Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [XXVIII KOLEJKA] Legia Warszawa- WISŁA Kraków, 18 marca 2018, godz. 18:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9933)

rokfor 19.03.2018 16:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1496826)
AD 3!!
AHAHAHA

a co nie mieli??? Czerepach dobrze pisze (być może przeczytał mój pos, gdzie jako pierwszy na forum poruszyłem problem tysiąca wrzutek ze skrzydeł ległonistów).

Tak mieli autostrade po bokach i ładowali piłki z każdej pozycji.


Większosć piszących tutaj jest ŻAŁOSNA, teraz pisze , ze super, drużyne mamy itd Podniecenie, a to jeden INCYDENT!

Rozumeim zachwyty jakbyśmy podtrzymywali forme, ale zagraliśmy jeden mecz co nie oznacza, że np za tydzień możemy zagrac totalną padakę... więc przestrzegam przed tą podnietą, zeby nie było dużego rozczarowania potem.

Po obejrzeniu meczu na żywo z trybun i dzisiaj powtórki na spokojnie, odpowiadam : nie, nie mieli. Pozdrawiam;)

pepe72 19.03.2018 16:13

Może niektórzy odlatują z okazji wygranej (nie dziwota). Ale kilka osób leci w czarnowidztwo.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Błoński - Przegląd Sportowy
Inna sprawa, że legioniści stworzyli bardzo niewiele okazji – Julian Cuesta po raz pierwszy musiał interweniować pod koniec pierwszej połowy. Wielka w tym zasługa kolegów bramkarza z linii obrony oraz pomocy. W bezbłędny sposób zneutralizowali atuty gospodarzy – graczy ofensywnych odcięli od prostopadłych podań, skutecznie opanowali środek pomocy, kilka razy pozwolili na dośrodkowania bocznym obrońcom, ale pożytku z tego Legia nie miała żadnego.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Stus - Onet/Przegląd Sportowy
Po dwóch szybkich ciosach Legia próbowała odpowiedzieć, ale nie potrafiła stworzyć sobie dogodnej sytuacji. Jeszcze w pierwszej połowie dwa razy strzelał Sebastian Szymański, ale za każdym razem był blokowany. Drugą połowę gospodarze rozpoczęli od nieśmiałych ataków. Eduardo strzelał głową, ale nie trafiał w bramkę. Sytuację uratować mieli wprowadzeni Michał Kucharczyk i Jarosław Niezgoda, ale zostali skutecznie zneutralizowani prze obronę Wisły. Później goście skutecznie oddalali zagrożenie ze swojej połowy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Oliwa - Eurosport/Interia
Do gry wiślaków ciężko się przyczepić. Krakowianie zagrali bardzo solidnie w każdej formacji. Do tego pomimo osłabień w linii defensywnej praktycznie do minimum ograniczyli zagrożenie pod bramką Juliana Cuesty.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Weszło
Jedynym ofensywnym zawodnikiem Legii, który tego dnia cokolwiek ogarniał był Sebastian Szymański. Mocno się zdziwiliśmy, gdy Romeo Jozak ściągnął go już po godzinie gry. To Szymański w zamieszaniu w polu karnym zmusił do wysiłku Juliana Cuestę, to on pod koniec pierwszej połowy groźnie uderzał w tłoku (piłkę klatką piersiową odbił Zoran Arsenić) i to po jego dośrodkowaniu niedługo po przerwie niecelnie w niezłej sytuacji główkował Eduardo. Za jednym zamachem wymieniliśmy wam też wszystkie najgroźniejsze okazje „Wojskowych”.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kmita - WP
W pierwszej połowie Wisła dała Legii surową lekcję futbolu. Na słowa pochwały zasłużyli nie tylko Carlitos, który robił z mistrzami Polski, co chciał, i wspierający go w ataku Imaz, ale też wykonujący tytaniczną pracę w środku pola Pol Llonch, który schował do kieszeni Krzysztofa Mączyńskiego, regulujący tempo gry Halilović i świetnie uzupełniający się duet stoperów Fran Velez-Zoran Arsenić. Mistrzowie Polski byli kompletnie bezradni - dość powiedzieć, że na pierwszą godną odnotowania akcję warszawianie kazali czekać aż do 43. minuty, ale Julian Cuesta pewnie obronił uderzenie Sebastiana Szymańskiego z 10 metrów.

Dlaczego dziennikarze nie widzieli autostrady?

Kamson 19.03.2018 16:17

mąkacwks chyba wczoraj wyszedł na boisko z kupą w gaciach :)

http://weszlo.com/2018/03/19/przejsc...tof-maczynski/

maxx304 19.03.2018 17:10

Chyba poczytał jak skończył Dolha w meczu z nami i postanowił się nie ujawniać :)
http://forum.freeware.info.pl/gry/dead-island.html
Chvj mu na grób.

lukaszsz86 19.03.2018 17:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1496826)


Większosć piszących tutaj jest ŻAŁOSNA, teraz pisze , ze super, drużyne mamy itd Podniecenie, a to jeden INCYDENT!

według mnie to nie incydent, a już na pewno nie przypadek. Już w kilku wcześniejszych meczach fragmentami było widać że ta drużyna ma potencjał. Myślę że potrzebowali takiego meczu żeby uwierzyć w siebie i swoje możliwości.

_ukoL 19.03.2018 18:29

A ja po obejrzeniu wczorajszego meczu będę bronił Mitrovicia. Według mnie jest to przykład piłkarza, któremu potrzeba czasu. Wczoraj było widać, że w piłkę to on potrafi grać na bardzo wysokim poziomie. Problem tkwi w jego motoryce, która jest na poziomie żółwia. Jeżeli ten aspekt uda się poprawić to może się okazać, że Wisła ma paradoksalnie, ale... najlepszy środek pola w lidze.

ashkeczup 19.03.2018 18:47

Jak się ma 31 lat, to motoryka może tylko dołować

Arkadiusz.Czerepach 19.03.2018 19:10

zależy czy aktualnie jest się w swoim "maksie"

brylant17 19.03.2018 19:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ashkeczup (Post 1496849)
Jak się ma 31 lat, to motoryka może tylko dołować

Rzeczywiście głowa jest świetnym przykładam

MaLk 19.03.2018 21:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1496826)
AD 3!!
AHAHAHA

a co nie mieli??? Czerepach dobrze pisze (być może przeczytał mój pos, gdzie jako pierwszy na forum poruszyłem problem tysiąca wrzutek ze skrzydeł ległonistów).

Tak mieli autostrade po bokach i ładowali piłki z każdej pozycji.

Kolego drogi, pomiędzy "autostradą do bramki" a autostradą pod linię boczną jest jednak dosyć istotna różnica.

Jest rzeczą oczywistą, że legioniści mieli autostradę na skrzydła. To chyba każdy zauważył. Tyle że akurat nasza bramka znajdowała się - dziwnym trafem - w tym samym miejscu, co zawsze, czyli gdzieś tak dwadzieścia metrów dalej, przy linii końcowej w połowie odległości między jednym skrzydłem a drugim. I sensowne dostarczenie tej piłki w okolice tej bramki z tychże skrzydeł okazywało się przez cały mecz zadaniem nie do wykonania dla legionistów, bo akurat na tym odcinku już autostrady nie mieli.

Mniejsza o to, czy był to efekt zamierzony czy przypadkowy, czy tak doskonale broniliśmy wrzutek czy tak widowiskowo partaczyła je Legia.

Fakt pozostaje faktem, autostrady do bramki nie było, a właściwie jedyne (quasi)groźne sytuacje Legia tworzyła przy strzałach spoza pola karnego ze środka pola, a nie z wrzutek skrzydeł.

LucjuszWielki 19.03.2018 21:46

Może to być nawet szosa pod bramke, ale wrzuty szły jak pociski z kałacha, a to, że mieli kiepski dzień to druga sprawa.

Szło prawie wszystko w nasze pole karne... Jest to zwykły fakt i przy każdej takiej okazji miałem zawał, bo były co 2-3 min - jakby mieli jakiegos wysokiego Prijovia to byłoby piec bramek.

Trzeba to widzieć i dostrzegać, a nie perd.. że jest extra i mamy skład, drużyne, trenera i wszystko po jednym meczu.

maxx304 19.03.2018 21:51

Nie liczy się ilość wrzutek, a jakość, chociaż jednej-dwóch z nich.
Niestety/stety, jakości nie było, bo doholować piłkę do boku to jedno, a poprawnie wrzucić z przeciwnikiem przed sobą/na plecach, to drugie.
Poza tym widać było wzajemną asekurację w obronie i spore zagęszczenie środka pola karnego. Dodaj do tego determinację w odbiorze piłki i efekt, jaki jest, każdy widzi - zero strzelonych bramek przez Legię.
Moim zdaniem zbyt dużo tych wrzutek szło, żeby odpuszczenie boków było przypadkowe. Sądzę, że trener wiedział co robi.

rokfor 19.03.2018 21:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1496890)
Może to być nawet szosa pod bramke, ale wrzuty szły jak pociski z kałacha, a to, że mieli kiepski dzień to druga sprawa.

Szło prawie wszystko w nasze pole karne... Jest to zwykły fakt i przy każdej takiej okazji miałem zawał, bo były co 2-3 min - jakby mieli jakiegos wysokiego Prijovia to byłoby piec bramek.

Trzeba to widzieć i dostrzegać, a nie perd.. że jest extra i mamy skład, drużyne, trenera i wszystko po jednym meczu.

Masz rację mieliśmy wielkie szczęście że nie przegraliśmy tego meczu 5-2 :rotfl:

s1mone 19.03.2018 21:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez brylant17 (Post 1496861)
Rzeczywiście głowa jest świetnym przykładam

Otóż to :D, Głowacki stracił bardzo dużo na dynamice i szybkości po 30 roku życia. Nadrabia siłą, doświadczeniem, spokojem i ustawianiem się. To wystarcza na stoperze, ale nie ma opcji wystarczyć na środku pomocy.

Co nie zmienia faktu, że Mitrović może poprawić parametry fizyczne przy wyrzeczeniach i ciężkiej pracy. Wystarczy popatrzeć na jego sylwetkę, parę zbędnych kg na pewno ma. Młodszy nie będzie, ale przy paru kg mniej mógłby być szybszy. Chociaż ciężka sprawa w tym wieku. Mila opamiętał się w pewnym momencie i na chwilę wskoczył na poziom reprezentacyjny. Starczyło mu motywacji na jedną rundę / sezon.

MaLk 19.03.2018 22:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1496890)
Szło prawie wszystko w nasze pole karne...

No, to jest w miarę logiczne, nawet w polskiej ekstraklasie i nawet piłkarze Legii są w stanie nieatakowani zagrać piłkę ze skrzydła w nasze pole karne, które jednak te kilkaset metrów kwadratowych ma.

Co w dalszym ciągu nie sprawia, że mieli w związku z tym jakąś specjalną korzyść, bo kompletnie nic na tym nie zyskali.

Wyglądało to trochę tak, jak wrzutki Cywki ze szczęśliwie minionych czasów wystawiania go na prawej obronie. Mógł ich zagrać kilkadziesiąt w meczu, a i tak wiadomo było, że żadna nie będzie dobra.

Dlatego nie podejmuję się bronienia za wszelką cenę tezy, że to był błąd z naszej strony, mniejsza czy wymuszony, czy taktyczny. Po owocach poznaję, że nie był. Kto w ogóle powiedział, że na zespoły, które będą miały takiego "wysokiego Prijovicia" w polu karnym czy perfekcyjnych skrzydłowych, którzy potrafią dorzucić piłkę na nos będziemy grali tak samo? No kto...?

LucjuszWielki 19.03.2018 22:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez maxx304 (Post 1496892)
Nie liczy się ilość wrzutek, a jakość, chociaż jednej-dwóch z nich.
Niestety/stety, jakości nie było, bo doholować piłkę do boku to jedno, a poprawnie wrzucić z przeciwnikiem przed sobą/na plecach, to drugie.
Poza tym widać było wzajemną asekurację w obronie i spore zagęszczenie środka pola karnego. Dodaj do tego determinację w odbiorze piłki i efekt, jaki jest, każdy widzi - zero strzelonych bramek przez Legię.
Moim zdaniem zbyt dużo tych wrzutek szło, żeby odpuszczenie boków było przypadkowe. Sądzę, że trener wiedział co robi.

Na nasze szczęście te wrzutki były mizerne.

Nie chodzi mi o to jakie te wrzutki były i co robiło, a o ŁATWOŚĆ z jaką ległoniści to robili...

Było sporo sytuacji gdzie wrzutka szła z pozycji przygotowanej jak z rzutu wolnego bo nasi zawodnicy na radar kryli, bez doskoku...

ashkeczup 19.03.2018 22:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez brylant17 (Post 1496861)
Rzeczywiście głowa jest świetnym przykładam

Domyślam się, że chciałeś mi dopiec, a wyszło jak zawsze

pepe72 19.03.2018 22:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1496897)
Na nasze szczęście te wrzutki były mizerne.

Nie chodzi mi o to jakie te wrzutki były i co robiło, a o ŁATWOŚĆ z jaką ległoniści to robili...

Było sporo sytuacji gdzie wrzutka szła z pozycji przygotowanej jak z rzutu wolnego bo nasi zawodnicy na radar kryli, bez doskoku...

Lucjusz, zacytowałem 5 różnych dziennikarzy sportowych, którzy twierdzili, że nie masz racji.

"Jeśli jedna osoba mówi ci że jesteś koniem, wyśmiej ją. Jeśli druga osoba mówi ci że jesteś koniem, olej ją. Ale jeśli trzecia osoba mówi ci że jesteś koniem, to zacznij zbierać na siodło."

https://wislakrakow.com/forum/showpo...&postcount=204

LucjuszWielki 20.03.2018 00:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1496910)
Lucjusz, zacytowałem 5 różnych dziennikarzy sportowych, którzy twierdzili, że nie masz racji.

"Jeśli jedna osoba mówi ci że jesteś koniem, wyśmiej ją. Jeśli druga osoba mówi ci że jesteś koniem, olej ją. Ale jeśli trzecia osoba mówi ci że jesteś koniem, to zacznij zbierać na siodło."

https://wislakrakow.com/forum/showpo...&postcount=204

heh kolego... ale Ty czytać ze zrozumieniem nie potrafisz... Z czym nie mam racji? Czy ja twierdze, że te wrzutki byly mega grozne i stwarzały sytuacje legi?? Nie, ja twierdze, źe było multum wrzutek - poruszam temat łatwości z jaką dochodzili do rzutek i braku krycia przy tym, 5 metrowego krycia.. o tym pisałem od początku, a nie o tym, że Cuesta nas wybraniał z opresji jak Waldemar Grzanka w meczu Ruch Chorzów - Wisła w 98 roku (Ruch-Wisła 1:0).

Poza tym komentatorzy zgodzili się, że Cuesta miał troche roboty bo sporo tych wrzutek łapał.

pepe72 20.03.2018 00:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1496928)
heh kolego... ale Ty czytać ze zrozumieniem nie potrafisz... Z czym nie mam racji? Czy ja twierdze, że te wrzutki byly mega grozne i stwarzały sytuacje legi?? Nie, ja twierdze, źe było multum wrzutek - poruszam temat łatwości z jaką dochodzili do rzutek i braku krycia przy tym, 5 metrowego krycia.. o tym pisałem od początku, a nie o tym, że Cuesta nas wybraniał z opresji jak Waldemar Grzanka w meczu Ruch Chorzów - Wisła w 98 roku (Ruch-Wisła 1:0).

Poza tym komentatorzy zgodzili się, że Cuesta miał troche roboty bo sporo tych wrzutek łapał.

Taaa, zwłaszcza anonim z Weszło, który stwierdził, że w 2 zdaniach wymienił wszystkie sytuacje dla Legii.

regan 20.03.2018 01:45

System 4-3-3 z założenia jest ofensywnym ustawieniem, które ma w swojej idei prowadzic gre na wąskiej przestrzenii. Widać to na dłoni, że formacje grają blisko siebie, pole gry się zwęża i automatycznie robi się duża przestrzeń po drugiej stronie boiska, stąd się bierze ten niby problem na skrzydlach. Warto dodac na marginesie że nasi pomocnicy też mają okazałe statystyki przebiegniętych kilometrów, bo właśnie szybka gra na boki przeciwnika wymusza równie bardzo szybkie przesuwanie się formacji szczególnie pomocników włączających sie do asekuracji obrońców, i stąd te kilometry.

Moim zdaniem problem skrzydeł jest to skutek uboczny tej taktyki, gdyż w tym ustawieniu należy grać wąsko, na krótkim polu, a pomocników jest tylko trzech a nie pięciu wiec dlatego zostaje tyle miejsca na skrzydłach. Nie jest to żadne niedopatrzenie tylko pięta achillesowa tej taktyki. Każda taktyka ma swoje minusy, 4-3-3 juz wiemy że zostawia przeciwnikowi dużo przestrzenii na na skrzydłach dlatego trzeba wyćwiczyć radzenie sobie z dośrodkowaniami asekurację i polować na piłkarzy którzy mają gaz i żelazne płuca vide Llonch :)

Panowie może ktoś napisać z jakiego powodu nasz syn marnotrawny Krzychu :D został ściągnięty w przerwie meczu a także co na Varze sprawdzali tak długo pod koniec pierwszej połowy?:)

obikenobi 20.03.2018 02:41

Cytat:

Panowie może ktoś napisać z jakiego powodu nasz syn marnotrawny Krzychu :D został ściągnięty w przerwie meczu a także co na Varze sprawdzali tak długo pod koniec pierwszej połowy?:)
Mogła nastąpić niesamowita kumulacja. Sprawdzali czy Mączyński nie powinien zarobić drugiej żółtej kartki i wylecieć z boiska :) Przynajmniej tak streściła mi to osoba oglądająca mecz w TV, ja byłem na trybunach.

A ściągnął go zapewne z dwóch powodów:
1. Jeżeli to co napisałem wyżej jest prawdą, to był na cenzurowanym u arbitra i mógł nie dokończyć meczu
2(bardziej prawdopodobne). Grał w tym meczu jak upośledzony: zero sprintów, prędkość maksymalna 26km/h (wolniej z naszych biegał tylko Cuesta), zero zwodów, jedna próba odbioru (nie powiodła się).

Ot, taki paradoks. W Krakowie przy 30 tysięcznej wrogiej publice zagrał niezłe zawody, a u siebie dał ciała po całości.

PSYCHOLTSW 20.03.2018 07:58

@LucjuszWielki zmień płytę, bo ta jest zdarta i dosyć słaba. popatrz na ustawienie Wisły i przemyśl swoje wynurzenia :) moim zdaniem Twoje zarzuty są tak prawdziwe i zasadne, jak twierdzenie że Mąka zagrał przeciwko nam dobry mecz :P gorąco pozdrawiam

art 20.03.2018 09:40

Już graliśmy mecz w którym mieliśmy wręcz nienormalną ilość dośrodkowań i nic z tego nie wyszło, wtedy wszyscy mówili, że Lenczyk pokazał kto jest dobrym trenerem i kto zna się na taktyce.

FraMat 20.03.2018 09:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LucjuszWielki (Post 1496928)
heh kolego... ale Ty czytać ze zrozumieniem nie potrafisz... Z czym nie mam racji? Czy ja twierdze, że te wrzutki byly mega grozne i stwarzały sytuacje legi?? Nie, ja twierdze, źe było multum wrzutek - poruszam temat łatwości z jaką dochodzili do rzutek i braku krycia przy tym, 5 metrowego krycia.. o tym pisałem od początku,...

Ależ kolego...
To, że legioniści z łatwością dochodzili do bocznego sektora boiska przy naszym polu karnym, ty odbierasz jako błąd naszej drużyny.
A nie mógłbyś też pomyśleć, że nasza drużyna, po prostu, tylko na to im pozwalała, ba wręcz do tego zachęcała, wiedząc, że procent skuteczności takich wrzutek jest u legionistów bardzo nikły, w przeciwieństwie, na przykład do procentu skuteczności rozgrywania środkiem i oddania piłki do narożnika pola karnego, żeby coś ustrzelić?
Tak więc multum wrzutek Legii było, moim zdaniem spowodowane, nie słabością naszego ustawienia, ale wręcz przeciwnie, to my wymuszaliśmy na Legii takie rozwiązanie, które z góry było skazane na nikłe szanse powodzenia.

Podejrzewam, jak @MaLk, że przy drużynach z wysokimi, silnymi, szybkimi napadziorami, dobrze grającymi głową raczej taktyka Wisły będzie polegała na niedopuszczaniu do wrzutek, a skierowaniu ich usiłowań do bezowocnego przepychania się przez środek
Cytat:

Kto w ogóle powiedział, że na zespoły, które będą miały takiego "wysokiego Prijovicia" w polu karnym czy perfekcyjnych skrzydłowych, którzy potrafią dorzucić piłkę na nos będziemy grali tak samo? No kto...?

staszek2309 20.03.2018 09:58

Lucjusz.
Wrzutka wrzutce nierówna. Inny rodzaj zagrożenia niesie wrzutka poprzedzona dynamicznym wejściem po skrzydle, a inny piłka wrzucona z okolic linii bocznej z niemal stojącej piłki. Pierwszego rodzaju dośrodkowań praktycznie nie było, drugiego było owszem, multum, ale po pierwsze nie niosły żadnego zagrożenia, a po drugie były wyrazem frustracji legionistów, którzy w żaden sposób nie mogli zbliżyć się do naszego pola karnego. A gadanie, że gdyby mieli Prijovica czy tam kogoś to strzeliliby z pięć goli to czysta herezja.
Boisko piłkarskie jest bardzo duże, nie ma możliwości, żeby ustawić obrońcę w każdym miejscu i żeby tym samym całkowicie zaryglować dostęp do własnej bramki. Zdecydowanie bardziej wolę sytuację, że zostawialiśmy więcej miejsca na bokach, natomiast całkowicie zamknęliśmy środek pola i nie dopuściliśmy praktycznie do stworzenia groźniejszej sytuacji przez Legię. Tym bardziej, że przy okazji zanotowaliśmy wiele odbiorów z których wyprowadzaliśmy bardzo groźne kontry.
A tak generalizując, czepianie się takich rzeczy w sytuacji, kiedy zanotowaliśmy najlepszy mecz od lat, niemal perfekcyjny, nad którym zachwycają się wszyscy, nawet Ci Wiśle nieprzychylni to delikatna przesada. Zaufajmy trenerowi i dajmy mu pracować. Jak widać nie potrzebuje naszych podpowiedzi, bo w przeciwieństwie do poprzedników, ma swój konkretny plan na grę i co najważniejsze, zawodnicy coraz lepiej ten plan realizują.

KOMINEK 20.03.2018 10:23

w dyskusji o wolnych bocznych sektorach :

http://www.sport.pl/pilka/7,65039,23...l#Z_BoxSportCz

LucjuszWielki 20.03.2018 10:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1496955)
Ależ kolego...
To, że legioniści z łatwością dochodzili do bocznego sektora boiska przy naszym polu karnym, ty odbierasz jako błąd naszej drużyny.

Framacie - jeśli mówić o błędzie to odbieram błąd. kiedy 30 razy dopuszczano do piłek, które wchodziły na nasz 7 metr, a nie to, że dochodzili z łatwością do naszego bocznego sektora, bo to oczywiste, że byliśmy cofnięci i graliśmy z kontry, więc przeciwnik siłą rzeczy musiał podchodzić. W poprzednich meczach graliśmy bardzo WYSOKO i takie próby były rozbijane już od połowy dzięki czemu szły groźne piłki na linii spalonego - z Legią było odwrotnie co mnie bardzo cieszy - w sumie wiadomo, że z takim rywalem na wyjeździe nie zagramy jak z Piastem.

Prosta sprawa - wrzutek multum - to, że nic z nich nie wynikło to zasługa zdziadziałej legii - tyle w temacie, bo widzę, że nie ma sensu drążyć tematu.

Zwycięstwo bardzo cieszy i smakuje, lecz trzeba również patrzeć na to co nie grało jak należy.

Adasss 20.03.2018 11:42

Tak w temacie analizy meczu, zastanowiło mnie jak to się stało, że L-ce naliczono aż 103 sprinty przy 78 naszych.
Czasem warto takim statystykom przyjrzeć się bliżej, zwłaszcza jak wyglądają dość podejrzanie.
Zrobiłem prostą rzecz, podzieliłem je na obrońców i resztę, i oto co ciekawego z tego wyszło:

my/L
obrona: 20/60
reszta: 58/43

Również w kategorii "szybki bieg" proporcje (560/518) są zaburzone przez to, że ich obrona biegała więcej:
obrona: 177/227
reszta: 383/291

I jeszcze jedna ciekawostka: liczba biegów szybkich zawodników pomocy i ataku Legii/liczbę takich zawodników przebywających jednocześnie na boisku (czyli, rzecz jasna, 6) = 48,5 (u nas 63,8)
liczba biegów szybkich Mitrovicia = 47 :)

Arkadiusz.Czerepach 20.03.2018 12:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1496955)
Ależ kolego...
To, że legioniści z łatwością dochodzili do bocznego sektora boiska przy naszym polu karnym, ty odbierasz jako błąd naszej drużyny.
A nie mógłbyś też pomyśleć, że nasza drużyna, po prostu, tylko na to im pozwalała, ba wręcz do tego zachęcała, wiedząc, że procent skuteczności takich wrzutek jest u legionistów bardzo nikły, w przeciwieństwie, na przykład do procentu skuteczności rozgrywania środkiem i oddania piłki do narożnika pola karnego, żeby coś ustrzelić?
Tak więc multum wrzutek Legii było, moim zdaniem spowodowane, nie słabością naszego ustawienia, ale wręcz przeciwnie, to my wymuszaliśmy na Legii takie rozwiązanie, które z góry było skazane na nikłe szanse powodzenia.

Podejrzewam, jak @MaLk, że przy drużynach z wysokimi, silnymi, szybkimi napadziorami, dobrze grającymi głową raczej taktyka Wisły będzie polegała na niedopuszczaniu do wrzutek, a skierowaniu ich usiłowań do bezowocnego przepychania się przez środek


bez przesady :) to tak jakby nasi rywale specjalnie robili faule w polu karnym bo wiedzieli że u nas jedenstaki wykonuje Brożek :) ryzykowan sprawa w końcu by coś strzelił


jest dokładnie tak jak napisał Regan (konsekwencja taktyki), można sie tylko zastanawiać czy to dobrze czy źle


kolejną rzeczą pod ciekawą rozkminke jest ciekawy fakt , że nasz najlepszy mecz pod wodzą Carillo wyszedł nam gdy zagraliśmy taktyką Kiko


a i jeszcze jedno ad vocem , bo Lucjusz się na mnie powołuje, otóż nie wskazałem problemu z dośrodkowaniami jako bolączke meczu z Legią, tylko efekt uboczny takiej formacji , czyli znowu vide post Regana

swiety37 20.03.2018 12:25

Adasss,
Jak u nas do sprintu startowali Carlitos z Imazem, to u nich co najmniej trzech musiało razem z nimi zapierniczać :)

LucjuszWielki 20.03.2018 12:42

Być może wyrwałem trochę z kontekstu myśl Czerepacha. W każdym razie w większości się zgadzam, ale myślę, że dużo osób nie rozumie to co chciałem przekazać.

Czy miał sporo interwencji Cuesta? Miał, co nie oznacza, że nam tyłki ratował, bo akcje legii były żałosne. Jedna patelnia na głowę w 55 minucie, i 2-3 strzały ze środka dość groźne to za mało.

Być może te wrzutki ze skrzydeł to efekt uboczny taktyki gdzie graliśmy blisko siebie - być może tak jest, nie neguje tego, musiałbym oglądnąć drugi raz mecz na spokojnie.

Pisałem o swoich odczuciach po meczu - byłem mocno podenerwowany faktem, że piłki lecą seryjnie i miałem obawy, że choćby ze statystyki coś wpadnie przy takiej ilości.

Swoją drogą legia jest żałosna grajac cały czas w ten sposób, rozumiem, że środkiem mieli ciężko, ale jak już się im to udało to strzały z dystansu było groźniejsze niż te żałosne wrzutki. Dobrze, że nie poszli inną drogą.

Adasss 20.03.2018 12:48

@swiety: sądzę, że to tylko część wytłumaczenia.
Aż 41 sprintów i 154 "szybkie biegi" "nabili" we spółkę Hlouszek z Vesoviciem. Warto zauważyć jak "wysoka" jest ich średnia pozycja na boisku w porównaniu z Sadlokiem i Palciciem. Można przypuszczać, że to jeden efektów naszej taktyki / słabości Legii w środku pola. Sądzę też, że jest to kamyczek do dyskusji, czemu z wrzutek Legii niewiele wynikło. Jak co chwila musisz na zmianę uganiać się mocno za rywalami i za chwilę podłączać się do ataku, bo koledzy nie mają co zrobić z piłką, to siłą rzeczy na ewentualne próby wejścia w pole karne i dobrej jakości wrzutki zaczyna brakować sił.

FraMat 20.03.2018 13:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1496976)
bez przesady :) to tak jakby nasi rywale specjalnie robili faule w polu karnym bo wiedzieli że u nas jedenstaki wykonuje Brożek :) ryzykowan sprawa w końcu by coś strzelił

No, bez przesady. Nie można robić analogii tak absurdalnych.
Po prostu zagrożenie po wrzutkach na niskich napastników było niewielkie.
Zwłaszcza, że w bramce stał Cuesta.
Gdyby to był Buchalik, o wtedy to coś innego: każda wrzutka byłaby zagrożeniem.
A Cuesta nie dopuszczał do tego, żeby jakakolwiek górna piłka w polu karnym w ogóle doleciała do L-ki
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1496976)
jest dokładnie tak jak napisał Regan (konsekwencja taktyki), można sie tylko zastanawiać czy to dobrze czy źle

Oczywiście, że konsekwencja taktyki: zacieśnić środek i miejsce przed polem karnym, żeby tam legioniści się nie rozpędzali, kosztem wolnej przestrzeni na bokach, która im nic nie dawała.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1496976)
kolejną rzeczą pod ciekawą rozkminke jest ciekawy fakt , że nasz najlepszy mecz pod wodzą Carillo wyszedł nam gdy zagraliśmy taktyką Kiko

ŻE NIBY CO?
Za Kiko czekaliśmy na rywala na 20-30 metrze, a potem laga.
W Warszawie był co prawda niski pressing, ale i tak wyżej niż za Kiko, odbiór zdecydowanie szybciej i rozgrywanie w trójkątach zamiast lagi na Carlitosa. Owszem, lagi też były, ale tylko wtedy, gdy Legia zapędzała się w pierwszej fazie meczu większą liczbą pod nasze pole karne.

ashkeczup 20.03.2018 13:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1496976)
bez przesady :) to tak jakby nasi rywale specjalnie robili faule w polu karnym bo wiedzieli że u nas jedenstaki wykonuje Brożek :) ryzykowan sprawa w końcu by coś strzelił


jest dokładnie tak jak napisał Regan (konsekwencja taktyki), można sie tylko zastanawiać czy to dobrze czy źle


kolejną rzeczą pod ciekawą rozkminke jest ciekawy fakt , że nasz najlepszy mecz pod wodzą Carillo wyszedł nam gdy zagraliśmy taktyką Kiko



a i jeszcze jedno ad vocem , bo Lucjusz się na mnie powołuje, otóż nie wskazałem problemu z dośrodkowaniami jako bolączke meczu z Legią, tylko efekt uboczny takiej formacji , czyli znowu vide post Regana

Przegłeś pałke. Szybkie wymiany w trójkątach w obronie, prawie wszystko po ziemi, wysoki pressing, który ustał w 2 połowie, kompletnie oszołomiona Legia naszym ofensywnym nastawieniem do strzelenia drugiej bramki. Taktyka Kiko? Po tych dwóch bramkach my naprawdę chcieliśmy strzelić trzecią, 11 piłkarzy wcale nie stało na 25 metrze najwyżej.

Ja nie drżałem o wynik, właściwie wszyscy są jednogłośni, że Wisła miała mecz pod kontrolą. Prowadzenie za czasów Kiko, to moja nieustająca modlitwa, bo graliśmy autobus Mourinho.

s1mone 20.03.2018 13:48

To nie miało nic wspólnego z futbolem Kiko.

Sorry, ale za Kiko formacje były bardzo rozciągnięte i graliśmy klasycznym 4-5-1, gdzie boczni obrońcy ze skrzydłowymi współpracowali wzdłuż linii, a środkowi pomocnicy cofali się do obrońców. Z przodu osamotniony Carlitos, często bez wsparcia z środka pomocy.

Teraz niby też jest to 4-5-1, ale bez typowych skrzydłowych, nasi boczni pomocnicy grają bliżej środka boiska i zagęszczają tą pustą strefę, w której wcześniej brakowało łącznika z Carlitosem. Takie dwie 'dychy' po bokach Carlosa, zamiast typowo na środku boiska. Taka gra ma swoje plusy i minusy, niewątpliwym plusem jest gra blisko siebie, piłkarze mają wybór w środku do kogo zagrać. Dłużej utrzymujemy się przy piłce nawet jak gramy z kontry. Minusem takiego ustawienia jest mniejsze zagrożenie z bocznych sektorów boiska, nasi boczni obrońcy nie mają wsparcia w pomocnikach i przez to w ofensywie są rzadko widoczni. Dlatego też gra Sadloka jest odbierana jako dużo słabsza niż w poprzedniej rundzie np. Nie ma z kim grać przy linii. Drugim minusem jest fakt, że automatycznie jest z boku boiska więcej miejsca dla przeciwnika, stąd niesamowita ilość wrzutek w wykonaniu Legii w tym meczu. Za Carillo gramy tak praktycznie w każdym meczu, jedyne co się zmienia to fakt czy stoperzy podchodzą wyżej czy zostają z tyłu i myślę, że jest to zależne od możliwości drużyny przeciwnej. Wysocy, wolniejsi napastnicy, mniejsza siła rażenia ofensywy - podchodzimy wysoko i staramy się wcześniej przejąć piłkę. Niscy, szybcy napastnicy, większa siła rażenia ofensywy, stoperzy zostają i przejmujemy piłkę dopiero na naszej połowie. Ta taktyka jest o tyle dobra również, że działa sama z siebie. Często jak drużynie nie idzie cofa się ona pod własne pole karne i automatycznie koryguje ustawienia, a jak nam żre to atakujemy wyżej. Wiadomo, że to piłka i często założenia biorą w łeb i nieraz pewnie jeszcze zostaniemy zepchnięci głęboko jak nie będziemy tego chcieli, ale cóż - gra się tak jak przeciwnik pozwala.

Moim zdaniem to zupełnie inny futbol. Widać w naszej grze rękę Carillo. I wcale nie trzeba było roku, żeby tak się stało. Ja mu ufam.

Arkadiusz.Czerepach 20.03.2018 14:05

bardzo dobry post, pozostaje mi tylko się zgodzić i niejako wytłumaczyć , że niepotrzebnie użyłem słowa "taktyka" , nic mi na szybko nie przyszło lepszego do głowy , hmmm może filozofia ?

w sensie oddania inicjatywy rywalowi , a potem odbiór i kontra - taka filozofia przyświecała naszemu byłemu 3-ligowemu "Cholo"

pierwsze mecze Carillo to zmiana tego na posiadanie piłki nawet sporo powyżej 60%

ten mecz to było jednak zaryglowanie środka + zabójcze kontry

i chyba wszyscy jesteśmy zgodni że zobaczyliśmy najlepszy mecz Wisły w 2018

tylko o to mi chodziło

nie będe sie wdawał w z góry przegrane dyskusje na temat jakości realizacji takiej wizji futbolu za poprzedniego trenera

morganfield 20.03.2018 14:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez regan (Post 1496937)
System 4-3-3 z założenia jest ofensywnym ustawieniem, które ma w swojej idei prowadzic gre na wąskiej przestrzenii.)

Czegoś takiego jak ustawienie defensywne czy ofensywne nie ma. To strategia i wynikająca z niej taktyka decydują o charakterze gry, a formacja jest dla niej neutralna.
Bez trudu znajdziesz mecze gdzie dwie drużyny miały te same ustawienie formacji a realizowały zupełnie inną strategię. Dla 1-4-3-3 dobrym przykładem jest mecz Chelsea - Barcelona z CL 11/12.

Heero 20.03.2018 14:28

To powinno zakończyć dyskusję, dlaczego lepiej zagęścić środek kosztem większej liczby dośrodkowań:

http://szachimat.com/2017/09/14/pilk...lanie-w-ataku/

Karherop 20.03.2018 14:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Heero (Post 1497010)
To powinno zakończyć dyskusję, dlaczego lepiej zagęścić środek kosztem większej liczby dośrodkowań:

http://szachimat.com/2017/09/14/pilk...lanie-w-ataku/

Świetny artykuł


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 12:27.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl