Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Afery w polskiej piłce.. korupcja, przekręty itp. (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1531)

harthausen 25.10.2008 09:31

^^ :D :D :D
dobre. Też za Legią i Warszawą nie przepadam, ale czy w swoim radykaliźmie i bezkompromisowością opinii nie posunąłeś się ciupelek za daleko ?

Gwiaździsty 25.10.2008 11:40

Gdybym był satyrykiem rysownikiem to bym narysował taki obrazek: Za stolikiem siedzi ubawionych pieciu gości z których 4 ubranych jest w koszulki, szaliki, czapeczki Legii , a przed nimi stoi Boguski.

szczebrzeszcz 25.10.2008 12:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez harthausen (Post 619206)
a pan Zdzisław W. wczoraj wieczór w którejś z telewizji wystąpił , gdy coś tam reporterka o Janusza W. zahaczyła, to kandydat na prezesa PZPN pochwalił Wójta, że ten wiele dobrego zrobił dla polskiej piłki.

Twardo się trzymają i w zaparte będą szli do samego końca.

przecież to jedna czarna owca w całym tym srebrnowełnistym stadzie baranków...
... to za co mają się tłumaczyć, wszytsko jest OK

PZPN jest OK

;)

flamengista 25.10.2008 12:36

Ja bym był większym optymistą, jeśli chodzi o problem podatkowy PZPN. Nawet dla PZPN 18 mln do zapłaty to sporo.

Co do dzielenia się kasą z klubami - przecież jest odrębny twór Ekstraklasa S.A., który dysponuje prawami do ligi i pieniędzmi z Canal+. Więc będzie bardzo trudno przekonać kluby, by złożyły się na dług PZPN.

Ze skarbówką - jak wszędzie na świecie - wygrać się nie da. Nawet Al Capone przegrał, więc tym bardziej przegrają leśne dziadki. Do upadłości PZPN pewnie raczej nie dojdzie, ale życie im się w znaczący sposób uprzykrzy. I kto wie, może przy okazji uda się coś tam zmienić - choć na cuda nie liczę.

Czesław 25.10.2008 19:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 619265)
Ze skarbówką - jak wszędzie na świecie - wygrać się nie da. Nawet Al Capone przegrał, więc tym bardziej przegrają leśne dziadki. Do upadłości PZPN pewnie raczej nie dojdzie, ale życie im się w znaczący sposób uprzykrzy. I kto wie, może przy okazji uda się coś tam zmienić - choć na cuda nie liczę.

Niestety ale jak ma się dobrego prawnika to się wygrywa. Znam co najmniej 2 przypadki z samego Krakowa kiedy to duża firma (bardzo duża, która każdemu z nas sprzedaje swój towar :)) wygrała podobne sprawy. VAT niby nalezny a może nienależny, radcy zakręcą, znajdą luki, zainkasują 10 % niezapłaconej USowi kwoty i skończy się na jakimś milioniku.

Niekompetencja rządu też może mieć tu niemałe znaczenie :-p

flamengista 26.10.2008 08:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Czesław (Post 619426)
(...)

No ale nie znasz całej sprawy z PZPN. Otóż oni już się odwołali (bodaj w kwietniu br.) i przegrali. Teraz muszą płacić.

Czesław 26.10.2008 09:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 619528)
...

Jasne że nie znam, pewnie tak jak wszyscy obserwatorzy naszego pokroju. Po prostu nie wierzę w to co podają media w takich "na czasie" tematach. Nikt nie widział papierów, nikt nie wie czy to było odwołanie do naczelnika izby skarbowej czy proces przed sądem. Gdybanie i spekulacje.
Przypomnę że w CNBC BiznesTVN 2 tygodnie temu mówili że dolar nie ma prawa pójść wyzej niż 2,60 zł a tu masz cud! Tacy są dziennikarze i "eksperci" i nie mam podstaw do tego aby w tym przypadku nie podejrzewać podobnej niewiedzy. Bo że PZPN jest śliski jak piskorz, wije się, wyślizguje i jak dotąd uciekł z każdej nagonki, to chyba nikt nie zaprzeczy.
Mój sceptycyzm nie wyklucza tego że mocno dopinguję żeby w końcu mafia pzpnowska zostala uwalona na duża kasę - nic tak nie boli we współczesnym świecie jak strata pieniędzy :-D

bulbasek 27.10.2008 08:13

Skandal: Janusz W. na honorowej trybunie w meczu Legia - Wisła
Cytat:

Były selekcjoner Janusz W. w piątek otrzymał 11 zarzutów w aferze korupcyjnej, w niedzielę oglądał hitowy mecz Legia - Wisła na trybunie honorowej.

- Jak W. nie przyznał się do winy, czuje się niewinny, to do czasu prawomocnego wyroku jest niewinny. Takie mamy w Polsce prawo - powiedział wiceprezes PZPN Eugeniusz Kolator, któremu prokuratura postawiła zarzut przekroczenia uprawnień.
Bardzo mnie sie ten artykul podoba, wiec sie z wami dziele moja radoscia.:lol:

ze sport.pl

harthausen 27.10.2008 08:27

W rozumieniu niektórych ludzi korupcja jest naganna, gdy ktoś sprzedaje i kupuje.
Gdy robimy to my - to tylko pomagamy walczyć klubowi z sępami i wilkami, których pełen ten świat.

Myślałem, że ci działacze Legii mądrzejsi i pokażą zdecydowanie, że od niechlubnej przeszłości chcą się odciąć. No to pokazali :)

szczebrzeszcz 27.10.2008 08:52

http://sport.onet.pl/74456,1248770,1...wiadomosc.html


Cytat:

Specjalnie dla Onet.pl ze Zbigniewem Bońkiem, byłym piłkarzem i trenerem reprezentacji Polski, kandydatem na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, rozmawia Sylwester Urbanowicz
Onet.pl: Ten, kto chce stanąć na czele PZPN, zaraz staje przed obliczem prokuratora. Pan się nie boi kandydować na prezesa związku?

Zbigniew Boniek: A czego miałbym się bać? Nie rozumiem o co Panu chodzi.


- Choćby o reputację, jaką ma PZPN, jaką mają ludzie pełniący prominentne funkcje w polskim futbolu. Nie mówiąc już o zarzutach kryminalnych. Najświeższych wobec byłego trenera reprezentacji Polski Janusza W. i sekretarza generalnego związku Zdzisława Kręciny - pańskiego kontrkandydata w walce o fotel prezesa. Panuje powszechna opinia, że nasz futbol to jedno wielkie bagno. Chce Pan w nim ugrzęznąć?

- O czym my mówimy, o odpowiedzialności zbiorowej? Bo jeśli tak, to przypominam, że żyjemy w państwie prawa. Jeśli mówimy o panu Januszu i zarzutach o korupcję, o ustawianie meczów, to sądzę, że to jego indywidualna sprawa, ewentualnie klubu, który go zatrudniał. Nie wydaje mi się, żeby to miało coś wspólnego z PZPN. Nikt nie wymaga od prezesa włoskiego związku, żeby się tłumaczył za Milan czy Juventus.

- A sprawa Zdzisława Kręciny?

- W tym przypadku w ogóle nie ma mowy o korupcji, jest mowa o uchybieniach administracyjnych. Sam jestem ciekaw, czy one się potwierdzą, ale to również kwestia ewentualnych błędów jednej osoby.

- Za które grozi odpowiedzialność karna.

- Brzmi to okropnie, ale – o ile jestem dobrze poinformowany o tej sprawie – to zamiast przekazać pewne pieniądze komornikowi, on przekazał je biednym ludziom, pracownikom klubu, którzy od pół roku nie otrzymywali pensji. Nie powinien był tego robić - jeśli tak było - ale po ludzku to ja go nawet rozumiem. Jak złamał przepisy, niech poniesie odpowiedzialność, ale czy mamy prawo, żeby od razu krzyczeć, że on jest jakimś mafioso i jeszcze rozciągać to na cały związek? Dlaczego od razu wszystkich wrzucamy do jednego wora? Więcej umiaru.

- Jest też zarzut wobec całego związku - o ogromne zaległości podatkowe wobec państwa.

- Na pierwszy rzut oka sprawa jest prosta. Urząd skarbowy uważa, że PZPN nie zapłacił części należnych podatków. Związek nie zgadza się z tym zarzutem i zamierza się odwoływać. W oczekiwaniu na rozstrzygnięcie urząd powinien zabezpieczyć na koncie PZPN odpowiednią kwotę na pokrycie tych ewentualnych zaległości. I to wszystko. Ale nie da się ukryć, że ostatnio za dużo dziwnych rzeczy dzieje się wokół PZPN. Jakby Pan wsiadł do samochodu i co 5 minut miał kolejną stłuczkę, to by Pan musiał się zacząć zastanawiać, czy to na pewno jest przypadek. Oczywiście, każda organizacja, każdy podmiot prawny w Polsce może i powinien być kontrolowany. Tylko skąd nagle aż tyle kontroli ze wszystkich stron koncentruje się właśnie na związku piłkarskim w jednym czasie - akurat tuż przed wyborami nowego prezesa tego związku?

- Po wycofaniu przez rząd kuratora ustanowionego w PZPN politycy PO zapowiadali, że to nie koniec, że jeszcze nie przegrali. Czy właśnie widzimy dogrywkę? I komu Pan kibicuje?

- Nikomu. Żebyśmy się dobrze zrozumieli: jestem jak najbardziej za tym, żeby walczyć z korupcją i wszelkimi przejawami naruszania prawa. Chcę, żebyśmy jak najszybciej pozbyli się z naszej piłki wszystkich skorumpowanych osób. I dobrze, że prokuratura się tym zajmuje, bo takie jest jej zadanie. Tylko czy tam, gdzie jedzie prokurator, od razu trzeba zwoływać wcześniej wszystkie kamery i podpuszczać opinię publiczną przeciwko całemu środowisku piłkarskiemu? Czy jak przestępstwo popełni nauczyciel, lekarz albo policjant, to wszyscy od razu krzyczą, że winny jest też minister danego resortu albo kandydat na ministra? Że trzeba ich ukarać, a jeszcze lepiej rozwiązać całe ministerstwo? Który minister dałby sobie radę w takiej sytuacji?

- Czyli Januszowi Palikotowi na pewno Pan nie kibicuje?

- Nie wydaje mi się, żeby zadaniem polityka było wyrównywanie rachunków. Czy w państwie demokratycznym politycy mają niszczyć niezależne instytucje pozarządowe, czy też zachęcać i pomagać im, żeby się rozwijały i umacniały, otwierać pole do działania?

- Już otwierali – widzimy, jak to się skończyło.

- Nie wiem, co Pan widzi. Ja widziałem w polityce pana Leppera czy inne osoby, na których ciążyły zarzuty, a nawet wyroki. Mógłbym krzyczeć, że politycy to mafia i trzeba ich wypalić gorącym żelazem. Nie krzyczę, bo jestem na to zbyt rozsądnym człowiekiem. Nie można wylewać dziecka razem z brudną kąpielą. Pan Palikot też jakoś nie krzyczy, że politycy to kryminaliści i trzeba zlikwidować Sejm. Koncepcja, żeby wszystko zniszczyć i zaorać, jest zawsze dowodem na nieudolność, brak wyobraźni. Nie znam osobiście pana Palikota, ale zastanawiam się, jak wykształcony, poważny człowiek może się tak wypowiadać i zachowywać? Słyszę, że on jest wygadany. Mówi wszystko, co wie, a powinien raczej wiedzieć, co mówi. Nie słyszałem żadnej jego konkretnej propozycji jakiegoś rozwiązania, tylko same frazesy: zniszczyć, spalić, zaaresztować. Nie tylko zresztą w sprawie PZPN. Podobnie wypowiada się o panu prezydencie Kaczyńskim, o wszystkim. W taki sposób na pewno nie da się niczego sensownego zbudować.

- To jak Pan by walczył z korupcją w futbolu? Już raz Pan zresztą obiecywał - wspólnie z Michałem Listkiewiczem – że oczyści polską piłkę po prezesurze Mariana Dziurowicza. Listkiewicz był prezesem, Pan jego zastępcą. Udało się Wam?

-Byłem wiceprezesem od roku 1999 do 2001. Uważam, że to był najlepszy okres w całej historii naszej powojennej piłki. Zamiast krzyczeć "łapaj złodzieja", wprowadzaliśmy zmiany systemowe. Zmieniliśmy na przykład sposób rozgrywek w ekstraklasie wprowadzając dwie grupy. Nie po to, żeby było śmieszniej - jak nam zarzucano - ale po to, by więcej klubów przez cały sezon miało o co walczyć, żeby było mniej meczów o pietruszkę, które często bywały zaproszeniem do ustawiania wyników. Ten, kto dużo wcześniej wie, że już ani nie spadnie, ani nie ma szans na górną część tabeli, jest niepotrzebnie wystawiany na pokusę handlu punktami z tymi, którzy jeszcze o coś walczą. Zawieszaliśmy sędziów - tych, co w podejrzany sposób wypaczali swoimi decyzjami przebieg meczów i ich wynik. Wskazaliśmy kilka osób podejrzanych o ustawianie rezultatów spotkań. Pana nazywanego "Fryzjerem" uznaliśmy za persona non grata w związku.

- Skoro było tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? - zapytałby Kazimierz Górski.

- Wtedy zabrakło wsparcia ze strony prokuratury. Nie udało się wspólnie z wymiarem sprawiedliwości wypracować mechanizmów zapobiegających korupcji, zabezpieczających przed nią.Proszę sobie też przypomnieć, jaka była reakcja części dziennikarzy. Mówili: "tak nie można, trzeba najpierw udowodnić winę" - choć szwindel było czuć na kilometr. Ciekawe, że dziś ci sami dziennikarze bez żenady moralizują w różnych programach telewizyjnych.

- Proszę wymienić ich nazwiska.

- Nie chcę tego robić, wystarczy, że inni miotają oskarżeniami na prawo i lewo. Mnie polskie piekło nie interesuje. Wolę mówić o rozwiązaniach problemu niż o personaliach.

- Co zatem trzeba zrobić?

- Korupcja jest w Polsce głęboko zakorzeniona. Zresztą, to jeden z najstarszych problemów świata - obok prostytucji i szpiegostwa. W każdym kraju znajdzie się ktoś, kto zechce sprzedać albo kupić mecz. Jak chcemy z tym walczyć, skutecznie wykluczać takich ludzi z gry, to nie róbmy akcji pokazowych, cyrku, tylko wprowadzajmy krok po kroku zmiany, które przyniosą owoce za kilka lat. I niech każdy robi swoje. Wymiar sprawiedliwości niech rozstrzyga sprawy karne, a PZPN ma czuwać nad przestrzeganiem regulaminu związku. Trzeba jednak najpierw zrobić porządek z regulaminem, żeby wszystko było wreszcie jasne i przejrzyste. Teraz jest tak, że gdy pytam, jak konkretnie regulamin odnosi się do przypadków korupcji, ustawiania meczów albo jakie są okresy przedawnienia, to na każdym piętrze siedziby PZPN, od każdego prawnika, słyszę inną odpowiedź.

- Kibice chcą usłyszeć jedną odpowiedź: kiedy Polska przestanie być piłkarskim skansenem Europy, jedynym dużym krajem, który od kilkunastu lat nie może się doczekać drużyny w Lidze Mistrzów?

- My, Polacy, chętnie kogoś obrzucimy błotem, ale gorzej wychodzi nam znajdowanie wyjścia z sytuacji. Mamy więcej porażek niż zwycięstw, bo mamy za mało pokory i chęci do ciężkiej pracy. Trzeba więc pokonywać przeszkody mentalne. Brakuje nam pozytywnej zawziętości, chęci naprawiania się przez systematyczną pracę, a tylko ona prowadzi do rozwoju i sukcesów. Piłkę zmienimy wtedy, gdy wszyscy się zmienimy. Media też. Widzę, że we francuskich czy we włoskich mediach futbolem zajmuje się wielu starszych wiekiem dziennikarzy, którzy mają dużą wiedzę na ten temat i spore życiowe doświadczenie. A u nas są prawie sami młodzi ludzie, którzy myślą, że pióro to pistolet, a papier to naboje. Co to za debata, jeśli sprowadza się ona do dwóch słów: korupcja i mafia? A jak zamierzamy wszystko zaorać, to nie opowiadajmy ludziom bajek o szklanych stadionach, że będą przychodzić na nie dziesiątki tysięcy ludzi, całymi rodzinami. Bo kulturę piłkarską buduje się przez lata.

- Nietrudno usłyszeć opinię, że wojna rządu z PZPN najbardziej służy Pana kandydaturze. Czuje Pan na plecach poparcie rządu?

- Mam 52 lata, coś w życiu osiągnąłem, mam trochę wiedzy, doświadczenia. Myślę samodzielnie i jestem niezależny. Jeżeli takie lub inne okoliczności sprzyjają promowaniu mojej kandydatury, to nie mam zamiaru się martwić z tego powodu.

- Jako kandydat na prezesa PZPN ogłosił Pan 10-punktowy program. Który z nich jest najważniejszy - także na tle propozycji innych kandydatów?

- W tym całym zamieszaniu w ogóle już nie słychać, co kto proponuje. A uważam, że na ten temat powinna być publiczna, krytyczna dyskusja. Dlatego ogłosiłem swój program, ale nie słyszałem, by moi kontrkandydaci zrobili to samo. To do czego mam się odnieść? Jeden kandydat wręcz mówił, że nie ma głupich - nie będzie zdradzał swoich tajemnic.

- Grzegorz Lato.

- To Pan powiedział, ja nie chcę wymieniać nazwisk.

- Jakie będą Pana pierwsze decyzje - jeśli zostanie Pan wybrany?

- Nie widzę sensu, żeby o tym mówić. Ja nie chcę być prezesem medialnym, tylko realnym.

- Na to pytanie odpowiadał Grzegorz Lato czy Zbigniew Boniek?

- Zapraszam po wyborach. Jeśli zostanę wybrany, to już 5 minut później mogę na to pytanie odpowiedzieć.

Rozmawiał: Sylwester Urbanowicz


Czesław 27.10.2008 10:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 619528)
No ale nie znasz całej sprawy z PZPN. Otóż oni już się odwołali (bodaj w kwietniu br.) i przegrali. Teraz muszą płacić.

Zwracam honor.
Nie dotarło do mnie ze to był już wydany nakaz zapłaty.

wyar 27.10.2008 22:17

No to i ja cos wrzuce
http://www.sport.pl/pilka/1,65050,58...iu_ustawy.html
I retoryczne pytanie: jak czuja sie teraz Ci,ktorzy uwazali Drzymale za najwspanialszego prezesa w polskiej lidze w ostatnich latach ?
Co za syf...

AYALA 28.10.2008 10:03

Misiu kasa opowiada o swojej nocy w areszcie śledczym jak to nie mógł spac bo współosadzeni chrapali
http://www.weszlo.com/news/1573

droho 28.10.2008 14:09

http://ligoblog.blox.pl/2008/10/Oni-...zesa-PZPN.html

Zwróćcie uwagę na to kto reprezentuje naszych sąsiadów zza Błoń:

Cracovia Rafał Wysocki
Zbigniew Koźmiński




Z tego co mi wiadomo Koźmiński funkcji w klubie z Kałuży żadnej nie sprawuje. Czyżby Filipiak oddał głos delegata rzecznikowi PZPN w zamian za... No właśnie - za co?



michu-k 28.10.2008 14:21

Cytat:

Trenerzy (1)
Stefan Majewski
:shock:

2mln znaków.


szorstki 28.10.2008 14:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wyar (Post 620417)
I retoryczne pytanie: jak czuja sie teraz Ci,ktorzy uwazali Drzymale za najwspanialszego prezesa w polskiej lidze w ostatnich latach ?
Co za syf...

Pamiętam tą rundę wiosenną - po jesieni Dyskobolia miała chyba 4 pkt i wszyscy spisali ją już straty, a na wiosnę wygrała kolejno 11 meczy !
Zdaję się, że nawet na Reymonta wtedy wygrali, a przynajmniej był remis... ;/

spirit 30.10.2008 09:26

Myślałem, czy by nowego tematu nie założyć, w końcu mamy dzisiaj nie lada wydarzenie, ale po krótkim zastanowieniu doszedłem do wniosku, że ten temat pasuje jak ulał.

WYBORY W PZPN !! :D

Jak dla mnie zwycięstwo kogoś innego niż Lato będzie dużym zaskoczeniem. Wszystko zostanie po staremu. Co najwyżej, wzorem świętokrzyskiego oddziału PZPN, powstanie za 3 lata komisja, mająca powołać specjalną komisję ds. wszczęcia ogólnej debaty nad powołaniem specjalnej komórki mającej za cel zbudowanie boiska treningowego w Kozich Ząbkach.

sandomingo 30.10.2008 09:40

Tak, zwycięstwo Laty jest najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.
Czy dobrym dla polskiej piłki - wydaje się że niewiele się zmieni, niemniej czas pokaże.

Jeśli jednak chodzi o osobę samego Laty to słuchając jego wypowiedzi dochodzę do wniosku, że powinny być jednak jakieś ograniczenia w sprawowaniu ważnych, publicznych funkcji ze względu na kryterium inteligencji.
Nikt mu nie zabierze, że był jednym z najlepszych polskich piłkarzy w historii niemniej bystrzak to z niego nie jest.
Pamiętam fragment jednej z ostatnich wypowiedzi: "rozmowy z Ekstraklasą S.A powinny być...mmmm...obopólne" :)
Ale to oczywiście sprawia, że jest idealnym kandydatem do sterowania z drugiego szeregu i pewnie o to chodzi.
Ponoć też współpracuje już z Tymochowiczem, także pewnie wkrótce będzie pięknie opalony.

Snakes 30.10.2008 10:08

Cala czwroka to "jedno i to samo".Wszyscy umoczeni ,wszyscy nie majacy pojecia o nowoczesnej pilce.Boniek taki niby nowoczesniejszy a wały z Widzewem sam robił .Wyobrazacie sobie Late ktory reformuje system szkolenia mlodziezy w Polsce,szkoli sedziow i daje kase na edukowanie mlodych trenerow?:lol:

Marszałek 30.10.2008 11:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Snakes (Post 621475)
Cala czwroka to "jedno i to samo".Wszyscy umoczeni ,wszyscy nie majacy pojecia o nowoczesnej pilce.Boniek taki niby nowoczesniejszy a wały z Widzewem sam robił .Wyobrazacie sobie Late ktory reformuje system szkolenia mlodziezy w Polsce,szkoli sedziow i daje kase na edukowanie mlodych trenerow?:lol:

Otóż to. Czym tu się podniecać przecież to tylko zmiana pudru, zgnilizna jest i była cały czas taka sama. Wogóle czym tutaj się przejmować. Powiem Wam ,ze za rok będą rozmawiać z Lato, a ten chłopiec ze wsi będzie opowiadał jak to dużo zrobił przez ten rok, ale tego nie widać. Poza tym ludzie nie oszukujmy się, aby podjąć jakiekolwiek dziania i zmiany należy być mocnym mentalnie, przygotowanym merytorycznie i mieć charyzmę ,aby uderzyć w pewne grupy interesów. Tutaj żadnej zmiany nie będzie, bo być nie może.

1q2 30.10.2008 14:31

Lato wygra i to jak dla mnie najgorszy wybor.
Jedyna osoba ktora przynajmniej w niewielkim stopniu rokowla by nadzieje to Boniek - szans nie ma.Mam tylko nadzieje ze nie bedzie firmowal Laty jako v prezes.
Grubas bylby idealny o czym pisalem wczesniej ale wyglada na to ze jednak nie zdecyduja sie na to.


A Lato?To tak jakby zamiast jednego Kaczora, prezydentem zostal drugi albo zamiast Tuska premierem zostal Schetyna

Kocur 30.10.2008 14:58

Równie dobrze mogliby prowadzić reportaż z wyborów do Kamorry w Neapolu ...

Chociaż nie wiadomo gdzie jest większa skala przestępstw i przekrętów ...

7 kotów 30.10.2008 17:15

Szkoda ze nikt bomby nie podlozyl pod ten budynek w ktorym odbywa sie zjazd.
Poplakalyby gazety, onet by si wyswietlal na czarno, bylby z tydzien zaloby narodowej, ale przynjmnjiej bysmy sie od tych s****ysynow raz na zawsze uwolnili.

Nehiar 30.10.2008 17:16

Lato wygrał i nie zmieni się nic :)

e 30.10.2008 17:16

eee
wolalbym mniejsze zlo, czyli Bonka.
Ciekawe czy pocisnie w kibicow jeszcze gorzej anizeli Listek.

JackDaniels 30.10.2008 17:21

extra i znowu to samo przeciez to jest ustawione. 57 glosow dostał i wlasnie tyle potrzebowal aby wygrac w 1 turze !

andalemono 30.10.2008 17:21

Raz sierpem raz młotem czerwoną hołote... maja tupet sqrwysyny ['].

firstborn 30.10.2008 17:43

szmate zastąpiła szmata. tyle w temacie. a na trybunach dalej bedziemy spiewac pzpn pzpn jebac jebac pzpn.

krasny 30.10.2008 17:59

Kto liczył na zmiany na lepsze, jak ja, ten sie grubo przeliczył!

Zreszta wypowiedzi o nowym prezesie i całym PZPN idealnie pasuja do tego tematu!

szczebrzeszcz 30.10.2008 18:03

Boniek nie chce być vice... tym lepiej dla niego

kohprzem'68 30.10.2008 18:14

Lato wymienił grono piłkarskich klubów które nie poparły nawet rekomendacji jego osoby na kandydata szefa PZPN min . Wisłę oraz obydwa łódzkie kluby .
Podsumowując rodzina krzywdy nie dała sobie zrobić stare dziady spały czytały prasę i żarły od południa do końca wyborów .

szczebrzeszcz 30.10.2008 18:23

gdzie ten news?
ŁKS poparł Kręcinę?
obczajcie to:
http://michalpol.blox.pl/2008/10/Sur...a-szeregi.html

Cytat:

Nie mieliśmy wątpliwości, że Surkis mówi Listkiewiczem, powoływał się zresztą co i rusz na wielką przyjaźń. Apel Ukraińca może jednak przynieść odwrotny skutek. Beton tylko zwarł szeregi, czego dowodem było karne głosowanie przeciwko właścicielowi Widzewa Sylwestrowi Cackowi, a za utrzymaniem mandatu Zbigniewa Koźmińskiego, który jest delegatem Cracovii wbrew władzom tego klubu...

1 głos nieważny... ciekawe czyj?

piotr 0704 dortmund 30.10.2008 19:21

Late od Listkiewicza rozni tylko brak kontaktow w Europie . No i Lato nie zna zadnego jezyka obcego.

Ale za to jaki z niego zdrowy BETON...

Nadal jestesmy w glebokiej d..ie. "Wszystko i nic ulegnie zmianie - zmieni sie wszystko i nic."

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 7 kotów (Post 621597)
Szkoda ze nikt bomby nie podlozyl pod ten budynek w ktorym odbywa sie zjazd.
Poplakalyby gazety, onet by si wyswietlal na czarno, bylby z tydzien zaloby narodowej, ale przynjmnjiej bysmy sie od tych s****ysynow raz na zawsze uwolnili.

Oprocz obslugi i dziennikarzy nie zginal by zaden uczciwy czlowiek...

darotsok73 30.10.2008 19:39

Jedyny realny kandydat to Boniek, reszta to zwykła betonowa banda, nic się nie zmieni bo nie miało prawa.
Lato jest klakierem na sznurku Engela i obstawiam że "Benhauer" też szybciutko poleci.
Jako

kalashnikov2 30.10.2008 19:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez piotr 0704 dortmund (Post 621657)


Oprocz obslugi i dziennikarzy nie zginal by zaden uczciwy czlowiek...

Oprócz obsługi.


Lato różni się od Listkiewicza tym, że nie zna języków obcych. I należał do SLD.

darotsok73 30.10.2008 19:44

Jako działacz ,senator(SLD) i dyrektor Amiki Lato nie zrobił NIC ,zawsze był tylko figurantem i karierowiczem.Nie spodziewam sie po nim żadnych normalnych czy rewolucyjnych zmian. Fatalny wybór!
J...,j.....PZPN dalej obowiązuje.

7 kotów 30.10.2008 20:05

Betafence prezesem.
Lato jest gamoniem, wiec przynajmniej bedzie smiesznie.

Aro1234 30.10.2008 20:34

Cóż, po prostu szkoda. :( Boniek miał pomysł na uzdrowienie tego, ale niestety, znów zadziałały obawy przed utratą pensyjek ... :( żal żal żal...

KOMUNIZM W POLSCE NIGDY NIE UPADNIE...

e 30.10.2008 20:43

http://pl.youtube.com/watch?v=9dm_jJFHH4Y

tommiyacht 30.10.2008 20:44

do obecnej sytuacji pasuje fraza ze slowami "deszcz" i "rynna"


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:12.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl