![]() |
Cytat:
|
Skorża wziął wine na siebie. Bardzo ładnie i honorowo. Tym bardziej, że niewatpliwie część winy ponosi.
Mam pytanie: czy chociaz jeden z naszych piłkarzy też wziąl winę na siebie i czy jest gotowy do podania się do dymisji (czytaj: odejścia bez odszkodowania, czy chocby obniżenia kontraktu)? |
Cytat:
Piłkarze Wisły unikają i przepraszają Po porażce z Levadią Tallin zawodnicy Wisły nie mieli ochoty na rozmowy o przyczynach klęski w europejskich pucharach. Poza rzecznikiem wszyscy ludzie z drużyny mistrza Polski byli nieuchwytni. Ochroniarz dostał zakaz wpuszczania dziennikarzy na teren klubu. Piłkarze, którzy grali całe spotkanie, biegali tylko wokół boiska. Nieliczna grupka pozostałych, w tym nowy nabytek Pablo Alvarez, ćwiczyła pod okiem Jacka Kazimierskiego. Nie było wśród nich testowanego bramkarza Petera Vaszka. Wczoraj Wisła rozwiązała umowę (miała obowiązywać jeszcze półtora roku) z Norbertem Vargą. Kiedy zawodnicy i trener Maciej Skorża wyjeżdżali po treningu, mijali nas z zawrotną prędkością jak na przejazd przez bramę, schowani za przeciwsłonecznymi okularami. Patryk Małecki nie ma prawa jazdy, ale też nie dał się zatrzymać. - Nie, nie, nie - rzucił tylko. Rzecznik klubu próbował ich tłumaczyć. - Czy to dziwne, że po takiej wpadce nie chcą rozmawiać? Piłkarze są załamani. - Ale to przecież zawodowcy i to część ich pracy - przekonywali dziennikarze. - Nic na to nie poradzę - rozkładał ręce Ochalik. za GW Kraków |
Ależ szkoda, że w tym meczu nie mógł zagrać Boguski, kto wie jakby to wyglądało... Snajperem nie jest ale ma o niebo lepszą skuteczność od Ćwielonga. no ale to już tylko gdybanie
Cytat:
O proszę! nasz geniusz robi z tego obrońcy "kawał dobrego bramkarza" !? |
OBORŃCY PAWEŁKA!
Rozumiem, że nie można jechać po kimś kto się nie nadaje na bramkarza mistrza polski, ale PRZYZNAJCIE WRESZCIE, ze Mariusz Pawełek nie jest bramkarzem, który może strzec bramki WISŁY i grać o najwyższe cele, uklęknijcie i przyznajcie się do błędu, że jego miejsce jest na ławce lub w Wodzisławiu a nie w pierwszym składzie Wisły, bo tyle ile baboli i punktów nam stracił to chyba wszyscy bramkarze od 15 lat nie natracili! Mariusz weź się do roboty albo odejdź w cieniu ! |
[quote=lucekj;767147]OBORŃCY PAWEŁKA!
PRZYZNAJCIE WRESZCIE, ze Mariusz Pawełek nie jest bramkarzem, ktorzy moze strzec bramki WISŁY i grac o najwyzsze cele, uklęknijcie i przyznajcie sie do błedu, ze jego miesjce jest na ławce lub w Wodzisławiu a nie w pierwszym składzie Wisły, bo tylki ile baboli i punktów nam stracił to chyba wszycy bramkarze od 15 lat nie dokonali! Przecież to jest oczywista oczywistość. |
Ci Goscie Zaczynaja Walczyc Dopiero Jak Jest 0:1 W Plecy Albo Katastrofa Wisi W Powietrzu. Wczesniej Im Sie Nie Chce Ruszac Sowicie Oplacanych Dup, No Bo Po Co.
|
Moim zdaniem to ich trzeba było by posłać do normalnej pracy na miesiąc,gdzie zarabiali by 2-3 tys. zł,wtedy by zaczęli szanować to co tutaj mają.
|
Cytat:
|
Zamiast przepraszac przez strone oficjalna, niech jeden z drugim sobie zaloży konto tutaj i napisze jeszcze raz. A w zasadzie wszyscy.
Franek mógł, wy tez możecie. |
Cytat:
PYSIO czy ty w ostatnich trzech godzinach nie walnoles sie w leb tak solidnie? bo zmieniasz swoje wypowiedzi o 180'. Widzisz ze tamtymi sie lekko mowiac skompromitowales, to przechodzisz z zwalania winy na trenera do krytyki zawodnikow co za odmiana. |
Cytat:
|
Hej , Krolik.Pozdrowienia z zaplakanego Chicago-od srody nie odbieram telefonow, caly czas ludzac sie , ze to jakis koszmar i ze mecz Wisly dopiero sie odbedzie.Zeby nie bylo off-topa , nie pien sie na gostka , ktorego cytujesz , przeciez to wypucha.
|
Cytat:
Cytat:
Mozecie mi powiedziec po co wam ten inteligente podpismy?!.... |
|
Właśnie co do Niedzielana, trzeba być idiotą,aby go odsuwać od drużyny kiedy nie ma napastnika! Rozumiem,że chcą się go pozbyć,ale dlaczego nie mógł być na ławce w tych dwóch meczach? Może akurat coś by wyszło,ławka była jaka była,a on pewnie by się przydał.
|
Cytat:
Ale On juz pasuje tylko do jednego tematu pt BYLI PRACOWNICY |
Najgorsze jest to, że Brożek to jest zupełnie inny piłkarz niż ten przed kontuzją. Ma problemy z przyjęciem piłki, do wszystkich się zrobił wrogi no i boi się bardzo pojedynków jeden na jeden. Tak jak kiedyś przepychał się z obrońcami i ciągnął piłkę do przodu tak teraz mu z tym ciężko. Przykład- przed kontuzją w pucharach z Beitarem strzelił gola na 0:1 gdy dostał długą piłkę, ona kozłowała i obok siebie miał obrońcę a do niego wyszedł jeszcze bramkarz. Mimo to w ogóle się nie bał, zero obawy, wyskoczył do góry i skierował piłkę do siatki-gol. W Sosnowcu była podobna sytuacja, dostał z daleka piłkę, przy nim był obrońca i jeszcze bramkarz wybiegł, piłka kozłowała jak z Beitarem i nawet nie podskoczył żeby spróbować coś z tym zrobić. Zmiany w psychice? a może niedoleczona kontuzja?
|
Nowy napastnik...
Tak, najlepiej całą winę zwalić na Mario. Zawala bramki, ok. To można jeszcze wybaczyć. Ale że nie strzela? Przecież teraz każdy bramkarz powinien strzelać gole. Rzeczywiście, musimy mieć nowego bramkarza.
A tak poważeni rzecz biorąc, czy jeden wymęczony gol w dwumeczu to nie jest troszkę za mało? Może trzeba się przyjrzeć tym piłarzom, którzy wszyscy wychwalają pod niebiosa i mówią, że na polską ligę są za mocni. To może by ich sprzedać do Estonii? O ile nie byłem zwolennikiem puszczania z klubu najlepszych zawodników (Szymek, Żuraw, nawet Kosa, Franek) to w przypadku Pawła mam zdanie odmienne - czas najwyższy aby go sprzedać. Naprawdę najwyższy. I jeszcze jedno - koncepcja łatania dziur nigdy się nie sprawdza. Wystawianie Łobo na boku obrony (początek meczu w Sosnowcu) to pomysł chybiony. Jak długo Bednarz będzie prowadzić dywersję transferową nie potrafiąc znaleźć odpowiednich zawodników, tak długo o dobrych wynikach w pucharach możemy zapomnieć. Panie Jacku, czas wracać do warszawki (albo na śląsk - jak Pan woli)! I tylko nie mówcie mi, że brak odpowiednich zawodników to nie jest wina dyrektora sportowego. Czy znalezienie przed sezonem KILKU nowych zawodników spełniających kryteria określone przez trenera spośród KILKUSET TYSIĘCY uprawiających futbol zawodowo to naprawdę tak wielki problem? Nie sądzę. Trzeba jednak troszkę popracować... |
|
Chciałbym jeszcze jedną sprawę przytoczyć co do tematu Pawła Brożka . Po meczu z Levadią piłkarze podeszli do nas niektórzy przeprosili przybili piątki , lecz Paweł Brożek od razu uciekł do szatni . Jeśli on nas tak traktuje kibiców to jak my mamy go traktować ? , co mecz praktycznie zawsze o nim pamiętaliśmy i skandowaliśmy jego imię a on nie podejdzie do ogrodzenia parę metrów jak wszyscy to zrobili ...
|
Piłkarze muszą się nauczyć jednego, że gwiazdorstwo trzeba odłożyć na bok jeśli się chce osiągać sukcesy. trzeba Popierdzielać jak szalony na boisku i w każdym meczu zostawiać serce i walke przez całe 90 minut dając z siebie 200%. Nie ma słabych przeciwników których pyka się 7:0 wychodząc z knajpy. Do póki tego nie zrozumia to nie mają czego szukać w Europie i nawet zainteresowanie klubami z wyżej notowanych lig w Europie nic tego nie zmieni. Piłkarze zmieńcie się bo to nie pierwsza wasza wpadka ale pierwsza z tak ogromnym wstydem. Wszędzie są kpiny itd. Nic wam nie pozostaje jak rozjechanie ligi i w przyszłym sezonie awans do LM tylko tak udowodnicie że macie jaja i jest sens cokolwiek z wami budować.
|
Popieram niektorych przedmowcow. Brozinho dla Wisly zrobil juz wszytsko, co mogl zrobic, a dzisiejsze jego rozgoryczenie po odpadnieciu ( znowu...) z LM na bank nie uczyni z niego lepszego gracza. Zainkasowac za niego niezla sumke i kupic kogos, kto bedzie mial rzeskosc i chec strzelania dla Wisly. Pawelek - wiem, ze nie ma lepszego od niego, ale to nie zmienia faktu, ze nie mozna tolerowac takich rzeczy - miedzy Bogiem a prawda po czesci zawalil obydwie bramki Estonczykow. Skoro nie mozemy kupic lepszego, bo brakuje pieniazkow, to sprzedamy go barterowo i moze wtedy pieniazkow nie zabraknie, bo obecna idea "Jest Pawelek, to mozemy testowac w miedzyczasie do woli" sie nie sprawdza - nie przypominam sobie, by Pawelek wygral nam jakis wazny mecz, natomiast pamietam wpadki, ktore kosztowaly nas naprawde wiele, zarowno sportowo, jak i finansowo. Gdyby stal jak czlowiek w Sosnowcu przy krotkim slupku gol by nie padl ( pomijam rowniez blad Jopa) W Talinnie bramka jest tylko jego wina bo blad niczym z przedszkola. Idac tym tokiem meczow bysmy nie wygrali, lecz przegranej tez by nie bylo. Do sprzedazy jak najszybciej, bo zmajstruje On jeszcze niejedna niespodzianke in minus.
|
wiecej żelu i lansowania proponuje..........
sprzedać wszystkich , zostawić 3-4 zawodników i tyle;) |
Ciśniecie im a ja dzisiaj spotkałem Małeckiego w kościele Mariackim modlił się przy bocznym ołtarzu. Minę miał niewesołą. Oby wymodlił superpuchar.
|
A co miał skakać ze szczęścia? W końcu był w kościele...bez napinki ;)
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Co jak co ale Maly zap..la, byc moze modlil sie za innych co by oni takze zaczeli zap..lac.
|
Cytat:
O ile mnie pamiec nie myli to nie byl to tomek dawidowski? Kazdy ma swoje zle chwile i kazdy jest czlowiekiem, ale co poniektorym na tym forum sie w dupach poprzewracalo od dobrobytu. Widzisz jak nas dotknela ta porazka, to teraz wyobraz sobie jak pilkarza takiego jak Pawel musiala dotknac, lider zespolu dla ktorego Wisla jest czyms wiecej niz tylko zwyklym miejscem pracy! Ilez razy on to Ci jeszcze musi udowodnic? |
Cytat:
Sobol przynajmniej nie wydziera się na każdego kto mu niedokładnie zagra. |
Cytat:
Zieniu 17 weź trochę zluzuj z tymi komentarzami , bo tak jak powiedział przedmówca i ja to potwierdzę i potwierdzi na pewno dużo forumowiczów Paweł Brożek teraz liderem zespołu nie jest ,a jest nim Radek Sobolewski . On mi nic nie musi człowieku udowadniać bo już to udowodnił strzelając ważne bramki ale uciekając do szatni zachował się ****...owo w stosunku do nas kibiców przyjezdnych i tyle mam Ci do powiedzenia . Ja się do ch..uja pana od niego nie odwracam tylko powiedziałem co widziałem ... P.S --- może pierwszy podszedł Dawidowski :) heh nie wiem nie widziałem ;P |
Myślę że wypada dokonać tutaj analizy pierwszego występu w Wiśle Alvaresa, oraz Andraża Kirma.
Zaczne od tego drugiego. Kirm w ogólnym rozrachunku w dniu dzisiejszym mnie nieco rozczarował. Owszem Grał swoje, jednak zdecydowanie w mniejszym stopniu ciągnął nasza grę niż z Levadią naprzykład. W dodatku z minuty na minutę widoczny był mniej, zresztą to wręcz rególa w ostatnich meczach. Kondycja ? Wydaje mi sie że jego bądź co bądź słabsza gra była wynikiem konfrontacji z silniejszym niż Levadia przeciwnikiem. Levadia koncentrowała sie na zagęszczaniu środka pola i zostawiała więcej miejsca na skrzydłach, więc Kirm miał więcej swobody i był bardziej widoczny. Natomiast Lech nie pozwalał na tyle i udanie podwajał krycie. Nie mniej trzeba odnotować to że Kirm bynajmniej nie odstawał od naprawdę dobrze grającej dzisiaj Wisły (nie wliczając w to sporadycznych błędów w obronie i podejmowania nieodpowiednich decyzji w polu karnym). Co mi sie podobało to wygrane na skrzydłach pojedynki biegowe kirma który potrafił zostawić z tyłu przeciwników w bezpośredniej konfrontacji. Zagrał też kilka fajnych podań po ziemi, choć żadnego bezposrednio na strzał dla kolegi. Nieco gorzej wychodziły wrzutki, lecz zauważyłem kilka razy że nie zawsze przyczyną był brak precyzji Kirma, lecz to że żaden z Wiślaków nie nadążał za akcją i nie wychodzili do tych zagrań. Pamiętam przynajmniej jedna taka akcje kiedy przedarł się lewą flanką i żeby wogóle któs miał szanse dojść do jego zagrania musiał żucić wysoką "zawiesinę", bo innaczej po prostu nikt by nie dobiegł do piłki. A że zawiesina trafiła do Małeckiego i Bosackiego, z dobrej akcji nie wiele wyszło. Na koniec jeszcze zauważę presing Kirma. W drugiej połowie rzucił mi się w oko moment w którym Kirm biegał między 3 obrońcami Lecha próbjąc odzyskać piłkę. Jednak Lechici bez problemu sobie z tym poradzili i jedynym efektem było zmarnowanie sił przez Kirma, który jak pisałem widocznie "siadł' w końcówce. Myślę że trener powinien z nim uzgodnić żeby bez potrzeby nie ruszał do tekiego presingu sam, chyba że w asyście kolegów, przynajmniej do czasu aż bedzie w stanie biegać na równym poziomie cąły mecz. Ale o czym ja piszę, skoro narazie nie wiadomo nawet kto będzie tym trenerem d poniedziałku... Podsumowywując Kirm nie zaprezentował się źle, ale do postaci wybitnie wyróżniające się w meczu mu jeszcze brakuje, moze w lidze... Co do Alvaresa to ogólene zrażenie również jest stonowanie-pozytywne. Bardzo ciężko jest sie odnieśc do jego gry w obronie, bo jak wiadomo, w LEchu na 100% funkcjonuje tylko prawa flanka (naszczęście po trudnych początkowych 25 minutach, kiedy to poszło lewą strona wiele groźnych akcji, Peszko zastał niemal wyłączony z gry przez Piotrka Brozka wspomaganaego przez Marcelo i Diaza).Na początku meczu jednak również z prawej strony naszej obrony Wilk miał swój udział w kilku akcjach, lecz puźniej naprawde ciężko jest mi przypomnieć sobie grożną akcje Lecha rozgrywaną prawą stroną, choć jak pisałem większa w tym zasługa słabości lewej flanki Lecha i odbrej asekuracji Sobola i świetnego dziś Głowy, niż wybitnej postawy Alvaresa. Przejdźmy jednak do samej oceny jego interwencji. I niestety ciężko jest sobie przypomnieć jakiś spektakularny odbiór w jego wykonaniu, prędzej kilka łatwych strat (choć też nie tragizował bym z nimi). Co mnie sobiście sie nie podobalo to to że Pablo unikał ścisłego krycia. Zresztą jeśli jakaś akcja szła jego stroną, bardziej sie cofał niż próbował utrudnić życie przeciwnikowi. w pierwszej połowie robił wrecz dziwne "uniki" od przeciwnika przy piłce, kiedy schodził do środkazostawiając flankę wolną, zmuszając Głowackiego do przejęcia jego zawodnika. Naszczęscie ten w takich akcjach był bezbłędny. Z czasem grał coraz odważniej, jednak wydaje mi się że zawsze będzie to raczej obrońca "kryjący na radar" niż walczak deptający przeciwnikowi po piętach. O ile brzmieć to może odstraszająco, w praktyce może to nie być specjalnie złe. Nie każdy poczny obrońca musi grać jak Baszczyński. Do minusów trzeba by tez zaliczyć niewielkie angarzowanie sioę w grę w ogóle w pierwszej częsci meczu, gdiz e przekroczył środek boiska raptem kilka razy, jednak trzeba to chyba zrucić na chwilową tremę i wprowadzanie się do naszej gry dopiero bo po przerwie było znacznie lepiej, Co do pozytywów jego występów, to bardzo podobała mi się jego "czystośc gry" unikał fauli, interweniował kiedy wiedział zę może przejąć piłkę, szczegulnie zapadło mi w pamięć jego przujmowanie piłki - naprawdę nienaganne. W drugiej połowie bardziej ośmielony kilkukrotnie próbował fajnie pograć z klepki, jednak nie miał dobrego partnera do tej gry, bo Małecki raczej próbował indywidualnie porowadzić akcje i jak najszybciej przedostawać się pod bramkę rywala, niż korontowo wymieniać podania. Widać było że narazie nie dostawał wielu piłek, jednak kiedy już ją miał to wiedział co ma z nią zrobić, właściwie nie pamiętam kiedy po przyjęciu piłki musiał sie z nią cofać, albo podawać ją asekuracyjnie do tyłu. Do ostatnich pozytywów zaliczył bym też jego zablokowany strzał z 30 metra, który zdawał się zmierzać w światło bramki. Nie musze chyba mówić, że zawodników potrafiących strzlić z za pola karnego na bramkę przeciwnika za wielu nie mamy (a włąsciwie nie mamy za bardzo takich którzy strzlić z jakiegokolwiek miejsca boiska potrafią). Obiecująco wyglądały również jego wrzutki w pole karne napewno nie gorsze niż Kirmowe, a zwłaszcza Małeckiego. Po przeanalizowaniu jego występu uważam że ciężko było by ocenić Alvaresa dobrze po tym meczu, ale nie mozna mu też wiele zarzucić, nie miał żadnego poważnego błędu. Najłatwiej okeślić go jako mało widocznego w tym meczu. Są jednak przesłanki, żeby twierdzić że może dać swoją grą zdecydowanie więcej, zwłaszcza w ataku i chyba takiego zawodnika szukaliśmy na tę pozycję. Szkoda tylko zę jego przyszłośc u nas jest bardzo niepewna. Trafił do nas na cięzki dla Wisły okres, gdzie nie bardzo można być pewnym co do naszej przyszłości i ciężko podejżewać żeby w wypadku gruntownych zmian w klubie miały by sie znaleśc pieniądze na pozostanie Alvaresa u ans na dłużej, bo jeżeli "wypali" ciężko go będzie przekonać do pozostania, a jeżeli jego występy nie zachwycą, nikt go u nas nie da mu u nas drugiej szansy w perspektywie gruntwonych zmian. |
Tak jak mówisz, głównie zapamiętałem próbę gry z pierwszej piłki. Co do ustawiania się i sposobu grania, był to jego pierwszy mecz, co było widać przy próbie zakładania pułapek ofsajdowych. Wydaje też mi się że jak będzie więcej włączał sie w akcje ofensywne to będzie sam pożytek, jest szybki i potrafi minąć 1-2 zawodników na gazie.
Co do strzału, aż sam sie zdziwiłem jak to zobaczyłem bo żaden inny gracz Wisły by nie próbował strzelać z tej pozycji. Jak przypomnę sobie bramki jakie padają w ligach ameryki południowej to mam nadzieję że zobaczymy jakąś bombę w tym sezonie z kilkudziesięciu metrów ;] |
Tak czytam te wypowiedzi o naszych pilkarzach i chodz rzadko na forum sie udzielam to teraz musze to zrobic... Niektorzy chyba tutaj nie ochloneli po odpadnieciu z Levadia, ale ludzie, co wy chcecie? To Jest sport kazdy z kazdym moze przegac, jeszcze niedawno kazdy z was wychwalał pod niebiosy Brożka, Małego i innych naszych graczy, Maciej Skorża był niemal bogiem w waszych oczach a teraz? Nie bede bronił naszej drużyny bo nie ma watpliwosci ze Levadie pokonac powinni z Palcem w ... Wiekszosc z kibicow Wisły uległa presij mediów które zrobiły odrazu z Wisły drużyne która juz do niczego sie nie nadaje ze sie niby rozpada, ze sie skompromitowala, ale ludzie, to co mozna tu wyczytac to wiecej niz opsesja... jak sobie dobrze przypomninam to mniej wiecej co pol roku przychodzi taki kryzys z tym ze jest on w glownej mierze zasluga naszych wspanialych pismakow a niektorzy z was daja sie poprostu na to nabrac.
"...Czy wygrywasz ,czy nie, Ja i tak kocham Cie w moim sercu WISŁA! I na dobre i na złe..." |
Cytat:
|
Poniżej w linkach jest artykuł o Mariuszu Pawełku, który pojawił się w Piłce Nożnej plus. Jest tam biografia i wycena poszczególnych części ciała, sami oceńcie czy został przeceniony czy niedoceniony. Miłej lektury:)
http://farm4.static.flickr.com/3442/...4b0f7453_b.jpg http://farm4.static.flickr.com/3450/...c9efc9a3_b.jpg http://farm4.static.flickr.com/3450/...5a52706d_b.jpg |
Cytat:
|
Cytat:
a ja tak kocham Wisłe, że potrafiam wybaczyć wiec na mnie ten gest wrażenie zrobił pozytywne. |
Cytat:
Szprotson, pokładów miłosierdzia to bym się spodziewał u Matki Teresy, ale nie u Ciebie. Wybaczać leniom i dziadom to co innego, co wiernie dopingować. Ja przestałem wybaczać od meczu z Vitorią. To, co wtedy zobaczyłem na boisku upewniło mnie w przekonaniu, że drużyna olała mecz. Tylko Mauro Cantoro grał na 100%. A to było już po Valerendze i Dinamo Tibilisi. Nie, Levadia to nie był żaden przypadek. To norma. Norma, jak zamiast piłkarzy ma się w klubie bandę leniów, nierobów i gówniarzy, którym od nadmiaru gotówki się w głowach poprzewracało. Trener z silną pozycją i autorytetem mógłby jeszcze przywrócić normalność - w ciągu 2 lat ciężkiej pracy. Ale próba z Danem Petrescu była raz i pewnie do tego nie wrócimy. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:38. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl