Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Kościół/Wiara/Filozofia/Etyka (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5743)

1q2 09.05.2009 02:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kaftan (Post 723805)
.

Chyba Bóg jednak istnieje, bo ma mnie w swojej opiece ?

Gdyby takie to proste było to nie czytałbyś codziennych informacji że jeden najebus wbił się w 'fiata punto' którym jechała rodzina i 3 trupy po drugiej stronie a on lekkie obrażenia a chyba nie myślisz że Bóg jest tak wybiórczy że Ciebie ocalił a dobrych kilka rodzin, ginących dziennie w wypadkach bez żadnej własnej przyczyny, ma w dupie?

sory za spłaszczanie tematu ale gdzie ja 'Boga' - w definicji podawanej przez wszystkie religie , nie widzę i nie wierze w niego, to nawet jeśli bym się mylił to on nie jest od tego by ingerować w Twoje życie/chronić Cie itp...miałeś po prostu farta albo co bardziej prawdopodobne nie miałeś niefarta.
A co do podróżowania naszymi zajebistymi drogami to zazdroszczę kierowcą tirów oraz tym których stać na prawdziwą terenówkę - gwarantuje to większą skuteczność na drodze niż wszystkie modlitwy razem wzięte:>

Maciejj 09.05.2009 06:32

biały katol homofob obrzucany gównem słyszący coraz częściej inwektywy ze strony lewackiej jaki to kościół jest i jaka to religia jest
moje własne przemyślenia i podchodzenie do wiary zostawiam tylko osobom które ufam i są dla mnie bliskie

dziekuje za uwage;)

dostuffca 09.05.2009 07:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez marian3a (Post 722313)
skoro już mowa o wychowywaniu dziecka bez Boga to co myślicie na temat religii w szkole ... dziecko w wieku 8-10 lat nie rozumie pewnych spraw...

przez co lekcje religii i sprawa jej zrozumienia często wyglądają mniej więcej >tak

Pan Jotka 09.05.2009 07:36

Dostuffca trafiles w sedno. Ja dokladnie tak to pamietam. KSiadz walczyl z nami przez pierwsze iles tam katechez, aby mlodzianie pojęli 3 osoby boskie , a na koniec powiedzial, ze najlepiej bedzie dla nas--przyszłych"komunistów" , abyśmy nauczyli się na pamięć i wtedy otrzymamy możliwość przystąpienia do komunii św. Bo jakoś nikt nie mogl zrozumiec jak Bog moze byc w trzech osobach i po co(!!!) mu 3 osoby jak i tak prawda wiary brzmi: JEST JEDEN BÓG.
Taka dygresja..Gdy moj pradziadek wyszedł z Oświęcimia po 5 latach(!!!!)obozu i następnie przeżyciu drogi śmierci na zachod jakie mu zafundowali nazisci po ewakuacji obozu to stwierdził: Boga nie ma, skoro dopuśćił do takiej zbrodni...

Proud 09.05.2009 08:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kaftan (Post 722490)
to tak jak ja.

dodałbym, że kościół należy opodatkować i rozliczać z tych samochodów, co to księża sobie kupują z pieniędzy z tacy i parkują potem pod plebanią...

zgadzam się...dobry system jest w Niemczech.
Cytat:

btw. Boga moim zdaniem nie ma - gdyby był, nie pozwoliłby na te wszystkie wojny, mordy ludności, głód na świecie, epidemie itd...
To my, a nie Bóg decydujemy jak wygląda nasz świat.

Cytat:

Przykładowo, jest sobie małzeństwo X, rodzi im się dziecko...które umiera odrazu po urodzeniu...

I tacy odchodzą z tego świata, nieświadomi niczego, dzieciątka które imienia jeszcze nie miały, a gwałciciele, seryjni mordercy żyją dalej... i czemu Wasz Bóg zabiera niczemu nie winne dziecko, a nie tego morderce ? ...

nie wiadomo jak Bóg patrzy na takie dzieci...pewien ksiądz mi kiedyś mówił, że inne jest spojrzenie Boga na ludzi którym nie dane było doświadczyć wiary...np. innowierców, czy mieszkańców regionów świata gdzie nauczanie o Bogu nie dotarło, niż na nas, którym ta wiara została w pewien sposób przedstawiona.Możliwe że te dzieci również doznają zbawienia.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pan Jotka (Post 723817)
Taka dygresja..Gdy moj pradziadek wyszedł z Oświęcimia po 5 latach(!!!!)obozu i następnie przeżyciu drogi śmierci na zachod jakie mu zafundowali nazisci po ewakuacji obozu to stwierdził: Boga nie ma, skoro dopuśćił do takiej zbrodni...

mylisz się, to ludzie dopuścili do takiej zbrodni...

AYALA 09.05.2009 08:50

kilka lat temu szliśmy z kumplem z mocno zakrapianej imprezy.Postanowiliśmy sobie skrócic droge przez tory kolejowe w nieoznakowanym miejscu , po drodze coś mnie jednak tkneło żeby wejśc do całodobowego sklepu żeby sobie kupic jakaś wode mineralną na rano na kaca i karte do telefonu.Troche sie w tym sklepie zagadałem ze sprzedawczynią a w tym czasie mój kumpel nie mogac sie na mnie doczekac poszedł do domu sam przez te tory kolejowe.Rano sie dowiaduje że go pociąg rozjechał.On był katolikiem, głęboko wierzącym ja od lat do kościoła nie chodziłem.Wydaje mi sie że wiec że Bóg nie ingeruje w nasze przyziemskie sprawy.Wszytskim rządzi przypadek.

puszek06 09.05.2009 09:23

A. Mello miał taką przypowieść

Uczniowie spytali się mistrza - Mistrzu, czy jest Bóg
- nie - odparł Mistrz
AAA więc nie ma go?
- też nie - powiedział mistz..
- zaraz zaraz - to jest czy go nie ma w koncu - spytali poddenerwowani uczniowe??
Mistrz odparł - nie ma pytania

Wszysyc rozkminiają o Bogu a nie rozumieją drugiego człowieka - ja się mniej więcej tym kieruje w życiu, że i tak prawdy nie poznam, wieć nie mówie co chce Bóg, jaki jest i komu kibicuje

Co do samego Anthonego Mello polecam jego ksiązki - rewelka, B16 uznał jego książki za obraze kościoła, za hanbe itd - polecam przeczytac bo kolo pisał rewelacyjnie

mcovalski 09.05.2009 09:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 723821)
zgadzam się...dobry system jest w Niemczech.


To my, a nie Bóg decydujemy jak wygląda nasz świat.






mylisz się, to ludzie dopuścili do takiej zbrodni...

Katolicyzm nie jest deistyczny jak sugerujesz,ale jest teistyczny.

Nie wierzę w Boga. Wierzę w ludzi.

mb_1906 09.05.2009 10:06

Ja osobiście wierzę w Boga, ale nie jestem wyznawcą żadnej religii.

Proud 09.05.2009 10:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mcovalski (Post 723836)
Katolicyzm nie jest deistyczny jak sugerujesz,ale jest teistyczny.

Może katolicyzm rzeczywiście nie jest deistyczny(przynajmniej oficjalnie), ale na pewno nie wyznaje zasady że Bóg za dobro nagradza, a za zło karze...przynajmniej za życia ziemskiego. To tylko małe dzieci tak straszą, albo ksiądz wiernych w kazaniu...co moim zdaniem jest błędne.

może cały ten nasz zły Świat jest dla nas pewną próbą...i stanowi kontrast dla Nieba, które ma być nagrodą...ja to tak rozumuję. Nie wiem czy dobrze, czy źle, ale tak mi się wydaje.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mcovalski (Post 723836)
Nie wierzę w Boga. Wierzę w ludzi.

ja też wierzę w ludzi...dlatego sugerowałem, że to ludzie sami sobie zgotowali taki los. Uważam nawet, że nawet jak ktoś nie wierzy w Boga, a jest dobrym człowiekiem i żyje "etycznie" znajdzie nagrodę w niebie. Wbrew naukom Kościoła ziemskiego. Ja w to wierzę.

Borat 09.05.2009 10:36

Mnie najbliżej jest do buddyzmu, który stanowi bardziej filozofię życia niż religię. Instytucji kościoła szczerzę nienawidzę uczęszczam tylko gdy muszę (ślub znajomych, chrzciny, komunie św. itp imprezy okolicznościowe).

dostuffca 09.05.2009 20:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Borat (Post 723852)
Mnie najbliżej jest do buddyzmu, który stanowi bardziej filozofię życia niż religię. Instytucji kościoła szczerzę nienawidzę uczęszczam tylko gdy muszę (ślub znajomych, chrzciny, komunie św. itp imprezy okolicznościowe).

Musisz? Czemu musisz? Możesz pójść na wesele, imprezę po chrzcinach/komunii, przyjść kiedy indziej, lub poczekać przed kościołem jak już wyjdą. Nikt z obecności w środku Cię nie rozlicza. Jak tak nienawidzisz instytucji, to nie chodź. Ot i całą filozofia życia.

Prawda jest taka, że ludzie traktują religię jak supermarket - co sobie wezmę (zbawienie), to sobie wezmę (grzechów odpuszczenie), to nie jest złe i pasuje do wcześniejszych zakupów (wstawiennictwo świętych), to może było modne w zeszłym sezonie (post w post, piątki i inne okazje), a to to jakieś nieporozumienie, tego nigdy nie kupię (seks przedmałżeński). Albo wierzysz, ufasz i przestrzegasz - wtedy możesz uznawać się za katolika, chrześcijanina, muzułmanina, buddystę etc., albo wybierasz co chcesz, twierdzisz że wierzysz ufasz i przestrzegasz i jesteś hipokrytą.

WzT 10.05.2009 11:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez saklak1906 (Post 722170)
Potem on bedzie trzepal kapucyna na mysl co mu powiedziales albo zabawi sie tak samo bo moze nie umiec:D :D :D :D

Kogoś takiego kto pisze takie rzeczy w poważnym temacie nie można traktować poważnie, zresztą twoje argumenty i posty są tak samo płytkie jak ten który tutaj cytuję.

Co do tematu jak już ktoś wcześniej zauważył że nie ma czegoś takiego jak wierzący nie praktykujący, niestety jedno wyklucza drugie.
Jeśli wierze i uważam się za katolika to staram się przestrzegać elementarne zasady.
Wymówki związane z kapłaństwem ( nie chodzę do kościoła bo oni są tacy czy inni) są według mnie nie na miejscu.
Ksiądz nie jest Bogiem żeby się chodziło dla niego do kościoła.
Osądzać ich może każdy ale najlepiej najpierw popatrzyć się na siebie co ja sam zrobiłem dla swojej wiary, ile na nią czasu poświęcam?
A ksiądz to też człowiek i być może bardziej podatny na grzech niż zwykły "cywil".

nowahuta 10.05.2009 11:13

a ja jestem OBEmaniakiem :P

mhl_pl 10.05.2009 11:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dostuffca (Post 724160)
Musisz? Czemu musisz? Możesz pójść na wesele, imprezę po chrzcinach/komunii, przyjść kiedy indziej, lub poczekać przed kościołem jak już wyjdą. Nikt z obecności w środku Cię nie rozlicza. Jak tak nienawidzisz instytucji, to nie chodź. Ot i całą filozofia życia.

Prawda jest taka, że ludzie traktują religię jak supermarket - co sobie wezmę (zbawienie), to sobie wezmę (grzechów odpuszczenie), to nie jest złe i pasuje do wcześniejszych zakupów (wstawiennictwo świętych), to może było modne w zeszłym sezonie (post w post, piątki i inne okazje), a to to jakieś nieporozumienie, tego nigdy nie kupię (seks przedmałżeński). Albo wierzysz, ufasz i przestrzegasz - wtedy możesz uznawać się za katolika, chrześcijanina, muzułmanina, buddystę etc., albo wybierasz co chcesz, twierdzisz że wierzysz ufasz i przestrzegasz i jesteś hipokrytą.

Kościól sam zaczął sprzedawac wszystkie sakramenta. Jak już wczesniej pisalem Bóg dał 10 przykazan reszte wymyslil kosciol zeby kontrolowac ludzi. Teraz jak przyjdziesz do ksiedza po pomoc to cie odesle i powie ci ze sie mało modliles i Bóg Cie pokarał. To jest wszystko żałosne i smieszne. Ciekawe co by trzeba było zrobic gdyby np rodzina nie miała pieniedzy na to aby zapłacic za pogrzeb. Chyba sami by wzieli łopaty i pod lasem pochowali.. Bo nie miałby kto pomóc, ani ksiadz , biskup ani zaden obronca kosciola z tego forum .

mb_1906 10.05.2009 14:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mhl_pl (Post 724401)
. Teraz jak przyjdziesz do ksiedza po pomoc to cie odesle i powie ci ze sie mało modliles i Bóg Cie pokarał. To jest wszystko żałosne i smieszne.

A to co piszesz nazywa się demagogią.

uher 10.05.2009 19:14

Jak można wierzyć w kogoś, kogo istnienia nie da się udowodnić?

DrewniaQ 10.05.2009 19:16

To jest wiara. Jeśli się coś widzi, to jest to wiedzą.

uher 10.05.2009 19:33

Tego pod uwagę nie brałem, jest to logiczne zgaszenie http://www.insomnia.pl/buziaki/7.gif

Nie zmienia to faktu, że ludzie wierzą w coś, co tak naprawdę wymyślił człowiek, a podpinają to pod "cuda Boże".

wolfy 10.05.2009 19:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez uher (Post 724722)
Tego pod uwagę nie brałem, jest to logiczne zgaszenie http://www.insomnia.pl/buziaki/7.gif

Nie zmienia to faktu, że ludzie wierzą w coś, co tak naprawdę wymyślił człowiek, a podpinają to pod "cuda Boże".

Błyszczysz.

koyoot 10.05.2009 22:24

Wszystko jest takie jakie myslimy ze jest. Gdyby czlowiek mial chocby w sobie ociupinke wiary i odwagi moglby gory przenosic. Odnosnie religii i jej dogmatow sie nie wypowiadam bo czlowiek dla ojczyzny umieral a za religie zabijal wiec nie mma to zadnego sensu. Grunt ze wierze w filozofie buddyzmu. Zaznaczam filozofie nie religie.

uher 10.05.2009 22:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 724731)
Błyszczysz.

Spaliłbyś mnie na stosie?

Proud 10.05.2009 22:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez uher (Post 724905)
Spaliłbyś mnie na stosie?

marna prowokacja...

uher 10.05.2009 22:45

Wiara wiarą.. logika logiką.

1q2 11.05.2009 00:05

uher - ja myślę podobnie do Ciebie ale nie ma sensu rozpoczynać takiej dyskusji bo to do niczego nie prowadzi i jest to też trochę nie fair w stosunku do osób które 'wierzą' , bo stawiamy się w pozycji tych oświeconych a reszta to jakieś bogobojne głupki - Wiara to temat rzeka i jak sama nazwa wskazuje jest to wiara a nie coś co jest naukowo udowodnione i zostawmy to tak jak jest.
Zresztą temat miał chyba inne założenie - ja swoje przygody z kościołem opisałem szczerze jak tylko potrafiłem i z chęcią bym poczytał jak to jest u innych.

shad 11.05.2009 00:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez uher (Post 724915)
Wiara wiarą.. logika logiką.

Zapewniam Cię, że już nie jeden filozof logicznie uzasadniał istnienie Boga. Więc co logika ma do wiary?

1q2 11.05.2009 00:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez shad (Post 724988)
Zapewniam Cię, że już nie jeden filozof logicznie uzasadniał istnienie Boga. Więc co logika ma do wiary?

Mi się od dawna marzy, wzorem pewnego forum, pokój 'debaty', gdzie można by sie pojedynkować 1 vs 1 na różne tematy i nie chodzi mi tu tylko o tematy takie jak ten, społeczne, światopoglądowe itp ale również czysto wiślackie.

jova 11.05.2009 00:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez shad (Post 724988)
Zapewniam Cię, że już nie jeden filozof logicznie uzasadniał istnienie Boga.

W przypadku takich stwierdzeń wypada podkreślić co uznaje się za logikę, o jakim jej rodzaju się mówi. Filozof może udowodnić wiele twierdzeń, co do których matematyk miałby zastrzeżenia.

shad 11.05.2009 09:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 724993)
W przypadku takich stwierdzeń wypada podkreślić co uznaje się za logikę, o jakim jej rodzaju się mówi. Filozof może udowodnić wiele twierdzeń, co do których matematyk miałby zastrzeżenia.

Logika jest i od zawsze była narzędziem filozoficznym, jej matematyczna odmiana to jedynie "naukowy". Więc logiczne jest, że gdy mówi się o logice ma się na myśli logikę właściwą, nie filozoficzną. Zresztą, logika matematyczna nie jest w stanie ani udowodnić, że Bóg istnieje, ani, że nie istnieje, po prostu nie do tego służy.

jova 11.05.2009 10:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez shad (Post 725049)
Logika jest i od zawsze była narzędziem filozoficznym, jej matematyczna odmiana to jedynie "naukowy". Więc logiczne jest, że gdy mówi się o logice ma się na myśli logikę właściwą, nie filozoficzną. Zresztą, logika matematyczna nie jest w stanie ani udowodnić, że Bóg istnieje, ani, że nie istnieje, po prostu nie do tego służy.

Chyba "matematyczną".
Zresztą nie o to mi chodziło. Nie wszystkie rodzaje logiki są równie ścisłe, stąd część implikacji, które zdaniem filozofa są dobrze uargumentowane matematykowi mogły by się wydać nieprzekonywujące.
Chyba muszę podać jakiś przykład by wyjaśnić to stwierdzenie...
Zajrzyjmy do słynnej rozmowy Russella z Coplestonem .
http://www.geocities.com/humanizm_w_polsce/debata.htm
"Trudność z tym argumentem polega na tym, że ja nie dopuszczam idei bytu koniecznego. Nie dopuszczam tego że istnieje jakikolwiek sens, ażeby nazywać inne byty zależnymi. Te zdania niczego nie oznaczają dla mnie. One mają znaczenie tylko w logice którą ja odrzucam."

uher 11.05.2009 10:14

Nikt nie chce robić obliczeń, aby udowodnić istnienie Prezesa Wszechświata.
Shad kościół i wiara jest zaprzeczeniem logiki. Człowiek, który rozstaląpił wodę, mnoży jedzenie, wykorzystuje wiernych, by sprawdzić jak mocno w niego wierzą, dla trzeźwo myślącego człowieka jest równie wiarygodna postacią co bohaterowie komiksów Marvela. Niech ludzie wierzą w co chcą i w kogo chcą ale niech nie próbują odnosić sie do logiki, bo jest to żałosne. Pomijam fakt osób, które chodzą do kościoła nie wynosząc z niego żadnych wartości.

sambo 11.05.2009 10:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez uher (Post 725078)
Nikt nie chce robić obliczeń, aby udowodnić istnienie Prezesa Wszechświata.
Shad kościół i wiara jest zaprzeczeniem logiki.

w takich sytuacjach przypomina mi sie pewna anegdota z Muzeum Ateizmu we Władywostoku -

otóż zrobiono spęd chłopstwa do muzeum, no i przedstawiano naukowo powstania świata. Kustosz muzeum za pomocą korbki przesuwał slajdy, które pokazywały kolejne etapy powstania świata - nastepnie podszedł do kuli i znowu ruszajac korbą dokonał eksperymentu Millera-Ureya - a wiec zsyntezował białko - po czym stwierdził - tak postał świat i nie trzeba do tego Boga wszystko da sie wytłumaczyć logicznie.

No i w pewnym momencie wstał chłop i stwierdził: No dobra - a kto kręcił korbką ?


BTW: Fajny temat ma jeden mankament - nikt nie zmieni swojego zdania - mam tylko jedna uwagę:

ateizm - nie jest brakiem wiary. Ateizm jest wiarą w brak Boga.

tak więc jeśli ktos mówi, że on swojemu dzicku da wybór co do chrztu i komunii - to ja mówię - nie dajesz żadnego wyboru, ponieważ przekazujesz mu wiarę w brak Boga.

I jeśli ktos argymentuje, że nie chce usłyszeć "po co mnie ochrzciłeś?" = to niestety oznacza, że rodzic roztrwonił skarb - albo też skarbu nigdy nie posiadł - wtedy faktycznie takie głupie nawyki nie maja sensu.

jova 11.05.2009 11:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 725094)
ateizm - nie jest brakiem wiary. Ateizm jest wiarą w brak Boga.

Ateizm nie postrzega twojego Boga jako szczególne zjawisko i tak samo odrzuca istnienie Odyna, Zeusa, Nergala itd.
Przedstawiłeś, błędną, nieścisłą definicję.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 725094)
tak więc jeśli ktos mówi, że on swojemu dzicku da wybór co do chrztu i komunii - to ja mówię - nie dajesz żadnego wyboru, ponieważ przekazujesz mu wiarę w brak Boga.

Ta, bo ignorowanie katolickiego Boga zawsze oznacza zostanie ateistą. Bardzo inteligentne stwierdzenie.

sambo 11.05.2009 11:39

jova - mierne wypunktowanie - chyba zabolało stwierdzenie prawdy.

Cytat:

Ateizm nie postrzega twojego Boga jako szczególne zjawisko i tak samo odrzuca istnienie Odyna, Zeusa, Nergala itd.
Przedstawiłeś, błędną, nieścisłą definicję.
Bóg - mój Bóg - ale dla kogoś moze byc Allach czy Zeus - nie rzecz w definicjach i nazwach boga ale w rozumieniu czegoś nadprzyrodzonego.

Ignorowanie jakiegokolwiek boga - jest wiarą w brak w jego istnienie a że nasz krąg kulturowy akurat jest zwiazany z katolicyzmem, co cie widzę bardzo boli to jest sprawa drugorzędna.

Wylewanie piany i jadu akurat na katolicyzm, świadczy o tobie. Każdy, kto życzliwie podejdzie do posta odczyta go normalnie. Gdybysmy żyli w Rosji zapewn schowałbyć do kieszeni swoje rozterki i nawalał w prawosławnego Boga - prawda? Ale to małostkowe.

Bez odbioru -

uher 11.05.2009 11:56

Sambo, a kto lub co stworzyli tego, który kręci korbka - temat próżnia. Ja chciałem odnieść się do chrześcijaństwa, a raczej wytworu ludzkiej wyobraźni. Ktoś lub coś musiało stworzyć wszystko co nas otacza. Ludzie wymyślili bajkę o Jezusie, którą pielęgnują do dziś. Dziwi mnie, że ludzie w XXI wieku wierzą w tego typu opowieści.

sambo 11.05.2009 12:23

Uher - tak mi sie nasunęła jeszcze jedna rzecz patrząc na Twój profil - czy naprawdę wiesz skąd się biorą pieniądze?

Bo powiem Ci, że rozkminianie skąd sie one biorą i konkluzje wyciagnietę z tych poszukiwań, mogą być tak samo fascynujące jak pytanie - skąd w XXI wieku ludzie wierzą "w tego typu opowieści". - spróbuj ;)

Słowem - nie polegałbym tak bardzo na ludzkim mózgu :) - to tyle odnosnie tematu, bo jak powiedziałem - zdania nikt nie zmieni

jova 11.05.2009 12:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 725117)
jova - mierne wypunktowanie - chyba zabolało stwierdzenie prawdy.

Zaboleć, zabolało, ale z innych przyczyn niż sądzisz. Drażnią mnie ludzie, którzy używają słów, których nie rozumieją.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 725117)
Bóg - mój Bóg - ale dla kogoś moze byc Allach czy Zeus - nie rzecz w definicjach i nazwach boga ale w rozumieniu czegoś nadprzyrodzonego.

Napisałeś słowo "Bóg", które z racji użycia wielkiej litery jest nazwą własną. Nie ma znaczenia ogólnego, które posiada słowo "bóg" określające funkcję (jak "dyrektor" albo "architekt").
Stąd: zdanie "Ateizm jest wiarą w brak Boga" nie jest prawidłową definicją ateizmu.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 725117)
Ignorowanie jakiegokolwiek boga - jest wiarą w brak w jego istnienie a że nasz krąg kulturowy akurat jest zwiazany z katolicyzmem, co cie widzę bardzo boli to jest sprawa drugorzędna.

"Boli mnie" gdy ignoranci postrzegają świat przez pryzmat własnego malutkiego i ciasnego "kręgu kulturowego" oraz gdy sądzą, że każde stwierdzenie, które można uznać za prawdziwe w ich środowisku automatycznie jest prawdą na całym świecie.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 725117)
Wylewanie piany i jadu akurat na katolicyzm, świadczy o tobie. Każdy, kto życzliwie podejdzie do posta odczyta go normalnie. Gdybysmy żyli w Rosji zapewn schowałbyć do kieszeni swoje rozterki i nawalał w prawosławnego Boga - prawda? Ale to małostkowe.

Nie mam pojęcia w którym miejscu "wylewam pianę i jad na katolicyzm". :) Sądzę, że czepiam się jedynie bzdurnych tez jednego głąba, który najwyraźniej doszedł o wniosku, że atakując go przeciwstawiam się milionom katolików z całego świata.

olsza2 11.05.2009 13:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez uher (Post 725078)
Nikt nie chce robić obliczeń, aby udowodnić istnienie Prezesa Wszechświata.
Shad kościół i wiara jest zaprzeczeniem logiki. Człowiek, który rozstaląpił wodę, mnoży jedzenie, wykorzystuje wiernych, by sprawdzić jak mocno w niego wierzą, dla trzeźwo myślącego człowieka jest równie wiarygodna postacią co bohaterowie komiksów Marvela. Niech ludzie wierzą w co chcą i w kogo chcą ale niech nie próbują odnosić sie do logiki, bo jest to żałosne. Pomijam fakt osób, które chodzą do kościoła nie wynosząc z niego żadnych wartości.


Według mnie, logiczne jest, że Bóg istnieje, bo wszystko co istnieje, to wszystko co nas otacza musiało jakoś być stworzone, a nikt oprócz Boga, nie byłby w stanie tego wszystkiego stworzyć. I dla mnie nie jest to w ogóle żałosne

sambo 11.05.2009 13:16

kolega jova robiący za dyżurnego mędrca nie zna reguł i pojęcia słowa Bóg - co za wstyd. A wystarczy wziać do ręki jakikolwiek słownik... i to głąbie - palce lizać

Coach 11.05.2009 13:39

Czy wierzę ? Nie jestem pewien, z jednej strony to co napisał Olsza2 to racja, a z drugiej skoro Bóg istnieje (tak wiem, standardowa gadka) to skąd na świecie tyle zła, chorób, morderstw, niepotrzebnych śmierci itd. Tłumaczenie, że to próba wiary albo, że Bóg miał inne plany wobec dziecka, które umarło np w wieku 3 lat jest dla mnie kiepskie.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:20.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl