![]() |
Cała Legia. Piło się zawsze, chyba nie ma klubu w Polsce, w którym przepito by tyle karier i trofeów. Jak widać zawodnicy podejmują kolejną próbę. Tym razem mistrz 2013 :)
|
Tam trzeba by było takiego Leśniodorskiego zostawić na lata, niezależnie od wyników, żeby zmienić mentalność tego klubu na wszystkich szczeblach jego funkcjonowania, to jest gość wyraźnie zdroworozsądkowy i pewnie byłby w stanie takowe zmiany wprowadzić. Znając życie jak tylko się okaże, że nie ma wyniku to właściciele rozpierniczą wszystko, co zbudowali przez ostatnie kilkanaście miesięcy i zatrudnią nowego krawaciarza typu Miklas. Taki to już jest ten klub za czasów ITI, byłbym mocno zdziwiony gdyby było inaczej. Ale działa to w dwie strony - jeśli zrobią wynik, jakimś cudem wejdą do LM, wtedy z pewnością to nakręci ich rozwój na długie lata.
Kasa z LM pewnie by "spłaciła dług" wobec właściciela, ale zejdzie z nich presja braku sukcesów mimo dużych nakładów, a ta presja skutecznie blokowała ich rozwój w ostatnich latach - od piłkarzy, którym pęta nogi w ważnych momentach, trenerów, którzy boją się w takowych momentach ryzykować, po czym regularnie wylatują dzięki niecierpliwym zarządzającym. Dużo lepiej pod tym względem wygląda Lech, który jest budowany na większym spokoju i to on dla mnie jest faworytem do mistrzostwa w tym roku. Można psioczyć na naszą Ekstraklasę, że dużo meczów o nic, że nie ma walki o pozycje, chyba że walki ślimaków, ale w tym roku wygląda to naprawdę nieźle. Walka o mistrza zacięta i faktycznie obie ekipy są zdecydowanie najlepsze w tej lidze, walka o puchary coraz ciekawsza (wystarczyło zobaczyć pojedynek Piasta ze Śląskiem żeby zobaczyć jak jednym i drugim zależało na kluczowych trzech punktach w tej walce, Górnik w Lubinie też pokazał, że niekoniecznie odpuszcza), walka o utrzymanie nadspodziewanie emocjonująca. Oczywiście poziom w dużej mierze zweryfikują za dwa, trzy miesiące puchary, ale patrząc na ostatnie lata to ten sezon pod względem atrakcyjności wcale źle nie wygląda. |
Cytat:
I czemu milczysz na temat błędów przeciwko Legii? Chodzi o te z filmiku. Co, nie pasuje do teorii na temat spisku jak to Legii chcą pomóc zdobyć mistrzostwo? skoro Legii tak pomagają, to Siejewicz w meczu z Piastem przy wyniku 0-0 mógł uznać gola Ljubo. Co z tego, że bramka niezgodna z przepisami, przeciez Legii trzeba pomagać. Przypomnij sobie błędy sędziów dla Wisły z Jagą, Lechią czy ŁKSem, tam to były wielbłądy. |
Cytat:
Cytat:
Wiem tylko, że w ostatnich kilku kolejkach na 8 bramek 4 strzeliliście z karnych, czy miałem zwidy? Który z tych meczów z filmiku Legia przegrała? Co ? W ostatniej L+ krawaciarze 10 razy pokazywali sytuację w której ktoś z korony trafił w bark odwróconego tyłem do piłki Wiślaka. Karny, karny, a było jeszcze 1:0. Przypomnij sobie mecz z wami bliźniaczą sytuację, komentarz w c+ i przestań mnie rozśmieszać. A co do "wielbłąda" to z metra nie dostrzec że piłka pół metra wyszła za linię to chyba tylko niewidomy potrafi. Długo takiego nie będzie, no chyba, że za rok znów będziecie walczyć o mistrza. |
Prosiłbym wszystkich kibiców Legii o nie dyskutowanie z Drozdem bo każdy kto trochę to forum czyta wie że tego dyskusją nazwać nie można :lol:
W pucharach znając życie zagra Górnik bo Śląsk po prostu dziaduje i albo tam od środka coś się potężnie psuje, albo Levy im robi na złość. Piast się jednak w końcówce posypie...Nie tylko ze względów sportowych :D |
Cytat:
|
Widzę że metoda niejakiego Laska jest wśród krawaciarzy bardzo ceniona. Plećmy swoje i udawajmy, że nikt nie wie, że to bzdury ...
Stawiam mamrota, że w meczu z Lechem też będą karne i czerwienie jeśli zajdzie konieczność. W białym była to trzeba było czekać aż do 10 minuty. |
Cytat:
Sędzia też człowiek, więc błędy się zdarzały, zdarzają i będą zdarzać - tego nie unikniemy. Należy jednak odróżniać: - błąd (np. nieuznany gol Saganowskiego oraz uznany gol Kucharczyka w meczu Jagiellonia-Legia) - trudno, zdarza się, - kontrowersja (np. karny dla Lecha oraz Górnika w meczu Górnik-Lech) - jedni będą uważać tak, drudzy będą uważać inaczej, przy czym sędzia na decyzję ma ułamek sekundy i - przynajmniej póki co - nie ma komfortu oglądania powtórek, - wałek (np. gol Dwaliszwilego w meczu Wisła-Legia) - sytuacja, gdy nie ma cienia wątpliwości i absolutnie wszyscy mający w sobie choć promil obiektywizmu obserwatorzy - poza sędzią-ofermą - widzą co się stało. Należy też rozróżnić sytuację, gdy błąd wypacza wynik spotkania (np. mecz Wisła-Legia) oraz gdy nie ma wpływu na ostateczny rezultat (np. mecz Polonia-Legia). Tak że błąd błędowi nierówny i jeżeli Legia zdobędzie mistrzostwo dzięki przewadze 1-2 pkt (nie chce mi się teraz rozkminiać o bilansach bezpośrednich spotkań Lecha z Legią), a sędziowie w żadnym meczu Lecha i Legii nie popełnią już żadnego wałka, to - przez Jarzębaka - smród nad mistrzostwem Legii będzie się unosić co najmniej przez cały następny sezon. |
No a jesli Amica wygra mistrza, to smród nad jej mistrzostwem (patrz np. jesienne mecze z Widzewem i Podbeskidziem) ile się będzie unosił?
|
Tyle samo. Uczciwie wygrywa tylko Wisła. To naczelna zasada.
|
Czyli kto by nie wygrał ligi to i tak smród się będzie ciągnął :P Szczerzę to mam to gdzieś. Pewnie będę oglądał tego el clasico przy Łazienkowskiej i liczę po prostu na dobre i czyste widowisko. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.
|
Mecz o 13.30 a podobno ma być około 30 stopni. Wątpie w wielkie widowisko. Będzie wolna gra, głównie w środku boiska. Legia nie musi wygrać, a wie, że najsilniejszą bronia Lecha jest kontratak, więc nie rzuci się do ataku. Lech raczej nie będzie porafił zdominować gry, może też liczyć, że remis wystarczy, bo Legia ma jeszcze 3 kolejki na stratę punktów. Zapowiada się nudny mecz ;)
|
Jezeli Amika zagra na swoim optymalnym poziomie, to bez problemu zdominuje Legie(tak samo, jak zrobil to Slask). Widac, ze warszawiacy nie wytrzymuje presji, a tu znowu bedzie pelny stadion. Dodatkowo ten mecz, to bedzie rzeczywisty sprawdzian, jak odbila sie afera z Serbami(pijacy Radovic zagra :D, tak go ukarali). Licze na dobre widowisko.
|
Cytat:
Jedyny wałek to gol Gruzina z wami, o czym każdy mówi i nikt nie zaprzecza. Ale w innych spotkaniach wałkwó czy błędów nie było. To, ze mamy karne które są gwizdane to mamy płakać? Od kiedy to nie można zagwizdać prawidłowych karnych? Nawet jakby było ich 100 na sezon, to jeśli są prawidłowe to co tu ma do tego jakiś spisek? Ręka Jodłowca z wami nie została odgwizdana, tak samo jak ręka Groclinowca w meczu z nami tyle na temat spisków. Pokaż mi ewidentne błędy sędziów na nasza korzyść w tym sezonie - nie wspominaj znów o karnych, które są prawidłowe, bo to śmiech na sali. Nie podajesz żadnych racjonalnych argumentów, tlyko jakieś swoje domysły i wyobrażenia. Skoro pijesz do mistrzostwa z 2006 roku to wskaż mi błędy na naszą korzyść, oprócz karnego z Polonią którego nie powinno być, które wypaczyły wynik spotkania. Czy znów nie podasz sensownych argumentów, tylko jakieś ogólniki? Czekam na sensowne argumenty, tylko znów nie zaczynaj o ilości karnych i takich tam, bo to śmieszne się robi. W takim razie wróć sobie do mistrzowskich sezonów Wisły i zobacz, ile wy mieliście karnych - spisek! :lol: podpowiem ci, ostatnie wasze mistrzostwo - 7 karnych. My w tym sezonie do tej pory 6 karnych w tym sezonie. Kole Jorz no jeden ewidentny błąd w meczu z Wisłą na cały sezon - rzeczywiście, teoria spiskowa jak ta lala. |
A tym czasem Reforma została zaakceptowana przez kluby, ktore zgodzily sie na podzial punktow
wis.la/caooc |
Co ciekawe zbiegło się to w czasie z przyznawaniem licencji... Przypadek? :D
Podział też zmienili i to wygląda teraz w grupie mistrzowskiej bardziej sprawiedliwie. |
http://www.weszlo.com/news/14895-Ref...na_przez_kluby reforma klepnieta
|
Cytat:
Chodzi o to, że taki Kosecki i inni zamiast grać normalnie to szukają tylko okazji żeby się przewrócić. Dlaczego? Bo wie że kalosz tylko na to czeka. A później jak trzeba grać w zwyczajnym meczu to nie wie co robić. Co będziemy gadać o historii, zobaczysz co się teraz będzie działo :). |
Moim zdaniem podział jest bardzo dobry dla kibica naszej piłki. Jedyną szansą na pewne utrzymanie po sezonie zasadniczym dla drużyn zwykle o nic nie walczących jest zajęcie tego siódmego (vide Lechia, Korona, Górnik, Zagłębie itd.), czy ósmego miejsca, o które trzeba się bić cały sezon. Można oczywiście stwierdzić, że cały sezon gra się o nic, skoro punkty są dzielone przez pół, ale niekoniecznie się z tym zgadzam - trzeba być totalnym hardkorem i ryzykantem żeby odpuścić sezon zasadniczy i stwierdzić, że się w tej lidze utrzyma w ostatnich siedmiu kolejkach, dzięki podziałowi punktów.
Generalnie o ósemkę bić się zaciekle będą wszyscy w tej lidze, przez cały sezon, natomiast w drugiej rundzie tym bardziej każdy mecz ma podwójną wartość. I jeszcze jedna ważna uwaga: chyba nikt nie twierdzi, że to podniesie poziom ligi (ewentualnie pośrednio, wszak każdy mecz jest o coś), ta reforma ma na celu przede wszystkim podniesienie poziomu atrakcyjności spotkań dla kibiców. I to moim zdaniem skutecznie będzie robić. Dodatkowo chodziło o to, żeby kluczowe spotkania grać w lepszych warunkach pogodowych, lepiej wykorzystywać letnie miesiące. Mówię to, bo dużo się słyszy o bezsensie tej reformy, bo nijak to nie podnosi poziomu, a jakoś słabo osoby ze spółki Ekstraklasy prostują (mimo, że bodaj nawet w CF to stwierdzili) te stwierdzenia, że nie do końca jest taki cel. Oczywiście granie o coś cały sezon samo w sobie wymusza na klubach rozwój, taki system nie preferuje stagnacji w rozwoju i ciułania punktów przez pół rundy. Jedynym argumentem przeciw tej reformie, który ma jakiś sens jest oczywiście pewna "niesprawiedliwość". Chociaż i z tym specjalnie się nie zgadzam, wszak wszyscy mają te same zasady na starcie, a i trzeba oddzielić dwie kwestie: sezon zasadniczy to walka o pierwszą ósemkę i jak najlepsze "rozstawienie" w fazie drugiej, która jest fazą decydującą w dużej mierze o końcowych rozstrzygnięciach: mistrzostwie, pucharach, spadku. I co tu dużo mówić, ktoś, kto czuje się faktycznie najlepszy nie obawia się tego, że nagle w maju przestanie grać w piłkę, nie boi się grać pod presją. Natomiast co do argumentu, który najbardziej mnie śmieszy, to stwierdzenie, że "za granicą tak się nie gra". No i co z tego? Czy zawsze Polacy muszą funkcjonować na komputerowej zasadzie "kopiuj, wklej, zachód Europy"? Czy nie mamy swoich realiów (zupełnie odrębnych od tego co jest w Anglii, czy Niemczech), swojego rozumu, nie jesteśmy w stanie wypracowywać swoich rozwiązań? Czemu zawsze mamy ten cholerny kompleks niższości i zakładamy, że nam się nie uda? Oczywiście teraz mówimy o reformie Ekstraklasy, ale dotyczy to większości dziedzin życia - zawsze chętniej blokuje się w naszym kraju pomysły, które wypłynęły z naszego, że tak to ujmę, potencjału intelektualnego, natomiast jak przez kalkę przyjmuje się wszystko, co powstało za granicą, czasem bezmyślnie. Wracając do reformy ona właśnie jest do naszych realiów dostosowana, czyli w skrócie: zaledwie trzy pewne miejsca pucharowe w lidze, warunki klimatyczne (w tej reformie gramy więcej latem, na dobrych murawach i przy teoretycznie lepszej pogodzie najważniejsze spotkania i tak dalej), pewna stagnacja i słabość w rozwoju klubów środka tabeli, problemy w początkowych fazach europejskich pucharów, czyli wyraźne różnice w przygotowaniu fizycznym klubów ze wschodu Europy w stosunku do naszych, co niewątpliwie powoduje dodatkowe problemy z przechodzeniem tych etapów. |
Cytat:
|
Cytat:
A tak w ogóle to niby ile tych karnych Kosecki dla Legii zrobił? Jeden? Dwa? |
Ta reforma rujnuje atrakcyjność ligi a nie zwiększa jej...
Mam nadzieje,że po 2 latach chaosu wszystkoo wróci do sprawiedliwej normy Liga jest atrakcyjna teraz, kiedy cała Polska czeka na mecz 2 najlepszych drużyn, ktory może przesądzić o losach MP. W nowej formule będzie to nic nie znaczący mecz o 1,5 pkt, który będzie można odrobić jeszcze przez 10 kolejek. Nie będzie to żaden hit, mecz o pietruszkę tak jak cała runda zasadnicza. A do pucharów wejdzie ten kto zbuduje forme/złapie najmniej kontuzji/najmniej pomyłek sędziowskich na niekorzyść w ostatnich 7 meczach. Np Podbeskidzie albo Bełchatów, jeśli udałoby się załapać na 8 miejsce. Az mi sie odechciewa oglądać tej farsy |
Niby komu? Jak można przewidzieć, kto na tym skorzysta?
|
Nie wiem, czy reforma jest dobra, czy nie. Jak zwykle wszystko wyjdzie w praniu. Pewny jestem, że obecna forma nie jest dobra, z prostego powodu, w porównaniu z ligami do których chcemy równać gramy za mało. Pomijając całą resztę, od czegoś trzeba zacząć, dlatego osobiście daję temu szanse.
|
A kluby w chuja bedą ciąc i karnety 3 razy w ciagu sezonu beda sprzedawac? 1 runda, 2 runda, i grupa M/S?
|
Cytat:
Problemem jest teraz to, że oprócz tego meczu dwóch najlepszych drużyn w tej lidze, mimo wszystko, w większości meczów nic się nie dzieje. O coś gra zaledwie 8 drużyn, reszta na spokoju wegetuje do następnego sezonu. W przypadku grania w nowej formie w tym momencie dodatkowo obserwowalibyśmy szaleńczą walkę pozostałych ośmiu drużyn o miejsce siódme i ósme - pomiędzy siódmą Wisłą, a trzynastym Ruchem jest zaledwie 5 punktów różnicy. Oczywiście walka Piasta, Śląska i Górnika miałaby nieco mniejsze znaczenie, ale dalej by trwała, bowiem w przypadku dajmy na to Piasta zajęcie trzeciego miejsca gwarantuje rozegranie meczów u siebie przeciwko Śląskowi i Górnikowi w fazie siedmiu spotkań - czy jest to dla takiego Piasta bez znaczenia, że decydujące mecze z najgroźniejszymi rywalami rozegra u siebie? I że, z racji tego, iż w fazie zasadniczej byli najwyżej z tej trójki, przy równej ilości punktów zajmą najwyższe miejsce? Można oczywiście powiedzieć, że jest to nieco "zagmatwane" i czy taki Piast faktycznie będzie wiedział o co walczy, ale spokojnie, media i kibice skrupulatnie będą te sprawy punktować. Zgodzę się, że wartość hitu będzie mniejsza o tyle, że nie zadecyduje aż w takim stopniu o mistrzostwie. Ale nie ma reformy idealnej, dzięki tej wprowadzonej może i każdy mecz w rundzie zasadniczej ma równą wartość, to jednak niewątpliwie każdy z tych meczów, bez wyjątku, jest meczem o coś. Cytat:
Cytat:
Mówi się, że punkty zdobywane w rundzie zasadniczej nie mają znaczenia, a przecież o to chodzi, że klub walczący o mistrza, chcący wypracować sobie jakąś przewagę musi wręcz seryjnie wygrywać, aby w miarę spokojnie przystępować do rundy rewanżowej. Legia teraz, dzięki dobrej postawie w rundzie zasadniczej miałaby 9 punktów przewagi nad trzecią drużyną, co - podkreślam, dzięki dobrej postawie w fazie zasadniczej - dałoby im praktycznie trzy mecze przewagi nad resztą stawki , natomiast dla pojedynku z Lechem podział punktów byłby bez znaczenia. Nikt nie może sobie pozwolić na gubienie punktów w rundzie zasadniczej, bowiem może to potem kosztować trudną walkę o utrzymanie. I to jest w tej reformie fajne, reforma promuje tych, którzy chcą wygrywać, promuje tych, którzy nie boją się grać o stawkę. Mogę się w pewnym stopniu, że mecze Lecha, Legii i Wisły w fazie zasadniczej będą ciut mniej prestiżowe, bo nie będą ostatecznie decydujące, ale za to te hity będą za to rozgrywane w maju, na dobrze przygotowanych murawach, przy pogodzie zachęcającej na wypełnianie po brzegi stadionów, a przecież nikt nie odbiera kibicom dwóch spotkań Legii z Wisłą z sezonu zasadniczego. Ale tak swoją drogą, to czy nawet teraz dla Poznaniaków hitem był mecz z Wisłą, bo obie walczą o mistrzostwo? Nie, Wisła sportowo jest klubem środka tabeli, a i tak przyciąga tłumy. Pamiętaj też, że w przypadku równej ilości punktów po 37 kolejkach decydująca będzie pozycja w fazie zasadniczej. Jeszcze jest jeden plus. Zwykle klub, który grał dobrze w pucharach europejskich miał potem problem z graniem w lidze, na drugim froncie, teraz po odpadnięciu ma czas aż do maja, aby jeszcze spróbować dojść do odpowiedniej formy. Cytat:
Po podziale punktów: 1. Legia Warszawa 30 2. Lech Poznań 29 3. Piast Gliwice 21 4. Górnik Zabrze 20 5. Śląsk Wrocław 20 6. Polonia Warszawa 19 7. Wisła Kraków 17 8. Zagłębie Lubin 17 1 kolejka: Legia - Polonia, Lech - Śląsk, Piast - Zagłębie, Górnik - Wisła 2 kolejka: Zagłębie - Legia, Śląsk - Górnik, Polonia - Lech, Wisła - Piast 3 kolejka: Legia - Śląsk, Górnik - Zagłębie, Lech - Wisła, Piast - Polonia 4 kolejka: Wisła - Legia, Piast - Śląsk, Zagłębie - Lech, Górnik - Polonia 5 kolejka: Legia - Piast, Śląsk - Wisła, Lech - Górnik, Polonia - Zagłębie 6 kolejka: Górnik - Legia, Lech - Piast, Polonia - Wisła, Zagłębie - Śląsk 7 kolejka: Legia - Lech, Piast - Górnik, Śląsk - Polonia, Wisła - Zagłębie A więc w ciągu miesiąca mielibyśmy: - derby Warszawy na Łazienkowskiej, - derby Górnego Śląska w Lubinie, - dodatkowe sześć spotkań pomiędzy Legią, Lechem, Śląskiem i Wisłą, - zdecydowana większość spotkań o wysoką stawkę. Warto by było czekać na ten miesiąc z polskim futbolem. I teraz korzyści: Legia dzięki wygraniu fazy zasadniczej: - ma cztery mecze u siebie, trzy na wyjeździe, - ma domowe mecze z drugą, trzecią, piątą i szóstą ekipą, czyli: Lechem, Piastem, Śląskiem i Polonią, - ma wyjazdy do ósmej, siódmej i czwartej ekipy, czyli: Zagłębie, Wisła, Górnik, - ma w dalszym ciągu dziewięć punktów przewagi nad trzecią ekipą, czyli praktycznie mogą przegrać trzy wyjazdy i wygrać wszystko u siebie, żeby utrzymać się na drugim miejscu, dzięki temu, że solidnie punktowali w rundzie zasadniczej - i to przy założeniu, że Piast wygrałby wszystkie siedem meczów. - traci zaledwie punkt z przewagi nad Lechem, jednak dzięki wygraniu fazy zasadniczej przy równej ilości punktów z Lechem to Legia jest wyżej na koniec sezonu. Piast dzięki temu, że wywalczył trzecie miejsce w pojedynku z Górnikiem i Śląskiem: - cztery spotkania u siebie, z Górnikiem, Śląskiem, szóstą i ósmą ekipą fazy zasadniczej. Górnik i Śląsk w pojedynku z Piastem: - w dalszym ciągu mają identyczną stratę do Gliwiczan. Górnik, dzięki zajęciu czwartego miejsca, przed Śląskiem: - ma cztery spotkania u siebie, w tym z szóstym, siódmym i ósmym zespołem fazy zasadniczej, - Śląsk natomiast ma u siebie trzy spotkania, na wyjeździe cztery ...i tak dalej, nie mam niestety czasu przeanalizować dokładnie m.in. trudności w osiągnięciu pucharów przez owe ósme "fartowne" Zagłębie, ale nie jest to tak łatwa sprawa, przypadkowa do osiągnięcia, biorąc pod uwagę to, że Lubinianie mieliby do rozegrania mecze u siebie z Legią, Lechem i Śląskiem, plus cztery wyjazdy: Gliwice, Zabrze, Lubin, w Warszawie z Polonią. Sam sobie odpowiedz czy przy takim terminarzu przypadkiem byliby w stanie łatwo wyprzedzić Piasta, Śląsk, Górnika, Polonię i Wisłę, aby do tych pucharów awansować. Największym problemem tej reformy wyraźnie jest to, że trzeba ją zrozumieć, a nie każdy chce lub potrafi. |
Cytat:
|
Teraz żeby wykreować mistrza wystarczy przekręcić siedem meczów albo i mniej. To niewątpliwie postęp.
Z kim u siebie będzie grała 8 drużyna grupy mistrzowskiej, a z kim pierwsza ? Od czego to zależy? Drużyna z którego miejsca po rundzie zasadniczej zostanie wydymana? |
rw88 świetny post.
Mam podobne odczucia co do tej reformy. Na 100% wiadomo, że aktualny stan jest beznadziejny. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Problemem tej reformy nie jest brak zrozumienia, a wyobraźni jej entuzjastów. Za 1 plus (walka środka o "8") przypadają same minusy |
Przecież już to było kiedyś. I to całkiem niedawno. Sezon 2001-2002. Nie pamiętacie?
Moim zdaniem było fajnie |
wisła bez licencji na europejskie puchary ale się doigraliśmy.........
|
Cytat:
Jakby zagadać z naszym prezesem Leśnodorskim, to pewnie by jeszcze się dorzucił do powstania tej galerii a może nawet listę najbardziej zasłużonych by podrzucił. rw88 dobrze to opisał, gorzej nie będzie a argument o odpuszczaniu meczów to słaby argument, kluby odpuszczając mecze więcej stracą niż zyskają, na kibicach sponsorach itd. Również to że będą się szykowały tylko na finisz, prędzej same się na takiej postawie przejadą bo na finiszu się wszystkie zepną i wtedy zabraknie tych odpuszczonych wcześniej pkt... |
Tak na wstępie - ja widzę minusy tej reformy, chociaż według mnie jest dużo, dużo więcej plusów niż owych minusów. Nie piszę za wiele o minusach. bo mam czas jedynie odnosić się do tych wypowiedzi tutaj, z którymi nie do końca się zgadzam. A mówię to po to żeby nie wyszło, że należę do gorących zwolenników tej reformy, ślepo zapatrzonych w plusy. Ta reforma jest po prostu dobra, ciekawa, szczególnie dla kibiców, wiadomo, że dla klubów mniej, bo jest bardzo wymagająca i nie w każdym jej punkcie prosta i czytelna. Jest ona po prostu krokiem na przód w stosunku do tego, co mamy teraz.
Cytat:
Z drugiej strony weźmy reformę ograniczenia liczby drużyn do 10, w takim przypadku prestiż tych hitowych spotkań jeszcze bardziej spada, szczególnie po dwóch, trzech czy czterech latach by się te hity wszystkim przejadły. Jak widać każda reforma musi mieć jakieś minusy. Cytat:
a) Wyższą pozycję na koniec sezonu, w przypadku równej ilości punktów obu tych drużyn, b) Pi razy oko dodatkowe dwa punkty (po zaokrągleniu) przewagi nad rywalem za każde zwycięstwo, c) Mecz u siebie na koniec sezonu w ostatnim pojedynku pomiędzy tymi drużynami i generalnie lepszy, łatwiejszy terminarz. Oczywiście zwycięski klub zyskuje "tylko" czynniki sprzyjające, mecze te nie decydują w 100% o końcowym wyniku tej rywalizacji o mistrza, ale chyba warto się bić o to żeby ewentualnie na koniec sezonu cieszyć się z mistrzostwa na własnym stadionie? I znowu podkreślam - jeśli klub faktycznie chce mieć komfort przed drugą rundą i jakąś przewagę punktową, to jest skazany na seryjne zwycięstwa w pierwszej rundzie. Cytat:
Cytat:
A jeśli ktoś z siódmego, czy ósmego miejsca te straty odrobi, grając cztery razy na wyjeździe, a u siebie z czołową trójką, kiedy dla każdej z drużyn te siedem meczów to mecze o 6 punktów, to chapeau bas - widocznie jest na tyle mocny, że wytrzymuje sporą presję i sezon zasadniczy tak naprawdę nie oddawał sportowego potencjału takowej drużyny. Takie drużyny należy promować. A co do sprawiedliwości podziału punktów w grupie mistrzowskiej - jeśli klub jest świetny w maju, to będzie to prawdopodobnie działało in plus na nasze wyniki w pucharach. Bowiem zdarzało się, że klub który jesienią grał genialnie, a wiosną w słabym stylu doczłapał na tym trzecim, czy czwartym miejscu (o ile pamiętam to mówię o Jagiellonii) i był skazany na pożarcie w Kazachstanie, czy w innym Azerbejdżanie. Cytat:
Natomiast dla pasjonującej rywalizacji czołówki przeznaczony jest maj, a czołówka gra fazę zasadniczą po to, aby zdobyć jak największą ilość punktów i dobre rozstawienie, co też jest celem niełatwym i wartościowym. Nie decydującym, ale w ogromnej mierze ułatwiającym sprawę. Wszak tak jak wspominałem już chyba, runda zasadnicza to tylko siedem spotkań, więc nawet 6 punktów nie będzie tak łatwo odrobić, chyba że będzie się zabójczo skutecznym. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Tak jak wspominałem, Legia dzięki temu, że w tym sezonie tak dobrze punktowała na koniec zyskałaby dziewięć punktów przewagi nad trzecim Piastem, co dałoby im praktycznie pewne drugie miejsce jeszcze przed fazą finałową. Legia ciułająca punkty w fazie zasadniczej miałaby powiedzmy dwa, czy trzy punkty tej przewagi, które rywal może odrobić w jednym spotkaniu. Jeśli uważają, że są tak mocni, niech tak będzie. Ale czy którykolwiek klub będzie tak ryzykował? Jeśli kluby przez cały sezon sprawę oleją, to będą cierpieć - szczególnie te z dołu i środka tabeli. Tego się obawiam, że jakieś kluby, zgodnie z Twoim myśleniem, oleją sprawę, braknie tego punkta, którego można było wywalczyć w fazie zasadniczej, a potem będzie płacz, że się nie udało, a reforma zła i beznadziejna itd. Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Sprawiedliwych. Liga, mecz rewanż. Proste i sprawiedliwe. Żadnych play-ffów, dzielenia punktów i innych kosmicznych pomysłow. Dlatego jest najpopularniejszą dyscypliną na świecie. Cytując klasyka, herbata nie robi się słodsza od mieszania tylko od cukru. I dlatego mecze MU pomimo, że mają już mistrza będą bardziej pasjonujące niz siedem kolejek w przyszłym roku. Ta reforma to dramatyczna próba przykrycia faktu, ze meczy dla naszych grajków przy ich zarobkach jest za mało, na system 10 zespołów i 4 rundy nikt się nie zgodzi a zebranie 18 zespołow, które naciągając spełnią wymogi licencyjne trąci cudem. Już kiedyś grano taki pomysł pt. 3 punkty za zwycięstwo więcej niż trzema bramkami (wówczas za zwycięstwo były dwa punkty). W teorii świetnie, w praktyce się nie sprawdziło. Bo piłkarze mieli to serdecznie w dupie. I te siedem kolejek też będą mieli tam. Chcecie atrakcyjnych rozgrywek, recepta jest prosta. Zna ją cały coś znaczący piłkarski świat. Boiska treningowe, szkolenie młodzieży, szkolenie trenerów, odpowiednie nastawienie mentalne od małego - efekt nadprodukcja piłkarzy. Wówczas iksiński nie przejdzie koło meczu nawet tego z tych siedmiu kolejek. Bo na jego miejsce przyjdzie pięciu równie dobrych. Żadnego pobłażania dla omijającyh bokiem przepisy licencyjne, podpisujących na kolanie umowy ze szkółkami by je spełnić i wynajmujących boiska treningowe. Wówczas siedem kolejek nie będzie potrzebne. Cytat:
Nie wybieramy się to i strata mała. Bardziej smuci ostrzezenie za brak polityki antydopingowej. To dwa. PZPN ustalił kto będzie grał w pucharach i kto spadnie. W zasadzie liga się już skończyła. |
Cytat:
2. kolejka: 8-1, 5-4, 6-2, 7-3 3. kolejka: 1-5, 4-8, 2-7, 3-6 4. kolejka: 7-1, 3-5, 8-2, 4-6 5. kolejka: 1-3, 5-7, 2-4, 6-8 6. kolejka: 4-1, 2-3, 6-7, 8-5 7. kolejka: 1-2, 3-4, 5-6, 7-8 |
Cytat:
Cytat:
Te zasady, o których mówisz są dobre w przypadku lig o wysokim poziomie, sporej ilości miejsc pucharowych przyznanych przez UEFA, gdzie większość przez cały sezon gra w europejskich pucharach. Nasza liga, aby grać tymi zasadami i jednocześnie być bardzo atrakcyjna musiałaby być ograniczona do 10 drużyn. A w przypadku Polski ta opcja ma sporo minusów, a plusy mimo że duże, to jednak krótkoterminowe. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
po pierwsze wypierd..alaj z Wisłą pisaną małą literą na drugą stronę Błoń po drugie puchary to w tym roku w TV po trzecie Śląsk Wrocław i Górnik Zabrze nie otrzymały licencji na grę w europejskich pucharach, ja tam nic o Wiśle nie widzę po czwarte Polonia Warszawa bez licencji na grę w Ekstraklasie |
Cytat:
|
Cytat:
Właśnie czas pokaże jak kluby w trakcie sezonu do tej reformy podejdą. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:14. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl