![]() |
Jednak EKSTRAKLASA TO EKSTRAKLASA !!!
Jestem szczęsliwy! Pol jak zwykle jak dla mnie MOTM, pisałem tydzień temu, źe to nasz kluczowy piłkarz. Gość jest fenomenalny... W pierwszej połowie zagraliśmy genialnie w przodzie, w drugiej trochę słabiej, troche nonszalancko, w pierwszych minutach 2 odslony zbyt szybko z klepy zamiast przytrzymac, im blizej meczu juz sie to poprawiało. Carlitos wiadomo, Halilovic bardzo dobry mecz, a wątpiłem w tego chłopaka - nadal wątpi. Cuesta bdb poza tą wycieczką podobną do tej ze Śląskiem. Mitrovic jak zwykle wolny i zwrotny jak czołg, ale potrafi zagrać, potrafi grać z klepki, ma jakąś technikę. Mecz piekny i bardzo emocjonujący - zjadłem kupe nerwów z jednej przyczyny, której nikt pewnie nie zauważył.! ZAGRALIŚMY FATALNIE NA BOKACH OBRONY - dopuszczaliśmy na każdym kroku do WRZUTEM, które na nasze szczęście nie robiły dużej krzywdy, choć w 50 minucie była jedna patelnia. Od 55 minuty naliczyłem 12 wrzutek, które powędrowały w nasze pole karne, 5 zostało zablokowanych lub niecelne poza linie! Były momenty ze ległonista ze stojącej piłki niczym z rzutu wolnego centrował, a nasz zawodnik był 5 metrow od niego- tyczy sie to szczegolnie naszej prawej strony! Krycie na radar na bokach pozwalało ległonistą na masę wrzutek, które docierały w nasze pole karne, na szczescie środek czyscil lub ległoniści maścili. Podsumowując - WYGRALIŚMY DZIĘKI GENIALNEJ GRZE W PRZODZIE W 1 POŁOWIE i dużej nieporadoności i indolencji ległonistów w ataku! - każda inna drużyna z tych 30stu w calym meczu wrzutek w pole karne strzelilaby kilka bramek! Dzięki za piękny mecz! |
A ten dalej swoje Llionch lepszy od Cantoro hahaha
|
LucjuszWielki
Taka jest taktyka. Odpuszczamy boki, bo gramy bardzo wąsko w obronie,tam, gdzie jest piłka. W rezultacie dopuszczamy więcej wrzutek, ale do wybijania piłki jest więcej zawodników. Ja też się o to boje, ale to raczej decyzja Carrillo. |
Cytat:
Tą wąską grą wyłączyliśmy ofensywę i środek pola Legii. |
Nie wiem czy tak było bo nie widziałem aby Sadlok i Palcic jakoś środek zagęszczali.... Nie weim czego to było przyczyną, gdyż oglądałem na naerwie, ale masa wrzutek ze stojącej piłki... tak nie może być... legia została wybita po tcyh bramkach i za abrdzo się osrali - stąd nie potrafili wykończyć tych wrzutek.
|
To był taktyczny majstersztyk, mecz bardzo długimi fragmentami pod kontrolą. Brawo zespół, brawo trener.
Teraz czas im podziękować i zrobić dobrą frekwencję na najbliższym meczu. |
Cytat:
Niby mamy alternatywy na ławce, ale jeśli chcemy iść w górę tabeli, to wielu zawodników z tej kadry trzeba odstrzelić. Co w tej lidze ugrałby zespół: Buchalik Bartosz Głowacki Gonzalez Bartkowski Cywka Mitrović Basha Kostal Kolar Małecki ??? środek pola faktycznie mamy wyrównany i z licznymi alternatywami, ale na wielu pozycjach mamy rezerwowych, którzy bardziej pasują do bronienia się przed spadkiem, niż do gry w pierwszej ósemce. |
W końcu zobaczyłem to co chciałem, wszystko dziś wychodziło. Nic tylko klikać po bilety, 2 kwietnia nie możemy zawieść....
|
Z przyjemnością się to oglądało, byłem ogromnie zaskoczony jakością jaką zaprezentowaliśmy w kilku fazach tego meczu. Przed meczem pisałem tak jak inni użytkownicy forum ,że nie ma szans byśmy postawili się Legii i to pokazuje jak piękny jest futbol, gdy dołączy się do niego pasję. Pasja to najlepsze słowo by opisać jak grał dziś Llonch i cieszący się grą jak dziecko Carlitos. Byliśmy agresywni, zdysycplinowani i zdeterminowami. Ktoś pisał,że dopuszczaliśmy do wielkiej ilości wrzutek w pole karne,ale to oczywiście wynika z obecnej taktyki jaką preferuje Carillo. Dzisiaj Legia była po prostu z tego powodu bezradna. Cieszmy się, bo w ostatnich latach słońce rzadko wychodzi nad Krakowem,a Biała Gwiazda lśni tak pełnym blaskiem !
|
Cytat:
|
MotM: Llonch
http://weszlo.com/2018/03/18/legia-n...rzech-tygodni/ Cytat:
|
Cytat:
Mauuuro ,Maurro Cantoro.....nic nie pobije kołeczka ,dwoch nóg do gory i symulki faulu,99% sedziów nabierala sie na to za kazdym razem :lol: Co do meczu to wiara w zespoł nastapiła,wreszcie widac zarys druzyny.Mowilem ze przyjdzie moment ze koncepcja Cariilo zacznie wypalać tylko trzeba czasu,i ten moment powoli nadchodzi.Zreszta na Legii to nawet za Kasperczaka ,Kosy i Zurawia zdarzalo sie dostać manto,takze dzis ten sukces smakuje x 10. |
Brawo!!!
Myślę, że odpuszczanie boków, czy dopuszczanie do sytuacji że na flankach zostaje przeciwnikowi wiele miejsca przy jego kontrach to trochę element naszej taktyki i może taka nasza słabostka. Ale każda drużyna ma jakieś słabostki. Każda drużyna jak wspominał Carillo szuka tego złotego, najlepszego dla niej balansu. Za to jesteśmy silni w środku i to robi nam grę. Angażujemy się bardzo w środku pola by zdominować rywala i by nasi zawodnicy mieli możliwości zagrania piłki. Bardzo się cieszę z powrotu Cuesty do bramki i tego że (mam nadzieję) jego problemy z kontuzjami się skończyły. Jego warunki fizyczne i gra na przedpolu, odwaga w powietrznych pojedynkach powoduje, że nawet przy tylu dośrodkowaniach w obronie mamy niejako sytuację pod kontrolą bo to nasz bramkarz króluje w naszym polu karnym. I tak powinno być! Buchalik generalnie nie ma startu do Cuesty i Hiszpan to dla Michała jest generalnie inna liga. I cieszę się, że skończyły się mam nadzieję dylematy nasze kto powinien bronić naszej bramki. Michał miał interwencje, którymi nas ratował. Prawda, były takie sytuacje. Ale w ilu sytuacjach jego pasywność w polu karnym prokurowała i zaogniała kolejne niebezpieczne dla nas sytuacje. Generalnie moim zdaniem Cuesta jest absolutnie poza konkurencją Buchalika. Piękny mecz! Widać pracę Carillo.
|
Cytat:
|
Naprawdę dawno nie widziałem Wisły w Warszawie w takiej dyspozycji. Świetne przygotowanie kondycyjne, taktyczne, groźne kontry. Całkowicie zasłużone zwycięstwo. Gratuluję.
|
Dopóki nie przestaniesz bredzić z tą swoją "13" wsadź sobie wiesz gdzie gratulacje :D
|
Cytat:
|
Cytat:
:pala: |
Cytat:
Buchalik i Cuesta to w najlepszym przypadku przeciętniacy. Jeden to prawie ręcznik, a drugi jest wyraźnie elektryczny. Szczególnie przy wyjściach do dośrodkowań. Ile już razy Cuesta źle trafił w piłkę przy próbie piąstkowania? Prędzej czy później będziemy przez niego tracić punkty, a Buchalik jest jeszcze gorszy. Potrzebujemy sensownego bramkarza jeśli nie chcemy co roku do ostatnich kolejek bać się o miejsce w pierwszej ósemce. Tu nie chodzi o jakieś sny o potędze i marzenia o mistrzostwie, tylko o zupełnie przyziemną potrzebę posiadania w bramce solidnego zawodnika. Kolar i Bałaniuk u obu trenerów nie byli brani pod uwagę przy ustalaniu pierwszego składu ani nawet nie wchodzili regularnie na zmiany. Są w zupełnie innej sytuacji niż Halilović lub Wojtkowski, którzy w wielu meczach pokazywali przebłyski dobrej gry. To, że nie widzimy Kolara i Bałaniuka na boisku, to nie tylko kwestia formy Carlitosa, bo Brożek grał więcej niż oni dwaj razem wzięci. Ogólnie nie chodzi mi nawet o to, by Wisła miała dwie równorzędne jedenastki. Tylko o to, by w miarę możliwości nie było przepaści jakościowej i by zmiennicy grali na ekstraklasowym poziomie. Obecnie mamy w kadrze sporą grupę piłkarzy, którzy bardziej pasują do zespołu broniącego się przed spadkiem, a i tam mogliby siedzieć na ławie. |
Właśnie dlatego sie te pilke kocha i kibicuje, dla takich meczow2. Gdzie kazdy spodziewal sie raczej porażki, a my gramy tam po profesorsku. Chocw drugiej polowie troche zbyt nonszalancko w ataku, można bylo wrzucic wiecej bramek ale co tam, piekny mecz. Halilovic z pilka jest strasznie szybki, wiecej szans dla niego a mniej Boguskiego poprosze.
|
Cytat:
poza tym to nie jest odpuszczanie, tylko wtedy chodzi do rywala boczny pomocnik, spokojnie |
Super mecz w wykonaniu całej drużyny. Jestem szczęśliwy, długo na to czekaliśmy. Za długo.
Świetnie zagrała w tym meczu praktycznie cała drużyna. Nie potrafię nikogo wyróżnić na minus. Może Brleka, ale on wszedł jak się broniliśmy i zadanie wykonał. Od bardzo dawna widziałem Halilovicia (od ponad roku właściwie) w pierwszym składzie i cieszę się, że po postawieniu na niego się szybko odpłacił. Martwiłem się przed meczem, że zagramy zbyt defensywnie rzucając go na skrzydło zamiast do środka, ale okazało się to strzałem w środek tarczy. Gratuluje drużynie i trenerowi. Jeden taki mecz pokazał różnicę między trenerem, który potrafi coś zbudować - a trenerem stosującym taktykę na udo. Co do pytania Czerepacha - to Cuesta mi się bardzo podoba od początku, tylko było za mało materiału poglądowego, żeby go jednoznacznie oceniać. Teraz jest go więcej i myślę, że powinien grać. Jest pewny siebie, nieprzyspawany do linii, bardzo aktywny przy dośrodkowaniach. Nie popełnia za dużo mikro-błędów i to się ceni. Z Legią miał jeden przy niefortunnej wycieczce, gdy powinien zostać w bramce i zrobiło się gorąco. Poza tym wybronił pewnie co miał wybronić, jedna trudniejsza interwencja. Jeden 'mały błąd'. Zagrał solidnie. Na obecną chwilę wole go od nierównego Buchalika i pozoranta Załuski. A co pokaże przyszłość? 'Jeden Bóg to wie'. Generalnie zaskoczyłeś mnie tym pytaniem kolego :) Dziwię się też głosom, że Cuesta jest elektryczny przy dośrodkowaniach. Ja od dawna nie byłem tak spokojny, gdy dośrodkowanie idzie w granicach piątki. Cuesta kasuje wszystko. A, że kiedyś mu się nie uda? Trudno. Podejrzewam, że Buchalik raczej miałby mniejsze szanse na popełnienie takiego błędu - ale w międzyczasie dostałby parę bramek przez swoje przyspawanie do bramki. Nie popełnia błędów ten kto nic nie robi. |
Cytat:
|
Llonch to jest prze huj !
|
Dzisiaj widziałem wycieczkę i coś tam pamiętam, że było - ale zważywszy na ilość interwencji na przedpolu jest to do przełknięcia moim zdaniem. Lepiej zaliczyć pusty przelot czasem niż nie wychodzić (Buchalik) albo zrobić dwa kroki do przodu, dwa w tył a potem położyć się na murawie, żeby nie wyglądać głupio (Załuska).
Generalnie na tą chwilę z naszych ostatnich bramkarzy Cuesta moim skromnym zdaniem wygląda najkorzystniej na tą chwilę. Nie twierdzę, że dalej tak będzie, bo to bardzo niewdzięczna pozycja. |
Też nie rozumiem czepiania się Cuesty. Być może jest w nim jakiś element pawełkowania, tzn. musi wyrobić normę jednego kiksa na mecz, ale poza tym ostatnio coraz pewniej.
Miło jest widzieć, jak w naszym polu karnym wreszcie piłki nie latają bezkarnie po piątce, a bramkarz potrafi wyjść w powietrze tak, że część zawodników przeciwnika w ogóle rezygnuje z walki o górne piłki. Przy tym potrafi się rzucić, ma spory zasięg i niezły refleks. Generalnie jest solidny, nie wybitny, ale solidny. Ostatnio między słupkami brakowało nam właśnie solidności, więc zamiast biadolić, że nie ma perfekcji, trzeba się cieszyć z tego, co jest. |
Przypomnę, że Cuesta bardzo długo leczył kontuzję. W zasadzie 2. Jest nieźle a z meczu na mecz powinien łapać więcej pewności siebie, która gdzie jak gdzie, ale na jego pozycji jest kluczowa.
|
Trzeba tez zauwazyc ile nasza druzyna przebiega km na boisku, praktycznie co mecz jest to okolo 120km, wczoraj wybiegalismy o 8km wiecej niz Legia, to tez pokazuje czemu bylismy lepsi od rywala. Pod wzgledem fizycznym jestesmy bardzo dobrze przygotowani przez Carillo, wczoraj takze w obronie nie popelnialismy zbyt wielu bledow. Jezeli tak bedziemy grali w nastepnych spotkaniach to ten sezon moze sie bardzo milo dla nas zakonczyc.
|
Zespół chyba zaczyna łapać świeżość... bo po pierwszych 2-3 meczach gdzie mimo wszystko motorycznie wyglądało to blado, teraz zasuwają aż miło od 1 do 90 min.
To wielkie zwycięstwo, nakryliśmy krawaciarzy czapką, a kiwki Hiszpanów to były takie dodatkowe szpile :) Komplet na Lechu! |
Moim zdaniem dobrze, że broni Cuesta. Jest po prostu lepszy. Przede wszystkim na przedpolu. Wychodzi do tych dośrodkowań, a nie stoi przyspawany do bramki.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:58. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl