Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

JEDREK76 27.05.2012 11:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1252399)
Tzn? Na AWFie nie ma czegoś takiego.Daleki byłbym od drwin z tej uczelni, bo nawet sobie nie zdajesz sprawy ile trzeba wiedzieć kończąc tam pewien medyczny kierunek.A to, że ludzie (nie mówię że Ty) są ignorantami i myślą,żę tam się podnosi ciężary, biega, gra w piłke czy coś- to już inna sprawa.
Mi to tam nie przeszkadza- jedynie wzbudza politowanie.

Paweł uwierz mi, że najmniejszego zamiaru nie miałem kpić z jakiejkolwiek krakowskiej uczelni, a już z pewnością nie z AWF-u. którego poziom znam od Osoby mi bliskiej. Więc mylisz się sugerując mój brak orientacji w temacie poziom kształcenia na AWF:P. Wiem, że ja bym sobie rady u Was nie dał.

Moje pytanie było czysto retoryczne i znam nań odpowiedź, Kapka nie ma dyplomu żadnej uczelni (ani AWF-u, ani żadnej uczelni ekonomicznej na której byłyby kierunki tj. zarządzanie, marketing, czy inne predestynujące do bycia menadżerem czy doradcą biznesowym), więc porównywanie sytuacji tego kapusia z sytuacją Fotygi jest po prostu nie na miejscu. Cholera wie dlaczego Cupiał go trzyma, bo poza doświadczeniem piłkarskim nie ma on nic co mogłoby go predestynować do zajmowania się w Naszym Klubie nawet skautingiem (jest już jakiś czas w Wiśle i nie przypominam sobie jakoś jego sukcesów na niwie odkrywania talentów).

Pablo84 27.05.2012 11:29

Z tym pierwszym akapitem to dowaliłeś.No chyba, że to był jakiś sarkazm przyszły doktorancie :P.Ja niechcę tutaj rozmywać, tematu.
Sorry, źle odczytałem poprzedni post.Jestem już trochę przewrażliwiony na tym punkcie przez podejście do tematu ogółu ludzi w Polsce.

Szpen 27.05.2012 11:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1252305)
Wygląda na to że nie dowiemy się jak zapatrujesz się na komentarze prominentów PO w sprawie wyroku na Sawicką. A tak oburzałeś się na Czarneckiego że: "dopasowuje poglądy i swój obraz świata do panującej mody". Jak widać Ty wybierasz znacznie prostszą metodę chowając głowę w piasek. Jak struś.

człowieku o czym ty do mnie piszesz? to że jak mantre powtarzasz wszystko jak twoj umilowany wodz JK, to nie znaczy ze wszyscy tak maja. Ja mam swoje zdanie na temat Sawickiej i to tutaj napisale. To ze ktos z PO rozpacza na nia, to mnie to .... obchodzi. Wyraznie pokazales jak jestes zaslepiony.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1252305)
Prawda że bardzo mocno się zbłazniłeś??

ulala, teraz to wlasnie kolega sie zblaznil. Znajdzi chocby jeden powazny dokument z a2 ktory podpisal Polaczek i ktorego nie s.......i. Podpowiem Ci. POlaczek nie zrobil nic, oprocz ciagniecia PPP po Belce. Cala historia wykupu itd to Belka i wczesniejsze rzady, poznien dluga przerwa, az do PO.

zebys nie tracil czasu poczytaj:

Cytat:

ak łączono Stryków z Konotopą
Mija ósma rocznica rozpoczęcia dyskusji w wątku „A2 Stryków - Konotopa” na forum skyscrapercity. Dopiero w czerwcu 2004 temat zrobił się na tyle realistyczny, żeby można było o nim gadać, bo ruszyła budowa odcinka wielkopolskiego.
Pierwsze posty krążyły wokół pytania „dlaczego nie zaczynamy od budowy autostrady w stolicy”. 30 września 2004 jednoznaczną odpowiedź przyniosła depesza PAP: „Ze względu na decyzję prezydenta Warszawy autostrady w Warszawie nie planuje się”.
Po tym wątek - który teraz generuje kilkadziesiąt postów dziennie - zamarł na ponad rok (1.10.2004 - 13.12.2005). Nieznaczne ożywienie spowodowała wiadomość o przymiarkach do wyłaniania koncesjonariusza, który wybuduje ten odcinek w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego.
„Jeśli wszystko dobrze pójdzie, autostrada połączy Łódź z Warszawą najpóźniej w 2009 r.” - pisał z tej okazji Krzysztof Śmietana.
System koncesyjny nie był mile widziany w IV RP, która właśnie nam wtedy miłościwie panowała była. Przymiarki były więc, jak się okazało, bezproduktywne. Minister Polaczek przemówił za to podczas gospodarskiej wizyty na budowie obwodnicy Garwolina.
Polaczek obiecał, że dzięki unijnym funduszom zbuduje A2 do Konotopy „przed 2010 r.”, a „na przełom 2007 i 2008” obiecał rozpoczęcie budowy wylotówki Wolica-Salomea (obecne prognozy to najwcześniej 2013). To tak a propos „to wina Tuska, że dużo obiecywał”.
3 listopada 2006 pisowski prezydent Warszawy Kazimierz Marcinkiewicz zaskoczył opinię publiczną wywiadem, w którym ogłosił swój „kolejny genialny pomysł” (jego słowa) o odsunięciu A2 od stolicy. Bareizmy wiecznie żywe.
Wkład IV RP w budowę odcinka Stryków - Konotopa na tym się zakończył. Jego główne trzy elementy to: veto prezydenta Lecha Kaczyńskiego, potem bezproduktywne przymiarki ministra Polaczka, a na koniec Tabloidowy Kazimierz popatrzył na makietę osiedla i zażądał przeniesienia jeziora.
„Rząd w nieskończoność przeciąga przygotowania do budowy 95 km autostrady w stronę stolicy. Zanosi się już na to, że warszawiacy będą na nią czekać nawet dłużej niż do 2010 roku!” - pisał w grudniu 2006 Krzysztof Śmietana. Minister Polaczek skupił się na tym, co w końcu stało się jego jedynym wkładem w budowę A2, czyli zapewnieniu przejezdności zaimprowizowanej „obwodnicy Strykowa”.
7 listopada 2007 pojawiła się pierwsza dobra wiadomość: ostateczna sądowa porażka pseudoekologów. „- Mam nadzieję, że budowę trasy będziemy mogli zacząć w 2009 r. - planuje Leszek Kania, szef zespołu ds. autostrady w GDDKiA. - Nie odpuścimy - odgraża się Elżbieta Kowalska ze stowarzyszenia ekologicznego Światowid. - Wpuszczenie ruchu tranzytowego z tej drogi do Warszawy zabije to miasto - dodaje” - relacjonowała „Gazeta”.
Wyłoniła się za to kolejna przeszkoda: spokrewniona z biskupem dynastia Hoserów zażądała odsunięcia autostrady od dziesięciohektarowej posiadłości, którą niedawno sobie zreprywatyzowała.
Strach pomyśleć, czym by się to skończyło w IV RP. W III RP skończyło się benyhilem. Minister Grabarczyk wreszcie dokończył to, czego nie chciał dokończyć Polaczek - przetarg na koncesjonariusza.
Niestety, zrobił to za późno. Wiosną 2008 chętni na koncesję zgłosili się tylko dwaj - obaj zagraniczni. Obaj zaśpiewali cenę znacznie powyżej założonej. Ministerstwo zaczęło negocjacje w sprawie ceny.
Kryzys je ostatecznie zakończył. „A więc nie będzie autostrady do Warszawy w roku 2012” - pisał z tej okazji w marcu 2009 pewien pesymistyczny bloger.
Tymczasem Grabarczyk błyskawicznie rozpisał nowy przetarg. Dla przyśpieszenia zdecydował się na system „zaprojektuj i zbuduj”, który wprawdzie przeważnie podbija koszty, ale był to akurat sam początek kryzysu, firmy budowlane cięły więc marże.
Tym, którzy podniecają się strasznym losem podwykonawców COVEC przypominam: A2 Stryków - Konotopa mamy za 3,2 mld, przy zakładanym kosztorysie 5,5 mld. Przypominam, że to cena za projekt i budowę, więc proszę jej nie porównywać do ceny samej budowy (teksty z cyklu „mamy najdroższe drogi na świecie” najczęściej biorą się z takich prostych manipulacji - np. porównania ceny usługi budowlanej do ceny inwestycji pod klucz).
Jako rażąco niskie odrzucono oferty irlandzkiego konsorcjum SRB Civil Engineering. Jak dzisiaj wiemy, być może trzeba było odrzucić także oferty chińskiego konsorcjum COVEC, które wygrało przetargi na odcinki A i C autostrady (podział na pięć odcinków pozwalał startować mniejszym graczom, znów obniżając cenę).
Kiedy się przegląda ówczesne dyskusje widać jednak przede wszystkim strach przed protestem Irlandczyków. Przez wiele lat plagą budowy polskich autostrad było unieważnianie przetargów pod błahym pretekstem. Budowa autostradowej obwodnicy Wrocławia dostała pół roku poślizgu i dodatkowe 124 milionów w kosztach z powodu błędnego opisu ośmiu kloszy.
Dotrzymanie terminu na czerwiec 2012 wymagało spięcia wszystkiego na styk i ani jednego dnia straconego na przepychanki proceduralne. To, że to się udało, jest rozstrzygającym dowodem na to, że decyzje podejmowane wtedy przez Grabarczyka i jego urzędników były trafne, wliczając w to wygnanie Chińczyków i bankructwo DSS. Każdy inny scenariusz wydłużałby o kolejne pół roku albo podbijałby koszty o kolejne paręset milionów.
Tej drogi nie dałoby się zrobić szybciej (od rozpisania przetargu do przejezdności mamy 3 lata!) ani taniej (2,3 mld poniżej kosztorysu!). Ubocznym skutkiem morderczego obcinania marż są bankructwa podwykonawców - bardzo mi ich szkoda, ale nie ma biznesu bez ryzyka.

wislak68 27.05.2012 13:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1252341)
1. Twoim zdaniem jedyną metodą aby uniezależnić się od Rosji jest budowa elektrowni jądrowej? Ja uważam ze to nie jedyny sposób. A nawet jest to kręcenie bata na własną skórę. Nie trzeba mieć wybujałej wyobraźni żeby się domyślic dlaczego.

2. Ja boję się atomu z prostej przyczyny, jak coś sie spieprzy to jesteśmy w d... bo tego syfu nie da się posprzątać. Możesz uzasadnisz dlaczego opieranie rozwoju o geotermalne czy szerzej odnawialne źródła energii budzi Twoje obawy.

3. To powiedz mi jak inaczej włączyć w koszt energii gigantyczne wydatki konieczne aby tą energie wyprodukować. Oczywiście można pominąć że elektrownia kosztuje szacunkowo 20 000 000 000 PLN i rozgłaszać że energia z atomu jest najtańsza. Tylko czy to nie oszukiwanie samego siebie? Zaproponuj mniej bzdurny sposób ujęcia kosztów budowy elektrowni w koszcie wyprodukowania energii.

Ad1. Też uważam że energetyka jądrowa to nie jedyna metoda uniezaleznienia się od Rosji. To jedna z kilku metod. I zdecydownie powinniśmy każdą z tych metod rozwijać równolegle. W tym enegetykę jądrową.
Ad2. Ja się atomu nie boję. A do źródeł odnawialnych trudno jest nawet podchodzic na zasadzie obaw. Mogą od biedy stanowić uzupełnienie źródeł tradycyjnych ale opieranie na nich bezpieczeństwa energetycznego kraju to zupełna fikcja.
Ad3. "Jak inaczej włączyć w koszt energii gigantyczne wydatki konieczne aby tą energie wyprodukować"? Żeby się tego dowiedzieć drogi Droździe wystarczy sięgnąć do pierwszego lepszego podręcznika rachunkowości zarządczej (cost accounting). Sprawa jest bardzo prosta i (jednym zdaniem aby nie robić wykładu) sprowadza się do tego że poniesione nakłady inwestycyjne alokujesz na koszty danego okresu w postaci amortyzacji. Po dodaniu pozostałych kosztów okresu (robocizna, surowce, materiały, usługi itp, itd) i podzieleniu ich przez wyprodukowaną (sprzedaną) ilość energii otrzymujesz jej koszt jednostkowy. I okazuje się że w przypadku energii jądrowej jest on najniższy spośród wszystkich stosowanych przemysłowo metod pozyskiwania energii. Dla porównania energia odnawialna jest jedną z najdroższych.

wislak68 27.05.2012 14:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1252416)
1. człowieku o czym ty do mnie piszesz? to że jak mantre powtarzasz wszystko jak twoj umilowany wodz JK, to nie znaczy ze wszyscy tak maja. Ja mam swoje zdanie na temat Sawickiej i to tutaj napisale. To ze ktos z PO rozpacza na nia, to mnie to .... obchodzi. Wyraznie pokazales jak jestes zaslepiony.
2. ulala, teraz to wlasnie kolega sie zblaznil. Znajdzi chocby jeden powazny dokument z a2 ktory podpisal Polaczek i ktorego nie s.......i. Podpowiem Ci. POlaczek nie zrobil nic, oprocz ciagniecia PPP po Belce. Cala historia wykupu itd to Belka i wczesniejsze rzady, poznien dluga przerwa, az do PO. zebys nie tracil czasu poczytaj:

ad1. Bardzo dziękuje Szpeniu że w końcu zechciałeś nas poinformować o swoim stosunku do wypowiedzi działaczy PO na temat wyroku na Sawicką: "To ze ktos z PO rozpacza na nia, to mnie to .... obchodzi" . Powiem że głebia tego przekazu połączona z lakonicznością formy naprawdę mnie urzekła :D. Jednak prawdziwym cukiereczkiem są wnioski jakie wyciągasz z tego faktu: "jak mantre powtarzasz wszystko jak twoj umilowany wodz JK, to nie znaczy ze wszyscy tak maja" czy to "wyraznie pokazales jak jestes zaslepiony" :). Naprawdę tajemnicą pozostają dla mnie menadry Twojej psychiki które w sposób tak zdumiewający potrafią łączyć ze sobą trzy zdawałoby się zupełnie niezależne wątki :). Naprawdę prima!
ad2. Toś mi dopiero przysunął Szpeniu! Naprawdę nie wiem gdzie się schować :). Efekt byłby jednak jeszcze lepszy gdybyś wyedytował źródło swoich "rewelacji": forum skyscrapercity :). Innymi słowy może wpisać się tam anonimowo każdy zapodajac to co mu ślina na język przyniesie. Może to być np: sam Grabarczyk albo jeden z jego teczkowych, wykonawca autostrady albo wynajęty przez niego "internauta", PR-owiec wypelniajacy obowiązki służbowe itp, itd. Ciekawe Szpeniu że nie zapaliło Ci się czerwone światło przy tym: "Minister Grabarczyk wreszcie dokończył to, czego nie chciał dokończyć Polaczek" albo przy tym "Tymczasem Grabarczyk błyskawicznie rozpisał nowy przetarg". Rozsądny człowiek powinien chyba sobie zadać pytanie: skoro Grabarczyk był taki cool to dlaczego jego własna partia zrezygnowała z jego usług jako ministra?? Albo to:"Niestety, zrobił to za późno. Wiosną 2008 chętni na koncesję zgłosili się tylko dwaj - obaj zagraniczni. Obaj zaśpiewali cenę znacznie powyżej założonej. Ministerstwo zaczęło negocjacje w sprawie ceny. Kryzys je ostatecznie zakończył" ; co tłumacząc na ludzki znaczy że minister z PO stracił cały rok procedując koncepcję (odrzuconą dużo wcześniej przez Polaczyka) która ostatecznie okazała się kompletną klapą. Następne cuda: przyzczyną tego że w 2012 walczymy o "przejezdność" A2 są: decyzja prezydenta Warszawa z 2004 (ja bym poszedł dalej i wskazał na potop szwedzki ), bezproduktywne przymiarki ministra Polaczka (ich bezproduktywność polega na tym że po roku straconym przez PO na wdrażaniu produktywnych przymiarek koniec końców uznano że lepiej jest kontynuować bezproduktywne przymiarki ministra Polaczka ) iTabloidowy Kazimierz (to pewnie ze względu na swoją tabloidowość zaczął popierać PO i w zamian za to dostał swoją "działkę" przy uzyskaniu kontraktu przez DSS). I jeszcze taka perełka: "spokrewniona z biskupem dynastia Hoserów zażądała odsunięcia autostrady od dziesięciohektarowej posiadłości, którą niedawno sobie zreprywatyzowała. Strach pomyśleć, czym by się to skończyło w IV RP" ; no pewnie że winny jest PiS, co prawda wtedy już nie rządził ale mógł rządzić i wtedy spowodowałby opoźnienie :), itp, itd. Zwykły rynsztok napisany przez czeladnika PR-owca. Doprawdy Szpeniu trzeba mieć poczucie smaku na poziomie Palikota żeby zamieszczać coś takiego jako dowód potwierdzający słuszność swoich tez. Jeśli nie masz tego świadomości to wyjaśniam Ci: skompromitowałeś się co najmniej tak samo jak w przypadku "pożyczki" dla MFW.
I na koniec dobra rada: jeśli chcesz skorzystać cokolwiek z tej rozmowy to sięgnij do wcześniejszych stron i dyskusji które toczyliśmy na ten temat z kolegą Siwy. Masz tam wyjasnione czarno na białym co i jak. Kolega Siwy (choć z moim poglądami się nie zgadza) ma w przeciwieństwie do Ciebie pojęcie o budowie dróg i czytając tamte posty być może nie będziesz się dawał wpuszczać w tak prymitywny palikotyzm.

wislak68 27.05.2012 16:06

I jeszcze bardziej rozbudowana informacja o gazie łupkowym którą zamieszczałem już wcześniej:
http://biznes.interia.pl/wiadomosci/...lupkow,1801909

Drozd 27.05.2012 16:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1252446)
Ad3. "Jak inaczej włączyć w koszt energii gigantyczne wydatki konieczne aby tą energie wyprodukować"? Żeby się tego dowiedzieć drogi Droździe wystarczy sięgnąć do pierwszego lepszego podręcznika rachunkowości zarządczej (cost accounting). Sprawa jest bardzo prosta i (jednym zdaniem aby nie robić wykładu) sprowadza się do tego że poniesione nakłady inwestycyjne alokujesz na koszty danego okresu w postaci amortyzacji. Po dodaniu pozostałych kosztów okresu (robocizna, surowce, materiały, usługi itp, itd) i podzieleniu ich przez wyprodukowaną (sprzedaną) ilość energii otrzymujesz jej koszt jednostkowy. I okazuje się że w przypadku energii jądrowej jest on najniższy spośród wszystkich stosowanych przemysłowo metod pozyskiwania energii. Dla porównania energia odnawialna jest jedną z najdroższych.

Czyli te 20 000 000 000 dzielisz na ilość lat przez które wybudowana elektrownia ma pracować załóżmy 100 i każdego roku do kosztów wyprodukowania energii doliczasz 1/100 kosztów budowy całej elektrowni. Po czym dzielisz wszystkie te koszty przez ilość kW które elektrownia produkuje rocznie i wychodzi Ci koszt wyprodukowania jednego kilowata. Zgadza się?

Nie znam się na rachunkowości, ale moim zdaniem cały kruczek to szacowany czas eksploatacji. Gdyby zamiast 100 lat przyjąć 50 albo 30? Czy nie spowoduje to że koszt kW wzrośnie znacząco? Bo przecież kto zagwarantuje co będzie za 100 lat? Może energia odnawialna z racji na postęp technologiczny będzie co raz tańsza? Może jako ludzkość znajdziemy źródło energii które będzie naprawdę tanie i bezpieczne. To że wspomniałem Teslę nie jest przypadkowe. Twierdził on na przykład że wystarczy dwie izolowane powierzchnie przewodzące umieścić 10 metrów nad ziemią podpiąć do nich żarówkę i będzie ona świecić. Robił on różne eksperymenty które do dziś wydają się szarlatanerią. Tylko transformator wykorzystujemy powszechnie. 100 lat to kawał czasu ...

AS82 27.05.2012 16:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1252360)
Przecież wiadomo na co poszły pieniądze podatnika. Na wypłatę dla eksperta. Wiadomo że komuchy chciałyby decydować o wszystkim, ale drogi ASie te czasy minęły, miejmy nadzieje bezpowrotnie.

Ten se znowu o komuchach przypomniał :lol: Jak sie juz nie wie co ma sie powiedziec , nie ma sie zadnych argumentów ,to w kazdej kwestii można postraszyć "niesmiertelnymi komuchami" .

Jak sie patrze na tą demokracje , kwestie finansowania partii , ordynacje wyborcza , zabetonowanie koryta to mam wrazenie że blizej jest do PZPRu bis . Tam była jedna partia , teraz jest teatrzyk rząd vs opozycja i ci sami aktorzy od 20 lat raz w jednej raz w drugiej roli ,raz są w rolach pierwszoplanowych raz w drugo na etatach "eskpertów"

wislak68 27.05.2012 17:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1252464)
1.Czyli te 20 000 000 000 dzielisz na ilość lat przez które wybudowana elektrownia ma pracować załóżmy 100 i każdego roku do kosztów wyprodukowania energii doliczasz 1/100 kosztów budowy całej elektrowni. Po czym dzielisz wszystkie te koszty przez ilość kW które elektrownia produkuje rocznie i wychodzi Ci koszt wyprodukowania jednego kilowata. Zgadza się?
2.Nie znam się na rachunkowości, ale moim zdaniem cały kruczek to szacowany czas eksploatacji. Gdyby zamiast 100 lat przyjąć 50 albo 30? Czy nie spowoduje to że koszt kW wzrośnie znacząco? Bo przecież kto zagwarantuje co będzie za 100 lat? Może energia odnawialna z racji na postęp technologiczny będzie co raz tańsza? Może jako ludzkość znajdziemy źródło energii które będzie naprawdę tanie i bezpieczne. To że wspomniałem Teslę nie jest przypadkowe. Twierdził on na przykład że wystarczy dwie izolowane powierzchnie przewodzące umieścić 10 metrów nad ziemią podpiąć do nich żarówkę i będzie ona świecić. Robił on różne eksperymenty które do dziś wydają się szarlatanerią. Tylko transformator wykorzystujemy powszechnie. 100 lat to kawał czasu ...

Ad1 W największym skrócie tak. Z tym tylko że: istotny jest nie tyle założony na początku okres ale "okres ekonomicznego użytkowania". I nie jest tak że każdy element ma taką samą długość tego okresu (np: budynek w którym znajduje się sterownia będzie użytkowany dłużej niż powiedzmy rury schładzajace). Stawka niekoniecznie musi być liniowa tak jak w podanym przez Ciebie przypadku. Może się ona również zmieniać w czasie (choc to akurat jest nie wskazane) ze względu na chociażby "postęp technologiczny" (czyli to co Ty definiujesz w ten sposób: Może energia odnawialna z racji na postęp technologiczny będzie co raz tańsza? Może jako ludzkość znajdziemy źródło energii które będzie naprawdę tanie i bezpieczne). W największym skrócie "okres ekonomicznego użytkowania" powinien odpowiadać okresowi przez jaki dane urządzenie będzie użyteczne pod względem technicznym i ekonomicznym. Jeśli dodam że w praktyce przyjęte stawki amortyzacji dla urządzeń stosowanych w energetyce jądrowej i odnawialnej specjalnie się od siebie nie różnią i są znacznie niższe niż 100 lat to powinno to rozwiać Twoje wątpliwości. Cały sekret tkwi w tym że w energetyce jądrowej inwestujesz dużo ale jesteś w stanie wyprodukować ogromne ilości energii. W energetyce odnawialnej inwestujesz stosunkowo niewiele ale jednocześnie z pojedynczego źródła pozyskujesz małe ilości energii. Skutkiem tego aby uzyskaś potencjalny efekt ilościowy podobny do tego w elektrowni jądrowej powinieneś stworzyć ogromną liczbę źródeł energii, co w praktyce okazje się znacznie bardziej kosztowne niz jedna elektrownia atomową (zresztą jest to również niewykonalne pod względem technicznym).
Ad2. Proponuję Ci wstrzymać się z dyskusją na temat "metody Tesli" do momentu aż zostanie ona wdrożona przemysłowo. Opieranie bezpieczeństwa energetycznego kraju na chwile obecną o źródła energii które możemy "potencjalnie odkryć" nie brzmi zbyt rozsądnie.

Szpen 27.05.2012 19:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1252448)
Doprawdy Szpeniu

piękny jest polski język. Można napisać pięknie zdania, ale krzty prawdy w nich nie znajdziesz. To właśnie Twoja polityka i kwitnąca twórczość językowa.

Dostajesz fakty prosty językiem, który powinieneś łatwo przyswoić. A Ty nie rozumiesz.

Pablo84 27.05.2012 21:30

http://demotywatory.pl/3807616/Sila-Photoshopa
Coś na poprawę humoru ;))

Ja poległem

wislak68 27.05.2012 23:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1252510)
piękny jest polski język. Można napisać pięknie zdania, ale krzty prawdy w nich nie znajdziesz. To właśnie Twoja polityka i kwitnąca twórczość językowa.

Dostajesz fakty prosty językiem, który powinieneś łatwo przyswoić. A Ty nie rozumiesz.

I tym sposobem od dróg doszliśmy do języka :D. Gdy nie ma się nic do powiedzenia w temacie to zawsze zostaje jeszcze opcja z Wittgensteinem :D. Tak to jest: co dla jednego jest tylko podłogą dla drugiego okazuje się być sufitem. Mam przynajmniej nadzieję że po tej nauczce nie będziesz już próbował wchodzić w zbyt duże dla Ciebie buty :D.

Szpen 28.05.2012 08:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1252569)
I tym sposobem od dróg doszliśmy do języka :D. Gdy nie ma się nic do powiedzenia w temacie to zawsze zostaje jeszcze opcja z Wittgensteinem :D. Tak to jest: co dla jednego jest tylko podłogą dla drugiego okazuje się być sufitem. Mam przynajmniej nadzieję że po tej nauczce nie będziesz już próbował wchodzić w zbyt duże dla Ciebie buty :D.

jak powiedział Sofronow: "mądremu wystarczą dwa słowa, a głupiemu i poematu mało".

jak już jesteśmy przy skyscrapercity. Naprawdę, poświęć trochę czasu i poczytaj - nawet nie komentarze, wystarczą samego komunikaty z Gdaki. Spójrz dokładnie,że wątek zaczął się w 2004 roku, do połowy 2007 temat miał 20 stron! Tyle możesz chyba poświęcić czasu. Można rzec marazm był na wątku. Od 2007 roku do dziś wątek ma 750 stron. Ludzie komentują, bo się dzieje.

Bronex 28.05.2012 09:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1252595)
jak powiedział Sofronow: "mądremu wystarczą dwa słowa, a głupiemu i poematu mało".

jak już jesteśmy przy skyscrapercity. Naprawdę, poświęć trochę czasu i poczytaj - nawet nie komentarze, wystarczą samego komunikaty z Gdaki. Spójrz dokładnie,że wątek zaczął się w 2004 roku, do połowy 2007 temat miał 20 stron! Tyle możesz chyba poświęcić czasu. Można rzec marazm był na wątku. Od 2007 roku do dziś wątek ma 750 stron. Ludzie komentują, bo się dzieje.

Sofronow też powiedział ,że "żeby wyjść , to najpierw trzeba posiedzieć". Szpeniu!!! Bronisz przegranej sprawy. Szkodzisz sam sobie.

JEDREK76 28.05.2012 10:14

Jak to Grzechu z Mirem z szefostwem Polsatu biesiadowali. Nie, nie przed aferą hazardową... w ubiegły czwartek.

http://niezalezna.pl/29042-tajne-spo...-koszt-polsatu

Mirowi jak widać w tym "dzikim Kraju" wciąż nieźle się powodzi.

wislak68 28.05.2012 10:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1252595)
jak powiedział Sofronow: "mądremu wystarczą dwa słowa, a głupiemu i poematu mało".

jak już jesteśmy przy skyscrapercity. Naprawdę, poświęć trochę czasu i poczytaj - nawet nie komentarze, wystarczą samego komunikaty z Gdaki. Spójrz dokładnie,że wątek zaczął się w 2004 roku, do połowy 2007 temat miał 20 stron! Tyle możesz chyba poświęcić czasu. Można rzec marazm był na wątku. Od 2007 roku do dziś wątek ma 750 stron. Ludzie komentują, bo się dzieje.

Szpenio, no naprawdę co post to lepiej :D. Co byśmy mieli gdybyśmy Ciebie nie mieli :D. Ty naprawdę chcesz mierzyć efektywność budowy autostrady liczbą wpisów na forum skyscrapercity tudzież ilością komunikatów z GDDKiA??. Powiem zupełnie szczerze że ten argument mnie rozłożył :D:D:D. Przeskakiwanie od dróg do języka to przy tym faktycznie betka. Pomijając już zupełnie fakt że zależność pomiędzy ilością wpisów a jakością robót powinna być dokładnie odwrotna niż to sugerujesz :D.
Przemyśl sobie jeszcze raz ten cytat: "mądremu wystarczą dwa słowa, a głupiemu i poematu mało".

Szpen 28.05.2012 11:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wislak68 (Post 1252621)
Szpenio, no naprawdę co post to lepiej :D. Co byśmy mieli gdybyśmy Ciebie nie mieli :D. Ty naprawdę chcesz mierzyć efektywność budowy autostrady liczbą wpisów na forum skyscrapercity tudzież ilością komunikatów z GDDKiA??. Powiem zupełnie szczerze że ten argument mnie rozłożył :D:D:D. Przeskakiwanie od dróg do języka to przy tym faktycznie betka. Pomijając już zupełnie fakt że zależność pomiędzy ilością wpisów a jakością robót powinna być dokładnie odwrotna niż to sugerujesz :D.
Przemyśl sobie jeszcze raz ten cytat: "mądremu wystarczą dwa słowa, a głupiemu i poematu mało".

naprawdę napawa mnie optymizmem myśl i Twój wysiłek z jaką próbujesz zrobić ze mnie głupka. bardzo mi się to podoba. jestem uradowany.

A teraz zamiast kolejny raz lać wodę to proszę odnieś się do meritum. Rzadko masz w zwyczaju odpowiadać treściwie., 90% twoich wywodów to łapanie za słówka i zero konrketów. Skomentuj wszystkie ruchy nie tylko PiSu ale także wcześniejszych rządów w temacie A2. Masz tylko 20 stron wątku do przeczytania, dla takiego wielce oczytanego powinno zająć to 30 minut. Wróć jak przeczytasz i się wypowiedz.

jendrus 28.05.2012 11:36

http://vod.gazetapolska.pl/1783-pols...otrem-naimskim
Naimski o Tarnowskich Azotach i nie tylko ciekawa rozmowa...

serek.c2 28.05.2012 11:38

Szpenio - nikt z Ciebie głupka robić nie musi, sam z siebie robisz go wystarczająco dobrze. Zastanów się - większość ludzi piszących w tym temacie ma Cię za mitomana i propagandzistę (do tego niezbyt rozgarniętego). Może coś w tym jest?

wislak68 28.05.2012 11:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1252636)
naprawdę napawa mnie optymizmem myśl i Twój wysiłek z jaką próbujesz zrobić ze mnie głupka. bardzo mi się to podoba. jestem uradowany.

A teraz zamiast kolejny raz lać wodę to proszę odnieś się do meritum. Rzadko masz w zwyczaju odpowiadać treściwie., 90% twoich wywodów to łapanie za słówka i zero konrketów. Skomentuj wszystkie ruchy nie tylko PiSu ale także wcześniejszych rządów w temacie A2. Masz tylko 20 stron wątku do przeczytania, dla takiego wielce oczytanego powinno zająć to 30 minut. Wróć jak przeczytasz i się wypowiedz.

Naprawdę uważasz że to ja robię z Ciebie głupka?? No wybacz... :D
A jeśli chodzi o drogi: jeśli naprawdę tak bardzo interesuje Cię moja opinia to napisałem Ci już Szpeniu gdzie znajdziesz mnóstwo moich (i nie tylko moich) komentarzy dotyczących budowy dróg (w tym a2). I powtórzę jeszcze raz: zapoznaj się z tym materiałem a jest szansa że pozbędziesz się tego niemiłego wrażenia że robią z Ciebie na tym forum głupka. No przynajmniej jeśli chodzi o drogi :D.

serek.c2 28.05.2012 12:43

Słucham sobie właśnie WSI24 - 12 czerwca kibice rosyjscy chcą sobie zorganizować w Warszawie marsz z okazji dnia Rosji. Oczywiście nikt nie widzi przeszkód. Mało tego - policja i minister Mucha są gotowi zabezpieczyć taki przemarsz...

JEDREK76 28.05.2012 13:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1252651)
Słucham sobie właśnie WSI24 - 12 czerwca kibice rosyjscy chcą sobie zorganizować w Warszawie marsz z okazji dnia Rosji. Oczywiście nikt nie widzi przeszkód. Mało tego - policja i minister Mucha są gotowi zabezpieczyć taki przemarsz...

i rzecz jasna nie uważają tego za jakąkolwiek prowokację:rotfl:. Bufetowa ponoć kilka tras przemarszu do wyboru im przedstawiła, w "Loży Prasowej" wczoraj coś na ten temat mówili.

Arapaho 28.05.2012 14:35

Będzie marsz, będzie zadyma- niewyobrażam sobie że nie zostanie on zablokowany przez Polaków. Wtedy Donio powie a nie mówiłem, ci źli kibole znów rozrabiają

Gwiaździsty 28.05.2012 15:51

Jeśli to prawda z tym przemarszem to by potwierdzało tylko to co mówił Palikot (tfu), że PO na ręke będą ewentualne zadymy bo odpowiedzialnośc za nie wiadomo na kogo zrzuci.

Ale dozylismy czasów. Na 11 Listopada POlicja pałuje polskich patriotów, którzy chcą przejść w marszu w dniu Swieta Niepodległości a teraz wasalnie zezwala na jakies marsze rosyjskim zadymiarzom pod ochrona słuzb państwowych i nawet trasy im użycza.

A tak poza tym to w TV non stop lecą tylko wzmianki o ruskich kibicach i ich prowokujace wypowiedzi jacy to nie sa wspaniali. Kibicom innych krajów praktycznie nie poświeca sie wogóle miejsca.

Szpen 28.05.2012 15:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1252690)
Na 11 Listopada POlicja pałuje polskich patriotów, którzy chcą przejść w marszu w dniu Swieta Niepodległości

nie przesadzaj. Pałowali debili co z pianą na ustach wyrywali kostki i płyty chodnikowe. Z patriotyzmem i bohaterstwem nie miało to nic wspólnego.

Z resztą się zgadzam, nie powinno być tego marszu ruskich.

archi33 28.05.2012 16:08

Nie myślicielskie ze może czas skończyć .......ić na forach internetowych i wyjść na ulice?Dosyć już mydlenia oczu i .......enia o euro.Jakby Solidarność miała net,to nadal żylibyśmy w komunizmie?

martin_6 28.05.2012 16:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez archi33 (Post 1252693)
Nie myślicielskie ze może czas skończyć .......ić na forach internetowych i wyjść na ulice?Dosyć już mydlenia oczu i .......enia o euro.Jakby Solidarność miała net,to nadal żylibyśmy w komunizmie?

Prowadź, wodzu! Za Tobą na koniec świata!

archi33 28.05.2012 16:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martin_6 (Post 1252694)
Prowadź, wodzu! Za Tobą na koniec świata!

Żyjmy dalej w kłamstwie,obłudzie i ubóstwie.Dalej będziemy karmić tych osłów z wiejskiej.

darksun 28.05.2012 16:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1252691)
nie przesadzaj. Pałowali debili co z pianą na ustach wyrywali kostki i płyty chodnikowe. Z patriotyzmem i bohaterstwem nie miało to nic wspólnego.

Dobra taktyka; powyższa wypowiedź kilka miesięcy po wydarzeniach z 11 listopada nie może przejść bez echa. Nawet na tym forum był temat gdzie punktowano wszystkie prowokacyjne i skandaliczne akcje policji owego dnia. Było o tym nawet przez chwilę głośno w mediach. Oczywiście trzeba było czasu żeby zdemaskować brutalne ataki funkcjonariuszy bezprawia. Chyba dla większości są to fakty znane... Ale mija kilka miesięcy i w momencie gdy może już ktoś zapomniał jak sprawy się miały 11 listopada Szpen wraca do obalonych dawno już tez... No przecież... Taki mały off top bo niektórych bzdur bez echa puszczać nie można...

http://www.youtube.com/watch?v=uovmIH1mHio

itd. itp.

Gwiaździsty 28.05.2012 16:59

Wynudzone POsłanki wpadły na genialny POmysł (jak by tu utrudnic jeszcze życie):

Cytat:

Posłanki PO proponują zmiany w przepisach dot. ruchu drogowego

Kary za wykroczenia w ruchu drogowym dla właścicieli samochodów, likwidacja "zielonej strzałki", mniejsze limity prędkości na drogach - takie zmiany w przepisach proponują posłanki PO z parlamentarnego zespołu ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Przewodnicząca zespołu Beata Bublewicz przypomniała na konferencji prasowej, że przed rokiem w Polsce został zainaugurowany projekt ONZ pt. "Światowa Dekada Działań na Rzecz Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2011-2020", którego celem jest poprawa bezpieczeństwa na drogach całego świata.
- Dzisiaj zebraliśmy się po to, by rok po tej premierze powiedzieć, co zamierzamy zrobić, co przygotowujemy - powiedziała Bublewicz.
Posłanki PO chcą doprowadzić do tego, by sankcje za wykroczenia na drodze były nieuchronne i szybkie. Według Bublewicz kara za wykroczenie na drodze powinna być nakładana w trybie administracyjnym na właściciela pojazdu, nawet jeśli nie był kierowcą. Zgodnie z przedstawioną propozycją, właściciel pojazdu byłby zobligowany do tego, by w ciągu 14 dni wskazać osobę, która prowadziła samochód i dokonała wykroczenia drogowego.
Druga proponowana zmiana to likwidacja możliwości skrętu warunkowego na światłach, czyli tzw. zielonej strzałki (która przy zapalonym czerwonym świetle - po zatrzymaniu się, przepuszczeniu pieszych i jadących na zielonym świetle samochodów - umożliwia kierowcy skręt w prawo).
W ocenie Bublewicz kierowcy nie zatrzymują się przed "zieloną strzałką", co prowadzi do wielu wypadków, w których giną ludzie. Z tego powodu – jak mówiła - w innych krajach sygnalizacja "zielona strzałka" nie obowiązuje.
Trzecia propozycja dotyczy limitów prędkości. Zgodnie z nią na autostradach kierowcy mogliby jeździć maksymalnie 130 km/h, na drogach ekspresowych 110 km/h, a w obszarze zabudowanym 50 km/h (jak to jest obecnie), ale bez tzw. tolerancji pomiaru.
Wprowadzenie tolerancji pomiaru do 10 km/h - zdaniem posłanki - spowodowało zły efekt psychologiczny u kierowców, którzy uważają, że mogą jeździć szybciej, co rodzi niebezpieczeństwo. Likwidacja tolerancji pomiaru - co proponuje Bublewicz - spowoduje, że kierowcy będą musieli trzymać się wyznaczonych limitów prędkości.
Wiceszefowa klubu PO Małgorzata Kidawa-Błońska uważa, że te zmiany mogą poprawić bezpieczeństwo ruchu drogowego. Zastrzegła, że są to na razie tylko zapowiedzi.
Jej zdaniem niezależnie od działań legislacyjnych ważne jest podnoszenie świadomości w kwestii bezpieczeństwa na drogach, gdyż - jak dodała - najwięcej wypadków odbywa się w słoneczne dni na prostych odcinkach dróg ze względu na lekceważenie podstawowych zasad ruchu drogowego.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/posla...wiadomosc.html


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:52.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl