![]() |
Cytat:
Za mocne treningi !! Znaczy zajechani :D Panie kakałko biegnij na ratunek... Skoro ich granice są na 10 minutach biegania, a reszta to spacer, to nie ma innego wyjścia tylko przesuwać te granice. A to że biegają jednostajnie to może taka metoda żeby za bardzo się nie zmęczyć. Kiedy któregoś z naszych łapały skurcze pod koniec meczu. Bo nie pamiętam. |
Ciekawe kiedy na tym forum będzie można mieć inne zdanie niż pariasi. Bo jak się tylko powie coś po swojej myśli to od razu krytyka, że szkodnik, V kolumna, że z judovii, że idź do nich z kakałkiem :D
Tak jak w klubie sie klepią po pleckach, tak tutaj pariasi zakochani w Jareczku się nawzajem poklepują w swojej niedoli. A pariasi jak to pariasi, AI i te sprawy, baśnie tysiąca i jednej nocy. Dopóki im Zaskroniec nie powie, ze już mogą nie warować to nigdy nie przyznają, ze klub ma konkretne problemy, przez konkretnych ludzi, nigdy nie ocenią, ze taki Rude to jest w tej chwili już praktycznie poniżej Sobola (ten chociaż umiał jakieś mecze wysoko wygrać, zdominować rywala), zawsze będzie poklepywanie się po pleckach, że ci źli to zielone ludziki, a nie JK, że Rude to wybitny trener ale zielone ludziki i niedojdy życiowe z forum mu karierę w Wiśle zabiły. Narracja pariasów się sypie z tygodnia na tydzień, argumenty wypadają z pariackich rąk co raz szybciej. |
Drozd : nigdy nie uprawiałeś żadnego sportu - to jest dla mnie oczywiste.
Twoje dyletanctwo wylewa się z każdego twojego posta o zapierdzielaniu. Ale spoko, dalej żyj sobie w świecie, w którym akurat nasi piłkarze nie chcą wygrywać i nie chcą awansować, a ich największą ambicją jest przerżnąć sromotnie kolejny sezon :) ----------------------------------- A co mi tam, niech ci będzie, spróbuję ci to wyjaśnić jeden jedyny raz. Ja nie płaczę, że biedni zajechani piłkarze. Ciężkie treningi też mają swoją rację bytu i z reguły się je stosuje na zgrupowaniach przedsezonowych, żeby zrobić bazę, podstawę, właśnie przesunąć własne granice. Wtedy nogi są ciężkie, piłkarze są mało dynamiczni. Budują swoją kondycję. Niestety ma to negatywny wpływ na takie parametry jak start do piłki i przyśpieszenie - kluczowe parametry w tym sporcie. My nie mamy w składzie gości, którzy są w stanie nagle trenować jak piłkarze Manchasteru City. To nie przypadek, że oni trafili do nas. Obciążenia muszą być tak dobrane, aby przed sezonem przesunąć ich granice możliwie jak najdalej, by potem w trakcie sezonu trenować z mniejszą intensywnością, tak aby te nogi nabrały świeżości. Jedną z kluczowych umiejętności trenera jest odpowiednie dobranie obciążeń treningowych do posiadanego materiału. Myślisz, że wystarczy leni na giewont pogonić jak za dawnych czasów?? No niestety, z jakiegoś powodu zrezygnowano z tych form treningu deklu, bo są kontrproduktywne. Jak dla mnie to Rude może ich zabiegać do wyżygu, przegonić przez 7 stawów Rysy i na słowacką stronę - mam to w piździe i się nad nikim nie lituje. Ja chce żeby dobrze grali i mieli nie tylko siłę biegać, ale i gazicho jak już się ruszą. Np. za Sobolewskiego nie podobało mi się wiele rzeczy - generalnie jego introwertyczna natura miała zły wpływ na drużynę moim zdaniem. Uważam też, że miał słabe oko do dobierania opymalnego składu czy robienia odpowiednich zmian. Jednak przygotowanie fizyczne - conajmniej dwa poziomy wyżej niż Rude. Bo z jednej strony mieliśmy siły na 90 minut i nie biegaliśmy w takim jednostajnym tempie. Ten cały twój brak zapieprzania z czegoś wynika. Ambicja i waleczność to jedna rzecz, a druga to przygotowanie motoryczne. Te rzeczy należy rozdzielić, a ty niestety nie potrafisz. Dla ciebie wszystko się rozbija o zapierdzielanie :D |
Cytat:
Co do reszty Twojego posta - to zwykłe rżniecie głupa. Liczą się zwycięstwa, nazywanie minimalizowania ryzyka tchórzliwością to już kpina ze zdrowego rozsądku. No ale przecież według Ciebie Raton to najgorszy bramkarz w historii Wisły, nie ma co wymagać logiki. Koleś który ratuje nam niemal co mecz dupę jest najgorszy, nie wystarczy wygrywać byle jak - trzeba jak za pierwszego Kasperczaka! Jak oni nam dwa, to my im cztery. Granda że w ogóle ktoś zostaje na obronie, całą jedenastką na nich! Jak przegramy to z honorem! Żal mi Ciebie jeśli to bylo na serio. |
Cytat:
Teraz Uryga wprost mu tłucze, co zawiodło i dlaczego przegrali mecz w Głogowie, przez, cytując “brak waleczności, odstawianie nogi” , oraz przez hojnie rozdawane prezenty Krzyżanowskiego, które widziała cała Polska, a Kakałko jak katarynka będzie krzyczał: “Nie, to przez grę trójką obrońców z tyłu! Zbyt zachowawczą taktykę Rude! Złe przygotowanie motoryczne! Za duże obciążenia, a nie brak ambicji, to trzeba odróżnić!” (mimo iż i tak wcisnęli grając tą taktyką dwa gole odstawiając nogi i nie walcząc).:lol: Czy to jest poważne? :-D |
Wolfy : nie udawaj idioty. Jesteśmy w pierwszej lidze, praktycznie co mecz stwarzamy sobie małą liczbę sytuacji bramkowych i stąd wynikają nasze problemy. Nie wymagam gry jak za Kasperczaka, ale my tylko mecze przepychamy. Wystarczy porównać średnią zdobytych bramek od przyjścia Rude do tej sprzed przyjścia. I spoko ja mogę przełknąć brzydką defensywną grę jeśli przynosi ona wyniki. A tu ani wyników ani dobrej gry. Ostatnio mi się odechciewa oglądać mecze, tak bardzo męczymy bułę.
Co do Ratona to zdanie podtrzymuje. Chłop jak czegoś nie odwali w co drugim meczu to jest chory na wory. Tak go chwalicie jakby każda dobra interwencja oznaczała od razu ratowanie nas. Uwierz mi, że jest multum bramkarzy, którzy potrafią wybronić sam na sam (wg statystyk sam na sam czyli tzw setka to tylko 30% szans na gola) nie kompromitując się w co drugim meczu. Rozegralismy w tej rundzie z 6 meczy, Raton maczał swoje paluchy przy dwóch bramkach, a mógł przy conajmniej czterech, tylko przeciwnicy byli nieskuteczni. Oczywiście w ostatnim meczu wyglądał dobrze i nawet go pochwaliłem, mimo sprokurowania karnego (wsadzony na minę przez Krzyżana), ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. Tym bardziej, że to nie był jakiś wybitny mecz, po prostu dobra gra na ocenę 7 lub 8 /10, nic więcej. Ostatni babol był w meczu z Miedzią, więc nie mówimy o zamierzchłej przeszłości. Co do Markusika. Ja wygłaszam swoją opinie nt naszej gry od początku rundy. Może i było mniej walki w tym meczu, a może sam Uryga musiał coś powiedzieć:) Cała reszta była na swoim stałym poziomie. Mało odważna gra do przodu, ospała gra piłką, dużo biegania w jednym tempie. Rude w pigułce. Zobaczymy co pokaże w kolejnych meczach. Jak na razie to ani wizualnie, ani punktowo się to nie spina. |
Cytat:
|
@s1mone - liczy się stosunek bramek strzelonych do straconych. To co piszesz to obiektywnie nonsens. Sytuacji w większości meczy tworzymy więcej niż rywale (poza Chrobrym), przy niskiej jakości piłkarzach jakich mamy to konieczność ALE nasi defensywni są jeszcze gorsi. Mówił o tym zresztą Rude na konferencji przed Piastem.
Jakim trzeba być bałwanem żeby przy dwójce mało zwrotnych stoperów i agentach takich jak Krzyżanowski, Szot czy Jaroch (każdy z nich podał rywalowi piłkę na gola, w tej rundzie straciliśmy tak 4 punkty) chcieć grać bardziej ryzykownie? Ja odpadam, to obraża moją inteligencję. To co piszesz nie spełnia minimum uczciwości intelektualnej wymaganej żeby ta dyskusja miała sens. |
My za Rude strzelamy mniej goli niż za poprzedników i tracimy srednio tyle samo.
Te statystyki masz w temacie o Rude, wystarczy je kliknąć, bo przytaczali je inni userzy. Uważasz, że strzelanie mniej bramek i tracenie tyle samo co poprzednicy nie ma wpływu na wyniki? Odważna teoria. I spoko, niech Rude dokonczy rundę, może się kapnie, że trzeba im trochę odpuścić, albo że nie może zostawiać 3 stoperów z tyłu jak atakujemy. A może poprawi coś innego, albo będzie miał szczęście. Trzymam za niego kciuki, w końcu ja Wiśle kibicuję, a nie Rude czy Ratonowi. Oby obaj się ogarnęli. Nie zmienia to faktu, że moje podejście do Rudego zmieniło się z pozytywnie nastawiony na bardzo zaniepokojony. Mam wrażenie, że on dalej będzie w to brnął i nic się nie zmieni. |
Zobacz sobie jak punktowaliśmy z tymi samymi przeciwnikami na jesieni i teraz. Punkty się liczą, a nie bramki.
|
Nie chce mi się szukać jak było za Sobola, pamiętam jedynie ten pierwszy sezon gdzie drużyna z każdym z czołówki przegrała, a na słabszych zrobiła dobrą serię. Ale tu też nie do końca jest taka statystyka miarodajna, bo myślę, ze należałoby rozkładać wyniki na mikrocykle inaczej patrzeć na mecz z Chrobrym, który np teraz jest blisko końca tabeli ale na przestrzeni ostatnich 5-10 meczów będzie w czołówce ligi.
I to zmienia optykę na dany wynik, bo teoretycznie przegraliśmy z dołem ligi, a praktycznie z druzyną, która akurat ma topową formę (wyniki) w lidze. Dlatego napisałem, że nie chce mi się tych czasów Sobola roztrząsać i mając w pamięci super serię wtedy a później jak nas cała czołówka objechała, czyli upraszczając, nie wnikając w te mikrocykle, to własnie mamy identyczne wyniki u Rudego. Czołówka wiosenna ligi nas jedzie, a umiemy jedynie z dołem wygrywać. Myślę, że to sie nie zmieni i ten gościu to jest własnie poziom Sobola. A jak widać po Jarusiu, na pewno u niego nic się nie zmieniło. Nie ma jakiegoś nowego otwarcia, zmiany nastawienia, klimatu, jest co mecz pajacowanie na X, rzucanie drużynie i trenerowi kłód pod nogi. Jaro robi dużo aby w Wiśle były toksyczne warunki pracy, na pewno trener i zawodnicy w takich warunkach będa mogli osiągać swój max możliwości... |
Czy następny mecz ligowy rozgrywamy za miesiąc?
Bo nie widzę nowego tematu, he... Arkadiuszu? |
Czerepach idealnie wpisuje się w Wisłę.
Pewnie temat na twitterze zakłada |
umowiliśmy się z kolegą red rumem że mnie wyręczy jak nie zdąże, ale widze że i jego ktoś ubiegł ;)
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:12. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl