![]() |
Szkoda. Było dużo lepiej niż w poprzednich walkach ale jednak widać różnicę w treningach u nas i za oceanem.
Ciosy zadane/celne: Jennings 422/173 (41%), Szpilka 369/89 (24%) Ciosy proste: Jennings 94/22 (23%), Szpilka 138/22 (16%) Tzw. "mocne ciosy": Jennings 328/151 (46%), Szpilka 231/67 (29%) |
Lubie osobiscie Szpile lecz wczoraj dostal kubel zimnej wody na glowe ! Jeszcze musi duzo ciezko pracowac na treningach by stac sie bokserem , ale jest mlody cale kariera przed nim . Powodzenia Szpila
ps a on chcial Tomasza Adamka ? |
Cytat:
Adamka z jedna zawiazana reka bierze... |
Arturek się musi przeprosić z siłownią, bo wygląda baaardzo marnie, otłuszczony, cycki wiszą.
|
Coś się Ałtułek nie popisał. Lansowany na wielką gwiazdę, sportowy celebryta, miał się już bodajże o tytuł Mistrza bić w tym czy w przyszłym roku (zawsze tak mówił, rok czy dwa i chce o Mistrza walczyć) a tu proszę. Z tego wszystkiego co miał został mu tylko talent. Obrona słaba. Wystarczyło, że rywal trochę przyspieszył i od razu ciosy wchodziły. Szczena też słaba. Było to widać zarówno dzisiaj jak i w poprzednich walkach. Ile to razy on już był liczony w karierze? W ataku też szału nie ma. Jakoś nie potrafił przez 10 rund rozbić gardy przeciwnika. Dopóki czysto nie trafi to nie ma w walce argumentów - tak jak wczoraj. Boksował ale nic z tego nie wynikło bo nie udało mu się zadać tego jednego ciosu. Kondycja słaba.
No i charakter. Wieli kozak. Przez te kilka lat kariery dziamał i teraz to się na nim zemści. Wiadomo było, że tak będzie i jak mu się przydarzy ta pierwsza porażka to jego przeciwnicy po nim będą jechać jak po burej suce. I dobrze. Można być wielkim talentem, można być Mistrzem ale w tym sporcie jak i w życiu ważna jest pokora. Tutaj mamy do czynienia z normalnym chłopakiem, nie jakimś wielkim talentem, który uwierzył ludziom, którzy go otaczają, że ma wielkie predyspozycje, że na pewno będzie Mistrzem. Uwierzył w to na tyle, że się nim już poczuł stąd chyba te wycieczki słowne do Adamka czy Masternaka. Chłopaczek, który jest na początku kariery fika do ludzi, którzy w boksie albo zjedli zęby jak Adamek, albo niewątpliwie są już dalej w karierze niż on (Masternak). Sportowiec nie .......i głupot tylko się skupia na sporcie. Nie mówi, że co to on zrobi rywalowi, że zobaczycie itd bo zawsze jest przecież niebezpieczeństwo, że nawet mimo twojej świetnej postawy to rywal zrobi jeszcze lepszą formę, przecież to jest sport. Sportowiec nie gada tylko robi a później ewentualnie spija piankę. Tyle się nagadał, że co to będzie w ringu a pojechał do USA i nie pokazał zupełnie nic hihi Mam nadzieję, że go teraz przyjaciele z cłacovii pocieszą bo szkoda chłopaka oraz, że na tej porażce nie ucierpi profil na fb i dalej będzie wrzucał jakieś fajne zdjątka bo prawdziwa gwiazda musi to robić. |
Zgodnie z przewidywaniami wygrał BOKSER, a nie amator lansowany przez polskich "dziennikarzy sportowych". Jennings był lepszy pod każdym względem, zaczynając od kondycji, poprzez mądrość ringową(zmiany taktyki), a kończac na wszechstronności. Amerykanie dobrze wiedzieli z kim maja do czynienia i dobrze go okreslili jakis czas temu, tzn. ze Szpilka, to 3 liga bokserska.
|
Ta walka przypominała mi trochę pojedynek Adamka z Kliczką (zachowując rzecz jasna wszelkie proporcje -> Szpilkę do Adamka dzieli przepaść, podobnie jak Jenningsa do Kliczki). Niestety było to podobieństwo w bezradności i braku pomysłu na trafienie przeciwnika.
|
No cóż, Szpilka zderzył się ze ścianą nie do przebicia, a tą ścianą jest dla niego czołówka HW. Szpilka mógłby się wznieść na wyżyny swoich umiejętności (o ile tego właśnie nie zrobił), ale Jenningsowi po prostu krzywdy żadnej zrobić nie mógł.
Przez cały pojedynek Jennings kontrolował walkę, nie przegrał żadnej rundy (no, może pierwsza albo druga była remisowa, ale cała reszta dla Amerykanina), robił co chciał. Z kolei Szpilka zupełnie bezradny zarówno w ataku, jak i obronie - 90% jego ciosów lądowała na gardę, a to co z rzadka wpadało było umiejętnie przyjmowane przez Jenningsa; obrona Szpilki jak zwykle dziurawa. Trzeba powiedzieć też o kondycji. Wydaje się, że Jennings mógłby boksować w tym tempie spokojnie 15 rund (dawno nie widziałem takiego robota w HW - szacun!), z kolei Szpilkę zatkało koło 6-7 rundy (pomogły w tym ciosy Jenningsa na korpus) i stąd też ten nokaut - gdyby miał więcej siły, przegrałby na punkty, ale jak zaczyna brakować oddechu po ciosach w splot słoneczny i wątrobę, to łatwiej o deski. I tak się kończy pompowanie balonika. Artur żadnym mistrzem nie jest, tym bardziej nie był 2 lata temu, gdy startował do Adamka, a myczków to może uczyć co najwyżej Rekowskiego a nie Górala. O ile nie poprawi kondycji oraz, co ważniejsze i znacznie trudniejsze, warsztatu bokserskiego (kombinacje w ataku, obrona) to nie przeskoczy poziomu EBU. |
Dodałbym do tego fakt, że ten Jennings to w sumie taki "atletyczny klocek". Zero koordynacji.. potwierdziły się słowa, że jego ciosy są bardziej pchane niż uderzane. Słaba praca nóg, ale na Szpilkę to wystarczyło. Na plus obrona i kondycja. Moim zdaniem wagi ciężkiej nie zawojuje. Ciekawe jakby poradził sobie np: z Adamkiem?/Aerolą? itp. Szpilce cyba jak na ta chwilę zostają polskie gale wojaka.
|
Macie Jakiś link do 10 rundy?
|
Cytat:
Cała walka, wiec łatwo odszukasz ostatnią rundę. |
przed walką zakładałem nokaut na zdrajcy ale myślałem że szybciej padnie.....a co do walki to nic nie mówie bo nie widziałem na żywo...tyle co przeczytałem po walce.
|
Ta walka pokazała granice możliwości Szpilki. Jest i będzie bokserem jakich wielu, championem nie będzie. Jennings, facet półamator pracujący w banku wypunktował go na zupełnym luzie zadając przy tym ciosy, po których Szpilka już tylko pływał w ringu i miał szczęście, ze dzieki sędziemu który przerwal nierówną końcówke, uniknął ciężkiego nokautu.
|
To był sufit Szpilki. Od dłuższego czasu mówiłem, że ten gość się nie rozwija - jeśli postępem ma być w końcu trzymanie (choć w sumie i tak zapominał o tym) prawej ręki w górze, to ja nie mam pytań.
Jennings wyglądał, jakby wyszedł spod prysznica, jednak wytrzymał zdecydowanie kondycyjnie. Amerykanin walczył - jak na murzyna :lol: - mądrze, nie przesilał się, Szpilka biegał w okół niego, a ten sobie chodził i raz po raz sięgał Szpilkę tymi długimi łapskami. Ani razu By-By nie był poważnie zagrożony, a z drugiej strony wydaje mi się, że jakby chciał iść na konkretną wymianę, to skończył by to w połowie walki. Tak czy siak - brawa dla Szpilki, bo w zasadzie on sam sobie tę walkę zaklepał i nie bał się wyzwania. Pewnych rzeczy nie przeskoczy, jest to w miarę solidny pięściarz, ale nie materiał na mistrza. Wyszło na moje, tak jak przewidywałem przed walką. P.S. Oburzenie Borka propozycją Main Events - bezcenne :lol: |
Na Bokser.org przeczytałem dobry komentarz, który brzmiał mniej więcej tak:
"A w poniedziałek okularnik Jennings zsiadając z wózka widłowego przybije sobie piątkę z innymi pracownikami banku po czym pójdzie na lunch w zakładowej stołówce"* *Jakby ktoś nie wiedział o co chodzi: Jennings jest woźnym w banku, boks to dla niego dodatkowe zajęcie, zresztą zaczął go uprawiać raptem 4 lata temu, wcześniej był m.in. koszykarzem i futbolistą [sic!] |
Nie ma się co dziwić - Sosnowski ostatnią walkę przegrał z taksówkarzem to teraz Szpilka z operatorem wózka widłowego ;)
|
W sumie Szpilka też boksuje dopiero od dwóch lat. Wczesniej leżał lub bawił się na osiedlach w berka .
|
oj cos czuje że Balonik szybko zostanie przebity przez nomen omen Szpilke. zobaczymy jak jego nowi funfle się zachowają jak już bedzie po wszystkim
|
Cytat:
Chyba się Wasyl nie zgodzi na drugi oklep z rzędu :) |
|
Cytat:
|
największym problemem szpilki jest wojak i wasilewski jak teraz by zaczął treningi w usa to może za 4/5 lat nauczyłby się boksu, street fight to starcza na show wojaka.
|
To nie jest problem Wasilewskiego bo gość naprawdę ma łeb do biznesu.
Problemem jest Łapin bo to kolejny jego bokser, który się zatrzymał w rozwoju (pomijając Diablo ale to wyjątek potwierdzający regułę). Zresztą dla mnie to jest jakiś ewenement że trener ma kilku bokserów, którzy aspirują do czołówki. Przecież każdy ma inną technikę, inny organizm, inną wytrzymałość, warunki fizyczne itp itd. To tak jakby Smuda trenował jednocześnie Wisłę, Legię i Śląsk np. Bez jaj ... |
Cytat:
|
Cytat:
Manny Steward chciał, żeby Banks go zastąpił, to Wład zrobił ukłon w kierunku swojego byłego trenera. |
Cytat:
|
Ale trener to też nauczyciel.
Ta sprawa z "trenowaniem" Kliczki przez Banksa to jest tylko i wyłącznie ukłon w stronę Manny'ego. |
I pomijając całą resztę Kliczko jest jeden i Banks też jest jeden.
Nie wiem, nie znam, może komuś się udało trenować z sukcesem 5 -10 zawodników jednocześnie? |
Czy ktoś z Was zauważył jakikolwiek postęp Szpilki pod opieką Łapina? Przecież ten chłop nie nauczył go przez parę lat dosłownie niczego...
|
Cytat:
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:29. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl