Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła w Pucharze Polski (zbiorczo) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=3399)

darotsok73 04.03.2009 22:40

Hej Wisełko ,Wisełko....kibiców najlepszych w Polsce masz, ale niestety drużyny już (chwilowo) nie.
Mam nadzieję że na krótko, ale na dziś...bez tych tragikomicznych"tysiącpięćset" razy zapowiadanych wzmocnień jesteśmy średniakiem .
Wielkopolanie na Reymonta prowadzą grę i to my , gospodarze w drugim meczu rundy jesteśmy tym gorszym, wolniejszym , bez pomysłu. Żal. Źle się dzieje.
Pawełka musze chwalić ,Baszczu niezły , Cleber w CZECZENII .
Zarząd , my chcemy tego mistrza czy nie. Bo na dziś to tylko z dobrego trenera pionka robicie.

1q2 04.03.2009 22:42

Nie dalo sie tego meczu ogladac niestety.Druzyna wyglada jakby

a-byla lekko uposledzona
b-byla zmeczona ciezkim i dlugim sezonem
c-pierwszy mecz ze soba w zyciu grali

Kuchenkorz bez szalu ale i tak za dobrze na nas.

martinius028 04.03.2009 22:42

Jak zawsze robią nas w ch*** .Co ten sędzia odpierdzielał?Ręka jak nic była chyba że wackiem to jakoś przyjął.

mic 04.03.2009 22:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martinius028 (Post 687005)
Jak zawsze robią nas w ch*** .Co ten sędzia odpierdzielał?Ręka jak nic była chyba że wackiem to jakoś przyjął.

Robert M. juz tak ma, potem tylko przyprasza.
Bardziej ewidentnej reki to juz chyba byc nie moze

hoho 04.03.2009 22:44

Baszczyński i Głowacki w Wiśle od 2000r.;Cantoro od 2001r. ;Piotr i PAweł Brożkowie od 2002r. ;Sobolewski i Zieńczuk od 2004r. - w sumie to im sie nei dziwie ze nie maja ochoty grac :lol: Niektorzy trenuja dien w dzien od 9 lat to juz prawie jak rodzina ,zero motywacji i zaangazowanai wynikajacego z nowych okolicznosci

luke1906 04.03.2009 22:45

dramat to co graliśmy dziś

bez żadnego pomysłu na atak, bo przepraszam, ale dzida do przodu i jakoś to będzie to się gra na boisku pod szkołą, nie mamy żadnych rozwiązań ofensywnych

a błyskawiczne przejścia z obrony do ataku siały popłoch.. w głowie naszego kopacza, który akurat miał nieszczęście być przy piłce,
no bo chłopak biegnie na bramkę przeciwnika, chce odegrać piłkę, po czym gdy się odwróci to okazuje się, że pobiegł sam na przebieżkę :)

oni w tej Hiszpanii to chyba tylko wódę chlali i na *****i chodzili, choć to też nie bardzo bo by się lepiej znali, a obecnie wyglądają jak zlepek przypadkowych kopaczy

z Polonią się skończy 0-0, nie ma innej opcji

piter116 04.03.2009 22:47

Dzisiejszy mecz pokazał chyba wszystkim niedowiarkom, że na chwile obecną nie ma co porównywać gry Lecha i Wisły. Lech gra 3 mecz w ciągu 6 dni w praktycznie niezmienionym składzie, a dziś wyglądało to jakby Wisła była w takiej sytuacji.Smuda właśnie pokazuje jak to lubi zajeżdżać swoje drużyny na wiosnę. Do bramki gra jako tako się układało. Mały plus dla Beto. Może coś wniesie do drużyny. Paradoksalnie po wejściu Brożka,Boguskiego,Małego zagraliśmy gorzej niz z Beto, Ćwielongiem i Łobodzińskim. Wyniki w sparingach to nie był chyba przypadek. Gramy taka samą padakę jak pod koniec jesieni . Wypieprzyć piłę w przód i może coś z tego wyjdzie. Zajeżdża mi tu pomału taką piłką jak za Petrescu.. Nie wiem czy to wina piłkarzy, Bahra czy Skorży. Pewne jest, że na lepszego trenera Wisły po prostu nie stać. Jeśli Wisła szybko nie zmieni stylu gry to o mistrzostwie mozemy chyba zapomnieć, nie ma się co oszukiwać. Z taką formą nawet o podium będzie ciężko. W tym zespole potrzebny jest wstrząs. Kasy na transfery nie ma. Latem odejdzie Brożek, Garguła zadebiutuje u nas pewnie w 2010r. Kolorowo to wszystko nie wygląda. Na moje oko brakuje w zespole takiego Kosy czy Mijailovicia, którzy zawsze potrafili powiedzieć kilka ostrych słów, gdy była taka potrzeba. Miejmy nadzieję, że w maju wszyscy razem będziemy się śmiać z tego co teraz piszemy. Ale powodów do optymizmu na prawdę nie widac.
Plus za oprawę.
Po meczu z Barceloną wszystko zaczyna się pieprzyć...
ale cóż
"Panowie parówy w górę i golimy frajerów."

Marszałek 04.03.2009 22:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez luke1906 (Post 687008)

z Polonią się skończy 0-0, nie ma innej opcji

Mam nadzieje,ze ta opcja będzie mega toksyczna dla niektórych naszych kopaczy.

cieniek 04.03.2009 22:51

Pitolenie o ręce jest żałosne. Wychodzi na to, że jak zwykle mocni jesteśmy w gębie a na boisku jadą nas bez wysiłku. Gołym okiem widać było, że kuchenkorze grają na luziku i to boli najbardziej. Gdyby trzeba było pewnie wcisnęli by nam jeszcze ze dwie.

mic 04.03.2009 22:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cieniek (Post 687015)
Pitolenie o ręce jest żałosne. Wychodzi na to, że jak zwykle mocni jesteśmy w gębie a na boisku jadą nas bez wysiłku. Gołym okiem widać było, że kuchenkorze grają na luziku i to boli najbardziej. Gdyby trzeba było pewnie wcisnęli by nam jeszcze ze dwie.

Czemu zalosne ? Ewidentna reka, pomogla mu "zagarnac" pilke przez co mial sytuacje sam na sam z bramkarzem. Od czegos zasady sa. A czy tak Amica grala na luzie ? Chyba inne mecze ogladalismy

Szary007 04.03.2009 22:53

Ale to jest dopiero coś !

Cały mecz człowiek oglądnie żeby obronę Pawełka zobaczyć ! :PP
Po to się na mecze chodzi. Najpierw się za głowę połapiemy, porzucamy *urwami, pośmiejemy, a na koniec będziemy wzdychać z zachwytu :D

Co z tego, że gdyby to był mecz o punkty, to Stilić kropnął by sobie w okienko bramki.
To się nie liczy.

hoho 04.03.2009 22:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szary007 (Post 687020)
Ale to jest dopiero coś !

Cały mecz człowiek oglądnie żeby obronę Pawełka zobaczyć ! :PP
Po to się na mecze chodzi. Najpierw się za głowę połapiemy, porzucamy *urwami, pośmiejemy, a na koniec będziemy wzdychać z zachwytu :D

Co z tego, że gdyby to był mecz o punkty, to Stilić kropnął by sobie w okienko bramki.
To się nie liczy.

Mozemy miec nadzieje ,ze ta interwencje zobaczy jakis skaut z Tereka Grozny i kupia Pawełka latem za jakies 200 tys euro :-p

QBAS 04.03.2009 22:56

No nic.. przegraliśmy

Do straty bramki nie graliśmy źle. Ale później to tak jakby nas w ogóle nie było. Całe szczęście, że na trybunach pokazaliśmy klasę..

Niemniej jednak drużyna po stracie bramki pokazała, że charakteru to nie ma za wiele. Dlatego coraz ciężej widzę tę rundę wiosenną.. Ale obym okazał się człowiekiem małej wiary..

cieniek 04.03.2009 22:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mic (Post 687019)
Czemu zalosne ? Ewidentna reka, pomogla mu "zagarnac" pilke przez co mial sytuacje sam na sam z bramkarzem. Od czegos zasady sa. A czy tak Amica grala na luzie ? Chyba inne mecze ogladalismy

Nawet jeśli piłka dotknęła ręki Lewandowskiego (w co po obejrzeniu parokorotnie video szczerze wątpię) to nie zmienił się tor jej lotu, a przepisy w tej kwestii są jasne.
Porażki trzeba brać na klatę a nie szukać marnych wymówek, nie jesteśmy ciotkami.

1q2 04.03.2009 22:58

No , to byla chyba 'obrona zycia' Mariusza - jak to sie mowi, stadiony swiata;) no ale z drugiej strony chyba nie doczekamy meczu w ktorym nie popelnil by kardynalnego bledu

ps reka chyba byla tyle ze w niczym nie zmienia to tego ze nasza gra byla koszmarna i tylko dzieki Mariuszowi - w koncu - w rewanzu mozemy miec jakies złudzenia co do tego kto awansuje.

maaarcin 04.03.2009 22:59

Cytat:

Nawet jeśli piłka dotknęła ręki Lewandowskiego (w co po obejrzeniu parokorotnie video szczerze wątpię)
Lewandowski przyznał po meczu, że dotknęła.

mic 04.03.2009 22:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cieniek (Post 687025)
Nawet jeśli piłka dotknęła ręki Lewandowskiego (w co po obejrzeniu parokorotnie video szczerze wątpię) to nie zmienił się tor jej lotu, a przepisy w tej kwestii są jasne.
Porażki trzeba brać na klatę a nie szukać marnych wymówek, nie jesteśmy ciotkami.

Ogladnij dokladniej w dobrej jakosci, a potem zaczynaj dyskusje. Co do reszty sie zgadzam.

Zastanawiam sie co kopacze robia na treningach. KAZDA pilka musi zostac przyjeta, kopacz musi podniesc glowe i dopiero wtedy podaje. Tak gralo sie X lat temu, dopoki nie bedziemy grac z pierwszej pilki, lub chociaz ja przyjmowac tak zeby nie odkakiwala na pare metrow to takie beda wyniki.

Mecz w naszym wykonaniu wygladal w miare do straty bramki. Lech sie broni, my atakujemy. Potem totalnie siadlismy.

Beto za panienke Boguskiego do pierwszej jedenastki

pan_premier 04.03.2009 23:05

ogólnie mecz niezły w wykonaniu naszych, kosmiczny Lech nie był ani ciut lepszy.
Martwi bylejakosc od około 60minuty :/

z tym Beto to jest tak: wysoki, ale nie umie oderwać się od ziemi
dobrze gra tyłem do bramku, ale za to przodem nie potrafi.
a szybkośc ma jak Trabalik :)

djjamajczyk 04.03.2009 23:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez luke1906 (Post 687008)

z Polonią się skończy 0-0, nie ma innej opcji

Widzę że jeszcze u niektórych forumowiczów jest pewien optymizm :lol:
Z taką grą (nie daj Boże jeszcze gorszą) to Groclin nam wklepie a wtedy to już nie wiem co będzie można napisać .

tylko_na_kilka_dni 04.03.2009 23:11

dobra juz nie pitu-pitu o meczu z Polonią, bo to jest wróżenie z fusów.

hoho 04.03.2009 23:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez djjamajczyk (Post 687033)
Widzę że jeszcze u niektórych forumowiczów jest pewien optymizm :lol:
Z taką grą (nie daj Boże jeszcze gorszą) to Groclin nam wklepie a wtedy to już nie wiem co będzie można napisać .

Sadze ze nie bedzie tak zle.Wygramy 1-0 po samobojczym golu Jodłowca w 85 minucie :-)

Zieniu17 04.03.2009 23:16

Zachwyciły mnie poczynania taktyczne naszych graczy, szybkie wyjścia z akcją siały popłoch w zasiekach defensywnych rywali:/

Ja rozumiem, że gdybyśmy mieli Kake, Ronaldo i Messiego to moglibyśmy atakować trójką graczy, ale jak mamy Zieńczuka, Boguskiego i Brożka to wypadałoby przejść na połowę rywala przynajmniej w 6...nie wiem czy trener Skorża tak ustala, może ja się nie znam, ale nie widziałem jakiegokolwiek pomysłu na grę poza przerzutami z jednej strony na drugą wzłuż linii środkowej...

Mimo to nie byliśmy wcale gorsi od Lecha, ale przegraliśmy, nie zwale tutaj winy na sędziego, bo sędzia też człowiek i skoro Zieńczuk może nie trafić do pustej, to sędzia może nie odgwizdać ręki...każdy ma prawo popełnić błąd...takie życie...

franas 04.03.2009 23:16

Mecz nudny, jak na klasę obydwu zespołów.

Ręki Lewandowskiego z całą pewnością nie było.

sevenheaven 04.03.2009 23:18

Sam lewandowski powiedział, ze dotknął piłkę ręką .. no ale oczywiście Ty wieisz lepiej :D

a co do meczu to nudny jak flaki z olejem

enzo 04.03.2009 23:22

Nic nie mam do Skorży - ba, do tej pory uważałem, że to jeden z najlepszych fachowców w lidze - ale patrząc obiektywnie drużyna do tej, jakże przecież krótkiej, rundy jest przygotowana po prostu źle...

Po naszych kopaczach kompletnie nie widać, że to drugi oficjalny mecz w nowym roku. Najśmieszniejsze jest zaś to, że Lech grał dzisiaj 4 mecz w tym samym niemal składzie i kondycyjnie wypadł kilka razy lepiej od naszych grajków. Co ciekawe ławka Kolejorza praktycznie nie istnieje i jest to zarazem kolejny mecz, w którym Smuda przeprowadza tylko jedną zmianę! Zatem pytam, gdzie się podziewają wszyscy taktycy od siedmiu boleści, którzy twierdzili, że Franz zarżnie Lecha na wiosnę? Zespół poznański gra stałym składem - patrząc obiektywnie rywalizacja o miejsce w drużynie praktycznie nie istnieje, a jakimś cudem chce im się biegać...

Dlaczego? Bo piłkarze zdają sobie świetnie sprawę, że jeśli któryś odstawi nogę bądź też będzie chodził czy truchtał bezsensownie po murawie, to nie dość, że Smuda opier*** go porządnie w szatni, to najprawdopodobniej karnie wywali takiego "statystę" do rezerw. I tu dochodzimy do sedna sprawy. Skorża albo nie ma autorytetu (bo moim zdaniem trochę za bardzo przywiązuje się jednak do nazwisk), albo kompletnie nie potrafi zmotywować zawodników. Choć ten drugi argument w przypadku tego meczu jest jednak chyba nie na miejscu - wszystkim naszym grajkom powinno w końcu zależeć na udowodnieniu, że:

a) Ostatnia porażka z Kolejorzem przy Reymonta, to był tylko wypadek przy pracy.
b) To oni wciąż dzierżą prymat najlepszej drużyny w lidze i nie zamierzają łatwo oddać tego miana.
c) Lech jest w gruncie rzeczy przereklamowany i można go ograć (nawet wysoko).

Szczerze powiedziawszy po dzisiejszym meczu jestem bardzo zniesmaczony. Rozumiem, można przegrać, bo nie zawsze się w końcu wygrywa - ale do jasnej cholery, kolejny raz widziałem naszych piłkarzy przechodzących obok spotkania. Za co oni biorą te ciężkie pieniądze, no za co?

Przy okazji, czy Wy też macie deja vu? Bo wydaje mi się, że kolejny raz powtarza się sytuacja, którą w Wiśle przerabialiśmy już wiele razy. Zespół nic nie gra, piłkarze chodzą po boisku, a skład jest całkiem niezły - przychodzi nowy trener zawodnicy zaczynają walczyć i "rozjeżdżają" wszystkie inne kluby aż miło patrzeć. Po tak pięknym sezonie dominacja Wisły stopniowo maleje - nie dlatego że przeciwnicy grają lepiej, ale dlatego, że my przestajemy narzucać swój styl. Co dzieje się później chyba nie muszę pisać?

Summa summarum - zespół gra źle, a Skorża nie przygotował drużyny tak jak powinien, bo uważam, że Wisłę (z tym składem, który obecnie ma do dyspozycji Maciek) stać na znacznie lepszą grę. W 70. minucie dzisiejszego meczu nasi kopacze wyglądali jakby grali co najmniej 3 mecz w tygodniu. Ponadto nie widać żadnych akcji, które mogłyby być przygotowywane na treningach. Gramy futbol tak marny, że się to w sumie na dobrą sprawę w głowie nie mieści. Przeważnie leci długa piłka z obrony na napastnika, który musi ją sobie wywalczyć w powietrzu, a reszta truchta, jakby była na rozgrzewce. Może i ten schemat ma sens (dzisiaj bardzo dobrze radził sobie swoją drogą z takimi wrzutkami Beto), ale tylko w przypadku gdy szybko nabiegają skrzydłowi bądź boczni obrońcy, którym futbolówka powinna być wówczas bezzwłocznie odegrana. U nas takiego schematu jednak nie ma... Jest "wyjazd" i patrzenie po kolegach z pytaniem w oczach, który z nich byłby łaskaw pomóc napastnikowi.

Uważam, że obecnie w Wiśle potrzebny jest trener, który wprowadzi porządny reżim i zmusi nasze gwiazdeczki do biegania. Bo pomimo braku wzmocnień, obecny skład z przysłowiowym palcem w dupie może obronić tytuł Mistrza Polski. Na wielu pozycjach (może poza środkiem obrony i bramką) jest konkurencja i jeśli nic w sposobie gry się nie zmieni, to pozycja Skorży będzie poważnie zagrożona. Po cichu jednak liczę na to, iż Maciek porozmawia sobie w końcu poważnie z zespołem i co poniektórych zmusi do walki, ewentualnie "da odpocząć" w Młodej Wiśle.

P!

Plastman 04.03.2009 23:22

Proszę Państwa!
Co to za DRUŻYNA, która nie potrafi się podnieśc po stracie gola?
Wygląda na to, że sposób na Wisłę jest prosty: pierwszy strzel gola a nie przegrasz.

franas 04.03.2009 23:25

@sevenheaven
Oczywiście za chwilę pokażesz mi źródło w którym się przyznaje do tej ręki:)

gigant 04.03.2009 23:28

Chyba drugi raz w życiu nie piłem nic przed meczem, bo przyjechałem prosto z pracy autem. Pierwsza myśl, ****a to my mamy taki zajebisty stadion?

Co do meczu, pierwsza połowa w teoretycznie słabszym składzie, lepsza niż druga w mocniejszym. Po zmianach grała ta sama jedenastka co na jesień, bo wszyscy obaj "nowi" zeszli.
Na dzisiaj Amica trochę za mocna, na jutro i na za tydzień pewnie też.

sevenheaven 04.03.2009 23:28

No powiedział w wywiadzie po meczu, ze piłke dotknął, ale ona nie zmieniła kierunku i nie miało to wpływu na akcje ..
ale dotknęła :D

wiertar 04.03.2009 23:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez franas (Post 687071)
@sevenheaven
Oczywiście za chwilę pokażesz mi źródło w którym się przyznaje do tej ręki:)

ja bym ci predzej pokazal droge do okulisty...

słabo to wsszystko wyglada niestety.. dawniej to wszystkie druzyny ktore przyjezdzaly na reymonta mialy pelno w gaciach.. a teraz jak tak dalej pojdzie to odra wodzislaw bedzie przyjezdzala po 3 punkty..


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 04:19.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl