![]() |
Cytat:
Jeśli piszesz Lech w kontekście Skorży to chyba strzał kulą w płot, bo to jego pierwszy sezon po powrocie, poprzedni to właściwie dłuższy okres przygotowawczy, gdzie grali zupełnie o nic, robiąc przegląd kadr. |
kolejna na tym forum dyskusja w ktorej oboje macie racje, tylko piszecie o czyms innym
ustrukturyzje fakty: w cywilizowanych klubach trener któremu dobrze idzie jest w klubie zostawiany dalej i pracuje długofalowo trener który odpierdala chujnie jest wymieniany dość szybko , nikt nie trzyma go 4 sezony "a nuż zaskoczy" |
Cytat:
Swoją drogą, dobry trener, któremu idzie dobrze też może po prostu chcieć odejść gdzie wyżej - nie zawsze da się go zatrzymać. |
Ogólny problem w Ekstraklapie polega wg mnie na tym, że w Polsce trenerzy kompletnie nie radzą sobie z wyprowadzaniem swoich drużyn z kryzysów. A że serie słabych meczów każdy zespół prędzej czy później dotykają, to oczywiste. Efekt tego jest taki, że trener ze sztabem wylatuje z klubu. Ale jak mógłby nie zostać kopnięty w dupę, skoro przestaje rokować? Do szatni wchodzi więc nowy szkoleniowiec, zespół odzyskuje wigor i jest fajnie. Tyle tylko, że później sytuacja się powtarza.
W przypadku Guli było znowu tak, że poza pojedynczymi jaskółkami zwiastującymi na początku jego pracy, że Wisła będzie z czasem bardziej nowoczesną drużyną, nie grającą już tak topornie jak gros ekip w lidze - w rzeczywistości tkwiliśmy od miesięcy w kompletnym marazmie. I nic nie wróżyło niestety poprawy. Zwłaszcza że po długiej przerwie oraz rzetelnie ponoć przepracowanym okresie przygotowawczym, nasza gra wyglądała w zasadzie tak samo jak jesienią. Nie da się jednak punktować, nie tworząc w ogóle akcji podbramkowych. Czy w naszej sytuacji punktowej, widząc jak wygląda zespół, można było jeszcze ufać, że Gula wyciągnie za uszy poszczególnych piłkarzy i całą drużynę? No nie. Dzisiaj mamy już inną sytuację: jest Brzęczek, jest fajnie (no OK - jeśli kogoś bardzo bolą więzy rodzinne, to mniej fajnie, ale wciąż akceptowalnie). Tak czy owak - uważam, że trener ma dzisiaj wyraźnie więcej do stracenia na tej współpracy niż my. I to nie tylko zawodowo, ale też wizerunkowo, bo wiadomo, że przez wspomniane relacje i powiązania, wszyscy będą zdecydowanie skrupulatniej jego pracę obserwować. Jeżeli uda mu się Wisłę utrzymać, to w przyszłym sezonie i tak czeka nas naturalna seria gorszych spotkań, po których kibice oraz media będą oczekiwać (a jakże!) dymisji - zarzucając szybko władzom klubowym, że nie zwalniają go, bo to rodzina i nikt nie potrafi (albo: nie chce) podjąć właściwej decyzji. Osobiście mam nadzieję, że się utrzymamy, być może osiągając psim swędem nawet jakiś sukces (finał Pucharu Polski). A w przyszłym sezonie nie będziemy po 3-4 słabszych meczach rzucali mięsem w Brzęczka, twierdząc że to żaden trener, bo dostał nowych superpiłkarzy, tymczasem gra archaicznie i zbyt zachowawczo, przez co nie jesteśmy w czubie tabeli, gdzie nasze miejsce, lecz przegrywamy mecz z, dajmy na to, Wartą Poznań. Z drugiej strony obawiam się, że to jest myślenie życzeniowe, bo jakkolwiek Wuja mógłby i może zamknąć nam tu wszystkim mordy już w najbliższej kolejce, tak kryzysu za jakiś czas i tak się nie ustrzeżemy. A wtedy wszystkie kwestie pozasportowe wyleją jak szambo ze zdwojoną siłą. My się rzecz jasna będziemy w tym syfie radośnie taplać, obrzucając wzajemnie łajnem i krzycząc, że chcemy w końcu nowego trenera I tak się żyje na tej wsi... |
Panowie czyli transferów brak? Trener Brzęczek będzie musiał posklejać coś z tego co ma do dyspozycji?
|
Cytat:
|
Jeśli oceni, że potrzebuje kogoś przychodzącego, to mam nadzieję, że będzie oznaczało też pozbycie się, kogo już mamy. Nawet kosztem nie całkiem korzystnego dla nas porozumienia stron. Posiadanie w kadrze piłkarza, który tylko pobiera pensję i nie jest brany pod uwagę do gry jest bardzo demoralizujące.
|
Cytat:
Wystarczy chociażby zalążek profesjonalizmu i juz można sie wyróżniać piłkarsko w tej lidze, później idziesz na zachod czy wschod i czesto giniesz, nieradzisz sobie w sredniaku, ostatnimi takimi przykładami sa Puchacz, Kownacki, Karbownik, ogólnie wiele tych talentow z Legii na przestrzeni dekady ostatniej często wyjeżdżalo jako nadzieje, jako profesjonalisci i talenty ale ginelo szybko, a u nas w lidze blyszczeli. Przeciez taki Piątek,ktory sobie od x miesiecy nie radzi na zachodzie, jest bez formy, dzis z miejsca byłoby gwiazda tej ligi i zapewne okolo 20-25 bramek by zdobyl... Druga kwestia to kluby. Taka Legia, teraz Lech. Pokazuja ze da sie. Tylko trochę zarzad sie musi ogarnac i jakies tam wyniki nawet w pucharach sa, a jak nie w pucharach to chociaż lige na spokojnie cykaja i robia potężne miliony na transferach. Tyle, ze to sa momenty. Jak dla mnie te wszystkie kluby to takie samograje (teraz dobrze wygladaja aby Lech, Raków, Pogoń, czuc tam jakis plan i wizje rozwoju), toczy sie to od przypadku do przypadku. Raz jeden klub zagra dobry sezon w lidze, raz drugi, raz Legia ma.mistrzostwo a Slask jest nizej ale zagra kilka fajnych meczów w Europie itd itd Bo co my mamy tak realnie w tej lidze? Duze grono dziennikarzy jest stronnicza, koleguja sie z pilkarzami i uwazam, ze to często przeszkadza w realnej ocenie. Prezesi klubów raczej niezrownowazeni, nie maja ani kasy, ani pomyslu na kluby, trenerzy tez bez szalu, albo swiry aby grać na palę, albo takie cipki pokornex którymi rządzą kopacze od siedmiu bolescix a, kopacze? Największy problem, wiadomo ze co lepsi od razy jada za granicex pozostaje nam szrotx głównie niepolskiego pochodzenia, transfery za kilkaset tys euro, co jest smieszna kwota, czesto to sa zwykle patalachy bez ambicji i charakteru, im wystarczy ta ciepla posadka, spokój w polskiej eklapie, kasa, zabawa, lans i tak jada od klubu do klubu, maja na tyle talentu aby bez wiekszego stresu i nakładu pracy utrzymac sie na tym rynku i zarobić te kilkanascie czy kilkadziesiąt tysiecy miesięcznie. Takze tu nic nie ma, zadnych podstaw. A jak ktos sie zaczyna starac to jedzie do lepszej ligi albo tymczasowo projekt wypala bo wystarczy trochę chciec i mozna w tej lidze byc Legia sprzed kilku lat, Lechem, ktory moze ostatnio wynikow nie mial ale chociaż ma kasy z transferów, czy Pogonią i Rakowem,.ktore ostatnie kilka sezonow sobie pykaja na spokojnie, progres robia, zjadaja bez stresu 3/4 tej ligi i nawet w pucharach sobie wstydu nie narobily. No ale wracamy do punktu wyjscia, słaba liga i juz Pogon Kozłowskiego nie ma, mogli tez nie miec trenera bo ponoć chciała go repra Grecji (?), Grosik teraz pomaga ale tez zaraz emerytura, Rakow juz mogl sie pozbyć trenera, który podjalby sie pracy w gownie jakim dzis jest Legia. I tak w kółko. Bardziej od przypadku do przypadku, niż jakas wieksza wizja rozwoju klubu i ogolnie całej ligi |
Cytat:
Piękne słowa, podpisuję się obiema rękami!!! Dodam tylko, że z tego, jak to niektórzy tutaj piszą, "wagonu szrotu" udało się wysupłać Ashrafa i Yawa za ok. 20 baniek do kasy klubowej! Zgodnie z obecną polityką klubu wychowujemy młodych, którzy w przyszłości będą stanowić szkielet zespołu, a uzupełniamy najemnikami, najlepiej perspektywicznymi, których w przyszłości będzie można dobrze sprzedać! Niektórzy piszą, że skoro drużyna gra słabo, to dlaczego sprzedajemy najlepszych zawodników? Otóż dzięki temu uzupełniamy klubową kasę, robimy sobie świetny pijar, bo dzięki promocji u nas można się wybić do lepszych lig, dostajemy gotówkę, którą możemy inwestować w kolejnych najemników, którzy w przyszłości prawdopodobnie przyniosą jeszcze więcej kasy i rozgłosu. A propos tej dwójki, to moim zdaniem nie byli wcale takimi wirtuozami, jak ich się tu przedstawia i dobrze się stało, że poszli dalej swoją drogą, zwłaszcza za taką kasę, przyjdą następni, podejrzewam, że jeszcze lepsi... |
Cytat:
Więc mam nadzieję, że Wuja okaże się Panem Trenerem i przepracuje 1,5 roku+ |
Cytat:
Lech: Maciej Skorza 12.04.2021 - 310 dni. Janusz Góra 06.04.2021 12.04.2021 6 dni. Dariusz Zuraw 31.03.2019 06.04.2021 737 dni. Adam Nawalka 25.11.2018 31.03.2019 126 dni. Dariusz Zuraw 04.11.2018 25.11.2018 21 dni. Pogoń: Kosta Runjaic 6.11.2017 - 1563 dni Raków: Marek Papszun 18.04.2016 - 2130 dni Radomiak: Dariusz Banasik 1.07.2018 - 1326 dni Tu są nasi trenerzy i proponuję to sobie zestawić z wynikami: https://www.transfermarkt.pl/wisla-k...rie/verein/422 |
Z Gulą problem polegał na tym, że niestety polska liga go przerosła, niestety nie ten rozmiar kapelusza. Za duża presja na zawodników, przecież on słynął z tego, że jego drużyny grają ofensywnie, a tymczasem my nie potrafiliśmy się bronić (chociaż ktoś oblatany w jego temacie pisał, że jego team-y traciły dużo bramek), a o ofensywie, to nawet nie warto wspominać, bo po przejściu połowy boiska w większości meczów zaraz zabierali nam piłkę. Ktoś napisał, że miał dobry początek, dobry pierwszy mecz. Nie wydaje mi się, żeby tamten mecz był aż tak dobry w naszym wykonaniu, raczej przeciwnik był bardzo słaby. Zaraz potem nasz słowacki wirtuoz został przez większość ligi rozpracowany... Oni zrobili coś, czego nasz słowacki Guardiola nie chciał robić - bo to by było niehonorowe - chciał grać swoje nie rozpracowując przeciwnika... Moim zdaniem założenia jego zatrudnienia były słuszne, natomiast nikt nie przewidział, jak to się sprawdzi w naszych realiach, gdzie gra się na maksa i nie ma czasu na jakiś system, którego nawet zalążków nie zauważyłem. Żeby nie było, nasz Guardiola dostał w tym okienku zawodników, których bardzo chciał w drużynie, a mimo tego to nie zatrybiło...
|
Cytat:
To nie jest takie zero-jedynkowe! Ten sam Skorża trafił kiedyś do nas, ale dostał samograja, który przewyższał ligę o całą klasę pod względem sportowym, a przed wszystkim finansowym. Później trafił do Pogoni i o mały włos spuściłby ich z ligi - został pogoniony. Pierwsze podejście w Lechu - podobna sytuacja. Ja tylko czekam, a moim zdaniem prędzej, czy później tak się stać musi, przestanie trybić w Rakowie i czy przypadkiem wtedy nie pogonią częstochowskiego Kloppa... Jeśli trener nie ma wyników, a gra jest żenująco słaba i dodatkowo zaczyna się pojawiać widmo spadku, to nie ma o czym gadać i tu żaden długofalowy projekt nic nie da. Przerobili to ostatnio w ŁKS-e, gdzie negatywnym bohaterem był nasz Kazio Moskal! Chłopina się starał, grali naprawdę ładnie (przy systemie Guli to naprawdę była tiki-taka), a spieprzyli się z ligi i szanse na powrót mają bodajże po zmianie trzech trenerów... |
Uwazam, ze wszystko kwestia mentalnosci - jak to mowil pilkarz sasiadki:
Holendrzy myślą, jak grać w piłkę. Polacy myślą, jak wygrać mecz czyli dla Holendra mozna przegrac ale jesli zespol dobrze funkcjonowal to bylo OK dla Polaka coz - wazna wygrana, niewazne jaki styl. |
Cytat:
|
a to nie Zielinski był wtedy trenerem ? mowie o sezonie główki Jopa
|
Taką samą sytuację jak za pierwszej kadencji u nas, Skorża ma teraz w Lechu. Transfery gotówkowe rzędu miliona euro do klubu, szeroka ławka, rywalizacja na prawie każdej pozycji. Śmiem snuć teorię, że nawet Ojrzyński z taką ekipą zakręciłby się w okolicach podium.
Prędzej czy później Skorża przegra z Lechem spotkanie o ciężarze gatunkowym naszego meczu z Levadią i będzie stamtąd zwalniany na kopach. |
Nie bardzo rozumiem w jakim celu podawane są tutaj dni kadencji takich czy innych trenerów. Czyli co, jakbyśmy Skowronka czy Gule trzymali dluzej, to byśmy się odbili od dna? Wiedząc, że byliśmy na autostradzie do 1 ligi?
Trenera bez wyników można zostawić, jak widać jakiś progres w grze, zamysł, że przegrane są często pechowe, że kluczowi zawodnicy mają kontuzje i tak dalej. Jak po wielu miesiac nie ma ani gry, ani wyników, to co przemawia za trenerem? Sympatyczna aparycja? Fajne, jakby Brzęczek spędził u nas kolejne 5 lat, o ile te 5 lat będzie faktycznie lepsze, niż poprzednie. |
Z całym szacunkiem ale nasze trio ma dużą tolerancję do trenerów...
Stolarczyk, Hyballa i Gula zostali zwolnieni w sytuacji gdy groził nam realny spadek z ligi... Oczywiście Hyballa wyleciał również za charakterek..., który jak widać sprawia mu trudności w kolejnych klubach, które trenował po nas. Nie pamiętam sytuacji ze Skowronkiem poza tym, że słabo punktowaliśmy i gra była siermiężna... Oby trener Brzęczek i asystent Sobolewski ogarneli ten bajzel... Najważniejsze są punkty i utrzymanie w lidze! |
Cytat:
Lepsze byłoby zestawienie pierwszych 200 dni czy 300 roku w klubie i sprawdzenie kto sobie już wtedy dobrze radził. Ten kto sobie radził został dłużej, kto nie to został pogoniony. I tak to wygląda w 90% klubów. |
Na zdjęciach z wczorajszych testów i dzisiejszego treningu nie ma Klimenta. Ktoś coś?
|
|
konrad, dzięki! po prostu u fryzjera nie był i go przegapiłem
|
Maćkowi humor dopisuje
|
Pepe72 :
Zostawiłem tylko nazwiska ze stażem +30 dni Jedno się łączy z drugim: Lech: Maciej Skorza 12.04.2021 - 310 dni. <-- pracuje bo Lech jest liderem, tak jak pisałem jakby go nie było w ósemce to by go już nie było. Niecały rok w klubie wyniki się zgadzają praktycznie od początku Dariusz Zuraw 31.03.2019 06.04.2021 737 dni. <-- dwa lata w klubie, dobry okres, potem kryzys, pyk następny. Wszystko się zgadza. Adam Nawalka 25.11.2018 31.03.2019 126 dni. <-- nie było wyników i poleciał, gdyby był liderem po jesieni to by został tak jak Skorża Pogoń: Kosta Runjaic 6.11.2017 - 1563 dni Ewidentny progres gry drużyny z sezonu na sezon. Najpierw grupa spadkowa i spokojnie utrzymanie, potem 7, następnie 6, dalej 3 i obecnie 2 miejsce w tabeli. Przy tym dość ciekawy styl gry drużyny. Pogoń miło się ogląda od początku jego kadencji. Raków: Marek Papszun 18.04.2016 - 2130 dni 1 sezon - awans z II ligi do I z pierwszego miejsca 2 sezon - 7 miejsce w 1 lidze 3 sezon - 1 miejsce w 1 lidze w cuglach 4 sezon - spokojne utrzymanie w ekstraklasie 5 sezon - wicemistrzostwo Polski 6 sezon - obecnie 3 miejsce w ESA Radomiak: Dariusz Banasik 1.07.2018 - 1326 dni 1 sezon - awans z II ligi do I z pierwszego miejsca 2 sezon - czwarte miejsce w 1 lidze 3 sezon - pierwsze miejsce w 1 lidze 4 sezon - czwarte miejsce w Ekstraklasie Praktycznie każdy z tych trenerów robił robotę od samego początku. Jedynie Kosta Runjaic dostał na początku trochę więcej zaufania, ale gra była OK nawet w pierwszym sezonie. Widocznie spełniał pokładane w nim nadzieję i było widać progres w grze z czasem, a nie zwijanie się. Historie Papszuna i Banasika to niesamowita passa sukcesów praktycznie w ciągu jeden za drugim. Bez kryzysów czy większych zgrzytów. Aż dziw, że trafiło nam się w ESA dwóch trenerów z tak niesamowitą serią. Generalnie Twoja wyliczanka tylko potwierdza moją teorię. |
Cytat:
|
Cytat:
Akurat historię zatrudnienia Kosty Runjaic-a znam doskonale i w pierwszym sezonie Pogoń grała fatalnie. Pamiętam nawet wypowiedzi lokalnych ekspertów, którzy oficjalnie twierdzili, że grają bez ładu i składu, nie było nawet zalążka dobrej gry. Wszyscy w Szczecinie twierdzili, że gość nie ma pojęcia o trenowaniu! Sytuacja analogiczna z naszym Gulą, jednak tam coś ruszyło i w kolejnym sezonie zaczęli grać. U nas były jakieś przebłyski dobrej gry podczas tegorocznych sparingów, jak to wyszło w lidze każdy widział... Różnica w przypadku tych dwóch wymienionych trenerów polega na tym, że budowali swoje drużyny od podstaw, ale od niższych lig, gdzie nie było tak dużej presji i jak widać efekty są całkiem niezłe. |
Pierwszy trening pod okiem Jerzego Brzęczka, na którym obecni byli kibice Wisły, którzy w mocnych słowach próbowali uświadomić piłkarzy w jakim klubie grają:
https://www.youtube.com/watch?v=JTQz1uS6KlE |
Poza tym były też słowa wsparcia, także bez porównania z innymi "rozmówkami z kibicami " czy to z Lechii czy z Legii.
Pewnie gdyby nie Brzęczek i Sobol to byłoby ostrzej, ale kibice też zauwazyli że i bez ich interwencji doszło do sporego przewrotu. Warto też zauważyć że Brzęczek wziął na klatę rozmowy z kibicami. Potrafi wziąć takie rzeczy na klatę. |
Takie rzeczy w ogóle nie powinny mieć miejsca, a tłumaczenie „ze mogło być ostrzej” pokazuje tylko poziom zidiocenia zarówno tych którzy tam byli jak i tych którzy nie widza w tym nic złego.
I nie - nie ma żadnych okoliczności, które by taki najazd tłumaczyły. |
Cytat:
Czysta patologia |
Uważam że Zarząd zrobił w obecnej sytuacji wszystko aby zmienić sytuację i jest szansa aby ligę uratować.
Trenerzy Brzęczek i Sobolewski zadbają o właściwe przygotowanie taktyczne i mentalne. Do nas , kibiców , należy teraz tylko wsparcie dopingiem na meczu. Zacytuję Topolskiego z wczorajszego Przeglądu Sportowego. On wprawdzie mówi o Legii ale to zmieniłem. MAM APEL DO KIBICÓW- TA DRUŻYNA POTRZEBUJE WSPARCIA . WYPEŁNIJCIE STADION, BĄDŻCIE GŁOŚNI I ZJEDNOCZENI , TYLKO Z WASZYM DOPINGIEM WISŁA NIE SPADNIE! JEŚLI I WY SIĘ ODWRÓCICIE , BOJĘ SIĘ ŻE NIEKTÓRZY NIE PODOŁAJĄ TEMU , CO SIĘ DZIEJE. MECZE O UTRZYMANIE TO ZUPEŁNIE INNA ŚWIADOMOŚĆ NIŻ O TYTUŁ. TAM KAŻDA WYGRANA CIĘ NIESIE , TU MASZ SWIADOMOŚĆ ŻE NIE WOLNO POPEŁNIĆ ŻADNEGO BŁĘDU. DLATEGO APELUJĘ O JEDNOŚC W ZESPOLE I NA TRYBUNACH. |
Cytat:
Najpierw poleciała cała masa kurew itp., a na koniec legendarne JESTEŚMY Z WAMI :rotfl: |
Cytat:
btw piłkarze to nie filozofowie czy matematycy. Zbyt subtelne przekazy mają w dupie. To proste chłopy są i dostali prosty przekaz. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Ondrasek tłumaczył kolegom.
|
Cytat:
|
Cytat:
Tu dłuższe nagranie, uwaga: drastyczne sceny |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:27. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl