Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Kazimierz Moskal byłym trenerem Wisły Kraków (komentarze) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8389)

Teqcontroller 10.11.2011 01:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez swojak (Post 1189900)
Nie ma siĘ co podniecaĆ -kaziu-nie zostanie trenerem do koŃca rundy . Nowy trener bĘdzie znany

jeszcze w tym tygodniu.chyba Że boss to wszystko po cichu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

a ty możesz pisac normalnie , i bez tych (!!!).

Nie mam nic do Kazka , ale jak się coś zjebie to pójdzie na niego i on będzie obwiniany przez nieudolność krawaciarzy w naszym klubie i nieudolnych kopaczach.

funkykoval 10.11.2011 11:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1189319)
"pierwszego z rzędu wychowanka" ???? :shock:

Trochę szacunku dla naszych Wiślaków z krwi i kości.

Wolę takich 10 w drużynie niż "najlepszego trenera świata"

Sorry Kocur być może nie pamiętasz za ile to pokoi poszedł Kazek swego czasu do Lecha Poznań - 1 czy 2 więcej ??? Tego nie zrobił nawet zdrajca-Frankowski.

Owszem Kazek wrócił i pograł jeszcze na stare lata w Wiśle, ale nie stawiałbym go w jednym rzędzie z Kmiecikiem, Nawałką czy Kapką - innymi wychowankiami klubu.

Moim zdaniem Kazik Moskal swoją szansę dostał kilka lat temu - nie potrafił obudzić zespołu z marazmu, cały czas praktycznie remisowaliśmy, i ostatecznie wylądowaliśmy na 8 miejscu. Wystarczyło 4 pkt więcej aby być tuż za podium, a 6 punktów aby się łapnąć na puchary.
Remis z Widzewem, porażka we Wodzisławiu, remis u siebie z Lubinem i ŁKS, remis w derby z Parchami, 0:4 u siebie z Groclinem. Do tego całe 3 zwycięstwa.

Jestem kibicem Wisły i mam nadzieję, że Moskalowi tym razem pójdzie lepiej, uda mu się podgonić trochę Śląsk i Legię, a przynajmniej nie pogłebiać strat punktowych o tych zespołów. Oby mu się wiodło...

PhantomRanger 10.11.2011 11:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1190014)
Sorry Kocur być może nie pamiętasz za ile to pokoi poszedł Kazek swego czasu do Lecha Poznań - 1 czy 2 więcej ??? Tego nie zrobił nawet zdrajca-Frankowski.

Owszem Kazek wrócił i pograł jeszcze na stare lata w Wiśle, ale nie stawiałbym go w jednym rzędzie z Kmiecikiem, Nawałką czy Kapką - innymi wychowankiami klubu.

Moim zdaniem Kazik Moskal swoją szansę dostał kilka lat temu - nie potrafił obudzić zespołu z marazmu, cały czas praktycznie remisowaliśmy, i ostatecznie wylądowaliśmy na 8 miejscu. Wystarczyło 4 pkt więcej aby być tuż za podium, a 6 punktów aby się łapnąć na puchary.
Remis z Widzewem, porażka we Wodzisławiu, remis u siebie z Lubinem i ŁKS, remis w derby z Parchami, 0:4 u siebie z Groclinem. Do tego całe 3 zwycięstwa.

Jestem kibicem Wisły i mam nadzieję, że Moskalowi tym razem pójdzie lepiej, uda mu się podgonić trochę Śląsk i Legię, a przynajmniej nie pogłebiać strat punktowych o tych zespołów. Oby mu się wiodło...


To ty chyba nie do końca wiesz jak to było. To było jeszcze za czasów TS Wisła, która miała problemy, która to dogadała się z Lechem. Później zawołano Kazka i postawiono go przed faktem dokonanym - przechodzisz do Lecha, aby Wisła mogła funkcjonować. Nie chcę pisać nieprawdy, ale poszedł do Lecha za 300 - 600 tys marek. [ nie wiem czy dosłownie, ale tak pamiętam z jednego z programów o Wiśle, który na leciał Discovery Historia ]

W tym sezonie co ty wspominasz to Wisłę trenowało 4 trenerów! jeśli dobrze pamiętam - Petrescu [zwolniony we wrześniu lub na przełomie IX/X], Okuka - pogoniony już w Grudniu, Nawałka [pogoniony chyba końcem marca], i Kazek Moskal. Jak drużyna miała dobrze grać?

Ja jestem całym sercem, aby mu się udało. Może da komuś szansę z Młodej ekstraklasy?? Piszecie, że się do niczego nie nadają, ale ja wam powiem po co?? Było kilku wyróżniających się to szans nie dostawali. Czekaj, który z liderem[Koroną] popełnił jeden błąd w kolejnych meczach grzał ławę, bo grał Jaliens. Chcecie młodych to dajcie im szansę. Ile pomyj wylano na Jędrzejczyka, Borysiuka czy Rybusa, a teraz Legia jest stawiana za wzór pracy z młodzieżą. Zapomniano jednak, że 3 lata wcześniej, ktoś tych gówniarzy wprowadził do dorosłej piłki. Z gościa 23 letniego to może już nic nie być. Jednak wolę Bruda niż Nuneza. Jeśli chcemy, aby z Czekaja coś było to już powinien grać zamiast Jaliensa, a obok niego Jovanović.

Bóg Trybun (objawion) 10.11.2011 11:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1190014)
Sorry Kocur być może nie pamiętasz za ile to pokoi poszedł Kazek swego czasu do Lecha Poznań - 1 czy 2 więcej ??? Tego nie zrobił nawet zdrajca-Frankowski.

nie no bez jaj. Pewien jestes, ze to Moskal cisnął na transfer? Bo ja znam kompletnie inną wersję wydarzeń. Takie teksty warto podpierać dowodami. A jeśli sie ich nie ma, to warto milczeć.

Pomijając fakt, że ówczesny Lech kibicowsko był raczej pośmiewiskiem niż naszą kosą (i triady jeszcze nie było).

Dzimi 10.11.2011 12:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kris Dee (Post 1189561)
=============Pareiko=============
== Jovanović===Czekaj==Bunoza===Nunez==
===========Sobol===Wilk===========
=====Iliev==============Melikson====
===============Genkov===========
============Biton===============

Dwóch dryblasów po 195cm na środku obrony:)
Nuneza bym spróbował na LO

No dość ciekawe ustawienie, z tym że Diaz na środku obrony sobie niedawno radził znakomicie, lepiej niż Chavez. Junior ma jedną znakomitą cechę na tę pozycję, której nie posiada chyba nikt inny mogący grać na środku obrony - doskonale wyprowadza piłkę. I to bardzo procentowało kiedy grał na tej pozycji. Co do argumentu o wzroście - może wysoki nie jest, ale za to bardzo skoczny.

Eternit 10.11.2011 12:44

Cytat:

W sezonie 1989/90 Moskal nie opuścił ani jednego meczu, zdobył 11 bramek. W lipcu 1990 nastąpiła katastrofa, coś, czego nikt się nie spodziewał. Władze Wisły Kraków sprzedały Kazika poznańskiemu Lechowi! Wbrew jego woli, mimo jego łez ...
Z odejściem ulubieńca i kluczowego zawodnika nie mogli pogodzić się rozżaleni i w pewien sposób oszukani kibice Wisły. Odbywały się pikiety i demonstracje, okupowano siedzibę Towarzystwa. Nic to nie dało. Dyrektor Ludwik Miętta - Mikołajewicz tłumaczył się wówczas następująco. - W nowej rzeczywistości polityczno - ekonomicznej klub ma dużo mniejsze niż dawniej możliwości zdobywania pieniędzy na bieżącą działalność. Z żalem, ale też z konieczności, musieliśmy sprzedać Moskala. Uzyskane środki pozwolą drużynie piłkarskiej na w miarę spokojne życie. [Wisła otrzymała za Kazia dwa miliardy starych złotych]
źródło: historiawisly.pl


Nie wiesz, nie pisz...

Dzimi 10.11.2011 12:52

hmmm, nie było tego w tym temacie więc wrzucam. Wywiad z Moskalem w "Krakowskiej"

Cytat:

Moskal jak Kasperczak: liczę, że drużyna zareaguje pozytywnie

W poniedziałek wieczorem Wisła Kraków oficjalnie ogłosiła, że trenerem pierwszej drużyny przestał być Robert Maaskant. Od razu wiadomo było, że jego obowiązki przejmie Kazimierz Moskal. Kazimierz Moskal ze spokojem przyjął informację o tym, że to właśnie on w najbliższych tygodniach będzie prowadził Wisłę. Nie kryje jednak, że był trochę zaskoczony decyzjami władz klubu.

- Nie zastanawiam się w tym momencie, czy moja praca w roli pierwszego trenera będzie tymczasowa czy potrwa dłużej - twierdzi Moskal. - Przede wszystkim musimy się skoncentrować na tym, żeby wygrać mecze, które pozostały nam do końca rundy. Nie będę w tej chwili mówił, kto będzie grał, jakie będą zmiany w składzie. Na dzisiaj sam przecież nie wiem, kogo będę miał przed meczem z Górnikiem Zabrze do dyspozycji.

Moskal, zapytany, jak trenerzy przyjęli zmianę trenera, mówi: - Każda zmiana niesie ze sobą jakieś odczucia piłkarzy. Myślę jednak, że zawodnicy podejdą do tego profesjonalnie i zareagują pozytywnie na to wszystko, co się ostatnio dzieje wokół drużyny. Muszą to zostawić za sobą, muszą myśleć o tym, co przed nimi.

Obecny trener Wisły ma kilka tygodni spokoju. Na razie nie wiadomo, jaka będzie jego przyszłość, choć nie można wykluczyć, że jeśli pójdzie mu bardzo dobrze, to w klubie rozważą opcję z pozostawieniem Moskala na dłużej.

http://krakow.naszemiasto.pl/artykul...?kategoria=664

borys 10.11.2011 12:52

Dwa miliardy:) To byly czasy.

gigant 10.11.2011 12:53

O ile dobrze pamiętam to Kaziu wcale nie chciał odchodzić. Łez zadnych nie było, ale Kaziu był świadomy tego ze bez pieniędzy za "niego" od Lecha, Wisła najnormalniej moze upaść. Mozna powiedzieć ze odszedł, ale dzięki temu uratował Wisłę przed pewnym bankructwem.
Dla mnie osobiście, juz zasługuje na koszulkę pod dachem.

Kocur 10.11.2011 13:18

Dzięki - to właśnie miałem na myśli jak przeczytałem o "przypadkowych wychowankach".

emjot 10.11.2011 13:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gigant (Post 1190057)
O ile dobrze pamiętam to Kaziu wcale nie chciał odchodzić. Łez zadnych nie było, ale Kaziu był świadomy tego ze bez pieniędzy za "niego" od Lecha, Wisła najnormalniej moze upaść. Mozna powiedzieć ze odszedł, ale dzięki temu uratował Wisłę przed pewnym bankructwem.
Dla mnie osobiście, juz zasługuje na koszulkę pod dachem.

Było też bardzo prozaicznie: Kaziowi urodziło się dziecko, mieszkał w hotelu TSu bodaj w jednym pokoju
mieszkania działaczom załatwić się nie dało, klub cienko prządł więc..


co do koszulki pod dachem. Absolutnie i bez dwóch zdań się należy.

PvD 10.11.2011 14:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emjot (Post 1190071)
Było też bardzo prozaicznie: Kaziowi urodziło się dziecko, mieszkał w hotelu TSu bodaj w jednym pokoju
mieszkania działaczom załatwić się nie dało, klub cienko prządł więc..


co do koszulki pod dachem. Absolutnie i bez dwóch zdań się należy.

Cytat:

O Wiśle rozmawia z wielką pasją. Momentalnie można wyczuć, iż jest ona dla niego czymś więcej, niż tylko zwykłym miejscem pracy. Taki tok rozumowania potwierdzał wielokrotnie godnym reprezentowania jej barw nie tylko wtedy, gdy Biała Gwiazda była u szczytu ale także i wtedy, gdy przy Reymonta notowano gorsze czasy. KAZIMIERZ MOSKAL - bo o nim mowa, to niegdyś bardzo dobry piłkarz, dziś dobrze rokujący szkoleniowiec, a poza boiskiem wartościowy człowiek, dlatego nie ma żadnych wątpliwości, iż należy mu się miejsce w gronie najwybitniejszych postaci naszego ukochanego klubu.
(.....)
Los co nakazał zmianę barw klubowych
Lato 1990 roku fanom "Białej Gwiazdy" zapadło w pamięci jeszcze z innego powodu. Po uwielbianego na trybunach Kazika, zgłosił się - mający mocarstwowe plany - poznański Lech. "Z jednej strony ów rok był bardzo dla mnie szczęśliwy. Mieszkając z żoną w jednym pokoju, w hotelu w hali doczekaliśmy się narodzin syna. Z drugiej strony martwić musiał stan naszej egzystencji. W Wiśle nie było mowy wtedy o wysokich zarobkach. Klub natomiast potrafił pomóc zawodnikom w uzyskaniu mieszkania. Jednak nie po zmianie ustroju, więc mnie takie wielkie szczęście objąć nie miało prawo.. Jasno tłumaczyłem wtedy wszystkim, iż nie chcę z Krakowa nigdzie wyjeżdżać, gdyż jestem człowiekiem mocno przywiązującym się do danego miejsca czy środowiska. Ale z drugiej strony chcąc zadbać o interes rodziny musiałem poszukać dla niej odpowiedniego lokalu mieszkalnego. Gdyby Wisła obiecała mi jakiekolwiek lokum, nigdzie bym się nie ruszał, choć kwota oferowana za mnie przez "Kolejorza" była naprawdę spora i to dzięki niej klub mógł jeszcze potem przez jakiś czas spokojnie egzystować"
W Poznaniu powstał bardzo silny jak na polskie warunki zespół. Ale...tak bardzo nie chciałem odchodzić z Krakowa, tak bardzo było dla mnie ciężkie w Wielkopolsce pierwsze pół roku mojego pobytu. Nawet, gdy w pewnym momencie zawitał do mnie były bramkarz Wisły,a w tamtym okresie jej kierownik Robert Gaszyński, mówiąc, iż Lech zalega "Białej Gwieździe" jakieś pieniądze za transfer i nie wykluczony jest mój powrót, bardzo się ucieszyłem. Tym bardziej, że poznaniacy zaczęli ociągać się z wręczeniem mi kluczy do obiecanego przez nich dla mnie mieszkania. Musiałem żyć z nowonarodzonym dzieckiem i żoną w mieszkaniu zastępczym, bardzo małym i zaniedbanym, co bardzo mi nie pasowało. Pewnego dnia nawet spakowaliśmy wszyscy walizki, a ja udałem się na Bułgarską do siedziby poznnańskiego klubu, grożąc tamtejszym włodarzom, iż jeśli natychmiast sprawa nie posunie się do przodu, to wracam momentalnie do Krakowa. Jak się okazało moja wizyta przyniosła pomyślne rozwiązanie.
(....)
FORZA WISŁA 2006 Październik "Z cyklu legendy Białej Gwiazdy"

simo23 10.11.2011 15:51

Kaziu to legenda, zasługuje na koszulkę pod dachem, to brat mojego trenera tak nawiasem :D trenował nas przez 3treningi ;D

Ajax 10.11.2011 16:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez simo23 (Post 1190090)
Kaziu to legenda, zasługuje na koszulkę pod dachem, to brat mojego trenera tak nawiasem :D trenował nas przez 3treningi ;D

Mam nadzieje że Jaliens ćwiczy taktyczne aspekt termicznego wsparcia urządzeń ławko-pochodnych wraz z pracą nad ciepnięciem lewego pośladka w wyniku styczności z średnio plastycznym podłożem przez 90 minut.

borys 10.11.2011 16:37

Wszyscy Kaziu, Kaziu swoj chlop itd. A ja sie tego najbardziej obawiam, że dla pilkarzy to on nie bedzie autorytetem, kims kto cos zmieni, zagoni do pracy tylko no wlasnie... Kazikiem.

Kocur 10.11.2011 16:51

Wszystko zależy.

Największe sukcesy w biznesie i zarządzaniu osiągają managerowie preferujący w kontaktach z podwładnymi styl wizjonerski oraz afiliacyjny, ciut rzadziej demokratyczny.


Dyktatorski jest dobry ale w bardzo krótkim okresie czasu, na pewno nie służy do budowania drużyny.

1q2 10.11.2011 17:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez borys (Post 1190097)
Wszyscy Kaziu, Kaziu swoj chlop itd. A ja sie tego najbardziej obawiam, że dla pilkarzy to on nie bedzie autorytetem, kims kto cos zmieni, zagoni do pracy tylko no wlasnie... Kazikiem.

Tego nie wiemy - to ktoś będący blisko klubu mógłby napisać -czy Moskal będąc 2 trenerem, swoim postępowaniem i charakterem, 'wywalczył' respekt w drużynie czy jest właśnie takim 'Kazikiem'
Mi Moskal nie wygląda na takiego co dawał sobie w kaszę dmuchać ale to tylko intuicja.

pio 10.11.2011 19:02

Dyscyplina musi być
http://www.sport.pl/sport-krakow/1,1..._byc_musi.html

Czy objęcie przez pana stanowiska trenera oznacza, że na boisku częściej będą pojawiali się Polacy?

- Każdy ma swoich faworytów. Z piłką jest jak z polityką - wszyscy się na niej znają. Decydować będzie forma, ale też przeciwnik, z którym gramy. Wybór składu nie jest prosty, dylematy są wielkie.

gypsy 10.11.2011 20:01

Nie jestem do końca przekonana, czy Trener Moskal jest odpowiednią osobą na stanowisku pierwszego trenera. Wydaje mi się, że o ile w roli asystenta spisuje się bardzo dobrze, solidnie wykonuje obowiązki i po prostu pasuje na to stanowisko, to jednak pierwszym trenerem być nie powinien. Brakuje mu dużo, przede wszystkim takiej charyzmy, jaką posiadał chociażby jego poprzednik.Ale nie chce go za bardzo krytykować, każdy dostaje ode mnie kredyt zaufania, oceniać należy na koniec wykonanej pracy.

rps16 10.11.2011 20:12

Wiadomo że to nie jest trener na dłużej, ale dobrze robią ze nie łapią pochopnie jakichś patałachów których zwolniono skąd inąd, tylko rozsądnie wybiora nastepce RM

Swoja droga Jimenez jednak wyraził zainteresowanie Wislą, więc kto wie ..

RYBA 10.11.2011 22:02

Czy ktoś może wie jaki bilans ma Kaziu prowadząc pierwszą drużyne ? Bo nie potrafie operować w tym momencie liczbami ale wydaje mi sie że nie jest on taki zły.

rps16 10.11.2011 22:25

http://www.weszlo.com/news/8447-Troc...rze_Telefoniki


otóż niestety ma tragiczny bilans
1,44 punkta na mecz ...

RYBA 10.11.2011 22:44

o no to mnie zaskoczyłeś ale niestety matematyka nie kłamie, dziękuje

FraMat 10.11.2011 22:49

Są trzy rodzaje kłamstw:
- kłamstwa,
- wierutne kłamstwa i
- STATYSTYKA

ziz99 14.11.2011 13:38

Cytat:

Chciałbym, aby zespół utrzymywał się przy piłce, starał się grać krótkimi podaniami
Kaziu, trzymam mocno żeby Ci się to udało!

link: http://www.przegladsportowy.pl/Pilka....html#miniPoll

Ajax 14.11.2011 15:31

Za główną

Cytat:

Z pewnością do nowości zaliczyć może ćwiczenie stałych fragmentów gry, których rozegranie drużyna doskonaliła pod koniec zajęć. „Stałe fragmenty gry to ten element, nad którym ostatnio nie pracowaliśmy, więc to była jedna ze zmian, o których wspominałem” – podkreśla Daniel Brud. „Ze stałymi fragmentami gry zawsze można coś zrobić. Na pewno, gdy jest on dobrze wykonany przez przeciwnika, będzie niósł ze sobą zagrożenie i tego nie unikniemy. Warto jednak poświęcić trochę czasu na przećwiczenie tego elementu gry” – zaznacza z kolei Kazimierz Moskal.
Mam nadzieję że z górnikiem unikniemy 147 bramki z wolnego...

borys 14.11.2011 15:37

No niezle jaja dostawalismy jeden po drugim golu ze stalych fragmentow ale po co cwiczyc...

mitmichael 14.11.2011 19:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez borys (Post 1191492)
No niezle jaja dostawalismy jeden po drugim golu ze stalych fragmentow ale po co cwiczyc...

Takie rzeczy tylko w Wisle

wolfy 14.11.2011 21:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rps16 (Post 1190272)
http://www.weszlo.com/news/8447-Troc...rze_Telefoniki


otóż niestety ma tragiczny bilans
1,44 punkta na mecz ...

1,77.
Ciekawe, czy brali pod uwagę mecze pucharowe. Jeżeli tak, to (jak zwykle) dali dupy. Większość naszych trenerów nie psuła sobie w nich statystyk :lol:
Moskal podobno ma gorszy, ale ponieważ na "weszło" piszą matematyczni analfabeci (co udowodnili nie raz) bez znajomości języków obcych - brałbym to z przymrużeniem oka.

Wojtas 15.11.2011 00:30

Ja rowniez trzymam kciuki zeby Kaziowi sie udało ,to Legenda i czlowiek ktorego koszulka juz dawno winna wiesiec pod dachem stadionu.

Do dzis pamietam jego bramke z Saragossa z 25 metrow ktora poderwała chlopakow do tego historycznego wyczynu.Dzis praktycznie niemozliwego.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:01.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl