![]() |
Cytat:
Stamtąd ściągnął m.in. Colleya i tego LO który bronił jak Wachowiak :D Szkoda gadać... Tamte dwa okienka to było mistrzostwo. Długo jeszcze będziemy je spłacać, o ile w ogóle damy radę i nie zbankrutujemy. Żeby spaść z Ekstraklasy i jednocześnie wydać na to masę pieniędzy (chyba top 5 ligi) - rzadko się to komuś udaje. |
Cytat:
Ale wiadomo, wszyscy mądrzy po fakcie. Oceniając w tamtym momencie nikt tego ruchu nie krytykował. |
Cytat:
Każdy się jarał, że w klubie nastaje jakiś profesjonalizm... tzn., że... będzie jakiś dyrektor sportowy. Tak samo "wszyscy" łyknęli patent, że Hybala to czub i trzeba go zwolnić, tylko dlatego, że z nim coś jest nie tak. Tak samo "wszyscy" teraz łykają papkę, że MADA była dobra ale jednak zła i dla dobra Wisły sami ciągniemy ten wózeczek... Bo Jaro to zajebisty bajkopisarz, dobry aktor, dobry gracz, dobrze pijarowo wszystko rozgrywa, wiec ludzie się jarają jak małe dzieci, byle gównem. A tak na prawdę to mamy w klubie długi większe, spadek, zero perspektyw na przyszłosć - ta perspektywa finansowa chyba już nie istnieje, tzn. czy jest jakiś pomysł, że te 6-12 mln się łatwo znajdzie w tym sezonie? Na tym polu lezymy i kwiczymy. Pomysł Kiko z Hiszpanami też nie wypalił. Ok, to była tylko jedna runda, ale ważna runda i brak awansu być może oznacza dla nas zjazd na kolejne lata. A jeśli teraz szybko to nie pójdzie sportowo w dobrą stronę, to wątpię aby ta banda zrobiła awans = projekt z Kiko okaże się kompletną klapą, a my zostaniemy z większymi długami, kolejny sezon w I lidze. Także ta perspektywa sportowa, na coś lepszego, też już wisi na cienkim włosku. Także nic nie mamy a Jaro pięknie manipuluje faktami. A i najgorsze, że powielamy błędy 1 do 1!!!! Był Wuja, który nie został nawet odrobinę skrytykowany za spadek, został dalej jako trener. Jest Sobol, który nie został nawet odrobinę skrytykowany za brak awansu, po kompromitującej końcówce sezonu, i dalej jest trenerem. To jest ta nauka prowadzenia klubu, przez Królewskiego. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Dajcie spokój, Królewski wyraźnie powiedział, że ma dość słuchania/czytania o niewyciąganiu wniosków z błędów, więc nie róbcie mu przykrości. Poza tym statystycznie bramki tracimy nie dlatego, że przy rzutach rożnych najwyższego Klemenza kryje najniższy na boisku zawodnik, tylko dlatego, że w 7,5% i tak byśmy tę bramkę stracili nawet jakby go krył najwyższy, a poza tym i tak statystycznie strzelamy więcej bramek niż tracimy, więc nie ma znaczenia czy w meczu rozgrywanym w systemie pucharowym czy ligowym. Więc właściwie to statystycznie tak, jakbyśmy odnieśli zwycięstwo.
Na podsumowania przyjdzie czas. W bliżej nieokreślonej przyszłości. |
Jeden remis w Łęcznej w 1 kolejce to nie koniec świata. Mam nadzieję, że wyciągną wnioski na przyszłość..
Teraz ciężki mecz w Wawie z podrażnioną Polonią, która wcale tak źle nie wyglądała i tak samo jak 2-3 to mogła wygrać i 4-0 - ale frycowe trzeba zapłacić. Mnie jedna rzecz niepokoi na dłuższą metę :D Ten nasz nowy as na środku z Łasickim - Srutututu coś tam.. Gość patrząc na to jak się porusza, jak jest wolny to zapowiada się drugi komediant jak Frederiksen. A w parze z naszym cudownym el kapitano - to może różnie wyglądać w obronie w tym sezonie.. |
Cytat:
|
Cytat:
|
- Dla mnie zaczynają już być trochę monotematyczne te wszystkie dyskusje o legendach, które pracują w klubie niby za zasługi, o niewyciąganiu wniosków, o oblężonych twierdzach i inne tego typu podsumowania. Jeśli naprawdę chcę się znaleźć sedno problemu, robi się to profesjonalnie, próbuje się rzeźbić materiał, który mamy - mówi prezes Wisły Kraków Jarosław Królewski.
Żródło: https://gazetakrakowska.pl/wisla-kra...ar/c2-17745531 Krótko mówiąc Panowie i Panie, proszę się rozejść, powtarzam proszę się rozejść ;) Czy ktoś broni Sobolewskiego poza prezesem? ;) |
Cytat:
Zgadnij kto "Każdy uczy się na błędach, każdy się myli i nie tylko trener, ale tez ci którzy grali, czyli piłkarze. Musimy czuć odpowiedzialność, to nie fair zwalić winę na trenera. On ponosi część winy, ale nie całą. A potem jest przeciwnik, który też gra, jest zmotywowany, chce wygrać mecz" Wklejam jako ciekawostkę. Kazdy niech sam wyciagnie wnioski. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Ja jestem ciekaw Dlaczego zmieniamy znająca się parę ze środka obrony Lasicki Moltenis? Czy ten Hiszpan aż tak się wyróżnia? Bo po pierwszym meczu mam wątpliwości..Moltenis zagrał dobra poprzednia rundę poza tym ostatnim meczem z Puszczq gdzie może głowa nie wytrzymała..mogliśmy chociaż bazować na tych automatyzmach ,które wypracowaliśmy w tamtym sezonie i zostawić taki sam sklad obrony i możliwie najbardziej przypominający tamten z tamtego sezonu to wprowadzamy w pierwszy meczu 8 debiutantów..
|
Cytat:
Jeśli coś nie działa, to wtedy to utrwalamy. Taka tam, romantyczna wizja klubu. |
potrójna zmiana w 70minucie tez sie wpisuje w te wizje
|
Dla mnie ten mecz to był dość pechowy.
Najpierw stracony gol po kuriozalnym centrostrzale (imo ewidentna wina nowego bramkarza), potem zemściły się niewykorzystane sytuacje. Tak po prawdzie, spokojnie mogliśmy prowadzić w końcówce 3 golami, a że był tylko jeden to nerwówka, jazda Łęcznej na ambicji, afera i padło wyrównanie. Nie wyciągałbym z tego meczu jakichś dalece idących wniosków. Chociaż dwa wyciągnę, ten cały Raton wygląda mi średnio poważnie, ale to tylko pierwsze wrażenie. A Goku to po prostu kozak:) |
Cytat:
U nas stabilnie, a więc w bezsensowny sposób stracone punkty. |
Najbardziej śmieszy to " jazda Łęcznej na ambicji, afera i padło wyrównanie" jako argument za tym, że mieliśmy pecha.
A my to ....a mamy zakaz "jazdy na ambicji"? Bo mamy skład samych piłkarskich guru, tak, że samo się wszystko wygra, a potem znowu wielkie zdziwienie, że jakieś wieśniaki z przykładowego Znicza nie zechcą się położyć przed Wielką Wisłą i znowu wg simeone "pechowo przegramy"? |
Weź sobie ćwoku popatrz ile razy słabsze drużyny urywają w piłce punkty faworytom. Ile razy remisują w lidze mistrzowie poszczególnych lig i z kim tracą te punkty.
Chcesz płakać po jednym wyjazdowym remisiku? Droga wolna. Ja wolę poczekać aż minie jakaś sensowna część sezonu. A ambicją i jazdą na dupie nadrabiają słabsze zespoły. Te lepsze właśnie często gubią punkty, jak się dadzą wciągnąć w 'mecz walki' zamiast wygrywać umiejętnościami. To nie jest jakaś wiedza tajemna tylko oczywistość. |
Cytat:
|
Cytat:
Nie mylić tego z dążeniem do zdobycia trzeciej bramki, bo do tego akurat dążyliśmy (gdy skład na to pozwalał). Rodado i Sobczak powinno zakończyć swoje akcje bramkami i byłoby po temacie. |
Cytat:
|
Przecież my na farcie dowieźliśmy ten remis. Klemenz miał na nodze piłkę na 3:2 (nie zgadniecie - po SFG), Łęczna cisnęła a my desperacko się broniliśmy.
Standardowe pytanie do Karheropa i s1mone - oglądaliście w ogóle mecz? |
Cytat:
Równie dobrze można zapytać czemu Górnik nas nie atakował przy stanie 1-1. Remis ich zadowalał? |
A to my jesteśmy faworytem z kimkolwiek? Chyba tylko dlatego, że mamy markę wypracowaną kiedyś i zaciąg maestro hiszpańskich.
Przecież my jesteśmy tak samo ciency jak w tamtym sezonie po magicznej serii 7 czy tam 8 zwycięstw. Później szybko zgaśliśmy, a mecze z ZS i Puszczą to był kryminał. Ten sezon to będzie własnie Wisła na miarę meczów po serii wygranych z tamtego sezonu. s1mone, widze, że ładnie się lubisz oszukiwać i wmawiać wszystkim jak to trzeba poczekać, bo na pewno ta maszyna ruszy... Sobol zjebał tamten sezon, nie wyciągnięto wniosków = NIC SIĘ NIE ZMIENI. I wyzywanie kogoś od ćwoków bo powiedział prawdę to jest chujowe zachowanie. |
Cytat:
Poza tym uważam,że ten wykład Jara na temat gry obronnej Wisły i zarzucenie dyskusji statystykami na pierwszoligowych trenerach nie zrobił i nie zrobi wrażenia i dalej będą polować na bramki ze stałych fragmentów gry.Choćby nie wiem jak prezes czarował to fakt jest taki,że najłatwiej jest nas ukłuć w ten właśnie sposób więc nie spodziewał bym się jakichś szaleńczych ataków przeciwników przy wyniku remisowym.Im bliżej końca meczu nasi są bardziej obsrani. |
Nie wiem dlaczego ktoś uważa Łasickiego czy Jarocha za solidnych obrońców. Podobnie Szota. Oni nimi nie są, więc będą popełniać poważne błędy, tak jak popełniali je już w poprzednim sezonie.
Sytuacje, po których tracimy bramki nie biorą się z niczego, podobnie komedia przy obronie stałych fragmentów gry, do której cegłówkę oczywiście dokłada również trener. Z całej szóstki naszych stoperów tak naprawdę ani jeden nie daje gwarancji jakości na tej pozycji, chyba że odpali ten nowy Hiszpan, lub Sobolewski jednak przeprosi się z Tachim w tej roli, a ów się sprawdzi. Na prawej obronie również nie ma gwarancji odpowiedniej postawy w defensywie, bo nie mamy zawodników o odpowiedniej jakości. Słabość Jarocha i Szota maskowana jest przez ogólną słabość pierwszej ligi, w której i skrzydłowi rywali zwykle są marni. |
Cytat:
|
Z doświadczenia osób, które grały w piłkę i z ich opowieści wiem, że to było oczywiste, że to Łęczna będzie cisnąć po późnym wyrównaniu.
Nasi po pierwsze : - byli mentalnie w rozsypce po stracie gola - nie wiedzieli czy mają się bronić czy atakować Jedni chcieli bronić, drudzy atakować - robi się burdel i miszmasz i tyle w temacie. Podobnie z resztą działa gol kontaktowy, że często drużyna głupieje na chwilę. To tak z opowieści eks piłkarzy, którzy się trenerką obecnie parają. Co do sytuacji Klemenza, jakby gdyby na pipce rosły grzyby. Mieliśmy expected goals wyższe od Łęcznej. Enough said - nie będę się dalej produkował, bo szkoda czasu walczyć z wiatrakami. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:40. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl