![]() |
Przepisy przecież są ale rzadko stosowane przez arbitrów
|
Cytat:
A teraz "pajacowanie " daje też chwilę wytchnienia dla obu drużyn . Czyli kibic jest wkurzony a zawodnicy dzięki temu dychają . I może dlatego nikt z tym nic nie robi . (fakt że na Juventusie wczoraj sędzia coś " zrobił" ale generalnie to wyjątek) |
Są przepisy, ale jak widać nie są egzekwowane. Wystarczy wytyczna od PZPN, że od np. nowego sezonu każda tego typu akcja na boisku, powodująca opóźnienie gry po gwizdku, jest automatycznie nagradzana żółtą kartką. Skończyłoby się odkopywanie piłki, stanie 30 cm od niej, uniemożliwiające normalne wykonanie rzutu wolnego, branie piłki do rąk, byle urwać 10 sekund. Oczywiście to samo tyczyłoby się drugiej strony, za opóźnienie wykonania rzutu wolnego/rożnego/autowego również żółtko.
|
Cytat:
Dlaczego ?:help: |
Cytat:
Teraz wszystko podlega indywidualnej ocenie sędziego (ad casum), ze wszystkimi tego konsekwencjami. Jeden rabin powie tak, drugi nie. |
Cytat:
A w ręcznej się dało ... |
Cytat:
Na koniec i tak wszystko zależy od sędziego :D |
Cytat:
Ty mówisz o sytuacji ocennej - czyli kiedy sędzia stwierdza "grę pasywną " . Tak , to jego decyzja ale nijak się to ma do głównego problemu . Chyba że przeanalizujemy drugi element inkryminowanego zjawiska czyli "za wolne "odchodzenie na odległość 9 m . Tutaj rzeczywiście ocena sytuacji będzie zawsze płynna Na koniec tego rozważania prognoza co by się działo jakby taki przepis wprowadzono/ starannie egzekwowano Pierwszy miesiąc - nie karamy tylko szkolimy , każda taka sytuacja wymaga słownej reprymendy sędziego z informacją że za miesiąc za to będzie żółta kartka Drugi miesiąc - bezwzględna egzekucja , każda taka sytuacja to zółta kartka . Pewnie efektem będzie że drużyny będą łapać po 2-3 czerwone kartki na mecz ale ... Trzeci miesiąc - piłkarzyki się przyzwyczajają , wiedzą już , że żartów nie ma i chcąc nie chcąc wystrzegają się takich zagrań Czwarty miesiąc - coraz bardziej wchodzi to w krew , już nikt nie pamięta że kiedyś można było inaczej :D , wręcz wszyscy traktują stare zachowania jak dziwoląg w stylu że bramkarz może łapać piłkę podaną mu przez obrońcę... ... a kibice cieszą się ze znacznego przyspieszenia w grze :P |
Dokładnie to, co pisze stary dziad.
Po wprowadzeniu VAR'u piłkarzom dość szybko wybito z głowy próby pajacowania celem wymuszenia np. rzutów karnych, z parzącą piłką byłoby tak samo. Też bym dał miesiąc na "przyzwyczajenie", później żółte kartki bez mrugnięcia okiem. |
Tak sobie tu gadamy o tych kartkach, a jest jakiś sposób dotarcia do decyzyjnych, żeby zapytać ich, co stoi na przeszkodzie?
|
Cytat:
Jego reakcja lub jej brak byłby ciekawym (tfu!) probierzem :-D |
Cytat:
Nic tu z "ocenności" nie było, a jednak sędziowie w kluczowym momencie potrafili o tym "zapomnieć", więc założenie, że wystarczy wprowadzić sztywne zasady i będą one lekiem na całe zło, jest naiwne. Tak jak w mitycznym VARze, na koniec i tak sędzia na koniec ocenia, vide nasz mecz z Piastem. Po raz kolejny przypominam, że liczenie 5-6 sekund na przetrzymanie piłki już było. Piłkarze się przyzwyczaili (połowa z nich potem liczyła te sekundy na palcach "za sędziego", jeśli ktoś pamięta), weszło im to w krew. I co? I nic, FIFA się z tego wycofała. Tak samo jak z przepisu o blokowaniu rozegrania wolnego (było za to żółtko). To wszystko już było, więc to nie jest tak, że nie chcieli / nie potrafili tego wprowadzić. FIFA z tego po prostu świadomie zrezygnowała po jakimś czasie funkcjonowania. Nie dlatego, że "się nie da", bo wprowadzić się dało i nie było tu żadnego "imposybilizmu". Ale dlatego, że uznała, że nie chce takich "automatycznych" rozwiązań. Automaty mają to do siebie, że często zdarza im się, że niedobrze mieszają się z duchem gry. Przynajmniej zdaniem FIFA. Widocznie uznali, że spowalnianie gry też jest częścią gry. Też mnie to często wkurza... |
Taaa tak jak "błędyy sędziów są także częścią gry". Bez nich nie byłoby ducha...
Wystarczyłoby dać sędziom na odprawie polecenie, żółta za opóźnianie wznowienia gry i tyle. Nie trzeba zmieniać żadnych przepisów. Odkopnięcie piłki , branie jej w ręce, czy nieoddalenie się na 9 metrów to nieprzepisowe zachowania, które powinny być karane kartką. |
Jedziemy z Lechią do 0. I nie narzekać na naszych grajków po 0,5 mln. Kto oglądał wczoraj kalekę z Barcelony wartego ponoć 100 mln âŹ, to się o czym piszę. Teraz następny z Olimpiakosu Z10 m przeniósł 5 m nad bramką.
|
Cytat:
Jeśli ktoś natomiast stale śledzi Weszło czy Kanał Sportowy, to może warto byłoby ten temat podnieść na forum publicznym. Wydaje się, że to optymalne media do podniesienia takich mniej popularnych tematów. A na pewno są w stanie wywołać w tym aspekcie szerszą dyskusję niż my na forum TWSD. Na wprowadzeniu odpowiednich zmian w przepisach (testowo nawet tylko u nas - w Polsce) nikt nic przecież nie straci. Zyska zaś przede wszystkim widowisko, bo zdecydowanie wzrośnie nam płynność gry. A więc i piłkarze w ogólnym rozrachunku też powinni być z takich zmian zadowoleni. Pomijając oczywiście największych ligowych drwali. |
Cytat:
Moje doświadczenie życiowe mówi że nie ma sytuacji czarno-białych . Są różne odcienie , niuansy , konteksty . Wracając do zasad to uważam że one porządkują i ułatwiają nasze życie . Nie chcę tu teraz wchodzić w dyskusję które zasady są "głupie " , które praktycznie nie do zastosowania a które generalnie ignorowane . Powiem tylko że jakby w moim domu nie było zasad to byłbym innym człowiekiem , inaczej wychowywałbym dzieci , być może inaczej patrzyłbym na wnuki . Co wcale nie znaczy że zawsze do tych zasad się stosowałem :D Wracając do meritum , dla mnie nie do przyjęcia jest pogląd że jak jest "zasada " to ona zawsze ma działać a każde działanie wbrew , jest krytyczne dla tej zasady . Dla mnie , jak "zasada " jest realizowana w 70-80% to znaczy że jest dobrze a może nawet bardzo dobrze . A idealistom mówię - zestarzejcie się to inaczej to zobaczycie I na koniec o VARZ-e . Mimo jego oczywistych wad , samo wprowadzenie tego mechanizmu pozwala na wyeliminowanie właśnie 70-80 % ewidentnych błędów sędziów . I to jest wielki sukces . Natomiast to że zostaje jeszcze 20 % marginesu na błędy ( wynikające z takiej a nie innej interpretacji przez sędziego albo niejasności zarejestrowanego obrazu) w żadnym przypadku nie podważa VAR-u |
Cytat:
Nie można jednak twierdzić, że to kwestia "nie da się", że nikt ich nie wprowadza teraz. To kwestia wyłącznie chęci. FIFA je już kiedyś wprowadziła, ale uznała, że "nie chce" tych zasad. Nie ma mowy o żadnym imposybilizmie, tylko o braku woli decydentów do tego, żeby te zasady w ogóle obowiązywały. To jest to meritum. Brak woli zmiany zasad i uznanie tego, za w jakimś stopniu akceptowalny element. Nie przeze mnie, ale przez tych, którzy zasady ustalają. Ja bym akurat nie miał nic przeciwko temu, żeby obowiązywały, bo podobnie jak wy, przerywania gry nie lubię i nie uważam za pożądany element rywalizacji. Oczywiście z zastrzeżeniem, że jak sędzia będzie chciał/potrzebował, to i tak te zasady oleje. |
Ok , jeśli wg Twojej teorii zasady były , tylko FIFA nie chce/ nie umie praktycznie ich wprowadzić w życie i finalnie się z nich wycofuje to mamy odpowiedź .
Aczkolwiek nie przypominam sobie żeby kiedykolwiek był przepis "piłka parzy "... |
Cytat:
Co do Weszło - jak ktoś ma zdrowie i cierpliwość niech próbuje ich zainteresować tym tematem A co zadowolenia piłkarzyków - to niekoniecznie , bo będą musieli więcej zapieprzać i nie odpoczną sobie w takiej sytuacji:-D |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:48. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl