![]() |
Cytat:
OT: Cytat:
|
Węgier G
"Gumiś" jest bez klubu i przygotowań a swietnie wyglądał fizycznie na tle naszych piłkarzy. Dokładnie tak samo jak przyszedł Guerrier z ligi haitańskiej zanim się dostał w łapy "polskiej mysli szkjoleniowej". Można się więc spodziewać wyrównania poziomu przez węgra bynajmniej nie do góry. |
Szybkościowo to Gumiś bliżej do Głowy niż Sadloka czy Burligi, ale mimo wszystko miał siły na cały mecz.
|
sędzia jak to mówią dyskretnie sprzyjał przeciwnikowi , każda piłka stykowa dla żydów, dwie kluczowe akcje widział jak na dłoni , (czerwień dla bośniaka i zagarniecie ręką przez marciniaka na 17 -ym metrze , ) i co / i nic? , nie trzeba spalonego czy karnego , wystarczy dyskretnie sędziować , a najlepsze jest uznanie bramki w 92 minucie, ani on ani boczny nie mieli zielonego pojęcia czy był gol , ja sam nie wiem czy był?
|
Byl. Sprawdzali to w studio. Juz nie macie sie czego czepiac.
|
Cytat:
Wk...wienie cały czas rośnie na tych patałachów. Oni nie zasługują na podanie ręki...oni nie wypełnili słów Reymana, że czasem i przegrac przychodzi, ale my jako kibice mamy PRAWO OCZEKIWAĆ, ŻE BĘDĄ ZAPIERDALAĆ, JEŹDZIĆ NA DUPIE, NIE ODSTAWIAĆ NÓG, ZDYCHAĆ I RZYGAĆ Z PRZEMĘCZENIA, BĘDĄ WALCZYĆ NA CAŁEGO! |
Ja z kolei zgadzam sie z teza kiedyś wypowiedzianą przez bodajże Stanowskiego, ze w naszej lidze jest kompletna amatorka i mityczne posługiwanie sie forma, świeżością itp. Nikt nie wie dlaczego jest ta mityczna forma i nikt nie wie dlaczego jej nagle nie ma. Piłkarze maja takie umiejętności jakie maja stad czasami żre a czasami nie.
|
Derby zaj.e.ba.ł głównie Smuda. Zamiast grać swoje piłką, klepą itd. To graliśmy to co chciała craxa, czyli siłowo, kopanina, przepychanki itd. Wszystko funkcjonowało ładnie oprócz ofensywy, bo Stilić został skasowany w środku i brakowało (o dziwo) Garguły, żeby zdjąć z niego obstawę. Tak było jeb.a.nie, że Smuda nie dostosowuje taktyki do rywala... to teraz widać, że w PL nie warto, trzeba było grać swoje.
|
Naprawde wierzycie, ze z Gargula na boisku zamiast Dudki opanowalibysmy srodek pola i zdominowali Craxe ?
To jest zawsze mecz walki, szczegolnie w ich Kauflandzie - nie pamietam zadnego dobrego naszego meczu tam od ich pierwszego powrotu. Rok temu byla taka sama chujnia, jak Boukhari strzelal w 90 minucie podobnie. Sklady sie zmieniaja, a zawsze to wyglada jak kopanina podwórkowa. |
Minęło już wiele godzin po meczu i nie ma żadnych reakcji.
Z jednej strony Wisła ma duże problemy finansowe, a mimo to Smuda ma bardzo wysoki kontrakt. W to, że Smuda nie otrzymuje wypłat nie wierzę. Skoro ma wysoki kontrakt należy wymagać czegoś więcej niż od Kulawika, Moskala, itp. Jakie są fakty? Mimo początkowej udanej pracy (jesień 2013 r.), drużyna w tym roku nie poprawiła jakości, zaliczyła bardzo słabą rundę wiosenną, był zawalony zimowy okres przygotowawczy, piłkarze grali poniżej swoich umiejętności. Mówienie, że Wisła nie ma kim grać mnie śmieszy, bo ma kilku zawodników, których praktycznie każdy trener ligowy w Polsce ich by chciał (oczywiście, jeśli byliby przygotowani), a cała reszta mimo wszystko nie zaniża poziomu, bo naszymi rywalami są drużyny Śląska, Górnika, Podbeskidzia, Jagiellonii, a więc kluby mające też swoje problemy, a przede wszystkim mają mniejszy potencjał sportowy, więc od tej drużyny, którą mamy dzisiaj należy wymagać zakończenia sezonu na miejscach 2-4 i to obowiązkowo, bo kto od Wisły ma lepszy i szerszy skład? Tylko Legia, a Lech ma tylko ciut lepszy, więc to nie jest zauważalna różnica, aby mówić, że Lech jakoś góruje nad Wisłą. Ważnym problemem tej sytuacji są bardzo wysokie zarobki Smudy - temat praktycznie przemilczany. Jedynie czytałem o tym w wywiadzie z Piotrem Wawro. Z jednej strony Smuda non stop mówi, że jest źle, itp., a zarabia bardzo dużo. W tym widać sprzeczność. Skoro zarabia kilka razy więcej od Kulawika i od reszty trenerów ligowych (za wyjątkiem Legii i być może Lecha od czasów Skorży), to czego należy wymagać? Walki o utrzymanie? Nie, tylko walki o podium. Tylko dziwnym jest dla mnie, że część kibiców za słuszne uważa bajeczki Smudy w których jest mistrzem, a dla niego jest to wygodne, bo nie ma wobec niego oczekiwań, może przegrać pięć meczy z rzędu (sytuacja w tamtym sezonie), a nadal jego pozycja jest niezagrożona. Przez kilka miesięcy trwania wydawania bojkotu wydawało mi się, że w dniu w którym odejdzie Bednarz, odejdzie też Smuda. Choć zdaje sobie sprawę, że jego wywalenie będzie bardzo trudne i tutaj dochodzimy do kolejnej dziwnej rzeczy - czy podpisanie ze Smudą kontraktu na trzy lata jest dobre dla Wisły? Teraz, gdyby chcieć go zwolnić należy zapłacić ponad milion odszkodowania, bo Smuda raczej na pewno z pieniędzy nie zrezygnuje. Tutaj znowu dochodzimy do pytania, czy Wisła w takiej sytuacji finansowej może podpisać kontrakt ze Smudą na trzy lata przy zarobkach 60 tys. zł na miesiąc i przy jednoczesnym braku celów do osiągnięcia. Bardzo szkodliwą rzeczą z perspektywy czasu była akcja przed tamtym sezonem, że Wisła ma walczyć o utrzymanie, bo na podstawie tamtych bzdur dzisiaj Smuda praktycznie bezkarnie może opowiadać swoje bajeczki, że celem dzisiaj jest utrzymanie się w lidze. Utrzymanie w lidze mając Głowackiego, Brożka, Stilicia, Dudkę, Sadloka, Gargułę, itp.? W otoczeniu Smudy, głównie przez jego zachowanie wytworzyła się jakaś dziwna moda deprecjonowania jakości obecnej Wisły i to też spowodowało wczorajszy wynik. Co takiego Smuda osiągnął przez kilkanaście miesięcy, aby można dalej twierdzić, że jest niezbędny? Oczywiście można pisać, że Śląsk, Górnik, Ruch, Podbeskidzie, itp. mają lepszy potencjał sportowy, ale dla mnie to zwykłe zakłamywanie rzeczywistości i jedna wielka bzdura. Pisanie o tym, że Smuda robi coś więcej niż robiliby inni na jego miejscu jest kolejną bzdurą, bo kluby o dużo mniejszym potencjale są wyżej niż Wisła lub na tym samym poziomie. |
Czarny Tydzień
Zacznę od tego że jak niektórzy nie lubią poniedziałku, ja nie lubię derbów. Tak nie lubię, i nie chodzi o to że akurat pechowo przegraliśmy, ale o to że nic nie możemy wygrać. Jak zremisujemy, to porażka - bo parchy słabe itd. Jak wygramy 1-0 po bezbarwnej grze... powinniśmy ich roznieść 3-0 bo parchy słabe itd. A jak przegramy (nawet tak pechowo) to dramat - niektórzy by chcieli robić rewolucję w klubie. Ta jedna porażka kładzie się cieniem na całym sezonie. Zawsze myślałem że derby to całe życie dla zakompleksionych parchów, którzy wolą spaść do I ligi byle wygrać w derbach. Nie znaczy że nie boli mnie porażka z parchami, ale nie zawsze się wygrywa. Dla mnie ważne kto wygrywa na trybunach i ulicach. (Żeby to piknik jak ja musiał pisać:) ) Oczywiście że jestem wkurzony porażką w ostatniej akcji meczu, trudno nie być. Ale po burzy... A teraz na chłodno 1. Mecz walki gdzie powinien być remis, ze wskazaniem na nas. Gra w obronie poza tą 1 sytuacją dobrze wyglądała. 2. Z przodu jak zwykle w ważnych meczach Stilić niewidoczny. Widać jest dobry jak ma dużo miejsca. Jak nie ma znika. (Wiadomo dlaczego nie zrobił większej kariery). Poza nim inni też nie zagrali lepiej. Słabo z przodu. 3. Wielu pisze że jak byśmy zagrali ofensywnie to byśmy wygrali. Nie zgodzę się z tym. Parchy zagrały jak Podbeskidzie Ojrzyńskiego... a z tego co pamiętam nasi "wirtuozi" grają jeszcze gorzej z tak twardo grającym przeciwnikiem. Myślę że wynik nie byłby lepszy gdybyśmy cały mecz chcieli grać otwarty futbol. Natomiast zgodzę się z tym, że jak graliśmy z 2 defensywnymi pomocnikami, to lepiej było zagrać 2 napastnikami. 4. Pisanie że te parchy są najsłabsze w erze Filipiaka to jakiś żart. Są mocniejsi i mają w przeciwieństwie do Stawowego trenera który zmienia taktykę pod rywala. (Szkoda że pożegnali Stawowego pod koniec poprzedniego sezonu, bo pewnie graliby teraz w I lidze). Kadrowo parchy to około 8-9 miejsce. 5. Tak jak pisałem kilka razy, kadrowo jesteśmy tak na 5 miejsce a nie na 2 i 3. Niektórzy ulegli iluzji po meczu w Szczecinie i pokonaniu słabej Pogoni 3-0 że jesteśmy wręcz równorzędnym rywalem dla Legii czy Amici. Życie pokazało że nie jesteśmy. I tego się trzymajmy, przynajmniej nie będzie płaczu i dużych rozczarowań:) 6. Nasi piłkarze walczyli, akurat braku zaangażowania i walki nie można im odmówić. I na koniec marzenie. Kiedy ostatnio parchy wygrały z Nami u siebie 1-0... to spadły do I ligi:) (Może historia znowu się powtórzy?) |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Słyszeliśmy wszyscy, że nowy prezes Wisły, ma rozpocząć pracę od nowej rundy. Jakoś trudno mi uwierzyć, że szykuje się powtórka z Basałaja i nawiedzą nas "nowi" Holendrzy z armią nowych piłkarzy i celem LM natychmiast. Póki co może trochę pokory i szacunku dla Smudy, że w czasie totalnej rozpierduchy klubu przez Bednarza, zachował klub w bezpiecznym od spadku miejscu. Czy niczego Was przeszłość nie nauczyła ? Jakiego widzicie zmiennika, gwarantującego zachowanie pozycji Wisły do czasu choćby nowego prezesa i jego wizji Wisły ?? Kiedyś Smuda z Piechniczkiem grzmieli, że za połowe kasy Holendrów zdobyli by mistrza i weszli do LM. Słychać teraz głosy, że za połowę kasy Smudy, inne wynalazki, nie wiem nawet co by osiągnęły ? Opanujcie się ludziska, bo niedługo połowy tych połówek kasy, nie starczą nawet na asystenta trenera. Zmianom na lepsze, zawsze powiem tak, ale za tym muszą iść pieniądze a nie szukanie skarbów na śmietniku i kolejnego cudotwórcy. Na świecie a zwłaszcza w Polsce jest masa cudotwórców, profesjonaliści zaś nie przyjmują oferty bez urealnienia przez klub celów przed nimi stawianych. Czy nasze mocarstwowe plany mają już szanse na realne ich podstawy ?? Wisła najbardziej potrzebuje transferów a nie piłkarzy z odzysku i wyłącznie za darmo, jeśli komukolwiek w tym klubie marzy się powrót do przeszłości. Fajnie jest planować o kolejnym zamachu na mistrza i kasę z LM, ale czas wreszcie na stabilizację tych celów a nie na kolejną sztukę na raz. |
Cytat:
Absolutnie nie jestem za zmianą trenera w tym momencie ani nawet w przerwie, Smuda powinien dograć sezon do końca i wtedy można go podsumować. |
Cytat:
Inną sprawą jest, że Covilo nie powinien był już daaawno dawno być na boisku. Później również i Bury zasłużył na czerwo. Generalnie, sędziowanie było pod jednym względem skandaliczne - sędzia w ogóle w pierwszej połowie nie pokazał kartek, choć na te zasługiwał choćby Marciniak za celową rękę, no i w ogóle już po jednym-dwóch ostrzejszych faulach powinien był utemperować zawodników (bez względu na barwy). Oby chamstwem Covilo zajęła się komisja ligi. |
podtrzymuję swoje stwierdzenie , nikt na stadionie nie widział czy był gol, żadna kamera tego nie pokazała, położenie Buchalika to tylko domniemanie, tez mi się wydawało na jednym z ujęć że bramka była , ale naprawdę nie wiemy nic, absolutnie nic , i to jest dla mnie dziwne że kanalowcy mając tyle kamer nie pokazali tego gola, powiedz mi na jakiej podstawie sędzia zaliczył gola jak go nie widział , na czuja jak piszesz, wolne żarty, wcześniej widział jak bośniak chodzi po Jankowskim, widział rękę marciniaka, i nic , a tutaj uznaje gola " na czuja" paradne jak to łatwo wytłumaczyć i wszyscy to łykną , zasad jest prosta , jak nie widze to nie uznaje GOLA, tyle iaż tyle, a jak był to trudno, przesmycki przecież łatwo to wybroni , czyż nie/
|
Cytat:
Co możemy zrobić, jako kibice? Jedynie po raz kolejny dać upust złym emocjom na meczu z Jagą. To ich "houston", też nie wiem na jakiej podstawie to robią, wykazało gola, ale nie było to dla mnie miarodajne. Wg tego piłka WYRAŹNIE przekroczyła linię. Ja na jednym z ujęć dopatrzyłem sie, że piłka linię przekroczyła, ale minimalnie. Sędzia podjął decyzję na podstawie domysłów, no i niestety dla nas była ona taka, że zabrała nam punkty. To jest tak samo jak z minimalnymi ofsajdami, czasem sędziowie puszczają te 10-15 centymetrowe spalone, a czasem gwizdną nawet jak ewidentnie go nie ma. Bardziej jednak bolą mnie osobiście te braki kartek, w sytuacjach które działy się EWIDENTNIE na jego oczach. Życzyłbym sobie, aby nam sędziowie z Mazowsza przestali prowadzić mecze. Podobnie jak Legii zdaje się nie gwizda nigdy Musiał, tak i nam Marciniak czy Raczkowski nie powinni - i o to klub musi zawalczyć. Czym innym byłoby jeszcze, gdybyśmy byli z Legią na dwóch biegunach tabeli, gdy to czy my, czy oni zdobywają punkty nie miałoby dla nas znaczenia. A nie w sytuacji, kiedy dzielą nas 2 punkty. O ile jeszcze wczoraj fakt, że chłop z Wawy sędziował derby Krakowa jestem w stanie jakoś zrozumieć, o tyle tego że Marciniak z Mazowsza prowadził grę z Legią nie jestem w stanie za chuja pojąć. |
Istnieje jedna prawidłowość meczów derbowych... kopaczom sąsiadki zawsze chce się mocniej.. Jak do takiego meczu zmobilizować naszych grajków?
|
Cytat:
|
RIVER ten ich kosmos to tylko dla podtrzymania ich racji,ja też miałem wrażenie na jednej z powtórek że była bramka, ale to tylko wrażenie, sędzia nie miał prawa tego uznać bez względu na to czy bramka była czy nie, oni tego po prostu nie widzieli, ja nie ogarniam jakim cudem żadna kamera tego gola nie pokazała
|
|
Cytat:
|
Zobaczcie gdzie jest liniowy, do tego zasłonięty.
|
Cytat:
|
Cytat:
Podobnie gwizdano nam w Warszawie 32 cm spalonego Brozka. Zaden sędzia nie miał prawa w 100% być pewny swojej decyzji. A dlaczego akurat takie sytuacje gwizdane są niekoniecznie po mysli Wisły. Cóż przypadek...? |
Cytat:
Jak ty to sobie wyobrażasz, nie uzna prawidłowego gola i bedzie się tłumaczył?'...eee szefie bo ja nie widziałem' Z perspektywy fotki, decyzja wygląda na słuszną w tym akurat przypadku, choć oczywiście wolałbym by tego gola nie uznał A co do meczu - jak się wydaje że coś się zaczyna zazębiać to przychodzi takie coś, jedna wielka chaotyczna kopanina Franiu?były kontrowersje jak w jakimś meczu pierwszą zmianę zrobił w doliczonym czasie ale gola nie straciliśmy więc wyszło na jego -tu pokombinował tak że PP oddał walkowerem, dorzucił do tego jeszcze 2 w.......e w lidze. |
1q2 nie ma zgody na gwizdanie na czuja , jak nie widzę to gola nie ma, mój błąd że nie widziałem, a co by było jakby piłka w rzucie z góry nie przekroczyła lini
|
Cytat:
Apogeum kryzysu było wtedy jak grali Fredek i Sikorski, na szczęście ekipa jest znacząco lepsza niż wtedy choć oczywiście nadal pełna dziur. Z tęsknotą za Pietią to chyba żartujesz. |
Cytat:
|
Jeśli ze Smudą to prawda, najwyraźniej życzliwi na 1200% kopią dołki pod trenerem albo Cupiał wciąga taki koks o jakim nigdy nie słyszeliśmy. Niestety, z taką oceną sytuacji daleko nie zajedziemy, ale na pewno jakiś Michniewicz lub Fornalik czeka...
|
Jeżeli teraz Smuda by został zwolniony runęła by cała drużyna i wszystko co do tej pory jakoś trzymało się w klubie.
Ten zespół budowany od roku ma świetny styl a sam trener wie co ma robić i po prostu nie chce mi się wierzyć jak ludzie chcą wydalenia z klubu trenera który z niczego stworzył jakiś kolektyw,na pewno przeciwnicy Smudy są krótkowzroczni bo ani nie ma kto go zastąpić i też zostało by zachwiane wszystko co do tej pory udało się nam zbudować. Za duże trzęsienie ziemi w tak źle finansowo klubie... |
Jedyne rozwiązanie w takich wypadkach był gol czy nie wprowadzić gol line technology
|
Cytat:
|
Cytat:
Mit zaszczepiony przez Smudę i Bednarza, że oto Franz czyni wynik ponad stan posiadania piłkarskiego jak widać funkcjonuje i to funkcjonuje bardzo twardo. Jest prawdą, że zebrał on do kupy zespół w pierwszej fazie po przyjściu, jednak w 2014 roku słodkie pierdzenie o składzie który po heroicznej walce ma nam zapewnić miejsce w pierwszej ósemce są tylko zwykła zasłoną dymną dla własnej nieudolności. Obecnie, na tu i teraz i na tą ligę, mamy skład na pierwszą czwórkę, a sytuacją z rezerwami po przyjściu Guzmicsa i Stępińskiego też nie jest już taka zła. Jeżeli dotknie nas plaga kontuzji czy kartek i będziemy grać juniorami to i owszem, ale póki co gramy żelazną jedenastką. Bajeczki, że zawodnicy nie mogą rozegrać rundy w systemie niedziela/niedziela i są tak zajechani, że po kilku meczach jest spadek formy fizycznej są dobre dla przedszkolaków. Poza standardowym wyskokiem formy Boguskiego (który raz na dwa lata rozgrywa dwa dobre mecze a tak to nadaje się się na ławkę rezerw) i Stilicia, większość zawodników prezentuje równy trend. Trend spadkowy. Wystarczy popatrzeć na Sarkiego i Donalda, którzy gdy przychodzili do nas prezentowali się całkiem dobrze a teraz są cieniem tamtych piłkarzy. Czekam co się stanie z Guzmicsem. Problemem ale i paradoksalnie atutem tej jedenastki jest nie to, że nie może ona teraz w tej lidze czegoś dokonać tylko to, że nie jest ona perspektywiczna. Trzeba nam zakupów piłkarzy młodych, którzy w oparciu o doświadczonych nauczą się czegoś i wprowadzą się do piłki na wysokim poziomie. Kto ma tego dokonać ? Smuda ? Wolne żarty. Nam potrzeba trenera czy też sztabu trenerskiego, który: - potrafi powtarzalnie, prawidłowo przygotować zespół fizycznie do rozgrywek, tak by nie byli zajechani albo nie padali po pięciu meczach, - potrafi taktycznie przygotować zespół pod konkretnego przeciwnika, - potrafi zmobilizować zespół przed ważnym meczem i dotrzeć do piłkarzy "trudnych", ale mogących być pożytecznymi dla zespołu (a nie fizycznie ich się pozbywać poprzez transfery), - potrafi płynnie wprowadzić nowych zawodników do zespołu, - no i na koniec coś tam nauczyć piłkarzy grać. Słowem potrzeba nam trenera, który zbuduje nam tą nową drużynę. Tyle i aż tyle. Widzisz w tym Smudę ? Kiedyś był taki żart o polskich piłkarzach, że ich gra oparta jest o udo. Udo się albo się nie udo. Tyle samo można powiedzieć o trenerce Franciszka. Jak się udo to nawet i mistrzem będziemy, jak nie to będziemy seryjnie przegrywać mecze jak na wiosnę, albo derby z drużyną o pierwszoligowym poziomie. Franek był dobry na minimalizm Bednarza, drużyny nie spuścił, nie podskakiwał, odwalał swoją emerycką synekurkę. Franek jest do wymiany od zaraz, głównie ze względu na budowę nowej drużyny a nie to, że potrafi przegrywać seryjnie mecze na własne życzenie, ale... Problem z wymiana Smudy jest taki, że zapewne ma ona zapewniony "złoty parasol" (choć tym w przypadku Maaskanta sie nie przejmowano) czyli godziwą odprawę na którą nas może być nie stać. Ale to jest według mnie drobny problem. Główny problem to taki, że kto niby ma wybrać nowego trenera ? Kapka ? Miętta ? A może sam Smuda ? Mamy jeden błąd zastąpić nowym ? I jeszcze jedno. Będzie nowy prezes od stycznia. Być może przyjdzie on z nową ekipą, także sportową. Trener wybrany teraz będzie mu w pewnym sensie wiązał ręce.Choć oczywiście przy dobrze skonstruowanym kontrakcie do końca sezonu, może nie być to wielki problem. I dlatego pewnie jeszcze się z Frankiem pomęczymy. |
Cytat:
Ale o czym my mówimy... |
Cytat:
A co do Donalda to każdy chyba wie że jego problemem nie jest Smuda tylko Frantic. Powiem więcej, pieprzysz jak potłuczony. Garguła za Smudy zaliczył zdecydowanie najlepszy sezon w naszych barwach. Zapomniani już chyba Jovanovic i Bunoza NIGDY nie grali na takim poziomie jak za Smudy. Chrapek, Burliga - można nawet zaryzykować stwierdzenie że to Smuda ich 'stworzył'. Sadlok - mało kto się spodziewał że będzie grał na takim poziomie, a tu proszę... Stilić czaruje, Brozio na swoim poziomie... Analizując pozycja po pozycji to ta twoja teza się wali kompletnie. Nie jestem fanem Smudy, uważam go za taktycznego ułomka (w sumie nie tylko taktycznego...), ale jednak w krytyce prosiłbym o nie kreowanie własnej, wyimaginowanej rzeczywistości. |
w obecnej patologi stworzonej przez BC , zmiana Smudy nic nie da, wiadomo ze to trener z dawnej epoki, niemajacy pojecia jak teraz sie prowadzi zespol, nie majacy bladego pojecia ze istnieje cos takiego jak taktyka, sztab trenerski itp ....to koles z ery Piechniczka i nic tego nie zmieni , ot w zimie wyjazd do Zakopanego i beganie po gorkach - cala wizja pana Smudy . Najwiekszym problemem Wisly teraz jest fakt ze pozoranci typu Boguski, Jankowski, Brozek, Donald, Sarki , Uryga,Buchalik czy Gargula maja monopol na I sklad , a tak naprawde to nadaja sie conajwyzej na lawke rezerwowych , do tego Stilic ktory po 2 dobrych meczach kolejne 4 znika. Wisle sa potrzebni pilkarze walczacy, gryzacy trawe, zapierdalajacy ... i nie chodzi mi wcale o jakies gwiazdy ....Wisla potrzebuje graczy charakternych, a nie dziewczyn jakich mamy teraz, polska liga jest tak slaba ze tutaj naprawde nie trzeba zawodnikow drogich i gwiazd, wystarcza pilkarze ktorzy determinacja, bieganiem i walka wybili z glowy granie wiekszosci druzyn w Polsce ... na darmowych odpadach z Ruchu, Brozku, albo dzikich nasza gra zawsze bedzie kulala
|
Cytat:
Brożek najlepszy okres miał jak przyszedł i nie przepracował okresu przygotowawczego ze Smudą, teraz gra na swoim poziomie. Garguła - to on miał jakiś dobry rok w Wiśle ? Sadlok - nie dyskutujemy o oczekiwaniach, nikt nie wie jakby zagrał przy innym trenerze. A ostatnio leczył kontuzje. Bunoza - koniec kontraktu nie takie cuda czynił z formą róznych zawodników. Chrapek i Burliga grają/grali rzeczywiście lepiej. Niech będzie, że to zasługa Smudy a nie tego, że w końcu dojrzeli. Nie pisałem, że wszyscy, tylko, że większość. Dobra kończę dyskusje, bo jak widzę tu i w temacie o Smudzie, standardowo zaczynają się wyzwiska. |
Po anonimowym zgłoszeniu o zakłócaniu ciszy nocnej policja zawiozła obrońcę Cracovii do Miejskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień przy ul. Rozrywki - Był nietrzeźwy i odmówił ściszenia muzyki - mówi Katarzyna Padło z biura prasowego krakowskiej policji.
O nocnych zdarzeniach w mieszkaniu obrońcy Cracovii poinformował nas pan Paweł, czytelnik "Wyborczej" i sąsiad zawodnika: - Po derbach u piłkarza odbyła się impreza, która trwała aż do szóstej rano. Kilka razy przyjeżdżały patrole policji. Po jednym z nich funkcjonariusze zabrali zawodnika, ale impreza trwała dalej. Co chwilę było słychać głośną muzykę, krzyki i śpiewy. Poza tym goście piłkarza rzucali różnymi przedmiotami w okna sąsiadów. Na drugi dzień rozmawiałem z innymi mieszkańcami osiedla i wszyscy byli zbulwersowani, bo cisza nocna została wyraźnie zakłócona. Nie można było spać Co chwilę interweniowała też ochrona. Krakowska policja potwierdza zgłoszenie dotyczące zakłócania ciszy nocnej po derbach Krakowa. - O godz. 3.20 dostaliśmy anonimowe zgłoszenie, że w jednym z mieszkań za głośno gra muzyka. Adam M., który otworzył drzwi odmówił jej ściszenia i był arogancki. Jako że był nietrzeźwy został odwieziony do Miejskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień - informuje komisarz Katarzyna Padło z biura prasowego krakowskiej policji. We wtorek dwukrotny reprezentant Polski normalnie wziął udział w treningu przy ul. Wielickiej. Przed zajęciami potwierdził zdarzenia z niedzielnej nocy. - W dniu derbów miałem urodziny i zorganizowałem imprezę - przyznaje i zapewnia, że nie było na niej innych zawodników zespołu. Twierdzi, że policjant wyciągnął go z mieszkania. - Pierwsza interwencja była wtedy, kiedy jeszcze byłem w środku - zaczyna zawodnik. - Przyszło dwóch funkcjonariuszy kobieta i mężczyzna. On był niemiły i zwróciłem mu uwagę, by nie mówił do mnie na "ty", bo nie jesteśmy kolegami. Zawodnik opowiadał, że po chwili zauważył, że policjant przekroczył próg. - Cofnąłem się, ale wszedł do mojego mieszkania, złapał mnie i wyciągnął - podkreśla. Do kolejnych interwencji policji doszło, gdy piłkarza już nie było w mieszkaniu. - Wtedy w domu byli tylko moi koledzy - przyznaje. Zawodnik wyszedł z izby wytrzeźwień około o godz. 9 rano. Widać dla nich to najważniejszy dzień w życiu. Będą wspominać i opowiadać wnukom :-) |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:28. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl