![]() |
!!!!!BOJKOT!!!!!!
ja juz mam dość bycia robionym w ch* przez tych śmiesznych kopaczy |
Ciężko jest się pozbierać po wczorajszym blamażu... W pamięci jest jeszcze porażka z mistrzem Esstonii, a tu kopacze zadali kolejny cios w serce każdego kibica Wisełki. A plany były ambitne... Już rok temu mieliśmy być w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Udział w tych rozgrywkach miała ułatwić reforma europejskich pucharów... Mielismy pewność, że na najtrudniejszą przeszkode natrafimy w IV rundzie eliminacyjnej LM (największą przeszkodą mogłby być Olympiakos Piresus), w razie porażki w tej fazie mielibyśmy gwarancje udziału w rozgrywkach grupowych Ligi Europejskiej. Tak więc klub powinien poczynić wzmocnienia przed sezonem 2009/2010. Wzmocnienia te powinny być sfinalizownae odpowiednio wcześniej. A jak wyglądały nasze transfery w tamtym czasie?? Odeszli: Marcin Baszczyński, Marek Zieńczuk, Andrzej Niedzielan, Tomasz Dawidowski, Beto, Norbert Varga (wszystkim wygasły kontrakty), Krzysztof Mączyński (wypożyczenie). Dwaj pierwsi to byli czołowi zawodnicy Wisły i całej Ekstraklasy. W zamian klub zatrudnił zawodników takich jak: Mariusz Jop (kontrakt podpisał 10 lipca), Andarż Kirm (kontrakt podpisał 2 lipca), Pablo Alvarez (wypożyczony 21 lipca), Łukasz Garguła (1 lipca; klub wiedział że jest kontuzjowany), Łukasz Burliga (powrót z wypożyczenia) . Sezon zaczeliśmy 15 lipca meczem z Levadią... Ubyło kluczowych zawodników w zastępstwie na 2 tygodnie przed spotkaniem pozyskaliśmy zastępstwo za Zienia w postaci Kirma; na 5 dni przed meczem pozyskaliśmy środkowego obrońce (Jopa) a odszedł prawy (Baszczu). Efekt był taki że odpadliśmy z estończykami. Przyszło zimowe okienko. Odszedł Cebanu, Cantoro, Ćwielong (odeszlio definitywnie) Janik (wypożyczenie). Mauro było nie byłopodstawowy pomocnik, Piotrek też był ważną cześcią drużyny, Ilie był dobrym bramkarzem... Przyszli: Juszczyk,Cleber, Baa, Hristov, Mączyński (powrót z wypożyczniea). O ile angaż pierwszych dwóch zawodników można wytłumaczyć,to na zatrudnienie Senegalczyka i Bułgara nie potrafie znaleźć alibi... Sezon 2009/2010 skończył się tragicznie... Miałem nadzieje, że nowy będzie lepszy ale myliłem sie nasze transferowe błedy zostały ponowione kompletujemy kadre "za pięć dwunasta". Ponadto pozbyliśmy się 3 podstawowych obrońców...
|
Cytat:
Wróćmy do kilku najbardziej znaczących posunięć "nadpresesa" Rok 2003. Najsilniejsza Wisła za jego czasów, wsławiona fantastycznym sezonem w PUEFA, mamy gotową drużynę, maszynkę do wygrywania. Przychodzi lato i Cupiał pozwala na rozwalenie jej. Nie walczy ze wszystkich sił o Kosowskiego, nie wydaje decyzji o sprowadzeniu w jego miejsce klasowych następców, podobnie po strajku Uche, pożegnaniu Kuźby. Największe filary drużyny zostają zastąpione piłkarskimi odpadami w rodzaju Brasili. Efekt - wyraźne porażki z Anderlechtem, zryw z NEC, klęska z Valerenga. Nie jest to efekt nienaturalny dla takiej sytuacji. Rok 2004. Cupiał reflektuje się, że zrobił błąd. Godzi się na wzmocnienie drużyny, ale znów, jak najtańszym kosztem, zamiast w profesjonalny i sensowny sposób. W efekcie dzięki "fachowości" i podpowiedziom nieocenionego Zdzisia za zbawców, którzy mają teraz podbić Europę robią Kukiełka, Kłos, Kowalczyk, Majdan, Nikola M., Dawidowski, Zieńczuk... Piłkarze słabi, co najwyżej szalenie przeciętni w międzynarodowej skali, w dodatku o wątpliwym zdrowiu...To się też nie mogło skończyć żadnym sukcesem. Dinamo odegrało rolę dzisiejszego Karabachu. Rok 2005. Zdenerwowany klęską Cupiał po raz kolejny postępuje źle. Wyrzuca Kasperczaka, ale zamiast zatrudnić w jego miejsce fachowca z osiągnięciami, czyli po prostu kogoś lepszego, zatrudnia trenerską miernotę Liczkę. Nie ma żadnych istotnych wzmocnień kadrowych. Drużyna dalej się stacza. Latem znów zostaje dodatkowo osłabiona sprzedażą Żurawskiego, za którego nie przychodzi oczywiście nikt wartościowy. W efekcie zabrakło nam argumentów na Panathinaikos, choć brakowało niewiele mimo stronniczego arbitra. Potem kolejne osłabienia (Frankowski, sprzedaż Uche do Hiszpanii) doprowadzają do klęski z Vitorią. Drużyna z roku na rok przez politykę Cupiała ciągle słabnie, traci wartościowych zawodników, w miejsce których przychodzą mizerne substytuty. Pieniędzy na realne wzmocnienia nie dostaje potem również Petrescu. Ściągamy na potęgę darmowe lub taniutkie piłkarskie półprodukty, bo taką politykę realizuje klub. Mimo to raz dopisało nam szczęście w meczach z Iraklisem, gdzie Wisła dzięki lepszym niż zwykle treningom pokonała Greków głównie kondycyjnie w drugim meczu. Petrescu już wtedy nie było w Krakowie, bo Cupiał nagrodził go za zmuszanie naszych piłkarzy do prawdziwego wysiłku, który w końcu zaprocentował ....zwolnieniem. Kolejne miesiące to dalsze pasmo bezrozumnych decyzji Cupiała, zwalniania i zatrudniania trenerów, rozwoju patologii w klubie zakończone 8 miejscem w lidze. Nie było ono niczym nienaturalnym, tylko zwykłą konsekwencją takiego zarządzania klubem. Przejdźmy do lata 2007. Powrót Kosowskiego i zatrudnienie Skorży uzdrawia sytuację. Drużyna znów zyskuje lidera „trzymającego szatnię” i ma charyzmę. Sezon życia zalicza Zieńczuk. Wystarcza to na zdominowanie naszej słabiutkiej ligi. Ale Cupiał nie pozwala temu, co dobre długo trwać. Robi kolejną głupotę. Z jakichś osobistych pobudek podejmuje decyzję o zerwaniu negocjacji z Kosowskim w sprawie nowego kontraktu. Dla paru słów na przyjęciu urodzinowym, czy innego „arcyważkiego” powodu. Nieważne. Od tego momentu drużyna znów błyskawicznie zaczyna się staczać. Potem mamy nowy idiotyczny pomysł Cupiała – wzmacniamy drużynę na puchary i ligę dopiero po wygraniu jakiejś rundy w tychże pucharach, po fakcie. Z Lewadią gramy bez prawego obrońcy, z Karabachem dzięki decyzji o pożegnaniu prawie całej dotychczasowej defensywy bez obrony w ogóle. Dochodzą błedy w przygotowaniach, transferach, zanik struktur wewnątrzklubowych… Przez wiele miesięcy klub nie ma prezesa, zarządu, sensownego pionu sportowego, marketingu, scoutingu… Czy w tym stanie rzeczy kolejne kompromitacje w Europie naprawdę są czymś nienaturalnym? |
Niestety zgadzam się w pełni z Markusem. Cupiał musi wziąć się wreszcie na poważnie za Wisłę i wprowadzić jakieś jasne zasady albo dalej będziemy obiektem spirali błędów i nawarstwiających się problemów czego największym skutkiem jest obecna sytuacja prawie sezon bez zarządu, spowodowało zdecydowane opóźnienia w przygotowaniach bo jak można w miesiąc ogarnąć taki bajzel jak u nas panował. Następna rzecz olewanie kwestii stadiony z tych samych przyczyn miasto nie miało z kim gadać to i nikt na rajców nie naciskał to sprawa wygląda teraz tak jak wygląda. Basałaj chyba zbyt uwierzył w swoje możliwości i teraz dopiero się zorientował w jakim bagnie Wisła się znajduję. Przy jego efektywnych działaniach pierwsze jakieś pozytywne skutki jego działalności może zobaczymy w zimie bo pół roku to minimalny czas żeby poukładać i zacząć budowę jako takich profesjonalnych struktur klubowych i trzeba pamiętać że na pomoc ze strony miasta liczyć on nie może. Dlatego mamy to co mamy i ta porażka jest po prostu kwintesencją naszych działań od 1 roku ze Skorżą w którym to się na chwilę naprawiło, ale co by długo to nie trwało to kolorowo było tylko przez 1 słownie jedną rundę...
|
Jestem ciekawy czy usłyszymy tej jesieni coś o naszej tradycyjnej dziurze budżetowej...:D
|
I długu . Koniecznie chcemy wiedzieć ile milionów jesteśmy winni tym razem Bogusiowi.
|
Cytat:
|
Boguś sam jest sobie winien te stracone pieniądze, bo dobrze wie, że za darmo to on reklamy nie dostanie. Kiedyś miał doskonałą reklamę, ale nieprzemyślane dobrze decyzje spowodowały, że straciliśmy to co mieliśmy najlepsze ;/ Straciliśmy konkretny poziom ;] Scouting, baza szkoleniowa, akademia, stadion --> to wszystko miało być już 5 lat temu ... a nie jest do dnia dzisiejszego nawet 1 rzecz zakończona ;/
Jesteśmy zwykłą drużyną niestety . Kluby tureckie, ukraińskie, belgijski uciekły nam na taki poziom, że ich już nie dogonimy ;/ Dogonimy pod jednym warunkiem. 3-4 mln euro na transfery w przerwie zimowej! Tylko pieniądze mogą zrobić z nas dobry zespół ;] |
Ogólnie popieram działania prezesa Basałaja, ale zastanawia mnie jedno dlaczego w sytuacji kiedy planuje zatrudnienie dyrektora sportowego, nowego trenera wybiera prezes. Potem przyjedzie dyrektor i okaże się, że współpraca na lini trener-dyrektor sportowy jest niemożliwa...
|
Cytat:
|
Widze że Canal + zaczyna nas olewać. W zeszłym sezonie raz nas nie pokazali z tego co pamietam, a teraz na 4 kolejki 2 razy!! Ciekawe jak to wpłynie na finanse w naszym klubie. ( Jeśli tak dalej pójdzie)
|
Cytat:
|
Cytat:
A mecz z Arką każdy widział jaki był i nie ma co się dziwić. Taki mecz to była katorga dla kibiców. |
Cytat:
Nie bądź śmieszny. Nasze drużyny odpadły z pucharów a jeszcze września nawet nie ma, a ty dziwisz się , że nie chcą pokazywać tego pseudofutbolu...Kupili licencję? Zapłacili za to pseudopiłkarzynom? To ich prawo co puszczają i kiedy. |
... a propos transferu Bonetto do Wisły (wiem, że to żaden wyznacznik umiejestnośici, że "boisko weryfikuje" itp. ale jednak) coś w tym jest:
http://www.transfermarkt.de/static/p...400_de_BIG.png |
Cytat:
|
Cytat:
|
Z tego co pamiętam to zawsze był jeden mecz w piątek jeden w sobotę i jeden w niedziele. A reszta była w strefie kibica czy jakoś tak... W każdym bądz razie były trzy mecz z każdego weekendu na żywo a resza była retransmitowana...
|
No, ale leciało to na c+ sport 2, a nie orange sport, nie?
|
Cytat:
Na żywo pozostałe 5 spotkań leciało tylko na Orange Sport. |
A to sory, byłem przekonany, że na c+ było więcej meczów.
|
Szkoda gadać. Działalność Basałaja w tym okienku wygląda bardziej na wyprzedaż wszystkiego co się rusza.
I teraz pytanie. Co my chcemy, za chwilę zwinąć biznes i ogłosić upadłość, czy jednak budować klub ? Ciekawy jestem na co poszły pieniądze z transferów. Przyszłe okienka dadzą nam odpowiedź. Jeszcze tylko dodam, że Cupiał i działacze długo pracowali na obecną sytuację. Tzn może inaczej. Gdyby to była profesjonalna liga to coroczna wyprzedaż najlepszych graczy nie kończyłaby się walką o tytuł, tylko bęckami. I nikt by się temu nie dziwił. |
Nibylandia w Wiśle Cupiała :
Nibyzarządzanie Nibyszkolenie Nibytrenowanie Nibypiłkarze Nibyprezesi Nibytrenerzy Nibytransfery Nibypuchary Nibymarketing Niby nie koniec świata, ale szkoda, że Raj został utracony i że teraz trzeba zaczynać wszystko od początku :-/ |
A ja dodam od siebie, że polityka nibyprezesa doprowadzi, do tego, że już w tej rundzie stracimy ok. 1 mln zł z tytułu tego, że C+ nie będzie chciał pokazywać tak miernie grającej drużyny. 1 mln zl - w sam raz na kontrakt dla klasowego stopera.
Okienko transferowe jest otwarte. W obecnej sytuacji brak 4 REALNYCH wzmocnień, to działanie na szkodę spółki. Jeśli nie zostanie zatrudniony trener z najwyższej półki, jeśli nie zarząd nie dokona wzmocnień, to chyba nie ma co marzyć o zapowiadanej budowie nowej, wielkiej Wisły. Chciałbym wiedzieć, ile Pan prezes zarabia za tak ,,świetnie" wykonywaną robotę. |
Mamy 16 sierpnia. Czy Basałaj nie mówił czasem, że do połowy sierpnia będzie dyrektor sportowy?
|
Do 18 sierpnia, a wg. niego, napewno poprowadzi zespół w meczu z Widzewem. Zobaczymy.
|
Ano mówił. Ale widocznie żaden jeleń nie chce się niestety dać upolować. Inna sprawa, że póki co musiał położyć główny nacisk na poszukiwania trenera.
|
Bogdan Basałaj na ostatniej konferencji wspominal ze dyrektor sportowy i szef scoutow bedzie do 15 sierpnia, najpozniej
Pewnie z trenerem tez sobie poczekamy, Jarosz obiecywal ze w ciagu tygodnia zaklepia jakiegos obronce ktory zastapi Arka Głowackiego, nie potrafia cos dotrzymac czasu ale tak to jest jak w klubie nie ma dyrektora sportowego itp. Prezes wszystko sam musi robic. |
Czy mi się wydaje, czy lepiej to wszystko działało bez prezesa?
:> |
Mi się bardzo podoba stwierdzenie niektórych forumowiczów, że "odpuszczamy sobie ten sezon". Takie teorie snuł już jeden forumowicz przed początkiem epopei transferowej pt. "w poszukiwaniu utraconego szrotu".
Otóż wypada się z tym zgodzić. Odpuszczamy sobie ten sezon. Podobnie jak poprzedni, jeszcze wcześniejszy i tak dalej. Odnoszę wrażenie, że to odpuszczanie idzie Cupiałowi całkiem nieźle - w zasadzie od Dinamo Tibilisi i zwolnienia Kasperczaka. Był chwilowy wyskok w postaci Petrescu, ale wszystko wróciło do "normy". Cupiał uwierzył, że klub to takie perpetum-mobile. Sprowadza się tani szrot, sprzedaje się drogo. I do pewnego czasu tak to funkcjonowało. Jednak wszystko kiedyś się kończy. |
A mi się wydaje. że po prostu nie ma w tym klubie prezesa. Nie da sie chyba gorzej zarządzać klubem piłkarskim , aniżeli robi to Basałaj. Jeśli sam nie radzi sobie ze wszystkim, to powinien błyskawicznie zatrudnić dyrektora sportowego. Chętnych na to stanowisko pewnie byłoby wielu byłych piłkarzy, którzy pograli trochę w Europie. Śmieszą mnie podchody do Mielcarskiego. Jeśli faktycznie koleś się waha, to krzyż mu na drogę. Po prostu jedna, wielka ŻENADA.
|
Cytat:
http://wislakrakow.com/www/showartic...rticleid=23741 |
Dajcie sobie dzieci na wstrzymanie zwłaszcza z tym ,że wszystkiemu winny jest Basałaj.
Bądźcie obiektywni w swoich ocenach. Wiem ,że was ponoszą emocje. Obecna sytuacja klubu to nie jest efekt wakacyjnej pracy Basałaja tylko wieloletnie efekt osłabiania drużyny i braku struktur od jakiegoś czasu To ,że zespół jest zupełnie niezgrany i nieprzygotowany to akurat wina trenera (został zwolniony , swoje przygotowanie kondycyjne pokazał również w Górniku) Czy wpływ na zatrudnienie zamiast Skorży Kasperczaka miał prezes? Nie, nie miał. Teraz szuka odpowiedniego na Zachodzie a do takiego klubu jak Wisła trenerzy o dobrej renomie nie walą drzwiami i oknami, trzeba ich znaleźć Dużego pola manewru przy sprzedaży/niesprzedaży Marcelo i Głowy też nie miał ,a że w klubie scoutingu brak (bo Kapkę scoutem nazwać nie można co najwyżej prowizejerem od menagerów zawodników) to efekt jest jaki jest. To ,że miasto chce wypchnąć zawyżone koszty stadionu na klub to też wina prezesa? Gromicie na niego za paroletnie efekty nie jego pracy. Zacznijcie oceniać efekty dopiero za rok a transfery po rundzie |
|
Cytat:
Jestem na tak dla tego Holendra - co jak co, ale może wreszcie pokaże naszym, jak powinno wyglądać zarządzanie profesjonalnym klubem. Może stworzy jakieś podwaliny dla szkolenia młodzieży. Wszak z tego holenderskie kluby słyną. |
Podwaliny stworzy,ale jak Zdzichu przywiezie nastepne 4 Bunozy po poł bańki każda
z czego 50% dla Zdzicha a jak sie Holender nie zgodzi to go po cichu krok po kroku wytnie podszeptami u Cupiała albo doprowadzi do samodzielnej rezygnacji patrz casus Mielcarskiego |
Właśnie, jak w tych strukturach odnajdzie się mityczny Zdzichu ?. Historia uczy, że ta szara eminencja ma więcej do powiedzenia, a ni ci co mają wizytówkę na drzwiach.
|
Wg PS przychodzi wlasnie holenderski kapka. Walkarz i lodziarz. Panowie na pewno znajda wspólny interes.
|
Kocie nie mów mi, że wierzysz PS-emu :)
|
Najważniejsze, żeby szuja pracowała dla nas, a nie przeciwko nam :)
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:21. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl