Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   9. kolejka, Wisła - Warta, 13 września 2024, 20:30 + zaległy ŁKS 17 września 19:30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11035)

Drozd 14.09.2024 16:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1634460)
Żaden z nich nie łączył gry w europejskich pucharach z ligą. To nie są porównywalne sytuacje. Wiadomo było, że poniesiemy jakieś konsekwencje.

Brzęczek miał pewnie słabszy skład. Sobol w sezonie 2022/2023 najpewniej najmocniejszy w naszej pierwszoligowej karierze.

Brzęczk miał taki skład jaki sobie stworzył, mając do dyspozycji kasę z Ekstraklasy. Jego sytuacja była nieporównywalnie lepsza niż dzisiejsza.

Ten sezon jest pierwszym w którym zeszli z listy płac niektórzy nic niewnoszący piłkarze kontraktowani jeszcze za Brzęczka.

Kurz 14.09.2024 18:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1634491)
Brzęczk miał taki skład jaki sobie stworzył, mając do dyspozycji kasę z Ekstraklasy. Jego sytuacja była nieporównywalnie lepsza niż dzisiejsza.

Ten sezon jest pierwszym w którym zeszli z listy płac niektórzy nic niewnoszący piłkarze kontraktowani jeszcze za Brzęczka.

Nie o tym był mój wtręt. Oceniam jedynie siłę kadry. Po zakontraktowaniu Muli, Villara, Juncy i Jamesa, zbudowaliśmy najsilniejszą wersję pierwszoligowej Wisły, przynajmniej do teraz. Możliwości czy też kompetencje Brzęczka to temat na inną dyskusję, która dzisiaj nie ma głębszego sensu.

Witalis 14.09.2024 18:25

Pierwsza połowa byłaby mega - gdybyśmy to my coś strzelili, nie Warta. Niemniej doceniam, wyglądało to bardzo dobrze. W drugiej posypali się w głowach - kolejny rok brakuje drużynie psychologa.

Karherop 14.09.2024 19:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1634495)
Pierwsza połowa byłaby mega - gdybyśmy to my coś strzelili, nie Warta. Niemniej doceniam, wyglądało to bardzo dobrze. W drugiej posypali się w głowach - kolejny rok brakuje drużynie psychologa.

Można to tak skrótowo określić.

Na ten moment mam deja vu z sezonem spadkowym, gdy wszystkie nieszczęścia na nas spadały. Przecież my w ostatnich 10 spotkaniach 1 ligi wygraliśmy 1. To jest szok i niedowierzanie.

Zespół musi spotkać jakas terapia szokowa. Nie mam pomysłu jaka, po prostu każdy z tych piłkarzy musi zrozumieć o co i po co gra w Wiśle.

Patryko 14.09.2024 19:31

Dużym problemem jest też u nas brak rywalizacji w obronie. Mikulec i Jaroch mogą grać pytę, a i tak mają pewny plac w następnym meczu. Nie sprzyja to wypruwaniu sobie żył w każdym spotkaniu. Brak transferu ŚO przemilczę, bo to i tak się prędzej czy później skończy katastrofą.

Kolejną sprawą są długości kontraktów. Im dalej w las, tym więcej graczy z kontraktami do czerwca 2025 będzie grać na alibi, dokładnie jak Villar pod koniec zeszłego sezonu, gdzie nawet nie udawał, że się stara (a przede wszystkim dbał o własne nogi, żeby go ktoś nie połamał).

doktor granat 14.09.2024 19:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1634495)
Pierwsza połowa byłaby mega - gdybyśmy to my coś strzelili, nie Warta. Niemniej doceniam, wyglądało to bardzo dobrze. W drugiej posypali się w głowach - kolejny rok brakuje drużynie psychologa.

Warunki do gry były z minuty na minuty trudniejsze, wiadomo było, że w tej ulewie i na coraz bardziej nasiąkniętej murawie będzie coraz trudniej dominować i strzelać gole.
Może z ŁKS-em trafią tyle razy ile będzie potrzeba do bramki zamiast w słupek albo trybuny. Albo z Chrobrym i wtedy karta się odwróci. Oby.

Markus 14.09.2024 19:59

Moskal popełnia coraz więcej błędów, więc o nich piszę (np. znów powtórzył ustawienie prawej strony z meczu z Kotwicą, które już wtedy kompletnie nie funkcjonowało). Nadal życzę mu, aby w końcu wyciągnął z nich wnioski i pokazał, że jest lepszym trenerem niż tych kilku których mieliśmy w ostatnich latach. Ciągle ma na to szansę, nadal trzymam za to kciuki. :-D

Na razie ich jednak nie wyciąga i nie jest elastyczny. Z Wartą nie dał rady. Powielił wszystkie błędy z meczu z Kotwicą: w ustawieniu, wspomniane zestawienie prawej strony (liczenie, że Starzyński nagle nauczy się dobrze dośrodkowywać, udanie współpracować z Jarochem i gubić krycie jest mało poważne), Sukiennicki jako ofensywny pomocnik, sztywne trzymanie się systemu 1-4-2-3-1 (możliwe rozwiązanie zmienić je, co wiosną pozwalało czasem na odrobienie strat i zdezorganizowanie obrony rywali :-D), w taktyce oddelegowanie Rodado do SFG na taki mecz, za mało rozciągania gry (możliwe rozwiązanie: szersze ustawienie skrajnych pomocników, którzy tutaj schodzili do środka niby mając robić miejsce bocznym obrońcom, którzy jednak kompletnie nie umieją dokładnie dośrodkować - Moskal o tym dalej nie wie?), brak zespołowych reakcji w grze bez piłki i ataku pozycyjnym (np. często brakowało piłkarzy atakujących krótki słupek, czy zabierających rywali wejściem ze środka pola etc.), złe zmiany, zły dobór zawodników do podstawowej jedenastki (ktoś go zmusił do gry od początku Duarte, Sukiennickim i Starzyńskim zamiast np. Baeną, Dziedzicem i Alfaro?), brak reagowania na sytuację na boisku (czyli np. właśnie wprowadzenie zmian w ustawieniu i taktyce, przesunięcie stopera do ataku w końcówce) itd.

Wszystko bardzo konkretne sprawy.

Fra Mat próbuje stworzyć wrażenie, że Moskal nie popełnił konkretnych błędów i w ogóle mówienie o nich to tylko puste gadanie, bo trener wszystko zrobił odpowiednio, tj. "drużyna gra tak, jak powinna" :rotfl: (deja vu jego bronienia Sobolewskiego :evil: ) . Wszystko było okej, tylko wynik się nie zgadza :lol: Czyli już wiadomo, że Wisła dalej powinna grać bez prawej strony, bez korekty ustawienia, bez właściwego reagowania na sytuację na boisku, bez taktyki umożliwiającej wreszcie skutecznie rozbijanie autobusu dopasowanej do możliwości poszczególnych piłkarzy, bez podań przeszywających lub dośrodkowań, bez wpuszczenia innych zawodników niż zostali wpuszczeni... Trener przecież nie odpowiada za to, że w jego drużynie biegają zawodnicy, którzy nie potrafią celnie strzelić i oni są wyznaczeni do finalizacji akcji, bo najlepszy napastnik ma akurat inne zadania... :evil: Beznadziejnie przygotowany do gry Zwoliński czy Duarte też sami się wpuścili na boisko, trener nie miał z tym nic wspólnego, On wszystko zrobił tak jak powinien. :evil:

Nie zrobił. Mam nadzieję, że z ŁKS wyciągnie w końcu wnioski ze swoich błędów i drużyna wreszcie wygra.

Drozd 14.09.2024 20:36

Nie ma żadnej gwarancji, że Baena Alfaro i Dziedzic byliby lepszym rozwiązaniem. W pierwszej połowie prawa strona nie wyglądała wcale źle. Starzyński zagrał Rodado dobrą piłkę na głowę, sam ładnie wyszedł za plecy tylko spieprzył wykończenie. Najgorszy był Sukiennicki, plątał się bez celu, nie umiał znaleźć sobie miejsca, jak dostawał piłkę to idiotycznie ją wstrzymywał, macał, poprawiał burząc tempo akcji. Oddał niezły strzał, ale w środek bramki. W pierwszej połowie Warta nie istniała, więc mówienie o błędach trenera jest nieporozumieniem moim zdaniem. Jedyna błędy to brak skuteczności, a to już tylko pośrednio wina trenera.



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1634498)
Można to tak skrótowo określić.

Na ten moment mam deja vu z sezonem spadkowym, gdy wszystkie nieszczęścia na nas spadały. Przecież my w ostatnich 10 spotkaniach 1 ligi wygraliśmy 1. To jest szok i niedowierzanie.

Zespół musi spotkać jakas terapia szokowa. Nie mam pomysłu jaka, po prostu każdy z tych piłkarzy musi zrozumieć o co i po co gra w Wiśle.

Ale w sezonie spadkowym graliśmy totalną bryndzę, od przegranej z Rakowem u siebie grając w przewadze to była równia pochyła. Najlepszym strzelcem był stoper.

Teraz gramy lepiej niż wzeszłym sezonie tylko marnujemy sytuacje i to nam podcina skrzydła. Przyzwyczailiśmy się, że Rodado załatwi strzelanie bramek, ale tak to nie działa.

Witalis 14.09.2024 20:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez doktor granat
Warunki do gry były z minuty na minuty trudniejsze, wiadomo było, że w tej ulewie i na coraz bardziej nasiąkniętej murawie będzie coraz trudniej dominować i strzelać gole.

A to też prawda. Gdyby ten mecz nie był zwieńczeniem serii kuriozalnych porażek albo nie przydarzył się Moskalowi, pisaliby, że w tych szalonych warunkach każdy wynik był możliwy.

Karherop 14.09.2024 20:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1634507)

Ale w sezonie spadkowym graliśmy totalną bryndzę, od przegranej z Rakowem u siebie grając w przewadze to była równia pochyła. Najlepszym strzelcem był stoper.

Teraz gramy lepiej niż wzeszłym sezonie tylko marnujemy sytuacje i to nam podcina skrzydła. Przyzwyczailiśmy się, że Rodado załatwi strzelanie bramek, ale tak to nie działa.

Nie no tam były też na boisku kuriozalne sceny, często mimo naszej ogromnej dominacji. Manu czy jak mu tam było obilal słupki i poprzeczki, bodaj raz 3 razy w jednym meczu. Ze Śląskiem na wyjedzie to tam chyba z 5 setek zmarnowaliśmy w 1 połowie. Prowadząc 2-0 z Radomniakiem w 5 minut straciliśmy 3 bramki. Nawet ten debiut za Brzeczka nie był tragiczny ale graliśmy z kaleką Cisse na skrzydle. Czy ten słynny mecz z Lechem i nieuznana bramka Colleya. Skvarka jak grał za Guli na kierownicy to był największym parodysta na ŚPO jakiego pamiętam (wiele setek sam na sam koncertowo spartolone). Frydrych dwa czerwa z rzędu to już totalne deja vu tego czy tamtego sezonu.

Jednym słowem, ktoś na nas rzucił klątwę i nie wiem kiedy się pozbieramy. Na pewno po wygrzebaniu z 1 ligi będzie co najmniej 3 wzięte na żądanie... Kiedykolwiek to będzie.

wolfy 14.09.2024 23:32

@FraMat - ja napisałem w tym temacie wprost jakie mam zarzuty do Moskala. Na pewno przeczytałeś, wiem że czytasz wszystko co napiszę - wystarczy wspomnieć Twój niesławny wywód o Rude i Jopie, nie muszę czekać nawet godziny i jest Twoja odpowiedź :>

Także odnieś się z łaski swojej do tego co napisałem, bo ja powtarzać się nie zamierzam.

Dodam jeszcze że całe te nasze rzuty rożne bite przez Rodado są do dupy, absolutnie żadnego efektu mimo że mieliśmy ich w dwóch ostatnich meczach równo 30-ci. To też jest kamyczek do ogródka Moskala.

Albo te kretyńskie wrzutki do nikogo - kto ma niby do nich dojść? Na pewno nie Rodado, on jest na skrzydle albo w środku pola...

Nie jest niestety tak super jak chciałbyś udawać.

P.S. Jeśli Rude faktycznie oglądał mecz to źle to wróży Moskalowi. Żeby nie bylo - uważam że zmiana trenera teraz byłaby głupia, ale kto kibicuje Wiśle ten w cyrku się nie śmieje. Także nie zdziwiłoby mnie to, byłoby wręcz naturalną kontynuacją myśli stojącej za przedłużeniem Łasickiego, Talara i Brody. Na pierwszy rzut oka bez sensu, ale im dłużej o tym myślisz tym głupsze się wydaje.

Stelio 15.09.2024 08:49

Btw. Zajrzałem sobie na tabele za 2024 rok od stycznia. Zdajecie sobie sprawę z tego, że jesteśmy najgorzej punktującą drużyna z 1 ligi w tym roku (nie licząc spadkowiczow/nowych druzyn)?

Wszystko co się dzieje teraz nie jest w żaden sposób przypadkiem, to logiczna konsekwencja tego co dzieje się w tym klubie od lat. Lecimy na dno i prędzej czy później się na nim znajdziemy.

Skupiacie się na wytkaniu błędów co mecz nie widząc szerszego obrazka, z którego wyłania się obraz beznadziejnego zarządzania klubem piłkarskim.

Na koniec powtórzę to co pisałem przed sezonem, prędzej spadniemy niż awansujemy a na 100% nie zajmiemy miejsca wyższego niż 10.

Markus 15.09.2024 09:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1634528)
@FraMat - ja napisałem w tym temacie wprost jakie mam zarzuty do Moskala. Na pewno przeczytałeś, wiem że czytasz wszystko co napiszę - wystarczy wspomnieć Twój niesławny wywód o Rude i Jopie, nie muszę czekać nawet godziny i jest Twoja odpowiedź :>

Także odnieś się z łaski swojej do tego co napisałem, bo ja powtarzać się nie zamierzam.

Fra Mat po prostu powtarza to, co robił przy Sobolewskim: próbuje organizować kampanię wypierania i wybielania ewidentnych błędów Moskala poprzez wmawianie, że na wynikach nie zaciążyły sprawy zależne od decyzji i posunięć trenera, który zrobił to, co zrobić powinien i w ogóle gra wyglądała tak jak wyglądać powinna :rotfl:

To działanie szkodliwe, bo tak się błędów nie usunie i nie poprawi, nie wyciągnie z nich wniosków. Moskal na razie się gubi i błądzi, a sposób gry drużyny w lidze nie przynosi zadowalających efektów. Sytuację trzeba uzdrowić, opanować i poprawić, a nie udawać, że wszystko jest okej czy przypieprzać się o to do Hiszpanów takich jak Carbo i Rodado, zamiast do spraw, które rzeczywiście stanowią problem.

nero 15.09.2024 10:53

https://www.youtube.com/watch?v=3r4l...index=1&t=426s

Kurz 15.09.2024 13:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1634541)
Fra Mat po prostu powtarza to, co robił przy Sobolewskim: próbuje organizować kampanię wypierania i wybielania ewidentnych błędów Moskala poprzez wmawianie, że na wynikach nie zaciążyły sprawy zależne od decyzji i posunięć trenera, który zrobił to, co zrobić powinien i w ogóle gra wyglądała tak jak wyglądać powinna :rotfl:

To działanie szkodliwe, bo tak się błędów nie usunie i nie poprawi, nie wyciągnie z nich wniosków. Moskal na razie się gubi i błądzi, a sposób gry drużyny w lidze nie przynosi zadowalających efektów. Sytuację trzeba uzdrowić, opanować i poprawić, a nie udawać, że wszystko jest okej czy przypieprzać się o to do Hiszpanów takich jak Carbo i Rodado, zamiast do spraw, które rzeczywiście stanowią problem.

Błędy? Mam wrażenie, że odleciałeś. Twoje przekazy to co najwyżej mniej lub bardziej prawdopodobne hipotezy, a nie prawdy objawione. W dodatku nieweryfikowalne, ponieważ nigdy nie dowiemy się czy inne decyzje byłyby lepsze, a nie bardziej żałosne w skutkach.

FraMat 15.09.2024 14:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1634528)
@FraMat - ja napisałem w tym temacie wprost jakie mam zarzuty do Moskala. Na pewno przeczytałeś, ...

Chyba nie przeczytałem, albo uznałem, że nie ma tam żadnej treści, z która można dyskutować (nie w sensie, że miałbyś rację, tylko, że było bez treści). Możesz zalinkować? Z chęcią uczciwie się odniosę.

wolfy 15.09.2024 18:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1634552)
Chyba nie przeczytałem, albo uznałem, że nie ma tam żadnej treści, z która można dyskutować (nie w sensie, że miałbyś rację, tylko, że było bez treści). Możesz zalinkować? Z chęcią uczciwie się odniosę.

Sorry, ewidentnie widać że interesują Cię pyskówki, nie dyskusja.

Pora przejść do meczu z ŁKS-em.

Według mnie potrzebne są zmiany:
Dziedzic jako obowiązkowa łamaga za Duarte, na prawe skrzydło Baena, na lewe - jeśli już wrócił - Alfaro. Starzyński na zmianę za Baenę.

Patryko 15.09.2024 18:49

Może nie z ŁKS na wyjeździe, ale ja bym spróbował w meczu z "teoretycznie" słabszą drużyną Letkiewicza na bramce i 10 pełnoprawnych zawodników w polu. Cały czas gramy w ataku pozycyjnym, na posiadanie piłki i obleganie bramki przeciwnika, więc po co nam w takich meczach bramkarz z prawdziwego zdarzenia?

Co do samego ŁKSu, nie wiem jak, nie wiem w jakim zestawieniu, ale trzeba ten mecz przepchnąć na +3.

s1mone 15.09.2024 18:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus
liczenie, że Starzyński nagle nauczy się dobrze dośrodkowywać, udanie współpracować z Jarochem i gubić krycie jest mało poważne)


Tu przestałem czytać, bo widać, że meczu nie oglądałeś i piszesz pierdoły.


Akurat w tym meczu Starzyński urywał się wielokrotnie i miał co najmniej dwa świetne dośrodkowania i udanie współpracował z Jarochem.



I już w ogóle pominę fakt, że to jedyny nasz młodzieżowiec, który przypomina piłkarza pod nieobecność Dudy.


Powiem krótko, bo szkoda mi klawiatury :
Jesteś głupi.

FraMat 15.09.2024 19:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1634561)
Sorry, ewidentnie widać że interesują Cię pyskówki, nie dyskusja.

Nie obrażaj się, naprawdę nie znalazłem posta, w którym punktujesz błędy popełnione przez Moskala, oprócz tego, że zmusił Rodado do wykonywania kornerów.
Korona ci z głowy nie spadniesz, jeśli tego posta mi pokażesz.

Markus 15.09.2024 20:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1634550)
Błędy? Mam wrażenie, że odleciałeś. Twoje przekazy to co najwyżej mniej lub bardziej prawdopodobne hipotezy, a nie prawdy objawione. W dodatku nieweryfikowalne, ponieważ nigdy nie dowiemy się czy inne decyzje byłyby lepsze, a nie bardziej żałosne w skutkach.

Czyli nie było błędem postawienie przez Moskala na Duarte, Zwolińskiego, Sukiennickiego, Gogóła? :shock: Spisali się i to nie były złe wybory, tak? Błąd przestaje być błędem dlatego, że teoretycznie można czasem popełnić jeszcze większy? :lol:

To jest "tylko hipoteza", że Zwoliński kolejny raz skompromitował się swoim występem?

To jest "nieweryfikowalna" sprawa, że Moskal nie wprowadził żadnych korekt taktycznych nawet tylko w postaci przesunięcia stopera do ataku w końcówce? :rotfl:

Drugi raz z rzędu ustawienie prawej strony Jaroch-Starzyński sprawdziło się i dało odpowiednią jakość? :-D

Już nie chce mi się dalej wyliczać. Sugeruję byś przeczytał jeszcze raz, co napisałeś i zastanowił się nad tym trochę.:-D

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1634564)
Tu przestałem czytać, bo widać, że meczu nie oglądałeś i piszesz pierdoły.

Akurat w tym meczu Starzyński urywał się wielokrotnie i miał co najmniej dwa świetne dośrodkowania i udanie współpracował z Jarochem.

Akcje duetu Jaroch-Starzyński nie dawały ani wielu celnych dośrodkowań, ani wielu wygranych pojedynków na skrzydle, ani gubienia krycia. Prawa strona nie była atutem Wisły w tym meczu. Właśnie dlatego, że go oglądałem nie kupię Twoich najnowszych bajeczek, że wszystko było okej, bo jednego czy dwóch kopnięć piłki Starzyński nie zdołał całkiem spieprzyć jak np. wtedy, gdy miał sytuację bramkową. Są one równie mądre i fałszywe jak robienie przez Ciebie z Brody wartościowego bramkarza.

Szkoda strzępić sobie języka czy klawiatury na komentowanie takich bzdur.

Arkadiusz.Czerepach 15.09.2024 20:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tommiyacht (Post 1634490)

można prosić o transkrypcje ?

nie idzie nic z tych wrzasków zrozumieć


a co do jaj, no mimo wszystko jest to miejsce gdzie można w łeb dostać, więc żeby tam pójść musiał czuć sie mocny w sensie znać swoje "zaplecze polityczne"

s1mone 15.09.2024 21:15

Markusiku :

No nie było dośrodkowania - ciasteczka na głowę Rodado w wykonaniu Starzyńskiego, które Hiszpan koncertowo spartolił. No nie. Tego nie było. No oczywiście, że nie - bo nie dali tego do skrótu :D :D

Oprócz tego z prawej :
strzał w słupek Igbekeme po podaniu Jarocha
Jaroch do Rodado i wrzutka do której na wślizgu jechał Starzyński - zabrakło cm
Później kolejne bardzo dobre dośrodkowanie wprost na głowę Rodado w wykonaniu Starzyńskiego, ale stoper minimalnie uprzedził Hiszpana
Rodado po zagraniu Starzyńskiego w boczną siatkę w dogodnej sytuacji

Także sytuacji multum zarówno ze strony Jarocha jak i Starzyńskiego. Po prostu wszystko było paprane. A ty nie wypisuj pierdół, bo skrót oglądnąłeś:D

Za Rudego obydwa skrzydła miały problem z wypracowaniem tylu dogodnych sytuacji w przeciągu dwóch meczy. A ty tu młodziaka jedziesz, bo Rodado - jak nie on - nie potrafił któreś z dogodnych sytuacji wykorzystać.
To już z drugiej strony Duarte był dużo mniej widoczny akurat w tym meczu. Jedno fachowe uderzenie w słupek niewiele w tej kwestii zmienia.

Tak czy siak naszym problemem w tym meczu nie był brak kreatywności na skrzydłach, ustawienie czy taktyka, tylko brak skuteczności.

Jaroo1 15.09.2024 21:21

Z ŁKSem może wygramy. Lubimy przegrywać tam gdzie musimy wygrać a lubimy wygrywać tam gdzie raczej powinniśmy przegrać.

W lidze póki co najlepszy mecz z Ruchem gdzie każdy by wyliczał remis czy nawet porażkę że z nimi się może przydarzyć.

wolfy 15.09.2024 23:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1634575)
Markusiku :

No nie było dośrodkowania - ciasteczka na głowę Rodado w wykonaniu Starzyńskiego, które Hiszpan koncertowo spartolił. No nie. Tego nie było. No oczywiście, że nie - bo nie dali tego do skrótu :D :D

Oprócz tego z prawej :
strzał w słupek Igbekeme po podaniu Jarocha
Jaroch do Rodado i wrzutka do której na wślizgu jechał Starzyński - zabrakło cm
Później kolejne bardzo dobre dośrodkowanie wprost na głowę Rodado w wykonaniu Starzyńskiego, ale stoper minimalnie uprzedził Hiszpana
Rodado po zagraniu Starzyńskiego w boczną siatkę w dogodnej sytuacji

Także sytuacji multum zarówno ze strony Jarocha jak i Starzyńskiego. Po prostu wszystko było paprane. A ty nie wypisuj pierdół, bo skrót oglądnąłeś:D

Za Rudego obydwa skrzydła miały problem z wypracowaniem tylu dogodnych sytuacji w przeciągu dwóch meczy. A ty tu młodziaka jedziesz, bo Rodado - jak nie on - nie potrafił któreś z dogodnych sytuacji wykorzystać.
To już z drugiej strony Duarte był dużo mniej widoczny akurat w tym meczu. Jedno fachowe uderzenie w słupek niewiele w tej kwestii zmienia.

Tak czy siak naszym problemem w tym meczu nie był brak kreatywności na skrzydłach, ustawienie czy taktyka, tylko brak skuteczności.

Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale opisałeś DWIE w miarę znośne sytuacje, a i to naciągane.
Strzały z dystansu nimi nie są, my praktycznie tak bramek nie zdobywamy.
Stoper wygrywający główkę z Rodado - sorry, bez jaj :lol:
Starzyński na szpadzie nie sięgnął piłki... OK. I według Ciebie co by było jakby ją kopnął? Bo raczej nie bramka.
Pomijam na ile główki Rodado to taka super okazja, ale czasem tak strzela.

I to jest właśnie to - my wcale nie stworzyliśmy sobie w tym meczu multum dobrych sytuacji. Raczej próbowaliśmy jakichś desperackich strzałów które wychodzą raz na 100 prób. Warta bardzo mocno ograniczała nam możliwości podań w pole karne i nie pozwalała się wywieść w pole.

Kotwica zagrała parodię w obronie i my w ataku. Z Wartą, na spokojnie analizując - już tak kolorowo z kreacją nie było.

Książę Palownik 16.09.2024 00:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ciacho (Post 1634414)
Z naszych akcji nic nie wynika? Co ty człowieku pieprzysz? Przecież w 1 połowie tak na dobrą sprawę to co 3 minuty mogła padać bramka. Tworzyliśmy sytuację, z których zazwyczaj podają bramki. Oczywiście, że wykończenie było na katastrofalnym poziomie, który nie przystoi profesjonalnemu piłkarzowi, ale zeby bredzić, że nic z naszego grania nie wynika...



Następny. Co było nie tak z naszą taktyka? Rozumiem, że trener Warty zjadł taktycznie Moskala przyprawianiem swojego bramkarza co 3 minuty o palpitacje serca ?

Jakie palpitacje? Ani razu na serio nie zagroziliśmy Warcie, poza strzałami z 20 metrów gdzie szansa trafienia to 1 do 20.

Zerknij tu: https://x.com/maciej_skucha/status/1...yRtVzzCkm1somg

Warta miała dwie setki. My nie mieliśmy ani jednej.

Nie stworzyliśmy w meczu z Wartą żadnej dobrej okazji strzeleckiej, tylko strzały z dystansu, jakieś sytuacyjne przebitki etc. Strzelamy 30 razy z czego ani razu z pozycji, która statystycznie daje choćby 70-80 proc. szans na trafienie.

Warta nas ograła bo po prostu stworzyła więcej realnego zagrożenia.

nero 16.09.2024 00:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arkadiusz.Czerepach (Post 1634573)
można prosić o transkrypcje ?

nie idzie nic z tych wrzasków zrozumieć


a co do jaj, no mimo wszystko jest to miejsce gdzie można w łeb dostać, więc żeby tam pójść musiał czuć sie mocny w sensie znać swoje "zaplecze polityczne"

Wyżej wrzuciłem Ci lepszy link, masz jeszcze raz
https://www.youtube.com/watch?v=3r4l...index=1&t=426s

Karherop 16.09.2024 09:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1634564)
Tu przestałem czytać, bo widać, że meczu nie oglądałeś i piszesz pierdoły.

Akurat w tym meczu Starzyński urywał się wielokrotnie i miał co najmniej dwa świetne dośrodkowania i udanie współpracował z Jarochem.

I już w ogóle pominę fakt, że to jedyny nasz młodzieżowiec, który przypomina piłkarza pod nieobecność Dudy.

Powiem krótko, bo szkoda mi klawiatury :
Jesteś głupi.

Niejaki użytkownik X wenerski (były skaut Wisły m.in. na Hiszpanie) dość ciekawie wypowiadał się po tym meczu właśnie o Starzynskim, Duarte czy Sukiennickim. Szczególnie ten ostatni o ile ma dobre decyzje to podejmuje je zbyt pozno i za duzo holuje piłkę.

Starzyński rozegrał w piątek naprawdę przyzwoite spotkanie. Co najmniej poziom wyżej niż Duarte. Z kolei właśnie Fred i Sukiennicki to biegali zupełnie pogubieni.

Patrząc że Starzyński w lecznej grał więcej na lewej stronie ja bym wyszedł Starzynskim na lewej, Baena na prawej. Szkoda choroby Kissa bo on jest póki co numerem 1 na skrzydle. Pewnie dopiero na Chrobrego będzie na 100% gotowy.

Za plecami Rodado to nie wiem kto powinien zagrać aby to optymalnie działało. Może niech go zapytają z nim chce grac.

Markus 16.09.2024 09:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez S1meone
No nie było dośrodkowania

W którym miejscu piszę, że nie było w ogóle dośrodkowań? :rotfl:

Dawaj cytat wielbicielu bramkarskiej jakości Brody. Jak zwykle opowiadasz brednie. Tak jak tu:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez S1meone
Także sytuacji multum zarówno ze strony Jarocha jak i Starzyńskiego.

Nie było żadnego "multum sytuacji bramkowych" o dużym prawdopodobieństwie szansy na zdobycie gola. Potwierdzające to statystyki zostały już wklejone przez Palcownika. Było natomiast mnóstwo nieudanych zagrań, zablokowanych dośrodkowań lub prób podania czy podań niedokładnych. Było też wiele nieudanych pojedynków z rywalami i przegranej walki o zgubienie krycia. Nie było wielu udanych dryblingów i zwodów. Baena ma wyćwiczony jeden z odejściem na prawą nogę, który o dziwo czasem nadal działa, Starzyński nie ma wyćwiczonego i charakterystycznego ani jednego.

Nie było żadnej sensownej jakości po prawej stronie, co potwierdza wynik i brak choćby paru 100% okazji bramkowych po akcjach tamtą stroną boiska, pomimo iż Warta była mocno wycofana zostawiając przestrzeń do rozegrania piłki w drugiej tercji boiska i bocznych sektorach.

Każde Twoje słowo to zwykłe zaklinanie rzeczywistości tak jak onegdaj w przypadku Brody (poza podnoszeniem problemu ogólnej nieskuteczności i słuszną krytyką gry Duarte).

wolfy 16.09.2024 10:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1634599)
W którym miejscu piszę, że nie było w ogóle dośrodkowań? :rotfl:

Dawaj cytat wielbicielu bramkarskiej jakości Brody. Jak zwykle opowiadasz brednie. Tak jak tu:



Nie było żadnego "multum sytuacji bramkowych" o dużym prawdopodobieństwie szansy na zdobycie gola. Potwierdzające to statystyki zostały już wklejone przez Palcownika. Było natomiast mnóstwo nieudanych zagrań, zablokowanych dośrodkowań lub prób podania czy podań niedokładnych. Było też wiele nieudanych pojedynków z rywalami i przegranej walki o zgubienie krycia. Nie było wielu udanych dryblingów i zwodów. Baena ma wyćwiczony jeden z odejściem na prawą nogę, który o dziwo czasem nadal działa, Starzyński nie ma wyćwiczonego i charakterystycznego ani jednego.

Nie było żadnej sensownej jakości po prawej stronie, co potwierdza wynik i brak choćby paru 100% okazji bramkowych po akcjach tamtą stroną boiska, pomimo iż Warta była mocno wycofana zostawiając przestrzeń do rozegrania piłki w drugiej tercji boiska i bocznych sektorach.

Każde Twoje słowo to zwykłe zaklinanie rzeczywistości tak jak onegdaj w przypadku Brody (poza podnoszeniem problemu ogólnej nieskuteczności i słuszną krytyką gry Duarte).

Tutaj niestety trzeba się zgodzić - pisanie o multum sytuacji to oszukiwanie się, szukanie pozytywów w bardzo słabym meczu.

Moskal nie trafił z ustawieniem i składem co przełożyło się na bardzo słabe skrzydła, psującego grę Sukiennickiego na złej dla siebie pozycji, masie wrzutek bez szans na dojście do piłki, rzutów rożnych wykonywanych przez Rodado.
Wygląda to trochę tak jakby Moskalowi odwaliło, chciał pokazać jaki to z niego trener i zdrowo przekombinował. Nasi piłkarze mają w większości jako-tako ogarniętą jedną pozycję i wymienność daje nędzne efekty. Sukiennicki z przodu to porażka, Duarte na skrzydle dupy nie urywa, Starzyński schodzący jako fałszywy napastnik to kiepski żart itd.

Generalnie - późny Sobolewski.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:14.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl