Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Radosław Sobolewski trenerem Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10811)

Elendil 10.11.2022 13:40

Jakkolwiek by nie było, z obecnej drużyny (sztab + piłkarze) nic już nie będzie, to jest daleko posunięta degrengolada. Przesiąknięci do cna marazmem, minimalizmem, olewką, brakiem chęci, frustracją, porażką. Ich max to co najwyżej utrzymanie się w 1 lidze.

Nie ma żadnego sensu dłużej tego ciągnąć, ani jednego argumentu "za". Słowem: wszyscy - na czele z "legendami" - wypierdalać.

Karherop 10.11.2022 13:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sandomingo (Post 1594454)
Zakładasz, że Wisła na pewno otrzyma licencję na sezon 2023/24?

Tak

Wymagania odnośnie licencji masz mniejsze niż w esa, a zobowiązania (lub ich prolągaty) muszą być uregulowane na grudzień 2022.

Już nie mówmy o Wiśle, jakby była trupem jak w grudniu 2018. A nawet wtedy nie zabrano nam licencji z powodu długów, ale zawirowań wlascicielskich.

pawlozm 10.11.2022 13:53

Prawda jest taka, że nie mamy totalnie skrzydeł, żadnej szybkości, ani środka pola. Te 2 pozycje MUSZĄ być wzmocnione!
Pogonić, Pereirę, Młyńskiego, Starzyńskiego wypożyczyć gdzieś do II/III ligi, niech trochę sie ogra z seniorami. Sprowadzić 2 SZYBKICH skrzydłowych.
Do tego pogonić Plewke, Bashe i Baltę. Pierwszy i drugi fatalny, a w miejsce trzeciego skrócić wypożyczenie Fazlagicowi lub Kuveljicovi. Narzekaliśmy na obu, a oni przy Balcie to Orły. Do tego sprowadzić 2 ogarniętych na środek pomocy. To już 4 nowych. Do tego wróci Zdenek i Uryga.

A teraz na serio.

Za co my zrobimy te minimum 4 transfery?? Kto je obiecywał Sobolowi?? Bo coś tak szeptał na konferencji...
Chyba, że Sobol coś wie już o zmianach właścicielskich i przykładowo jeden z TRIO zostaje dalej, a dojdzie ktoś nowy do niego.

sandomingo 10.11.2022 13:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1594458)
Tak

Wymagania odnośnie licencji masz mniejsze niż w esa, a zobowiązania (lub ich prolągaty) muszą być uregulowane na grudzień 2022.

Już nie mówmy o Wiśle, jakby była trupem jak w grudniu 2018. A nawet wtedy nie zabrano nam licencji z powodu długów, ale zawirowań wlascicielskich.

Ok, przy czym mamy pewną pulę.zobowiązań, których już nie można przesunąć a dochodzą nowe.
Oczywiście, jeżeli skupią się tylko na spłacie tych "starych" a "nowe" będą negocjować to całkiem możliwe, że faktycznie licencja będzie.

Ale druga rzecz - w tym sezonie klub sprzedał blisko 5 tysięcy karnetów. Czyli zakładając optymistycznie to liczbę takich "żelaznych" fanatyków można ocenić właśnie na ok 5 tysięcy.
Część z tych "żelaznych" nie stać na kupno sezonowego karnetu a z drugiej strony strony część karnetowiczów odpadnie w kolejnym sezonie w 1 lidze, gdzie będziemy grać "naszą.zdolną młodzieżą" uzupełnioną bałkańskim szrotem.

Wisły nie stać na funkcjonowanie dla 5 tysięcy kibiców. Nie z tym stadionem, nie z tą strukturą organizacyjną.
Dodatkowo wycofa się przynajmniej część sponsorów.

Skoro nasze Trio nie umiało gospodarować w realiach pieniędzy ekstraklasowych to tym bardziej w takich warunkach sobie nie poradzą.

Jaroo1 10.11.2022 14:13

Temat Hyballi wraca jak bumerang. Był trener, który kazał zapierdalać, czegoś mógł nauczyć i był w opozycji do trio i całych tych śmiesznych legend, czyli kółka wzajemnej adoracji? Był. To trzeba było go po dupie całować. Ewidentnie tu jest potrzebny własnie ktoś taki, który weźmie całe towarzystw za mordę, od piłkarzy, po sztab szkoleniowy, na trio kończąc, bo jeśli trio nie ma jaj, to musi przyjsć ktoś z zewnątrz i to zrobić za nich.

W Wiśle niestety bardzo śmierdzi fiutami w gabinetach i szatni, bo chłopakom się odbija po lizaniu fiutów kolegów i przełożonych... I to jest można powiedzieć jedyny problem. Reszta jest konsekwencją tego.
To już jest polityka czysta, legendy, które nie chcą oddać stołka i honorowo odejść, trenerzy, którzy nie budują nic, nawet 1% normalności, a w każdym chujowym meczu widzą zalążek podwalin pod wielki klub, walkę i/lub ambicję. Chore towarzystwo. My powinniśmy piłkarzom płacić odszkodowanie za zmarnowanie psychiki z dniem podpisania kontraktu z Wisłą Kraków.

Teraz tak, przegrają z Sandecją będzie git, wygrają to gorzej, bo będą się 3 miesiące lizać po fujarach jak to im wyszło i jak idzie wszystko do przodu.

Cytat:

Za co my zrobimy te minimum 4 transfery Kto je obiecywał Sobolowi Bo coś tak szeptał na konferencji...
A po co nam jakieś transfery? Znowu na ostatnią chwilę? Znowu jakiś zbawca się znajdzie jak Rodado? A może połamaniec jak Pereira? Hmmm może wielki talent i przyszłościowy piłkarz jak Talar, a może perełka wyciągnięta z 10 ligi jakiegoś klubu zachodniego jak Moltenis? A idź pan w .... z takimi transferami.
Zamiast tak usiąść chociaż z jeden dzień, obudzić się o godzinie 6 rano, do godziny 12:00 pomyśleć, że najpierw to może wy.......ę Pana Kmiecika bo do chuja się nadaje, wyjebie te mendy ze sztabu medycznego, którzy zażynają piłkarzy itd itd Później tak usiąść i od godziny 12:00 do 22:00 i pomyśleć, że może zaczniemy coś trenować i jakoś się rozwijać, skupiać się na treningach i wtedy każdy będzie lepiej umiał grać i będziemy zgrani, a to zaprocentuje w meczu. To będzie znowu wszystko robione od dupy strony, na ostatnią chwilę, siejąc destabilizację, rujnując budżet itd

Szneka 10.11.2022 14:57

Post kolegi wyżej idealnie podsumowuje moje przemyślenia. Ile można Panem Kmiecikiem się zasłaniać itd Był Petrescu- kazał zapierdalać to go piłkarze zwolnili, był Hyballa za którego mieliśmy przebłyski super gry- to Kubuś zrobił pajacyka i pokazał piłkarzom że trener jest nikim. Teraz jest trener Sobolewski , człowiek z kółka różańcowego. charakterny gość ale nie pokazuje tego wobec naszych piłkarzyków. śmiem twierdzić, że z obecnej drużyny-za czasów grającego Sobola- każdy wyłapałby od ówczesnych piłkarzy Żuraw Kosa Sobol czy Zające przynajmniej po dwa liście za opierdalane się.

MaLk 10.11.2022 15:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1594462)
Temat Hyballi wraca jak bumerang. Był trener, który kazał zapierdalać, czegoś mógł nauczyć i był w opozycji do trio i całych tych śmiesznych legend, czyli kółka wzajemnej adoracji? Był. To trzeba było go po dupie całować.

Temat wraca nie dlatego, że Hyballa był trenerem jaki mógł zbawić ten klub, ale dlatego, że chłop robi dla niektórych za symbol stawiania piłkarzom wymagań.

Trenerów, którzy oczekują zapier*alania jest na tym rynku pier*yliard, więc upieranie się przy tym, że trzeba było zostawić wariata na stanowisku zakrawa o śmieszność, a przynajmniej jakąś obsesję.

Sama diagnoza pt. "trzeba więcej wymagać" (zamiast tworzyć rodzinną atmosferę i klub, który się buduje, a czas na wyniki przyjdzie za rok) i problemu w podejściu "bycie legendą jest ważniejsze od bycia profesjonalistą" (przez co zatrudniamy ludzi z Wisłą w sercu a nie ludzi z jakiejś Legii albo innej Pogoni, którzy potrafią coś ogarnąć) jest słuszna.

Ale branie na sztandar Hyballi jest głupie. Zwłaszcza że za przyczyną tegoż Hyballi pożegnaliśmy sporą liczbę piłkarzy, którzy potrafili od czasu do czasu pograć w piłkę, a zostawiliśmy ludzi, którzy teraz pokazują swój talent w całej okazałości, jak np. Starzyńskiego czy Plewkę. Tak że na sam koniec okazuje się, że chłop był wariatem, nie potrafił dobrze ocenić potencjału piłkarzy, nie poradził sobie nigdzie indziej, a taktycznie jego gegenpress działał jakiś miesiąc, po którym co bardziej ogarnięci trenerzy już wiedzieli jak się ustawić tak, że on nie wiedział co się dzieje na boisku, ale ponieważ kazał zapier*alać i śmiał się z gwiazd, ale jakimś cudem fakt, że kazał biegać niweluje w ocenie niektórych osób wszystkie te wady. Rozumowanie podobne do tego, że Dawid był idealnym prezesem, bo wprawdzie rozpieprzył klub sportowo i finansowo, spadł z ligi z budżetem na spokojny środek i nie potrafił niczego zbudować, ale miał dobre relacje ze sponsorami i się przepracowywał. No nie, tak to nie działa. Miał za dużo wad, żeby jedna zaleta uzasadniała trzymanie go na stanowisku.

Jaroo1 10.11.2022 15:44

Cytat:

Temat wraca nie dlatego, że Hyballa był trenerem jaki mógł zbawić ten klub, ale dlatego, że chłop robi dla niektórych za symbol stawiania piłkarzom wymagań.

Trenerów, którzy oczekują zapier*alania jest na tym rynku pier*yliard, więc upieranie się przy tym, że trzeba było zostawić wariata na stanowisku zakrawa o śmieszność, a przynajmniej jakąś obsesję.
Oczywiście, ja zawsze pisząc o Hyballi to tak pół żartem, pół serio to robię. Ten chłop to swir, który też się pogubił, u nas jeszcze może nie tak bardzo, u nas uważam, że bardziej zawinił zarząd i kopacze, niż sam Hyballa - chociaż nikt tak na prawdę nie powiedział konkretnie co on im tam robił w szatni... Ale w innych klubach jak za suty ciągnął kopaczy itp to już beka.
Mówię o Hyballi właśnie dlatego, że był to człowiek jedyny w Wiśle przez te 4 lata, który stanał w opozycji, który mimo, że częściowo był czubem, to potrafił dobrze zdiagnozować, zauważyć i głośno powiedzieć o problemach, które trapią Wisłę od kilku lat, a właściwie to i od ponad 2 dekad, bo tutaj ciągle jest polityka, układziki, kręcenie lodów, legendy, sami swoi bo oni zawsze wiedzą najlepiej i chcą najlepiej.

Był to gościu z charyzmą, co też w tym marazmie jest bardzo ważne.
Był to gościu z planem, pomysłem, nieważne czy idealnym czy może najgorszym, ważne, że jakiś pomysł miał, a jak on by wyszedł w praktyce to już inna sprawa. Każde wdrożenie planu, czy to w I ligowej Wiśle, czy w Barcelonie wiąże się z ryzykiem, tak na prawdę to jest coś w rodzaju loterii, może się uda, a może nie - powiedzmy, że jak masz nawet super pomysł, to masz więcej losów w tej loterii, ale i tak nie masz pewności, że wygrasz.

I to, że pewnych piłkarzy zostawił jak Starzyński i Plewka - cóż, oni na początku dawali nadzieję w grze lub na rozwój, takze tu bym się nie czepiał, że jednych wywalił, no cóż, to jest własnie trener, to jest budowa drużyny i własnej koncepcji a nie trzymanie kogoś bo Pan Kuba czy inny się obrazi. Oczywiście można dywagować czy robił dobrze, nie dowiemy się tego już nigdy, bo chłop dostał mało czasu, a w trakcie pracy wyłożono na niego lachę...

Tych wszystkich cech:
-stanie w opozycji do układu
-charyzma
-plan, pomysł
-ryzyko ale i pewność w tym ryzyku, że mój pomysł jest najlepszy i ....a wypali, a jak nie pasuje to won wszyscy, włącznie z trio przymulonym

Nie ma w Wiśle. Nie mają trenerzy, nie mają właściciele.
I takiego trenera powinno się znaleźć. Nie musi, wręcz nie może się nazywać Hyballa, bo to już rozdział raz na zawsze zamknięty, poza tym gościowi na prawdę siadła psycha, ale własnie trener z takimi cechami jest potrzebny do tego towarzystwa, które leży organizacyjnie i mentalnie.

Ale cóż, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma, może Pan Kmiecik złapie to całe towarzystwo za jaja i zacznie się budowa czegoś wielkiego - sarkazm.

Szneka 10.11.2022 15:47

MaLk ale ta zaleta uważam była decydująca. Uważam, że gdyby nie skręcił nas Jakubik w meczu z Piastem i niestrzelony karny we Wrocławiu, teraz z Hyballa na ławce kręcilibyśmy się koło podium ekstraklasy. Sukcesy nakręciłyby atmosferę. Kogo wg Ciebie wartościowego pożegnał? Plewka czy Starzyński za Hyballi wznieśli się na swoje wyżyny- ale o to przecież chodzi tak? Za Guli Brzęczka i Sobolewskiego nikt ale to NIKT nie poprawił się.

Drozd 10.11.2022 16:20

Ale wariat był bo był wielkiego Jakuba potraktował jak zwykłego piłkarza. To się przecież nie godzi ...

FraMat 10.11.2022 17:39

wariat był, bo nie chciał zaniedbywać treningów także, kiedy inni chcieli dzielić się jajeczkiem.
Przecież to nieprofesjonalne.

MaLk 10.11.2022 18:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szneka (Post 1594469)
MaLk ale ta zaleta uważam była decydująca. Uważam, że gdyby nie skręcił nas Jakubik w meczu z Piastem i niestrzelony karny we Wrocławiu, teraz z Hyballa na ławce kręcilibyśmy się koło podium ekstraklasy. Sukcesy nakręciłyby atmosferę. Kogo wg Ciebie wartościowego pożegnał? Plewka czy Starzyński za Hyballi wznieśli się na swoje wyżyny- ale o to przecież chodzi tak? Za Guli Brzęczka i Sobolewskiego nikt ale to NIKT nie poprawił się.

A ja uważam, że to, że Dawid potrafił znaleźć sponsorów i się przepracowywał, to zaleta decydująca. Uważam, że gdyby nie skręcili nas w meczu z Poznaniem...

...dobra, dalej mi się nie chce wymieniać. Bo wcale nie o to chodzi.

Wcale nie twierdzę, że Hyballa był gorszy od Guli, Brzęczka czy Sobola. Zasadniczo - to bez znaczenia. Po prostu był walnięty i żadna z jego późniejszych prac nie udowodniła, żeby zyski sportowe z trzymania go na ławce trenerskiej przeważały nad ryzykiem. Weźcie se na te sztandary kogoś, kto oprócz tego, żeby wymagał i miał w d*pie legendy, był wystarczająco zrównoważony psychicznie, żeby trzymanie go na ławce trenerskiej nie groziło klubowi procesami karnymi za skutki stosowanych przez niego metod.

Jaroo1 10.11.2022 18:17

Kopacze cipy, w czasie gdy prawdziwi sportowcy, pasjonaci, często trenujący za grosze, jak np skoczkowie narciarscy, którzy większość czasu spędzają poza domem na turniejach czy obozach, a w sylwestra i nowy rok mają ten turniej 4 skoczni (przynajmniej kiedyś tak było) więc tak spędzają przełom starego i nowego roku, gdzie piłkarze chociażby z Anglii zapierdalają między świętami czy też przed świętami Bożego Narodzenia itp itd to oczywiście nasze polskie kopacze musiały się załamać i pokazać trenerowi miejsce w szeregu, bo czegoś od nich wymagał i im zburzył mir rodzinny. Masakra.
Stara sprawa ale to cały czas aktualne. Z takim podejściem to wiadomo, że nigdy z nory się nie wyjdzie. Tak samo jak z tym szukaniem pozytywów po tragicznym meczu. Zamiast zjeby, to wiecznie jest dobrze i w sumie tylko ciut ciut brakuje i będzie LM.

wolfy 10.11.2022 18:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1594467)
Temat wraca nie dlatego, że Hyballa był trenerem jaki mógł zbawić ten klub, ale dlatego, że chłop robi dla niektórych za symbol stawiania piłkarzom wymagań.

Trenerów, którzy oczekują zapier*alania jest na tym rynku pier*yliard, więc upieranie się przy tym, że trzeba było zostawić wariata na stanowisku zakrawa o śmieszność, a przynajmniej jakąś obsesję.

Sama diagnoza pt. "trzeba więcej wymagać" (zamiast tworzyć rodzinną atmosferę i klub, który się buduje, a czas na wyniki przyjdzie za rok) i problemu w podejściu "bycie legendą jest ważniejsze od bycia profesjonalistą" (przez co zatrudniamy ludzi z Wisłą w sercu a nie ludzi z jakiejś Legii albo innej Pogoni, którzy potrafią coś ogarnąć) jest słuszna.

Ale branie na sztandar Hyballi jest głupie. Zwłaszcza że za przyczyną tegoż Hyballi pożegnaliśmy sporą liczbę piłkarzy, którzy potrafili od czasu do czasu pograć w piłkę, a zostawiliśmy ludzi, którzy teraz pokazują swój talent w całej okazałości, jak np. Starzyńskiego czy Plewkę. Tak że na sam koniec okazuje się, że chłop był wariatem, nie potrafił dobrze ocenić potencjału piłkarzy, nie poradził sobie nigdzie indziej, a taktycznie jego gegenpress działał jakiś miesiąc, po którym co bardziej ogarnięci trenerzy już wiedzieli jak się ustawić tak, że on nie wiedział co się dzieje na boisku, ale ponieważ kazał zapier*alać i śmiał się z gwiazd, ale jakimś cudem fakt, że kazał biegać niweluje w ocenie niektórych osób wszystkie te wady. Rozumowanie podobne do tego, że Dawid był idealnym prezesem, bo wprawdzie rozpieprzył klub sportowo i finansowo, spadł z ligi z budżetem na spokojny środek i nie potrafił niczego zbudować, ale miał dobre relacje ze sponsorami i się przepracowywał. No nie, tak to nie działa. Miał za dużo wad, żeby jedna zaleta uzasadniała trzymanie go na stanowisku.

Nie będę bronił Hybali bo ewidentnie mu po Wiśle odbiło (pytanie czy miał tak już wcześniej czy to u nas kompletnie oszalał - nie zdziwiłoby mnie to), ALE:
- odpalił generalnie zawodników którzy nic u nas wcześniej nie grali i jakichś pionków
- wspomniani młodzi (wówczas) jak Plewka czy Starzyński rozegrali u niego najlepsze sezony w życiu.

Hybala ze słabym składem wywalczył w miarę spokojne utrzymanie, rok później projekt Gula/Pasieczny na który wydano masę kasy zakończył się spektakularnym spadkiem z ligi.

Ale pomijając wszystko - najgorsza była forma zwolnienia trenera, która odbija się nam czkawką do dziś.

Generalnie, to u nas w klubie się nie biega, chyba że trafi się jakiś murzyn dla którego to naturalne. Wyjątkiem był właśnie Hybala. Kierunek jaki obrał był słuszny, można było wziąć innego wykonawcę, ale debile zapragnęli "krakowskiej piłki".

Jaroo1 10.11.2022 18:27

Siedzi sobie Fornalik w ciepłych kapciach przed kominkiem, smutny bo bez pracy i myśli, że coś by porobił. Patrzy a tu w Wiśle pewnie będa szukać trenera. Nagle dzwoni Wuja, że u Kuby szukajo trenera, kasa słaba ale robota fajna. No i taki Fornalik myśli, że kij w tą kasę, z chęcią się podejmie wyzwania i pokaże, że zna się na fachu. Ale na drugi dzień, jak już wytrzeźwiał to przemyślał sprawę i co prawda kasa by problemu nie stanowiła, ale jak tak pomyślał o tych wszystkich Hyballach, Gulach, Kmiecikach, jak pomyślał, że mu mogą dupę w mediach smarować bo stanie się niewygodny, wywalić na zbity pysk jak psa, zmienić koncepcję zarządzania po dwóch miesiącach, za skauta dać Brożka, za trenera Kmiecika, a ci kopacze mierni będą rządzić w klubie, bo Kuba ich tak jajeczkiem nauczył, to se myśli "ale bym się po pijaku w.......ił w maliny"...
I być może właśnie po pijaku Wuja się zgodził objąć Wisłę w lutym.

wiesniak842 10.11.2022 18:28

Pozwole sobie wyjasnic na szybko kwestie Hyballi.
Trenerem moze i byl ok, ale byl i wyglada na to, ze po Wisle dalej jest, zjebanym czlowiekiem.
U nas po krotkim okresie na poczatku rundy wiosennej zaczela dochodzic do glosu jego czlowiecza strona. Nigdzie nikt z kims takim nie bedzie w stanie normalnie pracowac. Kopacze ewidentnie zaczeli grac pod jego wyjebanie, w koncu swoje osiagajac. Nie chodzilo o jego wymagania na treningach, ciezka prace itp, chodzilo o to, ze byl .......niety. Przypuszczam, ze w jego kolejnych klubach historia sie powtarzala.

MaLk 10.11.2022 18:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1594481)
Ale pomijając wszystko - najgorsza była forma zwolnienia trenera, która odbija się nam czkawką do dziś.

Z perspektywy czasu - zgadzam się.

Inna sprawa, że on też powinien umieć się zachować, bo zakładam, że są bardziej cywilizowane formy sugerowania, że "legendy" powinny dostać inne stanowiska i może nie są aż takie genialne, jak nam się wydawało.

Co do personaliów, to nie chce mi się dyskutować, bo większego sensu to nie ma. Spośród odpalonych zwróciłbym uwagę choćby na Abramowicza czy Maka - ale, jak już wspomniałem, nie czuję większego sensu dyskutowania w tym zakresie. Nie w tym leżał problem z Hyballą.

Drozd 10.11.2022 22:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiesniak842 (Post 1594484)
Pozwole sobie wyjasnic na szybko kwestie Hyballi.
Trenerem moze i byl ok, ale byl i wyglada na to, ze po Wisle dalej jest, zjebanym czlowiekiem.
U nas po krotkim okresie na poczatku rundy wiosennej zaczela dochodzic do glosu jego czlowiecza strona. Nigdzie nikt z kims takim nie bedzie w stanie normalnie pracowac. Kopacze ewidentnie zaczeli grac pod jego wyjebanie, w koncu swoje osiagajac. Nie chodzilo o jego wymagania na treningach, ciezka prace itp, chodzilo o to, ze byl .......niety. Przypuszczam, ze w jego kolejnych klubach historia sie powtarzala.

Co to znaczy "był ......nięty"? Nie pasował do naszego wysublimowanego wiślackiego stylu ? Czy ....nięty był dlatego że walił prosto z mostu po męsku, a nasze ....eczki, nawykłe do kultury opierdalania się poczuły się urażone...

Powiedz konkretnie co zrobiło go ....niętym? Tylko fochy Kubusia, nic więcej.

A kampania medialno propagandowa zmontowana przeciwko niemu przez klub, ciągnie się za nim do dzisiaj, ....eczki w innych klubach wykorzystują łatkę którą przykleił mu Kubuś. A najsmutniejsze jest to, że ten przegrany po przygodzie z Wisłą Hyballa i tak jest w dużo mniejszej dupie niż sama Wisła i Kubuś, który swoim zachowaniem dużo bardziej zasługuje na miano, które z taką determinacją i pasją przypisywał Hyballi.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1594485)
Z perspektywy czasu - zgadzam się.

Inna sprawa, że on też powinien umieć się zachować, bo zakładam, że są bardziej cywilizowane formy sugerowania, że "legendy" powinny dostać inne stanowiska i może nie są aż takie genialne, jak nam się wydawało.

Co do personaliów, to nie chce mi się dyskutować, bo większego sensu to nie ma. Spośród odpalonych zwróciłbym uwagę choćby na Abramowicza czy Maka - ale, jak już wspomniałem, nie czuję większego sensu dyskutowania w tym zakresie. Nie w tym leżał problem z Hyballą.

A W CZYM?

W tym, że był ....nięty, to już wiemy, pytanie czy czasem profesjonalne podejście i poważne traktowanie obowiązków i zobowiązań nie uczyniły z niego wariata w oczach, profesjonalnych inaczej, właścicieli i pracowników naszego klubu. Wszystko co się wydarzyło po karygodnym zachowaniu klubu w stosunku do Hyballi wskazuje że to nie on był ....nięty, a Jakub Błaszczykowski i jego przydupasy. Facet orzekł, że zajebał tym, że złapał kontuzję. To wytlumaczenie po spuszczeniu z ligi klubu z budżetem na poziomie 5 miejsca. Żeby wymyślić coś tak bezdennie głupiego to trzeba Hyballę wciągać nosem ;).


Hyballa trafił się nam jak ślepej kurze ziarno i mógł wyprowadzić nas z marazmu, to jedno z większych "zajebań" naszego czcigodnego ratownika...

Patryko 10.11.2022 22:28

Nie uważasz, że mimo wszystko jego krótkie przygody w klubach, w których pracował po epizodzie w Wiśle, coś jednak mówią o nim jako człowieku?

Absolutnie nie podoba mi się w jaki sposób się go pozbyto, ale mimo wszystko nie uważam, aby był on całkowicie bez winy. W wywiadzie piłkarz drużyny, którą Hyballa trenował po nas, powiedział, że ten ubliżał mu na treningu - uważasz to za normalne zasady pracy z piłkarzami?

Drozd 10.11.2022 23:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1594495)
Nie uważasz, że mimo wszystko jego krótkie przygody w klubach, w których pracował po epizodzie w Wiśle, coś jednak mówią o nim jako człowieku?

Absolutnie nie podoba mi się w jaki sposób się go pozbyto, ale mimo wszystko nie uważam, aby był on całkowicie bez winy. W wywiadzie piłkarz drużyny, którą Hyballa trenował po nas, powiedział, że ten ubliżał mu na treningu - uważasz to za normalne zasady pracy z piłkarzami?

Nie mówię, że był bez winy mało tego zgadzam się że był i jest ....nięty ale nie przeszkodziło mu to pracować ponad rok na Słowacji i wykopać żydków z pucharów drużyną wartą 1/10 wartości pejsów. Dlaczego? Bo władze klubu nie eksponowały jego odpałów tylko korzystały z jego wiedzy i umiejętności jako TRENERA. U nas też do czasu tak było i była średna 1,63 punktu na mecz. Dopiero jak Kubusiowi nadepnął na odcisk to się zaczęły medialne wywody Bashy i innych "pokrzywdzonych". Nagle chłop z Podbeskidzia kopie piłkę przed siebie i ani razu jej nie dotykając mija czterech naszych :), a medialne sprzedajne szmaty tłumaczą, że to dlatego że byli zajechani :).

A co to znaczy "ubliżał" ? Zasady pracy z piłkarzami? Gula im nie ubliżał, prosił ich żeby poważnie traktowali obowiązki i co z tego wyszło? Jak ....ę nazwiesz ....ą to nie jest ubliżanie. Błaszczykowski zrobił wersal i dostajemy w ....ę z Motorem Lublin i co im pan zrobisz? Kasa wpływa. Krzykniesz, ubliżanie, dasz w ....ę na treningu zaraz zajechani. Dziwne ze to działa tylko w Wiśle Kraków pod sterami Jakuba ratownika Błaszczykowskiego. Twierdzę ze Królewski i Jażdżyński załatwili by sprawę dużo lepiej gdyby Kubuś nie wp...alał wszedzie swojej rozdętej ego dupy. A tak grzęźniemy...

Patryko 10.11.2022 23:15

Po prostu nie uznaję inwektyw w relacji pracownik - pracodawca czy też podwładny - szef, istnieją inne metody na egzekwowanie solidnego wykonania obowiązków przez panów piłkarzy.

Drozd 11.11.2022 09:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1594500)
Po prostu nie uznaję inwektyw w relacji pracownik - pracodawca czy też podwładny - szef, istnieją inne metody na egzekwowanie solidnego wykonania obowiązków przez panów piłkarzy.

Jakie? Ja i pewnie wielu innych zapłaci za poznanie tej cudownej metody... W sytuacji gdzie nie da się ocenić obiektywnie zaangażowania w wykonywanie obowiązków, a nawet jakby się dało to brak zaangażowania można tłumaczyć choćby "zajechaniem" i co, nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobisz?

Zawsze działało to tak, że był jasny cel choćby wygrać mecz co tydzień i jak się cel zrealizowało to było miło, a jak nie to było mniej miło i to motywowało do walki żeby znowu było milo. A u nas wprowadzono zasadę, że miło jest cały czas i to jest jeden z powodów że mimo wydawania relatywnie dużej kasy leją nas przeciwnicy za ułamki tych kosztów. Bo kasa nie zmotywuje ....eczek które nawet tracąc połowę, a wiadomo że tak nie jest, będą żyły jak pączki w maśle dzięki frajertstwu naszych zarządzających, którzy szastają na prawo i lewo kasą wyżebraną u kibiców i sponsorów...

Kurz 11.11.2022 11:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1594503)
Jakie? Ja i pewnie wielu innych zapłaci za poznanie tej cudownej metody... W sytuacji gdzie nie da się ocenić obiektywnie zaangażowania w wykonywanie obowiązków, a nawet jakby się dało to brak zaangażowania można tłumaczyć choćby "zajechaniem" i co, nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobisz?

Zawsze działało to tak, że był jasny cel choćby wygrać mecz co tydzień i jak się cel zrealizowało to było miło, a jak nie to było mniej miło i to motywowało do walki żeby znowu było milo. A u nas wprowadzono zasadę, że miło jest cały czas i to jest jeden z powodów że mimo wydawania relatywnie dużej kasy leją nas przeciwnicy za ułamki tych kosztów. Bo kasa nie zmotywuje ....eczek które nawet tracąc połowę, a wiadomo że tak nie jest, będą żyły jak pączki w maśle dzięki frajertstwu naszych zarządzających, którzy szastają na prawo i lewo kasą wyżebraną u kibiców i sponsorów...

Pewnie w niektórych biznesach i firmach robi się z pracownikami co chce, ale Hyballa (i ty też) najwyraźniej urodziliście się o kilkadziesiąt lat za późno. Skończyły się (albo kończą) czasy trenerów zamordystów (ten w dodatku okazał się bardzo toksyczny), a o tym jakie konsekwencje mogą ponieść zawodnicy decydują dobrze skonstruowane umowy. Dobrze dla zawodników, bo przecież ci, którzy rzeczywiście coś potrafią nie biegają za Wisłą, tylko Wisła uderza do nich. W tej rzeczywistości najlepiej na motywację działa nie obrażający piłkarzy trener, a realna konkurencja.

Kurz 11.11.2022 12:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1594500)
Po prostu nie uznaję inwektyw w relacji pracownik - pracodawca czy też podwładny - szef, istnieją inne metody na egzekwowanie solidnego wykonania obowiązków przez panów piłkarzy.

Jak wyliczasz co jest solidnym poziomem w przypadku piłkarzy, którzy nigdy go nie pokazali (połowa jest tu od kilku miesięcy). Nie ma skali porównawczej (bo nawet, jeśli przytrafiły nam się dobre mecze w składzie mieliśmy wtedy innych podstawowych piłkarzy). Skąd wiemy czy to, co prezentują nie jest wszystkim na co stać tę grupę ludzi?

Drozd 11.11.2022 13:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1594508)
Pewnie w niektórych biznesach i firmach robi się z pracownikami co chce, ale Hyballa (i ty też) najwyraźniej urodziliście się o kilkadziesiąt lat za późno. Skończyły się (albo kończą) czasy trenerów zamordystów (ten w dodatku okazał się bardzo toksyczny), a o tym jakie konsekwencje mogą ponieść zawodnicy decydują dobrze skonstruowane umowy. Dobrze dla zawodników, bo przecież ci, którzy rzeczywiście coś potrafią nie biegają za Wisłą, tylko Wisła uderza do nich. W tej rzeczywistości najlepiej na motywację działa nie obrażający piłkarzy trener, a realna konkurencja.

TOKSYCZNY :) dla leserów i obiboków ktoś kto zmusza ich do roboty zawsze jest toksyczny. Gula jaki był, też toksyczny? Dobrze skonstruowane umowy? ALE CHŁOPIE BREDZISZ. "Dobrze skonstruowanej umowy" nikt nie podpisze bo powie, że klub sugeruje, że jest leserem i obibokiem.

Daj cwaniaczku przykład zapisu w umowie który zagwarantuje, że jeden z drugim po jej podpisaniu nie będzie walił w chuja na boisku.

Na czym ma polegać realna konkurencja kiedy za siedzenie na ławie kasa jest niewiele mniejsza. A nie grając leser nie ryzykuje, że ktoś mu zarzuci że się opieprza.

Zawsze tak było, że to trener i zespół (starzy) motywował do gry i nie liżąc się wzajemnie po fiutach tylko prostym tekstem który obrażaniem może nazywać tylko zniewieściała ....a. Nie obrażając niewiast bo one na boisku pokazują wiele więcej charakteru niż ....eczki wyhodowane w Wiśle "nowoczesnym" podejściem które prezentujesz.. Lizanie się po fiutach zawsze kończy się tak jak u nas się skończyło.

Patryko 11.11.2022 13:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1594503)
Jakie? Ja i pewnie wielu innych zapłaci za poznanie tej cudownej metody...

Choćby takie jak wspomniał Kurz, czyli odpowiednio skonstruowane umowy.
Nie wiem jakie kontrakty mają piłkarze Wisły, ile mają zagwarantowane, a ile mogą podnieść z boiska. Może po prostu za dużo mają w podstawie, przez co nie mają motywacji do żwawszego kopania piłki?
Ja osobiście uważam, że zdecydowanie szybciej piłkarze, zamiast krzyków i przekleństw, zrozumieją powagę sytuacji, jak dostaną odpowiednio mniejszy przelew na konto.

Elendil 11.11.2022 16:27

Cytat:

Ja osobiście uważam, że zdecydowanie szybciej piłkarze, zamiast krzyków i przekleństw, zrozumieją powagę sytuacji, jak dostaną odpowiednio mniejszy przelew na konto.
Żeby było zabawniej, to najlepiej Wisła punktowała w ostatnich latach wtedy, gdy od 3 miesięcy piłkarze nie dostawali przelewów, bo zostało rozkradzione co się dało. Może w tym szaleństwie jest metoda...

Szneka 13.11.2022 14:38

Mam nadzieję , że Sobolewski ma charakter i honor i po dzisiejszym meczu sam złoży dymisję. Jedna szczęśliwa wygrana w Sosnowcu kilka przegranych remisów i blamaż w PP . Wystarczy. Ktoś taki nie potrafi i w dłuższej perspektywie nic z tej drużynie nie da i nic z niej nie wyciągnie

ciacho 13.11.2022 14:52

Dziękujemy za próbę, nie udało się, pa.

AS82 13.11.2022 14:54

Pewnie nie ma pieniędzy na porządnego trenera, więc zostajemy z trenerskim parodysta Sobolewskim, co oznacza, że ten sezon jest praktycznie skończony

pomeran 13.11.2022 15:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szneka (Post 1594574)
Mam nadzieję , że Sobolewski ma charakter i honor i po dzisiejszym meczu sam złoży dymisję. Jedna szczęśliwa wygrana w Sosnowcu kilka przegranych remisów i blamaż w PP . Wystarczy. Ktoś taki nie potrafi i w dłuższej perspektywie nic z tej drużynie nie da i nic z niej nie wyciągnie

Dobre sobie ;) gdyby miał jakiekolwiek poczucie odpowiedzialności za to gówno, które grają to odszedłby razem z wujkiem. Przecież on był jego asystentem i głównym odpowiedzialnym za fatalne sfg. W obronie przy każdej wrzutce pożar a w ataku niewiele zdobyliśmy. Prawie nic. Jakim by piłkarzem nie był, niech od trenerki trzyma się z daleka. Tu naprawdę nie ma innego wyjścia jak wszyscy Won

wiesniak842 13.11.2022 16:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pomeran (Post 1594587)
Dobre sobie ;) gdyby miał jakiekolwiek poczucie odpowiedzialności za to gówno, które grają to odszedłby razem z wujkiem. Przecież on był jego asystentem i głównym odpowiedzialnym za fatalne sfg. W obronie przy każdej wrzutce pożar a w ataku niewiele zdobyliśmy. Prawie nic. Jakim by piłkarzem nie był, niech od trenerki trzyma się z daleka. Tu naprawdę nie ma innego wyjścia jak wszyscy Won

Ba, jak Sobol jest oderwany jest od rzeczywistosci swiadcza jego wlasne slowa na bodajze pierwszej konferencji: w sztabie trenera Brzęczka odpowiadałem za stałe fragmenty gry w defensywie. Odliczając rzuty karne, tylko dwa zespoły - GKS Katowice i Stal Rzeszów - straciły mniej bramek, po stałych fragmentach.

...., ze za kazdym razem byla kupa w majtkach przy kazdym sfg przeciwnika. Zreszta jego sfg w defensywie zweryfikowal na dzien dobry pierwszy mecz, w ktorym stracilismy 2 bramki po sfg:D

Arkadiusz.Czerepach 13.11.2022 18:14

nie pozostaje nic innego jak oddać lejce Kaziowi Kmiecikowi , tyle lat na etacie , czas sie spłacić :D

Patryko 13.11.2022 18:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1594605)
nie pozostaje nic innego jak oddać lejce Kaziowi Kmiecikowi , tyle lat na etacie , czas sie spłacić :D

Przygotowanie fizyczne powierzyć Jarkowi Krzosce, do tego Kapkę na prezesa i mamy ....a tercet egzotyczny.

AS82 13.11.2022 18:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1594608)
Przygotowanie fizyczne powierzyć Jarkowi Krzosce, do tego Kapkę na prezesa i mamy ....a tercet egzotyczny.

Kapka ,który uchodził za czarną eminencję za czasów Cupiała , przy obecnych ananasach zarządzających klubem , t był piłkarski Bill Gates.

emjot 13.11.2022 18:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1594609)
Kapka ,który uchodził za czarną eminencję za czasów Cupiała , przy obecnych ananasach zarządzających klubem , t był piłkarski Bill Gates.

kasa była
to sobie mógł być szarą eminencją
teraz jest g do sześcianu a kasę zajumali kumaci

RAF 13.11.2022 19:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1594582)
Pewnie nie ma pieniędzy na porządnego trenera, więc zostajemy z trenerskim parodysta Sobolewskim, co oznacza, że ten sezon jest praktycznie skończony

Oj nie, nie. Na wiosnę czeka nas epicka walka o utrzymanie.
.

Manhunt. 13.11.2022 19:34

Won miernoto z klubu.

Książę Palownik 13.11.2022 20:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1594582)
Pewnie nie ma pieniędzy na porządnego trenera, więc zostajemy z trenerskim parodysta Sobolewskim, co oznacza, że ten sezon jest praktycznie skończony

Rok temu byli tacy, którzy twierdzili w listopadzie, ze sezon się skończył. Jak się skończył to dopiero w maju zobaczyliśmy.

Elendil 13.11.2022 21:49

Sytuacja wygląda tak: po fatalnym okresie Brzęczka, gdy kibice mieli już totalnie dość tej padliny, Sobol - pomimo tego, że był prawą ręką tegoż Brzęczka - dostał kredyt zaufania, bo i tak nie mieliśmy innych alternatyw. Wiadomo, że zarząd nie miał żadnego planu B. Była jakaś minimalna szansa, że drużyna za Sobola odpali, no ale nie powiodło się. Wracamy do punkty wyjścia, czyli zatrudniana tutaj trenera i pozbycia się całego tego sztabu, z Kmiecikiem na czele. Niech nowy trener dobiera sobie ludzi i piłkarzy. Tym razem spoza tego rodzinno-koleżeńskiego układu.

Oczywiście zdaje sobie sprawę, że mamy jeszcze poważniejsze problemy jeżeli chodzi o kwestie finansowo-właścicielskie...


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:59.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl