![]() |
Panie Tomku, jeśli już rozmowa zeszła na tor odejść z Wisełki. Czy ma Pan wiedzę na temat powodów odejścia z drużyny ubiegłej zimy "Kosy"? Czy rzeczywiście przykaz przyszedł z samej góry?
|
Może zamiast gadać o Kasperczaku i Engelu wrócimy do sedna sprawy. powtarzam:
Dlaczego uważasz, że mamy wierzyć akurat Tobie, a nie osobom, które źle o Tobie mówią?? Kempesa i innich kibiców "sterowanych" przez niego znamy nie od dziś. Jeździmy z nimi na wyjazdy, wiemy i widzimy ile dobrego robią dla Wisły. Jeśli coś w niej się im nie podoba to mówią to głośno, nie dla swojego, ale dla dobra Białej Gwiazdy. Czym się tak zasłużyłeś, że jesteś osobą bardziej godną zaufania niż oni?? 100 bramek sprawy nie załatwia... |
do michala-juz pisalem wczesniej ze mecz z jaga nie ma nic do tego,spodziewam sie wszystkiego choc bede gral jak najlepiej dla jagi.jedynie dotknal mnie jeden artykul kupiony na stadionie.z kibicami a raczj z przedstwicielami SKWK spotkalem sie w 2007 roku i sadzilem ze przekaza szczegoly rozmow wam wszystkim ale czy to zrobili to nie mam pojecia.choc nic nowego w porownaniu do tamtej rozmowy nie wymyslilem.jak wtedy tak i teraz opisalem cala prawde jak bylo.jedynie moze jakies male detale sa pomieszane ale nie majace zadnego wplywu na calosc.chcieliscie prawdy to ja dostaliscie choc na pewno nie jest taka barwna jak "legendy"ktorymi obrosla.zauwazylem ze w piatek ma byc jakies spotkanie w jamie na moj temat.jesli rozmowcy beda szczerzy to nic wiecej nie wyciagna.pozdrawiam wszystkich Wislakow i wiedzcie jedno-jak ogladam mecze Wisly to szybciej bije mi serce.ps.jak zobacze jeszcze ciekawe ,nurtujace pytania to odpowiem.pzdr
|
czy ma Pan żal do Pawła Janasa o nie powołanie na finały Mistrzostw Świata ?
|
Dziękuję w swoim imieniu i mojej Narzeczonej za twoje wszystkie bramki dla Wisełki.
Przyznać muszę, że mimo wcześniejszych Twoich wyjaśnień, pozostał ten żal/ kłucie w sercu/ rozgoryczenie. Twoje odejście, Kapitana, w takiej właśnie chwili. (długo siedziały we mnie emocje takie, o jakich mówili koledzy wyżej. teraz trochę opadły - ale pozostały "tylko" te na poziomie rozgoryczenia i żalu ...), |
To za kim w końcu będzie bić serce jak Wisła z Lechem zagra?? Czy wypowiedź o tym, że życzysz mistrzostwa Smudzie była równie niefortunna jak ta o hiszpańskim klimacie i jak nie podziękowanie kibicom w Wodzisławiu??
|
My kibice kreujemy bohaterów.Z czasem zmieniamy ich w legendy, wybierając do tego tych, według nas najlepszych i najbardziej godnych. Tak na boisku jak i poza nim.
Tomasz Frankowski miał być właśnie taką ikoną. Miał. Nie musiał Pan wiedzieć, że już nią jest. Z szatni i dobrej fury, widok jest inny niż z trybuny na którą kapie deszcz czy z zasyfionego pociągu wiozącego na mecz na drugi koniec kraju.To absolutnie nie jest przytyk pod Pańskim adresem. To po prostu inne spojrzenie. I dobrze, że teraz gdzieś nasze doświadczenia się spotykają. Obawiam się, że naszą winą jest to, że oczekiwaliśmy zbyt wiele, ustawiliśmy tę poprzeczkę zdecydowanie za wysoko i nie jeden z nas by też do niej nie doskoczył. Dlatego mimo, że to bolało ja - jako zwykły kibic- dziękuję, że właśnie po 4 latach się Pan odezwał. Bo to znaczy, że gdzieś to w Panu tkwi. To znaczy, że może my myliliśmy się doszukując się tylko zimnej kalkulacji i materializmu a Pan też poniósł jakiś rodzaj kary jaką jest strata czegoś za co każdy z nas dałby się pokrajać. Strata miana legendy. Tak czy siak jest Pan przynajmniej jednym z najważniejszych zawodników w historii Wisy. To w końcu nie tak mało. |
Wciąż jednak w zasadzie nie wyjaśniłeś - dlaczego chciałeś wyjechać. Czego Ci brakowało w Krakowie? Kasy? Sukcesów (II liga Hiszpanii to chyba nie sukces)? Dlaczego w ogóle chciałeś wyjechać??
|
ok-ja do kempesa jako organizatora naprawde nic nie mam,doceniam co robi choc bedac pilkarzem nie za bardzo interesowalismy sie waszymi wyjazdami,oprawami i wiem ze to nie bylo do konca fair.jako kibic tez go rozumiem ze tak jak czesc z was ma do mnie zal za odejscie.ale jednego nie moge pojac-dlaczego przeinacza fakty i zawsze na moja niekorzysc.jest inteligentym facetem jak mowia i pewnie ma wplyw na kibicow ,jego zdanie jest ponoc wazne wiec jedynie co prosze-badz szczery i mow jesli wiesz na 100%...jesli mialem was gdzies,was oklamywalem,i to glosno mowilem-przytocz to z autoryzowanego wywiadu...jesli szantazowalem prezesa-przyprowadz prezesa niech poswiadczy ze tak bylo,jesli sprzedalismy mecz pokaz dowody itd.przykro mi ale to wszystko nieprawda
|
smudzie mistrzostwa tylko z kurtuazji choc wiem ze moze zabrzmialo to niefortunnie.przeciez to jasne ze tylko wisle...........no i jagiellonii jesli nas utrzymaja w przyszlym sezonie
|
czy nie czujesz potrzeby powiedzenia tym wszystkim kibicom (NAM) słowa Przepraszam?? (kibicom, którzy po prostu czują/czuli się oszukani) wiem, że to mało prawdopodobne ale czy na spotkaniu piątkowym w Jamie nie masz zamiaru się pojawić by w końcu zakończyć wszystkie spekulacje raz na zawsze?!
|
wydaje mi sie ze wyjechac chcialem obojetnie gdzie-aby uwolnic sie od tego koszmaru po pao.moze okazalem sie slaby psychicznie ze nie pozostalem,nie wiem choc raczej nie mocny....a potem nie wiedziec czemu zaczalem zmieniac kluby gdyz w zadnym nie moglem odnalezc tego co mialem w krakowie
|
Z innej beczki,skoro zakładasz szkółkę piłkarską w Skotnikach to gdzie będzie twój ''dom'' w kraku czy może w Białymstoku?
Czy twoje Nagłe pojawienie się tutaj to nie jest jakiś zabieg w kierunku polepszenia wizerunku jeszcze nie istniejącej szkółki -napisz szczerze kasa,potencjał (duże miasto) a może coś innego |
Ok, dzięki za odpowiedź. Więcej pytań nie mam, a ostatnia wypowiedź na temat niefortunnej kurtuazji utwierdziła mnie w moim przekonaniu. Wybacz, ale w taki sposób to wszystko zanegować można.
|
wierz mi zebym mogl i kibice ktorzy tam beda chcieliby mnie wysluchac to bym wpadl....jednak i tu i wczesniej powiedzialem juz naprawde wszystko na ten temat i ile mozna rozmawiac o tym samym.?wszyscy teraz wiedza jaka byla wersja pawdziwa chyba ze ktos zna inna(moze cos sie dzialo poza mna).pozdrow wszystkich co beda w jamie ode mnie a i tak sie zobaczymy przy okazji meczu z jaga
|
Night ask
Cytat:
1) Czy twój syn (Fabian - tak?) wykazuje chęci, żeby zostać piłkarzem (Jagi / Wisły)? 2) Jak oceniasz szanse Wisły w meczu z Lechem, szanse na mistrzostwo, itp.? 3) Co na dzień dzisiejszy sądzą o Wiśle jagiellończycy? Mają żal że nie ma już zgody, kibicują nam mimo wszystko, a może już im to obojętne? Pytam tak dociekliwie bo obok Wisły Jaga jest dla mnie drugim najważniejszym klubem. Jak przyjeżdżam z Rzymu do Białegostoku to czasem zahaczam o Słoneczne Estadio :-) 4) Początki szkółki piłkarskiej w Krakowie - super pomysł. Jest szansa, że "wyprodukuje" dobrych piłkarzy dla Wisły i Jagiellonii? Na razie tyle. Pozdrawiam z Rzymu. |
jesli wychodzimy na mecz i witamy sie z przeciwnikiem wiesz co mowimy?powodzenia ,dobrego meczu ,zwyciestwa ale czy to znaczy ze damy im wygrac?wedlug mnie to kurtuazja
|
Cytat:
Jeszcze jedno pytanko ode mnie co by nie rozmywać: czy miał pan jakieś propozycje odnośnie ścisłej współpracy z Wisłą po zakończeniu kariery zawodniczej? |
z wisly nigdy nie mialem zadnej oferty ani teraz ani jak bylem pilkarzem waszego klubu.dlatego informacja jakoby wlasciciel mial dla mnie przygotowana posade dyrektora sportowego jest rowniez informacja nieprawdziwa a przynajmniej dla mnie nieznana
|
zycze wam samych zwyciestw Bialej Gwiazdy,wielu pieknych przezyc zwiazanych z gra pilkarzy i radosci w zyciu osobistym.dobranoc
|
Cytat:
|
Ja może zadam inne pytanie korzystając z okazji........ świat piłkarski polsko-ligowy duży nie jest - i tu liczę na szczerą odpowiedź na pytanie ogólnoligowe aczkolwiek związane niejako z dyskusją powyżej.
Czy jako piłkarz Wisły spotkałeś się z jakimkolwiek przejawem korupcji, ściganej teraz przez Wrocław? Czy jakiekolwiek głosy się pojawiały odnośnie handlowania meczami przez kluby, piłkarzy - w tym np. Piotra Reissa i innych? Te pare lat w Wiśle spędziłeś i ciekawi mnie czy wychodząc na boisko wiedzieliście, że np. gracie z piłkarzami, którzy handlują bądź sędziami, którzy maczali w tym łapy? |
Z wielkim uznaniem powitałem pana obecność na Wiślackim forum. Sam należę do kibiców starszych, dla których z perspektywy lat, interes Wisły jest najważniejszy. Jednak indywidualności jak pan zasłużone dla Wisły, utożsamiam z tymże interesem Wisły. Wielokrotnie także, w interesie tejże Wisły, narażałem się swoimi wypowiedziami na prostackie ubliżanie mi przez część kibiców i postanowiłem już tutaj nie zabierać głosu. Jednak taki jak pan lis, wywołał kota z lasu - na chwileczkę tylko.
Życie jest złożone. Gonimy za nim na bieżąco. Często perspektywa kilku najbliższych lat, przesłania nam horyzont nieco odleglejszy. Ja nie mam do pana pretensji za te poszukiwania swojego miejsca na świecie. Skłonny jestem zrozumieć, że naprawdę nie spodziewał się pan wtedy ( w swoim już wieku ) korzystniejszych ofert piłkarskich i po zamieszaniu z intratnym transferem Żurawia, postanowił pan natychmiast po ich pojawieniu się, zrealizować je. Ja najbardziej miałem do pana pretensje o postawę w ówczesnej drużynie, której nie tyle był pan kapitanem, co jej najważniejszym sportowo ogniwem. Forumowicz Eustachy zapytał pana o tą postawę w tych ostatnich już meczach w Wiśle, gdy mistrza zgubiliśmy o przysłowiową jedną bramkę Franka więcej, być może z podania Uche, choćby w meczu z Odrą. O PAO już nie wspomnę. Być moze postawa drużyny pod pana przywództwem, w atmosferze walki dla Wisły do końca, bez wędrowniczych opowieści w szatni, dużo by wtedy zmieniła - czy zgodzi się pan ze mną ? Jak wspomniałem, interes Wisły jest u mnie najważniejszy. Ale wracając do tej złożonosci życia. Perspektywa tych kilku poznawczych lat minęła szybko. Nadszedł czas konsumpcji życia poza boiskowego. Wybiera pan znowu Kraków, a sprawa szkólki TS sugeruje ponownie Wisłę. Rozumiem pana chęci szczere Wiślackiej zgody i wybaczenia sobie zaszłych pretensji. Życzę powodzenia w realizacji planów z Szymkiem i innymi znamienitymi Wiślakami. Spełnia się być może mój apel o zalążki powstania tzw. " silnej grupy pod wezwaniem Wiślackim ". Udanie generujcie swoich następców a zwłaszcza niech pan przekazuje im swój dar bycia tam gdzie potrzeba na boisku ( dar bycia lisem pola karnego czy stratega boiskowego ). Podpowiadam potrzebę wsparcia się specjalistami od młodzieży z zachodu, z całym szacunkiem do polskiej myśli szkoleniowej i treningowej oraz waszego doświadczenia, ale my nie umiemy szkolić młodzieży, tak czysto piłkarsko, jak fizycznie czy mentalnie. Kiedyś sugerowałem panu powrót do JAGI i cieszę się, że wreszcie postąpił pan właśnie tak. Póki co, niech pan pomnaża gole do 200. Szacunek za 100 dla Wisły. Od miłości do nienawiści, droga jest krótka. Ważne aby odnaleźć normalność i wzajemny szacunek. Po pana wyjaśnieniach i słowach, że drugi raz postąpiłby pan inaczej lub rozegrałby pan tę sprawę w sposób godniejszy, jak na idola przystało ( zasady zobowiązują ), myślę, że będzie łatwiej o ten wzajemny szacunek. |
Panie Tomku , widzi pan jakiś realistyczny sposób zakończenia konfliktu z częścią kibiców ?? Jak widac nikomu to nie służy..
|
Dajcie chłopu spać,jutro też jest dzień.
W sumie mam taką propozycję (wiem ze będzie spotkanie z Panem Frankowskim) o stworzenie tak jakby FAQ.może źle się wyraziłem,ale chodzi mi o pytania i odpowiedzi na pierwszej stronie(te najważniejsze oczywiście i najbardziej sensowne) Pozdrawiam Panie Tomku i respect że miał Pan odwagę napisać na forum. |
jestem podobnego zdania, obecnie najwazniejszy wątek poruszany na forum musi zostac uporzadkowany.
umiescic pytania na które Pan Tomasz zdolał odpowiedziec |
Ja naprawdę mam nadzieję, że wszyscy w meczu z JAGĄ zachowają się jak należy. Życzę panie Tomku, bardzo przepraszam, ale oby pan nie strzelił na Reymonta przeciwko Wiśle ; ))
PS: Dziękują za wszystkie piękne chwile. Za bramke na 1:1 w meczu z Amicą coś my wygrali 2:1 po bramce Kłosa w 94 :D ! Trzymam za Pana kciuki! |
Franek sam zastanawia sie, dlaczego gdy z Wisly odchodzili inni, reakcje kibicow nigdy nie byly az tak skrajne.
Ja mysle, ze to troche tak jak z Pawlem Brozkiem. Po tym jak Krakow opuscilo dwoch czolowych napastnikow, wszystkie nadzieje i oczekiwania skupily sie na jego osobie, a Pawel niestety nie podolal. Dlatego krytyka jego osoby stala sie nieco przesadzona. Z Frankiem bylo podobnie. Na przestrzeni krotkiego okresu czasu odeszlo kilku kluczowych pilkarzy. Najpierw odszedl Szymek, pozniej odszedl Zuraw. Wielu zadawalo sobie pytanie i co to teraz bedzie ? Jak to co odpowiadali inni. Przeciez mamy Franka, ktory sam niedawno deklarowal, ze nie zamierza odejsc - z nim na pewno Wisla nie zginie. Pozniej nadszedl niespodziewany cios. Na krotko przed zamknieciem okienka odeszlo jeszcze dwoch pilkarzy. Obaj do drugiej ligii hiszpanskiej. Gazety pisaly o nieprzyjemnosciach zwiazanych z tym faktem. O grozbach bojkotu meczow reprezentacyjnych. Sam chcialbym wiedziec czy to prawda ? PS. W kurtuazje niestety nie jestem w stanie uwierzyc. Ktos kto podobno jak najlepiej zyczy Wisle, nie moze jednoczesnie zyczyc tego samego jednemu z najwiekszych rywali. Rownie dobrze mozna bylo wykazac odrobine kurtuazji wobec trenera Smudy w rozmowie w cztery oczy. Przypuszczam, ze tego rodzaju slowa wyglaszane publiczne, mialy na celu cos innego. Jeszcze bym zrozumial gdyby to byl Zuraw, ktory jest z Poznania, ale w tym wypadku wydzwiek jawi sie po prostu negatywnie. |
Panie Tomku, nie będę w tym miejscu zadawał pytań bo wiele z nich już padło. Chce tylko Panu uświadomić jeden fakt z mojego życia który dotyczy Pana. Po meczu z Groclinem 12 czerwca 2005 , w dniu fety zrobiłem sobie z Panem zdjęcie, zapewne Pan tego nie pamięta. To wydarzenie było dla mnie czymś tak wielkim, że oprawiłem to zdjęcie w złotą ramkę i postawiłem na półce, każdy kto wchodził do pokoju od razu je zauważał. Miałem wtedy 15 lat wiem że teraz już bym takiego zdjęcia nie zrobił z żadnym piłkarzem bo troche zmieniły mi się poglądy na temat piłkarzy w myśl zasady Wisła To My ale w tym miejscu nie będę tego opisywał. Codziennie miałem to zdjęcie przed oczami - Tomasz Frankowski, Franek łowca bramek dla którego zdzierałem gardło, którego popierałem i wspierałem i ja "za bary" z nim stojący, jak z dobrym kumplem. Robiąc to zdjęcie bilo mi serce. Pamiętam że Żuraw nie chciał a Pan jako jedyny podszedł i liczyłem na to,czułem się doceniony. Niósł Pan jakiś puchar dał go Pan Cantoro i stanął Pan do zdjęcia. Był Pan moim idolem, chyba jedynym bo teraz w nich nie wierzę. I pewnego dnia czytam że Tomasz Frankowski odszedł z Wisły, w momencie dla Wisły krytycznym. Myślałem że to jakiś żart, głupia plotka. A jednak stało się. Pamiętam że podeszłem do zdjęcia, położyłem je na połce szkiełkiem do blatu i odeszłem. Już nie świeciła złota ramka. Zdjęcia nie zniszczyłem, bo po co? Czasem patrząc na nie myśle "Oj, Franek Franek". Jest w tym moim opisie ukryta symbolika, tej złotej ramki, mojego stosunku do Pańskiej osoby i późniejszego schowania zdjęcia. Zawiodłem sie na Panu, ale nigdy nie nazwe Pana Judaszem. Bo pomimo wszystkiego, szacunek pozostał. Mam nadzieję że Pan to przeczyta, może za długie, ale od serca. Pozdrawiam.
|
WILU i Dubi zglaszacie sie na ochotnikow do uporzadkowania tematu ?
Chcialem to zrobic na zasadzie. Problem (przykladowo bijatyka w Atenach) Wersja przeciwnikow Franka. Wersja Franka. Oczywiscie w miare mozliwosci obie wersje poparte dowodami. Ale slabo z czasem. |
Panie Tomku
Przedewszyskim z Pana osoba wiąża sie wspaniałe chwile ktore przezyłem kibicując mojej ukochanej Wiśle. Zdzieralem gardło jak krzyczano "Franek,Franek",bronilem gdy Janas pana nie powolywał do kadry. Niezapomne pana gola w najpiekniejszym meczu w moim zyciu,w meczu z Realem Saragossa ,na 4;1 kiedy to doprowadził pan do dogrywki.Lezka sie w oku kreci. Byl pan moim idolem ,jak Kaziu Moskal. Az tu pewnego dnia czytam ze pan odchodzi.Ja wiem ze Pan juz sie do tego ustosunkowywał,chce tylko przedstawic "moją" ale sadze ze tez i duzej czesci nas -kibicow Wisly ,sytuacje--poczułem troche jakby ktos wbil mi noz w plecy. Zawiodlem sie na panu ,ale nie nazwe pana zdrajcą czy szczurem ,bo szacunek ktory pan sobie wypracował pozostał. Nie jest to zadne pytanie,ale tak napisane -ot poprostu co czuje.Pozdrawiam i zycze udaje gry w Jadze. |
Przede wszystkim gratuluje odwagi. Dla mnie Tomku zawsze będziesz ikoną Wisły. Ktoś tu napisał, że te 100 bramek dla Wisły niczego nie załatwia. Jak dla mnie to bzdura - dałeś mi jako kibicowi Wisły i reprezentacji Polski wiele powodów do radości, dumy i szczęścia. Nie podobało mi się jak odszedłeś, ale nie ma ludzi idealnych. Przecież nie poszedłeś grać na drugą stroną błoń, żebym miał Cię za co nienawidzieć czy nazywać Judaszem.
Do wszystkich, którzy mają jakieś ale : facet wszedł na forum, chociaż wcale nie musiał tego robić. Poświecił swój czas, odpowiedział wyczerpująco na wszystkie Wasze pytania. Z jego słów czuć duży sentyment i uczucie, które żywi dla Wisły. Gdyby było inaczej myślicie, żeby się fatygował? Macie klapki na oczach. Co się stało to się nie odstanie. Jeżeli skreślacie człowieka tylko dlatego, że nie zachował się tak jak Wy byście sobie tego życzyli to znaczy, że nie znacie prozy życia. Franku : Chciałem jeszcze raz podziękować za wspaniałe wspomnienia, gole, emocje (te pozytywne jak i te negatywne) jak i za podzielenie się z nami kulisami tej sprawy i rozwianie wątpliwości. Szacunek. Przynajmniej ode mnie. |
Cytat:
ok jak tylko jutro wrócę z uczelni zabiorę się za to czyli około godziny 14 |
Ludzie błagam, ileż można wałkować kwestię przewalutowania kontraktu? Nie mówiąc już o wyszukiwaniu bzdurnych argumentów na temat możliwej gry w Cracovii? Powoli zaczyna to przypominać szukanie paragrafu... Zaraz zaczniecie grzebać w wypowiedziach Frankowskiego dla jakiegoś Tygodnika Ziemi Przemyskiej (nie obrażając Przemyśla) i na tej podstawie formułować kolejne zarzuty.
Ja mam tylko jedno pytanie: Ok, przyjmijmy że mogłeś nie wiedzieć o podejściu kibiców do Twojej osoby. Z drugiej strony kilka lat spędzonych w Krakowie, sporo wsparcia ze strony trybun. Dlaczego więc transfer przebiegł tak ekspresowo, a sam nie zdecydowałeś się na pożegnanie z kibicami? Bałeś się? Czego, skoro o niechęci przekonałeś się dopiero później? Po tylu latach gry i takich chwilach jak w Krakowie, chyba naturalną rzeczą jest żal, że opuszcza się takie miejsce, a tutaj wszystko wyglądało jednak na ucieczkę. Dlaczego taka forma odejścia? |
MOJA OCENA SPRAWY: Tomek grał tu 7 lat, strzelił ponad 100 ileśtam goli, no a potem zrobił ŹLE odchodząc w niewłaściwym momencie, to nie było dobre, ale jest w gorącej wodzie kąpany, czy wy nie popełniacie błędów i nie macie sobie nic do zarzucenia ?? Uche był gorszy bo strzelił parę goli i chciał uciekać pomimo kontraktu, za co go zresztą zawiesili. Czemu tu Franek pisze, może lubi Wisłę!!!
MOJE PYTANIE: Czy to nagłe pojawienie się na forum, jest związane z planami szkółki piłkarskiej ?? Albo czy dokładniej o to chodzi by zrobić taki grunt by ją utworzyć w ramach TS Wisła ?? Jeśli tak to idea szczytna bo takiej inicjatywy jak pożądna szkółka to do tej pory u nas nie było. |
Ja chciałbym się dowiedzieć jak inni piłkarze Wisły zareagowali na informację, że Pan odchodzi. Zwyczajnie życzono Panu powodzenia, czy może jednak dało się wyczuć jakieś napięcie, jakąś niepewność? Może później rozmawiał Pan ze swoimi byłymi kolegami z drużyny o tym, jak w szatni komentowano Pana odejście?
Pytam o to ponieważ sądzę, że zawodnicy zdawali sobie sprawę, że Pana transfer to więcej niż zwykłe osłabienie "siły ognia" zespołu. Trudno było nie dostrzec, że Wisła była silniejsza pod względem psychologicznym gdy Pan był na boisku. Fakt, że odszedł Pan mimo iż klub wcześniej zapewniał, że z napastników tylko Żuraw zostanie wytransferowany też mógł wpłynąć na mentalność zespołu. Korzystając z okazji chciałbym podziękować za czas, który spędził Pan w Wiśle. Dzięki grze "Franka" zyskałem wiele pięknych wspomnień i nawet bardzo nieprzyjemne okoliczności zaskakującego odejścia nie wymarzą ich z mojej pamięci. Pozdrawiam. |
jedna uwaga do Tomasza F.
Legii nie legii !!! (jakos Wisła dobrze panu z klawiaturki wyskakuje) i jak mozna dostać odp na pytanie- co było tam czego nie miał Pan tu (poza pogoda oczywiście)??? |
Panie Tomku Czy uznaje Pan ten temat za zamkniety?
Czy twierdzi Pan ze sprawa jest wyjasniona? Każdy mądry człowiek, wie, że musił pan to powiedzieć Szkoda tylko ze na spotkaniu face to face z kibicami nie negował Pan pewnych zarzutów, bo nie umiał. Czy sadzi Pan ze taki Grzegorz Mielcarski zgodzi się z tym wszystkim co Pan tu mówi? Fani Wisły dobitnie - zdaniem trenera Skorzy,pomogli dopingiem w odniesieniu zwycięstwa w derbach. Co Panem kieruje by ich teraz skłócac? czy tylko prywatny interes którym tez się kierował szantażując właściciela? Co kierowało Tobą i Markiem Koniecznym jako założycielami Akademii Piłkarskie 21 im Henryka Reymana, że właśnie legendę Wisły wybraliście na patrona waszego prywatnego biznesu? Czy kierujcie się tymi samymi wartościami co Henryk Reyman, który nigdy zapewne nie pomyślał, że będzie legendą Białej Gwiazdy? A jednak nia się stał poprzez swoją grę jak równiez za postawę pozaboiskową? |
jestem przekonany ze g.mielcarski moze to potwierdzic jesli bedzie chcial.jak i wasciciel kolego.jak sobie wyobrazasz zebym mogl szantazowac wlasciciela?kim ja jestem by sie do tego posunac.rozmawialem z nim ale nie szantazowalem,zbyt duzy mam dla niego szacunek.przeciez .nikogo tu nie zamierzam sklocac,uwierz mi.i zaden prywatny interes tez mi nie przyswieca poza prawda.temat ze szkolka ktory sie pojawil nie wyszedl wcale ode mnie i nawet nie zamierzam jej tu reklamowac.moderatorzy sami do tego dotarli bez mego udzialu,gdyz ta informacja krazyla ostatnio.a sam zdajesz sobie sprawe ze na trenowaniu dzieci nikt nie zarabia,to ma byc hobby....wydaje mi sie ze masz jakies blizsze informacje wiec jesli sa sprawdzone to podziel sie ze mna
|
Panie Tomaszu Czy zamierza Pan wrócic na stałe do Krakowa??
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:34. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl