![]() |
My kibice sie nie zalamiemy nie chce tylko zeby pilkarze sie zalamali bo w weekend 2 kolejka ekstraklasy a wiecie jak to ciezko po przegranym meczu pucharowym i jeszcze az tyl dojsc di siebie czerpac radosc z gry o to tylko sie martwe a po rewanzu mamy Derby
|
Wirtualna Polska, dawno chyba nie była taka szczęśliwa :)
[quote]Liga Mistrzów: mistrzowie Polski przy Barcelonie to trampkarze! Rozbita Wisła nie ma realnych szans na awans![quote] |
Niestety, mając na względzie męczarnie z Jerozolimy ciężko było się spodziewać korzystnego wyniku na Camp Nou, no ale od tego jest kibicowanie by wierzyć zawsze:)
|
nie rozumiem tego, żeby ciągle tak sie podkładać, my psychicznie szybko siadamy
ja wiem ze to jest Barcelona, ale ile jeszcze będziemy podchodzić tak pobłażliwie, zacznijmy walczyć, gardźmy takim przeciwnikiem < w sensie sportowym>, gryźmy tą trawę! gdzie podziała sie ta Polska zadziorność, wola walki do upadłego?? przecież w bitwie pod Kircholmem tez byliśmy skazani na pożarcie, a jaki był wynik końcowy wszyscy wiedzą piszcie co chcecie, ja marzę tylko o tym bym mógł widzieć Wisłę, która walczy do upadłego bez względu na to z kim gra.. ps. już mi przechodzi :P |
Ale o co chodzi ?? :D:D
a rewanz? :P |
Tragedia, nie spodziewałem się że aż tak sie zesrają ... Najgorsze że tak naprawdę każdy polski klub dostałby tak samo po dupie.
|
Kluvi a Ty myslisz ze tego nie robili?
chlopie, gra sie jak przeciwnik pozwala.. Wisla nie mogla zagrac tak jak z Beitarem bo Barca to nie Beitar i ona sobie nie pozwoli na taka gre. Robili co mogli, jak intersia napisala Wisla zderzyla sie z inna galaktyka. Cytat:
Ci fani Barcy to rzeczywiscie jakies cipy... bo nie wiem jak to inaczej nazwac. |
Cytat:
|
e - pisze co myle, Diaz to bedzie duzy gracz i nie twierdze tego tylko po tym jednym meczu.
UEFA znow dala nam zludna nadzieje ze mozemy zagrac w LM i ze zalezy to tylko od nas. Ten system to oszustwo i to mnie najbardziej denerwuje a nie wynik meczu. |
Groclin ogral Herthe ,Manchester - Wisla schalke ,Parme,beitar ale gdzie tym druzyna do Barcelony?
Boguski dzisiaj nie gral i na goraco to bardziej teraz widze Zienczuka w lidze niz jego heheh , to samo Diaz zagra nastepnym razem slabiej i odrazu bedzie BE jak dzisiaj Baszczu. Zyjemy nadziejami bo kiedys sie udawalo , ale wlasnie kiedy udalo sie z najwiekszymi ? chyba tylko w sparingach stad niektorych zaslepienie. |
Zawiodłem się nie tyle wynikiem gry co kiepskim wykonaniem owej gry przez Wisłę. Mecz powinien być potraktowany jako sparing przed UEFA. Nie wykorzystała Wisła tego, że gra z mocną drużyną. Mój syn stwierdził, że może Wisła chciała obejrzeć gre Barcy na żywo i dlatego oddawała im piłkę. No tak to niestety wyglądało. Nie liczyłem na wygraną, ale miałem nadzieję na walkę, próbę gry. Zobaczyłem wystraszoną drużynę i jakieś przedszkolne oraz naiwne zagrania, bez składu i ładu.
|
Co pisać, zagrali chodzonego, przestraszyli sie i tyle. Polska mentalnosc wychodzi, bo gdyby grali na swoim poziomie byl by moze nizszy wynik a moze i bramka. Zobaczymy co w Krakowie, tutaj sądze ze sie nie przestrasza bo graja u siebie, a tam wygladali na przytłoczonych Camp Nou, Henrym, Pujolem Eto, Xavi 60 tysieczna publicznoscia. Boguski myslalem ze zawału dostanie jak doskoczyło 2 gosci do niego. Taki ****a Małecki wyszedł i odwanie pociągnął kilka razy, a Łobodzinski? stójka 1 zagranie mu sie udało. Wyszły kompleksy, polska mentalnośc poczucie niższości. W krakowie wiem ze bedzie o wiele lepiej, bo to co ich moze przytłoczyc to chyba grajkowie, bo kibice swoi i stadion też. Ja nie najeżdzam na nikogo, bo wiem ze kazdy ma o wiele lepsze umiejętności niz dzis/wczoraj pokazali, ale szkoda, ze najmlodszy gosc normalnie slabszy od kazdego w tej druzynie wychodzi i gra bez kompoleksów. Moze to wynika tez ze słabego poziomu polskiej ligi, i od tego ze z kazdym rokiem dostajemy od coraz słabyszch w pucharach, stąd sami siebie pogrązammy w mysleniu ze jestesmy słabi, nie ma poziomu i ciezko potem robic skok milowy do Barcelony, i w 3 dni przeżucic sie mentalnie z Dziółki, na Henryego, ze słabego pustego polskiego stadionu na Camp Nou. widać ze byli w szoku i ich to wszystko przerosło. Ale z drugiej strony nie grali o życie nie mieli przeciez nic do stracenia, dlaczego nikt nie poszedł na wyzyny swoich umiejetnosci, nie miał checi pokazania sie z jak najlepszej strony, tacy Boguski, Łobo, Brozki, Oni ambicji nie mają? Są minimalistami? Sądzą, ze dla nich szyt to przecietna polska liga? ****A nie wierze w to
|
Nie można mieć pretensji o zaangażowanie. Zmiażdżyli nas piłkarsko i tyle.
Ogromny plus dla Diaza. Dobrze też ku mojemu zaskoczeniu Łobo (robił COKOLWIEK, nie bał się gry 1n1 i udało mu się 1-2 razy oddać dobre dośrodkowanie). Na minus niestety walczak Bogusk (zupełnie nie widoczny, słabo technicznie piłka odskakiwała na kilka metrów). Baszczu najsłabszy niestety w naszym bloku defensywnym. Środek pola też zawalił i o dziwo najmniejsze pretensje z całej trójki można mieć do Cantoro. Naprawdę szkoda, że nie zostawiliśmy żadnych szans na awans w rewanżu.... PS: najgorsze było to, że nim mineły powtórki w TV po zdobyciu bramki przez Barcelonę, już wtedy Barca konstruowała następną akcję.... Jakim prawem tak szybko oddawaliśmy piłkę? |
Nie graliśmy nic, ale ciężko było oczekiwać cudów. Te się po prostu nie zdarzają.
Minęło mi już w****ienie i doszedłem do wniosku, że tu nie ma się co rozwodzić nad tym meczem Ot musiał się odbyć, musieliśmy przegrać, taka kolej rzeczy. A jak ktoś myśli inaczej to się bardzo myli. Żeby mieć szansę w tym meczu potrzebowaliśmy tylko jednego - jakieś 200 milionów. Euro. Na transfery. Dobrej nocy życzę. |
Mnie sie wydaje że było znacznie gorzej niż z Beitarem, tak dużych dziur miedzy pomocą a obroną nie widziałem już dawno w Krakowskim wykonaniu, szkoda liczyłem na niespodziankę. Te kółka Cantoro doprowadzały mnie do szału, brak decyzji wyjścia do piłkarza Barcy z piłką kiedy 2 asekurowało też mnie zadziwił bo to już miękkie nogi zawodników a nie taktyka. Pozostawianie Brożka samego też nie porozumienie. Zresztą z czym do ludzi ? Najpierw należało by wzmocnić Wisłe na faze grupową pucharu UEFA. Przypomnę skład Wisy w meczu z "twarzą"
Wisła Kraków: Sarnat - Szymkowiak (78. M. Zając), B. Zając (78. Sunday), Głowacki, Baszczyński, Moskal, Pater, Kosowski, Żurawski, Moskalewicz, Frankowski (68. Czerwiec). Niestety Skorża nie ma następców póki co, Głowacki i Baszczu 7 lat młodsi... szkoda |
Cytat:
Choć uważam ze Bedzie Sarragossa!! :-) |
robili co mogli ?
odczucia po tym meczu mam negatywne , wiecej nie napisze bo nie jest to mile widziane |
regan tak samo myslę jak Ty
ciągle tylko piszemy jaka to Barca jest wielka, i co z tego mamy ciągle pękać przed nimi? o to wam chodzi? ja chcę widzieć Wisłę ambitną, walczącą do upadłego obojętnie z kim gra.. dobranoc |
nie przegadasz hehe...
rywal nie pozwolil Wisle na taka gre i tyle. przez to wielu osobom sie wydaje ze braklo ambicji, walki, gryzienia trawy itp.. Wy nawet po meczu, ktory sami na oczy widzieliscie i mogliscie sie przekonac jaka to jest roznica miedzy najlepsza druzyna swiata a najlepsza z Polski.. bedziecie zarozumiali widzac swoje pokrecone fazy |
cudu nie było, Barca jest milion lat przed nami i szybko takich potęg nie dogonimy.
szkoda tylko, że nasi zagrali poniżej swoich możliwości. tak, ja wiem, że gra się tak, jak przeciwnik pozwala, ale mogliśmy napewno zagrać lepiej. zdecydowanie za dużo strat i strasznie słaba gra w tym elemencie dwóch środkowych pomocników (Cantoro i Sobola - który raz stracił - brama, drugi raz stracił - prawie brama itd.), nie dała nam żadnej możliwości pogrania piłką, stworzenia sobie jakichś sytuacji. to, że jakaś bramka nam wpadnie, to było chyba wiadome, szkoda tylko, że wpadło ich aż cztery i to głównie po błędach naszej obrony. słabo niestety zagrał Baszczu, ale za to ładnie Diaz, pokazuje znowu że można na niego liczyć. nie wątpie, że gdybyśmy te błędy wyeliminowali, to i tak Barca by coś trafiła, bo w ofensywie są doskonali, ale może nie byłby to wynik 0-4. może choć powalczymy o wyjście z twarzą na R22. a i brawo dla kibiców, świetna postawa! |
Patrząc na różnicę klas to wynik i tak nie jakiś tragiczny.
Do wszystkich, którzy mają pretensje że nie było gryzienia trawy i wielkiego zaangażowania. Przy tak ogromnej różnicy w umiejętnościach ostra gra skończyła by się masą żółtych i czerwonych kartek, a co za tym idzie prawdopodobnym osłabieniem zespołu w walce o grupe UEFA. Nie oszukumy się - nie mieliśmy żadnych szans choćby nawet nasi wypluli płuca i przeorali całą murawę Camp Nou. Tak sobie teraz myślę, że chyba lepiej było nie być rozstawionym nawet w drugiej rundzie el. LM. |
Spodziewalem sie porazki, nawet wynik nie bardzo mnie zaskoczyl. Zaskoczylo mnie natomiast to, ze w naszej grze nie bylo zadnego pozytywu.
Chlopcy strasznie spalili sie psychicznie, najbardziej to bylo widoczne jak probowali przyjmowac pilke na 5 kontaktow a ta i tak im odskakiwala. Takie sytuacje zdarzaly sie nawet bez pressingu przeciwnika. Mysle, ze trema zawodnikow byla kluczowa w tym meczu. |
Polska liga to dno, mistrz dna jest mistrzem dna.Barca to swiatowa firma nawet jesli gra rezerwami, grali u siebie wygrali i tyle.
Wy sie rozpisujecie jakby bylo o czym...zejdzcie na ziemie ludzie. Gryzc trawe z Barca? Powodzenia...Zabiegaliby jak swinie Wisle i potem wpychali by bramke co minute. Cudow nie ma, jestesmy i dlugo jeszcze bedziemy w dupie. Pokazac jaja w rewanzu i godnie pozegnac sie z eliminacjami do LM. Jesli to sie uda to jest bardzo dobrze jak na nasze warunki. Daleko Wisle do sredniakow europejskich a Wy chcieliscie Barce oklepac? Spokojnie. |
Pierwsze 15 minut wmiarę dobrze. Ale gorzej było po stracie gola. Wtedy wszystko się rozsypało, a Barca dostała wiatru w żagle.
Na pewno każdy widział, że piłkarze Wisły przestraszyli się. Ale przecież to są zwykli ludzie o tyle tylko że grają w lepszej lidze. Można było by ich ograć! Ale cóż może za rok nam się uda... |
Jak dla mnie rewanż za dwa tygodnie powinniśmy sobie odpuścić. W chwili obecnej najważniejsza jest liga i zapewnienie sobie mistrzostwa. Może za rok w sytuacji gdy nie będziemy już mogli wpaść na Reale i Barcelony w końcu się uda.
Z drugiej strony oglądając ten mecz zastanawiałem się po cholerę my się pchamy do tej LM. Wiadomo, że Barca to szczyt szczytów. Jednak w rozgrywkach grupowych LM właściwie wszystkie drużyny są o lata świetlne przed nami i pewnie każdy mecz, szczególnie wyjazdowy, wyglądałby tak jak dzisiaj. A dzisiaj nie byliśmy w stanie zrobić nic. Wyglądaliśmy jak totalni kelnerzy z piłkarskiego trzeciego świata. Barca grająca na 50% możliwości pyknęła nas na totalnym luzie 4:0. Na boisku uśmiechnięci, wyluzowani piłkarze, na trybunach uśmiechnięci kibice śmiejący się z żenującego mistrza Polski. Smutne to, ale patrząc na nasz sport w ogólności ( patrz aktualne Igrzyska), lepiej, w dającej się przewidzieć przyszłości, nie będzie. |
Odpuścić? Ty widzisz co piszesz?
Stało się, przegraliśmy, różnica klas widoczna od samego początku. Koniec dywagacji. W rewanżu niech zawalczą dla nas, w szczególności dla tych, którzy polecieli aby pomóc im tam, w Hiszpanii. Ja już bym zamknął ten temat. |
Barca nas nie zlekceważyła i dostaliśmy bęcki. Chcieli się pokazać z nowym trenerem na inaugurację sezonu więc nam nie odpuścili. Nie ma co najeżdżać na zawodników bo gra się tak jak rywal pozwala, a Barca nam dzisiaj na niewiele pozwalała. Znacznie lepsze drużyny dostawały w odbyt na Camp Nou. Może przynajmniej zagrają rezerwą na R22 i będzie szansa na niezły wynik w rewanżu.
|
Niestety ale ten mecz to była walka gołej d**y z batem.
W grze Wisły brakowało mi takiego sportowego zacięcia, radości z gry pomimo tego że wynik był "teoretycznie" z góry przesądzony. Dziwią mnie opinie utrzymujące się w tonie "jak na Barcelonę to wynik i gra była świetna". Wisła aspiruje chyba do gry w LM? Tak czy nie? Tam prawie wszystkie drużyny to dla nas Barcelony i skoro z taką Barceloną Wisła nie była w stanie przeprowadzić kilku składnych akcji lub pograć piłką to się pytam z czym do Europy? |
Cytat:
Psycholog dla każdego zawodnika, terapia grupowa i wyzbycie się kompleksów, że są z marnej ligi i piłkarsko zacofanego kraju. Trzeba im wmawiać, że jest inaczej, mimo, że niestety nie jest, ale to powinno zdecydowanie podnieść poziom ich gry z takimi przeciwnikiem jak dziś/wczoraj. |
Chcialbym tylko przypomniec, ze Barcelona ma 9 baz treningowych, a w kazdej z nich mozemy znalezc po kilka boisk z najlepsza murawa na swiecie, ktora jest robiona specjalnie dla nich przez specjalistyczne firmy.
Wisla ma jedno... boisko treningowe z bardzo srednia nawierzchnia. To tak a propos pretensji do Wislakow. Najpierw spojrzmy realnie co porownujemy, a pozniej wyciagajmy wnioski. Sam wynik zgodny z moimi przewidywaniami chociaz ja stawialem po cichu 5-0. Zarzuty stawiane przez kilka osob - przegranie meczu w szatni, nie podjecie walki - sa bledne juz w momencie ich stawiania, to tak jak zarzucic czarnemu, ze nie jest bialy. Po prostu te kwestie sa niemozliwe do zrealizowania przez material pilkarski jakim dysponuje Wisla. Jak pilkarze grajacy na co dzien w OE maja nie przegrac w szatni meczu z takim rywalem ? Czy ktos ich kiedys nauczyl jak z taka presja sobie radzic ? Czy za mlodu zostali do takiej odpowiedzialnosci przygotowani ? Czy cala kariere ogrywali sie z najlepszymi aby teraz wyjsc i na luzie, walczyc i grac swobodnie z Barcelona, ktora nie jest dobra druzyna o poziomie Lazio czy Schalke, ale jest moze i najlepszym klubem na swiecie. Popatrzmy racjonalnie i na chlodno. Skoro oni grajacy tyle lat w pilke inaczej zagrac nie potrafili, pomimo staran Skorzy, podpowiedzi z kazdej strony, przygotowywania sie do tego meczu w glowie to wniosek jest prosty. Widac lepiej zagrac sie nie dalo. Chyba specjalnie slabo nie wypadli ? Wiec po co w ogole ludzie przed komuterem cokolwiek krytykuja, jest to bezzasadne w samej definicji. Przeciez gdyby mozna bylo lepiej zagrac to zapewne zagraliby. Inaczej odbierasz mecz jako laik siedzacy przed TV, a inaczej jak masz przez prawie 90 minut biegac za pilka. Indywidualne oceny powinny byc wysokie dla Diaza - gral calkiem niezle w obronie, Cantoro - jako jeden z niewielu dysponuje technika na europejskim poziomie co pozwala mu odwaznie wychodzic do pilki. Dlatego tez reszta sie chowa i gra pozniej wyglada tak jak wyglada, bo sa slabi pilkarsko wiec sie boja wyjsc pod gre i wszystko jak zawsze sprowadza sie w pilce do umiejetnosci. Duzy blad Skorzy to zmiana Boguskiego, a nie Lobodzinskiego. edit. kreseq pelna racja... To taki polski romantyczny patriotyzm - w trudnych chwilach liczymy na cud. Zamiast przez te kilkanascie lat dobijania sie do LM zbudowac pare baz treningowych z prawdziwego zdarzenia i probowac gonic chociaz sredniakow europejskich. Ale za rok bedzie to samo, mistrz, losowanie, Milan w dupe, placz. A Cypr bedzie gral juz w LM, tak jak w tym sezonie. |
Jakie aspiracje do LM?? Po co żeby zero punktów zdobyć?? Szans oprócz liczenia na cud nie było żadnych. Należy podziękować Mariuszowi, że wyciagnął te parę "setek" i wielkiego wstydu nie było. Rozumiem tych, którzy żałują, że więcej jaj i pozytywów chłopcy nie pokazali... w końcu mecze ogląda się dla odrobiny emocji, których tu było jak na lekarstwo. Wierzę jednak, że wychodzi tu nabyty rozsądek zawodników i trenera, nastawiających się (przy takim przebiegu losowania) na walkę w PU. Gdyby dłużej utrzymywał się wynik dający złudne szanse na powodzenie w rewanżu mecz okupilibyśmy zapewne kartkami i kontuzjami co w perspektywie ligi i PU byłoby zgubne. Oby ułańska fantazja nie poniosła drużyny w Krakowie i oby nie trafić na drużynę włoską, hiszpańską lub angielską w walce o grupy PU.
|
Nie wiem czy jest sens, ale może w nocy moderatorzy odchudziliby ten temat o kilka stron, bo niektóre wypowiedzi w stylu, "trzeba było brać Nei'a" nie są nawet śmieszne.
Co do dopingu, niestety nie słyszałem, bo połączenie opóźninonego dźwięku i "kapitalnego" komentatora zmusiły mnie do wyciszenia telewizora. W kwestii wyniku, to niespodzianki nie ma. My po boisku biegaliśmy, Barca grała w piłkę. To najlepiej było widać, kiedy my mieliśmy problemy w rozegraniu piłki w obronie, Barca bez wysiłku wywierała presję na naszych defensorach, uniemożliwiając skuteczne rozegranie piłki. Jednocześnie nasi gracze nawet pod własnym polem karnym nie byli w stanie realnie utrudnić Barcy rozegranie piłki. Pawełek- miał sporo dobrych solidnych interwencji. Postawa tego piłkarza jest najlepszym odzwierciedleniem miejsca Wisły w europejskim futbolu. Solidny, potrafi czasem błysnąć, ale jednak są od niego lepsi. Problemem Pawełka nie jest brak umiejętności tylko fakt, że w ostatnich latach w Polsce mieliśmy kilku bramkarzy klasy co najmniej europejskiej, normą jest dla nas sytuacja, w której bramkarz jest lepszy od zawodników z pola. Jestem przekonany, że jest kilku bramkarzy, którzy obroniliby wszystkie cztery bramkowe strzały, ale to są bramkarze na poziomie Barcy czy Realu. Pawełek jest bramkarzem na poziomie Wisły, więc przestańcie wymagać od niego interwencji w stylu Casillasa, czy Buffona. Baszczyński- z jednej strony faktycznie Henry nie takich obrońców wkręcał w ziemię, z drugiej, jak powiedział, któryś Warszawiak, Rybus też go wkręca w ziemię. Co gorsza, coraz więcej skrzydłowych ekstraklasy wkręca go w ziemię, nie dlatego, że Baszczyński nie umie grać jeden na jeden, tylko dlatego, że jest już za wolny. Mówiłem już zimą, Baszczyński na ligę jeszcze wystarczy, ale na puchary już nie. Cleber- to co pisałem wcześniej, w lidze napastnicy nie wykorzystują jego nielicznych błędów, w pucharach bezlitośnie. I tak uważam, że jak na klasę dzisiejszego rywala Cleber zaprezentował się pozytywnie. Diaz- facet ma przyszłość. Popełnia błedy, ale on w Europie jest od pół roku, dopiero uczy się tutejszego futbolu. Dziś zaprezentował podobny poziom co Cleber, a to najlepsza rekomendacja. Ale nie róbcie z niego boga, bo choć na jego konto idzie tylko ostatnia bramka Barcy, to oprócz tego zawalił jeszcze w co najmniej dwóch sytuacjach, gdzie mieliśmy sporo farta nie tracąc kolejnych bramek. Ma gość potencjał, teraz trzeba czekać, czy go wykorzysta. Piotr Brożek- Gra na swojej pozycji coraz lepiej. Jako jeden z nielicznych wiedział co robić z piłką. Łobodziński- zaczynam wierzyć w gościa. Jako jedyny w Wiśle nie bał się grać jeden na jeden. Co więcej z kilku pojedynków wyszedł zwycięsko. Szkoda, że póki co była to taka sztuka dla sztuki, bo brakowało dobrych dośrodkowań, ale widzę postęp. Może za jakiś miesiąc będzie jednym z motorów napędowych drużyny? Sobolewski- facet wie na czym polega piłka nożna, umie grać w odbiorze, co więcej, wie co z piłką robić w ofensywie. Jego jedyny problem to technika. Barcelona naprawdę momentami zostawiała dużo miejsca w środku pola, Sobol wiedział co z piłką robić, ale starczyło jedno złe przyjęcie, jedno za dalekie wypuszczenie i tracił piłkę. Cantoro- taka nieco odwrócona wersja Sobolewskiego. W defensywie niezły. Ma technikę, ale za to nie wie co z przodu robić z piłką. Notorycznie nadużywał prowadzenia piłki przez co bardzo często doprowadzał do groźnych strat. Jestem skłonny stwierdzić, że gdyby dać Sobolewskiemu technikę Cantoro, a Cantoro myślenie Sobolewskiego, to Barcelona musiałaby się dzisiaj o wiele bardziej napocić. Jirsak- czwarte z rzędu spotkanie Czecha, w którym niby jest, niby próbuje, ale absolutnie nic z tego nie wynika, wyraźnie potrzebuje złapać formę, bo inaczej ława. Boguski- to nie jest typ zawodnika, który zdziała coś sam, że drużyna mu dzisiaj nie pomagała, to wypadł przeciętnie. Paweł Brożek- podobnie jak Boguski, tylko odważniej, ale z drugiej strony nie miał tylu zadań defensywnych. Zieńczuk- w defensywie było w porządku, ale w przodzie był zupełnie bezproduktywny. Niedzielan- grał za krótko, żeby go oceniać. Małecki- j/w, z tym, że mam jedną refleksję co do tego piłkarza. Z Legią stara się prowadzić grę drużyny, z Liverpoolem, Beitarem i Barcą wchodzi na boisko i stara się ożywić poczynania drużyny, a w meczu z Polonią Bytom nie prezentuje nawet 1/10 tego co w wymienionych meczach. Na pewno dostaliśmy lekcję piłki w najlepszym wydaniu. Na pewno trudno było realnie liczyć na inny wynik. Jednakże uważam, że z pewniejszym środkiem pomocy, moglibyśmy zagrać nieco odważniej, bardziej odciążyć naszą defensywę, i bardziej obnażyć braki jakie Barcelona ma w tyłach, a zapewniam was, że ma nawet dzisiaj było to widać. Nie piszę tego, żeby udowodnić jakąś głupią tezę, że z transferami byśmy Barcelonę przeszli, ale uważam, że choć dzisiejszy wynik jest sprawiedliwy, to wcale nie jesteśmy aż tak daleko od zbudowania drużyny zdolnej podjąć skutecniejszą walkę z największymi klubami, przynajmniej w dwumeczu. Tym bardziej, że uważam, że na naszej murawie Barcy będzie o wiele ciężej. |
Cytat:
Co do rewanżu to też jestem umiarkowanym optymistą. Barca pewnie podejdzie do niego na luzie, a Wisła może zagrać z większą wiarą we własne siły i wtedy nawet niskie zwycięstwo jest jak najbardziej możliwe (choć nie wysoce prawdopodobne). |
Cytat:
|
Wszystko zalezy od pracy z mlodymi pilkarzami. Oczywiscie, ze Polacy to nie jest genetycznie ulomny narod sportowo. Chodzi o to, zeby utalentowanych wylapac i pozniej profesjonalnie szkolic, w nowoczesnych warunkach. Ot cala filozofia, ktora ma miejsce tak w pilce jak i chociazby w plywaniu.
Pilka nozna to umiejetnosci + psychika. I ta druga jest bardzo wazna, ale takiej roznicy w umiejetnosciach, technice jaka widzielismy dzisiaj nie da sie zniwelowac w zaden sposob. Ci pilkarze, ten klub nie jest wielki za darmo i to nie takie proste, ze kazdy kto uwierzy moze sobie z nimi powalczyc. |
No i luzikkk..:)
Skonczylo sie na 0:4 czyli wynik w normie,wstydu nie ma,relana roznica miedzy zespolami przełozona na wynik spotkania. Sam nieoczekiwalem wlasciwie niczego,liczylem na jakas jedna kontre,ale nic sie nie udawalo,honorowej bramki nie bylo. Do takiej Barcy nie mamy co startowac wlasciwie w zadnym aspekcie,pilkarskim,technicznym,o bazach i liczbach boisk Nesta wyzej napisal,a o pieniadzach nierozmawiajmy:) Smutne to zarazem ze Barcelona grajaca sobie jak na sparingu,z usmiechem na twarzach ,bez zbednego wysilku praktycznie stwarza ze MY NIEISTNIEJEMY ,gramy jak totalne lamy ,ktore niepotrafia wybic pilki sprzed 30 metra. Naprawde Igrzyska,wczesniej Euro ,teraz nawet ten mecz z Barca pokazuje jak chory jest polski sport,ze wlasciwe doszedl on juz do dna ,od ktorego odejsc wcale nie bedzie latwo.Toniemy w bagnie korupcjii ukladow ,nic nie tworzymy ,stoimy ze wszytskim w miejscu a najgorsze jest to ze nie ma zadnych przeslanek ze kiedys mzoe byc lepiej. Nie mam zednych pretensjii do Skorzy czy pilkarzy,zagrali na tyle ile mogli ,na tyle ile bylo ich stac. Wielki szacunek natomiast dla wszystkich kibicow ktorzy pojechali na ten mecz,uslyszec JAZDA,JAZDA,JAZDA kiedy nasi przegrywają,i kiedy 50 tys piknikow to slucha to bezcenne i wspaniale przezycie A ze "kibice" Barcelony to ciołki,kto oglada Primera Divison wie ze tak jest na kazdym meczu ,sa ale jakby ich nie było :D |
Przede wszystkim zabraklo jakosci...czytaj - takich pilkarzy, jak Zurawski, Frankowski, Kosowski, Uche, Blaszczykowski, Szymkowiak...widac wyraznie, ze Wisla to zespol wyrobnikow(w skali europejskiej, o swiatowej nie wspominajac). Barcelona zagrala moze na 70% swoich mozliwosci(naprawde potrafia grac jeszcze szybciej pilka) i mozna bylo zauwazyc w koncowce, ze juz nie chca nas dobijac, bo zupelnie odpuscili. Katastrofalny mecz w wykonaniu Baszczynskiego, ktory byl ogrywany jak junior i jego 2 bledy doprowadzily do utraty 2 goli. Dzisiaj w Europie gra sie na jeden kontakt i to wlasnie zaprezentowal zespol z Hiszpanii...w dodatku pressing na praktycznie calym boisku(dlatego trzeba grac z pierwszej pilki, a do tego trzeba miec dobrze wyszkolonych pilkarzy). Konkluzja jest taka, ze musimy isc tropem klubow z Ukrainy i Rosji, tzn. zainwestowac powazne pieniadze(liczone w dziesiatkach milionow euro) w nasze kluby, a wtedy mozemy marzyc o korzystnym rezultacie z takimi potegami.
|
skrót z meczu
http://pl.youtube.com/watch?v=tRjvwoN8MYE |
Ja rozumiem ze sport daje zawsze nadzieej na rywalizacje ale niestety czasami chocbys sie usrał to nic nie ugrasz. Barcelona mial piłke cały czas, i zawodnicy wiedza doskonale co zrobic i gdzie zagrac w danym momencie. A my...A my improwizujemy na ich tle. Fizycznie nie bylo zle, niby szybkosciowo to samo, ale reszta....Wg mnie przegrali bo byli slabsi i nawet lut szczescia niewiele tu dalby.
Byle sie pokazac w rewanzu. W celach ambicjonalnych. Choc i tam nie bedzie latwo:( |
HALO! NO I gdzie sa ci ktorzy mnie wyzywali i przeklinali, kiedy realnie na trzezwo mowilem ze nie mamy najmniejszych szans w tym roku na LM? no GDZIE? Gdzie sa ci nieracjonalni napelncy ktorzy zapowiadali juz nie nawet remis a wysoka wygrana Wisly?!
A teraz wniosek: > Im dluzej bedziemy mieli w Polsce takich smiesznych pseudoznawcow pilki, to tym dluzej bedziemy na szarym ogonie trzeciej ligii europejskiej. Rozumiem ze mozna wierzyc w zwyciestwo, kiedy gramy z legia, lechem czy beitarem, ale niektore rzeczy sa niemozliwe, przyjmijcie to do wiadomosci. Moze awansujemy do grupy uefa jak szczesliwie wylosujemy slabeusza. PS Cieszyc sie mozemy ze drugi mecz gramy u siebie, bo przynajmniej nie bedzie pogromu na Reymonta, moze nawet 0-0 jak Barca zagra rezerwami. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 07:12. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl