![]() |
Zamieniliśmy starą ślepą kobyłę na ciągnik z klimatyzacją, nie ma co się dziwić, że nasz wózek się rozpędza. W pewnym momencie pewnie trzeba będzie wymienić ośkę i kółka bo prędkość może sprawić, że się rozlecą, ale na razie można wciąż przyspieszać tym wózkiem który mamy.
Od tego momentu mam nadzieję nie będą się pojawiać głosy, że bez wydawania góry pieniędzy nie da się lepiej grać, nie da się atakować, nic się nie da. Poza ciułaniem punktów bez względu na styl. Takie pytanie, ile ludzi przyszłoby na kolejny mecz z Piastem gdyby nie było ograniczeń? Więcej za panowania pana "u siebie gramy za wysoko", czy teraz. Wyniki się nie zmieniły, remis na wyjeździe w pałę u siebie...? Odpowiedź chyba jest oczywista. Mam nadzieję, że już te dwa mecze uświadomiły zarządowi jak powinna wyglądać droga rozwoju klubu. Przez poprawę poziomu sportowego, do poprawy finansów. Nigdy przez poprawę finansów do poprawy poziomu sportowego. Te dwa mecze obaliły kilka mitów, a kolejne czekają w kolejce. Znów stajemy się awangardą i mam przeczucie, że wrócimy na odpowiednie miejsce szybciej niż ktokolwiek przypuszcza... |
Cytat:
Zresztą jak piłkarz zaczyna się obrażać na trenera (jak np Małecki) to po prostu wylatuje z drużyny. |
Coraz częściej tutaj, widzę, mówicie o sabotowaniu gry przez piłkarzy ze względu na ciężkie treningi czy publiczne krytykowanie błędów poszczególnych zawodników przez trenera. Ale bądźmy ze sobą szczerzy: który z zawodników jest u nas realnie niezastąpiony i nie wyobrażamy sobie drużyny bez niego na boisku?
To naprawdę nie są już czasy Cupiała, gdzie w Wiśle mieliśmy najlepszy graczy w kraju. I wtedy rzeczywiście nawet 2-3 osobowa grupka niezadowolonych mogła wpływać na władze klubowe. Bo nikt wówczas nie wyobrażał sobie, żeby jeden czy drugi zostali odsunięci od składu. To byli po prostu najmocniejsi piłkarze w Polsce; i to na nich wzorowali się młodzi chłopcy zaczynający grać w piłkę. W tym momencie żaden z zawodników nie ma u nas abonamentu na grę w pierwszym składzie. Bo żaden nie jest tutaj faktyczną gwiazdą. Przynajmniej w tym momencie. Tak że granie przeciwko trenerowi będzie równoznaczne z robieniem kuku tylko i wyłącznie samemu sobie. |
Oj mocno wierzę w to przygotowanie kondycyjne. Pamiętam jeszcze jak po odejściu Dana Petrescu (nawet ostatnio gdzieś widziałem że podobno sam przyznał że w Wiśle przesadził z intensywnością i był to jego błąd) kopacze kondycyjnie przez pół roku zostawiali ligę biegowo z tyłu i końcówki meczy należały do nas. Wydaje mi się że samo wzmocnienie kondycji i odpowiednia intensywność biegania to sposób na spokojny środek ligi.
|
Nie przesadzajmy, po prostu jesteśmy półprofesjonalną ligą, pełna niedorajd piłkarskich. Nie ma co zbyt wiele wymagać od tych ludzi, co lepszy pilkarz ucieka stąd po 1-2 sezonach, jedynie mlodzi moga pograc trochę dłużej jesli sa wprowadzani do klubu szybko, to trochę wtedy mija zanim sie rozwiną, pokażą, pójda dalej, albo od razu ida dalej.
Także nie ma co tutaj zbyt wielkich filozofii snuć, póki to się nie zmieni w profesjonalne kluby, z mentalnoscią godną sportowców to sobie mozna mowić, że poprawienie jednego elementu zmieni wszystko. Nie mniej, oczywiście przygotowanie fizyczne jest podstawa i wystarczy aby tą ligę ogrywac w duzym procencie, tylko pytanie czy my własnie mamy takich kopaczy, którzy sa w stanie wykrzesać z siebie chęć tego bycia profesjonalnym i trenowania przez kilka lat a nie tydzień? Ja wątpię. Ale po raz kolejny mówię, że ciesze się z Hyballi. W końcu po tylu latach biedy i rządzów WSH w klubie, mamy trenera na poziomie, który przerasta poziom ligi, ma wizję jakąś, ma swoje zdanie. I teraz się okaże czy sam trener jest w stanie coś tutaj zmienić, czy jednak sam trener nie pomoże na tych paralityków, albo trzecia kwestia, że jednak ten trener był chujowy. Najwazniejsze to coś robić ale też wyciagać wnioski i w przyszlości nie popełniac tych samych bledów. |
Cytat:
|
Cytat:
Zgadza się... Problem jednak w tym, że nasza liga i tak jest znacznie przepłacona... Nasza pozycja w Europie nijak się ma do wysokości wydatków... Oczywiście nigdy nie będziemy mieli takiej kasy jak najlepsze ligi w Europie, a przez to takich trenerów czy zawodników... Ale przynajmniej oczekuje, że bedziemy grali na miarę wydatków... a piłkarze na miarę swoich pensji... Co za tym idzie niech trenują i rozwijają się.... niech ogrywają drużyny z Białorusi, Słowacji, Kazachstanu itd... a nie, że ciągle dostajemy od wszystkich dookoła oklep... Poza tym fascynuje mnie taki Żukow, który jak przyszedł z Kazachstanu to imponował formą... Wystarczyło, że troche potrenował z nami i z bardzo dobrego piłkarza stał się własnym cieniem... |
|
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Tak naprawdę odejście jakiegokolwiek zawodnika obecnej kadry nie wzbudzi w kibicach większego żalu... a odejście co poniektórych wręcz ucieszy... i o zgrozo lista tego rodzaju odejść byłaby długa... |
Chyba z całej kadry szkoda by było jakby odszedł ktoś z trójki Kuba, frydrych i Żukow. Cała reszta bez żalu, a tym bardziej jakby jakaś kasa wpadła za nich.
|
^^^
Yeboah !!! |
Cytat:
który to twitterowicz puścił tę sensaycjną wypowiedz Hyballi w obieg ? bo jeśli to prawda co w GK piszą, to Fatos został mocno skrzywdzony , w oczach kibiców to już kropla która przelała czare, i teraz niby sie wyjaśniło , ale jak w tym kawale - niesmak pozostał |
https://sportowefakty.wp.pl/pilka-no...tylko-trenerem
A dlaczego właściwie odszedł pan z Dunajskiej Stredy? Tamtejsi dziennikarze powiedzieli nam, że był pan wypalony. Nie sądzę. Miałem dwa lata kontraktu i po 1,5 roku usiedliśmy do rozmów na temat nowej umowy. Ale ja już nie chciałem pracować na Słowacji, powiedziałem, że 2 lata to dużo i szukam nowych wyzwań. Właściciel zdecydował więc, że 1,5 roku to też dużo. Bogaci ludzie inwestują w futbol i mają prawo podejmować decyzje. To wszystko. Coś mi się widzi że obie strony nie są do końca szczere co do przyczyn zakończenia współpracy. Bo jeśli są, to Hyballa to rzeczywiście trener na lata. Max dwa lata. |
Taki trenerski Mehremic :)
|
Cytat:
|
Zachował się porządnie. A Słowaki odebrały to jako poniżające, kompleksy i tyle. Natomiast nie ma się co dziwić, że dla niego dwa lata na końcu świata to było długo. My też nie jesteśmy pępkiem świata ale z marketingowego punktu widzenia sukces u nas mógłby mu wiele dać. Gdybyśmy weszli do ligi mistrzów na pewno byłaby to najważniejsza pozycja w jego CV. Już nawet mistrzostwo taką by było. Wiec można liczyć że jeżeli współpraca będzie się układała to doczekamy się wreszcie trenera na lata. Dlatego nie ma co bawić się proroków tylko trzymać kciuki. Bo już widać że dobrze trafiliśmy z wyborem.
|
Aha Słowaki to koniec świata, ale Polska to LM i prestiż :D
|
Cytat:
|
Cytat:
Zamiast się martwić co będzie za dwa lata lepiej się cieszyć tym co jest dzisiaj...a w porównaniu do tego co było miesiąc temu, jest się z czego cieszyć. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Za Maaskanta juz bylo "zostaw rodakow ,postaw na mlodych Polakow" i srednio to wyszlo :lol:
|
To nie znaczy, ze byla to zla droga i teraz tez nie trzeba nia isc.
Lech idzie i zarabia miliony. Pogon idzie i zarabia miliony. KGHM idzie i zarabia miliony. Legia idzie i zarabia miliony. Nawet Rakow juz zacznie za chwile zarabiac (Piatkowski). Nie ma innej drogi i nasmiewanie sie z tego, ze kiedys nie wyszlo, kiedy bylo to robione na zasadzie alibi jest po prostu idiotyczne. |
Lech był pierwszy który postawił za szkolenie młodych i ich sprzedawanie w sposób profesjonalny. Inni poszli w ich ślady - nawet parchy.
Jako klub z zapyziałej ligi nie mamy innej opcji. W Lechu jest raczej problem z I zespołem. Przez lata za spore pieniądze sporo naściągali starego szrotu. Co kilka lat inna wizja gry I zespołu co skutkuje relatywnie słabymi wynikami. Ponadto nie potrafią do końca zbalansować gry o wynik I zespołu vs wprowadzanie młodych. Ale to już nie nasze zmartwienie. Od wielu wielu lat byłem zwolennikiem szkolenia młodych piłkarzy, za Maaskanta również. Tyle lat nam uciekło między palcami.... pora się wreszcie obudzić i stawiać na młodych bo zostaniemy jeszcze bardziej z tyłu. |
Za Maaskanta miała być liga mistrzów i wynik na już a to się kłóciło trochę z wprowadzaniem młodzieży. Boss w wywiadach co prawda nielicznych wyraźnie dawał do zrozumienia, że szkolenie młodzieży go nie interesuje. Zreszta na tamten czas i sytuacje w jakiej byliśmy mogło się wydawać zrozumiałe albo logiczne. Bo po co szkolić jak można kupić a Wisła mogła mieć każdego z naszej ligi. To oczywiście nie moja bajka ale tłumaczenie logiczne.
|
Cytat:
Brud i Czekaj - symbole tych haseł - jednakże tak to jest jak kisi sie kogoś w rezerwach do 21-22 roku życia i wymaga z marszu wejścia do dorosłej piłki jeszcze na poziomie LE.. Obaj mieli talent, ale kontuzje/nieodpowiednie prowadzenie zniszczyły ich kariery. |
Cytat:
Też od dawna pisałem, że tylko szkolenie młodzieży się liczy. W tej lidze nie ma innej opcji na pójście finansowo w górę. Prędzej będziemy w stanie co roku sprzedawać piłkarzy za dobrą kasę i to będzie nasza stabilizacja finansowa (chociaż ryzykowne jest opierać budzet na tym, że PEWNIE sprzedamy - niż grać dobrze, awansować do pucharów i z tego mieć tę dodatkową kasę. |
https://t.co/IOydKYM6CY?amp=1
Lis o Hyballi. |
"Natomiast za czasów Saschy w Leverkusen pracował też Peter Hyballa. On jest teraz w Wiśle Kraków, prawda?
Prawda. A skoro z nim pracowałeś, to jak go oceniasz? Bardzo, bardzo wysoko. Zarówno z taktycznego punktu widzenia, jak i przygotowania mentalnego. To doskonały motywator. Uwielbiam takich gości. Futbol to emocje, a Hyballa doskonale je wyraża. Uważam, że Wisła podjęła bardzo dobrą decyzję i że Peter odniesie w Polsce sukces. I tak sobie teraz pomyślałem, że skoro zamierzam zostać przy piłce, może w roli trenera, to można by zacząć od roli asystenta Hyballi w Wiśle (śmiech). Natomiast, jak powiedziałem, Peter to bardzo emocjonalny człowiek, takich mi w obecnej piłce brakuje. Nie mogę na przykład oglądać tych wywiadów po meczach Bundesligi." https://sportowefakty.wp.pl/pilka-no...&utm_source=fb |
Śmieszą mnie te osądy, że mamy paru dobrych zawodników a reszta to szrot.
Nagle okaże się, że jeden z tych dobrych wpadnie w dołek to znów zacznie się gadanie o szrocie (Żukow, Mak) albo potem przepraszanie jak w przypadku Lisa przy sytuacji odwrotnej. Trener przepracuje obóz z drużyną, dostanie parę wzmocnień i zobaczymy na co stać tych chłopaków, bo za późnego Skowronka to większość piłkarzy grała poniżej swojego potencjału. Jeśli ktoś się dziwi, że Kuba ma wizję gry to chyba z choinki spadł. Przecież Kuba to był grajek na finał Ligi Mistrzów czy mistrzostwo Niemiec, gdzie grał pierwsze skrzypce, a nie był żadnym uzupełnieniem. Miał wtedy też odpowiednią dynamikę i był mniej podatny na kontuzje ale wizji gry, spokoju w rozegraniu, dokładności podań / strzału to mu raczej nikt siłą nie zabierze. Tą przewagę nad przeciętnym grajkiem z Ekstraklasy widać było praktycznie w każdym meczu w jakim u nas grał. Szczerze powiedziawszy jakby mu się udało zagrać chociaż rundę od deski to deski to pierwsza ósemka niemal pewna, a może coś więcej, bo to nadal jest piłkarz z zupełnie innej ligi i tylko jego miłości do Wisły zawdzięczamy, że w ogóle tu gra. Co do peanów odnośnie Yeboaha to ja się nie do końca przyłączam, bo wiele razy mu koledzy wychodzą na dobre pozycje a on im nie zagrywa, bo woli indywidualne popisy. Z pejsami jakby zagrał Plewce byłoby czyste sam na sam - wystarczyło podać to jakieś tam śmieszne przekładanki i zablokowane strzały odstawiał. Chłopak ma potencjał, ale to wcale nie jest przypadek, że wylądował w Polsce. Może się od nas wybić wyżej, ale prawdziwie poważne ligi go już zweryfikowały. Tak jak i Fredrycha, który uchodzi tu za profesora. Nie zrozumcie mnie źle, mamy potencjał na górną ósemkę moim zdaniem - nawet bez Kuby. Przy odpowiednim trenerze do zrobienia. Przy zdrowym Kubie po pełnym okresie przygotowawczym (co jest raczej nierealne) można walczyć o wszystko w tej śmiesznej lidze. Po prostu uważam, że nasza kadra jest dużo bardziej spłaszczona niż się wydaje pod względem poziomu. Po prostu jedni mają lepszą prasę, inni gorszą (obecnie). |
Cytat:
|
Cytat:
|
Zdecydowanie mamy kilku bardzo, bardzo dobrych pilkarzy. To jest modne w Krakowie, zeby kazdego krytykowac i sprowadzac do poziomu hmmm nei wiem kogo zeby nie urazic. Ale niskiego poziomu. Pora troche wyjsc z tego kompleksu biedy finansowej i wynikowej.
Frydrych, Szot, Plewka, Zhukov, Yeboah, Kuba, Savic - to sa moim zdaniem bardzo dobrzy zawodnicy lub za chwile takimi sie stana. Do tego jest Mehremic, po ktorym prawie kazdy tutaj jechal, a moim zdaniem nie ma za bardzo do czego sie do niego doczepic. Jest Sadlok, ktory pomimo calej krytyki, ktora tu na niego spada, to jest wciaz jeden z lepszych lewych obroncow tej ligi, a juz na pewno nie jeden z gorszych. Solidny ekstraklasowy poziom. Podobnie do Sadloka Forbes - nie jest to najlepszy napastnik ligi, ale trzyma poziom, ktory pozwala grac do przodu. Klemenz, Mak, Carlos, Kuveljic - zobaczymy w nowej rundzie na co ich stac. Tutaj jest na kim budowac i z kogo wykrzesac wiecej. Zobaczymy czy Hyballi sie to uda, mnie sie wydaje, ze tak :-) |
Kolokwializm. Pisząc 'ligi' miałem na myśli jego rodzimą ligę, gdzie niestety ostatnimi czasy w podstawowym składzie to on tylko grywał. A może jednak stety, bo inaczej by do nas nie trafił.
Ja oczywiście się zgadzam, że jest w tej drużynie potencjał. Nie zgadzam się tylko, że Chuca taki mega fatalny (przykład), a Yeboah taki zajebisty. Między nimi nie ma takiej różnicy jakościowej, której nie dałoby się zasypać ciężką pracą. U Hyballi szybko wyjdzie komu się chce, a kto będzie leserował. Podejrzewam, że cechy wolincjonalne przy sposobie gry zespołów Hyballi mogą okazać się ważniejsze niż same umiejętności. A i te przy odpowiednim treningu można poprawić. Trener musi sam ocenić kto jest w stanie wykonać ten sławetny krok do przodu i wejść na wyższy poziom, a kto już nic więcej nie jest w stanie się nauczyć. Oczywiście nie twierdzę, że Chuca nie zostanie odpalony zimą, ani nie jestem jakimś wielkim fanem jego gry. Po prostu zawsze serdecznie mnie bawią te forumowe wypociny pt. kogo należy odpalić, a kogo nie:-) |
Nie zgodzie sie co do Chuci i Yawa. To jest roznica klasy przynajmniej.
Yaw ma szybkosc, drybling, niekonwencjonalne zagrania. Potrafi zrobic crossa na druga strone boiska, czesto na wolne pole, na dobieg. Potrafi zejsc do srodka, jak i zagrac na lewej stronie, bo jest pilkarzem lewonoznym. Chuca jako skrzydlowy sie nie nadaje. Jego pozycja to 8, od biedy przy ciezkiej pracy i dyscyplinie taktycznej moze i na 6 by mogl grac. Ale to taki typowy srodkowy pomocnik, ofensywny srodkowy pomocnik. Jego zaleta jest, ze dobrze czuje tempo gry i potrafi rozrzucac pilki. Dwa zupelnie rozne typy zawodnikow. Nie wiem czy Chuca odniajdzie sie w taktyce Hyballi, bo jednak slabo gra w obronie. Slabo presuje i wydaje sie, ze nie rozumie na czym ma polegac pressing calego zespolu. Spoznia sie z podejscie do rywala, lub nie robi tego w ogole. A do tego odpuszcza czesto zawodnikow w defensywie. Mam wrazenie, ze jemu by pasowala obrona strefa a to nie do konca to czego bedzie chcial Hyballa. Yaw ma potencjal na szybki i drogi transfer. Strzela bramki, asystuje. Oczywiscie, ze ma minusy i przy swoich zaletach efektem jest np nadmierny indywidualizm. Ale zdecydowanie ma wiece plusow niz minusow. |
Cytat:
Jesteś taki dobry jak ostatni mecz - mówią, ale czasem Twoim ostatnim meczem jest wygrana z Lechem, a czasem porażka z 4 ligowcem. Niestety tych drugich spotkań w ostatnich 2 latach było dużo więcej. Inna sprawa że podobne nazwiska można wymienić w połowie klubów ekstraklasy. " Dobrzy piłkarze lub tacy którzy się nimi staną" Tu jest sporo optymizmu, bo wielu z piłkarzy obecnej kadry nie ma aspiracji aby ciężka lub bardzo ciężka praca dojść do sukcesów. Albo są najedzeni, albo myślą że talentem wygrają wszystko. Choćby Savic dobrej pory się specjalnie do treningów nie przykładał (cytując Karcza). Sadlokowi nagle w meczu z Legią się chciało, a gdzie był przez te lata?. Buksa od miesięcy liczy minuty gry, zamiast się rozwijać. Nie powiem, nawet z tą kadra Hyballa pewnie wyciśnie top 8, może top 6 ale wyżej bez wymiany 5-6 ogniw nie podskoczy. Tu mieliśmy do czynienia ze zbyt wieloma przypadkowymi transferami, przestrzelonymi wyborami, kiepskim scoutingiem czy brakiem w szkoleniach. Tu potrzeba dwóch dobrych okien transferowych i w końcu jakiejś ciągłości trenerskiej. |
Cytat:
|
Cytat:
To nie jest kwestia mody tylko realiów. Trener odpowiada za grę zespołu. Bo piłka nożna to sport zespołowy, może być 11 ambitnych chcących grać piłkarzy, a drużyna będzie dostawać bęcki. Po kilku takich wtopach zapał słabnie i zaczyna się marazm, ambicji zaczyna brakować szuka się usprawiedliwień i dzieje się to co z Wisłą przez ostatnie miesiące. Za taką sytuacje zawsze odpowiada trener. Jego winą może nie być wtopa w jednym czy dwóch meczach kiedy zawalą indywidualnie piłkarze, ale w dłuższej perspektywie za grę zawsze rozliczany jest trener. Jeżeli drużyna widzi, że szef ma wizję, pomysł na grę to nawet największy leser chwyci się za jaja bo inaczej reszta postawi go do pionu, a jak to nie pomoże to za pół roku wylot... Co Hyballa mógł zrobić na jednym treningu przed derbami? Nic. A mimo to obraz gry był całkowicie inny. To dowód że drużyna ma potencjał, dobrze przygotowana fizycznie i uświadomiona taktycznie będzie niszczyć nasza śmiszną ligę. Wiadomo że wzmocnienia są mile widziane, ale lepiej kiedy się pojawią w czerwcu bo teraz jest czas na wyciśniecie maksa z tego co mamy. Mam wrażenie że niektórzy będą zdziwieni postawą poszczególnych zawodników. Jedyne co by się przydało już teraz to skuteczny napastnik bo bez tego o puchary nie powalczymy, a taki powinien być nasz cel. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:57. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl