Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Konrad. 31.05.2013 23:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1315073)
Dlatego bo to państwo odbiera przyjemność bycia ze swoimi rodzinami tym kobietom, które pracują w tych sklepach w weekendy.
W czasie gdy mieszkałem w Niemczech jak nie zrobiłeś zakupów w dzień handlowy czyli czwartek , gdzie godziny otwarcia sklepów i supermarketów przedłużone były o godzinę dłużej niż w każdym innym dniu, to pozostawały Ci zakupy na stacji benzynowej. Jakoś się da i to w bogatym nowoczesnym kraju, który jest wzorem - ojczyzną pewnego premiera z Sopotu.
A w niedzielę po dużych dzielnicach handlowych hula wiatr i możesz spotkać psa z kulawą nogą (którego raz spotkałem w Dortumndzie przy tej okoliczności).

Skąd w was katolikach takie lewackie poglądy?

Moja znajoma chce pracować w niedzielę. Ja chce kupować w niedzielę. Dlaczego naszej dwójce chcecie tego zabronić? Dlaczego lepiej od nas dwóch wiecie co jest dla nas lepsze?

Dwa, dlaczego handel na stacjach ma być w niedzielę dozwolony? Dlaczego nie chcesz uszczęśliwić kobiet pracujących na stacjach w tychże dniach? W czym są gorsze od kobiet z galerii handlowych?

Pan_Wątrobian 01.06.2013 01:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 1315394)
Skąd w was katolikach takie lewackie poglądy?

Moja znajoma chce pracować w niedzielę. Ja chce kupować w niedzielę. Dlaczego naszej dwójce chcecie tego zabronić? Dlaczego lepiej od nas dwóch wiecie co jest dla nas lepsze?

Dwa, dlaczego handel na stacjach ma być w niedzielę dozwolony? Dlaczego nie chcesz uszczęśliwić kobiet pracujących na stacjach w tychże dniach? W czym są gorsze od kobiet z galerii handlowych?

A dlaczego w kraju "demokratycznym" mniejszość ma mieć więcej do powiedzenia ?

Konrad. 01.06.2013 02:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pan_Wątrobian (Post 1315397)
A dlaczego w kraju "demokratycznym" mniejszość ma mieć więcej do powiedzenia ?

(Nie wiem skąd masz dane, że większość ludzi zainteresowanych nie chce pracować w niedzielę. Ale oddajmy głos "większości". Proponuje dwie pierwsze ustawy: minimalna pensja 5 tys zł, oraz wiek emerytalny 40 lat. Większość na pewno poprze, także na pewno taki pomysł jest optymalny.)

Wolność kolego to podstawa demokracji.

Bo zaraz okaże się, że w poniedziałek rano, trzeba zamknąć bary, bo to czas do pracy a nie na piwo. Sklepy też dopiero otwierać po 15 bo wcześniej, należy zgodnie z linią partii pracować, czas na relaks ustanowiono w niedzielę. Amen.

Jedyny problem z "wolnością" pojawia się gdy przez swoje widzi mi się ograniczamy wolność innych. Wtedy i tylko wtedy państwo powinno reagować.

Tak jak to jest z islamem, który w ramach wolności, zabrania chodzenia dziewczynom w sukienkach z dekoltem.

Natomiast możliwość pracy w niedzielę, w żaden sposób nie ogranicza wolności chrześcijan. Nie muszą pracować akurat w handlu który wymaga dyspozycjności w niedziele. 90% firm jest zamknięta w niedzielę, ten skromny procent marketów pozwala w naszym kraju utrzymać to nie wielkie 15 procentowe bezrobocie...

No i jak to bywa bardzo często w dyskusji, nie odpowiedziałeś na pytanie już mniej wygodne. Dlaczego w marketach a na stacjach benzynowych już nie?

emj10 01.06.2013 09:22

Pewnie chodzi o model niemiecki, albo w skrajnym wypadku o model skandynawski, gdzie na dobrą sprawę sklepy zamykają już w piątek w godzinach popołudniowych. Daleko nam jednak do welfare state z naszym lumpenkapitalizmem, ale mam cichą nadzieję, że nigdy nie będziemy zmierzali w takim kierunku, a wygra mimo wszystko myśl liberalna z silnym oddolnie społeczeństwem i szeroką, choć niekoniecznie bogatą klasą średnią. Redystrybucja dochodów w formie świadczeń socjalnych jak zauważa Kołodko w ostatniej książce i tak w 70% trafia do 20% najbogatszych osób w danym społeczeństwie o co chodzi lewicowym inżynierom społecznym.

hiszpan00 01.06.2013 09:27

Nie rozumiem wypowiedzi wielu z Was. Szczególnie mieszania kościoła do zakazu handlu w niedziele. W większości krajów do których niby chcecie się równać, zakaz handlu obowiązuje od lat. Niemcy, Austria, Szwajcaria czy nawet Hiszpania to tylko kilka przykładów. Dzięki temu "mali prywatni sklepikarze" mogą jakoś egzystować, a ludzie znajdują inne zajęcia (niekoniecznie spędzając cały dzień w kościele, bo takie sugestie tutaj padają). Dodatkowo niedziela to jest taki dzień, w którym rodziny mogą spędzić razem z dziećmi. W Polsce niestety jest im to często zabierane. Czy aż tak niezbędne polakom do życia jest funkcjonowanie sklepów wielkopowierzchniowych w niedziele i święta?

emj10 01.06.2013 09:29

W święta z tego co wiem duże sklepy w Polsce są prawie zawsze pozamykane.

Natomiast znam też strategie marketingowe kilku dużych koncernów w Polsce i obroty niedzielne szacowane są na ok. 12-15% całotygodniowych. Oznacza to nie mniej nie więcej kilkadziesiąt mld zł obrotów handlowych mniej.

abruzzi 01.06.2013 09:37

Konrad całkowicie się z Tobą zgadzam. Wolny kraj, wolny wybór chce ktoś robić zakupy w niedziele to niech robi chce iść do kościoła niech idzie. Najśmieszniejszy jest argument, że jeżeli zamknie się galerie ludzie zaczną z rodzinami chodzić do kina, na basen czy do muzeum. Rozumiem, że te miejsca są samoobsługowe i tam nie pracują kobiety??

Drugą kwestią jest fakt, że w tych centrach handlowych, wiele ludzi pracuje w weekendy bo chce poprostu dorobić (głównie studenci) i zatrudniając się byli tego świadomi.

Wg mnie oprócz poglądów religijnych nie ma solidnych argumentów żeby taką ustawę wprowadzić i wątpie żeby to przeszło

hiszpan00 01.06.2013 09:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1315422)
W święta z tego co wiem duże sklepy w Polsce są prawie zawsze pozamykane.

Natomiast znam też strategie marketingowe kilku dużych koncernów w Polsce i obroty niedzielne szacowane są na ok. 12-15% całotygodniowych. Oznacza to nie mniej nie więcej kilkadziesiąt mld zł obrotów handlowych mniej.

Zgadza się w święta są zamknięte. Jednak aż tak bardzo zmieniło by się Nasze życie gdyby były zamknięte zarówno w niedzielę jak i w święta? Nie rozumiem jednak takiego podejścia, jeśli sklepy zamknięte zostaną w niedzielę zmienią się przyzwyczajenia i ludzie większe zakupy dokonywać będą w inne dni (chyba, że ty tak masz iż nie kupisz butów n niedziele to chodził będziesz cały rok w skarpetach?). Jednak jakie szanse są by zakaz handlu w niedziele wszedł w ogóle w życie? Marne. Przeciw będą władze PO - gdyby doszło do głosowania w tej sprawie, wprowadziłyby prawdopodobnie dyscyplinę partyjną, bo zakaz bije w ich wyborców z wielkomiejskich ośrodków, którzy pracują dużo, a weekendy często spędzają w sklepach. I już są wściekli na PO za ustawę śmieciową czy podwyższenie wieku emerytalnego.

serek.c2 01.06.2013 09:46

Nie oznacza to mniejszych obrotów - zyski zwiększą się w tygodniu (szczególnie piątek, sobota). Nie podam źródła, ale ostatnio wypowiadał się jakiś facet z branży (radiowa trójka), mówił o około 10% zwiększeniu obrotów w dzień poprzedzający np. długi weekend. Sugerował, że tak byłoby i w tym przypadku. Oczywiście zaraz został zasypany argumentami o bezrobociu przez jakiegoś przedstawiciela przedsiębiorców (statystyk czy analiz na ten temat brak).

Konrad - piszesz o ludziach chcących pracować w niedzielę. Ja znam takich co nie chcą, ale muszą (bo chyba mi nie powiesz, że mają wybór...). I Ty tu mówisz o wolności? Ktoś Ci ją odbiera? Chcesz zrobić zakupy? Zrobisz - w małym, osiedlowym sklepie, gdzie za ladą stoi właściciel.

I na koniec - przestańcie mieszać w to kościół, bo jest tu najmniej istotny.

hunter 01.06.2013 10:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1315429)
Konrad - piszesz o ludziach chcących pracować w niedzielę. Ja znam takich co nie chcą, ale muszą (bo chyba mi nie powiesz, że mają wybór...). I Ty tu mówisz o wolności? Ktoś Ci ją odbiera? Chcesz zrobić zakupy? Zrobisz - w małym, osiedlowym sklepie, gdzie za ladą stoi właściciel.

Oczywiście, że mają wybór. Nikt nikogo nie zmusza do pracy w wielkich sieciach handlowych... Na tym polega wolny wybór tych ludzi. Lekarz decydując się na swoją pracę akceptuje to, że będzie tyrał na nocnych dyżurach i w weekendy. Tak samo jest z pracownikami, którzy podpisując umowę z pracodawcą przyjmują do wiadomości i akceptują fakt, że w niedzielę też będą pracować.

Niech wreszcie politycy odpierdzielą się od ludzi, którzy sami dokonują wyboru czy chcą pracować, czy nie chcą pracować w niedzielę. W ogóle niech się odpierdzielą od wolnych wyborów każdego człowieka, których i tak mamy stosunkowo mało do tego co powinniśmy mieć.

Zgadzam się co do faktu, żeby nie angażować w tę sprawę kościoła. To oczywiście zawsze będą robić zapyziałe lewaczki, dla których walka z KK to obsesja dnia codziennego.

Jeśli zamykamy sklepy, to co z kinami, barami, restauracjami? Tam też przecież pracują ludzie.

serek.c2 01.06.2013 10:21

Patrząc na to z tej perspektywy oczywiście masz rację. Tylko wielu z tych ludzi pracuje w sieciach nie mając innego wyboru. Nie pracują tam bo chcą tylko dlatego, że innej perspektywy nie mają. Niech im chociaż pensje podniosą za te pracujące niedziele i już tam jakiś sukces tej całej akcji będzie.

BBudowniczy 01.06.2013 10:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1315305)
Napisałem "chyba" bo być może ty tak nie pisałeś ,ale tak rozumuje to powiedzmy prawicowe środowisko ,że za wszystkim ktoś stoi , jakiś układ ,a jakby trzeba kogoś wskazac palcem z imienia i nazwiska to cisza.
Na papierze to może i jesteśmy państwem świeckim , a jak jest naprawde to każdy wie. Kler naciska i wymusza na rządzie swoje stanowisko. Ordynacje mamy kulawą ,ale jakiś wpływ na wybór posłów ,minimalny, ale jest , natomiast ja ksiezy nie wybieralem i nie zycze sobie ,żeby uczestniczyli w jakis naradach z politykami w sprawach np. in vitro czy funduszu koscielnego.

A dlaczego nie, skoro to ich to bezpośrednio dotyczy lub chcą zabrać w tej sprawie głos. Nie słyszałeś o czymś takim jak konsultacje społeczne?
Ja np nie wybierałem nikogo z organizacji profrekwencyjnych i też może nie życzyłbym sobie, żeby uczestniczyły w jakiś naradach z politykami....no ale mamy kolego demokrację, demokrację w której najchętniej odebrałbyś prawa głosu niektórym środowiskom.

http://www.wyborydosejmu.pl/2011/03/...pozarzadowymi/

Cytat:

W dniu 4 marca 2011 r. w piątek o godzinie 10.00 w Pałacu Prezydenckim odbędą się konsultacje Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego z przedstawicielami organizacji pozarządowych m.in. organizatorami kampanii profrekwencyjnych.
http://www.ekoportal.gov.pl/opencms/...nstwa/A51.html

Cytat:

Konsultacje społeczne to proces, w którym przedstawiciele władz (każdego szczebla: od lokalnych po centralne) przedstawiają obywatelom swoje plany dotyczące np. aktów prawnych (ich zmiany lub uchwalania nowych), inwestycji lub innych przedsięwzięć, które będą miały wpływ na życie codzienne i pracę obywateli. Konsultacje nie ograniczają się jednak tylko do przedstawienia tych planów, ale także do wysłuchania opinii na ich temat, ich modyfikowania i informowania o ostatecznej decyzji.

Konsultacje społeczne to sposób uzyskiwania opinii, stanowisk, propozycji itp. od instytucji i osób, których w pewien sposób dotkną, bezpośrednio lub pośrednio, skutki proponowanych przez administrację działań.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1315305)
Dobrze ,że przynajmniej są te niszowe "Fakty i Mity" bo mozna się dowiedzieć o tych wszystkich rzeczach których pisałem , w POPISowej TVP o tym nie usłyszysz,co najwyzej mozesz sobie ogladnac "Ojca Mateusza".

No tak, tylko pytanie : na ile te wszystkie rzeczy mają coś wspólnego z rzeczywistością? Chciało ci się choć raz zweryfikować zawarte tam informację w innych miejscach? Czy też może niczym Jagna z Chłopów wierząca w smoki uważasz, że "drukowanym napisane, to dyć musi musi być prawda".:mysli:
Do Faktów i Mitów idealnie pasuje taki przedwojenny kawał. Tylko słowo Żydzi trzeba zamienić Księża, a jako nazwę gazety wpisać Fakty i Mity (no i zmienić kilka nazwisk ;) ) .Wtedy skrajni medioci mieli Der Sturmer i wszystkiemu byli winni Żydzi, dzisiaj mają Fakty i Mity, a wszystkiemu winni są księża.

Cytat:

Do Goldberga czytąjacego na ulicy "Der Sturmer" podchodzi Silberstein i mówi z niesmakiem:
- Izaak! Dziwię się, że czytasz tę szmatę!?! Na co Golberg:
- Bo jak czytam nasze czasopisma, to tylko: tu pogrom, tam antysemityzm, tu zbezcześcili synagogę... A jak czytam to - to od razu: Żydzi opanowali banki! Żydzi rządzą na rynku budowlanym! Żydzi rządzą swiatem! Aż przyjemnie się to czyta!

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1315305)
Śmichy chichy z paradek ,a chłopcy w czarnych sukienkach nie powodują u Ciebie śmiechu ?

Nie powodują, tak samo jak nie śmieszą mnie chłopcy w czerwonych sukienkach na uniwersytetach i chłopcy w białych chustkach w synagodze. Bo to jest kwestia tradycji i oznaka pełnionej funkcji, a nie chęci szokowania ludzi gołą d.. na paradzie.

http://www.zyciepabianic.pl/images/d...8.jpg?05270757
http://4.bp.blogspot.com/_CXyEuKlq7z...ayer_Shawl.jpg

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1315305)
Pozatym co oni tam zamknieci ze soba po tych seminariach robią to pewnie Sodoma i Gomora... :rotfl:

Mam informacje z pierwszej ręki - niestety dla Ciebie, nic takiego nie ma tam miejsca... Więc niestety nie masz po iść do seminarium, zostaja Ci paradki no i Fakty i Mity do czytania z wypiekami na twarzy ;)


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad.
Skąd w was katolikach takie lewackie poglądy?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad.
Natomiast możliwość pracy w niedzielę, w żaden sposób nie ogranicza wolności chrześcijan. Nie muszą pracować akurat w handlu który wymaga dyspozycjności w niedziele. 90% firm jest zamknięta w niedzielę, ten skromny procent marketów pozwala w naszym kraju utrzymać to nie wielkie 15 procentowe bezrobocie...

Czemu mieszasz do tego kwestie religijne? Przecież Gwiaździsty, na którego komentarz odpowiedziałeś, ani jednego argumentu nie podniósł który by o to zahaczał. Tutaj linia sporu nie przebiega na lini katolik - niekatolik. Natomiast ciekawy jestem co miałeś na myśli, pisząc że "ten skromny procent marketów pozwala w naszym kraju utrzymać to nie wielkie 15 procentowe bezrobocie" :mysli:

emj10 01.06.2013 10:25

Patrząc przez pryzmat kilku państw, w których miałem przyjemność być dłużej niż na wakacje nie trudno zauważyć, że osiedlowe sklepy i właśnie ci mali przedsiębiorcy mają się u nas naprawdę dobrze.

Na moim rodzinnym osiedlu w Wołominie mam dwa sklepy pod nosem i kolejne 5-6 w odległości do 500 metrów. Najbliższym sieciowym jest Żabka (ok. 700 metrów), a do Kauflanda mam ok. 1 km.

W Warszawie w samym śródmieściu mam pod nosem 3 sklepy osiedlowe, a najbliższy sieciowy jest dopiero w Złotych Tarasach.

Na wsi mam 2 sklepy pod nosem, a sieciówki (Biedronki i podobne) są tylko w centrum miasta.

W Hamburgu praktycznie sklepów osiedlowych nie ma w okolicy. Są SPAR, czy Penny, bądź sklepy z kosmetykami typu Schlecker, ale nie ma zwyczajnych spożywczaków. Nie liczę Turków, Chińczyków, czy innych warzywniaków, bo nie dość, że są to sklepy orientalne to połowy asortymentu tam nie ma. Zatem pozostają zakupy w sieciówkach na osiedlu, bądź sobotnie wyjazdy do dużych sklepów.

Podobnie sytuacja wygląda na Wyspach (w zależności od okolicy można jednak trafić na polskie spożywczaki, ale to rzadkość), czy we Francji. W krajach Półwyspu Iberyjskiego faktycznie spożywczaków jest więcej, ale też bez szału. W naszym sąsiedztwie (Słowacja, Czechy i Węgry) sklepów spożywczych jest więcej, ale bardziej przypominają one nasze dawne Społemy, czy GS-y niż typowe osiedlówki. Potraviny na Słowacji, albo CBA na Węgrzech wiodą prym.

Także sytuacja drobnych polskich przedsiębiorców wygląda i tak bardzo dobrze na tle krajów, gdzie występuje zakaz handlu w niedzielę. Tam nie korzystają na tym drobni przedsiębiorcy, bo i tak ich nie ma.

AS82 01.06.2013 10:26

1. Chodzi o to ,żeby ludzie w niedziele poszli z nudów do Kościoła jak wszystko będzie pozamykane ,czyli o to żeby taca była cięższa.
2. Jakby nie chodziło o Kościół ,to czemu naprzykład nie zaproponowali wolnej środy albo soboty ?
3. Co z innymi pracownikami , oni nie mają rodzin ?
4. Jak się tak troszcycie o los pracowników hipermarketów , to uchwalcie w prawie pracy dodatki za pracę w niedziele ,żeby pracownik mógł więcej zarobić a nie róbcie czegoś odwrotnego ,zeby zarobił mniej lub stracił w ogóle prace.

serek.c2 01.06.2013 10:30

Ty jesteś naprawdę zdrowo stuknięty :)

emj10 01.06.2013 10:35

W Niemczech w kościołach pustki, a jakoś kilka lat temu został wprowadzony zakaz handlu w niedzielę ;)

AS82 01.06.2013 10:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez BBudowniczy (Post 1315438)
A dlaczego nie, skoro to ich to bezpośrednio dotyczy lub chcą zabrać w tej sprawie głos. Nie słyszałeś o czymś takim jak konsultacje społeczne?
Ja np nie wybierałem nikogo z organizacji profrekwencyjnych i też może nie życzyłbym sobie, żeby uczestniczyły w jakiś naradach z politykami....no ale mamy kolego demokrację, demokrację w której najchętniej odebrałbyś prawa głosu niektórym środowiskom.


No tak, tylko pytanie : na ile te wszystkie rzeczy mają coś wspólnego z rzeczywistością? Chciało ci się choć raz zweryfikować zawarte tam informację w innych miejscach? Czy też może niczym Jagna z Chłopów wierząca w smoki uważasz, że "drukowanym napisane, to dyć musi musi być prawda".:mysli:


Nie powodują, tak samo jak nie śmieszą mnie chłopcy w czerwonych sukienkach na uniwersytetach i chłopcy w białych chustkach w synagodze. Bo to jest kwestia tradycji i oznaka pełnionej funkcji, a nie chęci szokowania ludzi gołą d.. na paradzie.


Mam informacje z pierwszej ręki - niestety dla Ciebie, nic takiego nie ma tam miejsca... Więc niestety nie masz po iść do seminarium, zostaja Ci paradki no i Fakty i Mity do czytania z wypiekami na twarzy ;)

Te twoje konsultacje społeczne to na ogół wygladają tak ,że Rząd jest w pozycji na klęczkach i Kościół otrzymuje wszystko czego zarząda..
Wow! Widze ,że zacząłes bronic polskiej demokracji ,dotychczas myślałem ,że sądzisz iż mieszkasz w kondominium niemiecko-rosyjskim albo UBekistanie...
A jakie możliwości daje TVP ,żeby sobie zweryfikować informacje , jak tylko wystawią Kościołowi laurki ,nie informując o historii tej instytucji , o pazerności tej instytucji czy choćby skadalach pedofilskich w Kościele.
Twoją argumentacje dotyczącą "chłopców w sukienkach" jeszcze jestem w stanie przyjąć. Sukienka jest OK pod warunkiem ,że jest funkcyjna :lol:
Jakiś czas temu był u Lisa w programie redaktor Terlikowski ,czyli naczelny talib Rzeczpospolitej, oraz ksiądz Isakowicz- Zaleski ,który napisał książke o homoseksualistach w Kościele i mówił o tym ,że w jednej diecezji zaczynając na biskupie a kończąc na kamerdynerze wszyscy są homoseksualistami , no ale oczywiście ty wiesz lepiej i zaręczasz ,że tak w 100% nie jest

BBudowniczy 01.06.2013 11:07

Świetny wywiad Mazurka z posłanką PO Ligią Krajewską. Wklejam dłuższe fragmenty, bo całości nie ma w necie. Jak ktoś chce, to mogę dorzucić więcej ;)

Cytat:

Zatem pani posłanko, dlaczego PiS wyprzedza was w kolejnym sondażu?

Rządzimy już sześć lat, w ciężkich czasach kryzysu i to, że mamy wciąż tak dobre wyniki, jest i tak godne pozazdroszczenia. My musimy podejmować trudne decyzje, brać odpowiedzialność, oni mogą mówić, co chcą.

Mam przed sobą program PiS, który obiecuje wielką modernizację Polski: 50 nowych mostów...

... A trzy miliony mieszkań też dołoży? I jeszcze prezes obiecał, że urodzi się 200 tysięcy dzieci. Te wszystkie obietnice są na takim poziomie, że brakuje słów. To kpiny z ludzi!

... Na samej Wiśle powstanie 15 mostów.

(śmiech) I gdzie oni je wszystkie postawią?

Zmodernizują 11 lotnisk, wybudują dziewięć nowych...

A może od razu 49 lotnisk? W każdym byłym mieście wojewódzkim po jednym.

... Powstaną między innymi lotniska w Olsztynie i Białymstoku.

Jakie uzasadnienie ekonomiczne ma port lotniczy w Olsztynie i Białymstoku? I proszę mi powiedzieć, jak oni chcą te wszystkie lotniska utrzymać, z czego je zbudować?

„Środki będą pochodzić z budżetu (32 proc.), pieniędzy unijnych (39 proc.) i kapitału prywatnego w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego (29 proc.)".

Życzę PiS powodzenia w realizacji tych cudów, ale to się nie nadaje do poważnej rozmowy.

Dlaczego?

Bo to zupełnie nierealne pomysły. Czyste chciejstwo. Człowiek składający takie obietnice okłamuje Polaków!

Ten człowiek to Donald Tusk.

Słucham?

Zanim pani powie za dużo i napyta sobie biedy, przyznam się do manipulacji. Cytowałem „Narodowy program wielkiej budowy" Platformy Obywatelskiej z 2007 roku.

No tak... (cisza). Przyzna pan, że w odniesieniu do PiS te plany brzmią bardzo nierealnie, a dokument, na który się pan powołuje, prezentował całość, czyli projekty i sposób ich finansowania. Tym różnimy się od PiS. Poza tym powstał w innej sytuacji gospodarczej.

I wtedy lotniska w Olsztynie i Białymstoku miały uzasadnienie?

To nierealne, przyznaję...

Więc oszukaliście ludzi?

Nie można tak mówić, być może ktoś, kto to przygotował, miał swoje wyliczenia.

Powtórzę, że ten ktoś nazywał się Donald Tusk.

Nie wiem, czy to był akurat Donald Tusk...

Ale ja wiem. Wygłosił te słowa 5 października 2007 r.

Powtórzę, że sytuacja ekonomiczna była wówczas zupełnie inna. Rok później rozpoczął się światowy kryzys. Choć czasami rzeczywiście składa się pewne obietnice na wyrost, to prawda.

(...)

Pani zawsze stanie w obronie obrażanych kobiet?

Staram się zawsze.

A poseł Niesiołowski powinien zostać ukarany?

Za co?

Za napaść na Ewę Stankiewicz.

No chyba pan żartuje?! Przecież ja to widziałam. To pani Stankiewicz napadała na posła Niesiołowskiego.

Tak? To zobaczmy sobie razem ten film.

Bardzo proszę.

Oglądamy. O, tu Niesiołowski grozi, żeby Stankiewicz sobie poszła, bo jej rozbije kamerę.

No tak... Ale przed tym nagraniem pani Stankiewicz prowokowała posła Niesiołowskiego, a tego nie ma na nagraniu.

Jest wszystko. „Czy pani jest głucha?! Niech pani idzie do PiS, do tych pisowskich lizusów swoich". I co teraz robi?

Nie wiem, nie widzę.

Pani posłanko, nie odpuszczę pani. Proszę, zobaczmy to jeszcze raz.

No tak, podszedł i odepchnął kamerę. To prawda, ale przecież wcześniej prosił, by z nim nie rozmawiała.

Krzycząc „Won stąd!". Grzecznie, prawda?

Jeśli ktoś nie życzy sobie rozmowy, to dziennikarz powinien to uszanować.

Bo jak nie, to może oberwać?

No nie, jeśli ktoś jest natarczywie atakowany...

To można powiedzieć „won"? Rodacy, do posłanki Platformy można podejść na ulicy i powiedzieć „Won stąd!", a ona się nie obrazi.

Ja tego nie powiedziałam. Nie można do nikogo mówić „Won stąd!".

Pawłowicz obraziła werbalnie kobiety, więc ją ukarajmy. Niesiołowskiego nie, choć nie tylko Stankiewicz obraził, ale i uderzył?

Uderzył nie ją, lecz kamerę.

Jak będzie pani trzymała torebkę na piersiach, a ja walnę w torebkę, to będę odpowiadał za pobicie pani czy torebki?


(...)
Bardzo źle pani oceniała marsze z pochodniami.

Tak, zupełnie nie rozumiem tego chodzenia z pochodniami, tak jak nie rozumiem, czemu przed Pałacem Prezydenckim ciągle składa się znicze i wieńce. Dlaczego tam? Przecież tam nikt nie zginął!

A jak składano przed ambasadą Japonii czy Rosji, to Straż Zniczowa nie protestowała, choć tam też nikt nie zginął.

Ale to było co innego! To było w ramach solidarności z ofiarami katastrof. Przypominam, że po katastrofie smoleńskiej byliśmy wszyscy zjednoczeni i przed pałacem paliły się znicze.

Wróćmy do tych pochodni...

Mnie się to nie podoba.

A marsze Platformy z pochodniami się pani podobały?

Platforma maszerowała z pochodniami? Jest pan tego pewien?! Kiedy?

Kilka lat temu.

Ja tego nie widziałam. Nie podobają mi się marsze narodowców z pochodniami.

Proszę, tu ma pani zdjęcie. Rok 2004: narodowcy Iwona Śledzińska i Cezary Grabarczyk, wielki transparent z napisem „Platforma Obywatelska", pochodnie...

No rzeczywiście... Ale to był marsz proeuropejski, a pochodnie mogą być też niesione przeciwko ludziom...

Dawno się tak nie ubawiłem :lol:

http://www.rp.pl/artykul/365403,1014...dziom.html?p=1

Reakcja Pani Poseł Krajewskiej na Twitterze:

"To będzie w plus minus,Proszę nie tracić czasu na tą lekturę.Dzienikarstwo bywa rożne,czasami bywa wredne."

emj10 01.06.2013 11:31

Kobieta intelektem nie grzeszy, ale i tak ciężko będzie jej przebić przyszłą minister finansów z PiS ;)

Kocur 01.06.2013 11:36

To mnie w ostatnich latach rozwala dosłownie.

Udowodnią człowiekowi że jest idiotą i jego partia również składa się z samych idiotów to wszyscy reagują z uśmiechem bo "przecież w PiS" też tacy są.

Wszystko to przypomina i udowadnia nasz charakter - co z tego że jest do dupy - jeśli sąsiadowi też wszystko się wali to od razu humor się poprawia.

Zamiast do upadłego, w każdym programie TV, w każdej gazecie piętnować takie osoby i taki z dupy program partyjny to zaraz się napisze że pierwsze pedały wzięły ślub albo Jarosław Kaczyński przeszedł na czerwonym.

hiszpan00 01.06.2013 11:44

Sanatorium dla ministra oraz zwykłego obywatela.
http://fakty.interia.pl/polska/news-...uty,nId,976568

BBudowniczy 01.06.2013 12:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1315446)
Te twoje konsultacje społeczne to na ogół wygladają tak ,że Rząd jest w pozycji na klęczkach i Kościół otrzymuje wszystko czego zarząda..

Nie moje, tylko rządowe, i nie wszystko, tylko to co uda mu się wynegocjować.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1315446)
Wow! Widze ,że zacząłes bronic polskiej demokracji ,dotychczas myślałem ,że sądzisz iż mieszkasz w kondominium niemiecko-rosyjskim albo UBekistanie...

Co prawda nigdzie tak nie pisałem, ale w zasadzie nie rozumiem co ma piernik do wiatraka. Chyba myli Ci się pojęcie "obrona demokracji" z pojęciem "obrona wpływów".

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1315446)
A jakie możliwości daje TVP ,żeby sobie zweryfikować informacje , jak tylko wystawią Kościołowi laurki ,nie informując o historii tej instytucji , o pazerności tej instytucji czy choćby skadalach pedofilskich w Kościele.

Dziwne. O skandalach pedofilskich zazwyczaj aż huczy we wszystkich mediach, pod warunkiem że są to oczywiście skandale w Kościele.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1315446)
Twoją argumentacje dotyczącą "chłopców w sukienkach" jeszcze jestem w stanie przyjąć. Sukienka jest OK pod warunkiem ,że jest funkcyjna :lol:

O chłopcach w sukienkach Ty zacząłeś, ja tylko Ci pokazałem że masz kiepściutkie te swoje argumenty. Wolę się nie zastanawiać, co miałeś na myśli pisząc "funkcyjna" :lol:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1315446)
Jakiś czas temu był u Lisa w programie redaktor Terlikowski ,czyli naczelny talib Rzeczpospolitej,

O żesz ty, Terlikowski przeszedł na islam ? :shock:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1315446)
oraz ksiądz Isakowicz- Zaleski ,który napisał książke o homoseksualistach w Kościele i mówił o tym ,że w jednej diecezji zaczynając na biskupie a kończąc na kamerdynerze wszyscy są homoseksualistami , no ale oczywiście ty wiesz lepiej i zaręczasz ,że tak w 100% nie jest

Chyba widzisz różnicę pomiędzy "co oni tam zamknieci ze soba po tych seminariach robią to pewnie Sodoma i Gomora", a tym że pewien procent księży to homoseksualiści. Od moich znajomych wiem, że żadnej Sodomy i Gomory tam nie ma, co nie przeszkadza drugiemu tj że kapłaństwo (podobnie jak nauczycielstwo i inne zawody mające kontakt z młodzieżą) przyciąga gejów i pedofili. Ciekawe że podnosisz ten temat, czyżbyś był tzw "homofobem" i przeszkadzali Ci geje w kościele ?:shock:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur
To mnie w ostatnich latach rozwala dosłownie.

Udowodnią człowiekowi że jest idiotą i jego partia również składa się z samych idiotów to wszyscy reagują z uśmiechem bo "przecież w PiS" też tacy są.

To jest ulubiona zagrywka rodem jeszcze z PRL. Wówczas również pisano, że owszem są bolączki w socjaliźmie i czasem nie jest różowo, no ale kto przyjdzie za nich? Ten wąsaty chłop protestujący pod komitetem (w wersji współczesnej : ten mały Kaczafi z kotem)? Przecież to też wszystko złodzieje, byle się tylko dorwać do władzy. My przynajmniej jesteśmy bardziej oświeceni i swoje już nakradliśmy, a poza tym my są fachowcy ;)

Teraz mamy bardziej unowocześnioną wersję: jak się ludziom nie podoba, to najlepiej powiedzieć : przecież PiS i PO to to samo, trzeba ... i tu wpisujemy : zmienić system, powołać ruch oburzonych protestujący przeciwko całemu światu, poprzeć nowe "nieskażone" ruchy na czele z Europą Plus i Palikotem itd. I tak zamiast rozliczać partię rządzącą, kanalizuje się niezadowolenie w kierunku bliżej nieokreślonych "polityków" i "systemu", proponując jako alternatywę Palikota i Kwaśniewskiego.

Drozd 01.06.2013 12:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1315464)
To mnie w ostatnich latach rozwala dosłownie.

Udowodnią człowiekowi że jest idiotą i jego partia również składa się z samych idiotów to wszyscy reagują z uśmiechem bo "przecież w PiS" też tacy są.

Wszystko to przypomina i udowadnia nasz charakter - co z tego że jest do dupy - jeśli sąsiadowi też wszystko się wali to od razu humor się poprawia.

Zamiast do upadłego, w każdym programie TV, w każdej gazecie piętnować takie osoby i taki z dupy program partyjny to zaraz się napisze że pierwsze pedały wzięły ślub albo Jarosław Kaczyński przeszedł na czerwonym.

Gdyby to jeszcze była prawda, ale przecież takiego syfu jak przez ostatnie lata nie było nigdy, nawet komuchy o podstawowe sprawy dla wspólnego interesu dbały lepiej.

A te POwskie bydlęta wszystko mają w dupie, byle ciepła woda w kranie i to nawet nie w każdym, byle ciepła woda w kranie własnym i "rodzinki".

Co z memorandum w sprawie gazociągu które ponoć nie pociąga za sobą skutków? Ruscy juz planują budowę. Czy rudy cudak o tym wie czy nie wie?

Temat? Handel w niedziele :). Bo KK chce zapędzić o kościoła. Przecież tylko całkowity kretyn może coś takiego wymyślić. Oczywiście żaden czerwony nie wpadł na to, że nie ma nic bardziej odmóżdżającego niż "rodzinne zakupy". Bez tego hodowla lemingów będzie mniej efektywna. Bo może zostać trochę czasu na myślenie...

sambo 01.06.2013 12:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1315477)
A te POwskie bydlęta wszystko mają w dupie,

przede wszystkim w tym kraju nie będzie ani odrobinę lepiej, jeśli będą padały takie epitety

yarow 01.06.2013 14:27

"Skoczę za Michnikiem w ogień ..." :)
http://wsieci.rp.pl/artykul/946402.html?p=1

AS82 01.06.2013 14:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1315477)

A te POwskie bydlęta wszystko mają w dupie,

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 1315485)
przede wszystkim w tym kraju nie będzie ani odrobinę lepiej, jeśli będą padały takie epitety

Widzisz Drozd słuchaj kolegi zamiast znów obrażać wszystkich dookoła , co prawda PIS objęło prowadzenie w sondażach ale na ostatniej prostej trzeba uważać żeby Kaczyński , Pawłowicz czy inny Macierewicz znowu nie wyskoczyli jak Filip z konopii i obrazili w kampanii wyborczej pół Polski :lol:

AYALA 01.06.2013 14:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1315503)
co prawda PIS objęło prowadzenie w sondażach ale na ostatniej prostej trzeba uważać żeby Kaczyński , Pawłowicz czy inny Macierewicz znowu nie wyskoczyli jak Filip z konopii i obrazili w kampanii wyborczej pół Polski :lol:

Ja bym sie na Twoim miejscu kompletnie nie obawiał o wynik wyborów.
http://fakty.interia.pl/polska/news-...zar,nId,973181

http://m.interia.pl/fakty/news,nId,973069

Można śmiało zakładać, ze wyniki wyborów na kilkanaście lat naprzód już znamy

Kocur 01.06.2013 14:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1315503)
Widzisz Drozd słuchaj kolegi zamiast znów obrażać wszystkich dookoła , co prawda PIS objęło prowadzenie w sondażach ale na ostatniej prostej trzeba uważać żeby Kaczyński , Pawłowicz czy inny Macierewicz znowu nie wyskoczyli jak Filip z konopii i obrazili w kampanii wyborczej pół Polski :lol:


Ale właśnie o tym pisałem powyżej :lol:

Zmiana tematu - teraz ponarzekajmy na Drozda - zamiast na rekordowe długi, bezrobocie i idiotów co przez 6 lat nie potrafią zrealizować ani 1 punktu wyborczego.

BBudowniczy 01.06.2013 17:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1315507)
Zmiana tematu - teraz ponarzekajmy na Drozda - zamiast na rekordowe długi, bezrobocie i idiotów co przez 6 lat nie potrafią zrealizować ani 1 punktu wyborczego.

Poczet "idiotów" ciąg dalszy. Zachęcony wywiadem Mazurka z posłanką Krajewską, przejrzałem również inne jego wywiady i są tam nie mniejsze kwiatki. Oto poseł PO Libicki Filip:

Cytat:

Skarży się pan, że kilku czytelników „Uważam Rze" źle pana potraktowało.

Kiedyś zaśmiewałem się z waszych tekstów o innych politykach, a teraz sam padłem tego ofiarą. Podaliście mój numer telefonu...

Zacytowaliśmy tylko pański wpis na Twitterze, w którym prosił pan red. Machałę, by wziął pana do portalu Lisa.

Nie mam do was pretensji, ale opisałem to w blogu, bo telefon dzwonił co dwie minuty. Dostałem wiele propozycji: od napicia się wódki po przerzucanie kociego łajna na działce. Wiele z nich było wulgarnych i chamskich – takich macie czytelników.

A może idą do swego po swoje?

To pan tak uważa.

Nie uważam. Zastanawiam się tylko, jak odczytać to: „safandułowaty, nieporadny, nieznośny, brutalny, wręcz chamski choleryk". O kim to?

O profesorze Lechu Kaczyńskim.

(...)

Pan ma 40 lat i był w sześciu partiach.

Nieprawda!

ZChN, Przymierze Prawicy, PiS, Polska Plus, PJN, Platforma Obywatelska...

Pan pracował pewnie w sześciu redakcjach i co z tego wynika? Nic, to tylko ramy organizacyjne. Moje poglądy pozostają niezmienne.

Wybiera się posłów nie tylko dla poglądów, ale i do pracy. Jak długo jest pan parlamentarzystą?

Od 2005 roku.

I nie napisał pan w życiu żadnej ustawy.

To samo mi pan mówił, kiedy rozmawialiśmy w czerwcu.

A pan zdążył zmienić partię, poglądy i ciągle nic! Ustawy o radiowych i telewizyjnych nadawcach społecznych nie można się od pana doprosić od roku.

Ustawę mam gotową i chętnie ją panu prześlę.

A zdążył się pan chociaż dowiedzieć, ilu jest takich nadawców w Polsce?

Już mnie pan o to pytał.

I pan nie wiedział. Teraz pan wie?

Nie, proszę pana.

Rok pracuje pan nad ustawą i nawet nie wie, kogo ma objąć?! O mój Boże...

Ja tę ustawę napisałem...

Bądźmy precyzyjni: nie napisał pan. Nikt jej nie widział.

Niech więc będzie, że zaproponowałem prace nad ustawą, żeby poskromić trochę Radio Maryja.

(...)

Wróćmy do sensowności pańskiej działalności w polityce. Ustaw pan nie pisze...

... Zaraz, zaraz, pierwsze kadencje zajmuje oswajanie.

Sześć lat się pan oswajał?

A poza tym pracę parlamentarną realizuje się na różne sposoby. Nie trzeba pracować nad konkretnymi ustawami.

Pan jest politykiem udającym blogera i blogerem bawiącym się w litykę.

Tu akurat ma pan rację, bo czasem mi się miesza rola polityka i publicysty.

(...)

Ale jakim jest człowiekiem? (o Kaczyńskim)

Bardzo inteligentnym i bardzo autokratycznym.

„Pracowity, zapobiegliwy, oszczędny i dbający o dobro publiczne"?

Hm, nie mógłbym tak o nim powiedzieć.

Dlaczego?

Choćby dlatego, że nie byłem w pierwszym szeregu tych, którzy go blisko znali.

No proszę, a 9 września 2007 roku nie tylko mógł pan to powiedzieć, ale i powiedział to pan. Znał go pan wtedy lepiej?

Zdecydowanie polecam przeczytać w całości ;)

http://www.rp.pl/artykul/841531.html?p=1

Gwiaździsty 01.06.2013 18:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 1315394)
Skąd w was katolikach takie lewackie poglądy?

Moja znajoma chce pracować w niedzielę. Ja chce kupować w niedzielę. Dlaczego naszej dwójce chcecie tego zabronić? Dlaczego lepiej od nas dwóch wiecie co jest dla nas lepsze?

Dwa, dlaczego handel na stacjach ma być w niedzielę dozwolony? Dlaczego nie chcesz uszczęśliwić kobiet pracujących na stacjach w tychże dniach? W czym są gorsze od kobiet z galerii handlowych?

Krótko bo nie chce mi się długo tłumaczyć prostych spraw. Skoro Twoja znajoma chce pracowac w niedzielę, to niech założy dzialalnośc gospodarcza otworzy sklep, w którym bedziesz jednym (z pewnie niewielu) z klientów.

Zadaj tez takie pytanie w Niemczech , podczas sjesty np. w Hiszpanii, Włoszech czy Grecji, że chcesz dokonać zakupów w godz. np. miedzy 12 -14 a tu sklepy pozamykane :). A Ty chcesz i Twoja znajoma tez chce :)

AS82 01.06.2013 19:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1315584)
Krótko bo nie chce mi się długo tłumaczyć prostych spraw. Skoro Twoja znajoma chce pracowac w niedzielę, to niech założy dzialalnośc gospodarcza otworzy sklep, w którym bedziesz jednym (z pewnie niewielu) z klientów.

Zadaj tez takie pytanie w Niemczech , podczas sjesty np. w Hiszpanii, Włoszech czy Grecji, że chcesz dokonać zakupów w godz. np. miedzy 12 -14 a tu sklepy pozamykane :). A Ty chcesz i Twoja znajoma tez chce :)

Złote rady PISowców. Jak macie podobne rady w innych działach gospodarki i takie sposoby na kryzys to już teraz strach się bać .
W Niemczech sobie moga zamykać sklepy bo społeczeństwo jest na tyle bogate ,że ich na to stać . Ty ze swoimi złotymi radami chcesz pracownice hipermarketu w najlepszym wypadku pozbawić 1/6 pensji ,w najgorszym w wyniku redukcji zatrudnienia zwolnić ją z pracy. Masz jeszcze jakieś genialne pomysły na gospodarke ? :-D

Drozd 01.06.2013 19:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 1315485)
przede wszystkim w tym kraju nie będzie ani odrobinę lepiej, jeśli będą padały takie epitety

Przepraszam ale co ma piernik do wiatraka? Głaskaniem po pupce czy opowiadaniem że g... to czekolada chcesz sprawić żeby było lepiej.

W 89' tez nikt nie nazwał spraw po imieniu i piwo w ten sposób nawarzone pijemy do dzisiaj.

heoij 01.06.2013 19:59

Tak, od razu jak sklepy zamkną w niedzielę to co dziesiąty Polak straci pracę, bezrobocie wzrośnie do 20 %, jak czytam niektóre komentarze to śmiać mi się chce :rotfl:

Sprawa jest prosta, ustawa tak nie przejdzie bo nie jest na rękę galeriom handlowym i innym hipermarketom które w niedzielę mają największy utarg bo dziwna moda nastała w naszym kraju, że niedzielę spędzamy na zakupach albo chodzeniu po sklepach, ale jaki kraj to taki obyczaj ...

AS82 01.06.2013 20:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hubert.fan (Post 1315609)
Tak, od razu jak sklepy zamkną w niedzielę to co dziesiąty Polak straci pracę, bezrobocie wzrośnie do 20 %, jak czytam niektóre komentarze to śmiać mi się chce :rotfl:

Sprawa jest prosta, ustawa tak nie przejdzie bo nie jest na rękę galeriom handlowym i innym hipermarketom które w niedzielę mają największy utarg bo dziwna moda nastała w naszym kraju, że niedzielę spędzamy na zakupach albo chodzeniu po sklepach, ale jak kraj to taki obyczaj ...

Gdzie tak przeczytałeś? Jak chcesz z kogoś demagoga zrobić to sam nie siej demagogii ,bo nic takiego nie napisałem.
PIS co chwile mówi ,że troszczy się o najsłabszych i najbiedniejszych , właśnie po tej propozycji widać jak się troszczy , najwięcej stracą na tym najbiedniejsi i najgorzej zarabiający pracownicy hipermarktów.
Też mam nadzieje ,że ta komusza propozycja nie przejdzie ,bo nie chce ,żeby mi ktoś ustawowo planował czy mogę sobie w niedziele iść na zakupy czy nie.

heoij 01.06.2013 20:20

@ AS82- Specjalnie chciałem to przejaskrawić bo to nie jest największy problem w naszym kraju. Media dostały kolejny temat zastępczy i wałkują go już od tygodnia a Ty powtarzasz za nimi ...

Uwierz mi są ważniejsze rzeczy w tym kraju do zrobienia niż zajmowanie się tym czy kupisz w niedzielę serek czy jogurt w supermarkecie ... :P

Konrad. 02.06.2013 01:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1315584)
Krótko bo nie chce mi się długo tłumaczyć prostych spraw. Skoro Twoja znajoma chce pracowac w niedzielę, to niech założy dzialalnośc gospodarcza otworzy sklep, w którym bedziesz jednym (z pewnie niewielu) z klientów.

Kolego sympatyczny, doprowadźmy do sytuacji gospodarczej w naszym kraju porównywalnej z niemcami a wtedy zacznij rzucać przykładami z niemiec...

Dlaczego, uważasz że pracować dla Tesco w niedziele to coś złego, a już w prywatnym sklepie ok? Bo nie rozumiem... Dlaczego kobiety we własnych sklepach mogą tyrać po 7 dni w tygodniu i brać wolne 5 dni w wakacje, a kobiety z tesco w niedziele już pracować nie mogą? Dlaczego na stacjach w wielkich koncernach już pracować można? Możesz mi to wytłumaczyć?

Dwa, skąd słowa o nie wielu klientach? Przecież gdyby tak było, to wielkie koncerny by nie otwierały sklepów 7/24. Zresztą przejdź się do byle osiedlowego sklepu - krócej, ale pewnie też w niedzielę otwart. Jak myślisz czemu, żeby straty robić?
Cytat:

Zadaj tez takie pytanie w Niemczech , podczas sjesty np. w Hiszpanii, Włoszech czy Grecji, że chcesz dokonać zakupów w godz. np. miedzy 12 -14 a tu sklepy pozamykane :). A Ty chcesz i Twoja znajoma tez chce :)
Moja mama ma znajomą która pracuje w tesco na kasie, i zarabia te grosze. Dwie niedziele w miesiącu pracuje. Jeśli jej się tego zakaże straci jakieś 120 zł miesięcznie, czyli 5% budżetu. Jakim prawem chcesz ją z tych pieniędzy okraść? I jesli chcesz pisac o niemczech, to spraw najpierw aby z jej godzinnej pensji na kasie, mogła kupić dokładnie to samo co jej koleżanka zza miedzy...

Co do siesty - przykład z dupy. Akurat we włoszech właśnie wielkie sieci są otwarte, a małe sklepy pozamykane. (nie wiem jak w Hiszpanii czy Grecji, ale są to dwa kraje które jedne z nie wielu są w wiekszej czarnej dupie niż my).

Wątpie też czy jest takie prawo ZABRANIAJĄCE handlu w czasie sjesty. To taka tradycja, dokładnie taka jak w polsce zamknięte sklepy w niedziele. Ale nikt nikomu jej nie broni naruszać.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hubert.fan (Post 1315609)
Tak, od razu jak sklepy zamkną w niedzielę to co dziesiąty Polak straci pracę, bezrobocie wzrośnie do 20 %, jak czytam niektóre komentarze to śmiać mi się chce :rotfl:

Zadam ci pytanie, wzrośnie czy zmaleje? Bo nie wiem czy wiesz mamy jedne z najwyższych w Europie...

I nie ma znaczenia, czy wzrośnie o 30%, czy 0,000003%. ŻADNE działania które mogą zwiększyć bezrobocie w naszym kraju nie mają prawa być teraz podejmowane.

hiszpan00 02.06.2013 07:19

Zdaję sobie sprawę z argumentów ekonomicznych jakie zostały tutaj przedstawione, na tyle twardo stąpam po ziemi, że jeśli w toku dyskusji na temat wolnej niedzieli padną twarde dane ile osób straci pracę, jestem w stanie przyznać racje osobom, które są przeciwne takiemu zakazowi. Choć ta decyzja i tak nie jest zależna od Nas. Z drugiej jednak strony bezrobocie szybko rośnie bez względu na zakaz handlu w niedziele. Nasza gospodarka z każdym miesiącem słabnie w zastraszającym tempie. Otwarte galerie handlowe nie "uzdrowią" tej sytuacji. Jak dalej tak pójdzie to tylko garstkę "uprzywilejowanych" osób stać będzie na robienie zakupów nie tylko w niedzielę. Reszta co najwyżej może popatrzeć na wystawy w galeriach. Nie można tego zrzucić na światowy kryzys, lecz na nieudolność obecnej władzy lub co gorsza celowe działanie dla osiągnięcia własnych korzyści. A tak nawiasem mówiąc pomysł zakazu handlu w niedzielę popiera ponad 49% przeciwnych temu jest 45%, więc w tej kwestii Polska jest podzielona. Jeśli chodzi o Hiszpanię to kilka lat temu sklepy wielkopowierzchniowe otwarte były jedynie w pierwszą niedzielę miesiąca, choć nie sądzę by coś się tam pod tym względem zmieniło (jednak otwarcie galerii w niedziele nie zahamuje wzrostu bezrobocia w Hiszpanii tak prawdę mówiąc nic to nie poprawi).

_ukoL 02.06.2013 09:06

Najgorsze to jest to, że te pieniądze wydane w markecie raz na zawsze znikają z Polski. Promil ich idzie na marne wypłaty, a reszta kapitału wyjeżdża stąd bezpowrotnie. Osobiście wolę jak najczęściej korzystać z mniejszych sklepów, bo wbrew pozorom nie zawsze jest drożej. Szybko i sprawnie się obsłużę, a nie przeciskam się z wózkiem jak bydło, żeby sięgnąć po promocyjny przecier pomidorowy za 0,99 gr. Trzeba się szanować.

Szpen 02.06.2013 11:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez _ukoL (Post 1315656)
Najgorsze to jest to, że te pieniądze wydane w markecie raz na zawsze znikają z Polski.

a co Cię obchodzi gdzie te pieniądze idą? To nie są Twoje pieniądze, tylko prywatny kapitał, a każdy ze swoim może robić co chce. Ważne jest że:

1. te złe markety zatrudniają dziesiątki tysięcy osób, które mają pensję i płacą podatki w Polsce. Zarobione pieniądze wydają, dają zarobić innym, tworzą miejsca pracy, płacą podatki itd. KÓŁKO
2. Sprzedają Polskie produkty, więc ich producenci zarabiają, przez co tworzą miejsca pracy. Zarobione pieniądze wydają, dają zarobić innym, tworzą miejsca pracy, płacą podatki itd. KÓŁKO

i ta cała kasa zostaje w Polsce.

a że zyski transferują? I co z tego? Obchodzi to tylko pisowską mafię, która chciałaby na tej kasie położyć swoje łapy.

hiszpan00 02.06.2013 11:33

Cytat:

a co Cię obchodzi gdzie te pieniądze idą? To nie są Twoje pieniądze, tylko prywatny kapitał, a każdy ze swoim może robić co chce.
Po pierwsze podmioty, których roczne przychody przekraczają nawet kilkaset miliardów złotych są uprzywilejo.wa.ne podatkowo i jeżeli cokolwiek płacą, to tylko symbolicznie.
Cytat:

Zgodnie z zeznaniami CIT-8 za 2011 r. należny podatek dochodowy 20 wybranych podmiotów z branży handlowej wyniósł 709 mln zł - mówi "Rzeczpospolitej" Wiesława Dróżdż, rzecznik prasowy Administracji Podatkowej w Ministerstwie Finansów.
To stosunkowo niewiele, biorąc pod uwagę, że łączne przychody 20 największych firm handlowych działających na naszym ryku przekraczają 130 mld zł.
Po drugie podatki zapłacone w kraju uniemożliwią transfer gigantycznych pieniędzy za granicę. Co ma znaczenie dlatego, że żywność w Polsce mogłaby być tańsza, gdyby sieci hipermarketów przestały nakładać na sprzedawane towary kosmiczne marże.
Po trzecie hipermarkety niechętnie współpracują z dostawcami małej czy średniej wielkości: większość produktów kupują w wyniku negocjacji prowadzonych na szczeblu krajowym a nawet światowym.
I w końcu po czwarte hipermarkety przy każdym otwarciu nowej placówki triumfalnie obwieszczają stworzenie nowych miejsc pracy. Jest to prymitywne oszustwo, niestety wielu wierzy (lub chce wierzyć) w takie bajki. Jedno miejsce w supermarkecie niszczy kilka a nawet kilkanaście miejsc pracy w lokalnym handlu. Hipermarkety nie tylko zabierają pracę handlowcom: wchodzą także w segment produkcji, tworząc wyroby sprzedawane pod własną marką. Takie wyroby są sprzedawane grubo poniżej cen innych, markowych wyrobów. Wytworzeniem takich wyrobów zajmują się mali producenci, z reguły nie posiadający znanej marki ani silnej pozycji rynkowej. Całą marże zgarnia oczywiście hipermarket.
Oprócz absurdalnych zwolnień, którymi obsypywane są w Polsce duże sieci handlowe (m.in. zwolnienia z VATu, podatków gruntowych, etc.) należy wspomnieć jeden element: osławione ceny transferowe. Proceder ten polega na wykorzystywaniu różnic w podatku dochodowym w poszczególnych krajach. Ponieważ stawki podatku dochodowego od osób prawnych w Polsce są relatywnie wysokie, hipermarkety zawyżają wartość towarów przywożonych do naszego kraju. Poza tym koszty powiększane są przez usługi dokonywane przez podmioty zagraniczne (np. doradcy, eksperci i konsultanci francuscy). Skutki są takie, że w Polsce generowane są wyłącznie koszty, podatek płaci się od dochodu (dochód = przychód - koszt), a ponieważ prawie żadna sieć handlowa w Polsce oficjalnie nie osiąga dochodu, to do kasy państwa nie wpływa ani złotówka! Działalność państwa jest finansowana przez kupców handlujących na bazarze, którym nikt nigdy żadnej ulgi nie dał. W zamian za płacenie podatków kupcy usuwani z najlepszych punktów miast, a w miejscu targowisk stawiane są kolejne biurowce. Z kolei konsumenci też powinni dostrzec, że kupując w supermarkecie w konsekwencji zabiorą miejsca pracy... samym sobie, bo lokalny handel, przemysł i rzemiosło niedługo będzie istnieć wyłącznie na papierze. Oby zmiana świadomości nastąpiła, zanim bezrobocie w Polsce wzrośnie z 14% do 40% .


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:13.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl