Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Konrad. 27.03.2013 13:52

O czym wy w ogóle gadacie?

Ostatnio znajomy obcokrajowiec zadał mi pytanie, "czemu wy nie jesteście potęgą gospodarczą europy tak jak niemcy czy francuzi?"

Przecież warunki mamy równie dobre. Duży kraj z dużymi pokładami surowców (węgiel, miedź, gaz), z dostępem do morza, będący jedyną opcją dla tranzytu na wschód. Turystycznie ciekawy morze, góry, jeziora - bogata historia. Bardzo dobre warunki do uprawiania rolnictwa, rybołóstwa, ogrodnictwa. 90% kraju to niziny - idealne to budowy całej infrastruktury (porównajcie sobie trudność budowy dróg w polsce, a we włoszech).

Jako obywatele jesteśmy niesamowicie pracowici, niemców/francuzów/włochów bijemy na głowę w tym elemencie. Nawet gdy jedziemy za granicę mało kto szuka zasiłku, prędzej drugiej pracy. Większość młodych ludzi zna przynajmniej jeden język obcy.

Nie mamy większych problemów ze zoorganizowaną przestępczością (przy najmniej nie ma u nas czegoś na wzór cosa nostry), nie mamy też jakiś problemów z imigrantami (cyganów jest u nas zdecydowanie mniej niż w takiej Słowacji, czy Węgrzech).

Takża nasz dyskusja powinna brzmieć co zrobić aby zbliżyć się do Brytyjczyków, Niemców, jak odskoczyć Włochom czy Hiszpanom, a nie ....a czy kupimy litr mleka więcej od Bułgarów cy Rumunów za średnią pensję!

Rządacy na każdym kroku rzucają nam kłody w postaci nowych podatków, zwiększania kar, obowiązkowych ubezpieczeń/licencji .... wie czego jeszcze. W więzieniach siedzą ludzie za jazdę po pijanemu rowerem, czy przeklinanie na stadionie... Z moich znajomych połowa już jest za granicą, druga połowa się waha czy wyjechać...

A tu ....a jest jeszcze ktoś, kto twierdzi że nie jest źle, bo wyprzedziliśmy Rumunie czy inna Słowację...

Drozd 27.03.2013 14:03

To nie dyskusja ze szpenem tylko z wyimaginowaną rzeczywistością bezmózgich lemingów. Dla których liczy się po pierwsze to że kaczor jest odsunięty, po drugie że jest ciepła woda w kranie i po trzecie że w Rumunii mają gorzej. Te trzy fakty utrzymują leminga w niesłabnącej ekstazie, która pozwala nie dostrzegać rzeczywistego obrazu syfu i degrengolady która postępuje odkąd banda cudaka rządzi czyli od nocnej zmiany.

Media wciskają zakompleksionym nieukom, że Polska to zaścianek, że Polak to złodziej pijak i leń, a najlepiej by było o Polsce zapomnieć bo po co się wstydzić. Czy tak urobiony leming nie będzie się cieszył, że ma lepiej niż Rumun? Będzie, mało tego będzie to uważał za niebywały sukces.

Jedyna szansa to nazywać rzeczy po imieniu, bez kurtuazji.

Szpen 27.03.2013 14:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hunter (Post 1305313)
Naprawdę macie siłę jeszcze dyskutować z naczelnym mitomanem tego forum?

Na początku tej strony wrzucił smroda (standardowo jak na siebie) o cenie pomidorów i wywołał Drozda do tablicy. Ten mu odpowiedział jednocześnie go ośmieszając i co? Temat rozmyty i kolejny wrzut na zupełnie inny temat. Tak się właśnie "dyskutuje" ze Szpenem.

P.S. Ja na posty Szpena i zaczepki już po prostu nie odpowiadam. To samo polecam Wam. Szybciej z forum przynajmniej zniknie albo pojawi się pod nowym nickiem.

jak masz pisać takie żale to lepiej nic nie pisz. ośmieszył, zagiął? ciekawe czym? tym że kilka dni wcześniej płakał że mamy najdroższą żywność, a kilka dni pozniej zmienia zdanie i zrzuca to na cenę ogrzewania? logika godna mistrza.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1305314)
Bazę startową mieliśmy IDENTYCZNĄ jak Czechy z taką różnica że oni w jeden dzień się pozbyli potomków poprzedniego ustroju a u nas tacy rządzą do dzisiaj.

k.urwa nawet liczby do niego nie trafiają. co za beton. jak 6k gdp, a 11k gdp to jest to samo, to załamuje ręcę nad tobą ręcę.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1305314)
EDIT: Hunter - bo to zabawne jest. Gość sam wkleja wartość 20K $ i twierdzi że jest większe od 26K $ :D

gdzie tak twierdzę? umiesz czytać słowo pisane?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1305318)
To nie dyskusja ze szpenem tylko z wyimaginowaną rzeczywistością bezmózgich lemingów. Dla których liczy się po pierwsze to że kaczor jest odsunięty, po drugie że jest ciepła woda w kranie i po trzecie że w Rumunii mają gorzej. Te trzy fakty utrzymują leminga w niesłabnącej ekstazie, która pozwala nie dostrzegać rzeczywistego obrazu syfu i degrengolady która postępuje odkąd banda cudaka rządzi.

Ty wierzysz tylko w to co sobie sam wymyślisz. Nawet twoi prawi pobratymcy sie od Ciebie dystansują.

lazy 27.03.2013 14:14

Konrad,

Nie jesteśmy potęgą bo nasz kraj zniszczyła najpierw II Wojna Światowa i pół wieku komunizmu. A potem doszły do tego mniej lub bardziej socjalne rządy.
Prawda jest taka że mamy możliwości których nie mieliśmy bardzo dawno. Ważne żeby je odpowiednio wykorzystywać. Narzekacie na Unię, ale ilość pieniędzy wpompowywanych w gospodarkę na podstawowym poziomie działalności gospodarczej jest nieporównywalna z niczym wcześniej. Owszem jest zyliard utrudnień, które jedynie komplikują życie i działanie. Ale okazuje się że przedsiębiorczość w Polakach nie wyginęła, a co jest fenomenem ilość kobiet otwierających działalność gospodarczą jest najwyższa w Europie. I zanim mi ktoś odpowie że to efekt umów śmieciowych to jedno zdanie: Sam to przeżyłem i nigdy nie wrócę do pracy na etacie.
Nasze narzekanie nic nie pomoże, trzeba się wziąć do roboty.

Drozd 27.03.2013 14:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1305320)
jak masz pisać takie żale to lepiej nic nie pisz. ośmieszył, zagiął? ciekawe czym? tym że kilka dni wcześniej płakał że mamy najdroższą żywność, a kilka dni pozniej zmienia zdanie i zrzuca to na cenę ogrzewania? logika godna mistrza.

Ty wierzysz tylko w to co sobie sam wymyślisz. Nawet twoi prawi pobratymcy sie od Ciebie dystansują.

Nie na cenę ogrzewania jasiu tylko na prawa wegetacji, których ty inteligent pod uwagę nie bierzesz.

Oczywiście, że wierzę w to co sobie wymyślę. To mnie różni od ciebie. Ty wierzysz tylko w to co komsomoł zatwierdzi.

Konrad. 27.03.2013 14:44

Że co?

Słiuchaj, nie gadaj mi tu, żebym się wziął do roboty, bo wyjdę z siebie...

Mam pomysł na firmę która będzie mi przynosiła 3 tysiące złotych zysku miesięcznie. Mi to wystarczy za 1,5 mam mieszkanie, reszte na zycie.

Ale nie mogę jej w tym kraju prowadzic, bo musze zaplacic 1 tys zus, plus zaliczke na podatek dochodowy i cały .... mi zostanie. Dlatego z kraju musiałem wyjechać.

A już jebany rolnik mający ponad 300 ha, płaci rocznie wszystkich składek 1500 zl... No ja .......e...

O wspaniałej pomocy z unii też mi nie pisz. Bo w cenie paliwa 60% to różnego rodzaju podatku (w tym podatek drogowy!), a na DROGI musimy brać kredyt na procent w europejskim banku... I jeszcze rząd śmie przedstawić to jako ich sukces, że ktoś pożyczył im pieniądze na drogi! Mimo, że obywatele pożyczają im te pieniądze ju od 20 lat...

Ide do roboty bo nie chce się w....iać. Jeszcze mi ktoś napisze, żebym sie "wziął do roboty"...

lazy 27.03.2013 15:04

???
Jak wszystko odbierasz tak personalnie to faktycznie masz problem. Piszę ogólnie, że ciężko jest ale żyć z czegoś trzeba, a za pisanie postów (wbrew sugestiom niektórych) nikt mi nie płaci.

Nie wiem jaki masz pomysł na biznes ale czemu w takim razie się za niego nie weźmiesz? 15 tys. albo 40 tys. na start jest do wyciągnięcia - znam to z autopsji (moja żona) i od kilku znajomych. + rok czasu ulgowego ZUS-u + do załatwienia ewentualna pomoc na pracowników. Na początek wystarczy, a dzięki temu jest czas na rozwinięcie przedsięwzięcia.

AS82 27.03.2013 15:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karamazow (Post 1305316)
Obecnej ekipy rządzącej bronią dwie grupy ludzi: debile i opłacane aparatczyki. Widząc przemyślane działanie dyskusyjne Szpena najpewniej jest opłacanym pracownikiem.

Jeszcze pewnie jest opłacany za pieniądze z twoich podatków :lol:

Co do tego jak rządzi PO i jak zadłużyli kraj to jestem pewien niemal w 100% ,że jakby rządził PIS to zadłużyłby ten kraj tak samo albo jeszcze bardziej , bo skoro PIS rządził w czasach prosperity i nie przeprowadził żadnych zmian , nie odchudził administracji a jedyne co zrobił to obniżył podatki najbogatszym ,to świadczy to jedynie o tym że są takimi samymi ekonomicznymi troglodytami jak PO ,dla których co roczne zadłuzanie Polski to norma, ważne ,że kasa w ich portfelu sie zgadza.

emj10 27.03.2013 15:28

Przepraszam, ze bez polskich znakow, ale pisze z tostera.

Dyskusja o wskaznikach ekonomicznych oderwanych od rzeczywistosci i fundamentow jest o tyle smieszna i straszna, ze z jednej strony wrzuca sie GDP per capita (PPP), gdzie dochodzi do takich przeklaman, ze Brunei wyprzedza USA, a Gwinea Rownikowa jest o oczko wyzej niz UK co chyba kazdy przyzna, ze ma malo wspolnego z realna roznica dobrobytu miedzy tymi krajami, a z drugiej mamy sytuacje gdzie wrzuca sie porowanie wzrostu gospodarczego krajow CEE bez odniesienia do placy minimalnej, mediany sredniego wynagrodzenia, poziomu cen, inflacji, zamoznosci poszczegolnych regionow, czy dysproporcji w zamoznosci poszczegolnych regionow, czy porowania "miasto-wies". Zrobcie sobie cala taka tabelke z roznymi danymi, a nie obrzucajcie blotem, bo ani jeden ani drugi nie ma racji.

Spodobal mi sie ten komentarz, gdyz jest wywazony i rozsadny, dlatego sprobuje sie odniesc ciut krytycznie i z innej perspektywy do kazdego z tych punktow. Pozwolilem dopisac sobie numery akipitow w cytacie.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 1305317)
O czym wy w ogóle gadacie?

1. Ostatnio znajomy obcokrajowiec zadał mi pytanie, "czemu wy nie jesteście potęgą gospodarczą europy tak jak niemcy czy francuzi?"

Przecież warunki mamy równie dobre. Duży kraj z dużymi pokładami surowców (węgiel, miedź, gaz), z dostępem do morza, będący jedyną opcją dla tranzytu na wschód. Turystycznie ciekawy morze, góry, jeziora - bogata historia. Bardzo dobre warunki do uprawiania rolnictwa, rybołóstwa, ogrodnictwa. 90% kraju to niziny - idealne to budowy całej infrastruktury (porównajcie sobie trudność budowy dróg w polsce, a we włoszech).

2. Jako obywatele jesteśmy niesamowicie pracowici, niemców/francuzów/włochów bijemy na głowę w tym elemencie. Nawet gdy jedziemy za granicę mało kto szuka zasiłku, prędzej drugiej pracy. Większość młodych ludzi zna przynajmniej jeden język obcy.

3. Nie mamy większych problemów ze zoorganizowaną przestępczością (przy najmniej nie ma u nas czegoś na wzór cosa nostry), nie mamy też jakiś problemów z imigrantami (cyganów jest u nas zdecydowanie mniej niż w takiej Słowacji, czy Węgrzech).

Takża nasz dyskusja powinna brzmieć co zrobić aby zbliżyć się do Brytyjczyków, Niemców, jak odskoczyć Włochom czy Hiszpanom, a nie ....a czy kupimy litr mleka więcej od Bułgarów cy Rumunów za średnią pensję!

4. Rządacy na każdym kroku rzucają nam kłody w postaci nowych podatków, zwiększania kar, obowiązkowych ubezpieczeń/licencji .... wie czego jeszcze. W więzieniach siedzą ludzie za jazdę po pijanemu rowerem, czy przeklinanie na stadionie... Z moich znajomych połowa już jest za granicą, druga połowa się waha czy wyjechać...

A tu ....a jest jeszcze ktoś, kto twierdzi że nie jest źle, bo wyprzedziliśmy Rumunie czy inna Słowację...

1. Chcialoby sie odpowiedziec na to pytanie prosto enumerujaca nasz historyczne machanie szabelka, przywary narodowe, czy inne odchylenia od normy, ale zalozmy, ze nie roznimy sie od innych nacji temperamentem i slaboscimi, a jestesmy sobie rowni. W czym twki problem, ze nie wykorzystujemy swoich warunkow i surowcow naturalnych? Czemu nie mamy sieci drogowej porownywalnej do niemieckiej, czy nawet austriackiej. No niestety wynika to z tego, ze caly czas gonimy innych. Pisalem kilka tygodni temu o zapoznieniach rzedu setek lat wzgledem rozwijajacej sie europy zachodniej w dosc odleglych czasach, ale prawda jest taka, ze na kazdym kroku robimy dwie rzeczy, a jedna dobrze przez co wciaz musimy gonic i gonic w nieskonczonosc. Gdy w dwudziestoleciu miedzywojennym postawiono na rozwijanie sie duzych osrodkow przemyslowych (COP, GOP, Gdynia) na zachodzie juz myslano o kolejnej erze kapitalizmu zwiazanej z innowacyjnoscia, a przez blokady nacjonalistyczne w handlu pozbawiono nas w duzej mierze dochodow z eksportu. Przejscie z systemu folwarcznego do stricte kombinatowego (pod koniec lat 30-tych) bylo z jednej strony opoznione, a z drugiej szlo zbyt wielka lawa przez co nie stawiano na inne galezie gospodarcze, rolnictwo zostawiajac gleboko w XIX wieku, a przemysl lzejszy i uslugi na pastwe losu. W tamtym czasie w wielkich europejskich miastach i nie tylko budowano drogi, komunikacje miejska, metro, stacje, dworce, i inne instytucje publiczne, ktore dzialaja po dzis dzien, a nasz burzuazja lubila przepych i blichtr skoro dworzec warszawsko-wiedenski stal sie wtedy passe, a nowy dworzec we wrzesniu 1939 nie doczekal nawet ukonczenia.

2. Wydaje nam sie, ze jestesmy pracowici. Czesto slysze, ze Polak sie przepracowuje, wypruwa sobie zyly, ale jak sie porozmawia z kims z zewnatrz to opinie sa zupelnie odmienne. Polakow brakuje nie tylko wiedzy praktycznej, ale rowniez teoretycznej, gdyz nie ucza sie tego co potrzeba, a zamiast podchodzic specjalizacyjnie juz od szkoly sredniej do przyszlego zawodu to wciaz stac nas na ksztalcenie w systemie uniwersyteckim i to jeszcze najlepiej w stylu humanistycznym.

Powoduje to, ze wydajnosc i produktywnosc naszej gospodarki od lat jest w ogonie Europy, wczesne emerytury, pomostowki, mizerny wskaznik zatrudnionych po 50 roku zycia (szczegolnie kobiet) i najwieksza armia rencistow na swiecie ciagna nas w przepasc w zetknieciu z obecnym nizem demograficznym.

Proste wytlumaczeni dlaczego jestesmy tam gdzie jestesmy ciagle w tym doborowym towarzystwie.

http://g.forsal.pl/p/_wspolne/pliki/...-pracy-jpg.jpg

PS. Troche doswiadczenia w HR mam i jakos tej doborowej znajomosci jezyka nie widze. Ludzie sie ucza 15 lat od podstawowki angielskiego, a pozniej na rozmowie kwalifikacyjnej, gdzie podstawa to 1000 euro za ktore mlodzi Hiszpanie nie chca pracowac dukaja tak jakby to byl chinski, czy tajski, a nie jezyk bez ktorego nie mozna sie obejsc. Zdecydowanie lepiej wypadaja kandydaci z niemieckim, czy rosyjskim. Poludniowe jezykie tez leza.

3, My wlasnie powinnismy miec problemy z imigrantami z Bialorusi, Ukrainy, Gruzji, Kazachstanu i innych postsowieckich krajow, aby myslec o dogonieniu Niemiec, czy Francji. Bez tego ani rusz co oczywiscie bedzie odebrane jako atak na miejsca pracy dla Polakow podobnie jak wspominalem kiedys, ze powinno brac sie pracownikow w zaleznosci od kompetencji, a nie narodowosci.

4. Z tym punktem jak najbardziej zgadzam sie. Restrykcje jakie sa w tym kraju dotykaja zwykle ludzi niewinnych, albo Bogu ducha winnych, a nie tych co naprawde powinny dotykac. Wynika to glownie z tego, ze organy panstwowe, a w tym glownie policja i caly wymiar sadownictwa zostaly w poprzedniej epoce co dobrze widac przy probach poluzowania tego skostnialego systemu przez Gowina.

hunter 27.03.2013 15:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1305335)
Jeszcze pewnie jest opłacany za pieniądze z twoich podatków :lol:

Co do tego jak rządzi PO i jak zadłużyli kraj to jestem pewien niemal w 100% ,że jakby rządził PIS to zadłużyłby ten kraj tak samo albo jeszcze bardziej , bo skoro PIS rządził w czasach prosperity i nie przeprowadził żadnych zmian , nie odchudził administracji a jedyne co zrobił to obniżył podatki najbogatszym ,to świadczy to jedynie o tym że są takimi samymi ekonomicznymi troglodytami jak PO ,dla których co roczne zadłuzanie Polski to norma, ważne ,że kasa w ich portfelu sie zgadza.

I dlatego fajnie by było, żebyśmy dyskutowali na temat tego co jest (ewentualnie co było), a nie tego "co by było gdyby". Ty możesz być pewien, że za PiS u władzy obecnie byłoby gorzej, ktoś inny będzie uważał, że byłoby znacznie lepiej i tak moglibyście się przekonywać bez końca i nikt nie miałby racji.

Wybacz ale obniżenie kosztów prowadzenia działalności gospodarczej nie można, po prostu nie można nazwać ekonomicznym troglodytyzmem. Ja do PiS mam pretensje, że nie poszli zdecydowanie dalej mając dobry czas i miejsce na zrobienie odważnych reform wolnorynkowych.

Co do zadłużania. Czemu do jasnego ch*ja w tym kraju nikt nie pójdzie po rozum do głowy i chociaż raz nie spróbuje ciąć wydatków, zamiast narzucać obciążenia fiskalne na każdego podatnika?

Karamazow 27.03.2013 15:49

Mniej pieniędzy przepływających przez państwo = mniej pieniędzy do rozkradania.

Kocur 27.03.2013 15:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hunter (Post 1305342)

Co do zadłużania. Czemu do jasnego ch*ja w tym kraju nikt nie pójdzie po rozum do głowy i chociaż raz nie spróbuje ciąć wydatków, zamiast narzucać obciążenia fiskalne na każdego podatnika?


Milton Friedman:

"Polska – nie powinna naśladować bogatych krajów zachodnich, bo nie jest bogatym krajem zachodnim. Polska powinna naśladować rozwiązania, które kraje zachodnie stosowały, gdy były tak biedne, jak Polska..."


Kilka dni temu był raport że podwyżka akcyzy na papierosy do jednej z najwyższych w Europie spowodowała, że co czwarty papieros sprzedawany jest na czarno - 25% !!

W tym samym raporcie informacja, że podwyżka VAT'u o 1% sprawiła dużo mniejsze wpływy niż zakładano - firmy uciekają do szarej strefy.

Propozycja Rostowskiego sprzed 2 dni - auto służbowe będzie liczone jako przychód, w zależności od silnika 45 albo 90 zł miesięcznie będzie płacił pracownik.


Gonimy Czechy, gonimy :rotfl:

BBudowniczy 27.03.2013 15:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 1305328)
Że co?

Słiuchaj, nie gadaj mi tu, żebym się wziął do roboty, bo wyjdę z siebie...

Mam pomysł na firmę która będzie mi przynosiła 3 tysiące złotych zysku miesięcznie. Mi to wystarczy za 1,5 mam mieszkanie, reszte na zycie.

Ale nie mogę jej w tym kraju prowadzic, bo musze zaplacic 1 tys zus, plus zaliczke na podatek dochodowy i cały .... mi zostanie. Dlatego z kraju musiałem wyjechać.
(...)

Podam inny przykład, "zachęcający" do działalności gospodarczej. Znajomy pracujący na etacie postanowil sobie dorobić poprzez napisanie programu komputerowego i sprzedawanie licencji poprzez internet. Jako że program był typowo branżowy, a zapotrzebowanie nie za duże, liczył że ze sprzedaży uzyska maksymalnie kilkaset złotych miesięcznego dochodu, no ale zawsze coś. Pełen ufności poszedł do urzędu skarbowego zapytać się, jakie są możliwości odprowadzenia podatków od takiej sprzedaży, bo chciał być legalny. Okazuje się, że wg Urzędu Skarbowego taka działalność wypełnia znamiona działalności gospodarczej, stąd jedynym wyjściem jest:
- założenie przez niego firmy
- mimo, że jest już zatrudniony na etacie,z tytułu tej działalności odprowadzanie składki zdrowotnej w wysokości 260 zł miesięcznie (czyli po raz drugi, bo składkę odprowadza też jego pracodawca).
Alternatywnie jest możliwość podpisywania z każdym kupcem programu umowy o dzieło, ale to się wiąże z koniecznością np wysłania przez kupującego pita pod koniec roku(!) itp. Czyli odpada.

Biorąc pod uwagę że koszt tej składki zdrowotnej w wielu miesiącach pożerałby koszty jego przychodu, albo i gorzej, znajomy na razie odpuścił sobie pisanie programu. Bo gdyby chciał nim handlować legalnie, to większość lub cały zarobek musiałby wydać na opłacenie składki zdrowotnej, mimo że jest już ubezpieczony.

Taki drobny przykład, ale pokazujący beznadzieję przepisów i "wspieranie" przedsiębiorczości przez Państwo.

lazy 27.03.2013 16:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez BBudowniczy (Post 1305345)
Podam inny przykład, "zachęcający" do działalności gospodarczej. Znajomy pracujący na etacie postanowil sobie dorobić poprzez napisanie programu komputerowego i sprzedawanie licencji poprzez internet. Jako że program był typowo branżowy, a zapotrzebowanie nie za duże, liczył że ze sprzedaży uzyska maksymalnie kilkaset złotych miesięcznego dochodu, no ale zawsze coś. Pełen ufności poszedł do urzędu skarbowego zapytać się, jakie są możliwości odprowadzenia podatków od takiej sprzedaży, bo chciał być legalny. Okazuje się, że wg Urzędu Skarbowego taka działalność wypełnia znamiona działalności gospodarczej, stąd jedynym wyjściem jest:
- założenie przez niego firmy
- mimo, że jest już zatrudniony na etacie,z tytułu tej działalności odprowadzanie składki zdrowotnej w wysokości 260 zł miesięcznie (czyli po raz drugi, bo składkę odprowadza też jego pracodawca).
Alternatywnie jest możliwość podpisywania z każdym kupcem programu umowy o dzieło, ale to się wiąże z koniecznością np wysłania przez kupującego pita pod koniec roku(!) itp. Czyli odpada.

Biorąc pod uwagę że koszt tej składki zdrowotnej w wielu miesiącach pożerałby koszty jego przychodu, albo i gorzej, znajomy na razie odpuścił sobie pisanie programu. Bo gdyby chciał nim handlować legalnie, to większość lub cały zarobek musiałby wydać na opłacenie składki zdrowotnej, mimo że jest już ubezpieczony.

Taki drobny przykład, ale pokazujący beznadzieję przepisów i "wspieranie" przedsiębiorczości przez Państwo.

Nie wiem w czym jest problem z umowami o dzieło. Obecnie jest to bardziej powszechne niż się wydaje. Dla mnie jako zleceniodawcy nie ma z tym problemu.
Alternatywa to zawieszenie działalności - Twój znajomy może pozbierać zamówienia, otworzyć działalność, zrobić sprzedaż w 1 miesiącu, po czym zawiesić na taki czas na jaki będzie potrzebował a potem odwiesić, znów 1 miesiąc sprzedaży itd. Trochę papierków ale da się.

hunter 27.03.2013 16:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lazy (Post 1305347)
Nie wiem w czym jest problem z umowami o dzieło. Obecnie jest to bardziej powszechne niż się wydaje. Dla mnie jako zleceniodawcy nie ma z tym problemu.
Alternatywa to zawieszenie działalności - Twój znajomy może pozbierać zamówienia, otworzyć działalność, zrobić sprzedaż w 1 miesiącu, po czym zawiesić na taki czas na jaki będzie potrzebował a potem odwiesić, znów 1 miesiąc sprzedaży itd. Trochę papierków ale da się.

Ale to chyba nie o to chodzi w haśle "państwo przyjazne obywatelowi"?

70% mojego kapitału kradnie mi armia urzędników (celowo nie piszę, że okrada mnie państwo). Już w zarodku duch przedsiębiorczości zostaje zduszony i mimo pieprzenia o tym przez wielu od wielu lat, nic lub bardzo niewiele się zmienia.

Dopóki ten system nie grzmotnie z wielkim hukiem, dopóki ktoś na górze nie dostanie fizycznie w mordę i zacznie się liczyć z utrapieniami obywateli, dopóty będzie tak jak jest.

Gwiaździsty 27.03.2013 19:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 1305317)
O czym wy w ogóle gadacie?

Ostatnio znajomy obcokrajowiec zadał mi pytanie, "czemu wy nie jesteście potęgą gospodarczą europy tak jak niemcy czy francuzi?"

Jedno z wytłumaczeń znajdziesz w wchodzącym do kina filmie "Układ zamkniety". Opisana autentyczna historia 3 ludzi, którzy wzięli sie za biznes w....Krakowie (zakład mięsny). Zostali zniszczeni przez wymiar i domiar bo nie mieli komunistycznych korzeni, a taka skala biznesu jest juz w tym kraju zarezerwowana dla byłych komuchów, bezpieczniaków i ich rodzin. Szybką ścieżkę awansu daje tez szkolenie KGB w Moskwie. Dlatego w POlsce największe biznesy są w takich rękach.
Ten film opisuje tylko 3 ludzi a skala niszczenia młodych przedsiębiorczych ludzi jest ogromna.

Zresztą jak ma być w Polsce dobrze skoro przy żłobie są tacy ludzie jak Borusewicz:

Cytat:

Borusewicz bije rekordy w lataniu

Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz średnio co trzy dni podróżuje samolotem rejsowym. Trasę dom – praca pokonał już ponad 700 razy. Kosztowało to budżet państwa aż 381 000 zł - donosi "Super Express".

Od 2007 r. do stycznia 2013 r. Bogdan Borusewicz korzystał z rejsowych połączeń 713 razy. Jak łatwo można obliczyć na lotnisku pojawiał się prawie co trzy dni! Zdarzało się, że marszałek Senatu jednego dnia latał do domu aż trzy razy – czytamy w dzienniku.

Koszt jednego przelotu marszałka to ok. 511-538 zł - informuje Kancelaria Senatu. Jak wynika z prostego wyliczenia za podniebne kursy polityka zapłaciliśmy ok. 380 tys. zł.

Najwięcej lotów, bo ponad 150, odbył w roku 2011 r. To właśnie w tym roku wstąpił do Platformy Obywatelskiej - zauważa dziennik.

- Wszystkie przeloty były służbowe i wiązały się z wykonywaniem mandatu senatora i obowiązków marszałka Senatu- zapewnia "SE" Zdzisław Iwanicki, wicedyrektor gabinetu marszałka.

Na tej samej trasie co Borusewicz samolotami lata również premier Donald Tusk. Od listopada 2007 r. do marca 2011 r. zarezerwował 110 biletów rejsowych. Kolejnych 175 lotów odbył rządowym samolotem - przypomina "Super Express"
P.S. Nie tak dawno biedaczysko wypłacił sobie 50 tys. zł. premii.

Pablo84 27.03.2013 19:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lazy (Post 1305321)
Konrad,

Nie jesteśmy potęgą bo nasz kraj zniszczyła najpierw II Wojna Światowa i pół wieku komunizmu. A potem doszły do tego mniej lub bardziej socjalne rządy.
Prawda jest taka że mamy możliwości których nie mieliśmy bardzo dawno. Ważne żeby je odpowiednio wykorzystywać. Narzekacie na Unię, ale ilość pieniędzy wpompowywanych w gospodarkę na podstawowym poziomie działalności gospodarczej jest nieporównywalna z niczym wcześniej. Owszem jest zyliard utrudnień, które jedynie komplikują życie i działanie. Ale okazuje się że przedsiębiorczość w Polakach nie wyginęła, a co jest fenomenem ilość kobiet otwierających działalność gospodarczą jest najwyższa w Europie. I zanim mi ktoś odpowie że to efekt umów śmieciowych to jedno zdanie: Sam to przeżyłem i nigdy nie wrócę do pracy na etacie.
Nasze narzekanie nic nie pomoże, trzeba się wziąć do roboty.

....ica mnie strzela gdy słyszę ten argument.

BBudowniczy 27.03.2013 20:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lazy (Post 1305347)
Nie wiem w czym jest problem z umowami o dzieło. Obecnie jest to bardziej powszechne niż się wydaje. Dla mnie jako zleceniodawcy nie ma z tym problemu.
Alternatywa to zawieszenie działalności - Twój znajomy może pozbierać zamówienia, otworzyć działalność, zrobić sprzedaż w 1 miesiącu, po czym zawiesić na taki czas na jaki będzie potrzebował a potem odwiesić, znów 1 miesiąc sprzedaży itd. [B]Trochę papierków ale da się.[/B]

Mam nadzieję że sobie jaja robisz. Jak wyobrażasz sobie sprzedaż programu osobie np ze Szczecina?

"Dzień Dobry, Tak, program jest do kupienia za 80 zł. Musi Pan tylko podać swoje dokładne dane, a ja Panu listem poleconym wyślę dwa egzemplarze umowy o dzieło wraz z rachunkiem. Jak Pan podpisze, proszę o odesłanie jednego egzemplarza wraz z rachunkiem pocztą lub kurierem oraz dokonanie wpłaty na moje konto. Wówczas wyślę Panu program wraz z licencją. Jak dobrze pójdzie, to już za tydzień będzie Pan się cieszył programem. Aha, tylko niech Pan nie zapomni o odprowadzeniu zaliczki podatku do urzędu skarbowego, bo będą problemy. I jeszcze bym zapomniał, do końca lutego następnego roku musi Pan wypełnić i przesłać mi pocztą PITa-11, bo inaczej dojedzie Pana skarbówka. A tak poza tym to życzę miłego użytkowania programu!".

lub:

"Witam! Dziękujemy za zainteresowanie programem, niestety jesteśmy na etapie zawieszenia działalności i będzie Pan musiał poczekać kilka miesięcy aż zbierze się więcej klientów. Trochę cierpliwości, a na pewno będzie Pan zadowolony!"

Znajomy może wypełnić i tysiąc umów i papierków. Tylko pytanie, czy klientowi będzie się również chciało, albo czy będzie czekał 3 miesiące na program za kilkadziesiąt złotych. Mało prawdopodobne.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lazy
Nasze narzekanie nic nie pomoże, trzeba się wziąć do roboty.

Cytat:

Hej, junacy - ej, chłopcy, dziewczęta,
Do roboty! do roboty!
Jedno hasło jak rozkaz pamiętaj:
Do roboty! do roboty!
PS. Jest jeden problem, wielu chce, ale roboty nie ma....:mysli: A wielu pozostałych robi za stawki kilka razy mniejsze niż na Zachodzie i coraz częściej dostrzega, że wpływ na to ma także kto rządzi, a nie tylko "niewidzialna ręka rynku". Bo ta niewidzialna ręka rynku jakoś niespecjalnie chce wyrównać poziom zarobków w Polsce z zarobkami w takich Niemczech...

mr_kwolf 27.03.2013 20:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lazy (Post 1305347)
Nie wiem w czym jest problem z umowami o dzieło. Obecnie jest to bardziej powszechne niż się wydaje. Dla mnie jako zleceniodawcy nie ma z tym problemu.
Alternatywa to zawieszenie działalności - Twój znajomy może pozbierać zamówienia, otworzyć działalność, zrobić sprzedaż w 1 miesiącu, po czym zawiesić na taki czas na jaki będzie potrzebował a potem odwiesić, znów 1 miesiąc sprzedaży itd. Trochę papierków ale da się.

...

Wymiękam. Naprawdę wymiękam. Czyli ogólnie zachęcasz do swoistego oszustwa podatkowego?

Dobrze mi się wydawało, że jak się wczoraj na telebimie stadionowym pojawił JE Donald Tusk to cały stadion zaczął gwizdać? Ciekawe. "Sondaże" i tak pokazują, że ma wysokie społeczne poparcie. Ale trzeba jakoś przekazać lemingom co mają myśleć i rozpowiadać dalej.

Ewentualnie to była garstka kiboli. Nakaz zamknięcia stadionów już idzie do wojewodów.

Jaroo1 27.03.2013 20:45

Cytat:

Nasze narzekanie nic nie pomoże, trzeba się wziąć do roboty.
A tam takie .......enie. Znam trochę osób i zasada jest prosta, zapierdalasz i .... z tego masz. Oczywiście jednemu na (sto, tysiąc?) sie uda ale przecież nie o to chodzi. Przeciętny człowiek w Polsce ma żyć dobrze a nie idziesz w jakieś ekstrema typu że "da się, można". No można, ale też nie każdy jest na tyle mądry, zaradny, ma farta żeby pracował umysłowo, miał swój biznes i większe profity. Rozejrzyj się dokoła, ludzie pracują jak głupi tylko po to żeby mieć co zjeść, żeby co 15 lat wymienić auto na mniejszego rzęcha niż ten, którego mają, na to żeby sobie po 8-12 godzinach spędzonych w pracy (po których już nie ma czasu, chęci i sił na nic) włączyć tv satelitarną czy internet i mieć trochę rozrywki na co dzień, po to żeby dzieciom zapewnić lepszy byt a kiedy już dzieci wyfruną z gniazda to dalej na nich łożą kasę no bo przecież chcą ułatwić im start w życiu, odciążyć ich. W tym kraju jak się nie ma pleców, rodziny, która pomoże, smykałki do interesów czy jakiegoś biznesu rodzinnego/jakiejś nieruchomości, z której można zrobić użytek (np wynajmowanie mieszkania) to się ginie. Jeszcze trochę kasą i życiem to się nacieszy młody człowiek, bez rodziny ale jak masz rodzinę to już wchodzisz w schemat - robota za pół darmo, dorabianie się byle gówna całe życie lub kredyt 200-300 tysięcy, który też już ustawia ciebie w roli niewolnika.
Wkurzają mnie ludzie, którzy tego nie widzą i w nosie mam, że 1 na 100, 1000 czy nawet 10 się uda bo jest zaradniejszy bo to nadal oznacza, że normalny, szary człowiek, który chciałby tylko pracować i dostać godną płacę za to, aby mógł żyć na normalnym poziomie nadal musi tyrać jak osioł ZA NIC! Całe życie płaci jak debil ZUS i składki zdrowotne a jak przyjdzie co do czego to dostaje na emeryturze grosze, które mu starczą na leki i jedzenie a o skorzystanie z opieki społecznej musi sie prosić i musi drżeć o to czy mu pomogą, bo może akurat trafi na taki dzień, że karetka nie bedzie chciała przyjechać, że nie będzie miejsc w szpitalu, a jeśli chce mieć operację np na biodro - bo to obecne, chore utrudnia mu funkcjonowanie to najpierw musi kilak lat spędzić w kolejce, a najlepiej to iść prywatnie i wybulić fundusze z własnej kieszeni.
Jak już w Polsce pracujesz w przeciętnej pracy to jesteś niewolnikiem, który dostaje jałmużną. No i opłaca sie w Polsce brać do roboty?

emj10 27.03.2013 22:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mr_kwolf (Post 1305385)
...

Wymiękam. Naprawdę wymiękam. Czyli ogólnie zachęcasz do swoistego oszustwa podatkowego?

Gdzie masz w tym wypadku oszustwo? Otwieranie kolejnych firm i zawieszanie działalności po miesiącu to normalny proceder, który ma pokrycie w przepisach prawnych. VAT-owcy bawiący się w faktury z odroczonym terminem płatności wiedzą o co biega :)

Gwiaździsty 28.03.2013 07:48

POdobno nastąpił "przełom". Więc brać się do roboty, bo tych też trzeba będzie opłacić: :)
http://wpolityce.pl/wydarzenia/50061...wojna-swiatowa

Kocur 28.03.2013 08:42

Nie wiedziałem że Polska w 39-tym napadła na Izrael że im się należą od nas odszkodowania ...

Ten naród mnie bardziej wk...wia niż pokemony spod znaku rudego.

BBudowniczy 28.03.2013 09:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1305426)
Nie wiedziałem że Polska w 39-tym napadła na Izrael że im się należą od nas odszkodowania ...

Ten naród mnie bardziej wk...wia niż pokemony spod znaku rudego.

To Ty nic nie wiesz? Przecież to (wymarły już) naród nazistów wraz z polską Armią Krajową wywołał holocaust. Dobrze chociaż że byli dobrzy Niemcy, którzy nie zgadzali się na ten podły polski antysemityzm wyssany przez Polaków z mlekiem matki.

http://wpolityce.pl/wydarzenia/49511...wtedy-piosenki

emj10 28.03.2013 10:58

Nie ma co się śmiać, ale skutki dekretu Bieruta będą jeszcze śmierdzieć latami i pewnie kiedyś przyjdzie moment, że będziemy musieli wyasygnować te kilkadziesiąt mld zł odszkodowania skoro oczekuje tego od nas zarówno USA, jak i kraje europy zachodniej. Najśmieszniejsze jest to, że nasze odszkodowania - kraju, który był największą ofiarą IIWŚ - tak żywotnie interesują Niemców, czy USA, a ichniejsze zobowiązania, czy odszkodowania są kompletnym tematem tabu.

Gwiaździsty 28.03.2013 11:05

Wyasygnować kilkadziesiąt mld ? dla kogo ? Żeby jeszcze dla spadkobierców ale jak powszechnie wiadomo oni chcą kasę nawet za tych co ich nie mają (spadkobierców) Poza tym byli obywatelami Polski a więc w sytuacji kiedy nie ma się spadkobierców majątek przechodzi na Skarb Państwa. Czy majatek Polaka, który zmarł w USA i nie ma spadkobierców wysyłany jest do Polski ?

PO zaczyna kontrolować ....sny:):
http://wpolityce.pl/wydarzenia/50084...ietym-lbem-hgw

emj10 28.03.2013 11:08

Wiesz co to jest dekret Bieruta Dekretu o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy? W dużej mierze pół Warszawy jest zablokowane pod inwestycje właśnie ze względu na roszczenia strony żydowskiej. Nie są to roszczenia bezpodstawne, a w dużej mierze zasadne. Pojedyncze przypadki zostały już rozstrzygnięte na niekorzyść Skarbu Państwa.

Gwiaździsty 28.03.2013 11:36

"strony żydowskiej" tzn . kogo ? własność jest kogoś konkretnie z imienia i nazwiska. Widać, że nie jarzysz tematu. Żydzi domagają się "odszkodowań" tzn. chcą wyłudzić od Polski pieniądze nawet za własność osób, które nie mają spadkobierców. jeszcze raz napiszę bo widać, ze nie rozumiesz:
To byli obywatele polscy, których majątek jeśli nie mają spadkobierców przechodzi na Skarb Państwa. Nie wiem dlaczego jakiekolwiek pieniądze mają z tego tytułu trafić do Izraela ?

emj10 28.03.2013 12:11

Wydaje mi się, że nie masz pojęcia o temacie i dlatego posługujesz się wyłącznie ogólnikami. Żydzi oczekują zwrotów, bądź odszkodowań za mienie poniemieckie na ziemiach odzyskanych przez Polskę, a także patrząc przez pryzmat batalii sądowych powołują się na ustawy i dekrety z lat 40-tych, po których nastąpiło przejęcie znaczącej części mienia głównie w dużych miastach na rzecz Skarbu Państwa. Nie chce mi się szukać dokładnych nazw dekretów, ale z tego co pamiętam było ich 3-4 i właśnie na nie skarżą się potomkowie rodzin (zarówno polskich, niemieckich i żydowskich), a w szczególności na ten słynny dekret, który podałem w poprzednim komentarzu, a także na "Dekret o majątkach opuszczonych i poniemieckich".

Mnie nie musisz przekonywać o zagrożeniach z tego wynikających, gdyż doskonale z autopsji znam kilka takich spraw.

Pierwsza z nich dotyczy mojej rodziny w Łodzi, która kilka lat temu straciła dwa mieszkania w kamienicy na ul. Wigury w Łodzi po tym jak znalazł się właściciel, czyli amerykański żyd - potomek właściciela kamienicy. Sprawa trwała blisko dekadę, właściciel pozwolił przez kilka lat mieszkać jeszcze w tej kamienicy (ciotka zmarła kilka lat temu), ale jak byłem kilka miesięcy temu w tej kamienicy to powstała już tam przychodnia medyczna, kancelaria radcowska i jeszcze kilka punktów usługowych. Część mieszkalna na dziedzińcu kamienicy widać, że częściowo jest jeszcze zamieszkiwana, ale odnowiony jest tylko front i część usługowa, a dziedziniec pamięta początki PRL. Oczywiście rodzina nie ma ani grosza z tych mieszkań, przypadły one właścicielowi - zgodnie z prawem co powtarzam.

Kolejną sprawą, którą znam z autopsji dotyczy rodziny żydowskiej, która ubiega się od lat o zwrot działki przy Teatrze Wielkim. Kiedyś nawet zajmowałem się tą działką (jedna z najwyższych cen z metr w Warszawie z jakimi się spotkałem), ale jej sytuacja prawna, a także obostrzenia związane z koniecznością wydania majątku zarówno na działkę, a także na badania archeologiczne oraz fakt, że leży ona w Osi Saskiej praktycznie do zera ograniczają możliwość jej zbycia. Jedyną możliwością, aby załatwić tą sprawę jest powrót do wizji odbudowy Pałacu Saskiego i zabudowań takich jakie stały tam przed IIWŚ. Wizja mało realna, ale może kiedyś...

Następnie wypadałoby przytoczyć odzyskane nieruchomości przez Polaków w Warszawie. Trochę tego jest, ale jako pierwsza na myśl przychodzi mi sprawa HGW. Wiadomo, że pisowcy i cały ten obóz ma ją za żydówkę, ale raczej mało ma to wspólnego z prawdą, choć przeszła ona podobne podobne postępowanie jak ma miejsce w przypadku potomków rodzin żydowskich mieszkających w Polsce przed IIWŚ. Otóż sprawa dotyczyła kamienicy na Noakowskiego vis a vis Politechniki Warszawskiej, do której rodzina Waltzów rościła sobie prawa. Wersje były dwie. Albo wujek Waltzowej był współwłaścicielem tej kamienicy przed wojną, albo kupił od szmalcowników papiery potwierdzające fakt posiadania przez rodzinę żydowską udziałów w tej kamienicy, które niby odkupił. Spraw związanych ze szmalcownikami jest od groma, szczególnie na Mazowszu, więc prawdy pewnie nigdy nie poznamy, ale Waltzowie odzyskali kamienicę w 2006 roku (za rządów PiS żeby nie było) i od razu sprzedali ją Fenix Group, która w tej prestiżowej okolicy zrobiła z tej kamienicy apartamentowiec.

Na koniec przypomnę dokument "Powrót do Łodzi", gdzie angielscy żydzi przyjeżdżają do Polski i chcą zobaczyć swoją kamienicę na Gdyńskiej 89. Okazuje się, że kamienica należy obecnie do wojska, więc nie mogą jej zobaczyć od środka. Dowiadują się, że dziadek głównego bohatera ukrył na terenie posesji "skarby", więc postanawiają zrobić podkop.

Całość dokumentu.
wis.la/l0ace



Oj życie pisze takie scenariusze. Właśnie pojawiło się info dotyczące miliardów jakie wybulimy za Dekret Bieruta.
wis.la/kw8si

Cytat:

Grupiński: gotowy projekt ustawy ws. dekretu Bieruta

Zaczęły się konsultacje z resortem finansów, by ustalić z jakich źródeł będą czerpane środki dla poszkodowanych dekretem Bieruta – mówił w „Sygnałach dnia” Rafał Grupiński (PO).

Z racji odszkodowań za dekrety Bieruta tylko w latach 2011-2012 miasto zapłaciło 400 mln złotych roszczeń. Rafał Grupiński zapewnił w Jedynce, że jest już gotowy projekt ustawy w tej sprawie. Po konsultacjach z resortem finansów i ustaleniu źródeł finansowania, PO go zaprezentuje - Po świętach powinniśmy być blisko ostatecznej decyzji i przedstawienia projektu – stwierdził szef klubu PO.
Chodzi o regulację stosunków własnościowych w Warszawie. Po wojnie na mocy dekretów państwo przejęło blisko 12 tysięcy hektarów gruntów oraz prawie 24 tysiące nieruchomości. Dziś do miasta zgłaszają się po nie ich poprzedni właściciele.
Szereg rozwiązań
Wcześniej szczegóły propozycji przybliżał IAR warszawski poseł PO Marcin Kierwiński. Jak mówił, rozważane są między innymi wieloletnie papiery dłużne gwarantowane przez Skarb Państwa lub Miasto Stołeczne Warszawa. Możliwe jest też, powstanie spółki zarządzającej nieruchomościami. To ona zajmowałaby się zwrotem majątku. Możliwe jest też wykorzystanie do tego już istniejącego funduszu reprywatyzacyjnego.
Poseł Marcin Kierwiński, który przygotowuje poselski projekt ma świadomość, że kwestię dekretów Bieruta trzeba uregulować. W rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową zwraca uwagę na aspekt finansowy. Sądy orzekają zwrot nieruchomości lub wypłatę odszkodowania, co jest problemem dla miasta. Nieuregulowane roszczenia hamują też inwestycje miejskie - wyjaśnia. Dodaje, że pomysłów na rozwiązanie sprawy jest kilka, ale wszystkie mają wspólny mianownik - bezpieczeństwo budżetowe.
Jedną z propozycji są wieloletnie papiery dłużne gwarantowane przez skarb państwa z częściowym udziałem miasta stołecznego Warszawy. Jest też pomysł powołania spółki zarządzającej nieruchomościami objętymi roszczeniami i to ona zajmowałaby się oddawaniem majątku lub wypłatą odszkodowań. Trzecią opcją jest wykorzystanie funduszu reprywatyzacyjnego będącego w gestii ministra skarbu.
Ten wariant bliski jest prezydent Warszawy. Hanna Gronkiewicz-Waltz przyznaję w rozmowie z IAR, że stolica na dłuższą metę nie wytrzyma finansowo zasądzanych odszkodowań. Wyjaśnia też, że z 4 miliardów złotych zgromadzonych w funduszu może korzystać skarb państwa, a Warszawa często go kredytuje. Prezydent dodaje, że inne polskie miasta nie były dotknięte dekretami Bieruta.
13 lat starań
Sprawy o zwrot nieruchomości odebranych w ten sposób ciągną się latami. Rodzina rozmówcy IAR, pana Piotra, stara się o zwrot niezabudowanej własności już 13 lat i końca nie widać. Sprawa toczy się w trybie administracyjnym, a więc teoretycznie powinna być rozpatrzona w terminie 3 miesięcy. Pan Piotr wyjaśnia, że jest bardzo skomplikowana, ponieważ trzeba udowodnić, że nieruchomość należała do jego rodziny. W tym przypadku zgromadzono dokumenty jeszcze sprzed I wojny światowej.
Pan Piotr dodaje, że miasto w sprawach zwrotu majątku nie pomaga. Zdarzają się przypadki, że urzędnicy wydają decyzje z błędami. Trzeba je korygować, a to trwa - mówi rozmówca IAR.
Dekret o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze miasta stołecznego Warszawy podpisał 26 października 1945 roku ówczesny prezydent Polski Bolesław Bierut. Stąd jego potoczna nazwa "dekret Bieruta". Na mocy tego dokumentu, uzasadnianym racjonalnym przeprowadzeniem odbudowy stolicy i dalszej jej rozbudowy zgodnie z potrzebami narodu, państwo objęto około 12 tysięcy hektarów gruntów oraz prawie blisk

lazy 28.03.2013 13:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1305401)
Gdzie masz w tym wypadku oszustwo? Otwieranie kolejnych firm i zawieszanie działalności po miesiącu to normalny proceder, który ma pokrycie w przepisach prawnych. VAT-owcy bawiący się w faktury z odroczonym terminem płatności wiedzą o co biega :)

akurat w przypadku działalności gospodarczej, co nie jest zabronione jest dozwolone.
Nikogo nie namawiam do przekraczania przepisów. Ale trzeba kreatywnie wykorzystywać narzędzia prawne dopuszczone przez państwo.

@BBudowniczy

Nie ma problemu z przesłaniem na adres kupującego umowy o dzieło wraz z rachunkiem na 1 stronie. Nawet skan dołączony do emaila powinien być wystarczający. Odpowiednie formularze do znalezienia w sieci.

@pozostali "oburzeni"

"Się nie da" - to standardowa wymówka, byle nie ryzykować, nie narobić się itd.

Tu nie chodzi o wykształcenie tylko o kreatywność. Masz pomysł to go realizuj zanim ubiegną cię inni. A jeśli potrzebujesz pomocy prawnej/ organizacyjnej itp to jest sporo instytucji które się zajmują doradztwem, pomocą dla początkujących przedsiębiorców itd. Jak ktoś ma konkretne pytania to zapraszam na priv, w miarę możliwości czasowych postaram się pomóc.

hunter 28.03.2013 13:58

http://www.mpolska24.pl/blogi/post/4...propozycja-ofe

Nieco o astronomicznych emeryturach dla tych, którym uda się ich dożyć...

emj10 28.03.2013 14:22

lazy, pisałem jakiś czas temu o tym, że "co nie jest zabronione jest dozwolone" w obecnych czasach ma się nijak do rzeczywistości, ale faktycznie liczba kruczków i możliwości prawnych, które stwarzają obowiązujące przepisy prawne wciąż pozwala na wiele. Oczywiście chodzi o osoby zorientowane i te które nie boją podjąć się ryzyka.

Gwiaździsty 28.03.2013 17:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emj10 (Post 1305445)
Wydaje mi się, że nie masz pojęcia o temacie i dlatego posługujesz się wyłącznie ogólnikami. Żydzi oczekują zwrotów, bądź odszkodowań za mienie poniemieckie na ziemiach odzyskanych przez Polskę... i


Poczytaj coś o słynnej w Krakowie sprawie przejęcia przez Żydów kilkunastu kamienic przy pomocy usłużnych sądów. Sprawy ich prowadziła nowojorska żydowaka kancelaria prawna, gdzie fałszowano dokumenty, w kilku przypadkach rąbnięto się z datami rzekomych spadkobierców, z których wynikało, że powinni mieć np. 150 lat :) i dla tzw. "polskich" sądów było to OK. W ten sposób wyprowadzono z Polski (Krakowa) pieniądze za kilkanaście kamienic. Zrujnowano życie mieszkajacych tam osób i obecnie cicho sza na ten temat. Były pieniadze i ich nie ma, oszyści są i działaja dalej. Sprawa wrzucona ad acta.
Tak będzie m.in. wygladać sprawa tzw. "odszkodowań" tzn. nowych wyłudzeń. Oczywiście przy dalszej POmocy tzw. "wymiaru he,he,he sprawiedliwości".

AS82 28.03.2013 17:36

Szkoda ,że taki gorliwy nie byłeś przy działalności kościelnej Komisji Majątkowej ,jak sobie w zamkniętym gronie ,za zamknietymi drzwiami przyznawali nieruchomości bez pytania o zdanie samorządu i jak się później okazało wszystko było legalne , to znaczy szwindle się zdarzały ,ale główny szwindel czyli samą Komisje usłużni klerowi politycy do społki z Trybunałem Konstytucyjnym zamietli pod dywan .

Gwiaździsty 28.03.2013 18:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1305491)
Szkoda ,że taki gorliwy nie byłeś przy działalności kościelnej Komisji Majątkowej ,jak sobie w zamkniętym gronie ,za zamknietymi drzwiami przyznawali nieruchomości bez pytania o zdanie samorządu i jak się później okazało wszystko było legalne , to znaczy szwindle się zdarzały ,ale główny szwindel czyli samą Komisje usłużni klerowi politycy do społki z Trybunałem Konstytucyjnym zamietli pod dywan .

Bo cie trzepnę zaraz w ucho synu Palikota i Grodzkiego !:pala:Gdyby nie twoje komuchy to nie powstałaby wogóle Komisja Majątkowa, bo by nie musiała. Nie trzeba było przy ochronie sowieckich czołgów zabierać majatki ludziom i instytucjom. Wtedy nie płakałbys na forum.

AS82 28.03.2013 18:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1305497)
Bo cie trzepnę zaraz w ucho synu Palikota i Grodzkiego !:pala:Gdyby nie twoje komuchy to nie powstałaby wogóle Komisja Majątkowa, bo by nie musiała. Nie trzeba było przy ochronie sowieckich czołgów zabierać majatki ludziom i instytucjom. Wtedy nie płakałbys na forum.

Odezwał się wyznawca Jarosława Polskę Zbaw i Marty zawsze dziewicy :lol:
Jakie moje komuchy co ty bredzisz ? Jak im zabrali majątki to powinni jak każdy obywatel tego kraju pójść do Sądu domagać sie zwrotu ,tak żeby oni stali po jednej stronie jako wnioskodawcy ,z drugiej strony reprezentant Skarbu Państwa , a Sąd rozstrzyga w sposób jawny, a nie jakieś złodziejskie Komisje gdzie sie 12 osób zamknęło i po cichu rozszabrowali ziemie i budynki

fialo 28.03.2013 18:21

Ogromny minus dla Gazety Polskiej za dzisiejszy artykuł uderzajacy w Ruch Narodowy..

Worcester 28.03.2013 20:33

chodzi Ci o tekst judasza Muchy Wojciecha?

SmutnyRomantyk 28.03.2013 20:59

Guardian 2011r
"Tusk jest miły, a Kaczyński to aktor"
Cytat:

"Jarosław Kaczyński uważany jest za człowieka o niezwykłym talencie aktorskim, próbuje pozyskiwać swój elektorat wśród ludzi starszych, którzy przeżyli czasu komunizmu" - czytamy w Guardianie. "Jest mistrzem aprobaty i obłudy. Sugerował, że katastrofa smoleńska była spiskiem Tuska oraz Rosjan, a ostatnio pokazał swoją antyniemiecką politykę Innym razem gra dobrodusznego wujka wśród bawiących się dzieci oraz człowieka miłującego ludność wiejską" - dodaje The Guardian.
Normalnie bym się wstydził jakby taki człowiek był przywódcą Polski.
Traktowano by nas z przymrużeniem oka. No bo kto by na zachodzie Jarka traktował poważnie jak on wszędzie zamachowców widzi. (kondominium, smoleńsk i inne bzdety).
Ciekawe czy w zagranicznych mediach można coś pochwalnego o Kaczyńskim znaleźć.

yarow 28.03.2013 21:00

Biurokracja w Polsce i Wielkiej Brytanii. Na przykładzie czynności wystawienia faktury: http://www.wykop.pl/link/1457893/fak...kiej-brytanii/


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 12:43.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl