Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Ekstraklasa (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7374)

0 22 14.05.2013 09:36

Cała Legia. Piło się zawsze, chyba nie ma klubu w Polsce, w którym przepito by tyle karier i trofeów. Jak widać zawodnicy podejmują kolejną próbę. Tym razem mistrz 2013 :)

rw88 14.05.2013 12:21

Tam trzeba by było takiego Leśniodorskiego zostawić na lata, niezależnie od wyników, żeby zmienić mentalność tego klubu na wszystkich szczeblach jego funkcjonowania, to jest gość wyraźnie zdroworozsądkowy i pewnie byłby w stanie takowe zmiany wprowadzić. Znając życie jak tylko się okaże, że nie ma wyniku to właściciele rozpierniczą wszystko, co zbudowali przez ostatnie kilkanaście miesięcy i zatrudnią nowego krawaciarza typu Miklas. Taki to już jest ten klub za czasów ITI, byłbym mocno zdziwiony gdyby było inaczej. Ale działa to w dwie strony - jeśli zrobią wynik, jakimś cudem wejdą do LM, wtedy z pewnością to nakręci ich rozwój na długie lata.

Kasa z LM pewnie by "spłaciła dług" wobec właściciela, ale zejdzie z nich presja braku sukcesów mimo dużych nakładów, a ta presja skutecznie blokowała ich rozwój w ostatnich latach - od piłkarzy, którym pęta nogi w ważnych momentach, trenerów, którzy boją się w takowych momentach ryzykować, po czym regularnie wylatują dzięki niecierpliwym zarządzającym. Dużo lepiej pod tym względem wygląda Lech, który jest budowany na większym spokoju i to on dla mnie jest faworytem do mistrzostwa w tym roku.

Można psioczyć na naszą Ekstraklasę, że dużo meczów o nic, że nie ma walki o pozycje, chyba że walki ślimaków, ale w tym roku wygląda to naprawdę nieźle. Walka o mistrza zacięta i faktycznie obie ekipy są zdecydowanie najlepsze w tej lidze, walka o puchary coraz ciekawsza (wystarczyło zobaczyć pojedynek Piasta ze Śląskiem żeby zobaczyć jak jednym i drugim zależało na kluczowych trzech punktach w tej walce, Górnik w Lubinie też pokazał, że niekoniecznie odpuszcza), walka o utrzymanie nadspodziewanie emocjonująca. Oczywiście poziom w dużej mierze zweryfikują za dwa, trzy miesiące puchary, ale patrząc na ostatnie lata to ten sezon pod względem atrakcyjności wcale źle nie wygląda.

ToTylkoJa 14.05.2013 12:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1312344)
Tłumaczyłem, że karnych podyktowanych "prawidłowo" może być 10 w każdym meczu, bo "był kontakt" a to że Kosecki czy inni tego kontaktu celowo szukają zamiast grać w piłkę to już takich jak Ty ekspertów nie interesuje. A ja twierdzę że obydwa karne z poprzedniej kolejki były wymuszane przez Legionistów i gdyby sędzia chciał to by nie gwizdnął, a gwizdnął dwa razy bo przegrywali.

Ile pierwszych bramek strzeliliście z karnych to sam sobie sprawdź, ja się tym nie interesuję.

Która drużyna dostała najwięcej karnych?

No to szacun, jestes tak przygotowany do dyskusji jak Tusk do rządzenia, skoro zaczynasz emat o karnych a nie wiesz ile ich było (tych otwierających wynik, o cyzm sam wspominałeś). Jest prosta zaasada, jesli sie czegoś nie wie lub nie interesuje, to się o tym nie mówi.

I czemu milczysz na temat błędów przeciwko Legii? Chodzi o te z filmiku. Co, nie pasuje do teorii na temat spisku jak to Legii chcą pomóc zdobyć mistrzostwo?

skoro Legii tak pomagają, to Siejewicz w meczu z Piastem przy wyniku 0-0 mógł uznać gola Ljubo. Co z tego, że bramka niezgodna z przepisami, przeciez Legii trzeba pomagać.


Przypomnij sobie błędy sędziów dla Wisły z Jagą, Lechią czy ŁKSem, tam to były wielbłądy.

Drozd 14.05.2013 13:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1312594)
Można psioczyć na naszą Ekstraklasę, że dużo meczów o nic, że nie ma walki o pozycje, chyba że walki ślimaków, ale w tym roku wygląda to naprawdę nieźle. Walka o mistrza zacięta....

Jasne że zacięta, szkoda tylko że nie na boisku :).

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 1312598)
No to szacun, jestes tak przygotowany do dyskusji jak Tusk do rządzenia, skoro zaczynasz emat o karnych a nie wiesz ile ich było (tych otwierających wynik, o cyzm sam wspominałeś). Jest prosta zaasada, jesli sie czegoś nie wie lub nie interesuje, to się o tym nie mówi.

I czemu milczysz na temat błędów przeciwko Legii? Chodzi o te z filmiku. Co, nie pasuje do teorii na temat spisku jak to Legii chcą pomóc zdobyć mistrzostwo?

skoro Legii tak pomagają, to Siejewicz w meczu z Piastem przy wyniku 0-0 mógł uznać gola Ljubo. Co z tego, że bramka niezgodna z przepisami, przeciez Legii trzeba pomagać.

Przypomnij sobie błędy sędziów dla Wisły z Jagą, Lechią czy ŁKSem, tam to były wielbłądy.

Pewnie, że nie wiem, co mnie Legia obchodzi. Jak krawaciarze najczęściej zdobywają mistrzostwo to uczy historia i ta odległa i ta mniej.

Wiem tylko, że w ostatnich kilku kolejkach na 8 bramek 4 strzeliliście z karnych, czy miałem zwidy?

Który z tych meczów z filmiku Legia przegrała? Co ?

W ostatniej L+ krawaciarze 10 razy pokazywali sytuację w której ktoś z korony trafił w bark odwróconego tyłem do piłki Wiślaka. Karny, karny, a było jeszcze 1:0. Przypomnij sobie mecz z wami bliźniaczą sytuację, komentarz w c+ i przestań mnie rozśmieszać.

A co do "wielbłąda" to z metra nie dostrzec że piłka pół metra wyszła za linię to chyba tylko niewidomy potrafi. Długo takiego nie będzie, no chyba, że za rok znów będziecie walczyć o mistrza.

kreseq 14.05.2013 13:20

Prosiłbym wszystkich kibiców Legii o nie dyskutowanie z Drozdem bo każdy kto trochę to forum czyta wie że tego dyskusją nazwać nie można :lol:

W pucharach znając życie zagra Górnik bo Śląsk po prostu dziaduje i albo tam od środka coś się potężnie psuje, albo Levy im robi na złość.
Piast się jednak w końcówce posypie...Nie tylko ze względów sportowych :D

Gwiaździsty 14.05.2013 13:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1312594)
Oczywiście poziom w dużej mierze zweryfikują za dwa, trzy miesiące puchary, ale patrząc na ostatnie lata to ten sezon pod względem atrakcyjności wcale źle nie wygląda.

Może pod względem atrakcyjności, to tak ale co do poziomu , to mam inne zdanie. Poziom jest coraz niższy, trwa nieustanne pikowanie w dół. Te dwa walczące o MP, które odskoczyły punktowo wcale poziomem sportowym nie odstają reszcie tylko systematycznością. W tym roku puchary skończą się wczesną jesienią :)

Drozd 14.05.2013 13:39

Widzę że metoda niejakiego Laska jest wśród krawaciarzy bardzo ceniona. Plećmy swoje i udawajmy, że nikt nie wie, że to bzdury ...

Stawiam mamrota, że w meczu z Lechem też będą karne i czerwienie jeśli zajdzie konieczność. W białym była to trzeba było czekać aż do 10 minuty.

Kole Jorz 14.05.2013 13:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 1312598)
I czemu milczysz na temat błędów przeciwko Legii?

Błąd błędowi nierówny.
Sędzia też człowiek, więc błędy się zdarzały, zdarzają i będą zdarzać - tego nie unikniemy.
Należy jednak odróżniać:
- błąd (np. nieuznany gol Saganowskiego oraz uznany gol Kucharczyka w meczu Jagiellonia-Legia) - trudno, zdarza się,
- kontrowersja (np. karny dla Lecha oraz Górnika w meczu Górnik-Lech) - jedni będą uważać tak, drudzy będą uważać inaczej, przy czym sędzia na decyzję ma ułamek sekundy i - przynajmniej póki co - nie ma komfortu oglądania powtórek,
- wałek (np. gol Dwaliszwilego w meczu Wisła-Legia) - sytuacja, gdy nie ma cienia wątpliwości i absolutnie wszyscy mający w sobie choć promil obiektywizmu obserwatorzy - poza sędzią-ofermą - widzą co się stało.

Należy też rozróżnić sytuację, gdy błąd wypacza wynik spotkania (np. mecz Wisła-Legia) oraz gdy nie ma wpływu na ostateczny rezultat (np. mecz Polonia-Legia).

Tak że błąd błędowi nierówny i jeżeli Legia zdobędzie mistrzostwo dzięki przewadze 1-2 pkt (nie chce mi się teraz rozkminiać o bilansach bezpośrednich spotkań Lecha z Legią), a sędziowie w żadnym meczu Lecha i Legii nie popełnią już żadnego wałka, to - przez Jarzębaka - smród nad mistrzostwem Legii będzie się unosić co najmniej przez cały następny sezon.

-ja123- 14.05.2013 15:06

No a jesli Amica wygra mistrza, to smród nad jej mistrzostwem (patrz np. jesienne mecze z Widzewem i Podbeskidziem) ile się będzie unosił?

0 22 14.05.2013 15:14

Tyle samo. Uczciwie wygrywa tylko Wisła. To naczelna zasada.

buczo1985 14.05.2013 15:16

Czyli kto by nie wygrał ligi to i tak smród się będzie ciągnął :P Szczerzę to mam to gdzieś. Pewnie będę oglądał tego el clasico przy Łazienkowskiej i liczę po prostu na dobre i czyste widowisko. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.

-ja123- 14.05.2013 15:22

Mecz o 13.30 a podobno ma być około 30 stopni. Wątpie w wielkie widowisko. Będzie wolna gra, głównie w środku boiska. Legia nie musi wygrać, a wie, że najsilniejszą bronia Lecha jest kontratak, więc nie rzuci się do ataku. Lech raczej nie będzie porafił zdominować gry, może też liczyć, że remis wystarczy, bo Legia ma jeszcze 3 kolejki na stratę punktów. Zapowiada się nudny mecz ;)

For_FuN_ 14.05.2013 15:59

Jezeli Amika zagra na swoim optymalnym poziomie, to bez problemu zdominuje Legie(tak samo, jak zrobil to Slask). Widac, ze warszawiacy nie wytrzymuje presji, a tu znowu bedzie pelny stadion. Dodatkowo ten mecz, to bedzie rzeczywisty sprawdzian, jak odbila sie afera z Serbami(pijacy Radovic zagra :D, tak go ukarali). Licze na dobre widowisko.

ToTylkoJa 14.05.2013 16:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1312600)

Który z tych meczów z filmiku Legia przegrała? Co ?

W ostatniej L+ krawaciarze 10 razy pokazywali sytuację w której ktoś z korony trafił w bark odwróconego tyłem do piłki Wiślaka. Karny, karny, a było jeszcze 1:0. Przypomnij sobie mecz z wami bliźniaczą sytuację, komentarz w c+ i przestań mnie rozśmieszać.

A co do "wielbłąda" to z metra nie dostrzec że piłka pół metra wyszła za linię to chyba tylko niewidomy potrafi. Długo takiego nie będzie, no chyba, że za rok znów będziecie walczyć o mistrza.

Ale co mnie obchodiz to, że Legia nie przegrała na tych filmkach? Dzięki sędziemu Groclin był blisko remisu z Legią, a że Legia poradziła sobie grając 12 na 11 to inna sprawa, pokazała charakter.

Jedyny wałek to gol Gruzina z wami, o czym każdy mówi i nikt nie zaprzecza. Ale w innych spotkaniach wałkwó czy błędów nie było. To, ze mamy karne które są gwizdane to mamy płakać? Od kiedy to nie można zagwizdać prawidłowych karnych? Nawet jakby było ich 100 na sezon, to jeśli są prawidłowe to co tu ma do tego jakiś spisek? Ręka Jodłowca z wami nie została odgwizdana, tak samo jak ręka Groclinowca w meczu z nami tyle na temat spisków.

Pokaż mi ewidentne błędy sędziów na nasza korzyść w tym sezonie - nie wspominaj znów o karnych, które są prawidłowe, bo to śmiech na sali. Nie podajesz żadnych racjonalnych argumentów, tlyko jakieś swoje domysły i wyobrażenia.

Skoro pijesz do mistrzostwa z 2006 roku to wskaż mi błędy na naszą korzyść, oprócz karnego z Polonią którego nie powinno być, które wypaczyły wynik spotkania. Czy znów nie podasz sensownych argumentów, tylko jakieś ogólniki?

Czekam na sensowne argumenty, tylko znów nie zaczynaj o ilości karnych i takich tam, bo to śmieszne się robi. W takim razie wróć sobie do mistrzowskich sezonów Wisły i zobacz, ile wy mieliście karnych - spisek! :lol:

podpowiem ci, ostatnie wasze mistrzostwo - 7 karnych. My w tym sezonie do tej pory 6 karnych w tym sezonie.


Kole Jorz no jeden ewidentny błąd w meczu z Wisłą na cały sezon - rzeczywiście, teoria spiskowa jak ta lala.

mitmichael 14.05.2013 16:08

A tym czasem Reforma została zaakceptowana przez kluby, ktore zgodzily sie na podzial punktow
wis.la/caooc

kreseq 14.05.2013 16:16

Co ciekawe zbiegło się to w czasie z przyznawaniem licencji... Przypadek? :D

Podział też zmienili i to wygląda teraz w grupie mistrzowskiej bardziej sprawiedliwie.

mastahkillah 14.05.2013 16:33

http://www.weszlo.com/news/14895-Ref...na_przez_kluby reforma klepnieta

Drozd 14.05.2013 16:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 1312642)
Ale co mnie obchodiz to, że Legia nie przegrała na tych filmkach? Dzięki sędziemu Groclin był blisko remisu z Legią, a że Legia poradziła sobie grając 12 na 11 to inna sprawa, pokazała charakter.

Jedyny wałek to gol Gruzina z wami, o czym każdy mówi i nikt nie zaprzecza. Ale w innych spotkaniach wałkwó czy błędów nie było. To, ze mamy karne które są gwizdane to mamy płakać? Od kiedy to nie można zagwizdać prawidłowych karnych? Nawet jakby było ich 100 na sezon, to jeśli są prawidłowe to co tu ma do tego jakiś spisek? Ręka Jodłowca z wami nie została odgwizdana, tak samo jak ręka Groclinowca w meczu z nami tyle na temat spisków.

Pokaż mi ewidentne błędy sędziów na nasza korzyść w tym sezonie - nie wspominaj znów o karnych, które są prawidłowe, bo to śmiech na sali. Nie podajesz żadnych racjonalnych argumentów, tlyko jakieś swoje domysły i wyobrażenia.

Skoro pijesz do mistrzostwa z 2006 roku to wskaż mi błędy na naszą korzyść, oprócz karnego z Polonią którego nie powinno być, które wypaczyły wynik spotkania. Czy znów nie podasz sensownych argumentów, tylko jakieś ogólniki?

Czekam na sensowne argumenty, tylko znów nie zaczynaj o ilości karnych i takich tam, bo to śmieszne się robi. W takim razie wróć sobie do mistrzowskich sezonów Wisły i zobacz, ile wy mieliście karnych - spisek! :lol:

podpowiem ci, ostatnie wasze mistrzostwo - 7 karnych. My w tym sezonie do tej pory 6 karnych w tym sezonie.


Kole Jorz no jeden ewidentny błąd w meczu z Wisłą na cały sezon - rzeczywiście, teoria spiskowa jak ta lala.

Gdybyś wiedział o co chodzi to byś się nie pytał co za różnica jaki był wynik.

Chodzi o to, że taki Kosecki i inni zamiast grać normalnie to szukają tylko okazji żeby się przewrócić. Dlaczego? Bo wie że kalosz tylko na to czeka. A później jak trzeba grać w zwyczajnym meczu to nie wie co robić.

Co będziemy gadać o historii, zobaczysz co się teraz będzie działo :).

rw88 14.05.2013 16:57

Moim zdaniem podział jest bardzo dobry dla kibica naszej piłki. Jedyną szansą na pewne utrzymanie po sezonie zasadniczym dla drużyn zwykle o nic nie walczących jest zajęcie tego siódmego (vide Lechia, Korona, Górnik, Zagłębie itd.), czy ósmego miejsca, o które trzeba się bić cały sezon. Można oczywiście stwierdzić, że cały sezon gra się o nic, skoro punkty są dzielone przez pół, ale niekoniecznie się z tym zgadzam - trzeba być totalnym hardkorem i ryzykantem żeby odpuścić sezon zasadniczy i stwierdzić, że się w tej lidze utrzyma w ostatnich siedmiu kolejkach, dzięki podziałowi punktów.

Generalnie o ósemkę bić się zaciekle będą wszyscy w tej lidze, przez cały sezon, natomiast w drugiej rundzie tym bardziej każdy mecz ma podwójną wartość. I jeszcze jedna ważna uwaga: chyba nikt nie twierdzi, że to podniesie poziom ligi (ewentualnie pośrednio, wszak każdy mecz jest o coś), ta reforma ma na celu przede wszystkim podniesienie poziomu atrakcyjności spotkań dla kibiców. I to moim zdaniem skutecznie będzie robić. Dodatkowo chodziło o to, żeby kluczowe spotkania grać w lepszych warunkach pogodowych, lepiej wykorzystywać letnie miesiące.

Mówię to, bo dużo się słyszy o bezsensie tej reformy, bo nijak to nie podnosi poziomu, a jakoś słabo osoby ze spółki Ekstraklasy prostują (mimo, że bodaj nawet w CF to stwierdzili) te stwierdzenia, że nie do końca jest taki cel. Oczywiście granie o coś cały sezon samo w sobie wymusza na klubach rozwój, taki system nie preferuje stagnacji w rozwoju i ciułania punktów przez pół rundy.

Jedynym argumentem przeciw tej reformie, który ma jakiś sens jest oczywiście pewna "niesprawiedliwość". Chociaż i z tym specjalnie się nie zgadzam, wszak wszyscy mają te same zasady na starcie, a i trzeba oddzielić dwie kwestie: sezon zasadniczy to walka o pierwszą ósemkę i jak najlepsze "rozstawienie" w fazie drugiej, która jest fazą decydującą w dużej mierze o końcowych rozstrzygnięciach: mistrzostwie, pucharach, spadku. I co tu dużo mówić, ktoś, kto czuje się faktycznie najlepszy nie obawia się tego, że nagle w maju przestanie grać w piłkę, nie boi się grać pod presją.

Natomiast co do argumentu, który najbardziej mnie śmieszy, to stwierdzenie, że "za granicą tak się nie gra". No i co z tego? Czy zawsze Polacy muszą funkcjonować na komputerowej zasadzie "kopiuj, wklej, zachód Europy"? Czy nie mamy swoich realiów (zupełnie odrębnych od tego co jest w Anglii, czy Niemczech), swojego rozumu, nie jesteśmy w stanie wypracowywać swoich rozwiązań? Czemu zawsze mamy ten cholerny kompleks niższości i zakładamy, że nam się nie uda? Oczywiście teraz mówimy o reformie Ekstraklasy, ale dotyczy to większości dziedzin życia - zawsze chętniej blokuje się w naszym kraju pomysły, które wypłynęły z naszego, że tak to ujmę, potencjału intelektualnego, natomiast jak przez kalkę przyjmuje się wszystko, co powstało za granicą, czasem bezmyślnie.

Wracając do reformy ona właśnie jest do naszych realiów dostosowana, czyli w skrócie: zaledwie trzy pewne miejsca pucharowe w lidze, warunki klimatyczne (w tej reformie gramy więcej latem, na dobrych murawach i przy teoretycznie lepszej pogodzie najważniejsze spotkania i tak dalej), pewna stagnacja i słabość w rozwoju klubów środka tabeli, problemy w początkowych fazach europejskich pucharów, czyli wyraźne różnice w przygotowaniu fizycznym klubów ze wschodu Europy w stosunku do naszych, co niewątpliwie powoduje dodatkowe problemy z przechodzeniem tych etapów.

tofik 14.05.2013 19:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1312594)
...znając życie jak tylko się okaże, że nie ma wyniku to właściciele rozpierniczą wszystko, co zbudowali przez ostatnie kilkanaście miesięcy i zatrudnią nowego krawaciarza typu Miklas. Taki to już jest ten klub za czasów ITI...

Cupiał robi to samo.

0 22 14.05.2013 20:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1312654)
Chodzi o to, że taki Kosecki i inni zamiast grać normalnie to szukają tylko okazji żeby się przewrócić. .

Odjeżdżasz trochę. Po pierwsze - jakby inni tak nie robili. Po drugie - jakby sędziowie nie nabierali się na takie granie innych. Po trzecie - zaraz okaże się, że szczytem piramidy przekrętów Legii jest to, że chce strzelać gole. Skoro już teraz głównym argumentem jest to, że Kosecki szuka faulu.

A tak w ogóle to niby ile tych karnych Kosecki dla Legii zrobił? Jeden? Dwa?

paszczak 14.05.2013 21:22

Ta reforma rujnuje atrakcyjność ligi a nie zwiększa jej...
Mam nadzieje,że po 2 latach chaosu wszystkoo wróci do sprawiedliwej normy
Liga jest atrakcyjna teraz, kiedy cała Polska czeka na mecz 2 najlepszych drużyn, ktory może przesądzić o losach MP. W nowej formule będzie to nic nie znaczący mecz o 1,5 pkt, który będzie można odrobić jeszcze przez 10 kolejek. Nie będzie to żaden hit, mecz o pietruszkę tak jak cała runda zasadnicza. A do pucharów wejdzie ten kto zbuduje forme/złapie najmniej kontuzji/najmniej pomyłek sędziowskich na niekorzyść w ostatnich 7 meczach. Np Podbeskidzie albo Bełchatów, jeśli udałoby się załapać na 8 miejsce. Az mi sie odechciewa oglądać tej farsy

martin_6 14.05.2013 22:08

Niby komu? Jak można przewidzieć, kto na tym skorzysta?

Wichar87 14.05.2013 22:25

Nie wiem, czy reforma jest dobra, czy nie. Jak zwykle wszystko wyjdzie w praniu. Pewny jestem, że obecna forma nie jest dobra, z prostego powodu, w porównaniu z ligami do których chcemy równać gramy za mało. Pomijając całą resztę, od czegoś trzeba zacząć, dlatego osobiście daję temu szanse.

SV_ 15.05.2013 07:57

A kluby w chuja bedą ciąc i karnety 3 razy w ciagu sezonu beda sprzedawac? 1 runda, 2 runda, i grupa M/S?

rw88 15.05.2013 08:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez paszczak (Post 1312730)
Liga jest atrakcyjna teraz, kiedy cała Polska czeka na mecz 2 najlepszych drużyn, ktory może przesądzić o losach MP.

I tak będzie w dalszym ciągu, tyle, że ten mecz będzie rozegrany w maju, w drugiej fazie rozgrywek, prawdopodobnie na terenie tej drużyny, która w fazie zasadniczej zajmie lepszą pozycję.

Problemem jest teraz to, że oprócz tego meczu dwóch najlepszych drużyn w tej lidze, mimo wszystko, w większości meczów nic się nie dzieje. O coś gra zaledwie 8 drużyn, reszta na spokoju wegetuje do następnego sezonu. W przypadku grania w nowej formie w tym momencie dodatkowo obserwowalibyśmy szaleńczą walkę pozostałych ośmiu drużyn o miejsce siódme i ósme - pomiędzy siódmą Wisłą, a trzynastym Ruchem jest zaledwie 5 punktów różnicy.

Oczywiście walka Piasta, Śląska i Górnika miałaby nieco mniejsze znaczenie, ale dalej by trwała, bowiem w przypadku dajmy na to Piasta zajęcie trzeciego miejsca gwarantuje rozegranie meczów u siebie przeciwko Śląskowi i Górnikowi w fazie siedmiu spotkań - czy jest to dla takiego Piasta bez znaczenia, że decydujące mecze z najgroźniejszymi rywalami rozegra u siebie? I że, z racji tego, iż w fazie zasadniczej byli najwyżej z tej trójki, przy równej ilości punktów zajmą najwyższe miejsce?

Można oczywiście powiedzieć, że jest to nieco "zagmatwane" i czy taki Piast faktycznie będzie wiedział o co walczy, ale spokojnie, media i kibice skrupulatnie będą te sprawy punktować. Zgodzę się, że wartość hitu będzie mniejsza o tyle, że nie zadecyduje aż w takim stopniu o mistrzostwie. Ale nie ma reformy idealnej, dzięki tej wprowadzonej może i każdy mecz w rundzie zasadniczej ma równą wartość, to jednak niewątpliwie każdy z tych meczów, bez wyjątku, jest meczem o coś.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez paszczak (Post 1312730)
W nowej formule będzie to nic nie znaczący mecz o 1,5 pkt, który będzie można odrobić jeszcze przez 10 kolejek.

Ten mecz może i nie będzie decydujący (chociaż teraz też zwycięstwo Lecha ), ale za to dojdzie siedem prestiżowych kolejek w fazie decydującej, w których każde ze spotkań może być decydującym i każde w zasadzie jest hitem.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez paszczak (Post 1312730)
Nie będzie to żaden hit, mecz o pietruszkę tak jak cała runda zasadnicza.

Sugerujesz, że dla drużyn środka tabeli zajęcie ósmego, czy siódmego miejsca jest graniem o pietruszkę? Sugerujesz, że dla drużyn grających o mistrza, czy puchary zdobycie jak największej ilości punktów przed fazą zasadniczą nie ma sensu? Sugerujesz, że rozstawienie przed drugą fazą nie ma znaczenia? I wreszcie sugerujesz, że kluby są chętne do decydowania o swoim utrzymaniu w siedmiu ostatnich meczach? Zgodnie z aktualną tabelą dziewiąty zespół naszej ekstraklasy, czyli Jagiellonia miałaby zaledwie 5 punktów przewagi nad Bełchatowem. Tak więc pierwsza ósemka będzie celem wszystkich ligowych średniaków i beniaminków. A faza siedmiu meczów będzie wręcz pasjonująca, każdy mecz będzie hitem i meczem o sześć punktów.

Mówi się, że punkty zdobywane w rundzie zasadniczej nie mają znaczenia, a przecież o to chodzi, że klub walczący o mistrza, chcący wypracować sobie jakąś przewagę musi wręcz seryjnie wygrywać, aby w miarę spokojnie przystępować do rundy rewanżowej. Legia teraz, dzięki dobrej postawie w rundzie zasadniczej miałaby 9 punktów przewagi nad trzecią drużyną, co - podkreślam, dzięki dobrej postawie w fazie zasadniczej - dałoby im praktycznie trzy mecze przewagi nad resztą stawki , natomiast dla pojedynku z Lechem podział punktów byłby bez znaczenia.

Nikt nie może sobie pozwolić na gubienie punktów w rundzie zasadniczej, bowiem może to potem kosztować trudną walkę o utrzymanie. I to jest w tej reformie fajne, reforma promuje tych, którzy chcą wygrywać, promuje tych, którzy nie boją się grać o stawkę.

Mogę się w pewnym stopniu, że mecze Lecha, Legii i Wisły w fazie zasadniczej będą ciut mniej prestiżowe, bo nie będą ostatecznie decydujące, ale za to te hity będą za to rozgrywane w maju, na dobrze przygotowanych murawach, przy pogodzie zachęcającej na wypełnianie po brzegi stadionów, a przecież nikt nie odbiera kibicom dwóch spotkań Legii z Wisłą z sezonu zasadniczego. Ale tak swoją drogą, to czy nawet teraz dla Poznaniaków hitem był mecz z Wisłą, bo obie walczą o mistrzostwo? Nie, Wisła sportowo jest klubem środka tabeli, a i tak przyciąga tłumy. Pamiętaj też, że w przypadku równej ilości punktów po 37 kolejkach decydująca będzie pozycja w fazie zasadniczej.

Jeszcze jest jeden plus. Zwykle klub, który grał dobrze w pucharach europejskich miał potem problem z graniem w lidze, na drugim froncie, teraz po odpadnięciu ma czas aż do maja, aby jeszcze spróbować dojść do odpowiedniej formy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez paszczak (Post 1312730)
A do pucharów wejdzie ten kto zbuduje forme/złapie najmniej kontuzji/najmniej pomyłek sędziowskich na niekorzyść w ostatnich 7 meczach. Np Podbeskidzie albo Bełchatów, jeśli udałoby się załapać na 8 miejsce. Az mi sie odechciewa oglądać tej farsy

Nie do końca, wszak wcześniej trzeba prezentować naprawdę dobrą formę, żeby do tej ósemki awansować - bowiem każdy klub, od najgorszego w lidze po faworyta w fazie zasadniczej będzie się bił o pierwszą ósemkę, dlatego znalezienie się w tej grupie nie jest prostą sprawą. Zresztą przeanalizujmy ewentualną rundę rewanżową dla aktualnego zestawu tabeli:

Po podziale punktów:
1. Legia Warszawa 30
2. Lech Poznań 29
3. Piast Gliwice 21
4. Górnik Zabrze 20
5. Śląsk Wrocław 20
6. Polonia Warszawa 19
7. Wisła Kraków 17
8. Zagłębie Lubin 17

1 kolejka:
Legia - Polonia, Lech - Śląsk, Piast - Zagłębie, Górnik - Wisła

2 kolejka:
Zagłębie - Legia, Śląsk - Górnik, Polonia - Lech, Wisła - Piast

3 kolejka:
Legia - Śląsk, Górnik - Zagłębie, Lech - Wisła, Piast - Polonia

4 kolejka:
Wisła - Legia, Piast - Śląsk, Zagłębie - Lech, Górnik - Polonia

5 kolejka:
Legia - Piast, Śląsk - Wisła, Lech - Górnik, Polonia - Zagłębie

6 kolejka:
Górnik - Legia, Lech - Piast, Polonia - Wisła, Zagłębie - Śląsk

7 kolejka:
Legia - Lech, Piast - Górnik, Śląsk - Polonia, Wisła - Zagłębie

A więc w ciągu miesiąca mielibyśmy:
- derby Warszawy na Łazienkowskiej,
- derby Górnego Śląska w Lubinie,
- dodatkowe sześć spotkań pomiędzy Legią, Lechem, Śląskiem i Wisłą,
- zdecydowana większość spotkań o wysoką stawkę.

Warto by było czekać na ten miesiąc z polskim futbolem. I teraz korzyści:

Legia dzięki wygraniu fazy zasadniczej:
- ma cztery mecze u siebie, trzy na wyjeździe,
- ma domowe mecze z drugą, trzecią, piątą i szóstą ekipą, czyli: Lechem, Piastem, Śląskiem i Polonią,
- ma wyjazdy do ósmej, siódmej i czwartej ekipy, czyli: Zagłębie, Wisła, Górnik,
- ma w dalszym ciągu dziewięć punktów przewagi nad trzecią ekipą, czyli praktycznie mogą przegrać trzy wyjazdy i wygrać wszystko u siebie, żeby utrzymać się na drugim miejscu, dzięki temu, że solidnie punktowali w rundzie zasadniczej - i to przy założeniu, że Piast wygrałby wszystkie siedem meczów.
- traci zaledwie punkt z przewagi nad Lechem, jednak dzięki wygraniu fazy zasadniczej przy równej ilości punktów z Lechem to Legia jest wyżej na koniec sezonu.

Piast dzięki temu, że wywalczył trzecie miejsce w pojedynku z Górnikiem i Śląskiem:
- cztery spotkania u siebie, z Górnikiem, Śląskiem, szóstą i ósmą ekipą fazy zasadniczej.

Górnik i Śląsk w pojedynku z Piastem:
- w dalszym ciągu mają identyczną stratę do Gliwiczan.

Górnik, dzięki zajęciu czwartego miejsca, przed Śląskiem:
- ma cztery spotkania u siebie, w tym z szóstym, siódmym i ósmym zespołem fazy zasadniczej,
- Śląsk natomiast ma u siebie trzy spotkania, na wyjeździe cztery

...i tak dalej, nie mam niestety czasu przeanalizować dokładnie m.in. trudności w osiągnięciu pucharów przez owe ósme "fartowne" Zagłębie, ale nie jest to tak łatwa sprawa, przypadkowa do osiągnięcia, biorąc pod uwagę to, że Lubinianie mieliby do rozegrania mecze u siebie z Legią, Lechem i Śląskiem, plus cztery wyjazdy: Gliwice, Zabrze, Lubin, w Warszawie z Polonią. Sam sobie odpowiedz czy przy takim terminarzu przypadkiem byliby w stanie łatwo wyprzedzić Piasta, Śląsk, Górnika, Polonię i Wisłę, aby do tych pucharów awansować.

Największym problemem tej reformy wyraźnie jest to, że trzeba ją zrozumieć, a nie każdy chce lub potrafi.

inspektor erektor 15.05.2013 12:05

Cytat:

Największym problemem tej reformy wyraźnie jest to, że trzeba ją zrozumieć, a nie każdy chce lub potrafi.
Otóż to. Fantastyczny post.

Drozd 15.05.2013 12:31

Teraz żeby wykreować mistrza wystarczy przekręcić siedem meczów albo i mniej. To niewątpliwie postęp.

Z kim u siebie będzie grała 8 drużyna grupy mistrzowskiej, a z kim pierwsza ? Od czego to zależy? Drużyna z którego miejsca po rundzie zasadniczej zostanie wydymana?

Ajax 15.05.2013 12:40

rw88 świetny post.

Mam podobne odczucia co do tej reformy. Na 100% wiadomo, że aktualny stan jest beznadziejny.

paszczak 15.05.2013 13:30

Cytat:

Ten mecz może i nie będzie decydujący (chociaż teraz też zwycięstwo Lecha ), ale za to dojdzie siedem prestiżowych kolejek w fazie decydującej, w których każde ze spotkań może być decydującym i każde w zasadzie jest hitem.
Nie będzie. Czwarty w ciągu miesiąca mecz Legii i Lecha (zakładając spotkanie w półfinale PP oraz ligowe z rundy zasadniczej) nie będzie takie atrakcyjne. Ten sobotni mecz, poza rangą mistrzowską jest oczekiwany od miesięcy, co potęguje jego atrakcyjność. Zakładając jednak,że znów na L-L przyjdzie komplet bo grają o mistrza, dezawuacji ulegną mecze tych drużyn w rundzie zasadniczej, która jak mówiłem, dla drużyn, które i tak sie załapią do "8" będzie sparingowa.
Cytat:

Sugerujesz, że dla drużyn środka tabeli zajęcie ósmego, czy siódmego miejsca jest graniem o pietruszkę?
Gdzie ja pisze o środku tabeli? ciągle odwołuje się do L-L. Czyli gdyby dzisiaj była reforma już, zwyczajnego meczu dwóch drużyn, ktore czekają jak za 3 tygodnie liga sie dopiero dla nich zacznie
Cytat:


Sugerujesz, że dla drużyn grających o mistrza, czy puchary zdobycie jak największej ilości punktów przed fazą zasadniczą nie ma sensu
Ma sens. Ale matematycznie jest to sens mniejszy niż dzisiaj
Cytat:


A faza siedmiu meczów będzie wręcz pasjonująca, każdy mecz będzie hitem i meczem o sześć punktów.
Tak samo pasjonująca jak dzisiaj walka L-L , a rok temu Ś-L-L-R Też każdy mecz na 7 przed końcem był walką o wszystko. Po reformie i owszem - 7 kolejek będzie atrakcyjne (pomijając wątek znudzenia grając 4 razy ze soba w miesiacu), ale całe 30 zasadniczych nie będzie pasjonujące. W skrócie - pasji tyle samo, a kopaniny 30 kolejek więcej, i to wysokim kosztem niesprawiedliwej formuły punktowej.
Cytat:


Mogę się w pewnym stopniu, że mecze Lecha, Legii i Wisły w fazie zasadniczej będą ciut mniej prestiżowe, bo nie będą ostatecznie decydujące
Przyjmuję zakład.Albo może przyjmiesz mój, dosadniejszy, że będą to sparingowe, nudne mecze?
Cytat:


Nie do końca, wszak wcześniej trzeba prezentować naprawdę dobrą formę, żeby do tej ósemki awansować - bowiem każdy klub, od najgorszego w lidze po faworyta w fazie zasadniczej będzie się bił o pierwszą ósemkę
Własnie nie każdy sioe będzie bił. Średniaki to i owszem, ale krańce ligowej tabeli już nie, będą spokojnie sparingować, wiedząc że wszytsko sie zdecyduje w 7 kolejkach. Pół biedy,że tak zagra Pogoń, wiedząc,że nie ma szans na "8", żal z kolei,że pewni swego Lech, Legia czy miejmy nadzieje Wisła nie będą się wcale biły tylko szykowały na finisz. A chyba najbardziej reformatorom powinno zależeć na potentatach, ktorzy potem wejdą do Europy.
Problemem tej reformy nie jest brak zrozumienia, a wyobraźni jej entuzjastów. Za 1 plus (walka środka o "8") przypadają same minusy

FraMat 15.05.2013 14:36

Przecież już to było kiedyś. I to całkiem niedawno. Sezon 2001-2002. Nie pamiętacie?
Moim zdaniem było fajnie

marcin19876 15.05.2013 14:44

wisła bez licencji na europejskie puchary ale się doigraliśmy.........

krwawy 15.05.2013 15:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1312791)
Teraz żeby wykreować mistrza wystarczy przekręcić siedem meczów albo i mniej. To niewątpliwie postęp.

A jak postęp w tworzeniu galerii zasłużonych sędziów dla Legii?
Jakby zagadać z naszym prezesem Leśnodorskim, to pewnie by jeszcze się dorzucił do powstania tej galerii a może nawet listę najbardziej zasłużonych by podrzucił.

rw88 dobrze to opisał, gorzej nie będzie a argument o odpuszczaniu meczów to słaby argument, kluby odpuszczając mecze więcej stracą niż zyskają, na kibicach sponsorach itd. Również to że będą się szykowały tylko na finisz, prędzej same się na takiej postawie przejadą bo na finiszu się wszystkie zepną i wtedy zabraknie tych odpuszczonych wcześniej pkt...

rw88 15.05.2013 15:23

Tak na wstępie - ja widzę minusy tej reformy, chociaż według mnie jest dużo, dużo więcej plusów niż owych minusów. Nie piszę za wiele o minusach. bo mam czas jedynie odnosić się do tych wypowiedzi tutaj, z którymi nie do końca się zgadzam. A mówię to po to żeby nie wyszło, że należę do gorących zwolenników tej reformy, ślepo zapatrzonych w plusy. Ta reforma jest po prostu dobra, ciekawa, szczególnie dla kibiców, wiadomo, że dla klubów mniej, bo jest bardzo wymagająca i nie w każdym jej punkcie prosta i czytelna. Jest ona po prostu krokiem na przód w stosunku do tego, co mamy teraz.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez paszczak (Post 1312798)
Nie będzie. Czwarty w ciągu miesiąca mecz Legii i Lecha (zakładając spotkanie w półfinale PP oraz ligowe z rundy zasadniczej) nie będzie takie atrakcyjne. Ten sobotni mecz, poza rangą mistrzowską jest oczekiwany od miesięcy, co potęguje jego atrakcyjność.

I tak, i nie. Jeśli jakikolwiek mecz z tych spotkań Lecha i Legii byłby hitem, to z pewnością byłby to ten w ostatniej, 37 ligowej kolejce, podczas której prawdopodobnie zwycięska ekipa świętowałaby mistrzostwo kraju. Mogę się zgodzić, że atrakcyjność tego spotkania pomiędzy tymi drużynami w fazie zasadniczej byłaby mniejsza, ale też byłby to mecz o zwycięstwo w fazie zasadniczej, a wyższa pozycja w fazie zasadniczej decyduje o pozycji obu klubów w przypadku równej ilości punktów (świetny zapis tak swoją drogą, wprowadzony właśnie wczoraj), co przy tak zatartych różnicach punktowych w drugiej fazie, po podziale punktów. może mieć kluczowe znaczenie - np. może decydować, czy Lech w ostatnim meczu na Łazienkowskiej musiałby wygrać, czy też w ogóle decydowałby o tym, gdzie ten ostatni mecz sezonu byłby rozegrany. Natomiast mecze Pucharu Polski tak czy siak cieszyłyby się sporym zainteresowaniem kibiców obu ekip.

Z drugiej strony weźmy reformę ograniczenia liczby drużyn do 10, w takim przypadku prestiż tych hitowych spotkań jeszcze bardziej spada, szczególnie po dwóch, trzech czy czterech latach by się te hity wszystkim przejadły. Jak widać każda reforma musi mieć jakieś minusy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez paszczak (Post 1312798)
Zakładając jednak,że znów na L-L przyjdzie komplet bo grają o mistrza, dezawuacji ulegną mecze tych drużyn w rundzie zasadniczej, która jak mówiłem, dla drużyn, które i tak sie załapią do "8" będzie sparingowa.

Nie do końca sparingowa - tak jak wspomniałem, w przypadku pojedynku Legii z Lechem jego zwycięzca w fazie zasadniczej zyskuje:

a) Wyższą pozycję na koniec sezonu, w przypadku równej ilości punktów obu tych drużyn,
b) Pi razy oko dodatkowe dwa punkty (po zaokrągleniu) przewagi nad rywalem za każde zwycięstwo,
c) Mecz u siebie na koniec sezonu w ostatnim pojedynku pomiędzy tymi drużynami i generalnie lepszy, łatwiejszy terminarz.

Oczywiście zwycięski klub zyskuje "tylko" czynniki sprzyjające, mecze te nie decydują w 100% o końcowym wyniku tej rywalizacji o mistrza, ale chyba warto się bić o to żeby ewentualnie na koniec sezonu cieszyć się z mistrzostwa na własnym stadionie? I znowu podkreślam - jeśli klub faktycznie chce mieć komfort przed drugą rundą i jakąś przewagę punktową, to jest skazany na seryjne zwycięstwa w pierwszej rundzie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez paszczak (Post 1312798)
Gdzie ja pisze o środku tabeli? ciągle odwołuje się do L-L.

Napisałeś "mecz o pietruszkę tak jak cała runda zasadnicza." Sugerując, że cała runda zasadnicza to mecze o pietruszkę, chyba że Cię źle zrozumiałem.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez paszczak (Post 1312798)
Ma sens. Ale matematycznie jest to sens mniejszy niż dzisiaj

Tu się zgadzam, ma mniejszy sens, chociaż ten, kto jest wyżej zyskuje wiele razy wymieniane korzyści w decydującej fazie. Wiadomo, że punkty zdobyte w drugiej fazie są bardziej wartościowe (i o to chodzi, w końcu ta reforma ma "wymusić" na klubach skuteczną grę w meczach o stawkę, zwiększyć ilość takich meczów), ale pamiętaj, że w drugiej rundzie jest tylko siedem spotkań, pomiędzy drużynami, gdzie poziom jest względnie równy, więc jest mała szansa, że trafi się jeden dominator w tej fazie, który odrobi - szczególnie, że im niższa pozycja w pierwszej rundzie, tym trudniej straty odrabiać.

A jeśli ktoś z siódmego, czy ósmego miejsca te straty odrobi, grając cztery razy na wyjeździe, a u siebie z czołową trójką, kiedy dla każdej z drużyn te siedem meczów to mecze o 6 punktów, to chapeau bas - widocznie jest na tyle mocny, że wytrzymuje sporą presję i sezon zasadniczy tak naprawdę nie oddawał sportowego potencjału takowej drużyny. Takie drużyny należy promować.

A co do sprawiedliwości podziału punktów w grupie mistrzowskiej - jeśli klub jest świetny w maju, to będzie to prawdopodobnie działało in plus na nasze wyniki w pucharach. Bowiem zdarzało się, że klub który jesienią grał genialnie, a wiosną w słabym stylu doczłapał na tym trzecim, czy czwartym miejscu (o ile pamiętam to mówię o Jagiellonii) i był skazany na pożarcie w Kazachstanie, czy w innym Azerbejdżanie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez paszczak (Post 1312798)
Tak samo pasjonująca jak dzisiaj walka L-L , a rok temu Ś-L-L-R Też każdy mecz na 7 przed końcem był walką o wszystko.

I tu się zgadzam. Problem w tym, że pozostałe mecze, pozostałych drużyn w zdecydowanej większości były meczami o nic, a jak miałeś dobrą jesień, to na wiosnę można było wyjść spacerowo. Teraz tego nie ma, grasz słabo wiosną, to w maju za karę grasz z nożem na gardle o utrzymanie. Faza zasadnicza w tym kształcie owszem, nie wpłynie pozytywnie na spotkania w fazie zasadniczej pomiędzy drużynami czołówki (jeden z minusów tej reformy, chociaż dając "fory" w drugiej rundzie tym lepszym z pierwszej rundy trochę te minusy ograniczono), ale w olbrzymim stopniu wpłynie na połowę ligi, która aktualnie grała o nic.

Natomiast dla pasjonującej rywalizacji czołówki przeznaczony jest maj, a czołówka gra fazę zasadniczą po to, aby zdobyć jak największą ilość punktów i dobre rozstawienie, co też jest celem niełatwym i wartościowym. Nie decydującym, ale w ogromnej mierze ułatwiającym sprawę. Wszak tak jak wspominałem już chyba, runda zasadnicza to tylko siedem spotkań, więc nawet 6 punktów nie będzie tak łatwo odrobić, chyba że będzie się zabójczo skutecznym.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez paszczak (Post 1312798)
Po reformie i owszem - 7 kolejek będzie atrakcyjne (pomijając wątek znudzenia grając 4 razy ze soba w miesiacu), ale całe 30 zasadniczych nie będzie pasjonujące. W skrócie - pasji tyle samo, a kopaniny 30 kolejek więcej, i to wysokim kosztem niesprawiedliwej formuły punktowej.

Tak naprawdę nie ma nic niesprawiedliwego w tej formule punktowej - każdy na starcie ma te same zasady, każdemu te punkty się dzielą. A że najlepsi tracą najwięcej? Chcesz być najlepszy, nie możesz człapać, musisz to udowadniać na każdym kroku. Chcesz wygrać mistrzostwo? Musisz być zarówno regularny przez cały sezon, jak i mocny wtedy, gdy grasz pod presją, a każdy punkt ma potrójną wartość (druga faza). Tylko tak się wyrabia charakter prawdziwego mistrza.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez paszczak (Post 1312798)
Własnie nie każdy sioe będzie bił. Średniaki to i owszem, ale krańce ligowej tabeli już nie, będą spokojnie sparingować, wiedząc że wszytsko sie zdecyduje w 7 kolejkach.

Na ósemkę w tym momencie szans nie mają większych jedynie Podbeskidzie, Pogoń i Bełchatów. Pozostałe siedem drużyn toczyłoby zaciekły bój o każdy punkt. Trudno też w przypadku drużyn walczących o życie w tej lidze mówić, że kolejne mecze nie mają dla nich sensu - dla takich każde pół punktu może być decydującym o utrzymaniu, bądź nie, a im niżej będzie taka ekipa w tabeli, tym trudniej będzie te straty odrobić w fazie finałowej. Pogoń wyprzedzając Podbeskidzie i Bełchatów w fazie zasadniczej dostaje przeciwko tym drużynom mecze u siebie w fazie finałowej - nie warto by było się o to postarać, jak wiesz, że te mecze zadecydują o ich być albo nie być w lidze?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez paszczak (Post 1312798)
Pół biedy,że tak zagra Pogoń, wiedząc,że nie ma szans na "8", żal z kolei,że pewni swego Lech, Legia czy miejmy nadzieje Wisła nie będą się wcale biły tylko szykowały na finisz.

Ich wybór. Jeśli Lech woli rozegrać decydujące spotkanie na Łazienkowskiej, a nie w Poznaniu, może odpuszczać. Jeśli Lech woli mieć cztery, czy pięć punktów straty do Legii zamiast jednego, czy dwóch, kiedy w fazie finałowej jest tylko siedem spotkań, ich wybór. Kluby mogą odpuszczać, jeśli same chcą sobie utrudnić zadanie w fazie decydującej o wszystkim. Promowane w każdym razie będą mocno te drużyny, które w fazie zasadniczej poważnie podejdą do sprawy.

Tak jak wspominałem, Legia dzięki temu, że w tym sezonie tak dobrze punktowała na koniec zyskałaby dziewięć punktów przewagi nad trzecim Piastem, co dałoby im praktycznie pewne drugie miejsce jeszcze przed fazą finałową. Legia ciułająca punkty w fazie zasadniczej miałaby powiedzmy dwa, czy trzy punkty tej przewagi, które rywal może odrobić w jednym spotkaniu. Jeśli uważają, że są tak mocni, niech tak będzie. Ale czy którykolwiek klub będzie tak ryzykował?

Jeśli kluby przez cały sezon sprawę oleją, to będą cierpieć - szczególnie te z dołu i środka tabeli. Tego się obawiam, że jakieś kluby, zgodnie z Twoim myśleniem, oleją sprawę, braknie tego punkta, którego można było wywalczyć w fazie zasadniczej, a potem będzie płacz, że się nie udało, a reforma zła i beznadziejna itd.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez paszczak (Post 1312798)
A chyba najbardziej reformatorom powinno zależeć na potentatach, ktorzy potem wejdą do Europy.

Że tak zacytuję samego siebie:

Cytat:

jeśli klub jest świetny w maju, to będzie to prawdopodobnie działało in plus na nasze wyniki w pucharach. Bowiem zdarzało się, że klub który jesienią grał genialnie, a wiosną w słabym stylu doczłapał na tym trzecim, czy czwartym miejscu (o ile pamiętam to mówię o Jagiellonii) i był skazany na pożarcie w Kazachstanie, czy w innym Azerbejdżanie.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez paszczak (Post 1312798)
Problemem tej reformy nie jest brak zrozumienia, a wyobraźni jej entuzjastów. Za 1 plus (walka środka o "8") przypadają same minusy

Jeden plus? Albo nie czytałeś dokładnie moich postów i ta rozmowa nie ma dalszego sensu, albo robisz sobie jaja.

Elefant 15.05.2013 15:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1312765)
Największym problemem tej reformy wyraźnie jest to, że trzeba ją zrozumieć, a nie każdy chce lub potrafi.

Piłka nożna to gra prosta do bólu. O zasadach zrozumiałych, jasnych i przejrzystych i przedewszystkim :

Sprawiedliwych.

Liga, mecz rewanż. Proste i sprawiedliwe. Żadnych play-ffów, dzielenia punktów i innych kosmicznych pomysłow.

Dlatego jest najpopularniejszą dyscypliną na świecie.

Cytując klasyka, herbata nie robi się słodsza od mieszania tylko od cukru.

I dlatego mecze MU pomimo, że mają już mistrza będą bardziej pasjonujące niz siedem kolejek w przyszłym roku.
Ta reforma to dramatyczna próba przykrycia faktu, ze meczy dla naszych grajków przy ich zarobkach jest za mało, na system 10 zespołów i 4 rundy nikt się nie zgodzi a zebranie 18 zespołow, które naciągając spełnią wymogi licencyjne trąci cudem.

Już kiedyś grano taki pomysł pt. 3 punkty za zwycięstwo więcej niż trzema bramkami (wówczas za zwycięstwo były dwa punkty). W teorii świetnie, w praktyce się nie sprawdziło. Bo piłkarze mieli to serdecznie w dupie. I te siedem kolejek też będą mieli tam.

Chcecie atrakcyjnych rozgrywek, recepta jest prosta. Zna ją cały coś znaczący piłkarski świat.

Boiska treningowe, szkolenie młodzieży, szkolenie trenerów, odpowiednie nastawienie mentalne od małego - efekt nadprodukcja piłkarzy. Wówczas iksiński nie przejdzie koło meczu nawet tego z tych siedmiu kolejek. Bo na jego miejsce przyjdzie pięciu równie dobrych.
Żadnego pobłażania dla omijającyh bokiem przepisy licencyjne, podpisujących na kolanie umowy ze szkółkami by je spełnić i wynajmujących boiska treningowe.
Wówczas siedem kolejek nie będzie potrzebne.

Cytat:

wisła bez licencji na europejskie puchary ale się doigraliśmy.........
Wisła z dużej. To raz.
Nie wybieramy się to i strata mała. Bardziej smuci ostrzezenie za brak polityki antydopingowej. To dwa.

PZPN ustalił kto będzie grał w pucharach i kto spadnie. W zasadzie liga się już skończyła.

rw88 15.05.2013 15:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1312791)
Teraz żeby wykreować mistrza wystarczy przekręcić siedem meczów albo i mniej. To niewątpliwie postęp.

Z kim u siebie będzie grała 8 drużyna grupy mistrzowskiej, a z kim pierwsza ? Od czego to zależy? Drużyna z którego miejsca po rundzie zasadniczej zostanie wydymana?

1. kolejka: 1-6, 2-5, 3-8, 4-7
2. kolejka: 8-1, 5-4, 6-2, 7-3
3. kolejka: 1-5, 4-8, 2-7, 3-6
4. kolejka: 7-1, 3-5, 8-2, 4-6
5. kolejka: 1-3, 5-7, 2-4, 6-8
6. kolejka: 4-1, 2-3, 6-7, 8-5
7. kolejka: 1-2, 3-4, 5-6, 7-8

rw88 15.05.2013 15:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1312820)
Piłka nożna to gra prosta do bólu. O zasadach zrozumiałych, jasnych i przejrzystych i przedewszystkim :

Sprawiedliwych.

Co w tych zasadach jest niesprawiedliwego? Każdy gra na identycznych zasadach, każdy te zasady zna od samego początku rozgrywek.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1312820)
Liga, mecz rewanż. Proste i sprawiedliwe. Żadnych play-ffów, dzielenia punktów i innych kosmicznych pomysłow.

Czy sprawiedliwe? Nie do końca. Ten regulamin promuje drużyny regularne, a nie sportowo najlepsze. Czy w takim wypadku Liga Mistrzów jest niesprawiedliwa? Możesz wygrać wszystkie mecze w grupie śmierci, być najlepszym, a ciulowo wylosować rywala w 1/8 i przez błąd sędziego, lub słabszą dyspozycję pożegnać się z rozgrywkami.

Te zasady, o których mówisz są dobre w przypadku lig o wysokim poziomie, sporej ilości miejsc pucharowych przyznanych przez UEFA, gdzie większość przez cały sezon gra w europejskich pucharach. Nasza liga, aby grać tymi zasadami i jednocześnie być bardzo atrakcyjna musiałaby być ograniczona do 10 drużyn. A w przypadku Polski ta opcja ma sporo minusów, a plusy mimo że duże, to jednak krótkoterminowe.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1312820)
Dlatego jest najpopularniejszą dyscypliną na świecie.

Ok, weźmy drugą ligę angielską - co elektryzuje bardziej fanów Brighton, 46 kolejek ligowych, czy baraże o wejście do Premier League? Ja myślę, że nie zasady rozgrywek determinują ciekawość futbolu - ciekawe są zarówno Puchar Anglii, Premier League, Liga Mistrzów, Mistrzostwa Świata, a każde z tych rozgrywek ma inną formułę rozgrywania.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1312820)
Cytując klasyka, herbata nie robi się słodsza od mieszania tylko od cukru.

Zasady, które wprowadzono dodają do herbaty zwanej Ekstraklasa trochę słodyczy. Chociaż wiadomo, nie jest to do końca cukier, raczej słodzik, ale dostosowany do naszych realiów, czyli futbolowej cukrzycy - trzymając się porównania.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1312820)
I dlatego mecze MU pomimo, że mają już mistrza będą bardziej pasjonujące niz siedem kolejek w przyszłym roku.

Czy ja wiem? Wolałbym mimo wszystko obejrzeć Chelsea - Arsenal, który zadecydowałby która z tych drużyn zagra w pucharach, niż np. MU z Swansea.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1312820)
Chcecie atrakcyjnych rozgrywek, recepta jest prosta. Zna ją cały coś znaczący piłkarski świat.

Boiska treningowe, szkolenie młodzieży, szkolenie trenerów, odpowiednie nastawienie mentalne od małego - efekt nadprodukcja piłkarzy. Wówczas iksiński nie przejdzie koło meczu nawet tego z tych siedmiu kolejek. Bo na jego miejsce przyjdzie pięciu równie dobrych.
Żadnego pobłażania dla omijającyh bokiem przepisy licencyjne, podpisujących na kolanie umowy ze szkółkami by je spełnić i wynajmujących boiska treningowe.
Wówczas siedem kolejek nie będzie potrzebne.

Podpisuje się pod tym rękami i nogami. Czy jest na to szansa, biorąc pod uwagę rzeczywistość? Niestety nie. A więc dobra i herbata ze słodzikiem zamiast gorzkiej.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1312820)
PZPN ustalił kto będzie grał w pucharach i kto spadnie. W zasadzie liga się już skończyła.

Tak źle, tak niedobrze. Nie respektuje się reguł licencyjnych, źle, bo kluby są źle zarządzane i padają. Respektuje się zasady licencyjne, źle, bo kara się kluby przy zielonym stoliku.

Kocur 15.05.2013 16:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez marcin19876 (Post 1312807)
wisła bez licencji na europejskie puchary ale się doigraliśmy.........



po pierwsze wypierd..alaj z Wisłą pisaną małą literą na drugą stronę Błoń

po drugie puchary to w tym roku w TV

po trzecie
Śląsk Wrocław i Górnik Zabrze nie otrzymały licencji na grę w europejskich pucharach, ja tam nic o Wiśle nie widzę

po czwarte Polonia Warszawa bez licencji na grę w Ekstraklasie

Drozd 15.05.2013 16:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1312822)
1. kolejka: 1-6, 2-5, 3-8, 4-7
2. kolejka: 8-1, 5-4, 6-2, 7-3
3. kolejka: 1-5, 4-8, 2-7, 3-6
4. kolejka: 7-1, 3-5, 8-2, 4-6
5. kolejka: 1-3, 5-7, 2-4, 6-8
6. kolejka: 4-1, 2-3, 6-7, 8-5
7. kolejka: 1-2, 3-4, 5-6, 7-8

Zatem kombinowania które zająć miejsce raczej nie unikniemy, bo np 4 z 1 gra u siebie a 3 z 1 na wyjeździe. Kiedy różnice punktowe są duże to pal sześć, ale przy podziale lepiej mieć punk mniej i lidera u siebie czy punkt więcej i lidera na wyjeździe. Dopiero się zacznie.

rw88 15.05.2013 16:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1312828)
Zatem kombinowania które zająć miejsce raczej nie unikniemy, bo np 4 z 1 gra u siebie a 3 z 1 na wyjeździe. Kiedy różnice punktowe są duże to pal sześć, ale przy podziale lepiej mieć punk mniej i lidera u siebie czy punkt więcej i lidera na wyjeździe. Dopiero się zacznie.

Nie jest to idealne rozwiązanie, ale w sumie dosyć równe - 4 z 1 gra u siebie, 3 z 1 gra na wyjeździe, ale też 3 z 4 gra u siebie. I tak dalej. Jest to stosunkowo sprawiedliwie ułożone, chociaż wiadomo, że nawet neutralny teren w przypadku jednego meczu nie byłby do końca sprawiedliwy.

Właśnie czas pokaże jak kluby w trakcie sezonu do tej reformy podejdą.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:14.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl