![]() |
Cytat:
sory za spłaszczanie tematu ale gdzie ja 'Boga' - w definicji podawanej przez wszystkie religie , nie widzę i nie wierze w niego, to nawet jeśli bym się mylił to on nie jest od tego by ingerować w Twoje życie/chronić Cie itp...miałeś po prostu farta albo co bardziej prawdopodobne nie miałeś niefarta. A co do podróżowania naszymi zajebistymi drogami to zazdroszczę kierowcą tirów oraz tym których stać na prawdziwą terenówkę - gwarantuje to większą skuteczność na drodze niż wszystkie modlitwy razem wzięte:> |
biały katol homofob obrzucany gównem słyszący coraz częściej inwektywy ze strony lewackiej jaki to kościół jest i jaka to religia jest
moje własne przemyślenia i podchodzenie do wiary zostawiam tylko osobom które ufam i są dla mnie bliskie dziekuje za uwage;) |
Cytat:
|
Dostuffca trafiles w sedno. Ja dokladnie tak to pamietam. KSiadz walczyl z nami przez pierwsze iles tam katechez, aby mlodzianie pojęli 3 osoby boskie , a na koniec powiedzial, ze najlepiej bedzie dla nas--przyszłych"komunistów" , abyśmy nauczyli się na pamięć i wtedy otrzymamy możliwość przystąpienia do komunii św. Bo jakoś nikt nie mogl zrozumiec jak Bog moze byc w trzech osobach i po co(!!!) mu 3 osoby jak i tak prawda wiary brzmi: JEST JEDEN BÓG.
Taka dygresja..Gdy moj pradziadek wyszedł z Oświęcimia po 5 latach(!!!!)obozu i następnie przeżyciu drogi śmierci na zachod jakie mu zafundowali nazisci po ewakuacji obozu to stwierdził: Boga nie ma, skoro dopuśćił do takiej zbrodni... |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
nie wiadomo jak Bóg patrzy na takie dzieci...pewien ksiądz mi kiedyś mówił, że inne jest spojrzenie Boga na ludzi którym nie dane było doświadczyć wiary...np. innowierców, czy mieszkańców regionów świata gdzie nauczanie o Bogu nie dotarło, niż na nas, którym ta wiara została w pewien sposób przedstawiona.Możliwe że te dzieci również doznają zbawienia. Cytat:
|
kilka lat temu szliśmy z kumplem z mocno zakrapianej imprezy.Postanowiliśmy sobie skrócic droge przez tory kolejowe w nieoznakowanym miejscu , po drodze coś mnie jednak tkneło żeby wejśc do całodobowego sklepu żeby sobie kupic jakaś wode mineralną na rano na kaca i karte do telefonu.Troche sie w tym sklepie zagadałem ze sprzedawczynią a w tym czasie mój kumpel nie mogac sie na mnie doczekac poszedł do domu sam przez te tory kolejowe.Rano sie dowiaduje że go pociąg rozjechał.On był katolikiem, głęboko wierzącym ja od lat do kościoła nie chodziłem.Wydaje mi sie że wiec że Bóg nie ingeruje w nasze przyziemskie sprawy.Wszytskim rządzi przypadek.
|
A. Mello miał taką przypowieść
Uczniowie spytali się mistrza - Mistrzu, czy jest Bóg - nie - odparł Mistrz AAA więc nie ma go? - też nie - powiedział mistz.. - zaraz zaraz - to jest czy go nie ma w koncu - spytali poddenerwowani uczniowe?? Mistrz odparł - nie ma pytania Wszysyc rozkminiają o Bogu a nie rozumieją drugiego człowieka - ja się mniej więcej tym kieruje w życiu, że i tak prawdy nie poznam, wieć nie mówie co chce Bóg, jaki jest i komu kibicuje Co do samego Anthonego Mello polecam jego ksiązki - rewelka, B16 uznał jego książki za obraze kościoła, za hanbe itd - polecam przeczytac bo kolo pisał rewelacyjnie |
Cytat:
Nie wierzę w Boga. Wierzę w ludzi. |
Ja osobiście wierzę w Boga, ale nie jestem wyznawcą żadnej religii.
|
Cytat:
może cały ten nasz zły Świat jest dla nas pewną próbą...i stanowi kontrast dla Nieba, które ma być nagrodą...ja to tak rozumuję. Nie wiem czy dobrze, czy źle, ale tak mi się wydaje. Cytat:
|
Mnie najbliżej jest do buddyzmu, który stanowi bardziej filozofię życia niż religię. Instytucji kościoła szczerzę nienawidzę uczęszczam tylko gdy muszę (ślub znajomych, chrzciny, komunie św. itp imprezy okolicznościowe).
|
Cytat:
Prawda jest taka, że ludzie traktują religię jak supermarket - co sobie wezmę (zbawienie), to sobie wezmę (grzechów odpuszczenie), to nie jest złe i pasuje do wcześniejszych zakupów (wstawiennictwo świętych), to może było modne w zeszłym sezonie (post w post, piątki i inne okazje), a to to jakieś nieporozumienie, tego nigdy nie kupię (seks przedmałżeński). Albo wierzysz, ufasz i przestrzegasz - wtedy możesz uznawać się za katolika, chrześcijanina, muzułmanina, buddystę etc., albo wybierasz co chcesz, twierdzisz że wierzysz ufasz i przestrzegasz i jesteś hipokrytą. |
Cytat:
Co do tematu jak już ktoś wcześniej zauważył że nie ma czegoś takiego jak wierzący nie praktykujący, niestety jedno wyklucza drugie. Jeśli wierze i uważam się za katolika to staram się przestrzegać elementarne zasady. Wymówki związane z kapłaństwem ( nie chodzę do kościoła bo oni są tacy czy inni) są według mnie nie na miejscu. Ksiądz nie jest Bogiem żeby się chodziło dla niego do kościoła. Osądzać ich może każdy ale najlepiej najpierw popatrzyć się na siebie co ja sam zrobiłem dla swojej wiary, ile na nią czasu poświęcam? A ksiądz to też człowiek i być może bardziej podatny na grzech niż zwykły "cywil". |
a ja jestem OBEmaniakiem :P
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Jak można wierzyć w kogoś, kogo istnienia nie da się udowodnić?
|
To jest wiara. Jeśli się coś widzi, to jest to wiedzą.
|
Tego pod uwagę nie brałem, jest to logiczne zgaszenie http://www.insomnia.pl/buziaki/7.gif
Nie zmienia to faktu, że ludzie wierzą w coś, co tak naprawdę wymyślił człowiek, a podpinają to pod "cuda Boże". |
Cytat:
|
Wszystko jest takie jakie myslimy ze jest. Gdyby czlowiek mial chocby w sobie ociupinke wiary i odwagi moglby gory przenosic. Odnosnie religii i jej dogmatow sie nie wypowiadam bo czlowiek dla ojczyzny umieral a za religie zabijal wiec nie mma to zadnego sensu. Grunt ze wierze w filozofie buddyzmu. Zaznaczam filozofie nie religie.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Wiara wiarą.. logika logiką.
|
uher - ja myślę podobnie do Ciebie ale nie ma sensu rozpoczynać takiej dyskusji bo to do niczego nie prowadzi i jest to też trochę nie fair w stosunku do osób które 'wierzą' , bo stawiamy się w pozycji tych oświeconych a reszta to jakieś bogobojne głupki - Wiara to temat rzeka i jak sama nazwa wskazuje jest to wiara a nie coś co jest naukowo udowodnione i zostawmy to tak jak jest.
Zresztą temat miał chyba inne założenie - ja swoje przygody z kościołem opisałem szczerze jak tylko potrafiłem i z chęcią bym poczytał jak to jest u innych. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Zresztą nie o to mi chodziło. Nie wszystkie rodzaje logiki są równie ścisłe, stąd część implikacji, które zdaniem filozofa są dobrze uargumentowane matematykowi mogły by się wydać nieprzekonywujące. Chyba muszę podać jakiś przykład by wyjaśnić to stwierdzenie... Zajrzyjmy do słynnej rozmowy Russella z Coplestonem . http://www.geocities.com/humanizm_w_polsce/debata.htm "Trudność z tym argumentem polega na tym, że ja nie dopuszczam idei bytu koniecznego. Nie dopuszczam tego że istnieje jakikolwiek sens, ażeby nazywać inne byty zależnymi. Te zdania niczego nie oznaczają dla mnie. One mają znaczenie tylko w logice którą ja odrzucam." |
Nikt nie chce robić obliczeń, aby udowodnić istnienie Prezesa Wszechświata.
Shad kościół i wiara jest zaprzeczeniem logiki. Człowiek, który rozstaląpił wodę, mnoży jedzenie, wykorzystuje wiernych, by sprawdzić jak mocno w niego wierzą, dla trzeźwo myślącego człowieka jest równie wiarygodna postacią co bohaterowie komiksów Marvela. Niech ludzie wierzą w co chcą i w kogo chcą ale niech nie próbują odnosić sie do logiki, bo jest to żałosne. Pomijam fakt osób, które chodzą do kościoła nie wynosząc z niego żadnych wartości. |
Cytat:
otóż zrobiono spęd chłopstwa do muzeum, no i przedstawiano naukowo powstania świata. Kustosz muzeum za pomocą korbki przesuwał slajdy, które pokazywały kolejne etapy powstania świata - nastepnie podszedł do kuli i znowu ruszajac korbą dokonał eksperymentu Millera-Ureya - a wiec zsyntezował białko - po czym stwierdził - tak postał świat i nie trzeba do tego Boga wszystko da sie wytłumaczyć logicznie. No i w pewnym momencie wstał chłop i stwierdził: No dobra - a kto kręcił korbką ? BTW: Fajny temat ma jeden mankament - nikt nie zmieni swojego zdania - mam tylko jedna uwagę: ateizm - nie jest brakiem wiary. Ateizm jest wiarą w brak Boga. tak więc jeśli ktos mówi, że on swojemu dzicku da wybór co do chrztu i komunii - to ja mówię - nie dajesz żadnego wyboru, ponieważ przekazujesz mu wiarę w brak Boga. I jeśli ktos argymentuje, że nie chce usłyszeć "po co mnie ochrzciłeś?" = to niestety oznacza, że rodzic roztrwonił skarb - albo też skarbu nigdy nie posiadł - wtedy faktycznie takie głupie nawyki nie maja sensu. |
Cytat:
Przedstawiłeś, błędną, nieścisłą definicję. Cytat:
|
jova - mierne wypunktowanie - chyba zabolało stwierdzenie prawdy.
Cytat:
Ignorowanie jakiegokolwiek boga - jest wiarą w brak w jego istnienie a że nasz krąg kulturowy akurat jest zwiazany z katolicyzmem, co cie widzę bardzo boli to jest sprawa drugorzędna. Wylewanie piany i jadu akurat na katolicyzm, świadczy o tobie. Każdy, kto życzliwie podejdzie do posta odczyta go normalnie. Gdybysmy żyli w Rosji zapewn schowałbyć do kieszeni swoje rozterki i nawalał w prawosławnego Boga - prawda? Ale to małostkowe. Bez odbioru - |
Sambo, a kto lub co stworzyli tego, który kręci korbka - temat próżnia. Ja chciałem odnieść się do chrześcijaństwa, a raczej wytworu ludzkiej wyobraźni. Ktoś lub coś musiało stworzyć wszystko co nas otacza. Ludzie wymyślili bajkę o Jezusie, którą pielęgnują do dziś. Dziwi mnie, że ludzie w XXI wieku wierzą w tego typu opowieści.
|
Uher - tak mi sie nasunęła jeszcze jedna rzecz patrząc na Twój profil - czy naprawdę wiesz skąd się biorą pieniądze?
Bo powiem Ci, że rozkminianie skąd sie one biorą i konkluzje wyciagnietę z tych poszukiwań, mogą być tak samo fascynujące jak pytanie - skąd w XXI wieku ludzie wierzą "w tego typu opowieści". - spróbuj ;) Słowem - nie polegałbym tak bardzo na ludzkim mózgu :) - to tyle odnosnie tematu, bo jak powiedziałem - zdania nikt nie zmieni |
Cytat:
Cytat:
Stąd: zdanie "Ateizm jest wiarą w brak Boga" nie jest prawidłową definicją ateizmu. Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Według mnie, logiczne jest, że Bóg istnieje, bo wszystko co istnieje, to wszystko co nas otacza musiało jakoś być stworzone, a nikt oprócz Boga, nie byłby w stanie tego wszystkiego stworzyć. I dla mnie nie jest to w ogóle żałosne |
kolega jova robiący za dyżurnego mędrca nie zna reguł i pojęcia słowa Bóg - co za wstyd. A wystarczy wziać do ręki jakikolwiek słownik... i to głąbie - palce lizać
|
Czy wierzę ? Nie jestem pewien, z jednej strony to co napisał Olsza2 to racja, a z drugiej skoro Bóg istnieje (tak wiem, standardowa gadka) to skąd na świecie tyle zła, chorób, morderstw, niepotrzebnych śmierci itd. Tłumaczenie, że to próba wiary albo, że Bóg miał inne plany wobec dziecka, które umarło np w wieku 3 lat jest dla mnie kiepskie.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:20. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl