![]() |
Ta, możesz sobie wypisywać te swoje fanaberie na temat braku "merytorycznych i logicznych" argumentów, gdy w zetknięciu z rzeczywistością siłę rankingów pucharowych w ostatnim sezonie można było o kant dupy potłuc, a tabela ekstraklasy jakoś przewrotnie się odwróciła w momencie, gdy już przecież medale zostały rozdane. Koronny argument, który czytam w co drugim poście, aby stawiać na szkolenie młodzieży (sam to również popieram, ale jako część składową, a nie podstawę działalności klubu) łatwo zostaje rozbity przez takie kluby jak Sporting Lizbona, FC Porto, Udinese, czy sąsiadów zza miedzy Shakhtar, które widzą to inaczej i stawiają na scouting. Albo się ma utalentowaną młodzież, albo świetny rozbudowaną sieć scoutingu, albo pieniądze. Ostatniego nasze kluby mieć nie będą, więc muszą stawiać na mix opcji nr1 i nr2.
Ciekawe od jakiego betonu mnie zakwalifikowałeś farmazonie :D Faktycznie ITI zapełnia pięknie stadion rozdając tysiące darmowych wejściówek niczym JW w najlepszych czasach. Szczególnie będzie to dobrze widać w el. LM jak zapełnienie 20 tys. miejsc będzie kosmicznym osiągnięciem w takiej sytuacji. Dobrze, że chociaż wpuszczają trochę dzieciaków, aby miały uciechę na weekend. |
emj10
Napisalem: "A to ze u Ciebie jeszcze czasami czytanie ze zrozumieniem szwankuje to juz calkiem przekresla sprawe." Napisales: Cytat:
Po pierwsze, nigdy nie napisalem ze scauting jest nie wazny. Po drugie, wielokrotnie na forum pisalem ze profesjonalny klub powinien miec i szkolenie i scauting. Po trzecie, wiele razy dalem do zrozumienia ze samo szkolenie nie wystarczy do sukcesu. Dobrze, to by bylo na tyle. Dyskusje na takim poziomie to dla mnie za duzo, nie mam juz 16 lat. Uff, ide ochlonac :D |
Nie masz 16 lat? Dawałem ciut mniej, więc uradowałeś mnie tym wyznaniem.
|
Ej! Co jest ? Wiślackie forum na którym są wpisy głównie z ł3 - przynajmniej ostatnie.
O co chodzi ? |
Widzisz, Bobek nakręca "legijną" agitkę na forum i zachęca Wisłę do szkolenia młodzieży. Później takiej kwiatki wychodzą, że pół strony trzeba jego czytać.
|
Zgadzam się w zupełności z 0 22... Ljuboja , to jest faktycznie kawał piłkarza i po prostu potrafi grać w piłkę. Nasi kopacze { wybaczcie w większości ciężko mi ich nazwać piłkarzami} maja ewidentne braki w wyszkoleniu technicznym i taktycznym. I właśnie tak , to wygląda raz ma formę Kosecki a innym razem Murawski czy inny Milik. Tylko w/w kopacze potrafią zagrać dwa trzy mecze świetne a 5 przeciętnych i dlatego tak ciężko jest naszym klubom w pucharach , bo czy to Anderlecht czy Rosenborg maja piłkarzy , którzy potrafią grać regularnie na średnim Europejskim poziomie i nie potrzebują do tego oglądać Gladatora czy innych filmów " motywacyjnych"
Jak tak patrzę na tą kolejke , która jeszcze trwa , to ciężko mi nie rwać włosów z głowy. Mecze naprawdę słabiutkie i można na nich zasnąć. Nawet Legia wyglądała w meczu z Widzewem na zmęczona rundą. Aż strach się bać co jutro pokaże Lech... |
Cytat:
|
Patrząc na wynik Śląska z Jagielonią, współczuje chłopakom z Wrocławia, jakie oni musieli tydzień temu katorgi przeżywać czując moc, a nie mogąc strzelić w stronę wiślackiej bramki.
|
Teraz to dopiero można wpółczuć Śląskowi - od 3:0 zrobiło się 3:3 :/
|
Współczuć? Ich trzeba WYŚMIAĆ. Kibice Śląska powinni pójść tą samą drogą co my w meczu z nimi.
|
Cytat:
|
Tak sobie patrzę na tabelę i pomyślałem sobie, jakby eleczka dostała po dupce z mistrzem i wicemistrzem, a my byśmy wygrali z Górnikiem i Lubinem, to czy nie byłoby cudownie?
|
Z pewnością tak będzie. Postaw tysiaka :)
|
Co tak mało? Tyle to nawet w STS-ach przyjmują od ręki ;)
|
Cytat:
|
Cytat:
Trochę się pozmieniało w lidze ;) |
Widzę, że się rozpanoszyło towarzystwo innowierców, to mam pytanie.
Jak wygląda sytuacja z Saganowskim? |
ta liga jest taka "mocna", że 2-3 wygrane mecze windują drużynę ze strefy przyspadkowej do strefy okołopucharowej. W jednej częsci rundy wali Widzew, Górnik i Polonia, a w drugiej części rundy napieprza Lubin i Jagiellonia. Efekt małe różnice punkotwe pomiędzy 3-13 miejscem.
Wisła jest cały czas w dole, ale z drugiej strony, widać, że zaczynają cokolwiek grać, chociażby mecz z AMiką, która nie była samodzielnie stworzyć nawet pół groźnej sytuacji - potrzebny był Fredriksen i jego genialne zagranie.. Co do Legii - wcale nie wyrasta ponad TME - wygrywa mecze u siebie, bo teraz łątwiej wszystkim wywieźć punkty z obcego niż zdobyć je na swoim. Za Hajtą nie przepadam, ale diagnozę postawił słuszną. W Legii mają przede wszystkim Ljuboje, który wyrasta zdecydowanie ponad stan naszej ligi, i nawet jeżeli sam nie stworzy jakiejś sytuacji to na pewno skupi na sobie uwagę 2 graczy przeciwnika, dzięki czemu Kosecki ma zdecydowanie łatwiej. W meczu z Wisłą - gdybyśmy nie stracili szybko bramki - mogło być różnie, ale gdybać nie lubię. Co do Wisły - widoczny jest problem z przygotowaniem fizycznym - zawodnicy po przerwie letniej są totalnie nie przygotowani fizycznie na walkę przez 90 minut. Bahr może i wirtuozem nie był, ale od "sztabu Probierza" jest diametralnie lepszy. Jeżeli zespół uczciwie przepracuje zimę, powinien powalczyć raczej o górną połówkę tabeli, puchary możliwe tylko przy dużym szczęściu. Natomiast rozdawanie medali po 13 kolejkach to jakiś idiotyzm - wystarczy przypomnieć ostatni sezon Skorży Macieja w Wiśle - 3 mecze rundy rewanżowej i nasza przewaga spadła do minimum. |
Jak ktokolwiek chce prognozować cokolwiek w naszej lidze na podstawie punktów zdobytych po jednej rundzie w dodatku niecałej to mu gratuluję wizjonerstwa. Ok, gdyby jakaś drużyna odstawała na 20 pkt w górę czy w dół to pojawiłaby się podstawa żeby zacząć spekulować. Na dzień dzisiejszy patrząc na własne klubowe podwórko jestem sobie tak samo w stanie wyobrazić Wisłę na miejscu pierwszym jak i ostatnim. W obie strony w zasadzie taka sama różnica. A już w ujęciu "pierwsza trójka" - "ostatnia trójka" jest to różnica wręcz niezauważalna. Przecież to zależy chyba tylko od układu Marsa względem Słońca. Na pewno nie od umiejętności bo one są od góry do dołu tak samo mizerne. Ok, na dzień dzisiejszy można stwierdzić, że np Legia gra lepiej od Bełchatowa ale ilu z Was postawi pieniądze na to, że w rundzie rewanżowej będzie taka samo? Może być dokładnie odwrotnie. "Rycerzy Wiosny" tudzież "Jesieni" przerabialiśmy już chyba wystarczająco wielu.
|
Cytat:
Traore chce mieć w końcu z kim grać;) |
Albo powiedział działaczom Lechii: "Teraz w grudniu puśćcie mnie na Zachód a ja wam sprowadzę w zamian dobrego piłkarza" :)
|
Nie na zachód, a na wschód i to daleki...
|
Cytat:
|
Oglądnąłem wczoraj w TV powtórkę z sytuacji z meczu Podbeskidzie - Amica, kiedy to obrońca bielszczan prawidłowo wybił piłkę spod nóg amikowca i dostał .....czerwona kartkę. Przekręt jakich mało. Drukarnia sędziowska dalej jedzie aby liga była ciekawsza.
|
Dosyć zabawne jest to, że osądzana od czci i wiary Wisła, w przypadku zwycięstwa w następnym meczu zbliży się do bardzo chwalonego Górnika na jeden punkt.
|
Cytat:
Jeżeli mam wskazać klub którego gra nie przyprawia o ból zębów to będzie to zwykle ekipa Nawałki, co wcale nie znaczy że są jakimiś ligowymi killerami. Cytat:
Faktem jednak jest, ze odwołali się i kartkę cofnięto. U nas w klubie mają od dawna na wszystko wywalone... |
od kilku kolejek Górnik nie gra juz z takim polotem jak wcześniej.
Zresztą wystarczy spojrzeć na skład, Milik sciagany w 60 minucie, gra jednym napastnikiem a nie dwoma. W ogole wygląda to na to ze Zabrzanie odczuwają brak...Bartka Iwana. |
Przede wszystkim w polskiej lidze różnica między zespołem czołówki, a druzyną z końcówki tabeli jest niewielka. Wystarczy wygrać dwa, trzy mecze i nagle jesteś w czołówce. Mało drużyn ma coś ekstra żeby wybić się ponad ligową szarzyznę. W tym momencie jest to tylko Legia.
|
Cytat:
|
Cytat:
U nas w lidze rządzi przypadek, wyniki zależą od przypadku i mistrzostwo zależy od przypadku. To, że ktoś jest aktualnie gdzieś wyżej w tabeli, albo notuje jakąś passę zwycięstw, oznacza tylko, że mu się farci, nic więcej. Bo ogólnie to we wszystkich klubach jest podobny poziom żenady i beznadziei, a przede wszystkim bumelanctwa i opierdalania się piłkarzyków. Ile zwycięstw przyfarciło się w tym sezonie Lechowi? Ile Widzewowi? Ile nam? Ile punktów ktoś zgubił, bo miał pecha - ktoś się potknął, bramkarz puścił szmatę, sędzia zrobił wielbłąda? Umiejętności w tym wszystkim niewiele, w większości sieczka w środku pola. Czasem ktoś próbuje pograć dołem jak Górnik, ale weny starcza na 3-4 kolejki. Taki najbardziej znamienny przykład - co znaczy fart w naszej lidze. Śląsk Lenczyka i Śląsk Tarasiewicza. Przez pewien czas ci sami piłkarze, wyniki diametralnie różne. Paradoks polega na tym, że to Śląsk Tarasiewicza grał w piłkę, a Śląsk Lenczyka grał polską myśl szkoleniową. Tylko Śląsk Tarasiewicza tracił głupie bramki, marnował setki, trafiał na strzały życia rywali itd. A Śląsk Lenczyka miał nieprawdopodobnego farta - rykoszety, piłki wciskane po kotłach ze stałych fragmentów gry, a jak przeciwnik miał sytuacje, to celował po trybunach. Punkty przychodziły, chociaż sposób gry Śląska wcale ich nie gwarantował. Teraz skończył się fart Śląskowi i nagle jest bardzo przeciętnie. A przecież wiele nazwisk na boisku pozostaje tych samych, w żadnym momencie w kadrze Śląska nie doszło do prawdziwej rewolucji. |
Ostatnio nie było rewolucji w Śląsku? Czyżby to nie był ten Śląsk, któremu wymieciono całą linię defensywną za jednym zamachem?
|
Cytat:
Umiejętność wykorzystania sytuacji 100% to jest fart? Umiejętność zdobycia gola po stałym fragmencie to fart? Brak skuteczności w sytuacjach podbramkowych to jest pech? Śląsk przez całą kadencję Lenczyka jechał na farcie? Drużyna Dziadka punkty zdobywała dzięki świetnemu przygotowaniu fizycznemu, konsekwencji w grze oraz taktyce(między innymi SFG), od kiedy frajerskim grajkom się pomieszało pod sufitem to drużyna popadła w przeciętność. Za Tarasiewicza może i efektowniej grali w piłkę, ale punktów nie zdobywali bo nie tworzyli drużyny w każdym aspekcie gry a zwalanie wszystko na farta i pecha w mojej ocenie brzmi śmiesznie. Niemcy dopóki grali jak to Niemcy: konsekwentnie bez wielkiej finezji, ale skutecznie zdobywali tytuły największych imprez regularnie a od kiedy zaczęli ściągać obcokrajowców do kadry i grać efektownie czyli nie jak tradycyjna kadra Niemiec to wyników nie ma. |
Cytat:
Ze zmiennym szczęściem...które zapewne odziedziczył po tacie. |
Cytat:
A z tą obroną też nie przesadzajmy, bo Lenczyk na własne życzenie grał wcześniej Pietrasiakiem i Wasilukiem czy Mrazem - nie bójmy się mocnych słów - pierdołami, a nie obrońcami. Ucierpiało zgranie, ale kadrowo jedyny poważny ubytek w defensywie to Celeban, ew. Fojut, o którego takim czy innym odejściu było wiadomo z wyprzedzeniem. Na papierze pozyskali całkiem mocne nazwiska, bo Grodzickiego, Jodłowca i Kowalczyka. Może nie zawodnicy na batalie w Europie, ale wymieniony wcześniej tercet egzotyczny (PWM) jest jeszcze słabszy. Także jeśli idzie o siłę kadry jakiś wielki uszczerbek ich nie dotknął. Cytat:
Cytat:
Śląsk pod wodzą Lenczyka zaliczał mecze fatalne i słabe, w których jego wybieganie, taktyka i stałe fragmenty gry nic nie dawały, bo w sytuacjach identycznych, do tych w których wcześniej zdobywały bramki - te same gwiazdy pudłowały. Jednocześnie Śląsk zaliczał też podobnie słabe mecze, w których jednak udawało się coś wepchnąć i dzięki temu wygrać. Miał też mecze dobre, które wygrywał zasłużenie, ale w przekroju całej pracy Lenczyka z tą drużyną były tylko okresy regularnego punktowania i tylko oderwane momenty faktycznie dobrej gry. Reszta to była młócka, której efektem była loteria. Los sprzyjał Śląskowi i zdobył mistrzostwo. W poważnych ligach też zdarzają się takie jednosezonowe przebłyski, gdzie mieszanka farta i motywacji wbija przeciętną, toporną drużynę do ligowego topu. Tylko tam można mówić o umiejętnościach, bo już samo występowanie w Premier League czy Primera Division wymusza na piłkarzach posiadanie pewnego poziomu umiejętności. U nas poziom umiejętności w całej lidze pikuje w dół i dotarł do momentu, gdzie w 100% sytuacji bardziej sopodziewam się pudła niż bramki, a przy prostym podaniu bardziej straty niż pociągnięcia akcji dalej. To, że komuś chwilowo coś wychodzi nie oznacza już, że on to umie, bo za chwilę będzie w podobnych sytuacjach seryjnie zawodził. I co? "Odumiał" się przez noc? Nie, po prostu nie posiadał takich umiejętności i tylko mu się farciło. Cytat:
|
Jeśli nadal utrzymujesz, że Śląsk jechał na farcie przez 15 miesięcy to ja dziękuję za dyskusję.
W kwestii obcokrajowców u potomków Adolfa - możesz kogoś wyszkolić po swojemu, ale jego serca nie zmienisz. |
Cytat:
|
Co Śląsk robi ... najedli się jakiś prochów czy co ... przejechali po kuchenkach jak gnojem po polu :)
|
Dwa ostatnie mecze kuchennych w Poznaniu i bilans 1-6. Duży talent w temacie.
|
Cytat:
|
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:47. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl