Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Mariusz Jop trenerem Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10957)

krysztal 15.12.2023 21:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1613737)
Dlatego analizę robimy my tutaj! ;)

Oczywiście musimy założyć, że... gdyby Królewski wpadł tutaj żeby taką analizę poczytać, to zrobi dokładnie odwrotnie niż nam wyjdzie :P

W dupie mam całe analizy,jeszcze mnie ktoś za nie pozwie...

leszekpw 15.12.2023 22:18

Czyli glowny problem to Krolewski, tu się chyba większość z tym zgadza.

remike 15.12.2023 22:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez crux.a (Post 1613745)
Wpadam tu czasem poczytać o mojej Wiśle. Myślałem, że widziałem na tym forum już wszystko, ale kolega @remike mnie zaskoczył. Forum ciągle działa, ktoś na nim jakoś tam zarabia, a w każdym razie ktoś jakoś tam za nie odpowiada. Gdzie do chuja wafla ten ktoś jest????????? Przecież takie posty jak ten powyżej kwalifikują się do natychmiastowego usunięcia, a remike zasługuje na dożywotni ban za te żenującr flupy z ....y.

Nawet nie wiesz, jak takie posty jak twój motywują mnie do działania.
https://media.tenor.com/wjUgsBGlVKkA...iro-mosaic.gif

Drozd 16.12.2023 09:01

Nawet nie wiesz jak twoja głupawa aktywność wszystkim koło h..... lata :)

Arkadiusz.Czerepach 16.12.2023 09:03

dziwne ze dopiero jeden kolega odkrył że chat gpt przydaje sie w kreatywnym trollowaniu

As 16.12.2023 09:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1613694)
Co za kretynizm.

"Jest chemia" - po dwóch meczach! :haha: No tak, Jop spełnia najważniejsze kryterium, temat zamknięty...

Nie wiem po co mnie cytujesz. Już ci mówiłem, że nie będę z tobą podejmował dyskusji bo oprócz obrażania nie masz żadnych argumentów.
Nic ciekawego nie masz do powiedzenia tylko atakujesz ludzi personalnie.

Modzi chyba śpią bo nie wiem jak jeszcze nie zarobiłeś bana. Jedyne co umiesz to siepać się do ludzi.

Markus 16.12.2023 09:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1613715)
Przyjdzie tu jakis Hiszpan i bardziej jest prawdpodobne, że sobie nie poradzi niż, ze sobie poradzi.

A dlaczegoż to taki dobrze wybrany Hiszpan miałby sobie bardziej nie poradzić niż poradzić w Wiśle, zwłaszcza w porównaniu do innych polskich trenerów?

Nie będzie miał w drużynie wielu hiszpańskich zawodników i wsparcia dyrektora sportowego z Hiszpanii? W którym klubie w Polsce kiedykolwiek indziej była taka sytuacja, żeby na tej podstawie wyciągnąć jakieś negatywne skojarzenia?

Trener z Hiszpanii może mieć warsztat znacznie bogatszy niż Brosz, Moskal czy ktokolwiek inny z polskiego rynku szkoleniowego.

Trener z Hiszpanii może mieć wizję gry, przygotowanie taktyczne i cechy charakterologiczne znacznie bardziej dopasowane do obecnych potrzeb Wisły i "nowocześniejsze" niż ów przykładowy Brosz, Moskal czy ktokolwiek inny z polskiego rynku szkoleniowego.

Trener z Hiszpanii może dużo łatwiej i efektywniej porozumieć się z hiszpańskimi zawodnikami naszego klubu i wydobyć z nich więcej, niż ów przykładowy Brosz Moskal czy ktokolwiek inny z polskiego rynku szkoleniowego.

Trener z Hiszpanii może móc lepiej szkolić i rozwijać także polskich zawodników będących obecnie w klubie niż ów przykładowy Brosz, Moskal czy ktokolwiek inny z polskiego rynku szkoleniowego.

Trener z Hiszpanii przy pomocy Kiko może o wiele łatwiej i szybciej ogarnąć całą drużynę jak i nawet realia pierwszej ligi niż obecnie ów przykładowy Brosz, Moskal czy wielu innych polskich szkoleniowców.

Trener z Hiszpanii może być dla dzisiejszych piłkarzy Wisły o wiele większym autorytetem niż ów przykładowy Brosz, Moskal czy ktokolwiek inny z polskiego rynku szkoleniowego.

Dodatkowo, może nawet trochę paradoksalnie, trener z Hiszpanii może być znacznie tańszy w utrzymaniu i znacznie bardziej chętny przyjść do Wisły niż dziś wielu innych trenerów z polskiego rynku szkoleniowego na czele z Broszem czy nawet Moskalem.

W jednej rzeczy zgadzam się z MaLk: Nie decyduje jedna sprawa czy jeden element, a ich cała kompilacja. Decyduje (a przynajmniej powinien) poziom tego wszystkiego, co napisałem powyżej, każdej z tych naprawdę istotnych spraw, który może być znacznie wyższy u starannie wybranego kandydata z Hiszpanii z jego sztabem niż zapewniony przez Brosza, Moskala czy niemal każdego innego kandydata z polskiego rynku szkoleniowego.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1613715)
Ja wiem, że wyniki złe spadają na barki Sobola ale po cześci to też ci dojebani Hiszpanie tak sobie poradzili w polskiej lidze jak sobie poradzili. Tzn. nie wykręcili awansu z I ligi i często w meczach byli bezradni.

To też trzeba skomentować. Owa bezradność wynikała z decyzji i działań trenera. Ci Hiszpanie i ta drużyna, którą tak skrytykowałeś mimo całej beznadziejności Sobolewskiego i jego sztabu była tylko o jeden mecz, a nawet mniej, tylko o kilkanaście minut od bezpośredniego awansu podczas spotkania z Zagłębiem Sosnowiec!

Wystarczyłoby, ażeby "geniusz" na ławce trenerskiej podjął kilka innych decyzji, a obraz meczu wyglądałby zupełnie inaczej. Wystarczyłoby nie odsyłać na trybuny najlepszego w odbiorze pomocnika, nie nakazywać cofnięcia się do obrony po strzelonej bramce, tylko ustawić zespół taktycznie nawet tak jak zrobił to kilka miesięcy później żółtodziób Jop. Jest niemal pewne, że bylibyśmy dzisiaj w zupełnie innym miejscu i w Ekstraklasie. I komentowałbyś teraz zupełnie inaczej.

Tak samo wcześniej. Wystarczyłoby, aby "Napoleon" na ławce trenerskiej nie ratował lewej strony w meczu z Ruchem duetem Szot-Szywacz, tylko wybrał inne rozwiązania, to i obraz meczu miałby szansę wyglądać inaczej. Wystarczyłoby, aby z ŁKS wystawił na środku obrony nominalnego środkowego obrońcę Tachiego zamiast potykającego się o własne nogi Colleya, który sprezentował swoimi zagraniami dwie bramki Łodzianom, a byłoby zupełnie inaczej. Lecz trener wiedział lepiej, co jest optymalne dla drużyny i próbował wymyślić koło na nowo.

Oczywiście, że nasi Hiszpanie nie są idealni i tez popełniają błędy, ale byli i są zupełnie wystarczający i odpowiedni do wywalczenia awansu z pierwszej ligi, pod warunkiem jednak, że będą "dowoziły" również inne elementy funkcjonowania klubu na czele ze sztabem trenerskim i właścicielem. Warto dać im hiszpańską myśl szkoleniową, a nie polską.

Piter00 16.12.2023 11:48

Taka dyskusja bez personaliów, czy trener z Hiszpanii będzie dobry czy nie jest bez sensu. To tak jakby napisać, że najlepszy będzie Polak, bez różnicy czy będzie to Brosz, czy Tarasiewicz :-) Sensowny trener z Hiszpanii, mający przykładowo awans do LaLiga2 i opinię trenera, który rozwija piłkarzy i potrafi dobrać taktykę pod rywala, to jestem jak najbardziej na tak. Pisanie, że Hiszpan będzie gorszy niż Polak jest śmieszne, bo np. Carrillo jest Hiszpanem i jest lepszy niż dajmy na to Gołębiewski :-)

leszekpw 16.12.2023 11:57

My tu gadu gadu a najpewniej Jop z braku kasy w klubie zostanie na stanowisku. Prezio czeka na wynik spotkania z Polonią, aby utwierdzić się w decyzji.

Drozd 16.12.2023 12:48

Ale to nie wyniki ewentualnie o tym zdecydują, tylko sposób gry prezentowany przez zespół już cztery dni po przejęciu przez Jopa. Skoro bez treningu, bo co można wytrenować w tydzień, efekty są takie że można oczy przecierać to co się będzie działo jeżeli zespół okrzepnie w tej filozofii grania w piłkę. Już jutrzejszy mecz pokaże czy dalej się rozwijamy.

Pisze się tutaj, że Jop nie ma doświadczenia, a ja uważam, choćby po tym jak odmienił zespół, że ma bardzo duże doświadczenie, bo ponad 30 lat funkcjonuje w piłce, jako piłkarz trenował pod okiem wielu fachowców, jeżeli tylko się tym interesował mógł bardzo wiele się nauczyć, na cudzych błędach. Nie miał tylko dotychczas okazji żeby swoje doświadczenie i umiejętności zaprezentować szerszej publiczności.

Taka sytuacja to dla klubu szóstka w totka, bo za niewielkie pieniądze może zyskać kogoś, kogo od lat bezskutecznie szuka. Wiadomo że to niby ryzyko, ale jak ktoś już zauważył zatrudnianie kogoś z zewnątrz to również ryzyko, może z czym innym związane, ale wcale nie mniejsze. Jeżeli jutro zespół zaprezentuje postawę podobną do dwóch poprzednich występów. Ja bym Jopa zostawił. Dla zmniejszenia ryzyka dał bym mu porządnego asystenta od przygotowania motorycznego i spokojnie czekał na wiosnę.

remike 16.12.2023 17:50

https://cdn.galleries.smcloud.net/t/...yk-664x442.JPG

Pewnego razu Tadeusz Rydzyk, słynny założyciel Radia Maryja i Telewizji Trwam, postanowił zaskoczyć wszystkich i zostać trenerem piłkarskiego klubu Wisła Kraków. Nikt nie wiedział, jak Tadeusz Rydzyk przekonał zarząd klubu do przyjęcia go na tę pozycję, ale tak się stało.

Po pierwszych tygodniach treningów, wszyscy byli w szoku - okazało się, że Tadeusz Rydzyk ma nie tylko zdolności managera, ale także nadprzyrodzone umiejętności na boisku. Każdy z zawodników zmienił się w doskonałego piłkarza, a Wisła Kraków zaczęła osiągać gigantyczne sukcesy na arenie krajowej i europejskiej.

Tadeusz Rydzyk natychmiast przekazał tę wiadomość w swoich mediach, a w odpowiedzi odbiorcy Telewizji Trwam i Radia Maryja zaczęli modlić się za Wisłę przed każdym meczem. Telefonyczne linie modlitewne były przepełnione, a darowizny napływały w olbrzymich ilościach. Klub był w nieustannej modlitwie z prawie całą Polską za swoimi plecami.

Ale to nie wszystko. Okazało się, że Tadeusz Rydzyk miał zdolności do organizacji przelewów z rządu. Dzięki swoim koneksjom z politykami i "kontaktu nieludzkiego" z boską łaską, Wisła Kraków otrzymywała pokaźne sumy pieniędzy, które wzmacniały jej finanse i stawały się nieodzowną częścią sukcesu klubu.

Co tydzień przed meczem, Tadeusz Rydzyk organizował specjalne msze święte dla drużyny, modląc się w intencji kolejnego zwycięstwa Wisły. Niezależnie od tego, czy drużyna była w dobrej czy złej formie, zawsze wydawało się, że mają oni jakąś "łaskę Bożą" na swoją korzyść.

Przeciwnicy Wisły, jak również całej historii, byli w szoku. Jak tylko słuchali dostępnego jedynie w Radiu Maryja komentarza Tadeusza Rydzyka na temat meczów, sami obawiali się, że zostaną pokonani przez drużynę "świętego trenera".

Jednakże nie wszystko było tak kolorowe, jak się to przedstawiało. Część krytyków, zwłaszcza związanych z innymi klubami, zaczęła podważać legalność metod finansowania Wisły Kraków. Według nich, to nie "łaska Boża", a zbyt dobre koneksje Tadeusza Rydzyka z rządem pozwoliły klubowi na pozyskanie tak dużej ilości pieniędzy. Sugerowali, że cała sprawa miała znamiona korupcji.

Niemniej jednak, historia tych absurdalnych sukcesów Wisły Kraków pod wodzą Tadeusza Rydzyka przyciągnęła uwagę mediów na całym świecie. Stała się tematem dyskusji i żartów, a klub nieprzerwanie utrzymywał się na szczycie tabeli.

wolfy 16.12.2023 18:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez As (Post 1613757)
Nie wiem po co mnie cytujesz. Już ci mówiłem, że nie będę z tobą podejmował dyskusji bo oprócz obrażania nie masz żadnych argumentów.
Nic ciekawego nie masz do powiedzenia tylko atakujesz ludzi personalnie.

Modzi chyba śpią bo nie wiem jak jeszcze nie zarobiłeś bana. Jedyne co umiesz to siepać się do ludzi.

Ty też nie masz argumentów, tylko nie masz o tym pojęcia. A skoro postanowiłeś się swoimi przemyśleniami podzielić na forum publicznym... Rozumiesz jak to działa?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez crux.a (Post 1613745)
Wpadam tu czasem poczytać o mojej Wiśle. Myślałem, że widziałem na tym forum już wszystko, ale kolega @remike mnie zaskoczył. Forum ciągle działa, ktoś na nim jakoś tam zarabia, a w każdym razie ktoś jakoś tam za nie odpowiada. Gdzie do chuja wafla ten ktoś jest????????? Przecież takie posty jak ten powyżej kwalifikują się do natychmiastowego usunięcia, a remike zasługuje na dożywotni ban za te żenującr flupy z ....y.

Ciesz się że nie trafiłeś na shoutbox jak zdjęcia penisów wklejał...

remike 16.12.2023 18:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1613764)
Ciesz się że nie trafiłeś na shoutbox jak zdjęcia penisów wklejał...

Ale są szczęśliwcy, którzy otrzymują je na PW.

remike 16.12.2023 19:08

https://media02.stockfood.com/largep...-on-banana.jpg

Była raz taka historia, którą opowiedzieć trudno uwierzyć, ale z pewnością na długo pozostanie w pamięci. Otóż pewnego dnia Jarosław Królewski, szef Wisły Kraków, postanowił wyjąć swoje decyzje z innej tarczy. Był tak zafascynowany swoją męskością, że postanowił uczynić ją trenerem Wisły!

Zaprosił więc swojego penisa do pokoju zarządu, gdzie odbywały się ważne rozmowy dotyczące klubu. "Słuchaj, stary, zastanawiałem się," odezwał się Jarosław z niepewnością w głosie, "czy nie mógłbyś zostać trenerem naszej drużyny? Myślę, że twoja wiedza na temat futbolu jest niewiarygodna!"

Penis, zaskoczony pytaniem, nie mógł wydusić z siebie ani jednego słowa. Chociaż był pewny swojej mocy, chwilę wahał się przed podjęciem nowej roli. Ostatecznie jednak zgodził się, niepewnie kiwając na odpowiedź, aż do pracy jako trener Wisły Kraków.

Wyobrażacie sobie teraz piłkarski mecz, na którym zarządca Wisły ustawiony jako trener wspinającego się na długą ławę wybiega przed własną drużynę? Śmieszne, prawda? Wszyscy na stadionie byli kompletnie oszołomieni.

Pierwsze co zauważyli gracze Wisły, to że ich trener jest bardzo niestabliny - od czasu do czasu zachwiała się jego pozycja, a on wylądował na boisku. Mimo to, penis jako trener radził sobie całkiem dobrze. W końcu to był zarazem Jarosław Królewski, człowiek zdecydowany i pewny siebie.

Druga połowa meczu okazała się jeszcze bardziej absurdalna. Penis-trener, rozbudzony na dodatek adrenaliny, osiągnął wielki i niekontrolowany skok, nagle gdzieś wylądował na trybunach. Kibice zgromadzeni na stadionie wpatrywali się w siebie nawzajem z zaskoczeniem i wybuchli głośnym śmiechem.

W międzyczasie penis-trener odleciał w niewiadomym kierunku, a po dłuższej chwili powrócił... z piłką nożną na czubku! To prawda! Rozegrał sam do siebie "jedenastkę" w powietrzu, a następnie z krzykiem triumfu odleciał dalej. Kibice byli w szoku, nie wiedząc, czy mają się śmiać, czy płakać ze zdumienia.

Historia szybko rozeszła się po mieście i wszyscy chcieli zobaczyć tego niezwykłego trenera w akcji. Wybuchły kontrowersje i emocje. Byli tacy, którzy postanowili je poprzeć, zachęcając wszystkich do oglądania meczów Wisły i wspierania ich w "dziwny" sposób.

Niestety, cała zabawa była krótka jak ósemka. Władze piłkarskie szybko zareagowały i postanowiły zakończyć eksperyment. Wydano niezwykłe oświadczenie, że Jarosław Królewski nie może kontynuować swojej niecodziennej przygody trenerskiej.

I tak penis-trener wrócił do swojego codziennego życia, tracąc jednocześnie szanse na trenowanie profesjonalnej drużyny. Jednak historia ta na zawsze pozostanie w historii Wisły Kraków, jako najbardziej absurdalny i śmieszny rozdział w ich klubowej kronice.

nero 16.12.2023 19:19

Ignoruj - pierwszy raz skorzystałem, polecam innym :)

pepe72 16.12.2023 21:19

Czy moderatorzy mogliby poblokować trolle wrzucające epistoły nie na temat?

Arkadiusz.Czerepach 17.12.2023 12:58

ze spekulacji komentatorów polsatu, szanse Jopa całkiem spore na umowe

Vuko 17.12.2023 13:30

Lepszy Jop, niż emeryt typu Nawałka.

d 17.12.2023 13:32

Jop na resztę sezonu to ogromne ryzyko, na co ciężko nam sobie w tym momencie pozwolić. Co nie zmienia faktu, że totalnie ośmiesza Sobolewskiego póki co, nawet nie tyle wynikami, co jakością gry.

skarabeus 17.12.2023 13:38

Milo patrzec na trenera przy linii bocznej ktory nie wyglada jak strach na wroble targany przez wiatr, tylko madrze przekazuje uwagi i uwaznie obserwuje, co sie dzieje na boisku.
Slowem teatrzyk zostal zastapiony przez profesjonalizm. I ten spokoj i pewnosc siebie udziela sie druzynie, ktora widac, ze jest dobre dwa levele wyzej niz za czasu parodysty.
Milo tez sie oglada gre Wisly, szczegolnie kiedy po przejeciu pilki w wysokim presingu nie myslimy zeby oddawac pilke do tylu, ale gramy do przodu, potrafimy na malej przestrzeni wymienic kilka podan z pierwszej pilki. A jak trzeba to gramy dluga pilke (Carbo pod presja na prawo do Baeny, piekny cross) i to zwykle sa podania, ktore trafia tam gdzie maja trafic (chyba, ze bierze sie za to Goku).
Jedynie nadal nie rozumiem grania Alfaro w srodku a Goku na lewej. Jesli Alfaro przegrywa rywalizajce z Goku to niech siedzi na lawie a na lewej gra Villar, ktory moim zdanie daje druzynie wiecej niz Alfaro.

Arkadiusz.Czerepach 17.12.2023 14:38

warto zwrócić uwage że niezależnie od decyzji w sprawie Jopa, prezes Królewski dba o ciągłość tradycji - na ławce nadal Kazimierz Kmiecik !

pomeran 17.12.2023 14:42

Mam nadzieje, ze jeśli w panu królewskim choćby zakiełkowała abstrakcyjna myśl o zostawieniu Jopa, to właśnie wyparowała.

As 17.12.2023 14:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1613764)
Ty też nie masz argumentów, tylko nie masz o tym pojęcia. A skoro postanowiłeś się swoimi przemyśleniami podzielić na forum publicznym... Rozumiesz jak to działa?

Przynajmniej, nie musze nikogo obrazac.

Chetnie konforntuje tutaj swoje poglady ale nie z kims kto w pierwszym zdaniu obraza innych uzytkownikow bo nie umie w zaden sposob sie normalnie wypowiedziec. Z toba wiec nie zamierzam podejmowac zadnych dyskusji bo nie dorastasz do pozimu, zeby w ogole tracic na ciebie czas. Jest tu wielu z ktorymi mozna normalnie pogadac.

Zaloz sobie najlepiej swoje forum gdzie bedziesz jedynym uzytkownikiem i beziesz sie za swoje wpisy klepal po pleckach.

wolfy 17.12.2023 14:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pomeran (Post 1613793)
Mam nadzieje, ze jeśli w panu królewskim choćby zakiełkowała abstrakcyjna myśl o zostawieniu Jopa, to właśnie wyparowała.

Można mieć tylko nadzieję. Serio, za dużo "all in" już u nas było, pora na jakieś naprawdę przemyślane działanie.

@As - człowieku - pisz na temat albo w ogóle. Mało mnie obchodzi czy będziesz mi odpowiadał, ja za to rezerwuję sobie prawo do odpowiadania na Twoje głupoty.
Chcesz się czymś więcej ze mną podzielić to na priv.

s1mone 17.12.2023 14:58

Po dzisiejszej grze do samego końca jestem za tym, aby Jop pozostał na stanowislu.

wolfy 17.12.2023 15:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1613801)
Po dzisiejszej grze do samego końca jestem za tym, aby Jop pozostał na stanowislu.

Mieć wywalone, nie grać nic przez większość drugiej połowy, obudzić się dopiero po sprokurowaniu karnego - to się teraz nazywa "grać do końca"? No popatrz, całe życie się człowiek uczy...

Piter00 17.12.2023 15:13

Żaden Jop. Nowy sztab z nowym doświadczonym trenerem, takim co ma już na koncie jakieś awanse, nie koniecznie w Polsce robione.

s1mone 17.12.2023 15:37

No tak Wolfy, racja, stworzyliśmy dwie setki w doliczonym czasie gry, jedną z nich zamieniliśmy na gola, bo nie graliśmy do końca - święta racja.

Wehrmacht 17.12.2023 15:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1613801)
Po dzisiejszej grze do samego końca jestem za tym, aby Jop pozostał na stanowislu.

:haha: :lol:

As 17.12.2023 15:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1613800)
Można mieć tylko nadzieję. Serio, za dużo "all in" już u nas było, pora na jakieś naprawdę przemyślane działanie.

@As - człowieku - pisz na temat albo w ogóle. Mało mnie obchodzi czy będziesz mi odpowiadał, ja za to rezerwuję sobie prawo do odpowiadania na Twoje głupoty.
Chcesz się czymś więcej ze mną podzielić to na priv.

W żadne dyskusje z tobą wchodzić nie będę. Cytujesz mnie to ci powiedziałem że na takich jak ty nie będę tracił czasu.

Żegnam.

AS82 17.12.2023 16:06

Jednak Jop nie może prowadzić tej drużyny w dłuższej perspektywie :-/

Martinus 17.12.2023 16:46

Nie byłem za Jopem, ale mimo wszystko zrozumiem, jeśli zostanie. W stosunku do Sobolewskiego widać progres, wydaje się, że potrafi myśleć racjonalnie i wyciągać jakieś wnioski. Nie wiem czy Jop, który widać, że dogaduje się z zespołem i intelektualnie jest zdecydowanie nad Sobolewskim to dużo większe ryzyko niż nowy trener, którym zostanie albo Moskal albo noname z Hiszpanii.
Nawałka to fatalny pomysł. U nas trenerem bezwzględnie musi być ktoś kto mówi płynnie w dwóch z trzech języków - polskim, angielskim, hiszpańskim. Zresztą Nawałka to po prostu ciężki człowiek. To co mogło nie irytować kadrowiczów, którzy widzieli go trzy razy w roku na dłuższą metę będzie problemem.

tomytom 17.12.2023 16:52

Panie Trenerze - dziękuję! Zadanie ratunkowe wykonane w 100%!!!

Skawa Wadowice 17.12.2023 16:54

Na chwile obecna tylko i wylacznie brosz. Jesli nie on to juz niech zostanie Jop. Kuma druzyne, potrafi reagowac na boisku. Kazdy innny trener to bedzie niewypal w skali pol rocznej.

wolfy 17.12.2023 16:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1613807)
No tak Wolfy, racja, stworzyliśmy dwie setki w doliczonym czasie gry, jedną z nich zamieniliśmy na gola, bo nie graliśmy do końca - święta racja.

Dlatego ja twierdzę, że graliśmy W KOŃCU, jak nam się w dupie zaczęło palić, a nie DO KOŃCA. Polonia w drugiej połowie zmieniła sposób gry i zostaliśmy zepchnięci do obrony. Czytaj - zareagowała na taktykę Jopa. Kwestią czasu była strata bramki (a prowadziliśmy tylko jedną).

To jednak duża różnica - kontrolować grę przez cały czas i mieć pecha, ale grając do końca wygrać, a - nie wyjść na drugą połowę, zasłużenie stracić bramkę i rzutem na taśmę się uratować.

Drozd 17.12.2023 17:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1613817)
Dlatego ja twierdzę, że graliśmy W KOŃCU, jak nam się w dupie zaczęło palić, a nie DO KOŃCA. Polonia w drugiej połowie zmieniła sposób gry i zostaliśmy zepchnięci do obrony. Czytaj - zareagowała na taktykę Jopa. Kwestią czasu była strata bramki (a prowadziliśmy tylko jedną).

To jednak duża różnica - kontrolować grę przez cały czas i mieć pecha, ale grając do końca wygrać, a - nie wyjść na drugą połowę, zasłużenie stracić bramkę i rzutem na taśmę się uratować.

Jak niby zareagowała? Czym? Naszym problemem była postawa Goku, Baeny i Alfaro. Czyli praktycznie całego przodu. Nie tylko w drugiej połowie tylko w całym meczu. Polonia nic innego nie grała tylko poszła na pełne ryzyko ile okazji mieli w tej drugiej połowie? Dwie w tym karny.

Potrójna zmiana trochę poprawiła sytuację ale znowu wszedł Sobczak, który wystąpił w roli trzeciego stopera Polonii. Zablokował dwa nasze strzały i sam nie trafił w piłkę kopiąc do pustej bramki. Mało tego pecha?

A co do Coleya. Przy karnym nie ma żadnej jego winy, chciał wybić piłkę, tylko nawiedzony ma o tą sytuację do niego pretensje. Gorzej z tym co robił później, jakby mu się jaja po tym karnym zagotowały ze trzy razy zamiast wybić to kiwał na ostatniego albo podawał do środka. Za to należy mu się ława.

Inna sprawa, że już przyuważyli nasze rozegranie prostopadłe zamiast do skrzydła, nie można grać na siłę, mimo wszystko. Zwłaszcza kiedy i Goku i Alfaro są tak ślamazarni jak dzisiaj i dają się wyprzedzać. W pierwszej połowie Coley raz tak zagrał i poszła kontra.

s1mone 17.12.2023 18:34

Wolfy tworzy nowe definicje gry do końca. Coś jak Drozd swojego czasu z zapieprzaniem :)))))

Intrygujące.

doktor granat 17.12.2023 19:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1613825)
Jak niby zareagowała? Czym? Naszym problemem była postawa Goku, Baeny i Alfaro. Czyli praktycznie całego przodu. Nie tylko w drugiej połowie tylko w całym meczu. Polonia nic innego nie grała tylko poszła na pełne ryzyko ile okazji mieli w tej drugiej połowie? Dwie w tym karny.

Potrójna zmiana trochę poprawiła sytuację ale znowu wszedł Sobczak, który wystąpił w roli trzeciego stopera Polonii. Zablokował dwa nasze strzały i sam nie trafił w piłkę kopiąc do pustej bramki. Mało tego pecha?

A co do Coleya. Przy karnym nie ma żadnej jego winy, chciał wybić piłkę, tylko nawiedzony ma o tą sytuację do niego pretensje. Gorzej z tym co robił później, jakby mu się jaja po tym karnym zagotowały ze trzy razy zamiast wybić to kiwał na ostatniego albo podawał do środka. Za to należy mu się ława.

Inna sprawa, że już przyuważyli nasze rozegranie prostopadłe zamiast do skrzydła, nie można grać na siłę, mimo wszystko. Zwłaszcza kiedy i Goku i Alfaro są tak ślamazarni jak dzisiaj i dają się wyprzedzać. W pierwszej połowie Coley raz tak zagrał i poszła kontra.

Nie zgadzam się z Tobą w kwestii niewinności przy karnym. Za długo się zbierał do wybicia tudzież nie zablokował drogi do piłki, gość był szybszy, włożył nogę, a potem był niestety faul i ewidentny karny moim zdaniem.

Drozd 17.12.2023 20:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez doktor granat (Post 1613832)
Nie zgadzam się z Tobą w kwestii niewinności przy karnym. Za długo się zbierał do wybicia tudzież nie zablokował drogi do piłki, gość był szybszy, włożył nogę, a potem był niestety faul i ewidentny karny moim zdaniem.

Jak za długo, przecież ta piłka do niego leciała, nie mógł jej wybić wcześniej bo jeszcze jej nie było. Był w pełnym biegu skąd miał wiedzieć, że z za pleców rzuci się wślizgiem chłop nie po to żeby trafić w piłkę tylko po to żeby zablokować jego nogę. Widać to dokładnie w powtórkach. To nie powinien być żaden karny, tylko faul na Coleyu. To jest niebezpieczne zagranie dokładnie takie jak nakładka. Coley zamiast ją wybijać mógł ją przyjmować albo zastawić ale to był 6 metr na środku bramki. Dopiero wtedy byłaby afera, że się bawi zamiast wybić. Karnego zawaliło dwóch na prawym skrzydle, którzy poszli na raz, a nie Coley.

s1mone 17.12.2023 20:13

Poniekąd Drozd ma trochę racji, takie faule bardzo często były gwizdane w drugą stronę. Facet nie zagrał piłki tylko wstawił nogę pomiędzy nogę Colleya a piłkę. Nie posunę się tak daleko, żeby mówić o wypaczeniu karnego, bo to nie była wcale oczywista decyzja, ale inny arbiter mógłby śmiało podjąć inną decyzję i się z tego bez problemu wytłumaczyć.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:42.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl