Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Ekstraklasa (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7374)

emj10 24.11.2012 19:59

Ta, możesz sobie wypisywać te swoje fanaberie na temat braku "merytorycznych i logicznych" argumentów, gdy w zetknięciu z rzeczywistością siłę rankingów pucharowych w ostatnim sezonie można było o kant dupy potłuc, a tabela ekstraklasy jakoś przewrotnie się odwróciła w momencie, gdy już przecież medale zostały rozdane. Koronny argument, który czytam w co drugim poście, aby stawiać na szkolenie młodzieży (sam to również popieram, ale jako część składową, a nie podstawę działalności klubu) łatwo zostaje rozbity przez takie kluby jak Sporting Lizbona, FC Porto, Udinese, czy sąsiadów zza miedzy Shakhtar, które widzą to inaczej i stawiają na scouting. Albo się ma utalentowaną młodzież, albo świetny rozbudowaną sieć scoutingu, albo pieniądze. Ostatniego nasze kluby mieć nie będą, więc muszą stawiać na mix opcji nr1 i nr2.

Ciekawe od jakiego betonu mnie zakwalifikowałeś farmazonie :D

Faktycznie ITI zapełnia pięknie stadion rozdając tysiące darmowych wejściówek niczym JW w najlepszych czasach. Szczególnie będzie to dobrze widać w el. LM jak zapełnienie 20 tys. miejsc będzie kosmicznym osiągnięciem w takiej sytuacji.

Dobrze, że chociaż wpuszczają trochę dzieciaków, aby miały uciechę na weekend.

Bobek90 24.11.2012 20:07

emj10

Napisalem: "A to ze u Ciebie jeszcze czasami czytanie ze zrozumieniem szwankuje to juz calkiem przekresla sprawe."

Napisales:
Cytat:

Koronny argument, który czytam w co drugim poście, aby stawiać na szkolenie młodzieży (sam to również popieram, ale jako część składową, a nie podstawę działalności klubu) łatwo zostaje rozbity przez takie kluby jak Sporting Lizbona, FC Porto, Udinese, czy sąsiadów zza miedzy Shakhtar, które widzą to inaczej i stawiają na scouting. Albo się ma utalentowaną młodzież, albo świetny rozbudowaną sieć scoutingu, albo pieniądze. Ostatniego nasze kluby mieć nie będą, więc muszą stawiać na mix opcji nr1 i nr2.
:alleluja:

Po pierwsze, nigdy nie napisalem ze scauting jest nie wazny. Po drugie, wielokrotnie na forum pisalem ze profesjonalny klub powinien miec i szkolenie i scauting. Po trzecie, wiele razy dalem do zrozumienia ze samo szkolenie nie wystarczy do sukcesu.


Dobrze, to by bylo na tyle. Dyskusje na takim poziomie to dla mnie za duzo, nie mam juz 16 lat. Uff, ide ochlonac :D

emj10 24.11.2012 20:25

Nie masz 16 lat? Dawałem ciut mniej, więc uradowałeś mnie tym wyznaniem.

gaudi10 24.11.2012 23:03

Ej! Co jest ? Wiślackie forum na którym są wpisy głównie z ł3 - przynajmniej ostatnie.
O co chodzi ?

emj10 24.11.2012 23:33

Widzisz, Bobek nakręca "legijną" agitkę na forum i zachęca Wisłę do szkolenia młodzieży. Później takiej kwiatki wychodzą, że pół strony trzeba jego czytać.

bukaj22 25.11.2012 11:58

Zgadzam się w zupełności z 0 22... Ljuboja , to jest faktycznie kawał piłkarza i po prostu potrafi grać w piłkę. Nasi kopacze { wybaczcie w większości ciężko mi ich nazwać piłkarzami} maja ewidentne braki w wyszkoleniu technicznym i taktycznym. I właśnie tak , to wygląda raz ma formę Kosecki a innym razem Murawski czy inny Milik. Tylko w/w kopacze potrafią zagrać dwa trzy mecze świetne a 5 przeciętnych i dlatego tak ciężko jest naszym klubom w pucharach , bo czy to Anderlecht czy Rosenborg maja piłkarzy , którzy potrafią grać regularnie na średnim Europejskim poziomie i nie potrzebują do tego oglądać Gladatora czy innych filmów " motywacyjnych"

Jak tak patrzę na tą kolejke , która jeszcze trwa , to ciężko mi nie rwać włosów z głowy. Mecze naprawdę słabiutkie i można na nich zasnąć. Nawet Legia wyglądała w meczu z Widzewem na zmęczona rundą. Aż strach się bać co jutro pokaże Lech...

Lysy 25.11.2012 14:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1288234)
Widzisz, Bobek nakręca "legijną" agitkę na forum i zachęca Wisłę do szkolenia młodzieży. Później takiej kwiatki wychodzą, że pół strony trzeba jego czytać.

Ja nie wiem emj10 o co Tobie chodzi, wszak szkolenie to jeden z FILARÓW jakie powinien posiadać NORMALNY klub. W Wiśle szkolenia brak, stąd ten płacz na forum i jest to jak najbardziej uzasadnione. Do póki w głowie BC się nie odmieni i zacznie myśleć przyszłościowo, do tego czasu będziemy skazani na szrot i odpadki ligowe w stylu Pawłowskiego, albo zagraniczne przepłacane pseudo gwiazdy rujnujące nasz budżet (bo czym innym możemy zachęcić piłkarzy do gry w naszej lidze, ja nie oferując więcej niż dostaliby w normalnych krajach) . Może wkurza Cię, że Bobek chce w Wiśle choć namiastkę normalności? Bo obecna sytuacja (brak perspektyw i legijny wąż w roli wiceprezesa) jest Lechowi i Legii na rękę.

INZAGHI 25.11.2012 15:53

Patrząc na wynik Śląska z Jagielonią, współczuje chłopakom z Wrocławia, jakie oni musieli tydzień temu katorgi przeżywać czując moc, a nie mogąc strzelić w stronę wiślackiej bramki.

przemek1902 25.11.2012 16:07

Teraz to dopiero można wpółczuć Śląskowi - od 3:0 zrobiło się 3:3 :/

WiślakMyślenice 25.11.2012 16:36

Współczuć? Ich trzeba WYŚMIAĆ. Kibice Śląska powinni pójść tą samą drogą co my w meczu z nimi.

silver03 25.11.2012 16:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WiślakMyślenice (Post 1288312)
Współczuć? Ich trzeba WYŚMIAĆ. Kibice Śląska powinni pójść tą samą drogą co my w meczu z nimi.

Bez przesady. Piłkarze Ślaska nie grają tak tragicznie jak my, a nawet grają na miarę swoich możliwości (ogólnie).

Blaszczu16 25.11.2012 22:14

Tak sobie patrzę na tabelę i pomyślałem sobie, jakby eleczka dostała po dupce z mistrzem i wicemistrzem, a my byśmy wygrali z Górnikiem i Lubinem, to czy nie byłoby cudownie?

0 22 25.11.2012 22:47

Z pewnością tak będzie. Postaw tysiaka :)

emj10 25.11.2012 22:57

Co tak mało? Tyle to nawet w STS-ach przyjmują od ręki ;)

muerte 26.11.2012 00:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Blaszczu16 (Post 1288377)
Tak sobie patrzę na tabelę i pomyślałem sobie, jakby eleczka dostała po dupce z mistrzem i wicemistrzem, a my byśmy wygrali z Górnikiem i Lubinem, to czy nie byłoby cudownie?

Sprawdzałeś czy będziemy rozstawieni w III rundzie el. do LM?

Sartre 26.11.2012 00:38

Cytat:

Tak sobie patrzę na tabelę i pomyślałem sobie, jakby eleczka dostała po dupce z mistrzem i wicemistrzem, a my byśmy wygrali z Górnikiem i Lubinem, to czy nie byłoby cudownie?
Cudownie, przy takim (powiedzmy sobie szczerze - cokolwiek mało prawdopodobnym) scenariuszu Wisła miałaby już tylko 6 punktów straty do lidera! No ale z drugiej strony Wisła musiałaby w 2 spotkaniach zdobyć 1/3 punktów, które zdobyła przez 13 kolejek, więc...

Trochę się pozmieniało w lidze ;)

Blaszczu16 26.11.2012 09:28

Widzę, że się rozpanoszyło towarzystwo innowierców, to mam pytanie.
Jak wygląda sytuacja z Saganowskim?

funkykoval 26.11.2012 12:39

ta liga jest taka "mocna", że 2-3 wygrane mecze windują drużynę ze strefy przyspadkowej do strefy okołopucharowej. W jednej częsci rundy wali Widzew, Górnik i Polonia, a w drugiej części rundy napieprza Lubin i Jagiellonia. Efekt małe różnice punkotwe pomiędzy 3-13 miejscem.
Wisła jest cały czas w dole, ale z drugiej strony, widać, że zaczynają cokolwiek grać, chociażby mecz z AMiką, która nie była samodzielnie stworzyć nawet pół groźnej sytuacji - potrzebny był Fredriksen i jego genialne zagranie..
Co do Legii - wcale nie wyrasta ponad TME - wygrywa mecze u siebie, bo teraz łątwiej wszystkim wywieźć punkty z obcego niż zdobyć je na swoim. Za Hajtą nie przepadam, ale diagnozę postawił słuszną.
W Legii mają przede wszystkim Ljuboje, który wyrasta zdecydowanie ponad stan naszej ligi, i nawet jeżeli sam nie stworzy jakiejś sytuacji to na pewno skupi na sobie uwagę 2 graczy przeciwnika, dzięki czemu Kosecki ma zdecydowanie łatwiej. W meczu z Wisłą - gdybyśmy nie stracili szybko bramki - mogło być różnie, ale gdybać nie lubię.
Co do Wisły - widoczny jest problem z przygotowaniem fizycznym - zawodnicy po przerwie letniej są totalnie nie przygotowani fizycznie na walkę przez 90 minut. Bahr może i wirtuozem nie był, ale od "sztabu Probierza" jest diametralnie lepszy. Jeżeli zespół uczciwie przepracuje zimę, powinien powalczyć raczej o górną połówkę tabeli, puchary możliwe tylko przy dużym szczęściu.
Natomiast rozdawanie medali po 13 kolejkach to jakiś idiotyzm - wystarczy przypomnieć ostatni sezon Skorży Macieja w Wiśle - 3 mecze rundy rewanżowej i nasza przewaga spadła do minimum.

rafkur 26.11.2012 12:55

Jak ktokolwiek chce prognozować cokolwiek w naszej lidze na podstawie punktów zdobytych po jednej rundzie w dodatku niecałej to mu gratuluję wizjonerstwa. Ok, gdyby jakaś drużyna odstawała na 20 pkt w górę czy w dół to pojawiłaby się podstawa żeby zacząć spekulować. Na dzień dzisiejszy patrząc na własne klubowe podwórko jestem sobie tak samo w stanie wyobrazić Wisłę na miejscu pierwszym jak i ostatnim. W obie strony w zasadzie taka sama różnica. A już w ujęciu "pierwsza trójka" - "ostatnia trójka" jest to różnica wręcz niezauważalna. Przecież to zależy chyba tylko od układu Marsa względem Słońca. Na pewno nie od umiejętności bo one są od góry do dołu tak samo mizerne. Ok, na dzień dzisiejszy można stwierdzić, że np Legia gra lepiej od Bełchatowa ale ilu z Was postawi pieniądze na to, że w rundzie rewanżowej będzie taka samo? Może być dokładnie odwrotnie. "Rycerzy Wiosny" tudzież "Jesieni" przerabialiśmy już chyba wystarczająco wielu.

wanciak86 26.11.2012 15:39

Cytat:

Na testach w Lechii zjawił się John Wilfried Siessima Karambiri.



Karambiri to 21 letni napastnik, grający ostatnio w Akademii Piłkarskiej w Burkina Faso.
Co ciekawe, Karambiri to serdeczny przyjaciel Traore, który polecił go trenerowi Kaczmarkowi :
– Uważam, że warto go tu sprawdzić. Lechia może mieć z niego pożytek – uważa Abdou Razack Traore.
Co sądzi o całej sprawie szkoleniowiec biało-zielonych?
– Jeśli Razack mówi, że jego przyjaciel ma spore umiejętności i może do nas przyjechać na testy, to grzechem byłoby go nie sprawdzić. Być może w ten sposób odkryjemy jakiegoś wartościowego piłkarza, który zasili naszą ligę – uważa szkoleniowiec Lechii.

Traore chce mieć w końcu z kim grać;)

Gwiaździsty 27.11.2012 10:56

Albo powiedział działaczom Lechii: "Teraz w grudniu puśćcie mnie na Zachód a ja wam sprowadzę w zamian dobrego piłkarza" :)

emj10 27.11.2012 11:03

Nie na zachód, a na wschód i to daleki...

Kociewiak 27.11.2012 12:06

Cytat:

Lechia Gdańsk przebiła zdecydowanie finansową propozycję Legii dla Razacka Traore.
Na łamach portalu "pilkanozna.pl" dyrektor sportowy warszawskiego klubu otwarcie przyznaje :
- To dobry piłkarz, więc nie robimy tajemnicy z tego, że się nim interesujemy. Problem polega jednak na tym, że ma chyba z dziesięciu menedżerów i nie wiadomo, z którym trzeba rozmawiać - powiedział Marek Jóźwiak, odpowiedzialny w klubie ze stolicy za transfery.



Jóźwiak przyznaje jednak, że mogą mieć problem z ściągnięciem Traore do stolicy :
- Legia odeszła od wypłacania gigantycznych gaży. Jesteśmy w stanie zaoferować Razackowi 200 tysięcy euro rocznego kontraktu, może z jakimiś bonusami za ekstra wyniki, a słyszałem, że Lechia zaproponowała 300 tysięcy. Jeśli to prawda i Traore będzie nastawiony tylko na kasę, niech zostanie w Lechii... - powiedział w rozmowie z portalem pilkanozna.pl Marek Jóźwiak.


Menadżer Traore nie ukrywał, że już rok temu rozmawiał z klubem ze stolicy. Od tamtego czasu jednak wiele się zmieniło.

Sam Razack już tak nie pali się do wyjazdu. Ostatnio z małżonką wynajęli nowe mieszkanie, w trakcie tego sezonu urodziła się też druga córka.

Zawodnik również poważnie zastanawia się nad inwestycją w deweloperkę w Gdańsku.
Ciekawe jak to będzie z tym Razackiem, oferta z Chin jest bezkonkurencyjna finansowo...

Gwiaździsty 28.11.2012 07:59

Oglądnąłem wczoraj w TV powtórkę z sytuacji z meczu Podbeskidzie - Amica, kiedy to obrońca bielszczan prawidłowo wybił piłkę spod nóg amikowca i dostał .....czerwona kartkę. Przekręt jakich mało. Drukarnia sędziowska dalej jedzie aby liga była ciekawsza.

Arked 28.11.2012 19:32

Dosyć zabawne jest to, że osądzana od czci i wiary Wisła, w przypadku zwycięstwa w następnym meczu zbliży się do bardzo chwalonego Górnika na jeden punkt.

wolfy 29.11.2012 12:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arked (Post 1288848)
Dosyć zabawne jest to, że osądzana od czci i wiary Wisła, w przypadku zwycięstwa w następnym meczu zbliży się do bardzo chwalonego Górnika na jeden punkt.

OK, ale my gramy beznadziejnie i zdobywamy punkty mocno fartownie, a Górnik gra naprawdę mądrze i ładnie dla oka - dlatego jest chwalony. Żadnego spisku tu nie ma.

Jeżeli mam wskazać klub którego gra nie przyprawia o ból zębów to będzie to zwykle ekipa Nawałki, co wcale nie znaczy że są jakimiś ligowymi killerami.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1288698)
Oglądnąłem wczoraj w TV powtórkę z sytuacji z meczu Podbeskidzie - Amica, kiedy to obrońca bielszczan prawidłowo wybił piłkę spod nóg amikowca i dostał .....czerwona kartkę. Przekręt jakich mało. Drukarnia sędziowska dalej jedzie aby liga była ciekawsza.

Raczej błąd sędziego.

Faktem jednak jest, ze odwołali się i kartkę cofnięto. U nas w klubie mają od dawna na wszystko wywalone...

szprotson 29.11.2012 13:32

od kilku kolejek Górnik nie gra juz z takim polotem jak wcześniej.
Zresztą wystarczy spojrzeć na skład, Milik sciagany w 60 minucie, gra jednym napastnikiem a nie dwoma.
W ogole wygląda to na to ze Zabrzanie odczuwają brak...Bartka Iwana.

Arked 29.11.2012 16:52

Przede wszystkim w polskiej lidze różnica między zespołem czołówki, a druzyną z końcówki tabeli jest niewielka. Wystarczy wygrać dwa, trzy mecze i nagle jesteś w czołówce. Mało drużyn ma coś ekstra żeby wybić się ponad ligową szarzyznę. W tym momencie jest to tylko Legia.

gypsy 29.11.2012 20:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1288941)
W ogole wygląda to na to ze Zabrzanie odczuwają brak...Bartka Iwana.

A dlaczego Bartek nie gra? Jakaś kontuzja czy coś? Bo przyznam się, że nie oglądałam ostatnio meczów Górnika, ale na początku sezonu ten piłkarz zrobił na mnie spore wrażenie. Przyglądałam się jego grze uważnie, bo chciałam zobaczyć, czy coś po tacie odziedziczył. Podobało mi się jak Bartosz fajnie rozgrywał, próbował niekonwencjonalnych zagrań, szybko oddawał piłkę... Dlatego nie rozumiem dlaczego teraz nie gra. Według mnie jest lepszy od Mąki.

Uran235 29.11.2012 21:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1288934)
OK, ale my gramy beznadziejnie i zdobywamy punkty mocno fartownie, a Górnik gra naprawdę mądrze i ładnie dla oka - dlatego jest chwalony. Żadnego spisku tu nie ma.

Jeżeli mam wskazać klub którego gra nie przyprawia o ból zębów to będzie to zwykle ekipa Nawałki, co wcale nie znaczy że są jakimiś ligowymi killerami.

W stosunku do Górnika bardziej stosowny byłby czas przeszły. Najpierw zaczęli gubić pewność w wynikach, ale jeszcze ciułali punkty, teraz to ani nie grają nic dobrego, ani nie punktują. Inna sprawa, że mają w składzie takiego Olkowskiego. Jakby gość umiał grać w piłkę, to by miał teraz z 10 bramek, nie ma nawet jednego trafienia. Od Ollkowskiego ich gra nie zzrobiłaby się lepsza, ale pewnie mieliby kilka punktów więcej.

U nas w lidze rządzi przypadek, wyniki zależą od przypadku i mistrzostwo zależy od przypadku. To, że ktoś jest aktualnie gdzieś wyżej w tabeli, albo notuje jakąś passę zwycięstw, oznacza tylko, że mu się farci, nic więcej. Bo ogólnie to we wszystkich klubach jest podobny poziom żenady i beznadziei, a przede wszystkim bumelanctwa i opierdalania się piłkarzyków.

Ile zwycięstw przyfarciło się w tym sezonie Lechowi? Ile Widzewowi? Ile nam? Ile punktów ktoś zgubił, bo miał pecha - ktoś się potknął, bramkarz puścił szmatę, sędzia zrobił wielbłąda? Umiejętności w tym wszystkim niewiele, w większości sieczka w środku pola. Czasem ktoś próbuje pograć dołem jak Górnik, ale weny starcza na 3-4 kolejki.

Taki najbardziej znamienny przykład - co znaczy fart w naszej lidze. Śląsk Lenczyka i Śląsk Tarasiewicza. Przez pewien czas ci sami piłkarze, wyniki diametralnie różne. Paradoks polega na tym, że to Śląsk Tarasiewicza grał w piłkę, a Śląsk Lenczyka grał polską myśl szkoleniową. Tylko Śląsk Tarasiewicza tracił głupie bramki, marnował setki, trafiał na strzały życia rywali itd. A Śląsk Lenczyka miał nieprawdopodobnego farta - rykoszety, piłki wciskane po kotłach ze stałych fragmentów gry, a jak przeciwnik miał sytuacje, to celował po trybunach. Punkty przychodziły, chociaż sposób gry Śląska wcale ich nie gwarantował. Teraz skończył się fart Śląskowi i nagle jest bardzo przeciętnie. A przecież wiele nazwisk na boisku pozostaje tych samych, w żadnym momencie w kadrze Śląska nie doszło do prawdziwej rewolucji.

emj10 29.11.2012 23:43

Ostatnio nie było rewolucji w Śląsku? Czyżby to nie był ten Śląsk, któremu wymieciono całą linię defensywną za jednym zamachem?

Karamazow 30.11.2012 01:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 1289017)
W stosunku do Górnika bardziej stosowny byłby czas przeszły. Najpierw zaczęli gubić pewność w wynikach, ale jeszcze ciułali punkty, teraz to ani nie grają nic dobrego, ani nie punktują. Inna sprawa, że mają w składzie takiego Olkowskiego. Jakby gość umiał grać w piłkę, to by miał teraz z 10 bramek, nie ma nawet jednego trafienia. Od Ollkowskiego ich gra nie zzrobiłaby się lepsza, ale pewnie mieliby kilka punktów więcej.

U nas w lidze rządzi przypadek, wyniki zależą od przypadku i mistrzostwo zależy od przypadku. To, że ktoś jest aktualnie gdzieś wyżej w tabeli, albo notuje jakąś passę zwycięstw, oznacza tylko, że mu się farci, nic więcej. Bo ogólnie to we wszystkich klubach jest podobny poziom żenady i beznadziei, a przede wszystkim bumelanctwa i opierdalania się piłkarzyków.

Ile zwycięstw przyfarciło się w tym sezonie Lechowi? Ile Widzewowi? Ile nam? Ile punktów ktoś zgubił, bo miał pecha - ktoś się potknął, bramkarz puścił szmatę, sędzia zrobił wielbłąda? Umiejętności w tym wszystkim niewiele, w większości sieczka w środku pola. Czasem ktoś próbuje pograć dołem jak Górnik, ale weny starcza na 3-4 kolejki.

Taki najbardziej znamienny przykład - co znaczy fart w naszej lidze. Śląsk Lenczyka i Śląsk Tarasiewicza. Przez pewien czas ci sami piłkarze, wyniki diametralnie różne. Paradoks polega na tym, że to Śląsk Tarasiewicza grał w piłkę, a Śląsk Lenczyka grał polską myśl szkoleniową. Tylko Śląsk Tarasiewicza tracił głupie bramki, marnował setki, trafiał na strzały życia rywali itd. A Śląsk Lenczyka miał nieprawdopodobnego farta - rykoszety, piłki wciskane po kotłach ze stałych fragmentów gry, a jak przeciwnik miał sytuacje, to celował po trybunach. Punkty przychodziły, chociaż sposób gry Śląska wcale ich nie gwarantował. Teraz skończył się fart Śląskowi i nagle jest bardzo przeciętnie. A przecież wiele nazwisk na boisku pozostaje tych samych, w żadnym momencie w kadrze Śląska nie doszło do prawdziwej rewolucji.

Panie ekspercie od analizy taktycznej ależ pan pier,dolisz głupoty!
Umiejętność wykorzystania sytuacji 100% to jest fart? Umiejętność zdobycia gola po stałym fragmencie to fart? Brak skuteczności w sytuacjach podbramkowych to jest pech? Śląsk przez całą kadencję Lenczyka jechał na farcie? Drużyna Dziadka punkty zdobywała dzięki świetnemu przygotowaniu fizycznemu, konsekwencji w grze oraz taktyce(między innymi SFG), od kiedy frajerskim grajkom się pomieszało pod sufitem to drużyna popadła w przeciętność. Za Tarasiewicza może i efektowniej grali w piłkę, ale punktów nie zdobywali bo nie tworzyli drużyny w każdym aspekcie gry a zwalanie wszystko na farta i pecha w mojej ocenie brzmi śmiesznie. Niemcy dopóki grali jak to Niemcy: konsekwentnie bez wielkiej finezji, ale skutecznie zdobywali tytuły największych imprez regularnie a od kiedy zaczęli ściągać obcokrajowców do kadry i grać efektownie czyli nie jak tradycyjna kadra Niemiec to wyników nie ma.

Dariook 30.11.2012 02:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gypsy (Post 1289013)
A dlaczego Bartek nie gra? Jakaś kontuzja czy coś? Bo przyznam się, że nie oglądałam ostatnio meczów Górnika, ale na początku sezonu ten piłkarz zrobił na mnie spore wrażenie. Przyglądałam się jego grze uważnie, bo chciałam zobaczyć, czy coś po tacie odziedziczył. Podobało mi się jak Bartosz fajnie rozgrywał, próbował niekonwencjonalnych zagrań, szybko oddawał piłkę... Dlatego nie rozumiem dlaczego teraz nie gra. Według mnie jest lepszy od Mąki.

Ależ oczywiście że gra, w jednorękiego bandytę.
Ze zmiennym szczęściem...które zapewne odziedziczył po tacie.

Uran235 30.11.2012 03:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1289026)
Ostatnio nie było rewolucji w Śląsku? Czyżby to nie był ten Śląsk, któremu wymieciono całą linię defensywną za jednym zamachem?

Faktycznie - źle się wyraziłem, chodziło mi przede wszystkim o sezon mistrzowski i różnice między tamtą kadrą, a kadrą Tarasiewicza. Przed tym sezonem wymienili tyły, ale wcześniej było u nich raczej stabilnie.

A z tą obroną też nie przesadzajmy, bo Lenczyk na własne życzenie grał wcześniej Pietrasiakiem i Wasilukiem czy Mrazem - nie bójmy się mocnych słów - pierdołami, a nie obrońcami. Ucierpiało zgranie, ale kadrowo jedyny poważny ubytek w defensywie to Celeban, ew. Fojut, o którego takim czy innym odejściu było wiadomo z wyprzedzeniem. Na papierze pozyskali całkiem mocne nazwiska, bo Grodzickiego, Jodłowca i Kowalczyka. Może nie zawodnicy na batalie w Europie, ale wymieniony wcześniej tercet egzotyczny (PWM) jest jeszcze słabszy. Także jeśli idzie o siłę kadry jakiś wielki uszczerbek ich nie dotknął.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karamazow (Post 1289031)
Panie ekspercie od analizy taktycznej ależ pan pier,dolisz głupoty!

Spokojniej.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karamazow (Post 1289031)
Umiejętność wykorzystania sytuacji 100% to jest fart?

Tak, w polskiej lidze to jest fart. Umiejętnością jest coś, co jesteś w stanie powtórzyć i rozciągnąć na większy przedział czasowy. Jak w takich samych sytuacjach najpierw pudłujesz, potem strzelasz, potem na chwilę znowu pudłujesz, potem znowu strzelasz, a potem robisz to w kratkę to jest właśnie fart, a nie umiejętność. Śląsk do mistrzostwa nie dojechał tratując ligowych rywali pod kołami swojego ognistego rydwanu w triumfalnym pochodzie niosąc ogień nowej jakości w polskim futbolu. Śląsk doczłapał do mistrzostwa, bo rywale okazali się mniej fartowni lub - jeśli wolisz taką wersję - jeszcze słabsi.

Śląsk pod wodzą Lenczyka zaliczał mecze fatalne i słabe, w których jego wybieganie, taktyka i stałe fragmenty gry nic nie dawały, bo w sytuacjach identycznych, do tych w których wcześniej zdobywały bramki - te same gwiazdy pudłowały. Jednocześnie Śląsk zaliczał też podobnie słabe mecze, w których jednak udawało się coś wepchnąć i dzięki temu wygrać. Miał też mecze dobre, które wygrywał zasłużenie, ale w przekroju całej pracy Lenczyka z tą drużyną były tylko okresy regularnego punktowania i tylko oderwane momenty faktycznie dobrej gry. Reszta to była młócka, której efektem była loteria. Los sprzyjał Śląskowi i zdobył mistrzostwo.

W poważnych ligach też zdarzają się takie jednosezonowe przebłyski, gdzie mieszanka farta i motywacji wbija przeciętną, toporną drużynę do ligowego topu. Tylko tam można mówić o umiejętnościach, bo już samo występowanie w Premier League czy Primera Division wymusza na piłkarzach posiadanie pewnego poziomu umiejętności. U nas poziom umiejętności w całej lidze pikuje w dół i dotarł do momentu, gdzie w 100% sytuacji bardziej sopodziewam się pudła niż bramki, a przy prostym podaniu bardziej straty niż pociągnięcia akcji dalej. To, że komuś chwilowo coś wychodzi nie oznacza już, że on to umie, bo za chwilę będzie w podobnych sytuacjach seryjnie zawodził. I co? "Odumiał" się przez noc? Nie, po prostu nie posiadał takich umiejętności i tylko mu się farciło.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karamazow (Post 1289031)
Niemcy dopóki grali jak to Niemcy: konsekwentnie bez wielkiej finezji, ale skutecznie zdobywali tytuły największych imprez regularnie a od kiedy zaczęli ściągać obcokrajowców do kadry i grać efektownie czyli nie jak tradycyjna kadra Niemiec to wyników nie ma.

Ja pominę już miejsce urodzenia większości owych "ściągniętych obcokrajowców". Zauważę tylko, że włąsciwie wszyscy piłki uczyli się w niemieckich szkółkach, od niemieckich trenerów, wg niemieckiej filozofii gry. Wyjątkiem Cacau, który faktycznie do Niemiec trafił w wieku lat bodaj 19. Tam zaczynał na niskich szczeblach rozgrywkowych i poprzez swoją dobrą grę dopiero awansował do 1. Bundesligi. Przez blisko 9 lat pracował w Niemczech z niemieckimi trenerami - całego dorosłego, profesjonalnego futbolu ucząc się od Niemców i dopiero wtedy otrzymał obywatelstwo i powołanie.

Karamazow 30.11.2012 13:07

Jeśli nadal utrzymujesz, że Śląsk jechał na farcie przez 15 miesięcy to ja dziękuję za dyskusję.
W kwestii obcokrajowców u potomków Adolfa - możesz kogoś wyszkolić po swojemu, ale jego serca nie zmienisz.

Uran235 30.11.2012 14:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karamazow (Post 1289070)
W kwestii obcokrajowców u potomków Adolfa - możesz kogoś wyszkolić po swojemu, ale jego serca nie zmienisz.

Tak, hiszpańskie serce Gomeza pompuje hiszpańską krew, która trafia do hiszpańskiego mózgu, a ten każe jego hiszpańskim nogom kopać w hiszpańskim stylu... Ch.j, że gość całe życie w Niemczech spędził - swojej hiszpańskiej natury nie oszuka!

Kocur 30.11.2012 22:29

Co Śląsk robi ... najedli się jakiś prochów czy co ... przejechali po kuchenkach jak gnojem po polu :)

fox mulder 30.11.2012 22:47

Dwa ostatnie mecze kuchennych w Poznaniu i bilans 1-6. Duży talent w temacie.

killzone 30.11.2012 22:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fox mulder (Post 1289170)
Dwa ostatnie mecze kuchennych w Poznaniu i bilans 1-6. Duży talent w temacie.

A trzy ostatnie to bilans 1:8 ;)

kreseq 30.11.2012 23:18

Musiałem http://naszglospoznanski.pl/wp-conte...-Slask.jpg.jpg


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:47.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl