Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Boks na świecie (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5159)

Kocur 16.12.2013 22:17

Cytat:

Posiedzenie Zarządu federacji WBC w końcu podjęło konkretną decyzję odnośnie panującego od kilku lat na tronie wagi ciężkiej Witalija Kliczki (45-2, 41 KO). Założyciel i odwieczny prezydent WBC - Jose Sulaiman ogłosił przed momentem, że starszy z ukraińskich braci nabył status "Mistrza w zawieszeniu". Tym samym stracił tytuł mistrza świata, ale w każdym dowolnym momencie, gdy zdecyduje się powrócić do sportu, z marszu w pierwszej kolejności dostanie walkę mistrzowską.

"WBC wspiera całkowicie walkę polityczną Witalija na Ukrainie i rozumie, że obecnie nie może stanąć do obrony tytułu" - napisano w oświadczeniu federacji.

- Chcę serdecznie podziękować panu Sulaimanowi i całej organizacji WBC za wsparcie w walce o demokrację i wolność mojego kraju. Zasiadanie na tronie WBC było dla mnie największym honorem oraz powodem do dumy. Czuję, że w tej chwili ludzie potrzebują mnie na Ukrainie i koncentruję się wyłącznie na tym - przyznał lider opozycji za naszą wschodnią granicą.

Nie wiadomo jeszcze, kto stanie do walki o wakujący po Kliczce pas WBC. Numerem jeden w rankingu pozostaje Bermane Stiverne (23-1-1, 20 KO), dwa Chris Arreola (36-3, 31 KO), a trzy Deontay Wilder (30-0, 30 KO). Teoretycznie w takiej sytuacji do potyczki zostają wyznaczeni dwaj najwyżej notowani pięściarze, lecz przewodzący stawce Kanadyjczyk wciąż walczy w sądzie ze swoim byłym promotorem, sławnym Donem Kingiem. Istnieje możliwość, że w jego miejsce wskoczy Wilder i to właśnie on skrzyżuje rękawice z Arreolą. Wszystko rozstrzygnie się w przeciągu najbliższych dni.

Nieźle - zaraz się rzucą na ten pas jak psy na kiełbasę :)

Kocur 19.12.2013 20:52

I mały update:

Cytat:

Federacja WBC wyznaczyła Bermane'a Stiverne'a (23-1-1, 20 KO) i Chrisa Arreolę (36-3, 31 KO) do walki o zwakowany przez Witalija Kliczkę pas mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBC. Obozy pięściarzy powinny teraz rozpocząć negocjacje w sprawie warunków organizacji mistrzowskiego starcia.
Kogo obstawiacie?

Kocur 25.12.2013 13:54

Podsumowanie roku 2013 według bokser.org.

Cytat:

NA PLUS

1. Andrzej Fonfara (25-2, 15 KO). Z pewnością jeśli chodzi o Polaków, to był jego rok. Bardzo wysokie pozycje w rankingach są efektem spektakularnych zwycięstw, a nie tylko dobrej promocji. Ostatni pojedynek z Samuelem Millerem (26-8, 23 KO) tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że "Polski Książę" poniżej pewnego poziomu już nie schodzi, może jedynie piąć się w górę. Walka o pas w roku 2014 roku jest niemal pewna, pytanie tylko z kim, a o szansach lepiej na razie nie mówić.
2. Krzysztof Włodarczyk (49-2-1, 35 KO). Nie zdobył więcej ponad to, co ma, ale coś więcej pokazał. Przede wszystkim stoczył dramatyczny bój na obcej ziemi i nie pozwolił sobie odebrać tytułu, a to zawsze budzi szacunek. Spośród wszystkich czempionów w swojej kategorii, od czasu pierwszej walki z Palaciosem broni już pewnie pasa. Ciągle martwi jego mała aktywność, ale przynajmniej wiadomo, kto jest autentycznie mistrzem w wersji WBC, czego nie można powiedzieć o wszystkich federacjach.
3. Krzysztof Głowacki (21-0, 14 KO). Nie stoczył może żadnej walki z jakimś wielkim rywalem, ale na pewno na dobre wyszedł z cienia i ma swój konkretnie obrany cel. Dlatego rok na pewno na dużym plusie, zwłaszcza jeśli chodzi o rozpoznawalność i cyferki w rankingach.
4. Maciej Sulęcki (16-0, 3 KO). Przed Polsat Boxing Night dla "telewizyjnych kibiców" był postacią raczej anonimową, ale po spektakularnym zwycięstwie nad niepokonanym Robertem Świerzbinskim (12-2, 3 KO) i pokazaniu dużego ringowego luzu, zaczął być rozpoznawalny. W tym roku stoczył ponadto trzy walki, które gładko wygrał na punkty. Dał się też poznać jako ten, który nie boi się rzucać wyzwań innym dobrym pięściarzom.
5. Krzysztof Zimnoch (17-0-1, 11 KO). Równie dobrze mógłby w tym zestawieniu być na pierwszym miejscu. Mimo że nazwisko pięściarza z Białegostoku niektórym cały czas kojarzy się tylko z innym polskim bokserem, to trzeba przyznać, że ten rok w zawodowstwie dał mu przynajmniej dwa razy tyle, co poprzednie lata. Choć wszystko zaczęło się nie tak jak powinno, to wbrew pozorom, przynosi to teraz niezłe skutki, a wisienką na torcie jest z pewnością pokonanie Olivera McCalla (56-13, 37 KO).
6. Kamil Łaszczyk (15-0, 7 KO). Już poprzedni rok pozwalał mieć co do niego nadzieje, ten jest tylko kontynuacją dobrej passy z jednym mocniejszym sprawdzianem w Ostródzie. Poza tym pokonanie Rogowskiego i Cieślaka pokazało, że między kategorią super kogucią a lekką w tym momencie nikt nie powinien w Polsce zbliżać się do Kamila Łaszczyka. Teraz czekamy na więcej.
7. Artur Szpilka (16-0, 12 KO). Był to dla niego na pewno rok bardzo szalony: dwukrotne deski z Mike'em Mollo (20-5-1, 12 KO), awantura z Zimnochem, rozczarowanie postawą Bidenki i jeszcze kilka innych historii. Zyskał na pewno to, że jest mile widziany w Ameryce, bo wygrywa po thrillerach. Wyrobił sobie również opinię tego, który nie boi się żadnych wyzwań.
8. Łukasz Maciec (18-2-1, 4 KO). Miejsce na tej liście to nie tylko sprawka tej ostatniej walki z Sasunem Karapetyanem (5-1, 2 KO), ale przede wszystkim zwycięstwo w Finlandii z Jussim Koivulą (15-1, 4 KO). Takimi walkami otwiera on sobie drogę do tego, że będzie zapraszany przez coraz lepszych zawodników.
9. Marcin Rekowski (12-0, 10 KO). Zanim w maju tego roku zmierzył się z Elijahem Maccallem (12-3-1, 11 KO), walczył z reguły poza główną kartą dużych gal, jak chociażby w Łodzi czy Bydgoszczy. Jednak od tamtej spektakularnej porażki trochę się zmieniło. Na pewno wyszedł z cienia i szersze grono śledzi jego karierę, która ostatnio nabrała tempa.
10. Krzysztof Cieślak (21-5, 6 KO). Dla "Skorpiona" ten rok był z pewnością przełomowy, przy pełnym znaczeniu tego słowa, i dlatego zasługuje na tytuł "powrót roku". Mimo że zaczął rok od porażki z Łaszczykiem, to właśnie tą walką dał sygnał, że znowu ciężko trenuje i cieszy się boksem, a ponadto ma plan na siebie. Tak dobrego roku nie miał dawno i chyba wyczerpał limit pecha.

Cytat:

NA MINUS

1. Albert Sosnowski (47-6-2, 28 KO). Przed walką w 2010 roku z Witalijem Kliczko, jeden z niedoszłych rywali Mistrza użył pod adresem Polaka słynnych już słów, mówiąc, że ten wygrywał tylko "taksówkarzami i prostytutkami". I choć mocno przesadził, to po trzech latach nie mógłby nawet użyć tych samych słów, ponieważ ostatni pogromca Polaka – Martin Rogan (16-5,8KO) – jest z zawodu właśnie taksówkarzem. To oczywiście pół żartem, pół serio, ale na pewno w jakiś sposób obrazuje, gdzie w tym momencie jest Albert Sosnowski. Historia z wypadnięciem z ringu i duże problemy z odpornością na ciosy pokazują, że jeden z pierwszych polskich bokserów zawodowych, który stoczył kilka dobrych walk z dobrymi rywalami i był mistrzem Europy, aktualnie nie jest w stanie niczym zaskoczyć i chyba dobrze, że nie dojdzie do walki z Włodarczykiem.
2. Andrzej Wawrzyk (27-1, 13 KO). Straszne lanie od Aleksandra Powietkina (26-1, 18 KO) sprawiło, że wszystko, co złego słyszało się o Wawrzyku przed tą walką, okazało się prawdą. Był to dla niego trudny rok, bo wymaga odpowiedzi, co do sportowego celu i znalezienia właściwej motywacji.
3. Maciej Miszkiń (15-1, 5 KO). Pięściarz znany z tego, że jest znany, ma za sobą najgorszy rok kariery. Kontuzje zmusiły go do rocznej pauzy, a gdy już powrócił, zmierzył się z rywalem silnie bijącym, który gdy wyprowadzał atak, zmuszał Miszkinia do panicznej obrony i mimo że Polak prowadził na punkty, w trzeciej odsłonie przegrał po ciężkich ciosach mocno oszołomiony.
4. Paweł Głażewski (21-2, 5 KO). Chyba najbardziej sensacyjna porażka na polskich ringach w tym roku – Hadillah Mohoumadi (18-3-1, 13 KO), który przyjechał w zastępstwie innego pięściarza – okazał się ścianą nie do przejścia i co gorsza, systematycznie rozbijał Głażewskiego, który tą walką zamazał dobry obraz swojej osoby, jaki powstał po walce z Royem Jonesem (57-8, 40 KO).
5. Mateusz Masternak (30-1, 22 KO). Rok rozpoczął od zwycięskiej, ale kiepskiej walki, która mogła wróżyć kłopoty w starciu z Grigorijem Drozdem (37-1, 26 KO). Porażka z Rosjaninem okazał się dotkliwa nie tylko fizycznie, czy przez wzgląd na utratę mistrzostwa Europy, ale przede wszystkim przez fakt, że stała się okazją do tego, by wszyscy, którzy nie przepadają za Masternakiem, mogli dać upust swojej krytyce i w eter poszły słowa Włodarczyka (które pierwszy raz w historii boksu padły przy okazji walki: Ali – Frazier III, tylko że przed starciem), że "ta walka oddzieliła mężczyzn od chłopców".
6. Grzegorz Proksa (29-3, 21 KO). Zaliczył nieudany powrót do Stanów. Tym razem pogromcą okazał się "wąż" Sergio Mora (25-3-2, 8 KO). Porażka była bolesna, bo zabrała mu przepustkę do wielkich walk, a pięściarz z takim potencjałem nie powinien mieć w ten sposób prowadzonej kariery. Nieustannie dokuczają mu też kontuzje. Nie powinno go być na tej liście.
7. Mariusz Wach (27-1, 15 KO). Czekaliśmy na jakiś pojedynek w tym roku i się nie doczekaliśmy, zbyt dużo czasu Wach spędził w kapciach…
8. Łukasz Maszczyk (4-1, 3 KO). Po zaliczeniu niepotrzebnej walki z Cieślakiem, tak naprawdę nie wiadomo, o co teraz Maszczykowi chodzi. Powiem szczerze: gdy przechodził na zawodowstwo, liczyłem na więcej i na początku wyglądało to tak, jak powinno, ale ten rok uważam spisany na straty.
9. Tomasz Adamek (49-2, 29 KO). Poprzedni rok przyniósł "zmęczenie materiału", dlatego Adamek zdecydował się powrócić między liny w drugiej połowie roku i to była dobra decyzja. Pod koniec roku miała przyjść większa walka i przyszła, niestety choroba pokrzyżowała plany i dlatego rok należy uznać za raczej stracony.
10. Paweł Kołodziej (33-0, 18 KO). Podobnie jak Adamek znalazł się na tej liście, mimo że ma w tym roku na koncie tylko zwycięstwa. W jego przypadku jednak zwycięstwa to tak naprawdę porażki, bo sposób, w jaki wygrywał, pozostawia wiele do życzenia, zwłaszcza że w tym roku powinien wreszcie zawalczyć o tytuł. Dodatkowo niektórzy przykleili mu łatkę zawodnika, który unika walki. Ponadto ostatnio jest zbyt dużo zawirowań wokół jego osoby.

Pan_Wątrobian 26.12.2013 00:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1342627)
I mały update:



Kogo obstawiacie?

Arreola rozdupcy Stiverne'a :) toć to meksykański twardziel :)
a co do Szpilki ..zacytuję klasyk z "jutuba" - NIECH GINIE :D
no remorse :D

MałyTSW 27.12.2013 08:20

Stiverne zrobi burrito z Arreoli.
Odnośnie szpilki - dopóki nie wyjdą na ring, nie uwierzę. Tam musi być konkretna kasa, Wasilewski tak łatwo swojego źródła zarobku nie wypuści z rąk, bo porażka jest pewna, pytanie tylko w której rundzie. Poza tym od początku narzeka, że to pół roku za wcześnie itp. Jak dziadek Mollo potrafił ahtuha usadzić, to co dopiero dobry technicznie, kondycyjnie i siłowo prospekt?
Kolejny balonik spod szyldu Wojak pęknie.
Jeśli dojdzie do walki - to szacunek za podjęcie rękawicy, w sumie jedyny z tej grupy który jako tako jest prowadzony, a w porównaniu z Kołodziejem :lol: jest to wręcz niesamowicie odważny styl prowadzenia zawodnika.

Kocur 27.12.2013 08:48

HBO - Madison Square - na pewno kasa konkretna.
Coś na Polsat Sport przed świętami mówili o kwocie kilkaset tysięcy zielonych - nie pamiętam czy do podziału czy na głowę ale to i tak 5x więcej niż Szpilka miał do tej pory z tych walk.


Cytat:

INFO:
gaża "Szpili" wyniesie 100 tysięcy dolarów


To że leżał na dechach to jedno - pytanie ile mu szczęka wytrzyma. Bo leżeć to może i co rundę ale wygrać przez KO np.
Wiem, wiem - fantastyka ;)


Edit:


Walka z 27 kwietnia 2013 roku:


http://1.bp.blogspot.com/-2YLeRd0qcw...ne-arreola.jpg


Komentarz:


Stiverne wygrał to niemal na stojąco - bez pracy nóg. Arreola zdecydowanie za mało aktywny. Stiverne rzucał mnóstwo lewych prostych to w gardę to na tułów i zdobywał kolejne rundy.

serek.c2 27.12.2013 12:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MałyTSW (Post 1343099)
Stiverne zrobi burrito z Arreoli.

Stawiam na odwrotne rozwiązanie :)


Cytat:

Pierwotnie napisane przez MałyTSW (Post 1343099)
...to co dopiero dobry technicznie, kondycyjnie i siłowo prospekt?

Jennings technicznie jest lepszy, siłowo zapewne też, ale czy kondycyjnie to już nie byłbym taki pewny. Podobnie jak Szpilka z Mollo Bryant też zaliczył deski w walce z przeciętnym bokserem (Tupou). Jego praca nóg jest bardzo słaba (choć nadrabia to zasięgiem). Po zobaczeniu kilku walk Jenningsa wcale nie jestem pewny jego zwycięstwa, jakoś mnie ten chłopak - poza świetną sylwetką - nie przekonuje. I choć widzę w nim faworyta, to na pewno nie pewniaka do zwycięstwa.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MałyTSW (Post 1343099)
Kolejny balonik spod szyldu Wojak pęknie.

Miałem ostatnio okazję pogadać z byłym bokserem (z Wołomina - może emj10 go zna ;)), który twierdzi, że Szpilka znokautuje Jenningsa.

emj10 28.12.2013 16:34

Słaby rok w polskim boksie jeśli chodzi o występy naszych pretendentów i uznanych bokserów. Jedynie Włodarczyk siary nie zrobił, a Fonfara zrobił spory krok do przodu.

Kolejny rok będzie rokiem weryfikacji, bo Masternaka dotkliwie już zweryfikowano, a także pożegnań, gdyż coś czuję, że Adamek już długo nie pociągnie.

MałyTSW 28.12.2013 19:47

Adamek zaklepał walkę z Glazkovem, teraz czekać jak Arreola zdobędzie pas WBC (choć to będzie trudne) i jeśli Adamek wygra z Glazkovem, to być może Arreola pierwszą obronę stoczy z 'Góralem'. Wielokrotnie podkreślał, jak bardzo siedzi w nim ta porażka na punkty w walce z Adamkiem. Wiadomo, są rankingi, ale WBC robi cyrki w tej kwestii, więc nic mnie nie zdziwi.
Ot, takie moje luźne przemyślenia.

wiesniak84 28.12.2013 22:15

Ja juz lekko chory na umysle przez bukmacherke. Cos mnie w nosie swedzi, ze Szpilka moze wygrac ta walke tylko po to zeby:
a) buki sie konkretnie nachapaly
b) buki sie konkretnie nachapaly
c) buki sie konkretnie nachapaly
d) zeby byl mily i przyjemny rewanzyk dla Jenningsa i buki sie znowu nachapaly

Kocur 28.12.2013 22:39

Co do Adamka to mnie coś w krzyżu łupie że mu się już nie chce.

Cały rok czekał aż nagle odwołał walkę w jesieni z powodu kataru. Ciekawe co z Glazkovem wymyśli :)

bondTSW 29.12.2013 12:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1343190)
Ciekawe co z Glazkovem wymyśli :)

Odwołał walkę właśnie z Głazkovem, a teraz zakontraktowali na nowo, wg mnie wszystko gra.
Skoro był chory, to bez sensu wychodzić i dostać pewny gong.

Kocur 29.12.2013 12:42

Ok ok - wiem że z Glazkovem miał. Źle się wyraziłem - takie mam przeczucie że "coś wymyśli". Może był chory, może nie - rok zmarnowany masakrycznie, spokojnie 2 walki w ciągu roku by zaliczył.


ps.

Magazyn The Ring, nazywany również "Biblią boksu", rozdaje nagrody w corocznym podsumowaniu. Dziś ogłoszony, że za najlepszy nokaut uznano lewy sierp Adonisa Stevensona, którym odebrał Chadowi Dawsonowi tytuł mistrza świata wagi półciężkiej federacji WBC.

https://www.youtube.com/watch?v=EU5ARBzZgCg

serek.c2 29.12.2013 13:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1343203)
Ok ok - wiem że z Glazkovem miał. Źle się wyraziłem - takie mam przeczucie że "coś wymyśli". Może był chory, może nie - rok zmarnowany masakrycznie, spokojnie 2 walki w ciągu roku by zaliczył.
https://www.youtube.com/watch?v=EU5ARBzZgCg

Widocznie nie był gotów na dwie walki, miała być więc jedna... Ja bym nie dorabiał ideologii, dla mnie to zwykłe zrządzenie losu. Adamka dopadła choroba, walkę odwołano ale zakontraktowano ją ponownie. Wszystko gra.

MałyTSW 29.12.2013 14:04

To jest heavyweight, przeziębienie może zrobić paskudną robotę, a co dopiero (jak twierdził Pindera) grypa.
Adamek zachował się bardzo rozsądnie odwołując walkę, chyba każdy pięściarz by tak zrobił (co do ruskich nie mam pewności, bo oni są jak marionetki). Glazkov to żaden wirtuoz, dla mnie Adamek przez UD.

Kocur 13.01.2014 10:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MałyTSW (Post 1343099)
Odnośnie szpilki - dopóki nie wyjdą na ring, nie uwierzę. .

Cytat:

Artur Szpilka został zatrzymany przez urząd imigracyjny na lotnisku w Chicago - informuje serwis ringpolska, powołując się na wpisa na Twitterze Przemysława Garczarczyk. Ma to związek z jego problemami prawnymi w przeszłości. "Szpila" jest już w drodze powrotnej do kraju.

Według serwisu ringpolska, wygasła ważność jednego z dokumentów Szpilki. Warunkiem wpuszczenia go do USA jest jego ponowne dostarczenie. "Szpila" ma teraz 48 godzin na uzupełnienie dokumentacji.

wykrakał ? :-p

Gwiaździsty 13.01.2014 12:17

Podobno w paszporcie zamiast Szpilka miał nowe nazwisko Szpilman.

MałyTSW 13.01.2014 13:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1344467)
wykrakał ? :-p

:lol:
Wasilewski to jednak wyrachowany biznesmen, robi co może żeby główne źródło dochodu nie zrobiło kilku kroków w tył. A wtedy znowu pompowanie rekordu, obijanie bumów..

Pan_Wątrobian 13.01.2014 13:34

Jak zwykle teorie spiskowe :D .nie od dziś wiadomo ,że te pajace z JEW.S.A grają wszystkim Polakom na nosie

Jennings sie obsrał i tyle :)

Cytat:

- Strażnicy czekali na mnie, zapytali się czy to ja boksuję na HBO, a potem zaprosili mnie na bok. Przekreślili mi ważną do 2018 roku wizę i powiedzieli, że jest nieważna - opowiada w rozmowie z ringpolska.pl Artur Szpilka (16-0, 12 KO) o zajściu, które miało miejsce kilkanaście godzin temu na lotnisku w Chicago. Polskiemu pięściarzowi, który 25 stycznia na gali w Nowym Jorku ma zmierzyć się z Bryantem Jenningsem (17-0, 9 KO), odmówiono pobytu na terenie USA.
- Według nich moja wizja jest nieważna, powiedzieli, że potrzebuje waiver, żeby móc przebywać w USA. Zawsze pytano mnie na lotnisku za co siedziałem w więzieniu, odpowiadałem że za bójki i przechodziłem dalej. Teraz było inaczej, kazano mi wracać do Polski - relacjonuje "Szpila", który stoczył w ubiegłym roku dwie walki w Stanach Zjednoczonych.
- Siedzę aktualnie na lotnisku w Monachium, czekam na samolot do Warszawy i będę starał się załatwić tę sprawę. Jestem niesamowicie w........ całą sytuacją, nie rozumiem o co chodzi, coś tu nie gra. Jestem zmęczony, w........, ale mam nadzieję, że uda się wszystko załatwić na czas - kończy pięściarz z Wieliczki.

serek.c2 13.01.2014 14:31

Nie przesadzajcie... Do walki mimo wszystko pewnie dojdzie, a Wasilewski gdyby miał odstawiać takie numery nie zatrudniałby Szpilce sparingpartnerów tej klasy.

MałyTSW 13.01.2014 14:36

Cytat:

- My już wcześniej udamy się do ambasady amerykańskiej wyjaśnić zamieszanie. Nie wiemy o co chodzi. Co teraz? Słabo to widzę - dodał Wasilewski.
Wasyl słabo to widział już na samym początku. Gość coś ewidentnie kręci, sparingpartnerzy to mydlenie oczu.

serek.c2 13.01.2014 14:46

No to byłoby to mydlenie oczu grubą kasą - Ci goście za 100 $ nie sparują...

Pan_Wątrobian 13.01.2014 14:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1344502)
No to byłoby to mydlenie oczu grubą kasą - Ci goście za 100 $ nie sparują...

ale wasyl ma we łbie kalkulator i przekalkulował ,że wróci sie mu szybko jak artur bedzie obijał bumów na polskich pastwiskach jako niepokonany :)

Moim zdaniem i tak to wszystko wina żydów z ameryki bo waga ciezka u nich kuleje :D

MałyTSW 13.01.2014 15:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pan_Wątrobian (Post 1344504)
ale wasyl ma we łbie kalkulator i przekalkulował ,że wróci sie mu szybko jak artur bedzie obijał bumów na polskich pastwiskach jako niepokonany :)

Moim zdaniem i tak to wszystko wina żydów z ameryki bo waga ciezka u nich kuleje :D

Dokładnie o to mi chodziło. Poza tym taki Tua czy Kinpgin to raczej goście na dorobku i każda kasa się dla nich liczy w tym momencie, nie sądzę żeby zbili kokosy na tych sparingach, jak chociażby taki Wach u Haye nie dostawał zbyt wiele.
Poza tym - Wasyl ma żydowskie rysy :lol:

Kocur 13.01.2014 15:21

A śmiali się z Wacha jak się wycofał z walki czarnuchem.

Przynajmniej miał jaja bo się wycofał oficjalnie :)

serek.c2 13.01.2014 17:46

Nie przekonacie mnie :) Ktoś nie dopilnował "papierków" (może i nawet Wasilewski), ale nie wierzę, by zrobił to specjalnie. Myślę, że mimo wszystko do walki dojdzie i Wasze przypuszczenia będzie można włożyć między bajki ;)

MałyTSW 13.01.2014 17:51

Ale ja nigdzie nie napisałem, że do walki nie dojdzie, tylko po prostu komuś nie na rękę jest ta walka :)

Edit:
Cytat:

Mariusz Wach (27-1, 15 KO) niemal na pewno zaboksuje na terenie USA 21 lutego. Jego rywalem ma być dwukrotny pretendent do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej, uznany Monte Barrett (35-10-2, 20 KO).
Zapowiada się ciekawie.

Kolumbus 20.01.2014 13:49

Witali Kliczko liczony !!!!!
http://www.youtube.com/watch?v=MjUWYKaVRAU

gypsy 20.01.2014 14:22

Artek vel Szpila vel Szpilman jak zawsze w formie:
http://www.youtube.com/watch?v=dr4BIiJTLQw

serek.c2 20.01.2014 21:40

Walka Szpilki w Polsacie Sport bez PPV.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:04.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl