![]() |
Wszyscy wiedzą, że drużyna wg modelu Markusa to jakieś lamusy z okręgów, a drużyna Simone to Barca.
|
Cytat:
|
Widze ze spor ciagnie sie juz dobre kilka lat i ciagle zywy :) A nie wystarczy zwyczajnie zerknac ilu polakow bylo bardzo dobrych lub nawet wybitnych w Wisle przez ostatnie 5 lat a ilu obcokrajowcow? przy zalozeniu ze budzet mamy podoby rok do roku i kosztuja oni tyle samo?
Inna sprawa czy majac dwoch wybitnych graczy i reszta ujowych da sie zrobic wynik - bo zapewne lepiej miec wszystkich srednio dobrych jak to jest w większości innych klubow |
Markus cyklicznie obraża Polaków i neguje ich wyższość nad piłkarzami z zagranicy, tak samo robi z trenerami czy selekcjonerami. Pokazuje to jakim jest chorym człowiekiem jeśli obraża między innymi: Brożka, Żurawskiego, Frankowskiego, Głowackiego, Kossowskiego, Kmiecika czy Iwana o innych graczach typu Lubański, Deyna, Lato, Szczęsny czy Lewandowski nie wspominam nawet. Do tego uważa, że PMS jest zła plując swoim jadem m.in. na ŚP Kazimierza Górskiego.
Straszne to jest. Ty jesteś chory psychicznie jeśli dla ciebie Rude jest lepszy od Górskiego, a Baena z Villarem i Rodado lepsi od Lewandowskiego, Brożka czy Kosowskiego. Idź się lecz |
Cytat:
Dyskusja jest o całokształcie bez konkretnych personaliów. Pod wodzą Mariusza Jopa w czasie gdy nie ma takiego dużego odsetka zagranicznych piłkarzy jak wcześniej ( Brzęczek, Sobolewski i Rude - pomijam epizodyczne role Jopa - po prostu lepiej funkcjonujemy. W ujęciu generalnym. Oczywiście można rozkładać to na czynniki - czy za Brzęczka Rodado był lepszym piłkarzem niż dzisiaj czy Sobolewski osiągnąłby lepszy wynik końcowy jakby Tachiego wystawiał na ŚO zamiast defensywnym albo Kutwę itd. |
Cytat:
|
Chłopaki, może ustalcie jakieś wartości matematyczne. Tj. co to jest "duży odsetek".
W finale pucharu zagrali: Cziczkan (BY) Jaroch (PL) zmieniony przez Satrústegui (ES) Uryga (PL) Colley (SE/GM) Szot (PL) Baena (ES) <-> Villar (ES) Duda (PL) <-> Gogół (PL) Carbo (ES) Rodado (ES) Alfaro (ES) <-> Roman (ES) Sobczak (PL) <-> Żyro (PL) 5 na 11 PL w 1 składzie i 4 na 11 PL kończący. W tej kolejce zagrali: Broda (PL) Lelieveld (NL) Biedrzycki (PL) Kutwa (PL) Krzyżanowski (PL) <-> Staszak (PL) Kuziemka (PL) <-> Sukiennicki (PL) Carbo (ES) <-> Grujcić (AT) Duda (PL) <-> Ikbekeme (NG) Ertlthaler (AT) Duarte (PT) Rodado (ES) Czyli pierwsza "11" 6 na 11 PL, koniec meczu 5 na 11 PL. Wychodzi, że się kłócicie o jednego zawodnika :> A właśnie kupiliśmy Szwajcara, który powinien wygryźć Krzyżanowskiego z obrony. No, chyba, że ktoś uważa, że Austro-Węgry się nie liczą do zagranicy :D zaś Holland i Poland i tak wszyscy mylą ze sobą. :D |
Cytat:
|
Cytat:
10 znaków |
Prowadzimy jakieś dyskusje filozoficzne o tym czy Hiszpanie czy nie Hiszpanie. Natomiast wg mnie prawda jest taka, że jedynym powodem, dla którego nadal nie sprowadzamy Hiszpanów w większych ilościach jest fakt, że po prostu zrobiliśmy im reklamę i ci co lepsi idą już gdzie indziej. Gdybyśmy wciąż mogli sprowadzać Hiszpanów na takim poziomie jak ich pierwsza i druga fala to jestem pewien, że byśmy to robili. Jesteśmy jednak zmuszeni przecierać inne szlaki transferowe.
|
Cytat:
|
Cytat:
Przecież w takim układzie szybko pojawią się grupki, kłótnie, zawiść. I nie dziwne, że szatnia się psuje, skoro Polak jest w swoim kraju a wychodzi na to, że Hiszpanie sa bardziej poważani od Polaka. To trochę tak jak z multikulti - które nie ma racji bytu. Bardzo to uprościłem ale chodzi o sam sens do wyłapania. Uważam, że to samo się dzieje, gdy w klubie są kominy płacowe i np Rodado zarabia x więcej niz większość więc albo trzyma formę i daje na boisku x razy więcej albo się zaraz zaczną problemy. To samo z wystawianiem na siłę kogokolwiek, z dobrymi kontraktami dla kalek czy wieczne nadzieje typu Łasicki czy Sapała. To wszystko jestem pewien, że psuje szatnie od środka. I oczywiście zasada z jakąs narodowością nie ma zastosowania gdyby umieć wyłowić 10 czy 20 takich perełek jak Rodado z Hiszpanii albo nakupować samych Messich, Neymarów, Ronaldo czy innych Ramosów. Wtedy wiadomo, że jak na poziom I ligi, ekstraklasy czy do momentu dawnej fazy grupowej LM, skala talentu i umiejętności takiej mieszanki w skłądzie mimo problemów w szatni powinna dać sukces. Jeśli teraz zrobimy awans to wszystko co było pisane wcześniej się sprawdzi: - trener z Polski, znający ligę, nie jakiś magik z AI wyszukany... - mieszanka piłkarzy, sporo z Polski ale też różne inne narodowości, a nie jedna, inna, wiodąca - wyczyszczenie składu z przypadkowych graczy, z przepłąconych jak Sapała itd Czyli można powiedzieć, że nic wielkiego, normalność, brak pajacowania i spokojna praca u podstaw. Aż tyle i tylko tyle powinno wystarczyć na I ligę. |
Cytat:
Awans z pierwszym dwóch miejsc to maraton, a z baraży to loteria. Za Brzęczka też mieliśmy świetny start, potem przyszły kontuzje a młodzi z formą wrócili do bazy. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
btw Udezrz w stół (Markusa) a nożyczki (sługa wolfy) się odezwie... to nie są chore fantazje... jak widać. (wujek, starszy brat, szef z pracy?) pochwalisz się? |
Cytat:
Pisanie, że Krzyżanowski, Sukiennicki czy Broda są słabymi piłkarzami nie jest ich obrażaniem, a zwykłym stwierdzeniem powszechnie znanego faktu. I tak hejterku, dalej będę negował ich wyższość nad piłkarzami z zagranicy takimi jak Cuesta, Lelieveld, czy Duarte. :-D Natomiast zaliczanie Rodado do grupy "jeźdźców bez głowy" jest kolejną durnotą hejterskiego umysłu (nawet jeśli nie zdaje on sobie do końca sprawy z tego, co oznacza to, o czym pisze i kogo to również dotyczy). W życiu nie krytykowałem też takich trenerów jak Górski, który ma tyle wspólnego np. ze Sobolewskim, ile hejterek z rozumem i racjonalnością. Po drugie - cała ta bajka o „obrażaniu Polaków” to typowy odlot kogoś, kto od miesięcy nazywa Angela Rodado "szrotem", a teraz usiłuje coś zrobić z własną kompromitacją i znaleźć nowe ujście dla hejtu, bo Królewski chwilowo mu się zużył. Tak więc – insynuacje do kosza, fakty zostają. A fakty są takie, że od dawna punktuję zakłamywanie roli Carbo, Rodado i pozostałych obcokrajowców ciągle stanowiących najsilniejsze punkty Wisły, a nie krytykuję polskich piłkarzy z zasługami, ani nie zasadnie. To słaba jakość krajowych zawodników stanowiła w ostatnich latach największy problem Wisły, a nie gra Rodado, Carbo czy Igbekeme. Cytat:
Natomiast wśród sprowadzonych piłkarzy z zagranicy było wiele realnych wzmocnień: Rodado, Carbo, Moltenis, Poletanovic, Julies, Villar, Mula, James. Przypomnę: był moment po spadku, gdy Polaków w kadrze i w pierwszej jedenastce było więcej niż dziś – i skończyło się to 10. miejscem po jesieni. W poprzednim sezonie też ich "ilościowe wzmożenie" dało zero awansu i zero sukcesu w Pucharze Polski. Po spadku też łącznie przez 2,5 roku Wisłę prowadzili polscy trenerzy: wprowadzili ją do ekstraklasy? To, że dziś Wisła wygląda lepiej, nie jest efektem wpuszczenia na boisko większej liczby rodzimych orłów pokroju Krzyżanowskiego, Sukiennickiego czy Brody, tylko wreszcie lepszych transferów – takich jak Julius czy Lelieveld – oraz sprawdzonych zagranicznych liderów. Innymi słowy: przestańmy udawać, że to ilość Polaków w składzie decyduje o jakości gry, bo wtedy jeszcze długo będziemy się bujać po oparach absurdu produkowanych przez takich S!moniczkow, doszukujących się zależności tam, gdzie ich nie ma, a gdzie powody są inne. |
Cytat:
Do pokazywania bredni i nieprawd wypisywanych przez hejterka nie trzeba żadnych fikołków, podobnie jak nie potrzeba ich do przypominania, że po spadku z ekstraklasy Wisła mająca w składzie nawet ośmiu Polaków skończyła rundę jesienną na dziesiątym miejscu w lidze - a w ostatnich latach była prowadzona przez 4 polskich trenerów, z których przez ten czas żaden nie wywalczył z nią awansu. Za to wszyscy poza Jopem mocno się tu skompromitowali, na czele z Sobolewskim. Nie trzeba też żadnych fikołków, by wykazać wyższość piłkarską takich zawodników jak Rodado, Moltenis, Carbo, Igbekeme, Villar, Julius, Leileveld, Duarte (do tych sprowadzanych jeszcze wcześniej nie będę sięgał) nad Krzyżanowskim, Sukiennickim, Starzyńskim, Talarem, Łasickim, Młyńskim, Wachowiakiem, Plewką, Szotem, Urygą, Biedrzyckim itd. Im więcej tych pierwszych i im mniej tych drugich, tym lepiej dla Wisły. Jak dla kogoś takie spostrzeżenie w pier*****m czy "ogryzkowym" umyśle (ogryzkowym oznacza tu synonim bycia jeszcze bardziej .......niętym) kojarzy się z ojkofobią, to głęboko mi to wisi i powiewa.:evil: Z polskich piłkarzy na przestrzeni ostatnich kilku lat pretensji póki co nie można mieć jedynie do Mikulca, Kutwy i Kuziemki. Walczcie dalej z tą rzeczywistością.:evil: |
Cytat:
|
Cytat:
|
Docelowo z Polaków niech zostaną w składzie tylko Kutwa i Kuziemka. I z koniecznosci bramkarz. I będzie git. Gdyby Polacy byli lepsi, nie sprowadzani byliby obcokrajowcy a nasi. Proste. Tylko jaruś001 i simoniczek pier...3 po 3. A fakty są inne. Konrtaktujemy obcokrajowców.
|
Ja moge sie zgodzic z jednym - mielismy wiecej przez ostatnie 5-8 lat wartościowych cudzoziemców niz naszych kopaczy.
Ilu Polakow bylo dajacych wartosc dodana? Kutwa, teraz Kuziemka, Mikulec . Lis , ktos jeszcze? Blaszczykowski. Obcokrajowcy byli wymieniani juz 1000 razy. |
Markus już tu z fikołków przeszedł do salt xd teraz pieprzy o 10 miejscu z Polakami w składzie po rundzie jesiennej ale jak Rude z kilkoma Hiszpanami w składzie zajął na koniec sezonu 10 miejsce to pyska w tej sprawie Markus nie otwiera xd
Pomijam fakt, że to 10 miejsce po rundzie jesiennej wzięło się stąd że mieliśmy kadrę krótka, połamaną i graliśmy dodatkowe prawie 10 meczów w europejskich pucharach plus z tego co pamiętam mieliśmy zaległe mecze w lidze na tamten moment - jak cos źle pisze to niech mnie ktoś poprawi. Jesteś Markus kawał luja. |
Cytat:
Wszystko sprowadza się do tego o czym od dawna piszę - na Polaków dobrych pod to co chcemy grać nas nie stać. Albo ich sobie wychowamy, albo będziemy bredzić o niesamowitym potencjale Sukiennickiego, co ma bardzo krótkie nogi. Przykład pierwszy z brzegu - czy są dobrzy polscy bramkarze? No są. Ale nie należy do nich Broda. No i tutaj paru czubków dla których narodowość jest ważniejsza od umiejętności będzie bredzić że Broda dobry, ale nieograny i tylko dlatego gra wyłącznie na linii i to bardzo słabo... No to dlaczego nie ściągniemy sobie dobrego Polaka na bramkę? Bo trzeba by mu płacić solidne pieniądze. Więc albo szukamy za granicą, albo liczymy że Broda nie da rady przegrać wygranego meczu puszczając szmaty przy słupku i nie potrafiąc złapać piłki. Na razie się udaje, ale druga strona medalu jest taka że dobry bramkarz pewnie nie puściłby gola z barażów z Miedzią. Zresztą, kilka osób tutaj przeżyło szok poznawczy jak ten Ukrainiec z ŁKS-u zażyczył sobie 60 tys. złotych miesięcznie. |
Cytat:
|
Polaków dobrych pod to co chcemy grać to byłoby ciężko znaleźć nawet jeśli by nas było stać. Wystarczy popatrzeć jakie dziadostwo gra reprezentacja Polski, składająca się rzekomo z najlepszych polskich piłkarzy. Dobrze, że sami coś potrafimy "wyprodukować" bo byłoby kiepsko.
Podobnie jest z bramkarzem. Lepsi Polscy bramkarze są, stać nas na nich, ale nie umieją grać nogami co przy naszym sposobie gry jest dyskwalifikujące. |
Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu więc już na starcie nawet wybierając tych prawie najlepszych Polaków to ciężko coś mocnego sklecić. Dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze ale w Holandii chyba w III lidze za wiele ciekawych graczy byśmy nie wyłowili, a z kolei gracze że Słowacji czy innych Czech to już rynek podobny do naszego i najlepsi są tam rozchwytywani do ich ekstraklasy albo na zachód, a ściąganie z II czy niższej ligi czeskiej lub słowackiej to już nie jest jakiś super pomysł. Dlatego naturalnie że prędzej się znajdzie kogoś lepszego za granicą niż w Polsce z wyjątkiem tego że jeśli rynek graczy jest niewielki - patrz przykład Czech itp - to ostatnio czy mam, czy innym klubom chyba najlepiej idzie czerpanie właśnie z tych najlepszych krajów pokroju Holandii, Hiszpanii, Portugalii itp tam rynek mają tak nasycony że nawet dobrzy jak na polskie warunki gracze, są niepotrzebni w najwyższych ligach
|
Czyli widzę ze ogólnie rozumiecie że w naszej sytuacji musimy postawić na obcokrajowców bo na Polaków nas nie stać
Gdzie więc jest rozjazd ? W tym że sa ludzie co uważają Brodę za dobrego bramkarza a Sukiennickiego za młodego zdolnego? |
Rozjazd jest tam że udawanie, że Baena czy inny Villar są super jest żenujące. Każdy widział jakie liczby mieli i jakie wyniki z nimi Wisła miała.. rozjazd jest tam, że twierdzenie na palę że każdy z zagranicy, szczególnie Hiszpan jest lepszy, jest bez sensu, bo nawet biorąc stamtąd trzeba zrobić dobre rozeznanie czy dany gracz ma umiejętności i czy przyda się do Wisły. I rozjazd jest tam, że nie da się zrobić Wisły stricte np hiszpańskiej bo to i tak nie wypali.
Była jeszcze kwestia zarobków gdzie też Markus wciskał kity jak to ci Hiszpanie grają za grosze. Generalnie jakoś dziwnie się dzieje że ciągle zawężamy kadrę, schodzimy z tych starych kontraktów ekstraklasowych Sapaly i innych, a budżet płacowy zamiast malec to rośnie. Także to jest kolejna bajka Markusa, że na zachodzie można znaleźć graczy wiele lepszych i tanich. |
A jaki jest budżet płacowy hejterku? Skąd ty możesz o nim cokolwiek wiedzieć? Zaczyna wszystko iść w dobrą stronę i twoje jęki płacze i biadolenia, a co najważniejsze durne teorie, są tym śmieszniejsze. Cała dyskusja zaczęła się od prostego pytania. Czy piłkarz z zagranicy jest statystycznie lepszy i tańszy od naszego? Dwa lata zajęło ci zrozumienie że tak jest, ale dopuszczam też, że w tym swoim amoku nie rozumiesz co piszesz :rotfl:
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 07:23. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl