Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   8. kolejka, Miedź Legnica - Wisła Kraków, 29 sierpnia 2025, 20:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11133)

Drozd 31.08.2025 19:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cymes (Post 1653219)
Nie. Nic takiego nie sugeruję. Intensywność mierzy się między innymi właśnie PPDA. Czyli wskaźnikiem po ilu podaniach przeciwnika próbujesz przerwać jego akcję. To szacuje intensywność, a nie kilometry same w sobie. To znaczy możesz dużo biegać, ale niekoniecznie nazwiesz to intensywną grą. Nasza gra jest dużo bardziej interwałowa. No i w tej pogodzie udławiliśmy się tymi interwałami bardzo szybko. Tak jak w pierwszym poście napisał Patryko - Miedź zagrała bardziej ekonomicznie, co niekoniecznie oznacza, że biegała mniej.

.

PPDA To nie wyznacznik intensywności tylko sposobu gry. Jeżeli czekasz na przeciwnika we własnym polu karnym to masz gdzieś ile podań wymieni on między obrońcami. Chodzi o to żeby nie przeszły podania do przodu i aby tak się stało trzeba się porządnie nabiegać i wcale nie mniej intensywnie jak przy próbie pressingu. Faktycznie rytm biegu ma mniejszą amplitudę ale każdy wie że bieganie bez piłki jest dużo bardziej męczące, a tego po zawodnikach miedzi widać nie było. Znaczy w porównaniu do naszych, bo pod koniec meczu ledwo chodzili. Miedź zagrała jak zwykle, a my sami się załatwiliśmy. Intensywnie biegaliśmy w pressingu a po przechwycie marnowaliśmy wszystko wycofując piłkę do tyłu. Czysta głupota powtarzana przez cały mecz.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cymes (Post 1653219)
Serio ktoś wierzy, że Julisz zapomniał (zresztą nie tylko Juliusz) jak bez pressu zagrać prostą piłkę do również niepressowanego zawodnika, bo Jop źle rozczytał taktycznie Miedź? Dejta spokój ludziska.

Albo Leliweld że trzeba wyjąć do strzelającego zamiast zostawiać mu otwartą drogę, albo Kutwa że nie zostawia się samego przeciwnika w polu karnym kiedy już się przy nim stoi.

W tym meczu było wiele zachowań kuriozalnych, tak ze strony piłkarzy jaki trenera.

Jaroo1 31.08.2025 19:35

Drozd było tyle kuriozalnych zachowań bo mecz został sprzedany. Czemu tego wprost nie napiszesz skoro wiesz i czujesz, że tak było. Przecież drużyna która średnio strzela 5 goli i wygrywa 6 meczów pod rząd to jest niemożliwe żeby nagle przetrwać, nie strzelić nic i akcji nie zrobić niemal żadnej. Prawda? Napisz to bo już nie możesz wytrzymać

Drozd 31.08.2025 19:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1653224)
Drozd było tyle kuriozalnych zachowań bo mecz został sprzedany. Czemu tego wprost nie napiszesz skoro wiesz i czujesz, że tak było. Przecież drużyna która średnio strzela 5 goli i wygrywa 6 meczów pod rząd to jest niemożliwe żeby nagle przetrwać, nie strzelić nic i akcji nie zrobić niemal żadnej. Prawda? Napisz to bo już nie możesz wytrzymać

Ale komu sprzedany?

wolfy 31.08.2025 20:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Smuga (Post 1653204)
Serio ktoś wierzy, że przegraliśmy przez pogodę? Trochę to przypomina tłumaczenia śp. Smudy po meczu z Grekami na Euro 2012. Dejta spokój, ludziska.

Jeśli jest się dobrze przygotowanym do meczu, to nie zwali nikogo z nóg rekordowo niska temperatura ani afrykański upał. My w spotkaniu z Miedzią zwyczajnie daliśmy dupy taktycznie, a ktoś w sztabie nie przyłożył się należy do analizy tego zespołu. Do tego doszły ewidentne błędy Jopa i w efekcie na konto wpadła pierwsza porażka.

Bo my zawsze gramy swoje, bez względu na to czy wychodzi i ma sens taka taktyka.

Nie pierwszy raz Miedź wydymała Jopa w ten sam sposób. I obawiam się że nie ostatni...

W ogóle sytuacja: zawodnik Miedzi niepilnowany na 20-tym metrze, strzela na bramkę, bramkarz w malinach - ktoś coś kojarzy? Zdarzyło się to już w kiedyś?

Tyle że tym razem spokojnie mogło być cztery, pięć do zera.

Smuga 31.08.2025 21:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cymes
Serio ktoś wierzy, że Julisz zapomniał (zresztą nie tylko Juliusz) jak bez pressu zagrać prostą piłkę do również niepressowanego zawodnika, bo Jop źle rozczytał taktycznie Miedź? Dejta spokój ludziska.

Znaczy co, to wszystko dzieło tego, że planeta zapłonęła w Legnicy, a nasi piłkarze to żółtodzioby, które nie mają wyuczonej cechy zmiennocieplności, choć od tylu lat grają na szczeblu centralnym? :>

Raczej wychodzi na to, że jesteśmy po prostu kolejny z rzędu sezon do bólu przewidywalni, a każdy w miarę ogarnięty trener w mig znajduje sposób na zneutralizowanie naszych ofensywnych atutów. I żeby nie było, nie jest to tylko przytyk w stronę Jopa, ale też Moskala czy Sobolewskiego. Żaden z nich nie potrafił przez tyle lat wpoić piłkarzom, że trzeba być elastycznym, bo jedna taktyka, zwłaszcza na poziomie I ligi, oznacza bolesne gongi.

willow 31.08.2025 21:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Smuga (Post 1653229)
Znaczy co, to wszystko dzieło tego, że planeta zapłonęła w Legnicy, a nasi piłkarze to żółtodzioby, które nie mają wyuczonej cechy zmiennocieplności, choć od tylu lat grają na szczeblu centralnym? :>

Raczej wychodzi na to, że jesteśmy po prostu kolejny z rzędu sezon do bólu przewidywalni, a każdy w miarę ogarnięty trener w mig znajduje sposób na zneutralizowanie naszych ofensywnych atutów. I żeby nie było, nie jest to tylko przytyk w stronę Jopa, ale też Moskala czy Sobolewskiego. Żaden z nich nie potrafił przez tyle lat wpoić piłkarzom, że trzeba być elastycznym, bo jedna taktyka, zwłaszcza na poziomie I ligi, oznacza bolesne gongi.

No właśnie ja tego kompletnie nie rozumiem. Nie robię z siebie eksperta, nie znam się jakoś wybitnie na futbolu, ale kopałem kiedyś w gałę w Zwierzynieckim i nawet nasz średnio inteligentny trener alkoholik wpajał nam (jak akurat był trzeźwy), że taktykę dostosowuje się do przeciwnika. Tymczasem jak słyszę wywody naszych szkoleniowców, że "my zawsze gramy swoje", "my patrzymy na siebie a nie na przeciwnika", to ręce mi opadają... jeśli do ch....a pana widzę, że założenia przedmeczowe idą psu na budę, bo drużyna przeciwna postawiła autobus, to zmieniam taktykę, bo do cholery taktyka z definicji to coś, co jest zmienne i dostosowuje się ją do tego, jak gra przeciwnik. Noż do cholery, średnio ogarnięty adept futbolu to rozumie. Nie pojmuję podejścia Jopa, ale żeby być obiektywnym, nie tylko jego, bo nasi poprzednicy pierd....li te same farmazony. Nie wiem, nie znam się, nie wypowiadam ...

leszekpw 31.08.2025 21:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 1653231)
No właśnie ja tego kompletnie nie rozumiem. Nie robię z siebie eksperta, nie znam się jakoś wybitnie na futbolu, ale kopałem kiedyś w gałę w Zwierzynieckim i nawet nasz średnio inteligentny trener alkoholik wpajał nam (jak akurat był trzeźwy), że taktykę dostosowuje się do przeciwnika. Tymczasem jak słyszę wywody naszych szkoleniowców, że "my zawsze gramy swoje", "my patrzymy na siebie a nie na przeciwnika", to ręce mi opadają... jeśli do ch....a pana widzę, że założenia przedmeczowe idą psu na budę, bo drużyna przeciwna postawiła autobus, to zmieniam taktykę, bo do cholery taktyka z definicji to coś, co jest zmienne i dostosowuje się ją do tego, jak gra przeciwnik. Noż do cholery, średnio ogarnięty adept futbolu to rozumie. Nie pojmuję podejścia Jopa, ale żeby być obiektywnym, nie tylko jego, bo nasi poprzednicy pierd....li te same farmazony. Nie wiem, nie znam się, nie wypowiadam ...

Tak czerstwo wygląda własnie Jopizna i PMS.

willow 31.08.2025 22:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez leszekpw (Post 1653233)
Tak czerstwo wygląda własnie Jopizna i PMS.

To nie był przytyk tylko do PMS bo przypomnę, że Gula czy Rude mieli dokładnie takie samo podejście.

sl@y 31.08.2025 22:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez leszekpw (Post 1653233)
Tak czerstwo wygląda własnie Jopizna i PMS.

Teraz toś się qrwa skompromitowoł

leszekpw 31.08.2025 22:24

Oceniam to co jest teraz. Jopizna jest bardzo czerstwa taktycznie. To samo było u Sobolenki czy Kazia "nie wiem co zrobić" Moskala.

Cymes 31.08.2025 22:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Smuga (Post 1653229)
Znaczy co, to wszystko dzieło tego, że planeta zapłonęła w Legnicy, a nasi piłkarze to żółtodzioby, które nie mają wyuczonej cechy zmiennocieplności, choć od tylu lat grają na szczeblu centralnym? :>

Raczej wychodzi na to, że jesteśmy po prostu kolejny z rzędu sezon do bólu przewidywalni, a każdy w miarę ogarnięty trener w mig znajduje sposób na zneutralizowanie naszych ofensywnych atutów. I żeby nie było, nie jest to tylko przytyk w stronę Jopa, ale też Moskala czy Sobolewskiego. Żaden z nich nie potrafił przez tyle lat wpoić piłkarzom, że trzeba być elastycznym, bo jedna taktyka, zwłaszcza na poziomie I ligi, oznacza bolesne gongi.

Czyli przegraliśmy, bo Jop na przedmeczowej odprawie kazał Julkowi przeciwko Miedzi krzywo kopać piłkę. No dobra, jest to jakieś wytłumaczenie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 1653231)
No właśnie ja tego kompletnie nie rozumiem. Nie robię z siebie eksperta, nie znam się jakoś wybitnie na futbolu, ale kopałem kiedyś w gałę w Zwierzynieckim i nawet nasz średnio inteligentny trener alkoholik wpajał nam (jak akurat był trzeźwy), że taktykę dostosowuje się do przeciwnika. Tymczasem jak słyszę wywody naszych szkoleniowców, że "my zawsze gramy swoje", "my patrzymy na siebie a nie na przeciwnika", to ręce mi opadają... jeśli do ch....a pana widzę, że założenia przedmeczowe idą psu na budę, bo drużyna przeciwna postawiła autobus, to zmieniam taktykę, bo do cholery taktyka z definicji to coś, co jest zmienne i dostosowuje się ją do tego, jak gra przeciwnik. Noż do cholery, średnio ogarnięty adept futbolu to rozumie. Nie pojmuję podejścia Jopa, ale żeby być obiektywnym, nie tylko jego, bo nasi poprzednicy pierd....li te same farmazony. Nie wiem, nie znam się, nie wypowiadam ...

I? Bo trochę tak powiedziałeś A, ale zabrakło B w postaci jakieś konkluzji. Trochę już na ten temat dyskutowaliśmy. Może w trochę innym kontekście, ale...Trener alkoholik ze Zwierzynieckiego to tylko jedno oblicze futbolu. Drugie jest takie, że każda dłuższa/krótsza dominacja w futbolu - krajowa, kontynentalna czy światowa - brała się z tego, że drużyna grała 'swoje'. Barca grała swoje. ManU grał swoje. Real grał swoje. Wisła Cupiała też grała swoje. A czy to jest czas, miejsce i okoliczności do budowania klubu/drużyny, która ma mieć w Polsce 'swoją' erę? Od trzech lat ktoś w tym klubie uważa, że najwyraźniej tak. Co więcej, niektóre jego wypowiedzi sugerują, że nic innego zwyczajnie go nie interesuje, a jak wam się nie podoba to idźcie sobie kibicować gdzie indziej. Natomiast my od trzech lat mamy tutaj co do tego wątpliwości. Jednym słowem ameryki nie odkryłeś. Jesteś co najwyżej na etapie Sobolewskiego, kiedy w większości uważaliśmy, że to wizja trenera. Tymczasem pomyliłeś gabinety. Zapraszam piętro wyżej, w kantorku trenera nic nie załatwisz. Ja osobiście przy 6-0-1 mimo wszystko na chwilę dam sobie na wstrzymanie.

AgresywnyChomik 01.09.2025 05:10

Prawda jest taka że Wisła vs autobus 0:1 w tym sezonie. Nie zmieni tego żadne zaklinanie rzeczywistości że np.: miejscowy szaman wytańczył taką a.nie inna pogodę.
Nie było w tym meczu szybko (przez nas) strzelonej bramki, a we wszystkich poprzednich meczach przynajmniej raz trafialiśmy w pierwszych 30 minutach. Nie było zagrożenia po SFG.
Dostaliśmy 2 bramki po szybkich atakach przeciwnika, strzale z 20 metra - to samo co w zeszłym roku.
Wisła jest ciagle banalna do rozpracowania, trzeba zagrac to co Miedź plus to co grala Pogoń - dośrodkowania na 5-6 metr i leżymy.

To są straszne braki w grze obronnej od paru lat. Wyglądalo że to się zmieniło ale tylko dlatego że ZADNA drużyna aż do Miedzi nie zagrała z nami defensywnie.
Teraz autobusy powrócą i będzie można nas oceniać po kilku następnych meczach.
Moim zdaniem w sezonie znowu wyjdzie brak wysokiego kółka z przodu, który właśnie w takim meczu jak w Legnicy coś by tam w polu karnym wygrał.

krysztal 01.09.2025 07:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AgresywnyChomik (Post 1653238)
Prawda jest taka że Wisła vs autobus 0:1 w tym sezonie. Nie zmieni tego żadne zaklinanie rzeczywistości że np.: miejscowy szaman wytańczył taką a.nie inna pogodę.
Nie było w tym meczu szybko (przez nas) strzelonej bramki, a we wszystkich poprzednich meczach przynajmniej raz trafialiśmy w pierwszych 30 minutach. Nie było zagrożenia po SFG.
Dostaliśmy 2 bramki po szybkich atakach przeciwnika, strzale z 20 metra - to samo co w zeszłym roku.
Wisła jest ciagle banalna do rozpracowania, trzeba zagrac to co Miedź plus to co grala Pogoń - dośrodkowania na 5-6 metr i leżymy.

To są straszne braki w grze obronnej od paru lat. Wyglądalo że to się zmieniło ale tylko dlatego że ZADNA drużyna aż do Miedzi nie zagrała z nami defensywnie.
Teraz autobusy powrócą i będzie można nas oceniać po kilku następnych meczach.
Moim zdaniem w sezonie znowu wyjdzie brak wysokiego kółka z przodu, który właśnie w takim meczu jak w Legnicy coś by tam w polu karnym wygrał.

No dobra tylko ile drużyn jest w stanie zagrać przeciwko nam tak konsekwentnie jak Miedż której wyraznie siedzimy?Patrząc na poprzedni sezon Jopa to z tych drużyn które obecnie grają w lidze może Polonia W.
Dodatkowo musi się jeszcze z taką konsekwentną grą zbiec nasza słabsza dyspozycja.Ja bym specjalnie nie panikował bo przed startem sezonu 12-14 punktów w pierwszych 7 kolejkach brałbym w ciemno.

Patryko 01.09.2025 07:23

Pozostaje pytanie ile jest tych jakościowych autobusów. Nie wystarczy stać na 20-30 metrze i wykopywać piłkę na szybkiego napastnika.

Niedźwiedź ładnie poukładał Miedź w defensywie, każdy wiedział co ma robić, do tego zagrali z dużym zaangażowaniem. Natomiast gdyby Kuziemce wyszedł strzał na początku meczu, to cały jego misterny plan poszedłby do kosza.

Jaroo1 01.09.2025 08:19

Żeby awansować w teorii potrzeb 50 pkt czyli na 27 meczów można wygrać 15, zrealizować 5 i przegrać 7. Jop takie średnie póki co robi z palcem w dupie. Żadne autobusy go w tamtym sezonie nie zatrzymywały jakoś cyklicznie. Nie miał takiej serii niemocy jak Sobol, Rude czy Moskal.
Tutaj już ojkofoby po pierwszej porażce zaczynają kręcić aferę, że nagle Jopa zamurują autobusy w co drugim meczu.

Jaja się odwalają na tym forum jak s....ysyn.

Karherop 01.09.2025 08:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AgresywnyChomik (Post 1653238)
Prawda jest taka że Wisła vs autobus 0:1 w tym sezonie. Nie zmieni tego żadne zaklinanie rzeczywistości że np.: miejscowy szaman wytańczył taką a.nie inna pogodę.
Nie było w tym meczu szybko (przez nas) strzelonej bramki, a we wszystkich poprzednich meczach przynajmniej raz trafialiśmy w pierwszych 30 minutach. Nie było zagrożenia po SFG.
Dostaliśmy 2 bramki po szybkich atakach przeciwnika, strzale z 20 metra - to samo co w zeszłym roku.
Wisła jest ciagle banalna do rozpracowania, trzeba zagrac to co Miedź plus to co grala Pogoń - dośrodkowania na 5-6 metr i leżymy.

To są straszne braki w grze obronnej od paru lat. Wyglądalo że to się zmieniło ale tylko dlatego że ZADNA drużyna aż do Miedzi nie zagrała z nami defensywnie.
Teraz autobusy powrócą i będzie można nas oceniać po kilku następnych meczach.
Moim zdaniem w sezonie znowu wyjdzie brak wysokiego kółka z przodu, który właśnie w takim meczu jak w Legnicy coś by tam w polu karnym wygrał.

Nie sadzisz że właśnie to że nie strzelilismy na początku bramki dało obraz ze Miedz jest najbardziej skoszarowanym zespolem z dotychczasowych? To wynikało z przebiegu spotkania, co zreszta sam na poczatku napisales.

Nikt mi nie powie że Znicz nie wyszedł z nami tak samo gleboko ustawiony. Po prostu szybko musieli zmienic plan.

Kwestia różnic w umiejętnościach (na korzyść Miedzi) i nasz gorszy dzien.

Dodatkowo obie bramki padły po fatalnych kontrach (kazda mozna bylo przerwać 3 razy). Przynajmniej wiadomo nad czym trzeba pracować.

Wisla Jopa potrafi grac w tej lidze. Dodatkowo Jop ma wystarczająco jakości na ławce by dać tez bodziec dla samego wyjściowego skladu i tym również zaskakiwac przeciwnika.

Bicie na alarm powinno się zacząć jesli takie mecze jak z Miedzia będą sie zdarzac 2 tygodnie pod rząd.

To że stracimy punkty w tej lidze minimum 10 razy to wiadomo. Najważniejsze to próbować z tego wyciągać chociaz remisy.

Taki Slask i Polonia B juz stracil punkty 4 razy. Wieczysta 3. Reszta zespołów 5 razy i wiecej a u nas bicie na alarm i ataki w trenera po 1 porażce. Cóż.

Ogryzek 01.09.2025 08:34

Oczywiście boli porazka, ale kiedyś to musiało nastapić. Teraz chwila oddechu i z Odrą walka o 3 punkty.

Takie porazki są niejako wpisane - nie ma takich zespołów które by wszystko wygrywały, wazne żebyśmy my dale punktowali.

Karherop 01.09.2025 08:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1653240)
Pozostaje pytanie ile jest tych jakościowych autobusów. Nie wystarczy stać na 20-30 metrze i wykopywać piłkę na szybkiego napastnika.

Niedźwiedź ładnie poukładał Miedź w defensywie, każdy wiedział co ma robić, do tego zagrali z dużym zaangażowaniem. Natomiast gdyby Kuziemce wyszedł strzał na początku meczu, to cały jego misterny plan poszedłby do kosza.

Miedź jakością indywidualna (szczegolnie gdy nie jest wymagana finezyjna gra pozycyjna, a jedyne trzymanie pozycji, przesuwanie i szybkie kontry) jest spokoinie w 5-6 najlepszych zespolow ligi. Obecna czolowka chcac grac mocno pro-aktywnie traci wiele bramek.

Na dzis najlepiej trzyma defensywe Pogon Siedlce, Chrobry i Puszcza. Z nimi akurat gramy prawie 2 miesiące wiec ich forma tez sie może zmienić do tego czasu.

adam_09 01.09.2025 10:03

A może myśl była zupełnie inna. Czyli wychodzimy na galowo, gramy swoje i udawadniamy reszcie ligi, że nie ma sensu ustawiać się przeciwko nam nisko bo i tak sobie z tym poradzimy i rozniesiemy oponenta. Wtedy cała liga posrana bo będą wiedzieć, że niezależnie czy zagrają wysoko, średnio czy nisko to efekt ten sam i już w szatni będziemy mieli handicap. Przeceniliśmy niestety swoje umiejętności i zdolności.

krysztal 01.09.2025 10:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez adam_09 (Post 1653249)
A może myśl była zupełnie inna. Czyli wychodzimy na galowo, gramy swoje i udawadniamy reszcie ligi, że nie ma sensu ustawiać się przeciwko nam nisko bo i tak sobie z tym poradzimy i rozniesiemy oponenta. Wtedy cała liga posrana bo będą wiedzieć, że niezależnie czy zagrają wysoko, średnio czy nisko to efekt ten sam i już w szatni będziemy mieli handicap. Przeceniliśmy niestety swoje umiejętności i zdolności.

Myślę dokładnie tak samo.Niestety to błąd Jopa (a może i nie Jopa tylko odgórnie narzuconego modelu gry) i w tamtym sezonie już się na tym przejechał.Tylko myślę że drużyn które tak skutecznie będą się w stanie zaryglować jest w tej lidze może ze trzy a do tego trzeba jeszcze mieć czym kontrować.

stary dziad 01.09.2025 10:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1653224)
Drozd było tyle kuriozalnych zachowań bo mecz został sprzedany. Czemu tego wprost nie napiszesz skoro wiesz i czujesz, że tak było.

Tak, sprzedany mecz jest jedną z teorii na wytłumaczenie porażki.

Oprócz tego, alternatywnie trzeba przyjąć iż porażka jest powiązana ze wzrostem wartości "wskaźnika Królewskiego".

Karherop 01.09.2025 10:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez adam_09 (Post 1653249)
A może myśl była zupełnie inna. Czyli wychodzimy na galowo, gramy swoje i udawadniamy reszcie ligi, że nie ma sensu ustawiać się przeciwko nam nisko bo i tak sobie z tym poradzimy i rozniesiemy oponenta. Wtedy cała liga posrana bo będą wiedzieć, że niezależnie czy zagrają wysoko, średnio czy nisko to efekt ten sam i już w szatni będziemy mieli handicap. Przeceniliśmy niestety swoje umiejętności i zdolności.

Nikt nie trzyma gardy caly czas na dystansie 34 kolejek. To przychodzi mimowolnie, nawet jesli w szatni przez wszystkie przypadki odmienia sie slowo "pokora" to potem jeden z drugim pilkarzem wchodza w internet i czytaja o tym jak Wisła demoluje i zjada ta lige.

I nawet to lekceważenie ujdzie w tlumie jak będzie pomiedzy seriami 4-5 wygranych z rzedu.

O ile tu lekceważenie bylo powodem porazki, bo ogółem sądzę że przeważyły inne powody.

MaLk 01.09.2025 12:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1653243)
Oczywiście boli porazka, ale kiedyś to musiało nastapić. Teraz chwila oddechu i z Odrą walka o 3 punkty.

Takie porazki są niejako wpisane - nie ma takich zespołów które by wszystko wygrywały, wazne żebyśmy my dale punktowali.

Ciekawszy jest efekt marketingowy.

Zauważyliście, jak od porażki spowolniła sprzedaż biletów na Odrę?

Łaska kibica na pstrym koniu jeździ.

Arked 01.09.2025 12:25

Entuzjazm siada. Nikt nie chce cierpieć w wolnym czasie. Taka kolej rzeczy. Piłka nożna dla mas ma być rozrywką i przyjemnością. Zresztą, dlatego liczą się nie tylko zwycięstwa, ale też styl i duża ilość strzelanych bramek. Raków Papszuna np. nie porywa tłumów.

MaLk 01.09.2025 12:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arked (Post 1653259)
Entuzjazm siada. Nikt nie chce cierpieć w wolnym czasie. Taka kolej rzeczy. Piłka nożna dla mas ma być rozrywką i przyjemnością. Zresztą, dlatego liczą się nie tylko zwycięstwa, ale też styl i duża ilość strzelanych bramek. Raków Papszuna np. nie porywa tłumów.

Ale kurczę, tutaj różnica jest ogromna. Przed rozpoczęciem meczu prawie 25 tys. sprzedanych biletów i kolejne miejsca znikające prawie w oczach, na dwa tygodnie przed imprezą.

Po wtopie - zeszło ledwie kilkaset biletów w ciągu kilku dni, sprzedaż praktycznie stanęła.

Jeden mecz...

Patryko 01.09.2025 12:40

Licznik spokojnie dobije do 30k.

Odra to mimo wszystko nie jest Śląsk Wrocław.

MaLk 01.09.2025 12:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1653262)
Licznik spokojnie dobije do 30k.

Odra to mimo wszystko nie jest Śląsk Wrocław.

Prędzej czy później pewnie tak, do meczu jeszcze daleko, ale pytanie brzmi co by było, gdyby nie sprzedano wcześniej tylu biletów.

W każdym razie - sygnał ostrzegawczy dla prezesa całkiem wyraźny.

adam_09 01.09.2025 12:46

Wiesz... rozpoczyna się rok szkolny, długi czas oczekiwania do meczu a po drodze reprezentacja. Myślę, że ludzie badają swój kalendarz. Nie mniej jednak i tak >30k się spodziewam.

MaLk 01.09.2025 12:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez adam_09 (Post 1653264)
Wiesz... rozpoczyna się rok szkolny, długi czas oczekiwania do meczu a po drodze reprezentacja. Myślę, że ludzie badają swój kalendarz. Nie mniej jednak i tak >30k się spodziewam.

W sensie do rozpoczęcia meczu w piątek nie badali, a po jego zakończeniu nagle zaczęli badać kalendarz?

No, można i tak zinterpretować tę dziwną koincydencję ;)

stary dziad 01.09.2025 13:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arked (Post 1653259)
Nikt nie chce cierpieć w wolnym czasie. Taka kolej rzeczy. Piłka nożna dla mas ma być rozrywką i przyjemnością.

O to to to...
Przynajmniej dla "niedzielnego" kibica :-D

Ogryzek 01.09.2025 16:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1653258)
Ciekawszy jest efekt marketingowy.

Zauważyliście, jak od porażki spowolniła sprzedaż biletów na Odrę?

Łaska kibica na pstrym koniu jeździ.

Jak widać taka prawda... co poradzić jak mówią medrcy.

FraMat 01.09.2025 16:24

Wytłumaczenie porażki jest proste.
Dziwne, że nikt z was mnie o to nie zapytał.

Od początku sezonu każdy mecz toczył się w czasie kiedy byłem w samolocie (taka praca).
Ewentualnie widziałem kawałek, a potem jazda na lotnisko.

W piątek, po raz pierwszy od początku tej rundy byłem w domu, widziałem cały mecz w TV.
Ot, klątwa....

Możecie po mnie jechać, ewentualnie składać się dla mnie choćby na Ryanaira.

Ogryzek 02.09.2025 08:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1653271)
Wytłumaczenie porażki jest proste.
Dziwne, że nikt z was mnie o to nie zapytał.

Od początku sezonu każdy mecz toczył się w czasie kiedy byłem w samolocie (taka praca).
Ewentualnie widziałem kawałek, a potem jazda na lotnisko.

W piątek, po raz pierwszy od początku tej rundy byłem w domu, widziałem cały mecz w TV.
Ot, klątwa....

Możecie po mnie jechać, ewentualnie składać się dla mnie choćby na Ryanaira.

Sugerujesz zebyśmy się przed meczem składali na bilet lotniczy dla Ciebie? :D

adam_09 02.09.2025 09:08

W ramach optymalizacji to wystarczy bilet na trasę Kraków - Gdańsk trwający 45 minut. W tym czasie niech chłopaki ustawią przeciwnika a my się nie nadwyrężymy budżetowo :)

Arked 02.09.2025 09:59

Ewentualnie wystrzelić FraMata w kosmos do końca sezonu albo dłużej :-P

WildDog 02.09.2025 10:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1653269)
Jak widać taka prawda... co poradzić jak mówią medrcy.

Bilety juz wyhamowaly (ich sprzedaz) w czwartek dlugo przed meczem, aczkolwiek wygrana pewno spowodowalaby wyprzedanie tej reszty okolo 3,8K biletow w wolnej sprzedazy......I tak bedzie komplet....zostalo jedynie 2 350 wejsciowek.

krysztal 02.09.2025 11:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1653271)
Wytłumaczenie porażki jest proste.
Dziwne, że nikt z was mnie o to nie zapytał.

Od początku sezonu każdy mecz toczył się w czasie kiedy byłem w samolocie (taka praca).
Ewentualnie widziałem kawałek, a potem jazda na lotnisko.

W piątek, po raz pierwszy od początku tej rundy byłem w domu, widziałem cały mecz w TV.
Ot, klątwa....

Możecie po mnie jechać, ewentualnie składać się dla mnie choćby na Ryanaira.

Może wystarczy na jakiś lot widokowy bylebyś kontaktu fizycznego z ziemią nie miał

FraMat 02.09.2025 12:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1653297)
Może wystarczy na jakiś lot widokowy bylebyś kontaktu fizycznego z ziemią nie miał

Najważniejsze, żebym nie miał dostępu do transmisji. Samolot rejsowy czy czarter byłyby najlepsze.

Karherop 02.09.2025 12:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WildDog (Post 1653296)
Bilety juz wyhamowaly (ich sprzedaz) w czwartek dlugo przed meczem, aczkolwiek wygrana pewno spowodowalaby wyprzedanie tej reszty okolo 3,8K biletow w wolnej sprzedazy......I tak bedzie komplet....zostalo jedynie 2 350 wejsciowek.

Przegrana sprawila że decyzja o zakupie biletu przeszla z fazy spontanicznej w racjonalna. Gdyby do momentu meczu z Miedzia poszlo nawet 5k mniej biletow to w 2.5 tygodnia do meczu komplet bylby i tak zrobiony. Dla klubu efekt bedzie taki sam czyli sold out.

Sam dzien meczowy zawsze robił 1.5-2k bez wzgledu na wyniki czy klase rywala.

pepe72 02.09.2025 13:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1653271)
Wytłumaczenie porażki jest proste.
Dziwne, że nikt z was mnie o to nie zapytał.

Od początku sezonu każdy mecz toczył się w czasie kiedy byłem w samolocie (taka praca).
Ewentualnie widziałem kawałek, a potem jazda na lotnisko.

W piątek, po raz pierwszy od początku tej rundy byłem w domu, widziałem cały mecz w TV.
Ot, klątwa....

Możecie po mnie jechać, ewentualnie składać się dla mnie choćby na Ryanaira.

W Kazimierzy Małej możesz sobie polatać mikro samolotem (super przeżycie).
https://katalogmarzen.pl/pl/o/kurs-pilotazu/krakow-ii


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:09.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl