Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   10. kolejka (zaległa), Chrobry Głogów - Wisła Kraków, 16 listopada 2024, 17:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11038)

Arked 17.11.2024 12:08

Dla xG nie ma nawet znaczenia czy strzał był celny. Sytuacja analizowana jest pod kątem tego skąd był strzał, ilu rywali było pomiędzy zawodnikiem i bramką itp. Na tej podstawie analizuje się prawdopodobieństwo zdobycia bramki w danej sytuacji. To jaki tego był efekt nie ma znaczenia dla xG. xG z meczu to suma prawdopodobieństw zdobycia gola we wszystkich sytuacjach.

adfurle 17.11.2024 12:30

Arked, skąd to xG? Na Sofascore xG: Chrobry 0,40, a Wisła 3,27. Te liczby jakoś bardziej odpowiadają temu co widziałem w czasie meczu.

https://www.sofascore.com/pl/footbal...pw#id:12989832

pepe72 17.11.2024 12:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1638793)
Obramowanie bramki jest liczone jako strzał niecelny.

Jeśli chodzi o xG, to nie mam pojęcia jaki może być przelicznik słupka na xG, inaczej ważona będzie pewnie np. zewnętrzna i wewnętrzna część słupka.

Strzał Lewandowskiego w słupek to zdroworozsądkowo powinno być w okolicach 0,8 xG.

To wiem dlatego specjalnie dodałem "obicia" bo nie widać ich w statystykach.
Problem w tym, że mieliśmy choćby sam na sam Kuziemki więc nasze xG to powinno być gdzieś koło 4-5.

Patryko 17.11.2024 12:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez adfurle (Post 1638796)
Arked, skąd to xG? Na Sofascore xG: Chrobry 0,40, a Wisła 3,27. Te liczby jakoś bardziej odpowiadają temu co widziałem w czasie meczu.

https://www.sofascore.com/pl/footbal...pw#id:12989832

Sofascore w ogóle nie podliczyło xG za słupek Lewandowskiego.

wolfy 17.11.2024 13:32

Bez jaj, Zwoliński, Kuziemka i Duarte mieli po setce w drugiej połowie.

Karherop 17.11.2024 14:09

Tez spodziewalem sie duzo wyzszego xG, natomiast to tylko pokazuje jak często przestrzelone jest patrzenie tylko i wylacznie na ten wskaznik. A to wlasnie to dlugo broniło Sobolewskiego.

Arked 17.11.2024 14:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez adfurle (Post 1638796)
Arked, skąd to xG? Na Sofascore xG: Chrobry 0,40, a Wisła 3,27. Te liczby jakoś bardziej odpowiadają temu co widziałem w czasie meczu.

https://www.sofascore.com/pl/footbal...pw#id:12989832

To co wklejam jest z footystats.org

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1638800)
Bez jaj, Zwoliński, Kuziemka i Duarte mieli po setce w drugiej połowie.

Taka typowa setka (sytuacja sam na sam, z obrońcami w pobliżu) to w rzeczywistości prawdopodobieństwo strzelonej bramki często w okolicach 0.20-0.40 bo po prostu statystycznie z podobnych sytuacji tak często padają bramki. Rzut karny ma xG około 0.75. Setka czyli 1.0 to pewnie musiałby być strzał na pustą bramkę z okolic linii bramkowej.

LucjuszWielki 17.11.2024 14:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1638739)
...

Zapomniałeś wspomnieć o Zwolińskim i jego dwóch zmarnowanych setkach/sam na sam.

Co do Alfaro w tym sezonie - dużo bardziej podoba mi się wchodząc z ławki niż zaczynając od pierwszej minuty.

Drozd 17.11.2024 15:08

No i dwóch patelniach Rrodado które spartaczył niemiłosiernie.

pepe72 17.11.2024 20:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arked (Post 1638806)
To co wklejam jest z footystats.org
(...)
Taka typowa setka (sytuacja sam na sam, z obrońcami w pobliżu) to w rzeczywistości prawdopodobieństwo strzelonej bramki często w okolicach 0.20-0.40 bo po prostu statystycznie z podobnych sytuacji tak często padają bramki. Rzut karny ma xG około 0.75. Setka czyli 1.0 to pewnie musiałby być strzał na pustą bramkę z okolic linii bramkowej.

To trochę wyjaśnia dlaczego każdy serwis liczy xG inaczej :)
Z drugiej strony fajne jest, że piszemy o xG, bo generalnie nie ma co marudzić n/t meczu :>

Markus 17.11.2024 20:53

Są kolejne statystyki Carbo: :-D

➖87 minut
➖9/13 wygranych def.pojedynków
➖4 przechwyty
➖9 strat
➖53/60 celne podania
➖5/6 celnych długich podań
➖8/8 udanych zagrań w 3 tercję
➖2/4 skuteczne zagrania w pole karne
➖18/21 zagrań do przodu

pepe72 17.11.2024 21:07

a to wszystko zaraz po kontuzji :>

s1mone 17.11.2024 23:29

Jakoś mnie to nie dziwi, że Carbo zagrał dobry mecz.
To nie była na tyle długa kontuzja, aby mógł stracić czucie piłki.
Z drugiej strony organizm trochę odpoczął. Carbo jak jest fizycznie niezajechany to jest świetny. Gra bardzo dobrze póki gramy w systemie raz w tygodniu. Gdy ta intensywność jest większa to często nie dojeżdża. No cóż, pewnie gdyby był w stanie tak grać co 3 dni, to nie gniłby w niższych ligach w Hiszpanii.
Lubię jego grę, tylko te jego strzały z dystansu są tragiczne, a regularnie się za nie bierze niestety :D

Karherop 18.11.2024 07:24

Carbo ominął tylko 2 spotkania, z Tychami i Stala, przy czym Jop wspominal że juz gdyby musieli to by go postawili na nogi tydzien wczesniej.

wolfy 18.11.2024 11:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1638831)
Carbo ominął tylko 2 spotkania, z Tychami i Stala, przy czym Jop wspominal że juz gdyby musieli to by go postawili na nogi tydzien wczesniej.

Dobrze że wrócił do pełnej dyspozycji tak szybko. Perspektywa dłuższego oglądania sabotażu Sukiennickiego w środku pola nie uśmiechała mi się.
W sobotnim meczu pełna dominacja w środku pola, masa przechwytów na połowie rywala po których piłka trafiała do zawodników ofensywnych. Chrobry niewiele mógł zrobić.

leszekpw 18.11.2024 13:10

Carbo i Rodado na dziś stanowią o sile Wisły. Niezastąpieni.

TIR_DO_SŁUBIC 18.11.2024 13:52

Albert Rude dał Wiśle Puchar Polski. Mariusz Jop okazuje się być bardzo dobrym trenerem, co najmniej na obecną Wisłę. Kazimierz Moskal z kolei udowodnił, że jest trenerskimi hochsztaplerem z ubogim warsztatem.

Fakty, tu nie ma dyskutować.

MaLk 18.11.2024 14:10

Osobiście uważam, że większym sportowo osiągnięciem od zdobycia Pucharu Polski z I-ligowcem było dotarcie do rundy play-off Ligi Konferencji z I-ligowcem. Albo co najmniej porównywalnym. Jeśli chce się oczywiście oceniać wyłącznie przez pryzmat rozgrywek ubocznych w stosunku do rozgrywek kluczowych dla naszej sytuacji, czyli ligi, w której i Rude, i Moskal dali ciała. Ale rozumiem, że to kwestia gustu, a o gustach się nie dyskutuje.

Karherop 18.11.2024 15:45

Dotarcie jakiejkolwiek fazy rozgrywek europejskich jest wypadkową regulaminu i podgrzewanych kulek z uefa.

Wisla w 1r trafila na Kosovo, zamiast mistrza Szwecji, a i rzutem na tasme uzyskujac rozstawienie. W 3r trafilismy na drugi od konca wsrod rozstawionych Spartak Trnava zamiast na Kopenhage lub Gent. Generalnie w przypadku jakiegokolwiek polskiego klubu wygrywajacego PP dotarcie do play offow sprowadza sie w praktyce do wygrania 2 spotkań z 6

Oczywiscie szczesciu trzeba pomoc, natomiast bardziej doceniam poszczegolne wyniki niz sam koncowy efekt. PP to mimo wszystko klepniecie 3 ekip pod rząd z esa.

leszekpw 18.11.2024 15:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TIR_DO_SŁUBIC (Post 1638843)
Albert Rude dał Wiśle Puchar Polski. Mariusz Jop okazuje się być bardzo dobrym trenerem, co najmniej na obecną Wisłę. Kazimierz Moskal z kolei udowodnił, że jest trenerskimi hochsztaplerem z ubogim warsztatem.

Fakty, tu nie ma dyskutować.

To samo co u Moskala, ma zastosowanie do Sobola.

MaLk 18.11.2024 16:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1638850)
Dotarcie jakiejkolwiek fazy rozgrywek europejskich jest wypadkową regulaminu i podgrzewanych kulek z uefa.

Wisla w 1r trafila na Kosovo, zamiast mistrza Szwecji, a i rzutem na tasme uzyskujac rozstawienie. W 3r trafilismy na drugi od konca wsrod rozstawionych Spartak Trnava zamiast na Kopenhage lub Gent. Generalnie w przypadku jakiegokolwiek polskiego klubu wygrywajacego PP dotarcie do play offow sprowadza sie w praktyce do wygrania 2 spotkań z 6

Oczywiscie szczesciu trzeba pomoc, natomiast bardziej doceniam poszczegolne wyniki niz sam koncowy efekt. PP to mimo wszystko klepniecie 3 ekip pod rząd z esa.

Ech...

Równie dobrze mógłbym tutaj wkleić coś na temat tego, ile trzeba było mieć szczęścia, żeby ominąć w losowaniu polskiego pucharu jakąkolwiek drużynę z ekstraklasowego top-3, praktycznie wszystkie kluczowe mecze grać u siebie, dwa razy trafić na drużynę ekstraklasową w kryzysie wyjazdowym, w finale na drużynę, która nigdy niczego nie wygrała, sędziego, który po wcześniejszych błędnych na naszą niekorzyść decyzji nie miał wystarczająco dużo odwagi, żeby po VAR cofnąć nieprawidłową bramkę strzeloną w ostatniej sekundzie głównego czasu gry czy wreszcie sędziego, który nie zauważył przesunięcia piłki o kilkanaście metrów, znowu w ostatniej akcji głównego czasu gry. Nie wspominając już o tym, gdzie łatwiej o niespodziankę - w dwumeczu czy w jednym meczu.

Oczywiście można dyskutować nad tym, czy większym sukcesem jest pokonanie w jednym meczu u siebie Piasta bądź Widzewa czy też w dwumeczu Spartaka Trnawa albo w wyjazdowym meczu belgijskiego ekstraklasowicza, co w poprzednich latach bywało przeszkodą nie do przejścia dla drużyn z czołówki naszej ekstraklapy. Oczywiście w osiągnięciu tych wyników pomogło nam szczęście (jak w PP) czy, w niektórych meczach, zlekceważenie ze strony rywala (jak w PP).

Still - robiliśmy to jako I-ligowiec, 10. drużyna drugiego poziomu ligowego z kraju sklasyfikowanego na początku trzeciej dziesiątki lig krajowych, z niepełną kadrą bez okresu przygotowawczego i z zawodnikami, którzy wchodzili na mecze prosto z lotniska, o czym większość ludzi zdaje się zapominać, rozliczając to tak, jakbyśmy byli typowym ekstraklasowym polskim pucharowiczem, który POWINIEN gładko wygrywać te 2 dwumecze (nie spotkania) z 6 z drużynami reprezentującymi pierwszy poziom rozgrywkowy innych krajów. Na tym tle - PP zdobywaliśmy jako drużyna będąca kadrowo ciągle jednym z faworytów do awansu do ekstraklasy, potencjalny ekstraklasowicz za około trzy tygodnie (to, że potem przegraliśmy wszystko, co było do przegrania to inna sprawa). Zupełnie inne proporcje.

Jak już wspomniałem, o gustach się nie dyskutuje. Dla mnie "przygoda" pucharowa, mimo iż nie dodała nic do gabloty, była sportowo o wiele bardziej wymagająca od zdobycia PP - w równie szczęśliwych okolicznościach...

Karherop 19.11.2024 08:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1638854)
Oczywiście można dyskutować nad tym, czy większym sukcesem jest pokonanie w jednym meczu u siebie Piasta bądź Widzewa czy też w dwumeczu Spartaka Trnawa albo w wyjazdowym meczu belgijskiego ekstraklasowicza, co w poprzednich latach bywało przeszkodą nie do przejścia dla drużyn z czołówki naszej ekstraklapy. (..)

Jak już wspomniałem, o gustach się nie dyskutuje. Dla mnie "przygoda" pucharowa, mimo iż nie dodała nic do gabloty, była sportowo o wiele bardziej wymagająca od zdobycia PP - w równie szczęśliwych okolicznościach...

Mysle, ze od tego jest forum by dyskutowac i wymieniac sie zdaniem. Tu nie chodzi i umniejszanie jednego sukcesu drugim, tylko co zostanie w glowach kibicow i pilkarzy na lata. Odpalisz wloga z meczu z Chrobrym i mecz finalowy jest wspominany 2 czy 3 razy.

Arkadiusz.Czerepach 19.11.2024 09:56

mi na lata zostaną w głowie europuchary

Stelio 19.11.2024 11:01

Tutaj mamy po prostu do czynienia z podstawowym ludzkim mechanizmem i dążeniem do natychmiastowej gratyfikacji ;) Mecze takie jak z Chrobrym czy Pogonią Siedlce same w sobie ważne nie są i zapomina się o nich dosyć szybko, ale z nimi jest trochę tak jak z chodzeniem na siłownie. Po pojedynczej wizycie mięśnie ci nie urosną, jest to cały proces który trwa latami, ale jeśli już osiągniesz efekt, jest on o wiele bardziej gratyfikujący. Oprócz sylwetki poprawiasz również swoją sprawność i zdrowie. Wymierne benefity na lata.

Po co o tym gadam? Bo tak samo jest z ligą i pucharami. PP to właśnie te poejdyncze dopaminowe strzały, każdy mecz jest ważny, każdy wygrany to wielka historia, nagroda jest tuż za rogiem, ale ostatecznie mecze się końcą a klub jest w tym samym miejscu w którym był.

Liga to mnóstwo małych i nic nie znaczących spotkań do zapomnienia, jeśli jednak wygra się ich odpowiednio dużo w ciągu sezonu to nagrodą jest awans, rozwój klubu, lepsza ekspozycja medialna, więcej hajsu od sposnsorów, gra z lepszymi drużynami, podniesienie poziomu sportowego, bicie się o udział w pucharach sezon w sezon, możliwość powrotu na piłkarski szczyt.

Ja jestem zdania, że puchary są super tylko wtedy kiedy są sukcesem stojącym na solidnych (esktraklasowych) fundamentach. W innych okolicznościach to trochę jak jaranie się nowym telewizorem w domu w którym przecieka dach.

leszekpw 19.11.2024 12:18

Wychodzi na to, że Rude jest winny, że wygrał PP. Po co, skoro nie awansowaliśmy w lidze. Pewnie PP w tym przeszkodził i gra w pucharach europejskich.
Rude jest winny, że od czasów Cupiała, mieliśmy jakąś namiastkę Europy na Reymonta i emocji z tym związanych. W szarej I ligowej rzeczywistości.
I wreszcie Rude jest winien sporemu zastrzykowi gotówki w wyniku gry w europejskich pucharach.

Czy niektórym nie spadła tu cegłówka na łeb???

Ogryzek 19.11.2024 12:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez leszekpw (Post 1638874)
Wychodzi na to, że Rude jest winny, że wygrał PP. Po co, skoro nie awansowaliśmy w lidze. Pewnie PP w tym przeszkodził i gra w pucharach europejskich.
Rude jest winny, że od czasów Cupiała, mieliśmy jakąś namiastkę Europy na Reymonta i emocji z tym związanych. W szarej I ligowej rzeczywistości.
I wreszcie Rude jest winien sporemu zastrzykowi gotówki w wyniku gry w europejskich pucharach.

Czy niektórym nie spadła tu cegłówka na łeb???

Rude jest winny blamazowi w I lidze, braku awansu i zajęcia najgorszego miejsca w historii Wisły czyli 10 w I lidze. A awans BYŁ podstawowym CELEM Wisły a PP bonusem.

Więc zamiast obiadu (dania głównego) czyli awansu my nic nie zjedliśmy i dalej jestesmy głodni - za to dostalismy deser na pocieszenie czyli PP.



Zdobycie PP to sukces, ale brak awansu i 10 miejsce to mega blamaż....

leszekpw 19.11.2024 13:02

A ja myślę, że winni temu są głównie piłkarze, ale co tam... Zobaczymy czy Jop awansuje. Jak piłkarzom będzie bezpieczniej w I lidze, niż ryzyko wymiany ich na lepszych w ekstraklasie, to i Jop nie da rady. Po prostu w decydującym meczu się obsrają.

s1mone 19.11.2024 13:26

Czy Jop awansuje to zobaczymy.

Statystyki ligowe :
Jop wygrał w 8 meczach 6 razy.
Rude wygrał w 15 meczach 5 razy.

Jop już udowodnił, że jest lepszym trenerem dla nas niż Rude w 1 lidze.

Rude to była popierdółka, a nie trener. Ten cały puchar Polski to są 3 zwycięstwa - z Widzewem, Piastem i Pogonią. Z Widzewem nas przepchnął sędzia, bo akcja bramkowa była na koniec meczu. Gdyby decyzja była zgodna z rzeczywistością - Rude by skończył jako największy przegrany 21 wieku w polskiej piłce.

I to nie jest jakieś wielkie jakby/gdyby - bo nie dotyczy czegoś co mogłoby się stać, jakby ktoś coś lepiej zrobił na boisku, albo jakby było szczęście. Sędzia ordynarnie skręcił Widzew w doliczonym czasie gry otwierając nam furtkę do awansu. I chwała mu za to! W meczu z Piastem też chyba były jakieś kontrowersje, ale mniejsze - szczerze już go słabo pamiętam. Finał PP to niewątpliwie nasza świetna gra i duży plus dla rudego rydza, tylko, że no właśnie, raz na rok to i ja dokładnie piłkę zagram...

Szczęśliwie dla nas napisała się piękna historia, ale patrząc na wyniki rudzielca to bardziej jestem skłonny uwierzyć, że PP zrobili mu na ambicji piłkarze, a wynik w lidze to wypadkowa jego niesamowitej pracy.

Witalis 19.11.2024 14:11

Tak, kiedyś sprawdzałem i opisywałem, że poza Pogonią z tymi lepszymi drużynami graliśmy też wtedy, kiedy były w dołku.

Drozd 19.11.2024 14:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1638879)

Szczęśliwie dla nas napisała się piękna historia, ale patrząc na wyniki rudzielca to bardziej jestem skłonny uwierzyć, że PP zrobili mu na ambicji piłkarze, a wynik w lidze to wypadkowa jego niesamowitej pracy.

Czyli w lidze dali dupy piłkarze swoim brakiem ambicji tak rażącym że na 10 miejsce starczyło. Takich teorii to ja się nie spodziewałem...


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:05.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl