![]() |
Cytat:
|
Za drugą połowę powinni zapie*dalać na galerach do końca kontraktów i najbliższe mecze powinni zafundować kibicom. Jak można odpie*dolić taką borutę.
W pierwszej połowie nie byliśmy gorsi, mieliśmy okazje, oddawaliśmy strzały. Natomiast druga, to jakaś, ku*wa, kpina! "Piłka parzy". Zero pomysłu, Brożek zgrywał piłki, nieważnie czy stał tam Boguski czy Dossa, czy inny zielony baran. Spodziewałem się zwycięstwa, wierzyłem, w to nawet jak było jeden w zęby. Natomiast te dwie bramki w 90+ minucie, to jakiś żart. Czuje się jak po gangbabgu, jakbym od kobiety usłyszał, "jesteś ch*j i jeb*łam się z wagonem cyganów". Nasi dwaj skrzydłowi z Haiti, to... Nawet nie chce mi się komentować. Grunt, że jeszcze do Frana zdążą. |
Pozdrawiam ludzi, którzy od razu wychodzili(wręcz uciekali) po trzeciej bramce gości.. ech..
|
Cytat:
|
Akurat po 3-ciej bramce mecz został zakończony bez wznowienia. Co innego po drugiej.
|
widze jak ten boguski gra to szlag czlowieka trafia. legia wygrywa zasluzenie, ale mecz moglby inaczej wygladac gdyby nie przekret ze spalonym.
|
Jak ktoś przychodzi raz na pól roku na mecz albo rzadziej to się zdenerwowali że nie ma zwycięstwa, w końcu następny raz na żywo zobaczą Wisłę w przyszłym roku :)
|
To nie tyle Legia odjechała Wiśle, co Wisła aż tak się oddaliła od Legii.
Nie tylko piłkarze, ale matematyka wykazała różnicę budżetów na poziomie 1:3 na rzecz Legii Stan dewastacji drużyny osiągnął niemoc mistrzowską. Czas zejść na ziemię i przestać liczyć na cuda. |
Wiem, że po takim meczu nie powinno się krytykować jednego piłkarza, ale...
ale to co zrobił Dudka przy bramce na 0:1 to jest jakiś ponury żart. |
Cytat:
|
Cytat:
Jeśli chodzi o pieniądze... wpływy, jakie ma dzisiaj Legia są nie do osiągnięcia w Krakowie i jakimkolwiek innym miejscu w Polsce. Kwestia miejsca, demografii, koncentracji biznesu. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Jedyny wyjątek to ochroniarz Wisły Głowacki i sztukmistrz Stilic, któremu z czasem jednak też się odechciało grać. ps.darmowi piłkarze z Ruchu Chorzów nie podnieśli jakości gry Wisły, a raczej sprowadzili ją do poziomu Ruchu Chorzów, niestety. |
Cytat:
A kogóż myśmy tak zabiegali jak oni dzisiaj nas ? Ze słabszymi siły kończą się miedzy 70 a 80 minutą. Wygrywamy bo dla większości drużyn w tej lidze wymiana 3 szybkich podań to kosmos, który robi im papkę z mózgu. |
Ch..ujoza od 50 minuty po stracie gola. Nie zrobiliśmy od tego momentu sztycha. Wcześniej mecz się toczył na 40 metrze jednej i drugiej połowy. I pewnie by się kosńczył 0-0 gdyby nie fakt, że dano okazje sędziemu żeby się pomylił. Od straty gola istniała tylko jedna drużyna. Legia grała bardzo mądrze, ma lepszych piłkarzy, a przede wszystkim my nie mieliśmy kim straszyć w środku pola: brakło wariata z fantazją i pierd.ol.nięciem fizycznym żeby Jodłowca i Vrdoljaka przygasić. Przez nich nie umieliśmy się utrzymać pzy piłce. Graliśmy wolniej, jakbyśmy to my a nie elka grali w środę w pucharach, nerwowo, jakby bojaźliwie, stąd dużo niedokładności i strat. Nie byliśmy bezczelni, pragnący zwycięstwa, siedzący na nich. Taka manianka, która Legii w sumie bardzo pasuje. To już na Podbeskidziu mają chłopy trudniej bo tam goście wychodzą na nich i gonią cały mecz przeszkadzając.
Byliśmy: słabsi fizycznie - wolniejsi, dawaliśmy się przestawiać słabsi technicznie - nie graliśmy naszej piłki krakowskiej słabsi mentalnie - bojaźń, nerwowość, brak wiary słabsi taktycznie - idealnie zneutralizowany Stilić, odcięty Brożek, zdominowany środek pola |
Cytat:
Jak powiedział Smuda po meczu, wielu piłkarzy z naszej drużyny ma inne walory, ale niekoniecznie związane z agresywnością na boisku. Trudno spodziewać się, ze delikatny Stilić, Boguski, Garguła, grający z konieczności nie na swojej pozycji Jankowski czy nieopierzony Alan Uryga nawiążą walkę z Jodłowcami czy Vrdoljakami, szczególnie jeśli Legia będzie mogła się bronić i kontrować. |
Cytat:
|
Nie ma co zwalać winy że był spalony bo było wiadomo na 99% że gwizdać będzie Steve Wonder.
Na koniec pierwszej połowy już powinny być dwa w siatce i taki spalony by nam latał i powiewał. |
Ogólnie L okazała się dziś lepsza, my od początku jacyś niepewni w pierwszej ołowie było to widac pod bramką legii, druga połowa wiadome. Cóż oby piłkarze się podnieśli i zapunktowali za tydzień, i tak należą im się brawa za to co zrobili od początku sezonu.
|
Piłkarsko:
Niestety, znowu niewykorzystane sytuacje zemściły się okrutnie. O ile pierwsza połowa wyrównana z lekkim plusem dla Wisły to w drugiej już nie mieliśmy nic do powiedzenia. Kibicowsko: wydaje mi się, że słabo wypadliśmy. dużo gadania, przy czym drugi gniazdowy nie dawał rady kompletnie. W drugiej połowie kilka chwil z .......nięciem było, ale to były tylko chwile. Btw: co do oprawy, to orientuje sie ktoś czy kartoniki na C4 i C5 w pierwszej częsci były źle rozłożone czy tak miało być? Ogólnie oprawa na 5 z plusem :) |
Jak dla mnie to Burliga to totalny pozorant - w 60 minucie jego strata na połowie rywala, idzie kontra JEGO stroną, 3 vs3, on truchta. ....a, już mu sił brakuje?! Pierwsza bramka pechowa, bo gdyby Dudka nie łapał spalonego tylko grał normalnie, to by Sa sztycha nie zrobił. Końcówka to dramat, jeden Głowacki idący na dwóch legionistów, wygrywający główkę, ale już nie ma komu wziąć piłki - przeciez powinien doliczyc 3, nie 7, mi sie juz nie chce, ja chce pod przysznic itp... Do tego Graguła pozorant, nie zagrał dziś ani jednej dobrej piłki, Boguś, któremu strach plątał nogi, mudżyny, które nie nadają się na poziom takiego spotkania (a Zawiszę może pokonać nawet Lech) i Brożek ze Stiliciem, którzy dzis nie mieli miejsca, żeby sie po dupie podrapać, a co dopiero poklepać piłkę.
|
Umówmy się. Tak jak mecz z Zawiszą Franio wygrał, tak z Legią sromotnie przegrał. Nie da się w poważnej piłce zaistnieć wystawiając ten sam skład wraz tą samą taktyką na każdego przeciwnika. Chyba, że masz piłkarzy z Barcelony czy innego Realu ale u nas do tego daleko. Na dłuższą metę Franiu, nie możesz też olewać analizy taktycznej rywala, mówiąc że masz doświadczonych zawodników i "oni wiedzą jak grać". W IV lidze przeprowadza się analizy taktyczne przeciwnika, a co dopiero w poważnej wydawałoby się piłce. Ja rozumiem starczy upór Smudy i wiarę w swoje szarlatańskie "umiejętności" typu ocena piłkarza po wchodzeniu po schodach, ale dzisiejsza piłka to jest potężna nowoczesna machina i sztab ludzi odpowiedzialnych za rozpracowywanie przeciwnika powinien być standardem.
W konsekwencji mieliśmy beznadziejnego Urygę, wolnego, człapiącego, bez odbioru, grajacego do najbliższego, słabego fizycznie i kondycyjnie - ogólnie zawodnika na poziomie Okocimskiego - mecz w Szczecinie nie zmienił mojego zdania o tym piłkarzu ani trochę, grającego przeciwko dwóm gladiatorom świetnym w odbiorze, świetnym fizycznie i jeszcze bardzo dobrym w gdze do przodu - Jodłowcowi i Vrdoljakowi. No i nie radził sobie kompletnie w środku pola notorycznie ogromna dziura, Jodlowiec robił co chciał. Alan nie podjął rękawicy niestety, Semir nie pomagał w defensywie i tym sposobem przegraliśmy środek pola, co w konsekwencji skonczylo się 0-3. Łukasz G. - postawę tego pana przemilczę, mam nadzieję, że to że schodzi pierwszy regularnie oznacza niehybnie zbliżającą sie ławkę :) |
|
Fakty są takie, że nasza gra opiera się tak naprawdę na dwóch piłkarzach: Brożku i Stiliciu. Dzisiaj obaj grali piach. Nie popisał się środek pola. Uryga może i ma talent, ale w meczach z takimi rywalami jak Legia wychodzi brak doświadczenia. Smuda też dał plamę trzymając Stępińskiego tak długo na ławce. Wyraźnie było widać, że Boguski się motał, a było dużo czasu, żeby, chociaż tą jedną bramkę wpakować i ugrać remis. Niestety, mamy w drużynie jeszcze za dużo słabych ogniw i, jeżeli chcemy wskoczyć poziom wyżej, to trzeba je wyeliminować i zatrudnić ludzi, którzy znają się na swoim fachu. O to jednak niestety w obecnej sytuacji finansowej będzie bardzo trudno.
|
Cóż, parcie na Legię, tfu, Ligę Mistrzów jest niesamowite. Szkoda tego błędu, tym bardziej, że sprawa była iście szkoleniowa (żadnego ścisku, wszystko jak na talerzu). Spójrzcie jednak na radosną dwójkę - Burligę i Urygę, którzy hasali przy piłkarzu Legii jak sarenki.
Przegraliśmy w środku pola, ale nawet nie mieliśmy kim nawiązać tam równej walki. Tę porażkę należy przekuć w naukę i pracować, pracować oraz pracować na treningach. Odnośnie do Garguły - pewnie niedługo błyśnie z jakimiś ogórami i znowu przedłuży abonament na pierwszy plac. Legii gratuluję zwycięstwa i życzę przekrętu sędziowskiego w przyszłorocznych pucharach. |
No cóż drugi raz w ciągu półtora roku sedzia drukuje mecz przeciwko L. Niestety LEgia ma skład 2 razy szerszy, tam nie widać zbytniej roznic nawet jak wypadnie 5 zawodników. Taka lekka szkoda, bo Nasza stara Wisełka sprzed 10 i wiecej lat tak dobijała Legie,Grocliny czy Amiki na koniec jak Legia dzis Nas. Tyle,, ze wtedy Nasi to robili 2 razy szybciej i efektowniej od dzisiejszej Legii. Franek czy Zuraw z tamtych czasow to jeszcze po okiwaniu Buchalika polozyli by dwoch obroncow :P
Z jednego sie ciesze, ze nie moglem byc na meczu ale zapewne ilośc kosmitow byla potężna i ciezko by to było znieśc :) Oprawa bardzo fajna, kartoniady zawsze byly mocną strona UW |
A czy sędzia zabronil Wislakom strzelic w swiatlo bramki w drugiej polowie? przeciez oni nie oddali zadnego celnego strzalu w swiatlo bramki.. Smuda po meczu mowi, ze oni nie sa nauczeni walczyc, ze nie potrafia walczyc, na stadion wbija 32 kola glodnych kiboli Wisly a oni szare myszki nie potrafia walczyc.. truchtali po tym boisku i nic z tego nie wynikalo, zero zeba, charakteru, woli walki, ambicji, potu, krwi, jakby to jakis sparing byl.
Strzela sie 3 bramki i sędzia tu wtedy nie ma nic do rzeczy, koniec pieśni. A mieczaki beda sie zaslaniac jedna sytuacja w ktorej wystapil sędzia.. .......e tego sedziego, strzelam kilka bramek i sprawa zalatwiona, sedzia nie pomoze. Ja na ich miejscu bym tych s....ysynow z Warszawy kopal od 1 minut meczu.. bo ten caly Berg potraktowal niepowaznie pilkarzy Wisly wystawiajac mocno oslabiony sklad, zasmial im sie w twarz, po rozegranym co dopiero meczu w LE. Ambicja by mi nie pozwolila takiemu zespolowi wygrac meczu, nasi widocznie mysla inaczej. Nie wiem, lal bym ich w morde, biegal az do nieprzytomnosci, probowal strzelic gola plecami, cokolwiek. Wstyd i tyle. I znow te ich suche wywiady po meczu.. po co oni w ogole udzielaja jakichkolwiek wywiadow. Jeden z nich, .... juz z jego nazwiskiem mowi, ze to tylko jakis tam mecz, stracone 3 pkt, odzyskamy je w przyszlosci.. to nie jest jakis tam mecz tylko mecz z Legia i te 3 punkty sa kurewsko wazne. Mnie to wlasnie wk.ur.w..ia ze Legia po meczu z LE przyjezdza na obcy stadion gdzie zasiada 31 tys wrogich kiboli, wystawia oslabiony sklad, Radovic ktory kreuje cala gre Legii dlubie w nosie na lawce rezerwowych, u nas nawet Glowacki wychodzi i.. i 3;0. Jakby to byla taka normalna Legia - w 100% przygotowana, skoncentrowana, ktora potraktowalaby ten mecz powaznie to ok. A oni przyjechali, na luzie wygrali, odbebnili swoje, i wrocili do Wawy. Tfu. przed tym meczem na stronie Legii ujrzalem doslownie JEDEN wywiad i to krotki z Bergiem, nikt nic nie gada, nikt nic nie zamieszcza, a oficjalny profil Legii na fejsbuku zamiast o meczu z Wisla w miedzy czasie wrzucaja jakies smieszne fotki i pisza.. o polskich siatkarzach. |
Cytat:
|
Oprocz bramki na 1-0 ze spalonego to ogolnie dalismy dupy mozna bylo spokojnie zagrac lepiej a tu praktycznie oprocz strzału Dudki zero powaznego zagrozeni. Wygrał lepszy zespoł nie ma co do tego watpliwosci. Zimny prysznic zawsze sie przyda szkoda tylko, ze nastapił z Legia przy tak licznej publicznosci
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:26. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl