Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   15. kolejka, Wisła Kraków - GKS Tychy, 4 listopada 2024, 19:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11055)

wolfy 05.11.2024 11:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1638158)
Nie zremisowalismy przez postawę jednego zawodnika i przez wymianę jednego ogniwa ten mecz by się dla nas lepiej nie ułożył. Carbo grał też z ŁKSem, Warta czy z Łeczna.

Zagraliśmy zły mecz na wielu płaszczyznach. Ilość strat była potężna w zasadzie w każdej formacji poza środkiem obrony.

Bywały mecze które nam zawaliła jedna interwencja, albo fatalny dzień jednego zawodnika (no Colley kiedyś z ŁKS) tutaj mieliśmy bezbramkowy remis w którym główne pretensje należą się do ofensywy.

Sukiennicki się miota na boisku z ale dopiero co miotał się też Kutwa. Niech Jop myśli jak to poprzestawiać żeby zawodnicy lepiej się dostosowali do warunków boiskowych i zadań jakie mają do wykonania.

Tu nie chodzi o wynik, tylko grę. Problemem nie była ofensywa, tylko środek pola, a to potem wpływało na resztę. Ew. gol tylko zaciemniłby obraz meczu. Po prostu.

James zamiast rozgrywać cofał się na asekurację podczas gdy nasza tleniona gwiazda biegała bez sensu po całej szerokości boiska. Na dłuższą metę to się skończy jak u Moskala...

Skąd wiadomo że to Sukiennicki jest problemem (poza tym co widać na boisku)? Bo dopóki grał Carbo takiego chaosu nie było.

To nie jest przypadek że dwóch dziennikarzy na konferencji pomeczowej pytało o wpływ Sukiennickiego na wynik. Tu naprawdę nie na żadnej tajemnicy.

Patryko 05.11.2024 11:36

Sukiennicki nie jest winny tego remisu, cała drużyna zagrała słabo w ofensywie.

Postawię też śmiałą tezę, że gdyby nie dwa perfekcyjne stałe fragmenty, to mecz z Płockiem wyglądałby podobnie. Wczoraj jakaś przypadkowa bramka z wolnego też mogłaby zamazać obraz ogólnej nędzy w ataku.

Mamy dramat na skrzydłach. O ile w środku w optymalnym zestawieniu jest generalnie spokój, tak na skrzydłach jest dramatycznie.
Baena niby zrobił ostatnio parę punktów w kanadyjce, ale jego zagrania to na ogół jest albo pudło z dwóch metrów, albo strzał w przeciwnika, albo centra do nikogo.
Alfaro i jego pudła to też już praktycznie standard. Do tego jest czytelny dla obrońców, bo lewą nogą tylko się podpiera i ZAWSZE schodzi do prawej.
Kiss miewa przebłyski, ale to wszystko.
Duarte to nieporozumienie na chwilę obecną, nie powinno go tutaj w ogóle być.

Karherop 05.11.2024 11:46

Dziennikarze będą pytać o Sukiennickiego cały czas, bo mają po prostu o niego sraczkę (lepszego słowa nie znajdę) i tak, zrobili z niego gwiazdę co teraz przynosi wyłącznie nagatywne skutki.

Nie takie asy grały na pozycjach nr 6 i spotkania układały się inaczej, a mieliśmy takie asiory jak Plewka czy swego czasu Uryga za młodu.

Nie chce mi się dalej ciągnąć tego tematu. Tychy świetnie się na nas ustawiły i trzeba im to oddać. Z chęcią bym natomiast na pewno przejrzał statystyki strat, bo gorzej w tym sezonie mogłobyc tylko w Łodzi.

Kurz 05.11.2024 12:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1638162)
Sukiennicki nie jest winny tego remisu, cała drużyna zagrała słabo w ofensywie.

Postawię też śmiałą tezę, że gdyby nie dwa perfekcyjne stałe fragmenty, to mecz z Płockiem wyglądałby podobnie. Wczoraj jakaś przypadkowa bramka z wolnego też mogłaby zamazać obraz ogólnej nędzy w ataku.

Mamy dramat na skrzydłach. O ile w środku w optymalnym zestawieniu jest generalnie spokój, tak na skrzydłach jest dramatycznie.
Baena niby zrobił ostatnio parę punktów w kanadyjce, ale jego zagrania to na ogół jest albo pudło z dwóch metrów, albo strzał w przeciwnika, albo centra do nikogo.
Alfaro i jego pudła to też już praktycznie standard. Do tego jest czytelny dla obrońców, bo lewą nogą tylko się podpiera i ZAWSZE schodzi do prawej.
Kiss miewa przebłyski, ale to wszystko.
Duarte to nieporozumienie na chwilę obecną, nie powinno go tutaj w ogóle być.

I będzie to tak wyglądało nadal. Nie ma powodu, dla którego miałoby być inaczej. Choćby dlatego, że jedynym istotnym transferem okazał się James, a inni po prostu są. Kwestią otwartą jest jedynie to z jaką średnią punktową skończy Wisła pod wodzą Jopa. 2 przegrane, 4 zwycięstwa i 1 remis na każdych kolejnych 7 spotkań brałbym w ciemno (choć nie za bardzo wierzę w średnią 2,16 do końca rozgrywek), bo i tak oznaczałoby to 64 punkty i w 2 poprzednich sezonach bezpośredni awans.

Patryko 05.11.2024 12:12

Zobaczymy co się wydarzy w zimowym okienku. Jeśli nie będzie transferów do klubu, to będę drżeć o baraże.

Na chwilę obecną potrzebujemy skrzydłowego, który z miejsca wskoczy do składu i będzie robić liczby (co ja bym dał za takiego Yeboaha w topce formy) i rasowej szóstki do harowania w odbiorze. Na więcej pewnie nie będzie nas stać, więc w obliczu niezłej gry Kutwy na stoperze, uzupełnienie składu na tej pozycji pomijam.

krysztal 05.11.2024 12:13

4 zwycięstwa remis i dwie porażki to średnia 1,86

Kurz 05.11.2024 12:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1638180)
4 zwycięstwa remis i dwie porażki to średnia 1,86

Tak. Tak. Chciałem to właśnie zmienić. Wywód nie ma sensu w związku z tym. Ogólnie nie ma już szansy na bezpośredni awans.

FraMat 05.11.2024 12:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1638178)
Zobaczymy co się wydarzy w zimowym okienku. Jeśli nie będzie transferów do klubu, to będę drżeć o baraże.

Na chwilę obecną potrzebujemy skrzydłowego, który z miejsca wskoczy do składu i będzie robić liczby (co ja bym dał za takiego Yeboaha w topce formy) i rasowej szóstki do harowania w odbiorze. Na więcej pewnie nie będzie nas stać, więc w obliczu niezłej gry Kutwy na stoperze, uzupełnienie składu na tej pozycji pomijam.

Widzisz, jeszcze niedawno wszyscy wyklinali na Jarosława Reala, że zaniedbał wzmocnienie linii obrony.
Tymczasem wystarczyła lepsza forma i podniesienie umiejętności, plus trochę więcej doświadczenia kogoś, kogo już mamy - Kutwy, i nagle obrona jest dobrze obsadzona. Szok.

Może taką rasową szóstkę też już mamy tylko trzeba odważnie na nią postawić i pozwalać jej na zdobywanie doświadczenia?
Może skrzydłowy też gdzieś się pałęta na treningach tylko Jop czeka aż gość dojrzeje?

Tak, wiem - fantazjuję :D

Patryko 05.11.2024 12:22

Jakie dwie porażki? W lidze Jop ma staty 4-1-1, co daje średnią 2,17.

krysztal 05.11.2024 12:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1638182)
Tak. Tak. Chciałem to właśnie zmienić. Wywód nie ma sensu w związku z tym. Ogólnie nie ma już szansy na bezpośredni awans.

Nie no spokojnie,utrzymując obecną swoją średnią Jop może mieć szanse na bezpośredni awans z tym,że na ten moment sezon nie wygląda na typowo statystyczny.Goniący mogą mieć problem.Nam potrzebne są właśnie takie mini serie jakie wymieniłeś z jedną porażka na te 6-7 spotkań.Dlatego dziwi mnie ta sraczka chłodnych analityków.


Ps.Najsłabsi na boisku - Duarte,Baena.Przeciętny Rodado który wchodził w jakieś niepotrzebne dryblingi z kilkoma rywalami.Po jednej takiej stracie też było gorąco.Sukiennicki ma swoich hejterów wiec mu odpuszczę.

emjot 05.11.2024 13:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1638183)
Widzisz, jeszcze niedawno wszyscy wyklinali na Jarosława Reala, że zaniedbał wzmocnienie linii obrony.
Tymczasem wystarczyła lepsza forma i podniesienie umiejętności, plus trochę więcej doświadczenia kogoś, kogo już mamy - Kutwy, i nagle obrona jest dobrze obsadzona. Szok.

Może taką rasową szóstkę też już mamy tylko trzeba odważnie na nią postawić i pozwalać jej na zdobywanie doświadczenia?
Może skrzydłowy też gdzieś się pałęta na treningach tylko Jop czeka aż gość dojrzeje?

Tak, wiem - fantazjuję :D

żartujesz sobie?
jakie wzmocnienie obrony?
bo Kutwa zagrał 2 niezłe mecze?

:rotfl:

Jaroch - wiadomo
Mikulec powiedzmy że ok
Uryga, Biedrzycki - no nie mam wielkich nadziei, że będzie lepiej
Colley ourt
Kutwa 2 słownie DWA niezłe mecze
Kiakos nie dość że po kontuzji, to jeszcze bronić umie tak sobie
Szot.... taaa

i na tym budujesz narrację że w obronie jest zajebiście :P

na już potrzeba prawego obrońcę, stopera (o ile nie dwóch), lewego co najmniej jednego

ale to się nie wydarzy

ps. o tym, że Kutwa będzie stanowił wzmocnienie obrony, to można będzie powiedzieć, jak zagra wszystko do końca (rundy?, sezonu....) bez baboli i czeerwieni

wolfy 05.11.2024 13:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1638183)
Widzisz, jeszcze niedawno wszyscy wyklinali na Jarosława Reala, że zaniedbał wzmocnienie linii obrony.
Tymczasem wystarczyła lepsza forma i podniesienie umiejętności, plus trochę więcej doświadczenia kogoś, kogo już mamy - Kutwy, i nagle obrona jest dobrze obsadzona. Szok.

Może taką rasową szóstkę też już mamy tylko trzeba odważnie na nią postawić i pozwalać jej na zdobywanie doświadczenia?
Może skrzydłowy też gdzieś się pałęta na treningach tylko Jop czeka aż gość dojrzeje?

Tak, wiem - fantazjuję :D

No to lepiej żeby ten rasowy DP znalazł się szybciej niż później, bo Sukiennicki na pewno nim nie jest. I stawianie na kogoś w nadziei że się nauczy jest bez sensu.
Jop musi coś wymyślić, bo takiego naturalnego kandydata poza Kutwą nie ma.

I to nie jest tak ze na stoperze jest cacy, bo mamy aktualnie trzech stoperów zdolnych do gry, licząc z Kutwą, także Twoja narracja jest bez sensu. Po prostu dramat w pomocy w tej chwili jest o wiele bardziej widoczny, ale jedno wykluczenie na stoperze i jest bardzo źle.

Karherop 05.11.2024 13:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1638183)
Może taką rasową szóstkę też już mamy tylko trzeba odważnie na nią postawić i pozwalać jej na zdobywanie doświadczenia?
Może skrzydłowy też gdzieś się pałęta na treningach tylko Jop czeka aż gość dojrzeje?

Tak, wiem - fantazjuję :D

O ile skrzydłowy, to jeszcze można pofantazjowac (Kuziemka, Baniowski, czy nagły wystrzał formy Mlynskiego, albo zrobię skrzydłowego z Gogoła/Sukni), tak na rasowego przecinaka nikt się nie zapowiada.

Jak nam się nikt już nie posypie, będą dodatkowo szansę na powrót Colleya w lutym, to nie ma potrzeby ściągania nowego stopera w zimie. I jak mamy wciągać takich gagadków jak zeszłej zimy, to lepiej nie ściągać nikogo.

Kutwa dojrzewał w 1 drużynie 9 miesięcy (cóż za przypadek), a tu nawet nie mamy potencjalnego kandydata na stanowisko defensywnego pomocnika. Niestety defensywa w rezerwach jest słabiutka personalnie.

Jagul 05.11.2024 13:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1638183)
Tymczasem wystarczyła lepsza forma i podniesienie umiejętności, plus trochę więcej doświadczenia kogoś, kogo już mamy - Kutwy, i nagle obrona jest dobrze obsadzona. Szok.

Obrona jest dobrze obsadzona do pierwszego błędu Kutwy.

Patryko 05.11.2024 13:19

Myślę, że absolutnym sufitem będą 2 transfery "in" w zimie. Mamy problem z grą z przodu, więc siłą rzeczy wzmocnienia obrony schodzą niestety na dalszy plan.

Osobiście też już bym nie chciał wbijać sobie szpilek w oczy, patrząc na grę Jarocha, ale w obecnej sytuacji jesteśmy na niego skazani.

Elendil 05.11.2024 13:22

Sukiennicki może szarpać jako skrzydłowy (przynajmniej nie musiałby wchodzić Fred), na środek się nie nadaje, zbyt elektryczny.

Ale to i tak kosmetyka, skład mamy po prostu słaby i żeby myśleć o awansie (bo przypominam, że nawet zajęcie tego "upragnionego" 6 miejsca to wciąż daleka droga do awansu, co udowodniły nam Niepołomice) potrzeba naprawdę wzmocnień w zimie. Kilku gości, którzy mogliby z buta wejść do pierwszego składu, a nie "młodych zdolnych" czy ludzi którzy nie grali przez ostatni rok.

Szansa, zwłaszcza bez notesu Kiko, że takich ściągniemy za pół darmo jest mizerna.

FraMat 05.11.2024 14:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emjot (Post 1638191)
żartujesz sobie?
jakie wzmocnienie obrony?
bo Kutwa zagrał 2 niezłe mecze?

:rotfl:

Jaroch - wiadomo
Mikulec powiedzmy że ok
Uryga, Biedrzycki - no nie mam wielkich nadziei, że będzie lepiej
Colley ourt
Kutwa 2 słownie DWA niezłe mecze
Kiakos nie dość że po kontuzji, to jeszcze bronić umie tak sobie
Szot.... taaa

i na tym budujesz narrację że w obronie jest zajebiście :P

na już potrzeba prawego obrońcę, stopera (o ile nie dwóch), lewego co najmniej jednego

ale to się nie wydarzy

ps. o tym, że Kutwa będzie stanowił wzmocnienie obrony, to można będzie powiedzieć, jak zagra wszystko do końca (rundy?, sezonu....) bez baboli i czeerwieni

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy
I to nie jest tak ze na stoperze jest cacy, bo mamy aktualnie trzech stoperów zdolnych do gry, licząc z Kutwą, także Twoja narracja jest bez sensu

Widzisz, kontynuowałem tylko post Patryko, który napisał
Cytat:

w obliczu niezłej gry Kutwy na stoperze, uzupełnienie składu na tej pozycji pomijam.
I taki też trend odczytuję dzisiaj na forum - nagle wszyscy piszą, że Kutwa jest dobrym stoperem.
Zdaję sobie przecież sprawę, że na razie to tylko dwa mecze.
Oczywiście, życzę mu jak najlepiej, ale nie buduję żadnej narracji. Jedynie podsumowuję narrację tego forum, a mianowicie, że nadszedł etap zachłyśnięcia się umiejętnościami Kutwy.
:P

Patryko 05.11.2024 14:08

Może to nie jest zachłyśnięcie się umiejętnościami Kutwy, ale po prostu docenienie jego przyzwoitej gry. Ma swoje ograniczenia, których pewnie nigdy nie przeskoczy, ale wygląda na ten moment co najmniej solidnie.

W tym momencie są po prostu bardziej palące problemy na innych pozycjach.

Arkadiusz.Czerepach 05.11.2024 18:18

setke to miał rumień z tychów , a nie sukiennicki, biorąc pod uwage poziom wyszkolenia polskich piłkarzy należy docenić udany i celny strzał oliviera a nie pieprzyć kocopoły o zmarnowanej setce

on ma inne rzeczy za uszami co wypunktował wolfy , a nie akurat całkiem fajny strzał, który akurat padł łupem bramkarza

leszekpw 05.11.2024 18:34

Oj Arkadiuszu co za język???

Arkadiusz.Czerepach 05.11.2024 18:57

nie urażam nikogo, punktów u Framata za to nie bedzie, to zwykła retoryka

Karherop 05.11.2024 20:19

Wg mnie to jest ad persona, zdecydowanie taka adnotacja widnieje w taryfikatorze Framata

grogoriogreg 05.11.2024 21:21

Krótko - mam nadzieję, że nigdy więcej w naszych barwach nie wystąpi nieudacznik FRED. Toż to Bregu przy nim wyglądał na piłkarza (pod formą), a ja sam zacząłem tęsknić za Młyńskim (trwałoby to, do jego pierwszego meczu).

Skrzydła to nasza najsłabiej obsadzona pozycja. Zgadzam się, że środek pola zawiódł w meczu z Tychami, ale przyjrzyjmy się skrzydłowym:
- Alfaro - nie odzyskał fprmy po kontuzji, o ile gra inteligentnie i jest przydatny w defensywie, to w ataku ani nie ma strzału, ani jego podania/dośrodkowania nie dochodzą celu
- Baena - typowy jeździec bez głowy - zaliczy kilka udanych przebłysków w meczu, by w następnych dwóch spotkabiach wszystko psuć - trudno o regularność
- Kiss - bez takiej przebojowości, jaką ma Baena i bez inteligencji Alfaro - mocno średnia jest ta jego przygoda w Wiśle i niestety nic nie wskazuje na nagłą poprawę jego gry
z powyższej trójki właściwie obsadzamy nasze skrzydła... bo:
- Duarte - czy to nie jest indywidualnie jeden z najgorszych piłkarzy w historii Wisły? Gościu prowadzi piłkę w taki sposób, że każdy rywal mu ją z łatwością odbiera. Pod pressingiem rywala gra na siłę do przodu (prawie zawsze niedokładnie). Przy kontakcie z rywalem kładzie się na murawę bez faulu... Wpuszczając go na boisko gramy o jednego mniej.

Dotychczas chwaliłem trenera Jopa za dobry dobór składu i reagowanie w trakcie meczu. Pierwszym red allertem było wystawienie środka obrony obeony Uryga-Biedrzycki (mam nadzieję, że już nigdy nie zobaczymy tego duetu na boisku). Drugim jest wystawianie Duarte kosztem nawet tego młodego Kuziemki, który moim zdaniem nie jest na takim poziomie, by przebojem wejść do składu, ale przynajmniej będzie kolejny 'jeździec bez głowy' który wrzuci obrońców rywali na karuzele. Fred nie daje żadnych nadziei, że może mu się taka sztuka udać.

wolfy 05.11.2024 22:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1638201)
Widzisz, kontynuowałem tylko post Patryko, który napisał
I taki też trend odczytuję dzisiaj na forum - nagle wszyscy piszą, że Kutwa jest dobrym stoperem.
Zdaję sobie przecież sprawę, że na razie to tylko dwa mecze.
Oczywiście, życzę mu jak najlepiej, ale nie buduję żadnej narracji. Jedynie podsumowuję narrację tego forum, a mianowicie, że nadszedł etap zachłyśnięcia się umiejętnościami Kutwy.
:P

Nawet jeśli Kutwa to nowy Głowacki, tak jak napisałem - TRZECH zdolnych do gry stoperów.
Aktualnie mamy też ZERO zdolnych do gry defensywnych pomocników, więc tu jest zdecydowanie gorzej, ale raczej nikt nie twierdzi że obrona już nie jest problemem :>

@Patryko - właśnie nie, defensywa to absolutny priorytet. Myślenie jakie prezentujesz to przyczyna degrengolady w klubie od lat - defensywa jest kluczowa dla awansu.

emjot 05.11.2024 22:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez grogoriogreg (Post 1638233)
Krótko - mam nadzieję, że nigdy więcej w naszych barwach nie wystąpi nieudacznik FRED. Toż to Bregu przy nim wyglądał na piłkarza (pod formą), a ja sam zacząłem tęsknić za Młyńskim (trwałoby to, do jego pierwszego meczu).

Skrzydła to nasza najsłabiej obsadzona pozycja. Zgadzam się, że środek pola zawiódł w meczu z Tychami, ale przyjrzyjmy się skrzydłowym:
- Alfaro - nie odzyskał fprmy po kontuzji, o ile gra inteligentnie i jest przydatny w defensywie, to w ataku ani nie ma strzału, ani jego podania/dośrodkowania nie dochodzą celu
- Baena - typowy jeździec bez głowy - zaliczy kilka udanych przebłysków w meczu, by w następnych dwóch spotkabiach wszystko psuć - trudno o regularność
- Kiss - bez takiej przebojowości, jaką ma Baena i bez inteligencji Alfaro - mocno średnia jest ta jego przygoda w Wiśle i niestety nic nie wskazuje na nagłą poprawę jego gry
z powyższej trójki właściwie obsadzamy nasze skrzydła... bo:
- Duarte - czy to nie jest indywidualnie jeden z najgorszych piłkarzy w historii Wisły? Gościu prowadzi piłkę w taki sposób, że każdy rywal mu ją z łatwością odbiera. Pod pressingiem rywala gra na siłę do przodu (prawie zawsze niedokładnie). Przy kontakcie z rywalem kładzie się na murawę bez faulu... Wpuszczając go na boisko gramy o jednego mniej.

Dotychczas chwaliłem trenera Jopa za dobry dobór składu i reagowanie w trakcie meczu. Pierwszym red allertem było wystawienie środka obrony obeony Uryga-Biedrzycki (mam nadzieję, że już nigdy nie zobaczymy tego duetu na boisku). Drugim jest wystawianie Duarte kosztem nawet tego młodego Kuziemki, który moim zdaniem nie jest na takim poziomie, by przebojem wejść do składu, ale przynajmniej będzie kolejny 'jeździec bez głowy' który wrzuci obrońców rywali na karuzele. Fred nie daje żadnych nadziei, że może mu się taka sztuka udać.

no nie przesadzałbym z tym najgorszy, bo znam kilku, o ile nie kilkunastu co najmniej, gorszych: Sikorski, Omrani, Szymaszek, Svitlica, Ouadja, Balta, Jovanić Fazlagić, Sapała, Beto, Issa Ba, Ring czy słynne serbskie kopyto Kuvelijić itp. itd...

Kuziemka... taaa
to może jeszcze Tokarczyk z Młyńskim?

Drozd 05.11.2024 23:02

Ale Sukiennicki biega jak żyd po pustym sklepie w dodatku przerażająco ślamazarnie, unika walki w obronie w ataku zwalnia każdą akcję irytującym poprawianiem piłki. Został przy pułapce ofsajdowej dobrze założonej przez obronę i tylko dzięki Letkiewiczowi nie zawalił bramki wartej 2 punkty. Czy tylko przez niego był remis? Nie, ale jego postawa wywróciła całą naszą grę.

Cymes 05.11.2024 23:53

Mam spore wątpliwości odnośnie niektórych decyzji sztabu i to nie na poziomie zmian w trakcie, tylko już przy wyjściowej 11, a jest tego naprawdę sporo. Jeśli w Łęcznej sztab zachował się zbyt konserwatywnie zaczynając z chorym Rodado i sztywno trzymając się pewnego wypracowanego schematu, to z Tychami wprost przeciwnie chyba trochę przekombinował.

Boki obrony.
Sam Jop kilkukrotnie przyznał, że nasze skrzydła są skomponowane taktycznie dość odmiennie. Po lewej z reguły szukamy głebokości częściej schodząc do środka. Po prawej natomiast szerokości bardziej trzymając się linii. Paradoksalnie większy wpływ na takie akcenty ma gra bocznych obrońców niż skrzydłowych. To oni swoimi zejściami do środka, albo wejściami wzdłuż linii zmuszają obronę przeciwnika do przekazań krycia czy zmian asekuracji, które robią miejsce skrzydłowym. I tak Mikulec, który całą runde grał po lewej i trzeba przyznać, że zrobił ogromny postęp w rozumieniu swoich zadań przy wspieraniu skrzydłowego, wylądował na prawej. Natomiast na jego pozycji wyszedł Kiakos, który próbował grać to co Rafał, ale z pewnością nie robił tego na jego poziomie, co przy fakcie straty sporej części rundy przez kontuzje nie jest zaskakujące. Natomiast grający po prawej Rafał grał po prostu źle i zwyczajnie nie odnajdywał się w schematach, w których z reguły funkcjonuje Jaroch. Warto zresztą tutaj nadmienić, że po lewej to bardziej Mikulec ma chyba robić ofensywną grę niż Alfaro, który ma go bardziej asekurować swoją solidną defensywą. Jeśli natomiast obowiązki ofensywne spadają bardziej na Jesusa to...cóż wygląda to tak, a nie inaczej.

Nie wiem w jakim stanie jest Szot i czy było możliwe jego wejście od początku po prawej. Wydaje się, że jest to zawodnik profilem bardziej podobny do Jarocha i funkcjonowałby po prawej lepiej, a zostawienie Mikulca po lewej, gdzie odnajduje się znacznie lepiej byłoby trochę lepszym rozwiązaniem. Ogólnie mocno po meczu oberwało się skrzydłowym. Tylko mam spore wątpliwości na ile to jest ich wina, a na ile efekt zburzenia wypracowanych schematów współpracy z bocznymi obrońcami, które w tym spotkaniu funkcjonowały słabo, albo w ogóle.

Środek pomocy.
Tu problem jest znacznie większy, bo ja w ogóle mam kłopot po tym meczu stwierdzić kto grał 6, a kto 8. Przed meczem było sporo głosów, że na 6 Kiecka, bo bardziej kreatywny, bo grywał tam w SSW itd.itp. Jest jeden problem. W SSW grywał najniższego pomocnika w ustawieniu z trzema stoperami. To zupełnie co innego jeśli chodzi o zadania i stopień odpowiedzialności niż 6 przy wszelkich wariacjach 433. Chyba w ogóle nie nazwałabym tego klasycznym DP. Jeśli faktycznie zagrał 6, to zagrał źle, ale z jebaniem go za to jest trochę jak z jebaniem Krzyżana, z którego Rude próbował robić dziwną hybrydę. Dzwonimy pod zły adres.

W ogóle z Sukiennickim jest moim zdaniem bardzo prosty problem, z którego jego krytycy powinni zdać sobie sprawę. Kupiliśmy fajnego, młodego grajka, który nigdy nie funkcjonował w czymkolwiek podobnym do naszego systemu gry, ale próbujemy go gdzieś upchnąć bo jest...fajny i młody. Chciałbym tak po prostu usłyszeć na jaką pozycję algorytmy transferowe autystycznego prezesa wylosowały ten transfer, bo mam wrażenie, że na żadną, ale może czegoś nie dostrzegam.

Wracając do sedna. Wydaje się, że na 6 zagrał jednak James. I tu pojawia się kolejny problem. Na początku Igbekeme ewidentnie w niektórych sytuacjach dublował się z Carbo. Kiedy po kilku tygodniach oduczył się pewnych nawyków z grania niżej i zaczęło to fajnie funkcjonować...cyk...wstawiamy go na 6. Jeśli faktycznie był tym DP to też zagrał tam mocno przeciętnie, ale biorąc pod uwagę powyższe też niespecjalnie miałbym o to do niego pretensje.

Nawet u Ryszki panowie sugerowali dziś ostrożnie, że to jednak Kutwa powinien grać na 6. Powiem tak. Masz chłopaka, który od juniorów po rezerwy zagrał w tym systemie, na tej pozycji kilkadziesiąt meczy. W jedynym spotkaniu ze Zniczem granym na 6 zagrał co najmniej poprawnie. Zniczem, którego liga zweryfikowała jako wymagającego przeciwnika zwłaszcza dla drużyn z górnej części tabeli. Znicza, który jako jedyny obok nas ograł TBB. Wreszcie Znicza, którego mieliśmy szansę ograć na wyjeździe między innymi dlatego, że Kutwa nie pękł na 6, a nie wykorzystaliśmy jej z zupełnie innych powodów.

Co robisz? Lewego obrońce będącego jednym z kół zamachowych ofensywnej gry wypierd@lasz na prawo gdzie funkcjonuje w zupełnie innej rzeczywistości, 8 którą oduczałeś nawyków z 6 wrzucasz na 6. Na 8 dajesz młody talent, który w sumie tam nigdy u nas nie grał, a chłopaka, którego mógłbyś dać na 6 wystawiasz na stoperze. Na koniec dnia dziwisz się, że jest masa niedokładności i nieporozumień, a w konstruowaniu akcji nic nie funkcjonuje. No krwa niemożliwe. Niepojęte jest dla mnie, że sztab który 10 dni wcześniej w Łęcznej zachował się skrajnie konserwatywnie jeśli chodzi o sztywne trzymanie się składu odjebał coś takiego.

Mecz moim zdaniem bardzo podobny do spotkania z Polonią. Smalec widząc, że wychodzimy zdublowaną 6stką postanowił zawalczyć o środek pola i opłaciło się. Podobnie Skowronek, który zaryzykował dość wysoką grę zakładając, że bez Carbo będziemy mieć problem. Choć moim zdaniem dołożyliśmy sporo sami wystawiając dwie ósemki. Na Tychy Kutwa na 6 wystarczyłby w zupełności. Najśmieszniejsze jest, że grając zdublowaną 6stką, z Kutwą praktycznie na 8 byliśmy z Polonią bardziej kreatywni z przodu, niż z Tychami grając zdublowaną 8 z Igbekeme na 6 plus Kiecka na 8. To tak z dedykacją dla wszystkich, którym wydaje się, że w tej lidze środek pola dominuje się wyższym poziomem kreatywności zawodników. Otóż nie.

Mamy drużynę jaką mamy. Zbudowaną na kolanie. W niektórych przypadkach za pięć dwunasta przed końcem okienka. Grającą dość szaloną rundę. Gdzie większość zawodników nie zaliczyła obozu, a większość schematów tak naprawdę udało się wypracować w trakcie trwającego od połowy lipca cyrku. Płacąc za to wszystko punktami w lidze. Szanujmy to co jest i nie próbujmy przekombinować. Na kombinowanie przyjdzie czas na zimowym obozie, a teraz dograjmy to tak, żeby na wiosnę w ogóle było jeszcze o co grać.

skarabeus 06.11.2024 09:07

Fajna analiza. Zasadniczo sie zgadzam.
Wydaje mi sie, ze to byl taki mecz, w ktorych bez wiekszego ryzyka (slabosc GKSu) chcial przetestowac inne warianty (kartki i kontuzje troche wymusily) i poznac odpowiedzi na co sobie mozna w przyszlosci pozwolic a na co nie.
Mysle, ze wiecej w takiej konfiguracji nie zagramy.

emjot 06.11.2024 09:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cymes (Post 1638237)
Mam spore wątpliwości odnośnie niektórych decyzji sztabu i to nie na poziomie zmian w trakcie, tylko już przy wyjściowej 11, a jest tego naprawdę sporo. Jeśli w Łęcznej sztab zachował się zbyt konserwatywnie zaczynając z chorym Rodado i sztywno trzymając się pewnego wypracowanego schematu, to z Tychami wprost przeciwnie chyba trochę przekombinował.

Boki obrony.
Sam Jop kilkukrotnie przyznał, że nasze skrzydła są skomponowane taktycznie dość odmiennie. Po lewej z reguły szukamy głebokości częściej schodząc do środka. Po prawej natomiast szerokości bardziej trzymając się linii. Paradoksalnie większy wpływ na takie akcenty ma gra bocznych obrońców niż skrzydłowych. To oni swoimi zejściami do środka, albo wejściami wzdłuż linii zmuszają obronę przeciwnika do przekazań krycia czy zmian asekuracji, które robią miejsce skrzydłowym. I tak Mikulec, który całą runde grał po lewej i trzeba przyznać, że zrobił ogromny postęp w rozumieniu swoich zadań przy wspieraniu skrzydłowego, wylądował na prawej. Natomiast na jego pozycji wyszedł Kiakos, który próbował grać to co Rafał, ale z pewnością nie robił tego na jego poziomie, co przy fakcie straty sporej części rundy przez kontuzje nie jest zaskakujące. Natomiast grający po prawej Rafał grał po prostu źle i zwyczajnie nie odnajdywał się w schematach, w których z reguły funkcjonuje Jaroch. Warto zresztą tutaj nadmienić, że po lewej to bardziej Mikulec ma chyba robić ofensywną grę niż Alfaro, który ma go bardziej asekurować swoją solidną defensywą. Jeśli natomiast obowiązki ofensywne spadają bardziej na Jesusa to...cóż wygląda to tak, a nie inaczej.

Nie wiem w jakim stanie jest Szot i czy było możliwe jego wejście od początku po prawej. Wydaje się, że jest to zawodnik profilem bardziej podobny do Jarocha i funkcjonowałby po prawej lepiej, a zostawienie Mikulca po lewej, gdzie odnajduje się znacznie lepiej byłoby trochę lepszym rozwiązaniem. Ogólnie mocno po meczu oberwało się skrzydłowym. Tylko mam spore wątpliwości na ile to jest ich wina, a na ile efekt zburzenia wypracowanych schematów współpracy z bocznymi obrońcami, które w tym spotkaniu funkcjonowały słabo, albo w ogóle.

Środek pomocy.
Tu problem jest znacznie większy, bo ja w ogóle mam kłopot po tym meczu stwierdzić kto grał 6, a kto 8. Przed meczem było sporo głosów, że na 6 Kiecka, bo bardziej kreatywny, bo grywał tam w SSW itd.itp. Jest jeden problem. W SSW grywał najniższego pomocnika w ustawieniu z trzema stoperami. To zupełnie co innego jeśli chodzi o zadania i stopień odpowiedzialności niż 6 przy wszelkich wariacjach 433. Chyba w ogóle nie nazwałabym tego klasycznym DP. Jeśli faktycznie zagrał 6, to zagrał źle, ale z jebaniem go za to jest trochę jak z jebaniem Krzyżana, z którego Rude próbował robić dziwną hybrydę. Dzwonimy pod zły adres.

W ogóle z Sukiennickim jest moim zdaniem bardzo prosty problem, z którego jego krytycy powinni zdać sobie sprawę. Kupiliśmy fajnego, młodego grajka, który nigdy nie funkcjonował w czymkolwiek podobnym do naszego systemu gry, ale próbujemy go gdzieś upchnąć bo jest...fajny i młody. Chciałbym tak po prostu usłyszeć na jaką pozycję algorytmy transferowe autystycznego prezesa wylosowały ten transfer, bo mam wrażenie, że na żadną, ale może czegoś nie dostrzegam.

Wracając do sedna. Wydaje się, że na 6 zagrał jednak James. I tu pojawia się kolejny problem. Na początku Igbekeme ewidentnie w niektórych sytuacjach dublował się z Carbo. Kiedy po kilku tygodniach oduczył się pewnych nawyków z grania niżej i zaczęło to fajnie funkcjonować...cyk...wstawiamy go na 6. Jeśli faktycznie był tym DP to też zagrał tam mocno przeciętnie, ale biorąc pod uwagę powyższe też niespecjalnie miałbym o to do niego pretensje.

Nawet u Ryszki panowie sugerowali dziś ostrożnie, że to jednak Kutwa powinien grać na 6. Powiem tak. Masz chłopaka, który od juniorów po rezerwy zagrał w tym systemie, na tej pozycji kilkadziesiąt meczy. W jedynym spotkaniu ze Zniczem granym na 6 zagrał co najmniej poprawnie. Zniczem, którego liga zweryfikowała jako wymagającego przeciwnika zwłaszcza dla drużyn z górnej części tabeli. Znicza, który jako jedyny obok nas ograł TBB. Wreszcie Znicza, którego mieliśmy szansę ograć na wyjeździe między innymi dlatego, że Kutwa nie pękł na 6, a nie wykorzystaliśmy jej z zupełnie innych powodów.

Co robisz? Lewego obrońce będącego jednym z kół zamachowych ofensywnej gry wypierd@lasz na prawo gdzie funkcjonuje w zupełnie innej rzeczywistości, 8 którą oduczałeś nawyków z 6 wrzucasz na 6. Na 8 dajesz młody talent, który w sumie tam nigdy u nas nie grał, a chłopaka, którego mógłbyś dać na 6 wystawiasz na stoperze. Na koniec dnia dziwisz się, że jest masa niedokładności i nieporozumień, a w konstruowaniu akcji nic nie funkcjonuje. No krwa niemożliwe. Niepojęte jest dla mnie, że sztab który 10 dni wcześniej w Łęcznej zachował się skrajnie konserwatywnie jeśli chodzi o sztywne trzymanie się składu odjebał coś takiego.

Mecz moim zdaniem bardzo podobny do spotkania z Polonią. Smalec widząc, że wychodzimy zdublowaną 6stką postanowił zawalczyć o środek pola i opłaciło się. Podobnie Skowronek, który zaryzykował dość wysoką grę zakładając, że bez Carbo będziemy mieć problem. Choć moim zdaniem dołożyliśmy sporo sami wystawiając dwie ósemki. Na Tychy Kutwa na 6 wystarczyłby w zupełności. Najśmieszniejsze jest, że grając zdublowaną 6stką, z Kutwą praktycznie na 8 byliśmy z Polonią bardziej kreatywni z przodu, niż z Tychami grając zdublowaną 8 z Igbekeme na 6 plus Kiecka na 8. To tak z dedykacją dla wszystkich, którym wydaje się, że w tej lidze środek pola dominuje się wyższym poziomem kreatywności zawodników. Otóż nie.

Mamy drużynę jaką mamy. Zbudowaną na kolanie. W niektórych przypadkach za pięć dwunasta przed końcem okienka. Grającą dość szaloną rundę. Gdzie większość zawodników nie zaliczyła obozu, a większość schematów tak naprawdę udało się wypracować w trakcie trwającego od połowy lipca cyrku. Płacąc za to wszystko punktami w lidze. Szanujmy to co jest i nie próbujmy przekombinować. Na kombinowanie przyjdzie czas na zimowym obozie, a teraz dograjmy to tak, żeby na wiosnę w ogóle było jeszcze o co grać.

wszystko pięknie i nawet można się zgodzić z częścią czy większością tych wywodów
ale
jakby Mikulec został na lewej to i tak nie było nikogo kogo możnaby wystawić na prawą
Szot nie wytrzymałby całego meczu, ba pewnie połówki by nie wytrzymał

Wiśniewski gnije w rezerwach, nie oglądałem ostatnio żadnego ich meczu, bo tak się złożyło, więc nie wiem co i jak
ale skoro nie łapie się nawet na ławę to pewnie jest marnie

reasumując w tej biedzie jak jest (brak drugiego prawego, który byłby w stanie grać) nie bardzo widzę kogo można by wystawić na tej pozycji
tak że tak

Karherop 06.11.2024 09:56

Dodalbym też odnośnie Kutwy, że nawet w wywiadach przyznaje że od juniorów występuje na pozycji stopera i dopiero rok w temu w CLJ z potrzeby chwili zaczął grać na pozycji 6. Także trochę casus Urygi, choć pewnie to doświadczenie pomoże mu w przyszłości.

Myślę że taktyka w meczu z Tychami mogła zdać egzamin, ale przede wszystkim rywal zastosował dobra taktykę + ich sytuacja w tabeli wymusiła granie na dużym ryzyku.

Czuję jednak że z SSW Jop namiesza trochę w składzie, a już na pewno wpuści innych zmienników.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:36.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl