![]() |
Każdy widział że ta murawa to zaorana farsa ale cokolwiek teraz o tym powiedzieć to będzie kontra że szukamy wymówki bo ,,boisko" bylo jednakowe dla wszystkich, tylko gdyby nie to te wieśniaki byłyby w strefie spadkowej. Takie miały być przepisy stanowcze, brak wymagań stadionu miał być karany walkowerami, w przypadku awansu miało nie być grania pod wynajem tylko następny zespół spełniający warunki miał wejść a to wszystko jeden pic
|
Cytat:
|
Cytat:
Dla mnie to jest skandal. Ten mecz absolutnie nie powinien się odbyć. Ale to też musi za tym iść twarda postawa Wisły, konkretna presja i np. zagrożenie, że nie wyjdziemy na to boisko, bo nie będziemy zdrowia piłkarzy tak ryzykować. To samo będzie w Gliwicach, to będzie mega ciężki mecz z tego powodu, ze to nie będzie piłka nożna. |
Powiem szczerze ,jest poczatek transmisji ,idzie pierwsze ujecie na stadion ,murawa......a moje pierwsze skojarzenie to ....
murawa jak na stadionie w Wodzisławiu ,gdzie Wisła 15 lat temu miała nieprzyjemnosc grac mecze z bodaj juz nieistniejąca Odrą.Ale to było 15 lat temu (!!!) na Boga dzis wymagają miejsc parkingowych ,a to kateringu a tu nawet jest przepis i tym zeby nie bylo przeklenstw na stadionach ,a na co nie zwracają uwagi ??? no skoro najwazniejszy jest futbol to chyba kluczowe jest to na czym gra tych 22 ludzi. Jak mozna taki gnojownik dopuscic do rozgrywki to jest skandal.Przeciez ci wiesniacy robiący to z premedytacją tylko czekają na taki stan murawy ,dotego 10 drwali koszących i grajacych antyfybol i heja na Moskala ,moze jakis remis ,moze farfocel ale jak u siebie punkty beda wpadac to sie utrzymamy. jak mozna w 2023 grac na takim bagnie to jest niepojete.I jeszcze te całe krawaty z pzpn ogladają to i nie maja zadnych zastrzezen.Kazdy kto przjedzie tam zagrac w piłke jak ŁKS i tak zostanie w bagnie utopiony a jego umietnosci zniwelowane. WIdac ile flustracji mial dzis Luis,Rodado czy Junca bo przeciez grajac przeciwko pastuchom na czyms normalnym dzis spokojnie by ich ograli.Naprawde takim czyms robimy posmiewisko egzekwujac czasem wrecz kurioznalne wymogi podczas gdy olewamy najwzniejszy czyli stan murawy. Dla pilkarzy i tak nalezy sie pochwała ,dali 100% ,pare razy nawet klepneli ,ale dzis poprpstu na tym gnojowniku grac sie nie dalo.Jest 8 meczy dalej wszytsko przed nami,zycze tym wsiokom zeby przyszedl mecz kiedy grajac o cos waznego sami wtopią na tym swoim bagnie punkty a los ich pokaże,i okaze sie przewrotny. |
Kilka uwag ode mnie:
1. Mecz. Puszcza zdobyła na nas 6 punktów i w sumie zrobiła to dokładnie w ten sam sposób. Skoro w pierwszym meczu my graliśmy piłką, a oni strzelali gole po wyćwiczonych, stałych fragmentach gry, to nie mamy prawa być zaskoczeni w ten sam sposób w drugim meczu. Mecz był taki, jak chciała Puszcza. Zagraliśmy w ich grę, z krótkimi przerwami. Żaden z piłkarzy nie zagrał na swoim normalnym poziomie. To była wypadkowa stylu gry Puszczy, ale też tego, że myśmy w ten styl poszli i zaczęliśmy się kopać z koniem, grać na przebitki z drwalami. 2. Puszcza. W.... i szacunek. Nie pekli, zagrali taktycznie dobry mecz, choć nienawidzę tego stylu rodem z LZSu. Dla nich idealna aura, idealne boisko i idealny sędzia, o czym poniżej. Te przebitki, długie wrzuty z autu, pressing z lekkim faulem, to jest ich żywioł. To jest najlepsza drużyna do zabijania stylu gry przeciwnika, i meczu w ogóle. Przeciwnik nie ma płynności, nie potrafi zaskoczyć. Są bardzo dobrze przygotowani fizycznie, bo pressują cały mecz. Najprostsze środki w destrukcji i w ataku. Wkurza mnie również kładzenie się przy kontakcie przeciwnika i jednocześnie ostra gra gdy oni piłki nie mają. Sędzia musi być wyczulony na taką grę. No właśnie... 3. Sędzia, a właściwie sędziowie. Dla mnie tragedia. Wojciech Myć na VAR i ten rudy buc na głównym. Ja rozumiem, że sędzia pozwala czasem podostrzyć, "puszczać grę", a czasem gwiżdże wszystko. Tutaj było raz tak, raz tak. Puszcza aktorzyła i jednocześnie grała ostro. Taki Hajdas po 10 faulach bez upomnienia, zrobił sanki w 96 minucie i jakby trafił naszego obrońcę to by mu skończył karierę. Od 85 minuty to była jawna gra Niepołomic na przerwanie akcji w końcówce przy aprobacie tego typa z gwizdkiem - zero upomnień. Żenada. Nie boję się napisać, że sędzia pomógł Puszczy ten mecz wygrać. Kartki tylko dla nas, podczas, gdy to my chcieliśmy grać w piłkę. Taki Marciniak w Gdyni w pierwszej minucie wyjaśnił chłopów, żeby skupili się na grze w piłkę. Przy normalnym sędziowaniu, 4-5 gości z Niepołomic miałoby żółte w pierwszej połowie, a druga, gdzie podostrzyli skończyłaby się zmianą taktyki, albo zjazdem do boksu. Ja nie rozumiem takich sędziów. Bez jaj, bez werwy, bez pomysłu na sędziowanie. No i VAR. Dla mnie, skoro karny Tachiego (był) to karny dla nas powinien być za rękę obrońcy w polu karnym. W takim meczu, nie gwizdnięcie tego to skandal, bo tylu klarownych sytuacji nie było. 4. Boisko. Wąskie, grząskie i garbate. Jak ktoś już napisał, uwłacza profesjonaliście taplać się na polu zrytym przez dziki. Piłka raz dostawała poślizgu, a raz zwalniała, raz plaskacz, a raz wysokie odbicie. Nieprzypadkowo Puszcza miała najgroźniejsze sytuacje po wykopach bramkarza, bo nie wiadomo było jak się odbije piłka. To wszystko też miało wpływ na nasz styl, jak również na pewność siebie. Wiadomo było, że trudno grać swoją piłkę, ale powtarzam: w pierwszym meczu, na płaskim boisku też nas jebnęli. 5. Wisła (piłkarze i trenerzy). Starali się, chcieli, walczyli, ale wszyscy zagrali poniżej swoich możliwości. Nawet ze stojącej piłki gorzej, gorsze przesuwanie się, brak akcji 1 na 1, zmiany strony, tempa.... Daliśmy się wciągnąć w granie w stylu LZS. Najbardziej rozczarował mnie Ikbekeme. Wiadomo, że w obu bramkach mniej lub bardziej maczał palce Tachi. W takim meczu musi być pewny środek pola, a tu brakło przetrzymania, przyspieszenia, dyktowania tempa... No i ławka. Jak ktoś jest konusem, to zapewne ma lepsze przyspieszenie, więc może na to liczył Sobol. Mnie akurat zmiana Tachiego na Dudę nie raziła. Brakowało mi tego stylu 1 na 1, bazując na dynamice i wyszkoleniu technicznym skrzydeł. A może trzeba było dać Żyrę i Ondraszka od początku, żeby było trochę walki wręcz, a dopiero nasze brylanty na podmęczonego przeciwnika? Fakt, że Sobol wierzył do końca w Hiszpanów ich umiejętności i przygotowanie fizyczne. Zmiany dziś faktycznie niewiele dały. 6. Wnioski są dwa. Jeden ważniejszy: trzeba jak najszybciej przekłuć ten mecz w sportową złość i wygrać kolejny mecz, a później kolejne, abyśmy nie musieli więcej tam przyjeżdżać. Zapomnieć o tym meczu i stadionie. I drugi: każda liga ma swoje chłodne, deszczowe Stoke. |
Poza boiskiem trzeba dodać, że karny został wykonany nie prawdilowo, bo zawodnik się zatrzymał. Gol nie powinien zostać uznany, no ale sędziowanie przeciw Wiśle to już standard.
|
Cytat:
|
Nikt nie zwrocil uwagi na oczywistego karnego, ktoremu nam nie podyktowano jak lezacy w polu karnym drwal zatrzymal pilke reka :-)
To byla jakas jedna wielka komedia... chyba komus bardzo bedzie brakowac Wisly w 1 lidze. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Parszywy mecz co specjalnie odkrywcze nie jest. Wójtowicz, Karcz, Trela, w zasadzie wszyscy sugerowali, że taki właśnie będzie.
Wydaje mi się, że kluczem było jednak zagrać na zero z tyłu. Tam mało kto strzelił więcej niż jedną bramkę, o gonieniu wyniku nie wspominając, więc nie jest specjalnie zaskakujące, że również nam się nie udało. Jednocześnie był to pierwszy mecz na wiosnę, w którym sami straciliśmy więcej niż jednego gola. Sobol na konfie podkreślał, że musimy absolutnie zminimalizować faule. Osobiście odczytałem to tak, że nie wierzy w potencjał tej drużyny do obronienia się przed SFG Puszczy, więc jedyny ratunek, to żeby ich nie było. Jak się to skończyło widzieliśmy w pierwszej połowie. Co można było zrobić? Wpuścić od początku Ondraszka za Rodado nie ze względu na walory ofensywne, ale defensywne SFG i Sapałe za Igbekeme z tego samego powodu. Pierwsze dyskusyjne ze względu na powrót po kontuzji. Drugie niemożliwe ze względu na kontuzje. Z przodu po prostu liczyć, że na tym jebanym buchtowisku coś wpadnie. W kontekście walki o awans - mecz do zapomnienia. W kontekście ewentualnego powrotu do ESA mam jednak wątpliwości czy na 6 i 8 nie potrzebujemy zawodników, którym piłka nie przeszkadza, a jednak w walce o górne piłki dadzą więcej niż Tachi i Igbekeme. |
Było 0-2 ,a trener parodysta mając na ławce ofensywnych piłkarzy: Benito , Żyro , Ondraska czy Młyńskiego , robi jedną zmianę wpuszcza Dudę i gra nim do 70 minuty :rotfl: ręce opadają...
|
Moim zdaniem pierwotnym błędem to było w ogóle wyjście na takie boisko.
To trochę pokazuje, że nie mamy jaj. Pojęczymy, pomarudzimy a na koniec i tak wyjdziemy na zaorane kartoflisko bo tak się podoba burakom, którzy sobie taki sposób na wygranie meczu wymyślili. Trzeba było powiedzieć, że nie wychodzimy i tyle. Byłby skandal na całą Europę. Uważam, że to tak powinnismy zrobić w Gliwicach: jasno kilka dni przed meczem zakomunikować, że nie wyjdziemy na nieregulaminowe boisko bo klub nie będzie ryzykował zdrowiem zawodników. |
Oczywiście Wisła powinna rozkręcić aferę dotyczącą stanu murawy jak i sędziowania tolerującego umyślną grę na faul. W sprawie tego meczu niewiele da się zmienić, ale chodzi o presję na przyszłość.
Nie zmienia to jednak faktu, że przeciwko tak grającej drużynie, na takim boisku i przy takiej murawie nie mamy obecnie zbyt wielu atutów. Nasza ławka rezerwowa prezentuje się mizernie a mentalnie nasi zawodnicy nie są w większości gotowi na kopaninę po nogach. Przypomnę jednak, że na świetnej murawie na Reymonta męczyliśmy się z GKS Tychy czy Odrą do końca. Te mecze powinny być ostrzeżeniem, że mecze barażowe mimo wyższości w rzemiośle piłkarskim niekoniecznie muszą się potoczyć po naszej myśli. Dlatego jeśli jest szansa to należy dążyć do awansu bezpośredniego. Nie można dopuścić do tego by piłkarze mieli w tyle głowy, że "przecież są jeszcze baraże". Inna sprawa, że to łatwo napisać. |
To nie było wpuszczenie Dudy, tylko przede wszystkim zdjęcie kontuzjowanego Tachiego. Jeśli to coś poważniejszego, to naprawdę nie mam pojęcia kim będziemy grać na 6. Jakoś nie jestem przekonany, że wcześniejsze wejście Żyry i Ondraska odwróciłoby mecz. W ogóle nie wierzę, że to piszę, ale to kolejne spotkanie na wiosnę gdzie tęsknię za "brązowym Felicjanem". Mam wrażenie, że do meczy z przepychaniem autobusów chłop byłby znacznie lepszy niż Rodado. Wszystko to pokazuje, że ta kadra nie ma jakiejkolwiek głębi. Nawet nie chcę myśleć co będzie jak wysypie się jeszcze jeden/drugi podstawowy zawodnik.
|
Cytat:
|
Nawet nie wracajmy do tematu FBF sprzed ponad roku, bo to była taka żenada, która na dodatek miała też wpływ na nasz spadek, że wyparłem to z pamięci...
Największy problem naszej taktyki jest taki, że jak 10 gościu ustawi się w polu karnym, to kompletnie nie wiemy, jak sobie z tym poradzić. 150 wrzutek na aferę? No błagam. Tutaj trzeba strzelać ile wlezie, bo piłka może się odbić wszędzie, oraz wbijać w pole karne licząc, że któryś obrońca zrobi faul. |
@Adrenalix - akurat porównywanie obu meczy z Puszczą jest głupie. W pierwszym mecz był na boisku a grały nasze młode diamenty - wygrana Puszczy słuszna. Wczorajszy mecz to już była patologia, sędzia nie miał prawa dopuścić tego czegoś do gry.
Lasyk, Myć - wiadomo kto zacz... |
Ten "plaster" Fernandeza powinien dostać zoltko po 3 faulu w 1 polowie i byc moze inne granie byloby, a tak to sobie faulowal prawie przy kazdym kontakcie.
PS: Żurawskiego gadki nie da się słuchać Nie dość, że R wymawia jako Ł to jeszcze zastanawiał się z głównym komentującym czy Wisła w tym roku potrafiła odrobić straty przegrywając - było to przy stanie 1:0. Cytat:
https://www.youtube.com/watch?v=XuyvB84n2og (Balta wgrywa pojedynem główkowy z drwalem nr 8). Duda wszedł, aby przyspieszyć grę i ewentualnie odsadzić szybkościowo drwali. James fajnie podaje z pierwszej, choć dzisiaj miał też sporo podań do przeciwnika. W trakcie jego przyjścia sądziłem, że to zawodnik agresywny. Bardziej w stylu gry przypomina Aschrafa niż Lloncha, zero agresji. |
Cytat:
|
Ta interpretacja z podpieraniem jest tak zalosnie glupia.
Kladzie sie chlop, bo stracil rownowage, podpiera sie ta pi.........da na dwoch rekach, lezy na drodze dryblingu zawodnika z pilka, zatrzymuje pilke reka i nie ma karnego?:-) Kto mu kazal tracic rownowage? Podpierac sie dwiema rekami a nie prawa, ktora nie blokuje pilki?:-) Komedia. To wypacza duch gry w pilke. |
Kubel zimnej wody się przyda :) Chyba nie każdy z Was pamieta nasze mecze z Uche, Kosowskim, Zurawskim, Frankowskim, Szymkiem i resztą - gdzie przegrywaliśmy z druzynami grającymi topornie - tak było wtedy to dlaczego teraz tak ma nie byc? Swoja droga - ciekawe czy Zurawski przypominal sobie te czasy gdy mowil o rozowych okluarach :) - W 2010 roku w meczu o MP nie moglismy pokonac Odry - to dlaczego teraz tak sie dziwicie, ze nie mozemy pokonac Puszczy :)?
Ogladajac mecz w TV najbardziej irytowała mnie ta kamera ustawiona jak na dachu stodoły. |
Nie ma co rozpaczać. Nie można wiecznie wygrywać. Na naszą porażkę złożyło się wiele elementów, na czele z boiskiem, które w naprawdę profesjonalnej lidze w ogóle nie powinno być dopuszczone do gry. Ono odbierało nam atuty, a nie Puszczy.
Mimo tych wszystkich okoliczności zespół nadal pokazuje potencjał uprawniający go do walki o Ekstraklasę. On nie wyparował i jest nadal. Trzeba cierpliwie go rozwijać. Skomentuję jeszcze błędy Sobolewskiego: zmiany nic nie wniosły, bo nastąpiły za późno. Bijemy głową w mur również dlatego, że nie mamy silnego napastnika w polu karnym rywali. Widząc, co się dzieje i na jakim boisku gramy, należało znacznie wcześniej zrobić korektę ustawienia wpuszczając Żyrę lub nawet Ondraska, choć nie uważałem i nie uważam Czecha za solidnego napastnika, który powinien dalej grać w naszym klubie. |
Cytat:
|
Mi się podobają teorie o zmianach, które nic nie wniosły :D Czyli jak w każdym meczu.
Może inaczej, w którym meczu jakaś zmiana coś wniosła? Tragiczne jest to, że nie mamy ławki. Zawodnicy dzisiaj siedzący na ławce grali w poprzedniej rundzie w 1 składzie, stąd 10 miejsce. Cytat:
Co do wysokiego i silnego drwala na środek to ten czarny z Puszczy w pierwszym meczu nas rozbił totalnie, teraz jak wchodził z ławki to się zaniepokoiłem :/ Zdziwiony byłem, że ten koleś nie gra od 1 minuty - Thiakane. Jest jeszcze drugi podobny zawodnik - w Sandecji. W meczu otwarcia nowego sezonu zrobił na mnie wrażenie. Puszcza ma jakiegoś Tiakene za grosze, a my Balte z chorą pensją sprowadziliśmy :D |
Cytat:
|
Przegraliśmy bo Sobol nie potrafi dostosować taktyki do przeciwnika i sytuacji na boisku. Oni grają wiecznie to samo, widzą że jest klepisko to zamiast strzelać z dystansu to próbują jakieś zjebane wrzutki gdzie w polu karnym gdzie jest 10 przeciwników.
|
ciacho
Ogladalem. W dobie VAR nie rozumiem tego kompletnie. Nie rozumiem tez przepisow "chroniacych" winnego. Bo sie podpieral, bo reke mial naturalnie w wyskoku ulozona. Reka to reka. Pilka nozna, jest gra gdzie kopie sie noga, nie reka. To jest pilka siatkowa. Jedyne reka ktora jestem w stanie rozumiec, ze sie puszcza dalej to reka przy ciele. Cala reszta powinna byc gwizdana, niewazne czy z przypadku czy nie. Jak z przypadku wykosi zawodnik x zawodnika y to jest faul czy nie? No jest. A tu jak przypadkowe dotkniecie to nieistotne. To jest gmatwanie i zniecheca ludzi do ogladania pilki noznej. Tak samo zjebali skoki narciarskie wprowadzajac jakies rekompensaty etc. To samo zrobie z czasem z pilka, ktora z prostej gry robi sie gra analityczna :-) |
Cytat:
|
Jeśli nie było karnego za przypadkowa rękę podpierająca ciało to tym bardziej nie powinno być za uderzenie głową Tachiego, bo przeciwnik już był po oddaniu strzału, a sam Tachi uszkodził się bardziej niż przeciwnik. Gdzie tam jakakolwiek intencja faulu? Przepisy powinny takie sytuacje rozpatrywać jako rzut wolny bezpośrednie/pośrednie bo dawanie karnych z kapelusza tylko tworzy kuriozalne rozstrzygnięcia
|
Cytat:
|
Biegański gra na przedpolu masakra. Zero komunikacji z obrońcami. Wypadało by to ogarnąć, bo laga do przodu to gwarancja smrodu pod nasza bramką.
|
Czy tylko ja uważam, że Moltenis nie popełniłby tych 2 wielbłądów gdyby Biegański raczył wyjść z bramki?
|
Ostatnio Biegański ma mały regres, zresztą oni wszyscy w defensywie są zagubieni. Każda akcja przeciwnika to strach. Trzeba podziękować Boguskiemu, że uratował nas przed wyższą porażką.
|
Nareszcie ktoś dostrzegł, że gdyby nie Biegański i huj z gwizdkiem to wygralibyśmy 1:0. Czepianie się Sobola o zmiany czy taktykę to brak zrozumienia realiów. Po kolei.
Pierwsza bramka to róg wrzutka na krótki słupek i strzał głową po którym piłka leciała i płakała w krótki róg który ma być pilnowany przez bramkarza. A nasz bramkarz w swoim autorskim stylu stał sobie na linii bramkowej i myślał o niebieskich migdałach, albo czy dobrze prezentuje się na zbliżeniach. Od ponad roku kompromituje się ustawieniem w bramce i puszcza wszystko co w niego nie trafi. Dziwne zachowanie Moltenisa po przerwie to konsekwencja braku zaufania do Biegańskiego. Karny tradycyjnie w przeciwnym rogu niż piłka. Broda wróć !!! Druga bramka to wymysł debili z gwizdkami. Ile jest sytuacji że obrońca i napastnik skacząc do piłki zderzają się ze sobą. Jeżeli nie używają rąk to tylko debil albo przekręciarz gwiżdże faul. Nie wspominając o karnym. To jak ten kutas pozwalał kopać Fernandeza przez tą szmatę na H, pozwala założyć że ten karny to była dla całej szajki okazja. Więc ją wykorzystali. Sobol przed meczem powiedział że nie ma zamiaru grać jak puszcza i bardzo dobrze. Wygraliśmy tyle meczów i napykaliśmy tyle punktów, że możemy się szanować. Trzeba było strzelać z daleka tak jak strzeliliśmy bramkę i próby były, Jaroch ze dwa razy, Rodado parę razy ktoś strzelił na aut, bo na takim boisku nie tylko piłka skacze ale noga podstawna odjeżdża przy próbie mocnego uderzenia. Nie ma co lamentować zapracowaliśmy sobie na to żeby mieć w dupie puszcze. Jedyne co to można im nadać przydomek WIEPRZE skoro tak kochają taplać się w bajorze. Słówko o zmiennikach zwłaszcza Młyńskim. Problem z nim jest taki, że on nie kuma po co wymienia sie piłkę z kolegą na boisku, on myśli ze jak celnie poda na 5 metrów wyjdzie na pozycję znowu dostanie piłkę i znowu poda to wykonał swoją robotę. Jakby nie pojmował, że gówno z tego jeżeli z tych podań nie wynika korzyść dla drużyny w postaci zdobycia terenu czy zrobienia przewagi. Widać było, że Junca nie rozumie zachowania Młyńskiego. Reasumując, nie ma co się przejmować wynikiem. Tylko zrozumieć przyczyny i wyciągnąć wnioski, czyli. Załatwić bramkarza i uważać na sędziów. Bo "lidze" bardziej się opłaca żebyśmy grali w barażach. |
Cytat:
Sobolewski źle ustawił zespół. Wiedział gdzie gramy - skoro wiedziałem ja, Karcz czy Trela to nie ma tutaj żadnych wymówek. Bezmyślne zmiany - Duda na takim boisku, przy takiej grze traci wszelkie atuty, a nie ma ich za wiele nawet gdy warunki do gry sprzyjają. On grę do przodu raczej spowalnia niż przyśpiesza. O wiele lepiej sprawdziłby się moim zdaniem taki Szot, o nieobecnym Balcie nie wspominając, skoro i tak o grze w piłce nie było mowy. Młyński - już napisałem, daremny. Kolejna z rzędu beznadziejna zmiana. Ondraszek, Żyro - OK, ale nie w 85 minucie. Sobolewski to słaby taktycznie trener i ewidentnie ani nie przygotował taktyki pod Puszczę, ani nie przemyślał zmian. Nie tylko nie pomógł drużynie - zaszkodził jej. |
To znaczy co miał przygotować " pod puszcze". Zalecić grę w beki? Czy kopanie po kościach tak jak wieprze kopały? Ile sytuacji miała puszcza? 3? W tym dwie z wykopu bramkarza? Sobol zalecił nie faulować w okolicach bramki i strzelać z daleka to był plan ma puszcze. Gdyby nie ręcznik w naszej bramce i przekręceni sędziowie byłby skuteczny.
|
Cytat:
Co znaczy przygotować "pod Puszczę"? Na przykład wzmocnić środek pola, dać Żyro wcześniej, zmiana Ondraska też, nie dawać bezproduktywnego Młyńskiego za znacznie lepszego Mulę... Czy nasza gra obronna poprawiła się jakoś widocznie początku rundy? Straciliśmy bramki tak samo jak w meczu u siebie z Puszczą co słusznie zauważył Adrenalix. Może jednak Sobolewski powinien mniej opowiadać o przygotowaniu do kolejnego rywala a bardziej to robić. Wisła na Puszczę przygotowana absolutnie nie była, a nie jest tak że nasza gra to ideał i nic poprawić się już nie da. Daleko nam do tego, cierpienia u siebie z Odrą powinny jednak dać bardziej do myślenia. Przy czym to boisko nie powinno w ogóle być dopuszczone do gry a sędzia powinien reagować na brutalną, chamską grę i prowokacje. Tyle że niestety polski futbol to patologia, PZPN to organizacja leśnych dziadków która pozwala takim żałosnym klubikom bez boiska grać na poziomie centralnym, a potem jest zdziwienie że jesteśmy w dupie i reprezentacyjnie i w pucharach. Tu nie ma przypadku, zamiast równać w górę pozwalamy żeby banda wieśniaków urządzała zawody w oborniku przez co nikt nie nas poważnie nie traktuje. Naprawdę, liczą się detale - a płyta boiska to przecież podstawa! I każdemu kto Puszczy gratuluje sugeruję pulnięcie się w łeb i to mocno. Patologię trzeba zwalczać. |
A co da wzmocnienie środka pola jak puszcza kopała wszystko do przodu i liczyła ze z racji na błoto któryś obrońca się urwie albo piłka krzywo się odbije. No nie tak samo traciliśmy bramki, bo wtedy takich sytuacji było kilkanaście, A teraz była jedna z rogu która średni bramkarzyna powinien złapać w zęby. Plus karny z kapelusza, dwa wykopy od bramkarza i jeden strzał który pewnie tez by wpadł gdyby nie Boguski. Choć nie powinien bo był prawie w środek.
A zmiany? Czasem się udają czasem nie. Młyński, że jest żenujący to wina Młyńskiego, a nie Sobola. |
Cytat:
To oczywiście jest wina Sobolewskiego że wpuszcza żenującego Młyńskiego na zmianę po raz czwarty z rzędu. Zwłaszcza że wpuszcza go (nie wiadomo po co) za jednego z naszych najlepszych piłkarzy. Zmiany Sobolewskiemu nie udają się niemal nigdy, zawsze poziom gry leci na ryj. O ile można na to przymknąć oko przy bezpiecznym prowadzeniu, to już raczej nie kiedy gonimy wynik. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:41. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl