![]() |
A propos kibicowania, dopingowania. Wiśle.
Teraz przed pójściem spać znalezione. Miło: http://www.sport.pl/sport-krakow/1,1..._Reymonta.html |
Fajny wywiad z profesjonalistą w Rz:
Robert Maaskant, trener Wisły, o jutrzejszym meczu z Apoelem Nikozja w eliminacjach Ligi Mistrzów Rz: Jesteście dwa mecze od rundy grupowej. Wczoraj na wasz trening w Krakowie przyszło tysiąc osób. Czuje pan już, o co toczy się gra? Robert Maaskant: Kibice zapytali mnie, czy mogą krzyczeć i śpiewać w trakcie treningu. Zostali tylko przez chwilę. Dla mnie to niesamowite przeżycie, rozmawiałem później z piłkarzami i na ich wyobraźnię też podziałało. Poczuliśmy przedsmak tego, co będzie działo się w środę. Teraz pora na słowne gry? Jak Jose Mourinho zdejmie pan presję ze swoich piłkarzy? Nie muszę. Widziałem, jak zachowują się przez ostatnie dni, a oni patrzyli na mnie i też próbowali coś odczytać. Wydaje mi się, że dobrze ich znam. Wiem, że dadzą radę. Nie chcę niczego zmieniać w przygotowaniach. Przeczytałem ostatnio książkę dla trenerów, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że nagłe zmiany mogłyby tylko wybić nas z rytmu. Jeśli zrobimy coś inaczej, to tylko na boisku. Zapewniam, że piłkarze podczas meczu nie będą myśleć o milionach, które zarobią dla klubu, ani o milionach ludzi oglądających mecz w telewizji. Liczyć się będzie tylko piłka. Rozmowy z Patrykiem Małeckim o przedłużeniu kontraktu zostały przerwane. To chyba nie najlepszy moment? Zawsze w klubie ktoś negocjuje kontrakt, nie uciekniemy przed tym. Stajemy przed szansą wejścia do rozgrywek na najwyższym światowym poziomie i teraz sprawy wysokości kontraktów schodzą na dalszy plan. O Lidze Mistrzów marzy każdy piłkarz. Jestem pewien, chociaż spróbować nie zamierzam, że gdybym ich poprosił, wszyscy zagraliby z Apoelem za darmo. Prezes Bogdan Basałaj mówi: awansujemy, to będzie ośrodek treningowy. A nie powinien być najpierw ośrodek, a później awans? Ma pan rację, normalnie tak to wygląda. Wybraliśmy inwestowanie w zespół po to, by zyskać środki choćby na nowe boiska. Nasza baza mogłaby być lepsza... Dla polskich klubów inwestowanie w młodzież będzie kluczowe, ale na to trzeba widocznie poczekać. Sukces można osiągnąć, wychowując piłkarzy albo ich kupując. Na razie kupujemy. Nie przeceniacie Apoelu? Patrząc na inne drużyny, Wisła miała szczęście w losowaniu. Po losowaniu powiedziałem, że mamy duże szanse na awans, ale nie możemy zapominać, że rywale dwa lata temu grali w Lidze Mistrzów i skład nie zmienił im się tak bardzo. 50 na 50 – tak oceniam szanse. W poniedziałek miałem spotkanie z piłkarzami, na którym rozmawialiśmy o mocnych stronach Apoelu. Dziś będziemy rozmawiać o słabościach. Musimy być pewni siebie, ale jednocześnie trzeba zachować pokorę. Dla pana to też najważniejszy mecz w karierze? Trener musi być przyzwyczajony do najważniejszych meczów w karierze. Jak grałem z Roosendaal o pierwszą ligę w Holandii – były najważniejsze. Jak walczyłem o fazę grupową Ligi Europejskiej z NAC Breda – też. Ale na pewno wiem, o co gramy teraz. Zdaję sobie sprawę, że polskiego klubu nie było w Lidze Mistrzów 15 lat i to nie jest mecz ważny tylko dla Wisły, ale dla całego kraju. Ale ja muszę się zachowywać zwyczajnie, jak przed każdym meczem. Siła w spokoju i powtarzalności. Nie boi się pan, że jeśli Wisła awansuje do Ligi Mistrzów, to zderzenie z Chelsea, Milanem czy Barceloną będzie bardzo bolesne? Sprawdźmy to. Przekonajmy się, ile nam brakuje do europejskiej czołówki. Jak dostaniemy się do rundy grupowej i zderzymy się ze ścianą, to zaczniemy pracować od początku, wiedząc, na czym się skupić. Gdyby Wiśle, Śląskowi i Legii udało się awansować do fazy grupowej pucharów, polska liga weszłaby na inny poziom, byłaby zupełnie inaczej odbierana. O to walczymy. —rozmawiał Michał Kołodziejczyk Moje pytanie..o co ty chłopie chcesz walczyć? Jaki poziom, jakie odbieranie? Czy nikt "kumaty" go jeszcze nie uświadomił, że polskie kluby maja wszystko przegrywać, żeby osiągnąć dno, że mają być odbierane w Europie jako trzeci świat? Czy Maaskant nie wyciągnął wniosków z ankiety?:) |
A jakie beda te korzysci dla nas jesli Legia awansuje do fazy grupowej LE?
Jak jestes taki bystry to napisz cos wiecej a nie tylko rzucasz puste hasła |
Przestancie karmic tego trolla to sobie sam pojdzie w miejsce gdzie bedzie w spokoju mogl sie realizowac jako kibic polskiej pilki.
Ze go jeszcze nikt nie zbanowal to jest jakies nieporozumienie. |
Cytat:
PS. Antystenes - Jaga to była zgoda Wisły, wielu KIBICÓW (nie internetowych sympatyków) Białej Gwiazdy nadal utrzymuje przyjaźnie z kibicami z Białego (vide: ostatni mecz w Krakowie i obecność kibiców Jagi). Więc casus Jagi był specyficzny. Podobnie jak Śląska - naszej zgody. Natomiast wpisy, których autorzy wyrażają radość z sukcesów Legii czy Amiki w europejskich pucharach - autentycznie wyprowadzają mnie z równowagi. I jak widać po wpisach i wynikach anikety - nie tylko mnie. |
Dlaczego tak wartościowy artykuł został umieszczony w tak durnym temacie? Kwestia kibicowania jest sprawą indywidualną - każdego z nas i pozostałym nic do tego, czy ja kibicuje Lechowi w LE, Legii czy nie. Jeśli kibicuję to nie zamierzam tego zmieniać tylko dlatego, że tak chcą na TWSD.
|
snikki- to nie zmieniaj, ale wiekszosc kibicow Wisły nie ma ochoty na tym forum czytać komu kibicujecie... stwórzcie sobie własne forum "kibiców Legii i Amiki w pucharach" i tam sobie pisajcie... nikt wam tego nie broni...
Za nie dlugo pewnie i pedały stworzą sobie tu fan club, przecież im też wolno... Cytat:
jeszcze taki link... http://krakow.naszemiasto.pl/artykul...iele,id,t.html Gmoch: Cytat:
|
@palikot ja się wcale nie obnoszę, z tym że kibicuję naszym rywalom w europejskich pucharach bo byłoby to sprzeczne z prawdą. Napisałem w formie gdybania, że gdybym jednak trzymał za nich to nikt mi tego nie zabroni bo możnaby to różnie argumentować (np. patriotyzmem). Tak samo jest w przypadku innych tutaj się wypowiadajacych. Stąd też uważam że założony temat nie ma przyszłości i z czasem upadnie, bo to nie totalitaryzm żeby nakazywać co kto ma robić.
Dla mnie najważniejsza piłkarsko jest Wisła, a jeśli Lechia czy Śląsk też zagrają w LE to będzie to miła niespodzianka. Legia i Lech są mi w tym kontekście totalnie obojętne. Co do Gmocha, to facet już nie wie jak argumentować swoją niechęć do naszego zespołu. Coraz częściej sie pojawiajace teksty (nie tylko pana G. ale także na portalach typu wp interia), że piłka klubowa (zespół Wisły itp.) stała sie za bardzo globalna to jakaś kpina. Tylko w takich państwach jak San Marino, Gruzja w rozgrywkach klubowych graja rodowici piłkarze i dlatego osiągają tak marne wyniki. Wystarczy spojrzeć na ligę frnacuską, holenderską, bądź troche bliżej - niemiecką, że mają oni piłkarzy z różnych stron świata i ich zespoły występują regularnie w LM. |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
|
Temat rzeka, powraca co roku niczym bumerang :)
Ja wiem, że punkty do rankingu, że promocja ligi, ale mimo wszystko pozostaje wobec występów innych klubów obojętny. No chyba, że jak w tym roku jest to Śląsk. To oczywiście zmienia postać rzeczy. |
hmm ja napisze tak: co do kibicowania innym w pucharach to jeżeli chodzi o Śląsk to wiadomo tak jak Wiśle, Jadze też kibicowałem bo lubie Jage ale po tym co zrobili to szkoda gadać, natomiast Legia to jest cięzki orzech bo z jednej strony patriotyzm i w ogóle punkty ale z drugiej to zawsze Legia...:evil:
Ale wiem jedno wole tutaj czytać w tym temacie posty 0 22 czy kresq czy innych krawaciarzy:p niż setki pokemonów nazywających się kibicami Wisełki bo legioniści prezentują przynajmniej jakiś poziom w dyskusji i fajnie się czyta ich posty, teraz pewnie mnie zjedziecie że jak mi się tak podoba to do wawy i w ogóle, ale w dupie to mam takie jest moje zdanie |
Mam nadzieje ze niektorych niezdecydowanych przekonam do jedynego słusznego wyboru...
NIE KIBICOWAC! Ani Wam, ani Slaskowi, ani Jagiellonii czy tez Lechowi, nie kibicowalem, nie kibicuje i nie bede kibicowac. Moje serce bije dla dwoch klubów(Legia, Juventus) i z paroma sympatyzuje(Partizan, Nottingham Forrest, River Plate). I nie ma w nim miejsca dla w/w zespolow. To i tez nie mam ochoty udawac poprawnego politycznie i sciskac ze was kciuków czy tez za Slask. I jezeli mam byc szczery, to bardziej bedzie mnie cieszyła wasza porazka z APOEL'em niz ewentaulny Wasz awans do LM(bo Liga Mistrzów ma byc na Łazienkowskiej a nie w Krakowie:D). To jest o wiele zdrowsze podejscie, zwłaszcza ze na meczach Legii z Wisla, Lechem czy tez innymi "zaprzyjazionymi" klubami spiewa sie rozne piosenki ktore podsycaja "przyjazn" miedzy tymi klubami. :) |
A ja pier.dolę wszystkie inne kluby. Pewnie ze mam wiecej szacunku i sympatii do Śląska, Lechii czy Jagi, ale generalnie też szału nie ma. Liczy się tylko Wisła i tak jak rzucam kur.wami czy chu.jami na Milę lub innego grajka z Lechii lub Śląska, tak samo robię z Legionistami czy parchami. Oczywiście są mi bliżsi niż inni, ale nic nie poradzę, tak już mam, tylko Wisła. Zazdroszczę Wam, lub raczej się dziwię, kibicującym mocno Legii, Amice czy innym naszym pucharowym drużynom. Nawet mecze reprezentacji nie działają na mnie tak jak Wisła.
|
Najlepiej jest nikomu nie kibicować i beznamiętnie oglądać kopaninę 22 spoconych i zziajanych facetów, którzy biegają za skórzaną szmacianką z logo jakiejś mafijnej federacji skupiającej obrzydliwie bogatego kluby piłkarskie.
|
Cytat:
Pie .... ić konwenanse :) ------------------------------------ Chciałbym jeszcze dodać, że prezentowana postawa nie oznacza braku szacunku dla przeciwnika, bowiem kibicowanie swojej drużynie i życzenie na polu sportowym porażki przeciwnikowi moim zdaniem nie jest i nie może być niczym nagannym. |
Odnosnie tematu :
http://www.weszlo.com/news/7576-Czy_...ac_Wisle_Mozna Tutaj tresc jak ktos nie chce wchodzic : Czy można dzisiaj... nie kibicować Wiśle? Można! Czy można Wiśle Kraków nie życzyć awansu do Ligi Mistrzów? Jeśli wierzyć prasie i telewizji – nie można, jest to zbrodnia, wykroczenie przeciwko Polsce, oczywista zdrada interesów narodowych, komentatorom takim jak Maciej Iwański podobne podejście w ogóle w głowie się nie mieści. A jednak… Jednak chyba można, prawda? Zdarzają się tacy ludzie? Znacie ich, co? My przynajmniej znamy. Jest bardzo wiele osób, które dzisiaj będą trzymać kciuki za APOEL Nikozja – mają swoje argumenty, których nie sposób w komplecie wrzucić do teczuszki z napisem „głupie”. Inne, może samolubne, ale na pewno nie głupie. Ostatnią naszą drużyną, która awansowała do Champions League był Widzew Łódź. Kiedy sięgnął po tytuł mistrza Polski, kibice Legii skandowali: „Liga Mistrzów dla Widzewa, taki ....!”. Tego rodzaju scenki na stadionach widywane były często – na przykład w formie okolicznościowych transparentów w stylu „Grazie Udine”. Kibicowanie wszystkim drużynom z własnego kraju może i jest powszechne, ale czy aby na pewno bardziej niż postawa odwrotna? Są chyba dwa rodzaje polskich „antyfanów”. Pragmatycy – im trudno odmówić logiki. Myślą sobie tak: jeśli Wisła już dziś ma największy budżet w Polsce, a dodatkowo awansuje do Ligi Mistrzów, to wtedy zapewne zarobi około dziesięć milionów euro. Jeśli przez 365 dni w roku kibicuję Legii, Lechowi, Widzewowi, czy Jagiellonii, to dlaczego przez ten jeden dzień miałbym czekać na to, by największy rywal jeszcze bardziej się wzbogacił i finansowo odjechał mojemu klubowi? Jeśli Wisła awansuje, to może nie sprzeda Meliksona, może kupi sobie takich Meliksonów jeszcze dwóch. I potem przyjedzie do mojego miasta i wygra 3:0, a ja będę miał spieprzony tydzień. Nie chcę Wisły w Lidze Mistrzów, bo nie chcę Wisły silnej, chcę by silny był klub z mojego miasta. Najgorsze, co się może dla mnie stać, to przesadny rozwój nielubianego na co dzień klubu. A nie daj Boże… Nie daj Boże, że Wisła awansuje do LM, skasuje te 10 milionów euro i wzmocni się na tyle, by zdobyć mistrzostwo jeszcze ze dwa razy z rzędu i ze dwa razy jeszcze awansować do fazy grupowej Champions League. Z dnia na dzień – a może to się zacząć właśnie dziś – może wyrosnąć lokalna potęga na długie lata. Pieprzę to - nie będę kibicował Wiśle dzisiaj tylko po to, by potem przeżywać całymi latami frustrację. Ideowcy – im… też trudno odmówić logiki, zresztą te dwie postawy mogą występować wspólnie. Ideowiec, jak nazwaliśmy bardzo zaangażowanego emocjonalnie kibica, myśli sobie tak: cały rok krzyczę, że gwiazda biała to znak… wiadomo. No i wyzywam tych kibiców z Krakowa, bo ich szczerze nienawidzę. Oni nienawidzą mnie i moich kumpli. Też nas wyzywają. Nagle przychodzi dzień meczu Wisły i okazuje się, że nagle muszę jej kibicować. Ale to przecież jest niedorzeczne – na co dzień to mój wróg, a teraz mam mu kibicować? Jeśli najpierw krzyczę do swoich piłkarzy „strzelcie ....om gola”, a za kilka tygodni krzyczę – tylko już sprzed telewizora – do tych, których nazywałem „....ami”, żeby tym razem to oni strzelili gola, to znaczy, że jestem niezrównoważony psychicznie, prawda? Jestem patriotą lokalnym. Kocham swoje miasto, swój klub. To jest moja mała ojczyzna. I nie jestem hipokrytą, by udawać, że lubię kogoś, kogo nie cierpię. Czy to takie bardzo głupie? Nielogiczne? Niezrozumiałe? Nieakceptowalne? Jak dla nas – nie. Można kibicować dzisiaj Wiśle, jest to oczywiście postawa jak najbardziej normalna, zdroworozsądkowa, ale… można też być Polakiem i kibicować APOEL-owi: czego też za odstępstwo od normy w żaden sposób nie uznajemy. Apelujemy więc do dziennikarzy – nie piszcie, że cała Polska trzyma kciuki za Wisłę, bo z pewnością nie jest to prawda. Spore grono całkiem zwyczajnych, zdrowych na umyśle ludzi, będzie trzymało kciuki za mistrza Cypru. PS Co do komentarzy - oczywiście, że jest bardzo dużo argumentów za tym, by kibicować Wiśle, ale nie o to w tym tekście chodzi, tu mamy spojrzenie od drugiej strony. Nie sugerujcie też, że namawiamy do niekibicowania mistrzowi Polski, bo nie jest to prawda - wystarczy przeczytać artykuł ze zrozumieniem. Pod tym sie podpisuje w 100%. Mozna kibicowac i mozna nie kibicowac - kazde podejscie jest normalne :) |
Nikt nikomu nie karze kibicowac Wisle i tyle. Gmoch sobie kibicuje Legii, ja sobie kibicuje tylko Wisle i Slaskowi i nikogo nie powinno obchodzic dlaczego. Dla mnie gadanie, bo to punkty dla Polski jest bezsensowne.
|
Każdy sobie może kibicować komu chce. Ja jednak nie chcę czytać w gazetach i internecie słów pierdź(Gm)ocha co mówi wszem i wobec że jest za Apoelem. Ciekawe czy rok temu był za Amikorzem?
A ten tekst o nim jako o kibicu Legii to wymyślił na długo po tym wywiadzie jak zobaczył że się media przyczepiły. Powinien raz na zawsze zniknąć z mediów jako pseudoekspert. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Akurat Gmoch powiedział dokładnie to samo, co twierdzi 68,64% kibiców na tym portalu, tylko z innej perspektywy :) I nie do końca rozumiem oburzenie co poniektórych... Gmoch jest mocno związany z Legią i z APOELem, czyli ma dwa powody, dla których może być niechętny Wiśle. Jakby Legia grała z Crveną Zvezdą, to zdziwiłbym się, gdyby Svitlica powiedział, że jest za Zvezdą (próbowałem wymyślić jakiś bardziej Wiślacki przykład, ale nie przypominam sobie żadnego mocno związanego z wami piłkarza, którego dałoby się w podobnej konfiguracji zestawić :P).
|
Cytat:
|
Cytat:
|
ale mnie to juz najmniej interesuje komu on kibicował, chodzi mi tylko o to że w swoim "wyborze" zasłonić sie chciał tym która drużyna jest bardziej krajowa ze tak powiem, a wyszło mu słabo
|
Cytat:
|
Wszyscy poza Wisłą mi wiszą.
Z drugiej strony więcej punktów do rankingu uefa mile widziane:) |
o jak milo ze poj post stal sie zarzewiem nowego , burzliwego tematu :)
niestety rozmowa poszla w tyle pobocznych watkow ze nie bardzo wiec do czego uderzyć... w skrocie: - jestem patriota , Polska to nr 1 ! - nie mam obowiazku kibicowac obcym mi klubom bo sa z tej samej ligi - Jacek Gmoch szacunek ! |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:24. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl