Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła w Pucharze Polski 2010/2011 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7567)

serek.c2 17.03.2011 00:23

Jakoś czułem, że odpadniemy...

Mecz pokazał, jakim piłkarskim tumanem jest Bunoza. Może w następnym meczu trener da zagrać parze Jaliens - Chavez i uchroni mnie przed wątpliwą przyjemnością oglądania w akcji koślawego Bośniaka.

Spotkanie w naszym wykonaniu nawet nienajgorsze, w zasadzie powinniśmy wygrać lekko, łatwo i przyjemnia. Gdyby Rios spokojnie wykorzystał setkę pewnie skończyło by się tak z cztery, pięć do jaja. Ale jak się takich patelni nie wykorzystuje, sędzia zaczyna gwizdać jakieś urojone faule w okolicach naszej szesnastki a w obronie ma się olbrzyma, który potrafi przegrać główkowy pojedynek z jakimkolwiek mikrusem to kończy się tak jak wszyscy widzieliśmy.

ps. błagam, oszczędźcie mi nerwów i na następnym meczu nie śpiewajcie "nic się nie stało".

dj_ibutti 17.03.2011 00:23

Chciałem zauważyć tylko że:
a. To Jaliens zawalił przy bramkach (2. na pewno), nawet mu sie skoczyć nie chciało.
b. Bramka na 2.1 to był ewidentny faul na Pareice, a nie wiem czy nie było tam spalonego w ogóle.
c. Borski nas przekręcił.
d. Rios po raz kolejny pokazał dlaczego siedzi na ławce.
e. Łobo - może forma wraca?
f. to forum to dno.

Syn Kangura z 1984 17.03.2011 00:27

No to kilka słów ode mnie: Po pierwsze to tragedii nie było, pierwsze 15 min nasi przespali. Później nasi nieco się obudzili, kompletnie zdominowali Podbeskidzie, które momentami broniło się całą jedenastką w polu karnym. Padł dość szczęśliwy dla nas gol i dalej cisnęliśmy Podbeskidzie tak jak powinniśmy przez całe 180 minut. Mieliśmy kolejne sytuacje (np. słupek Siwakowa). Potem drugi gol, po ładnej akcji i dalej ciśniemy, czego wynikiem jest kolejna sytuacja, tym razem Rios mógł zachować się lepiej. W tym momencie powinno być 3-0(a nawet 4-0) i po meczu. Do tego momentu dobrze graliśmy w obronie, szczególnie wyróżniał się Bunoza który raz po raz przerywał kontry, Jaliens dobrze zachowywał się szczególnie w naszym polu karnym. Boki obrony nieco słabiej, ale też nie schodziły poniżej pewnego poziomu, no i gdy wydawało się że kolejne bramki są kwestią czasu... wszystko szlag trafił. Niesamowicie drukował Borski, który robił wszystko by Podbeskidzie miało jak najwięcej stałych fragmentów, no i niestety miało, a my sobie z nimi nie radziliśmy i padła bramka na 1-2. Potem fatalna zmiana Garguły, broniłem go praktycznie zawsze, ale dziś coś we mnie pękło. Ten chłop nie ma chyba w ogóle w sobie ambicji, ani razu nie powalczył o piłkę, kompletnie odpuszczał. Później znów Borski, złe nasze ustawienie i znów gol. 2-2(gol chyba po faulu, nasz bramkarz miał piłkę i rywal mu wybił, co zresztą doskonale widział drukarz, nawet się zawahał, ale jednak gola uznał) i musimy gonić... ale nie ma kim. Żuraw grał całkiem ok, wydaje się ze nic więcej nie mógł zrobić, a Rios... ja się nie dziwię czemu nie gra. Gość ma technikę, ale jest przeraźliwie wolny i dlatego nie będzie dla niego u nas miejsca. Wydaje się być tak hmm... szeroki w pasie jak Boukhari... Na końcu znów zmasowana obrona Podbeskidzia, a my waliliśmy głową w mur. Kartka Cikosa zasłużona, ale nie ma co mieć do niego pretensji, sam krzyczałem żeby go skosił. To było jedyne słuszne wyjście z tej sytuacji, chociaż... jego ruch ręką na pewno nie spowodował upadku przeciwnika. Podsumowując, graliśmy całkiem ok do momentu w którym Maaskant przeprowadził zmiany, później prze ogromy fart Podbeskidzia + cały mecz złodziej Borski drukował. O ten mecz do drużyny pretensji nie mam, mam za to poczucie że dali z siebie wszystko, a to że odpadli jest wynikiem hmm... powiedzmy "czynników niezależnych od nas". Takie rzeczy się zdarzają. Jedziemy teraz po MP.

A Ci którzy po tym meczu potrafią tylko wyzywać swoich zawodników niech się mocno pierdykną w głowę.

ziz99 17.03.2011 00:53

Mam wrażenie, że tak miało się to skończyć... Widać u tych samych piłkarzy inną postawę w pucharze a inną w lidze. W komentarzach po meczu wściekają się, że wstyd itd, bo cóż innego mogą powiedzieć.

Cupiał postawił na pierwszych "trzech miejscach" MP, więc puścili puchar za cichym przyzwoleniem i tyle.

Plus z meczu, dobrze że Genkov wreszcie coś strzelił.

CH. 17.03.2011 01:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pabloo (Post 1066136)
Brawo dla Podbeskidzia. Az wstyd ze taka drużyna jak Wisła reprezentować nas będzie w pucharach kolejny blamaż sie zapowiada

Przecież Ty jesteś z Podbeskidzia.. głupka robisz tylko z samego siebie. Wygrajcie ligę to sobie zagracie w pucharach i nie doprowadzicie do blamażu, po co ta zazdrość?
Awansujcie najpierw do Ekstraklasy..
Co do meczu to aż dziw bierze że oni są całkiem inni w lidze a inni byli w meczach z Podbeskidziem. Ja nie wiem czy to nakaz z góry od Maskaanta czy co.. Parę dni temu ostrzeliwali Ruch czy Widzew a dzisiaj jak dzieci we mgle z anonimowym Podbeskidziem.. a mimo tak słabej postawy był bliski awans. Szkoda niewykorzystanej sytuacji Riosa, chociaż sędzia też swoje dołożył. Nonszalancja i oczekiwanie na koniec meczu, zamiast dobić leżącego + dziwne zmiany Maskaanta jakby też miał w świadomości że to już koniec meczu.
I nigdy więcej meczów w TVP Sport, Ci kolesie nie znają nazwisk piłkarzy, mylą ludzi, albo Mały ogrywa dwóch piłkarzy przed polem karnym i po chwili pokazują jakieś trybuny czy powtórkę.. i ta stronniczość, po golach dla Podbeskidzia o mało co się nie spuścił



polska.mysl.szkoleniowa 17.03.2011 01:10

Zieliński jest wolny :)

Wojtas 17.03.2011 01:12

Borski zawsze mnie w****iał i do dzis dziwie sie ze to jeszcze nie Marcin B.

Po tym meczu gdzie za duzo tych przypadkow na korzysc Podbeskidzia sklaniam sie ze niedlugo odbedzie on transport do Wrocławia.Oby.

Co do meczu.Przy na 2;0 totalnie sie sfrajerzylismy.Frajerstwo do potegi n.Zamiast dobic tą druzyne tańca i piesni to pozwolislismy im sie rozkrecic i grac jak oni chca.Czyli chaos i dzida do przodu.

Poza tym wstydem mam nadzieje ze Holendrzy wyciagna jakies wnioski.Kto temu zespolowi juz nic nie da a kto jest nam potrzebny.Napastnik napewno.

speedfashion 17.03.2011 01:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pabloo (Post 1066136)
Brawo dla Podbeskidzia. Az wstyd ze taka drużyna jak Wisła reprezentować nas będzie w pucharach kolejny blamaż sie zapowiada

Wstyd to będzie, jak zostaniecie w I lidze. Wraz z pasiastymi będziecie mieli najwspanialsze stadiony i największe mniemanie o sobie. :)

Może nie awansujemy do pucharów i oszczędzimy Ci dyskomfortu. Napisz do Basałaja podanie, na pewno to rozpaczy.

Przepraszam wszystkich za takie wycieczki, no ale bez jaj...

wislak68 17.03.2011 01:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 1066125)
Chciałem zauważyć tylko że:
a. To Jaliens zawalił przy bramkach (2. na pewno), nawet mu sie skoczyć nie chciało.
b. Bramka na 2.1 to był ewidentny faul na Pareice, a nie wiem czy nie było tam spalonego w ogóle.
c. Borski nas przekręcił.
d. Rios po raz kolejny pokazał dlaczego siedzi na ławce.
e. Łobo - może forma wraca?
f. to forum to dno.

ad a. Ciekawe. Oglądając powtórki wydawało mi się że krycie zawalił Bunoza. A swoją drogą to jest zdumiewające że doświadczeni pilkarze w ciągu dwudziestu minut popełniają trzy razy (bo raz ratował nas Pereiko) ten sam błąd przy stałym fragmencie. Przy drugiej bramce to ja juz nie musiałem patrzeć w telewizor żeby wiedzieć jak zostanie rozgrany wolny. A stoperzy nic. Kompromitacja. A może nasi piłkarze chcieli coś zarobić u booków :) ?
ad b. I znowu mam inne wrażenie. Wydawało mi się że piłkarz PB kopnął (a w zasadzie piłka trafił go w nogę) piłkę wybitą przez Pereikę.
ad c. Przekręcił to może zbyt duże słowo ale sędziował nieobiektywnie. Pozwalał drwalom z BB kopać naszych ile się tylko dało (biedny był szczególnie Maor) a faule dla PB gwizdał na ich każde życzenie. Nie było faulu po którym padła bramka na 2:2.
ad d. Moim zdaniem pokazał że akurat ławka to nie jest dla niego dobre miejsce. Dopóki grał w pomocy był naprawdę OK. Problem zaczął się w momencie gdy przeszedł na jedynego napastnika. Ale problemem była raczej pomoc z której nie dostawał żadnych podań niż jego gra.
ad e. Jedyny ze zmienników który sprawiał wrażenie że mu się chce grać w płkę. Żuraw i Guła: chyba trzeba ich pożegnać w czerwcu
Zwrócił bym jeszcze uwagę na Genkowa. Moim zdaniem widać było wyraźnie ile wnosi do gry silny napastnik porównując grę ofensywną Wisły przed i po zejściu Genkowa. Uważam że robi różnicę.

ABG-TSW 17.03.2011 01:56

Ja bym, nie obiwniał sędziego bo w Krakowie był inny i też Wisła przegrała. Do arbitra, można miec pretensje przy meczach z rywalami z wyższej półki (np Panathinaikos) a jeśli gramy z I ligowcem to powinniśmy wygrywac po 5-0 i by nie było problemu.

kolumb 17.03.2011 02:28

Górale pokazali, że mają poważne aspiracje
 
Górale bagienni pokazali, że mają aspiracje i ambicje na grę na wyższym poziomie niż I liga. Dla Wisły meczy był jak każdy, dla bielszczan to był mecz marzenie, coś na co czeka się latami itd...

Coś jakby relacja z meczyku
http://www.krak.tv/sport-pilka-nozna...podbeskidzie-z

Kryniu 17.03.2011 02:36

Szkoda że oni oddali serce na boisku a nasi jak zawsze. Brak obrony

gianbuffon 17.03.2011 03:14

No cóż, stało się. Tak jak niektórzy piszą, Podbeskidzie zagrało bardzo ambitnie, z wielką determinacją. Dostali szansę, która nie przychodzi często i ją wykorzystali. Naszym widocznie tak bardzo nie zależało na awansie...
Pozostaje tylko mieć nadzieję, że Wiślacy utrzymają dobrą formę w lidze, zdobędą mistrzostwo i po lekcji wyniesionej z Podbeskidzia zagrają z podobną ambicją w pucharach :) Oni pokazali, że można wygrywać z teoretycznie mocniejszymi, więc i my pokażmy, że możemy!!

Wsciekly Pies 17.03.2011 03:49

Podbeskidzie oprócz początku pierwszej połowy było później bardzo słabe, można było z nimi spokojnie pojechać ze 3,4 do zera. U nas w dzisiejszym meczu oprócz tego że wyszło iż nasi rezerwowi co dzisiaj weszli nadają się tylko do wykładania chemii w marketach to niestety wyszła maniana iż zamiast gnieść każdego do końca to odpuszczają jak ich zdaniem mecz "jest bezpieczny".
Mam tylko nadzieję iż dzisiejsza wygrana Podbeskidzia podniesie rangę tego pucharu czego sobie i wam życzę bo jakby im się udało wygrać to podejrzewam iż gra w pucharach była by dla nich ogromną nobilitacją.


P.S. Pisząc rezerwowi maiłem namyśli Pana W.Ł. i Ł.G.

PiotrG 17.03.2011 04:06

Podbeskidzie cały mecz było bardzo słabe piłkarsko. Zero umiejętności poza siłą. Dzida do przodu, a nuż przejdzie.
Zdecydowanie gorszy dzień miała obrona, Bunoza to pomyłka a nie piłkarz, brak spokojnego Chaveza był widoczny jak diabli.
Nawet te ich rzuty wolne wyglądały identycznie, podobna wysoka wrzutka na aferę - niestety nasi super obrońcy nie byli w stanie ich wybijać i się gotowało.
Zwykłe nasze frajerstwo, bo byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną. O ile w pierwszym meczu Podbeskidzie grało jak równy z równym, o tyle we wczorajszym meczu nie mogło Wiśle nic zrobić z gry. Stałe fragmenty ich uratowały, chociaż powinienem napisać, że to my ich uratowaliśmy brakiem koncentracji.

Mar85 17.03.2011 06:54

Mecz wyglądał jak spotkanie Bayern-Inter, frajerstwo nasze na maxa. Kluczowy moment to akcja gdzie Rios przestrzelił, gdyby było 3-0...no właśnie gdyby. Najgorszy na boisku Cikos, jeździec bez głowy, totalny chaos, zero opanowania, Bunoza, dzida, strasznie niepewnie i Jaliens, który mnie na razie strasznie zawodzi. Zaskoczył mnie Łobodziński, chyba sam nie wierze w to co napisze, ale dla mnie był jednym z najlepszych na boisku obok Małego i Siwakova. Wojtkowi ławeczka służy. Wilk niewidoczny, ogólnie straszny wstyd przegrać w taki sposób...

tomo 17.03.2011 08:20

Nie ogarnie bo modzi już dawno odeszli na emeryturę.

Zadam tylko pytanie: Czy jeśli jest gdzieś możliwa spektakularna kompromitująca wtopa to zawsze przeciwnikiem jest Wisła ?

PS

Cieszę się że Lechijka dalej w grze. Oby oni wygrali puchar!

Mario Nh 17.03.2011 08:22

Kolejny mecz który pokazuje trenerowi których piłkarzy trzeba zastąpić kimś lepszym by znów w lecie nie wtopić z Baku Baku.

damian755 17.03.2011 08:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mar85 (Post 1066153)
Mecz wyglądał jak spotkanie Bayern-Inter, frajerstwo nasze na maxa. Kluczowy moment to akcja gdzie Rios przestrzelił, gdyby było 3-0...no właśnie gdyby. Najgorszy na boisku Cikos, jeździec bez głowy, totalny chaos, zero opanowania, Bunoza, dzida, strasznie niepewnie i Jaliens, który mnie na razie strasznie zawodzi. Zaskoczył mnie Łobodziński, chyba sam nie wierze w to co napisze, ale dla mnie był jednym z najlepszych na boisku obok Małego i Siwakova. Wojtkowi ławeczka służy. Wilk niewidoczny, ogólnie straszny wstyd przegrać w taki sposób...

Jeśli Sivakov był najlepszy to oglądaliśmy inny mecz, miał dużo stat, i napewno Wilk był lepszy.

westersyl 17.03.2011 08:35

Cytat:

c. Borski nas przekręcił.
d. Rios po raz kolejny pokazał dlaczego siedzi na ławce.
e. Łobo - może forma wraca?
f. to forum to dno.
Łobo to dostaje już z przyzwyczajenia bo chłopak wszedł, strarał się, schodził na swoją lewą nogę i oddał z tego takie strzały że omal nie padły z tego bramki. A te rzuty wolne co Borski dyktował to śmiech na sali.

Osobiscie jestem najbardziej zniesmaczony tym co zrobił Rios przy sytuacji na 3:0, mógł spokojnie podać do lewej strony i byłby gol do 'pustaka'.

No i najważniejszy punkt Twojej wypowiedzi tak to forum to poziom dna i wodorostów.
Pokemony muszą znaleźć sobie kozła ofiarnego padło na Łobo i trenera którego kilku z nich zwolniało już przed meczem z Lechią(5:2).

damian755 17.03.2011 08:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1066124)
Jakoś czułem, że odpadniemy...

Mecz pokazał, jakim piłkarskim tumanem jest Bunoza. Może w następnym meczu trener da zagrać parze Jaliens - Chavez i uchroni mnie przed wątpliwą przyjemnością oglądania w akcji koślawego Bośniaka.

Spotkanie w naszym wykonaniu nawet nienajgorsze, w zasadzie powinniśmy wygrać lekko, łatwo i przyjemnia. Gdyby Rios spokojnie wykorzystał setkę pewnie skończyło by się tak z cztery, pięć do jaja. Ale jak się takich patelni nie wykorzystuje, sędzia zaczyna gwizdać jakieś urojone faule w okolicach naszej szesnastki a w obronie ma się olbrzyma, który potrafi przegrać główkowy pojedynek z jakimkolwiek mikrusem to kończy się tak jak wszyscy widzieliśmy.

ps. błagam, oszczędźcie mi nerwów i na następnym meczu nie śpiewajcie "nic się nie stało".

Ja bym nie winił Bunozy za strate 2 bramki, bo jak widze na powtórce że, Bunoza musiał pilnować 4 przeciwników bo reszta Wiślaków stała koło siebie i potrzyła co się dzieje, to takie są rezultaty.

Grisza1 17.03.2011 08:45

Tak na spokojnie przespałem się z tym remisem, w autobusie podenerwowałem się jeszcze trochę, bo jak na nieszczęscie dwóch kolesi stojących koło mnie musiało wspominać to, co wydarzyło się wczoraj. Ale już tak patrząc na trzeźwo naszym celem jest mistrzostwo i jemu trzeba podporządkować wszystkie działania. Awans do półfinału Pucharu Polski to z jednej strony sukces w tych rozgrywkach, a z drugiej jednak większe ryzyko kontuzji, większe ryzyko zmęczenia przed meczami ligowymi, więc w rozrachunku końcowym nie ma co płakać. Ciekawe ilu z nas cieszyłoby się w wywalczenia PP i zajęcia drugiego miejsca w lidze?

fialo 17.03.2011 08:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Syn Kangura z 1984 (Post 1066126)
No to kilka słów ode mnie: Po pierwsze to tragedii nie było, pierwsze 15 min nasi przespali. Później nasi nieco się obudzili, kompletnie zdominowali Podbeskidzie, które momentami broniło się całą jedenastką w polu karnym. Padł dość szczęśliwy dla nas gol i dalej cisnęliśmy Podbeskidzie tak jak powinniśmy przez całe 180 minut. Mieliśmy kolejne sytuacje (np. słupek Siwakowa). Potem drugi gol, po ładnej akcji i dalej ciśniemy, czego wynikiem jest kolejna sytuacja, tym razem Rios mógł zachować się lepiej. W tym momencie powinno być 3-0(a nawet 4-0) i po meczu. Do tego momentu dobrze graliśmy w obronie, szczególnie wyróżniał się Bunoza który raz po raz przerywał kontry, Jaliens dobrze zachowywał się szczególnie w naszym polu karnym. Boki obrony nieco słabiej, ale też nie schodziły poniżej pewnego poziomu, no i gdy wydawało się że kolejne bramki są kwestią czasu... wszystko szlag trafił. Niesamowicie drukował Borski, który robił wszystko by Podbeskidzie miało jak najwięcej stałych fragmentów, no i niestety miało, a my sobie z nimi nie radziliśmy i padła bramka na 1-2. Potem fatalna zmiana Garguły, broniłem go praktycznie zawsze, ale dziś coś we mnie pękło. Ten chłop nie ma chyba w ogóle w sobie ambicji, ani razu nie powalczył o piłkę, kompletnie odpuszczał. Później znów Borski, złe nasze ustawienie i znów gol. 2-2(gol chyba po faulu, nasz bramkarz miał piłkę i rywal mu wybił, co zresztą doskonale widział drukarz, nawet się zawahał, ale jednak gola uznał) i musimy gonić... ale nie ma kim. Żuraw grał całkiem ok, wydaje się ze nic więcej nie mógł zrobić, a Rios... ja się nie dziwię czemu nie gra. Gość ma technikę, ale jest przeraźliwie wolny i dlatego nie będzie dla niego u nas miejsca. Wydaje się być tak hmm... szeroki w pasie jak Boukhari... Na końcu znów zmasowana obrona Podbeskidzia, a my waliliśmy głową w mur. Kartka Cikosa zasłużona, ale nie ma co mieć do niego pretensji, sam krzyczałem żeby go skosił. To było jedyne słuszne wyjście z tej sytuacji, chociaż... jego ruch ręką na pewno nie spowodował upadku przeciwnika. Podsumowując, graliśmy całkiem ok do momentu w którym Maaskant przeprowadził zmiany, później prze ogromy fart Podbeskidzia + cały mecz złodziej Borski drukował. O ten mecz do drużyny pretensji nie mam, mam za to poczucie że dali z siebie wszystko, a to że odpadli jest wynikiem hmm... powiedzmy "czynników niezależnych od nas". Takie rzeczy się zdarzają. Jedziemy teraz po MP.

A Ci którzy po tym meczu potrafią tylko wyzywać swoich zawodników niech się mocno pierdykną w głowę.

Zacytuje Twoją wypowiedź kolego, bo poprawiła mi bardzo humor z rana. Spokojna, wyważona, stonowana - 100% racji, podpisuje się pod tym co napisałeś rękami i nogami. Dobrze, że są jeszcze takie posty jak ten, bo większość to jak koledzy wyżej zauważyli poziom dna. Najśmieszniejsze jest to, że jak wygramy kilka następnych meczów w lidze, ci sami użytkownicy będą wychwalać pod niebiosa naszych.

Prawda jest taka - jesteście kibicami sukcesu, popadającymi z skrajności w skrajność. Nie znacie stanów pośrednich, albo jest zajebiście albo chvjowo. Ten temat od wczorajszego wieczora to stek wyzwisk pod adresem naszych piłkarzy. Niedługo osiągniemy poziom forum sąsiadek, którego nikt nie moderuje i można sobie pisać co się chce.

Tak jak napisał kolega - nie mieliśmy szczęścia. Takie mecze się też zdarzają. Głęboko wierzę, że wyzwoli to w chłopakach pokłady pozytywnej sportowej agresji i już z Bytomiem zgarniemy te niezbędne 3 pkt.

I jeszcze jedna sprawa. Czepianie się Gordana. Dlaczego to robicie ? Dla zasady ? Bo jest wielki i (wg was) drewniany? Czy może dlatego, że to forum musi mieć kozła ofiarnego zawsze? Trzeba się przecież na kimś wyżyć.. Chvj tam, że Bunoza zagrał najlepiej z obrońców, chvj że przy bramkach zawalił Jaliens i w sumie przez cały mecz Jaliens grał dużo mniej pewnie niż Gordan. Chvj,że Gordan przerywał akcję za akcją w pierwszej połowie, oczywiście się trzeba do niego przyczepić dla zasady.

Więcej spokoju każdemu życzę.

iiYama 17.03.2011 08:57

Jeden pozytyw widzę z wczorajszego meczu.Staszek i Bogdan a także reszta naszej góry osobiście zobaczyła kto jak grał i kto powinien ustąpić miejsca nowym.

P.S. W trzy kropki wiadomo co wstawić.

coni 17.03.2011 09:02

Emocje opadly.

Przede wszytskim gratulacje dla Podbeskidzia. Nie sa wirtuozami futbolu ale maja cos czego nam braklo wczoraj. AMBICJE.

Valerenga
Karabach
do tej listy nalezy dopisac dzis...
Podbeskidzie

Przy prowadzeniu 0-2 znow popelniono strae grzechy. Minimalizm, brak ambicji, brak zaangazowania. Bo k..wa nie wierze ze brakło umiejetnosci.

Mam nadzieje ze ta porazka bedzie nauczka dla Maaskanta, ze wnioski zostana wyciagniete i z paroma pilkarzami pozegnamy sie wkrotce. Pilkarze musza zroeumiec ze bycie Wislakiem to cos wiecej niz kolejny klub w ich karierze. Mam nadzieje ze trener wpoi im w koncu ze tu trzeba miec charakter i walczyc do konca z kazdym.

Mar85 17.03.2011 09:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez damian755 (Post 1066162)
Jeśli Sivakov był najlepszy to oglądaliśmy inny mecz, miał dużo stat, i napewno Wilk był lepszy.

Sivakov był jednym z lepszych, jak szła kontra Podbeskidzia chyba jako jedyny ruszył za akcją, przytakało go ale dalej biegł próbował,walczył, w pierwszej połowie grał bardzo dobrze, strat najwięcej miał Cikos, Bunoza i Rios...na ich tle Sivakov wypadł o niebo lepiej

AYALA 17.03.2011 09:13

czasu potrzeba aż Jaliens z Bunozą sie zgrają.Na razie nie wygląda to w tyłach dobrze.

Plus dla Łobo,licze że sie przełamie.Widac że chciało mu sie biegac.Grał jak za najlepszych czasów ....w Lubinie.

Bez Małego to ciężko byłoby.Mam nadzieje że Cupiał go nie sprzeda po sezonie.Najważniejszy punkt naszej ofensywy w tym meczu

Blaszczu16 17.03.2011 09:15

Łobo i Rios najlepsi. To tylko Puchar... Priorytetem jest mistrzostwo Polski. Rok temu Ruch odpadł z Pogonią Szczecin, pamięta to ktoś dziś jeszcze?

KOMINEK 17.03.2011 09:17

Przegrana - szczególnie taka uczy pokory, co po tylu wygranych w lidze meczach może być dobre. Mam nadzieję że kiedyś to zaprocentuje w meczach z jakąś ,,Valerngą”

Dobrze, że Genkov się przełamał.

Reszta bez komentarza.

1Marek1 17.03.2011 09:22

Ta porażka jakoś mnie tak nie zabolała, to tylko PP a my walczymy o majstra. Zaimponowało mi za to Podbeskidzie -za charakter. Za ich serce do walki będę im kibicował w drugiej lidze, życząc im awansu do Ekstraklasy. Nam za to taki zminy prysznic sie przyda-lepiej teraz niż w eliminacjach do Pucharów.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:39.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl