.... potrzebny tu jest trener z twarda reka i jajami..... a Maaskant to jednak nie mowie z warsztatu trenerskiego lecz mentalnosci taki drugi Skorza.

1q2 03.10.2010 23:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez leszekpw (Post 990940)
a Maaskant to jednak nie mowie z warsztatu trenerskiego lecz mentalnosci taki drugi Skorza.

A mi się wydaje że on jest zdecydowanie twardszym kolesiem.To jest tylko pytanie czy w klubie zwycięży opcja że znów trener jest be, czy pozwoli się holenderskiemu duetowi na prawdziwą rewolucję a nie taką jak mieliśmy w tym okienku czyli wyprzedanie wszystkich za których można coś wziąć.

Maaskant nie może 'dziś' przeginać bo musi tą drużyna 'dożyć' do zimy, natomiast wydaje mi się że jak będzie miał możliwość prawdziwego wyboru a nie sztucznego jak jest dziś, to odstrzeli obiboków i nieudaczników.

To też nie jest tak że wielkim problemem jest wielojęzyczność czy też że skład jest wielonarodowościowy.
W zeszłym sezonie mieliśmy na obronie Alvareza,Clebera,Głowę,Pietie...4 pozycje, 3 języki ale ci zawodnicy byli dobrzy i dobrze się uzupełniali.
W piątek mieliśmy 2 Polaków w środku pomocy, 1 na skrzydle i 2 bardziej z przodu - 5 na 6 - zero problemów z komunikacją i co z tego?

Kurz 03.10.2010 23:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 990855)
Ta. Domorosłych taktyków jest pełno. Pozostaje tylko uśmiech politowania. Albo żal, że marnują się wypisując to na forum, a nie stosując na boiskach w praktyce.

Legia czeka na młodego zdolnego trenera :). Polonia wkrótce pewnie też :). I Amica również :lol:.

yarow 04.10.2010 03:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Abstrakcja (Post 990624)
Ależ wy dramatyzujecie na temat Maćka Żurawskiego. Bardzo fajną wypowiedź dał w Cafe Futbol. Mówił, że za dużo się wymaga od Polaków. To obcokrajowcy mają pokazać, że należy im się miejsce w składzie a nie na odwrót. Możecie mówić, że taki Paljić dobrze się urywał i dośrodkowywał. Ale to jest bez sensu. Popełniał w ch... błędów w obronie nie wracał... Zacznijmy wymagać od obcokrajowców potem od Polaków. Polak jak jedzie na zach. musi być 2x lepszy niż np niemiec. Żuraw powiedział, że ich gra wygląda dobrze do czasu aż nie zdecyduje się na jakąś grę "po swojemu" obcokrajowcy tym niszczą założenia taktyczne... :/

ZACZNIJMY WYMAGAĆ OD OBCOKRAJOWCÓW....

Tak.. Polak gdy jedzie na tzw. Zachód (bo my też jesteśmy mimo wszystko "Zachód") musi zapierniczac ale to nie znaczy, że koledzy z boiska nie zapierniczają.

Obcokrajowcy powinni pokazac, że im się należy? Zgoda, ale w moim pojęciu, pod jednym warunkiem: kiedy polscy zawodnicy pokażą, że im się też należy. Nie za to, że są Polakami ale za umiejętności i chęc do gry.
Na boisku było w ostatnim meczu chyba 6 Polaków (a po zejściu jednego Polaka zastąpił go następny Polak). To mało? Każdy z nich miał szansę pokazac się, albo razem, tworzyc "polski trzon drużyny", jej ducha.

Na obcokrajowców najpierw obraził się nasz wielki Brozinho, teraz Żuraw coś o nich mruczy ... Tylko zapomniał, kiedy był takim obcokrajowcem w Celticu chociażby. I co. Tam było można?

Jeszcze jedno: na całym Świecie da się grac w wielonarodowym zespole tylko w Polsce nie? Nie da się nie zauważyc, że ich w Wiśle nie ma :D ale czy ten balon nie został nadęty do zbyt wielkich rozmiarów?

Osobiście uważam, że hasło "obcokrajowcy" stał się w naszej drużynie jakimś słowem/wytrychem. Usprawiedliwieniem. Kluczem do działań spychologicznych.

jerry.lii.lewis 04.10.2010 07:32

Moim zdaniem nie ma co się doktoryzować na temat Maaskanta i drużyny tylko poczekać trzeba. Choć cierpliwość nie jest w naszej piłce (tak u kibiców jak u prezesów) cechą częstą to trzeba docenić fakt, że Wisełka składa się teraz w większości z nowych zawodników, jest nowy trener, wieża Babel.
Zakładając, że trener nie jest czarodziejem, niektórych rzeczy przeskoczyć się nie da - jak z np. Małym nie ma po jakiemu gadać to dogadać mu się trudno.
Lekcje polskiego fajna sprawa ale zawodnicy i tak muszą stworzyć na boisku własny język, znacznie szybciej niż po polsku coś sensownego powiedzą, a do tego chwilkę czasu trzeba - to się chyba "zgranie" nazywa ;)
Z bólem zębów patrzę na ich marną grę i mam nadzieję, że Maaskanta nikt wywalał nie będzie zanim nie sprawdzimy czy on umie ten misz-masz poukładać.
Za dwa tygodnie coś powinno być już widać bo ma chłop trochę spokojnego czasu na treningi i kontakt z zespołem.

zimek 04.10.2010 07:45

Cytat:

Tak.. Polak gdy jedzie na tzw. Zachód (bo my też jesteśmy mimo wszystko "Zachód") musi zapierniczac ale to nie znaczy, że koledzy z boiska nie zapierniczają.

Obcokrajowcy powinni pokazac, że im się należy? Zgoda, ale w moim pojęciu, pod jednym warunkiem: kiedy polscy zawodnicy pokażą, że im się też należy. Nie za to, że są Polakami ale za umiejętności i chęc do gry.
Na boisku było w ostatnim meczu chyba 6 Polaków (a po zejściu jednego Polaka zastąpił go następny Polak). To mało? Każdy z nich miał szansę pokazac się, albo razem, tworzyc "polski trzon drużyny", jej ducha.

Na obcokrajowców najpierw obraził się nasz wielki Brozinho, teraz Żuraw coś o nich mruczy ... Tylko zapomniał, kiedy był takim obcokrajowcem w Celticu chociażby. I co. Tam było można?

Jeszcze jedno: na całym Świecie da się grac w wielonarodowym zespole tylko w Polsce nie? Nie da się nie zauważyc, że ich w Wiśle nie ma ale czy ten balon nie został nadęty do zbyt wielkich rozmiarów?

Osobiście uważam, że hasło "obcokrajowcy" stał się w naszej drużynie jakimś słowem/wytrychem. Usprawiedliwieniem. Kluczem do działań spychologicznych.
100% poparcia. Wreszcie ktoś zauważył tą prawidłowość !

Żurawski zwraca uwagę na liczbę obcokrajowców, a więc policzmy ich w Wiśle - Jovanić, Chavez, Bunoza, Branco, Cikos, Cleber, Paljić, Jirsak, Kirm, Boukhari, Rios. Razem 11 zawodników.

A teraz przykład pierwszy z brzegu - Lech, gdzie nikt na obcokrajowców nie narzeka - Burić, Djurdjević, Arboleda, Henriquez, Krivets, Zapotoka, Stilić, Injac, Rudnevs, Tshibamba. Razem jest to 10 zawodników.

Wychodzi na to ze ten jeden obcokrajowiec przeważył szale. Bez jaj, przecież gołym okiem widać że polscy kopacze znaleźli sobie wygodny argument czy usprawiedliwienie dlaczego jest tak źle, bo obcokrajowiec nie będzie latał do gazet z płaczem czy tłumaczeniem że w Wiśle go Polacy prześladują, tak jak to polscy kopacze robią. Dla mnie to jest żałosne, i dla takich płaczków jak Żurawski, przy całym szacunku do Niego, nie powinno już być miejsca w Wiśle. Niech idzie do "typowo polskiej" drużyny, do 1 ligi, bo tam jest jego obecnie miejsce, z jego obecną formą.

Pozdrawiam.

zimek 04.10.2010 07:56

Cytat:

Niektórzy na forum uważają, że tylko nazwiska za min 3 mln EUR są w stanie uzdrowić naszą grę. Czasowo pewnie tak, ale wyobraźcie sobie, że ścigamy kilka gwiazd z zachodu, a na ławce trenerskiej mamy "polskiego fachowca". Po ok roku "gwiazdy" zbliżają się do poziomu ligi (czyt żenady) i znowu narzekanie, że trzeba nowych kupić... Przykłady: Edson, Kirm, Kriwec, a za niedługo pewnie i wyróżniający się jeszcze Rudnews.
Popieram. Dlatego uważam jak kilku innych forumowiczów, że Maaskant to jest najważniejszy i chyba najlepszy transfer minionego okienka. Mówi się, że drużynę buduje się od tyłu, a ja uważam, że drużynę zaczyna się budować od sprowadzenia budowniczego, inżyniera, który poprowadzi tą budowę, będzie wyznaczał trendy i kontrolował jej przebieg. I właśnie dlatego jestem w miarę spokojny, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Trzeba tylko po prostu poczekać, aż nasz fachura zrealizuje swoje pomysły na grę, wdroży je itd. Więcej wiary i spokoju ludzie. Musi być dobrze, bo liga jest słabiutka jak nigdy. Tutaj wystarczy postawić dosłownie przysłowiowe "dwa kroki do przodu" żeby znacząco wyjść przed szereg. Maaskant jestem pewien, że nam te "dwa kroki" wręcz gwarantuje. Potrzeba mu tylko czasu, zaufania i poparcia, bo każdy wie że jak presja go zacznie ogarniać, to nic nie zbuduje.

Pozdrawiam

coonta 04.10.2010 08:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Incognito2192 (Post 990600)
A co ten wiek szkodzi? Popatrz na takiego Jezierskiego jak w zeszłym roku walczył w Jagiellonii, popatrz na Frankowskiego. Z innego klubu przykłady? Wojciech Grzyb z Ruchu, Bosacki z Lecha-Amici. Też nie są młodzi a potrafią ciężko trenować i dojść do wysokiej formy.
Nie wiem skąd się wziął taki stereotyp, że piłkarz starszy ma przywileje, że on jest nietykalny i może grać słabo i być wolny. On ma udowodnić, że zasługuje jeszcze na grę w Ekstraklasie, że wiek na niego tak nie działa i że wciąż jest w dobrej formie, mimo wieku.

Po pierwsze popatrzcie na Bosackiego lub Grzyba, jaką oni mają sylwetkę? A nasi mają pączusie na twarzy i ruszają się jak muchy w smole. Porównać jak Andrzej Niedzielan wyglądał u nas, a jak teraz w Koronie - dobre parę kilo mniej.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 990820)
Jeśli Żurawski coś takiego powiedział, to nóż się w kieszeni otwiera. Obcokrajowcy mają pokazywać, że należy im się miejsce w skladzie, a polscy zawodnicy są z tego zwolnieni i mają grać tylko dlatego, że są obywatelami RP? To jakiś żart? To skrajnie destrukcyjne i niepoważne myślenie. Polscy piłkarze nie mają prawa być chronieni w swoim lenistwie i minimaliźmie oraz grać na specjalnych prawach bez względu na rzeczywistą wartość! Żurawski chyba zapomniał kim jest i za co bierze pieniądze. Jak teraz ma ambicje zakładać związek zawodowy lub stowarzyszenie pokrzywdzonych przez wolny rynek polskich kopaczy, niech zrezygnuje z kontraktu i zmieni zawód.

Niestety gwiazdy polskiej ligi zostały rozpieszczone wysokimi kontraktami, niskimi wymaganiami. To co powiedział Maaskant i Beenhakker to smutna prawda.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez yarow (Post 990952)
Tak.. Polak gdy jedzie na tzw. Zachód (bo my też jesteśmy mimo wszystko "Zachód") musi zapierniczac ale to nie znaczy, że koledzy z boiska nie zapierniczają.

Obcokrajowcy powinni pokazac, że im się należy? Zgoda, ale w moim pojęciu, pod jednym warunkiem: kiedy polscy zawodnicy pokażą, że im się też należy. Nie za to, że są Polakami ale za umiejętności i chęc do gry.
Na boisku było w ostatnim meczu chyba 6 Polaków (a po zejściu jednego Polaka zastąpił go następny Polak). To mało? Każdy z nich miał szansę pokazac się, albo razem, tworzyc "polski trzon drużyny", jej ducha.

Po pierwsze i najważniejsze - Wisła nie jest drużyną. We wczorajszym meczu Borussi z Bayernem komentator mówił: widać na boisku koleżeństwo w drużynie z Dortmundu. Gdy jeden straci piłkę, jego kolega najbliżej stojący idzie mu na pomoc. Widzieliście jak zawodnicy schodzili z murawy - tonęli w ramionach trenera BVB, jak kumple, jak rodzina. U nas jest zajebisty podział i dopóki zawodnicy się nie skumplują, nie będzie "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" będzie ciula z tego. A tłumaczenie, że obcokrajowcy psują taktykę jest gorsze od poziomu przedszkolaka.
Najpierw niech popatrzą na siebie co wyczyniają, jeśli nie mają sobie nic do zarzucenia, to niech wtedy kierują pretensje do innych. Chociaż i to powinno zostać w szatni załatwione.

bomber85 04.10.2010 08:49

Obecnie jestem za jak najwieksza iloscia zagranicznych zawodników w wisle. Mentalnosc zawodnikow to podstawa. Za starych czasow zawodnicy mieli gdzies trenera i uwazali sie za gwiazdy, jak trener im sie nie podobal to grali beznadziejnie i zmieniali trenera. Jak Dan odchodził z wisly powiedział ze jesli u nas to sie nie zmieni nigdy nie poprawimy naszej pilki. Pamietam jak kiedys na treningu brozka zlapala kolka, i gosc na cala pale drze sie ze ma juz dzisiaj dosc i w dupie juz ma bieganie. Bylo to za czasow blaszczykowskiego ktory pozinej przeniosl sie do bvb, i tam po pierwszych treningach w wypowiedzi dla polskiej telewizji(canal+) powiedział ze byl w szoku po treningach, pierwsze treningi byly dla niego "mordęgą" fizyczna. Miesiac temu slyszalem ze lewandowski tez tak pierwsze treningi wspomina.
Zagraniczni zawodnicy nie maja tak nasrane w glowach, sluchaja trenera i w przeciwienstwie do naszych nie wiem skad wiedza o tym ze trzeba ciezko pracowac. Charakter kazdy ma inny, ze slaskiem sobol troche powydzieral sie ale najwiecej do powiedzienia ma malecki. Jak palic podal mu pilke na skrzydlo to mistrzu zamiast ruszyc dupe zatrzymał sie i morda na palicia. Jak dalej bedzie gra od nogi do nogi bez pily z pierwszej i na dojscie to gra bedzie jaka bedzie. Najgorszy w wisle jest atak, zuraw juz prawie emerytura a brozek nie jest rasowym napastnikiem. Strzela brozio bramki itd ale nie jest sepem na bramki, bardzo zadko samemu uda mu sie cos wywalczyc.
Jako kibic wisły rozumiem narzekanie na zespól ze nic nie pokazali, ale co to za gwizdy w trakcie meczu?? Ma im to pomoc?? 75 minuta i gwizdy, watpie zeby na ostatnie 15 minut dodało im to skrzydel... Na nastepny mecz maja dodatkowa presje. Jak chcecie gwizdac robcie to jak skonczy sie spotkanie gdy juz jest "po ptokach".

arti 04.10.2010 08:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez maRgrabkarz (Post 990613)
widzę, że moje odczucia po meczu wiele osób podziela.
Specjalnie sobie poświęciłem podczas meczu sporo czasu na obserwowanie samego Żurawia po tym jak czytałem o nim na forum, że nic nie gra. Myślałem sobie "Żuraw? EE gadają głupoty".

W piątek jednak był to najbardziej irytujący zawodnik Wisły na boisku. Niektórzy mówią o braku formy, że to chwilowe i że do niej dojdzie wkrótce. Ale ludzie! Jemu się nie chce!! Mnie szlag trafiał jak widziałem snującego się po boisku Żurawia, bez żadnych szarpnięć, wychodzenia na prostopadłe czy coś. słowem NIC! Cień zawodnika jaki biegał kiedyś w koszulce Wisły.

+ te dramatyczne dośrodkowania Małeckiego "ze złamaniem". Uderzające było tez dla mnie to, że na wiele dośrodkowań w polu karnym czekała często jedna osoba, góra dwie. MEGA zaangażowanie. Na "zero ambicji" szybko uciekli do szatni...

Cóż... moim zdaniem tj. już zgrany psychicznie i także fizycznie zawodnik... 4-5 dobrych zagrań w meczu... zajmuje tylko miejsce w kadrze w tej chwili... Swoje filozofie we wczorajszym cafe futbol mógł sobie darować bo gra teraz taki sam shit jak C, B czy J. Jak już nie może lepiej grać to niech lepiej da sobie w zimie spokój z Wisłą.
Bardzo niepokoi mnie, że na kilometr widać, że nie ma drużyny. Jak Maaskant szybko nie znajdzie sposobu zrobienia z g... z tego będzie niestety. Wspólne obiadki to za mało jak widać...

Marcinnno 04.10.2010 09:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez arti (Post 990977)
Cóż... moim zdaniem tj. już zgrany psychicznie i także fizycznie zawodnik... 4-5 dobrych zagrań w meczu... zajmuje tylko miejsce w kadrze w tej chwili... Swoje filozofie we wczorajszym cafe futbol mógł sobie darować bo gra teraz taki sam shit jak C, B czy J. Jak już nie może lepiej grać to niech lepiej da sobie w zimie spokój z Wisłą.
Bardzo niepokoi mnie, że na kilometr widać, że nie ma drużyny. Jak Maaskant szybko nie znajdzie sposobu zrobienia z g... z tego będzie niestety. Wspólne obiadki to za mało jak widać...

Narzekacie na Żurawskiego, a co robi Brożek od kilku sezonów no co robi ? Stoi na tym polu karny, macha tymi rękami, wieczne pretensje, o piłkę nie umie powalczyć, jak ma sytuacje to bardzo często nie strzeli i on jest dobry? Nie zapominajcie, że Żurawski zrobił bardzo, bardzo, bardzo dużo dla tego klubu i choćby za to właśnie szacunek mu się należy! To on był kluczową postacią w meczach z Schalke czy Parmą. Jak dopierdzielacie się do Żurawia dopierdzielcie się również do wiecznie niezadowolonego Brożka. A co Małecki robi ? To samo facet dośrodkować głupiej piłki nie umie ! Głupiej piłki, a pcha się do rzutów wolnych, rożnych i mamy po stałym fragmencie gry w tym momencie. Ja się pytam gdzie jest trener w tej sytuacji tu panuje samo wolka? Fajnie nikt na Patryka tyle nie powie co na Żurawskiego, bo Mały tak bardzo kocha Wisłę. Ciekawi mnie kto stoi za sprowadzeniem Jovanica. Pisało na weszło niedawno , ale niestety nie mogę tego odnaleźć. My szukamy bramkarza od tylu i płacimy uwaga 500 tysięcy euro i facet jest na poziomie Pawełka? No sorry , ktoś za to jest odpowiedzialny. Za taką kasę mielibyśmy choćby Sandomierskiego, jeśli Wisła dalej będzie podpisywać kontrakty z odpadkami z zagranicy daleko nie zajdziemy. Co to trenera daje mu czas nie dłużej niż do stycznia, kiedyś cierpliwość i tak w tym przypadku anielska się skończy :)

Marszałek 04.10.2010 09:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez coonta (Post 990970)
o. A tłumaczenie, że obcokrajowcy psują taktykę jest gorsze od poziomu przedszkolaka.
e.

Co Wy?, serio z takim argumentem ktoś wyskoczył?No tak, lepsza taktyka jest do zrealizowania z gośćmi którzy mają problemy z przejęciem piłki. O ile jakąkolwiek taktykę można stosować. W najbliższym okienku powinno dojść do czyszczenia z materiału niezdolnego do niczego konstruktywnego. Mentalnie Polscy kopacze poza Sobolewskim,Wilkiem nie nadają się do niczego innego jak wywalenia przy najbliższej okazji. Tudzież transferem za granicę. Dawniej uważałem,że dla każdego polskiego grajka idealna będzie II Bundesliga,ale jak widzę Paljica z solidną techniką, przeglądem pola to nie za bardzo wiem co mieliby tam robić imć Małecki czy Brożek oraz pozostali nasi gwiazdorzy. Za wysokie progi. I tu jest problem bo gdzie się takich gości upchnie?Zostaje daleki Sybir, do Grzelaka dołączyć wypada.

Poza tym wszystkie ataki na piłkarzy zagranicznych biorą się z braku pewności siebie polskich kopaczy. Jeden z koronnych argumentów.Problemy z komunikacją, z całym szacunkiem ale czy tego chcemy czy nie angielski jest językiem międzynarodowym a nauczenie się go na poziomie komunikatywnym nie jest żadną filozofią. Trzeba tylko chcieć. No ale jak ktoś przez n lat nie potrafi nauczyć się dośrodkowywać tudzież przyjmować piki to rzeczywiście angielski jest problemem. I własnie to jest dla mnie zarzewiem konfliktu. Brak umiejętności i brak chęci pracy nad sobą. Przychodzi gość,który gra na mojej pozycji, jest lepszy do tego nie mogę mu ubliżyć,bo nie znam języka,świat się wali. Zostało tylko tupanie nogami ze złości na wszystkich dookoła i wygadywanie głupot. Potrzebna rewolucja mentalna,choćbyśmy mieli skończyć ligę na 8 miejscu jestem z stanie to przeżyć, bylebyśmy wyszli z tego oczyszczeni i silniejsi. Bo obecna prowizorka do niczego nie prowadzi.

tofik 04.10.2010 09:47

Chyba na bezrobocie pójdą :)

A co do wyników obecnych. Ktoś napisał, że jak piłkarze będą chcieli zachwiać pozycją trenera, to nie będą ordynarnie przegrywać spotkania za spotkaniem, tylko tracić notorycznie punkty remisując.
No to jakby się zgadzało ze stanem obecnym. Ale kto mialby odpuszczać ? Trochę nie chce mi się w taką sytuację wierzyć.
Chociaż już takie posty tutaj czytałem po meczu ze Śląskiem, że odpuścili spotkanie.

Jonasz 04.10.2010 10:03

ja się cieszę, że co raz mniej osób Paljicia nazywa odpadem z Bundesligi:) Naprawdę widać, że stara się.
Jeżeli chodzi o trenera to myślę, że najbliższe porównanie będzie do tego co jest u nas i w...Legii. Do nas doszło dużo nowych zawodników i do Legii też. W obu drużynach spory zaciąg piłkarzy jest z zza granicy. Tu i tu są bariery językowe. Znacznie trudniejszą sytuację ma nasz Robert - po pierwsze przyszedł w trakcie sezonu, Skorża przed i przepracował całe przygotowania, po drugie Maaskant zastał już całą kadrę i nie miał na nią wpływu- Skorża jeszcze jak formalnie był związany z nami, to jeździł, oglądał i wybierał sobie kopaczy, po trzecie od nas odeszli czołowi kopacze, z Legii pozbyli się tylko tych najmniej przydatnych.
Podsumowując - jak popatrzymy na to z wysokości trybuny, to boli niestety - gra jest słaba, wyniki są średnie - jednak jak na drużynę będącą w przebudowie nie ma jeszcze tragedii. Tutaj potrzeba czasu i ze dwóch okienek transferowych. Przygotować drużynie taktycznie i fizycznie to jedno, a przygotować mentalnie to drugie - wydaje mi się, że mimo wszystko z jednym i drugim gorzej sobie radzą nasi rodzimi kopacze. Naszym piłkarzom niestety integracja kojarzy się bardziej z najebką niż wspólnym śniadaniem i i dlatego jeśli nie pomogą cywilizowane sposoby naprawienia sytuacji w zespole, to trzeba będzie kilku osobom podziękować w przerwie zimowej. I to jest główne zadanie dla duetu Maaskant-Valckx

arti 04.10.2010 10:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marcinnno (Post 990983)
Narzekacie na Żurawskiego, a co robi Brożek od kilku sezonów no co robi ? Stoi na tym polu karny, macha tymi rękami, wieczne pretensje, o piłkę nie umie powalczyć, jak ma sytuacje to bardzo często nie strzeli i on jest dobry? Nie zapominajcie, że Żurawski zrobił bardzo, bardzo, bardzo dużo dla tego klubu i choćby za to właśnie szacunek mu się należy! To on był kluczową postacią w meczach z Schalke czy Parmą. Jak dopierdzielacie się do Żurawia dopierdzielcie się również do wiecznie niezadowolonego Brożka. A co Małecki robi ? To samo facet dośrodkować głupiej piłki nie umie ! Głupiej piłki, a pcha się do rzutów wolnych, rożnych i mamy po stałym fragmencie gry w tym momencie. Ja się pytam gdzie jest trener w tej sytuacji tu panuje samo wolka? Fajnie nikt na Patryka tyle nie powie co na Żurawskiego, bo Mały tak bardzo kocha Wisłę. Ciekawi mnie kto stoi za sprowadzeniem Jovanica. Pisało na weszło niedawno , ale niestety nie mogę tego odnaleźć. My szukamy bramkarza od tylu i płacimy uwaga 500 tysięcy euro i facet jest na poziomie Pawełka? No sorry , ktoś za to jest odpowiedzialny. Za taką kasę mielibyśmy choćby Sandomierskiego, jeśli Wisła dalej będzie podpisywać kontrakty z odpadkami z zagranicy daleko nie zajdziemy. Co to trenera daje mu czas nie dłużej niż do stycznia, kiedyś cierpliwość i tak w tym przypadku anielska się skończy :)

Nikt tego nie kwestionuje. Ale to było w latach bodaj 2000-2005 i tego nikt Mu nigdy nie zapomni,ale dzień dzisiejszy skrzeczy. Mały i Brożek oberwali tu niejeden raz przy czym oni mają tyle lat, że jest nadzieja, że mogą jeszcze coś zagrać, można na nich zarobić. Żuraw jest już niestety na ostatniej prostej. Co do Jovanica i Sandomierskiego jestem tego samego zdania jak Ty.

Feniks1983 04.10.2010 10:24

Co do Zurawskiego to tak, nikt nie odbiera mu zaslug dla Naszego klubu ale obecnie to jest pilkarz na lawke. Ambicje moze i ma ale niewiel z tego wynika, na rozgrywajacego jest z wolny, zanim pryjmie pilke, odwroci sie to juz sa przy Nim przeciwnicy i leci strata. Co do Jego wypowiedzi kto co piwnine udowadniac. Mianowicie to wedlug mnie KAZDY PILKARZ zakladajacy trykot Wiselki powinien zapier..... od gwizdka do gwizdka ile fabtyka dala. Nie dzielmy tu na rasy, obywatelstwa i inne tego typu tylko liczy sie Twoj charakter i to jak podchodzisz do swoich obowiazkow. Nie podoba sie ze masz byc 8 godzin w klubie??Droga wolna, zrezygnuj z pilki idz do normlanej pracy za kilka stow i bedziesz wtedy zapewne szczesliwy. Oczywiscie dobrze by bylo zeby pilkarz z zagranicy jak ma grac w 11 zeby byl lepszy od Polskiego (co przy Naszej obecnej kadrze i tak nie jest chyba zbyt trudne) grajka.

Co do Maaskanta, spokojnie poczekajmy, dajmy mu zespol poukladac, ale nie z zawodnikow ktorych ktos mu sciagnal tylko z takich ktorych On sam sprowadzi. Za trudna taktyka??A co to jest przedszkole dla pilkarzy??Chcemy grac w Europie a podstawy taktyki sa za trudne lub umiejetnnosc podania i wyjscia na pozycje??No prosze Was bez takich tekstow.

Ktos tu podal wyniki NAC podczas trzech pierwszych meczy pod Jego wodza i pozniej jak odszedl. Ok nie wyglada to kolorowo dla niego :-p ale zobaczym na to inaczej. Musial dobrze przygtowoac zespol skoro potem odpalili. Kto wie czy nie osiagnalby takich samych wynikow jakby tam zostal??Tego sie juz nie dowiemy.

Na koniec licze ze faktycznie trener w koncu zacznie wymagac maskymalnego zaangazowania, walki i serca do gry, bo na dzisiaj ta kadra inaczej punktow nie bedzie zdobywac. Po rundzie wymienic klocki zgrane, bez ambicji i budowac faktycznie nowa Wisle i nowa jakosc.

Pozdrawiam

RALFO 04.10.2010 10:37

Maskant musi dostać czas na odsianie plewów od ziarna ,niestety wsród naszych rodaków plewów nie brakuje,wypowiedzi Maciusia w Cafe tylko to potwierdzają,dzielenie drużyny na zagranicznych i krajowych niczemu nie służy,problem jest taki że polska liga była matecznikiem w tórym nasi wirtuozi czyli się bezpieczni a tu nagle coraz wiecej "obcych" zabiera miejsce w składzie,dlaczego Brożek od tylu lat nie wyjechał z Wisły ?Bo się boi konkurencji na zachodzie ,u nas ma status "gwiazdy" i spokojny żywot za niezłą kasę niewiele dając z zamian

penetracja 04.10.2010 10:44

Ja się zastanawiam czy zimą gdy Wisła będzie tak w okolicy 8 miejsca w tabeli uda się ściągnąć jakichś sensownych zawodników. Przecież taki grajek jak sobie zobaczy jak prezentowała się Wisła w dwóch ostatnich edycjach pucharów to jak myślicie co sobie pomyśli ?

Marcinnno 04.10.2010 10:47

Wydaje mi się, że obecna taktyka jest zbyt skomplikowana dla naszych grajków. Żurawski gra jako ofensywny pomocnik. Ja pamiętam te czasy kiedy grał Szymkowiak z Żurawskim i Maciek wiele razy wchodził do drugiej linii i rozgrywał tą piłkę i trzeba przyznać , że wychodziło mu to całkiem nieźle. Żuraw nigdy nie był typowym playmakerem, aby grać teraz jako ofensywny pomocnik. Po za tym ile ostatnio dostał podań od pomocników no ile ? Niewiele na palcach jednej ręki można policzyć. Uważam, że jest trochę niesprawiedliwie oceniany. Kolejną sprawą jest fakt, że na Śląsk Wrocław wychodzimy z dwójką defensywnych pomocników. Szok. Zrozumiałbym gdybyśmy grali w Lidze Europejskiej , ale w lidze na własnym stadionie ? I my jesteśmy Wisłą Kraków ? Obecnie niestety gramy bez napastnika i bez jakiegokolwiek pomysłu na rozgrywanie tych akcji. Brakuje ofensywnego pomocnika mam nadzieje, że trener wkońcu sięgnie po Gargułę bo szkoda, żeby chłopak siedział na ławce. Bo od czasu kiedy w drużynie nie ma Mirka Szymkowiaka, nikt nie umie podać prostopadłej piłki. Drugą rzeczą jest to, że zauważyłem, że zaczynamy grać super wrzutki z pominięciem drugiej linii. Maskara taka kopanina to nawet za Petrescu nie była.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez penetracja (Post 991013)
Ja się zastanawiam czy zimą gdy Wisła będzie tak w okolicy 8 miejsca w tabeli uda się ściągnąć jakichś sensownych zawodników. Przecież taki grajek jak sobie zobaczy jak prezentowała się Wisła w dwóch ostatnich edycjach pucharów to jak myślicie co sobie pomyśli ?

Jeśli Wisła dobrze zapłaci za takiego zawodnika to się uda. Wisła to Wisła. Zawsze prędzej czy później wróci na swoje miejsce.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez arti (Post 990991)
Nikt tego nie kwestionuje. Ale to było w latach bodaj 2000-2005 i tego nikt Mu nigdy nie zapomni,ale dzień dzisiejszy skrzeczy. Mały i Brożek oberwali tu niejeden raz przy czym oni mają tyle lat, że jest nadzieja, że mogą jeszcze coś zagrać, można na nich zarobić. Żuraw jest już niestety na ostatniej prostej. Co do Jovanica i Sandomierskiego jestem tego samego zdania jak Ty.

Pamiętam jak kiedyś Wisła opierała się na takim systemie , że wyciągała najlepszych piłkarzy z Polskiej Ligi. Oczywiście obecne ceny niektórych piłkarzy nie są adekwatne do umiejętności danego zawodnika, ale jak pokazuje przykład Czarka Wilka można kogoś dobrego ściągnąć za nie duże pieniądze. Są również inne korzyści. Patrząc czysto marketingowo tak jak patrzą na to działacze. Wilk jest Polakiem. Jest niezłym zawodnikiem. Może uda mu się trafić do kadry, a później dobrze sprzedać ? Na pewno szybciej mu się uda niż zawodnikom takim jak Branco itd.

Marszałek 04.10.2010 10:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marcinnno (Post 991015)
.

Jeśli Wisła dobrze zapłaci za takiego zawodnika to się uda. Wisła to Wisła. Zawsze prędzej czy później wróci na swoje miejsce.

Dla obcokrajowca to równie anonimowa drużyna jak dla nas vice mistrz Norwegii. Ktokolwiek nim jest. Dobrze zapłacą to będzie grał i tyle,bez zbędnej ideologii. Dobry grajek dobrze kosztuje. I myślenie,że Wisła to Wisła jest błędne. Aby wróciła gdzie jej miejsce potrzeba dobrych zawodników, którzy ją tam wprowadzą,bo samo to się nie dokona. Bo tym sposobem będziemy kupowali coraz słabszych na alibi byleby kupić,bo w końcu Wisła to Wisła a rezultaty tego są takie jakie widzimy.
Trzeba iść na jakość nie na ilość.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:38.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl