Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Drozd 24.03.2013 14:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SmutnyRomantyk (Post 1304638)
Chyba powszechnie wiadomo, że Kaczyński Jarosław chce izolacji Polski On nie potrzebuje Unii ani gazu i ropy od Putina. ON nic nie potrzebuje tylko władzy.

Z PO było by mi po drodze, jakby zrealizowali to co chcieli. Plan mieli/mają dobry.
Z PISem też byłoby fajnie gdyby nie zrealizowali tego co chcą.

(Pisowcy a macie już jakieś transparenty albo krzyże na 10 kwietnia przygotowane? Jak macie zamiar uczcić te 97 ofiar smoleńskich.)

Taki z Ciebie romantyk jak z Niesiołowskiego stoik. Dlatego nie martwisz się własnym transparentem i sposobem uczczenia pamięci polskich bohaterów.

PO plan ma dobry, a nie realizuje go bo? A tak, wiem, prezydent przeszkadzał. Tyle, że przeszkoda zniknęła trzy lata temu i co? To samo. Burdel syf co raz większy i mamienie lemingów. Jakim trzeba być kretynem żeby odbierać ich destrukcyjne działania jako mniejsze zło ? Odpowiedź brzmi SKOŃCZONYM.

SmutnyRomantyk 25.03.2013 09:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1304979)
Taki z Ciebie romantyk jak z Niesiołowskiego stoik. Dlatego nie martwisz się własnym transparentem i sposobem uczczenia pamięci polskich bohaterów.

Chyba o innej grupie ludzi mówimy. Ja piszę o tych 97 ofiarach smoleńskich, a ty o jakiś polskich bohaterach.
Cytat:

Jakim trzeba być kretynem żeby odbierać ich destrukcyjne działania jako mniejsze zło ? Odpowiedź brzmi SKOŃCZONYM.
A co, chciałbyś jeszcze głupszych do rządzenia wybrać? (PIS)

Drozd 25.03.2013 11:56

Ofiara to ty jesteś choć sobie z tego sprawy nie zdajesz. Chyba jako jedyny :)

SmutnyRomantyk 25.03.2013 12:13

Pis próbuje nam wcisnąć od lat jedno i to samo, ludzie tego nie kupują. Powinni jakąś nowość wprowadzić ale jak to mają zrobić z takim świętym prorokiem Jarkiem co Polskę zbawi .
Jak ktoś coś w tej partii próbuje zmienić jest eliminowany. Czyż w tej partii nie widzą że pod tym przywództwem niczego nie osiągną.
Ile jeszcze muszą upadków przeżyć aby przywódcę zmienić.
Powiedz Drozd czy w tej partii ktoś może inaczej pomyśleć niż guru Kaczyński, i co z takim partia robi jak inaczej myśli.
W/g ciebie kto wybiera mniejsze zło jest skończonym kretynem i trzeba wybrać większe zło.
Wtedy kim się stanie?
Jaruś na ostatnim wecie zarzucił kłamstwa rządzącym, na to odpowiedział mu Rostowski i inni ministrowie
http://rostowski.natemat.pl/54335,ni...ale-jest-biale

A tu jeszcze leprze dla niekumatych
http://platforma.org/pl/artykul/plat...-kaczynskiego/
Do tego Kaczyński się nie ustosunkował , puki co to na razie wygląda na to że Kaczyński kolejny raz kłamał. Ludzie pamiętają: nie będę premierem jak brat będzie prezydentem, koniec wojny Polsko polskiej, nie będę w koalicji z Samoobroną. Marcinkiewicz - premier na całą kadencję. Kler nie ma wpływu na politykę PiS

Po prostu ludzie nie chcą błazna u władzy.
I moj ulubiony cytat z Jaroslawa Kaczynskiego:Gdy rządził.
Cytat:

Robimy dla Polski dużo, bardzo dużo... aż trudno wymienić.
Spektakl KŁAMSTWA Kaczyńskiego
Cytat:

Dla Kaczyńskiego kłamanie jest tak naturalnym procesem jak dla innych oddychanie. Kaczyńskiego wierność słowom Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą , jedynie można rozważać w kategoriach fanatyzmu. Białostockie przebudzenie w wykonaniu Kaczyńskiego jest tego przykładem. Jakim cudem Kaczyńskiemu, który z antagonizowania Polaków zrobił narzędzie walki politycznej, przeszły przez gardło takie słowa : wszystkich Polaków. Nie może ich dzielić. Kaczyński także akceptował podział na MY i ONI nawet pośród umarłych. Coś ci Kaczyński przypomnę.

Kaczyński pamiętasz apel poległych? Odczytywanie nazwisk nie odbyło się w alfabetycznej kolejności. To była segregacja ofiar na ludzi z PiS i resztę. Najpierw odczytano nazwiska wyłącznie ofiar związanych z PiS z pełnym namaszczeniem i szacunkiem, a nazwiska osób nie związanych z PiS odczytano już bez tak należnej kurtuazji, ta sytuacja pokazuje, że jedynymi wartościowymi Polakami są osoby jedynie z PiS. Najbardziej jaskrawym przykładem dokonanego podziału Polaków przez PiS, są tzw. miesięcznice. Tu jak na dłoni widać podział na patriotów, prawdziwych Polaków składających hołd L.Kaczyńskiemu, oraz warcholstwo pełowskie nie oddające hołdu L.Kaczyńskiemu i PiS na tej nucie antagonizmu gra do dzisiaj. Takich przykładów podziału Polaków przez PiS mogę podać znacznie więcej.

Dla Kaczyńskiego Polska w obecnym kształcie jest kondominium z wybranym przez nieporozumienie prezydentem oraz kolaborantem Moskwy na stanowisku premiera. Z wypowiedzi Kaczyńskiego w Białymstoku można wywnioskować Polska będzie Polską jedynie pod rządami PiS, gdy rządy będą sprawować Prawdziwi Polacy a Kaczyński będzie określał, kto ma prawo do bycia Polakiem.

Za akcent humorystyczny można uznać słowa Kaczyńskiego Ale skończyć zmiany na lepsze mógłby tylko rząd PiS. Co proponuje PiS, to było widać po debacie ekonomistów rozdawnictwo i to bez umiaru państwowych pieniędzy na lewo i prawo, powrót do państwa socjalnego i opiekuńczego ze scentralizowaną władzą. Nie od dziś wiadomo, że dla Kaczyńskiego Polska i Polacy to zbędny balast, obieca wszystko tylko po to aby go wybrano, czego celem jest wprowadzenie do sejmu sztandaru z napisem Zemsta za śmierć L.Kaczyńskiego.

Drozd 25.03.2013 12:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SmutnyRomantyk (Post 1305067)
A tu jeszcze leprze dla niekumatych
http://platforma.org/pl/artykul/plat...-kaczynskiego/
Ludzie pamiętają: nie będę premierem jak brat będzie prezydentem, koniec wojny Polsko polskiej, nie będę w koalicji z Samoobroną. Marcinkiewicz - premier na całą kadencję. Kler nie ma wpływu na politykę PiS

Idź się lepiej wykrztałcić bo sama POinteligencja nie wystarczy :).

A te bajki dla lemingów które wklejasz już dawno przestały usypiać. Zachowujesz się jak ośmiolatek :rotfl:

lazy 25.03.2013 12:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SmutnyRomantyk (Post 1305067)
(...)
Jaruś na ostatnim wecie zarzucił kłamstwa rządzącym, na to odpowiedział mu Rostowski i inni ministrowie
http://rostowski.natemat.pl/54335,ni...ale-jest-biale

(...)

Hmmm... to jest dobre!

Fajnie by było gdyby politycy zamiast p...ić te demagogiczne dyrdymały opierali się na danych. Przynajmniej by mieli o czym dyskutować. Bo dziś moim zdaniem debata polityczna w Polsce nie istnieje. Zamiast tego jest "ideologiczna" naparzanka na Jarka, na Donka, na Januszka itd.

Drozd 25.03.2013 12:47

A oni wszyscy tacy sami co? :)

Starajcie się lepiej chłopaki ...

Mamy 10% bezrobocia w styczniu 2013? To jest dobre kolego lazy? Wasz problem w tym, że w te bajki wierzą tylko debile.

lazy 25.03.2013 12:57

DrozdoManipulatorze, przecież wiesz że nie będę z Tobą dyskutował. Więc oszczędzaj klawisze.

mr_kwolf 25.03.2013 13:03

Mam takie jedno pytanie, sprawdzacie te dane, które Jarek, Magik Vincent, Pinokio Donald wypisują na tych swoich "opracowaniach" czy po prostu łykacie wszystko jak pelikan młode rybki?

emj10 25.03.2013 13:09

Łykają, łykają. Nie są jednak odosobnieni, bo w innych krajach procent tych uświadomionych jest podobnie niski, a głosowanie to czasem czysty przypadek, czasem wpływ osób trzecich, a czasem zwyczajne akceptowane dyletanctwo. Populizm górą, polityka prosocjalna wiedzie prym w większości krajów rozwiniętych, a laicyzacja i odejście od podstawowych norm się szerzy :)

Drozd 25.03.2013 13:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lazy (Post 1305073)
DrozdoManipulatorze, przecież wiesz że nie będę z Tobą dyskutował. Więc oszczędzaj klawisze.

Pewnie że lepiej pod stekiem bzdur napisać.

"To jest dobre" :rotfl:

funkykoval 25.03.2013 13:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1305069)
Idź się lepiej wykrztałcić bo sama POinteligencja nie wystarczy :).

A te bajki dla lemingów które wklejasz już dawno przestały usypiać. Zachowujesz się jak ośmiolatek :rotfl:

E tam zapamiętał, że po "P" piszemy "rz" a nie "Ż" tylko wyjątków się nie nauczył, poza tym widać wierny wyznawca "Nowej ortografii polskiej" w wykonaniu Prezydenta Komorwoskiego, oczywiście "puki co"....

DeadOrAlive 25.03.2013 13:23

Z tego, co tutaj widze, to pan Rostowski niczym innym się nie podpiera, jak słupkami, sondażami, ratingami. Skoro tak dobrze się nam żyje, to dlaczego raz po raz slyszymy o przekrętach, matactwach, kłamstwach w urzędach i na wysokich szczeblach zajmowanych przez posłów czy rodziny PO ?

Zresztą, raport prof. Hausnera nie daje złudzeń, jeśli chodzi o kondycje finansów publicznych i samorządów... Tutaj już nie mogą zwalić na PiS i Kaczyńskiego :)

dulli78 25.03.2013 17:42

Wczoraj dowiedziałem się ile oficjalnie będę płacił za wywóz śmieci. Niewielka 5 - krotna podwyżka. Aby żyło się lepiej - ze specjalnym pozdrowieniem dla miłośników bajek z wytwórni Tusk Pictures

Szpen 25.03.2013 18:43

ostatnio mieliśmy tutaj dyskusje o polskiej żywności i ich cenach. taka tam ciekawostka.

rzecznik giełdy rolnej w Broniszach:

Cytat:

Mniej zapłacimy także za rzodkiewki. Obecnie pęczek sprzedawany jest najczęściej w cenie około 2,3 zł. Importowane rzodkiewki są nieznacznie tańsze - o 20 do 30 gr. Pomidory można nabyć w cenie zbliżonej do tej z 2012 roku. Zwykłe, produkcji krajowej, kosztują od 60 do 75 zł za 6 kg. Pomidory z importu są tańsze o 20-30 zł za opakowanie.

Droździk, proszę o komentarz.

heoij 25.03.2013 19:27

Informujemy, że w dniu 26 marca 2013 r. o godz. 9:00 przed budynkiem Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie, ul. Basztowa 22 odbędzie się pikieta ws. poparcia dla postulatów Komitetu Protestacyjno-Strajkowego na Śląsku, który w tym dniu organizuje strajk generalny w godzinach od 6:00 do 10:00.

więcej:

http://www.solidarnosc.krakow.pl/?q=node/448

Drozd 25.03.2013 19:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1305120)
ostatnio mieliśmy tutaj dyskusje o polskiej żywności i ich cenach. taka tam ciekawostka.

rzecznik giełdy rolnej w Broniszach:

Droździk, proszę o komentarz.

Może nie zauważyłeś ale jest -10 co może mieć wpływ na cenę pomidorów. Wrzuć jeszcze cenę truskawek :rotfl:

hunter 26.03.2013 09:49

http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/wy...em-,nId,946340

To już chyba oficjalny koniec Lecha Wałęsy jako legendy wyborców Platformy, widzów TVN i czytelników GW.

Lemoniadowy Joe 26.03.2013 11:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1305128)
Może nie zauważyłeś ale jest -10 co może mieć wpływ na cenę pomidorów. Wrzuć jeszcze cenę truskawek :rotfl:

truskawek , raczej cena szczawiu ? :)

Kocur 26.03.2013 11:10

Nasz kraj znalazł się w grupie najmniej innowacyjnych państw w UE – wynika z danych, które dziś opublikuje Komisja Europejska. Oznacza to powrót do sytuacji sprzed kryzysu.


Cytat:

Polska zyskała miano „innowatora o skromnych wynikach" w dorocznym zestawieniu, do którego dotarła „Rz". Jesteśmy pod tym względem na czwartym miejscu od końca w całej Unii Europejskiej. Gorzej od nas wypadły tylko Bułgaria, Rumunia i Łotwa.



No ale przecież nie jesteśmy ostatni ;)
I te wstrętne nacjonalistyczne Węgry nas wyprzedzają o dwie długości ;)

kuba.j.g. 27.03.2013 01:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1304824)
Nie ośmiwszaj się (...)...



Myślisz że wszyscy mają (...) tak jak ty?


OK (...)!
1. Napisałes, że mamy najdrozsze paliwo w UE gdzie udowodniłem (...), ze to jednak nie prawda. Uznałes, że chodziło o ilosc litrów za srednia pensje, pojechałes z wyliczeniami, które opierały sie na statystykach z 2011 roku!! jezeli chodzi o srednie zarobki (czego oczywiscie nie zaznaczyłeś bo nie doczytałes...za małym drukiem było),! ale nawet wg tych statystyk na których sie (...) opierałes, wychodzi, ze jednak za srednia krajaowa mniej litrów kupisz:
-Bułgaria - 303 litry
-Litwa - 446 litrów
Rumunia - 462 litry
- Lotwa - 473 litrów
- Polska: 570!!!
Wiedz jednak to paliwo w Polsce wcale nie jest najdrozsze i to bez wzgledu na to czy liczymy jednostkowa cene litra paliwa czy może jednak przeliczamy to na ilośc litrow za srednia krajowa pensje. Zaznacxzam jednak, że wyliczenia maja podparcie w statystykach z 2011!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! roku Nie mam na tyle tupetu, zeby w 2013 roku opierać sie na wyliczeniach z 2011 bez wzgledu na to czy będa one in+ czy in-. bez zaznaczenia że własnie na nich sie opieram

na drugi raz (...) sobie przemysl albo dokładnie sprawdx co piszesz!
PS retoryka pasuje (...)?! nie?! Wiedz popros mamusie o dodatkowe lekcje wychowania, kulturalnej konwersacji, mimo róznicy w pogladach...jak sie tego nauczysz to podyskutujemy jak mi sie bedzie chciało

edit by: FraMat
I tak ten post(i nie tylko ten) powinen wyglądać...

emj10 27.03.2013 01:25

Tabletki się skończyły?

yarow 27.03.2013 01:49

Roman Kluska [ponownie] w kontekście "Układu zamkniętego". http://wpolityce.pl/artykuly/49918-k...-rzeczywistosc

----------------------------------------------------

Lewacka logika, bojowników walki o wolność :)
http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphoto...05511785_n.jpg

Gwiaździsty 27.03.2013 08:30

Nie dziwne, że POstkomuna boi się tego filmu, odkrywającego system represji i zakłamania. Obecne państwo to fikcja, z fasadowymi instytucjami.
Gdzie przecietny uczestnik szkolenia w KGB robi w Polsce szybka karierę:
http://wpolityce.pl/wydarzenia/49999...wadliwa-ustawa

a szaraczek ustami ryżego cudaka dowiaduje się, że OFE na które potrącana jest cześć jego pensji może wypłacać mu w przyszłości emeryturkę tylko przez ...10 lat :):
http://wpolityce.pl/wydarzenia/49989...e-przez-10-lat

Kocur 27.03.2013 08:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kuba.j.g. (Post 1305266)
-Bułgaria - 303 litry
-Litwa - 446 litrów
Rumunia - 462 litry
- Lotwa - 473 litrów
- Polska: 570!!!


Sama Europa :rotfl:

Podobnie jak w raporcie o Innowacyjności. Te same kraje są na końcu - widzę że równamy w dobrym kierunku.

Masz może dane z innych krajów - Czechy, Austria, Słowenia?

AYALA 27.03.2013 09:11

chyba już czas Panowie na wybieranie kasy z konta bo obudzicie się rano i będzie blokada w bankach jak na Cyprze....

Szpen 27.03.2013 09:15

chcesz dyskutować, to wykaż trochę pracy i sam znajdź: http://moto.pl/MotoPL/1,88571,116799...emburczyk.html

Co do odpowiedzi na Twoje żale...My do nich nie równamy, my ruszyliśmy mniej więcej z tego samego pułapu. Zapomniałeś, że kiedy na świecie był okres największego prosperity, gdy powstawały wielkie firmy, wspaniałe drogi i inne ważne instytucje państwo a społeczeństwo się bogaciło, to w Polsce mielismy ocet na polkach i radzieckich zbirów? Zapomniałeś, czy jesteś takim samym manipulantem jak Drozd?

Kocur 27.03.2013 09:26

Jakoś nie pamiętam żeby w latach 50-70 Słowacja czy Czechy żyły w błogim kapitalizmie i demokracji. Nawet ich nie było jako oddzielnych państw.

A zobacz gdzie są teraz.


Zanim sam zaczniesz manipulować - pomyśl.
Specjalnie odpisałem gościowi żeby wrzucił całą tabelkę a nie wybrane 4 państwa.

Szpen 27.03.2013 09:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 1305283)
Jakoś nie pamiętam żeby w latach 50-70 Słowacja czy Czechy żyły w błogim kapitalizmie i demokracji. Nawet ich nie było jako oddzielnych państw.

A zobacz gdzie są teraz.


Zanim sam zaczniesz manipulować - pomyśl.
Specjalnie odpisałem gościowi żeby wrzucił całą tabelkę a nie wybrane 4 państwa.

a Gdzie są Czechy czy Słowacja? Bo jakoś nie widzę ich w topie krajów EU. Może patrze nie przez te okulary?

i tak dla podpowiedzi do dalszej dyskusji - zobacz jaką ludność mają te państwa i jaką wielkość. Teraz pomyśl jaki wpływ na gospodarkę ma otworzenie fabryki zatrudniającej 1000 pracowników w Czechach, a jaki wpływ na społeczeństwo ma to w Polsce. Jak pomyślisz i zrozumiesz, wróć to podyskutujemy.

Kocur 27.03.2013 09:54

Czyli jednak problemy ze wzrokiem:


Więc jeszcze raz:

Polska 5,88 3 352 570
Słowacja 6,68 3 821 572
Czechy 6,33 4 152 656


Wielkość kraju nie ma znaczenia - wystarczy przeliczyć proporcje - ilość miejsc pracy tworzona na 1000 mieszkańców.



Taka ciekawostka - rozumiem że to znak że gonimy Europę?


http://www.rybinski.eu/wp-content/up...acje_firmy.jpg


I na deser

http://i47.tinypic.com/o02c1d.jpg



Ojojojoj, znowu te wstrętne Czechy

Szpen 27.03.2013 10:05

twój post utwierdził mnie w przekonaniu, że nic nie rozumiesz. a przynajmniej z ekonomia i gospodarką jesteś na bakier.

To może inaczej spróbujemy. Przeczytaj prosze ten artykuł, choć trochę długi i możesz zmęczyc oczy to powinien Ci choć z grubsza wyjaśnić o co chodzi mi i innym trzeźwo myślącym, a nie propagandzistom.

Artykul opublikowany na łamach najwyższego czasu:


Cytat:

Z wielkim zadowoleniem zauważyłem powrót na łamy „Najwyższego CZASU!” Rafała Ziemkiewicza. Był on niegdyś jedną z gwiazd publicystycznych tygodnika i śmiem twierdzić, gwiazdą – zaraz po JKM – drugą pod względem wielkości. Radość jest tym większa, że p. Ziemkiewicz wraca nie z – jak sam to określa – „ogólną inwokacją”, „retorycznym paradoksem” czy „felietonistycznym konceptem”, ale z tekstem konkretnym, stawiającym jasno określoną tezę i dającym na jej poparcie obiektywne, liczbowe, mierzalne argumenty. Chodzi oczywiście o tekst „Dwie dekady dynamicznego rozwoju. Kłamstwo zielonej wyspy” (dostępny tutaj), przedstawiony zresztą jako część znacznie szerszej, książkowej wypowiedzi autora na poruszane w nim tematy. Jak już wspomniałem, artykuł odróżnia się od tego, do czego w ciągu ostatnich pięciu lat p. Ziemkiewicz przyzwyczaił swoich czytelników, właśnie wysokim poziomem merytoryczności i powołaniem się na konkretne dane liczbowe, ilustrujące fatalną – zdaniem p. Ziemkiewicza – pozycję Polski w Europie.

W tym miejscu napotykamy pewną niejasność, albowiem określenie „Europa” rozumie się zazwyczaj w dwóch znaczeniach: węższym – jako kraje należące dzisiaj do UE lub szerszym – jako tradycyjne pojęcie geograficzne. Ponieważ w swoich wywodach podaje autor przykłady Norwegii i Rosji, do UE nie należących, domniemywać należy, że ma On na myśli „Europę” w tym szerszym znaczeniu, zatem i niżej podpisany też tak będzie ją traktował, o ile oczywiście dostępność danych na to pozwoli.

Dane te, o których pisze RAZ, to wskaźnik wydajności pracy, czyli PKB wypracowany w danym kraju w przeliczeniu na godzinę pracy – PKB/h. Będę w tym miejscu używać danych z fundacji Conference Board (dawniej Groningen), które swoją metodologią różnią się zarówno od danych Eurostatu, jak i OECD, ale mają za to znacznie większy zasięg czasowy i przestrzenny, zaś proporcje pomiędzy poszczególnymi krajami pozostają mniej więcej takie same jak u Ziemkiewicza. W roku 2011 przeciętny Polak wypracował w ciągu godziny swojej pracy 13,13 $ (wg wartości dolara z 1990 roku), podczas gdy Niemiec – 30,71 $, Holender – 34,55 $, Norweg – 36,16 $, zaś mieszkaniec Luksemburga – 34,56 $. Widać zatem jasne potwierdzenie upośledzenia Polski pod tym względem, o czym cały artykuł traktuje. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. Drugi bowiem rzut ujawnia pewną zagadkę. Widzi bowiem RAZ „Europę” jako coś składającego się wyłącznie z rozwiniętych krajów zachodnioeuropejskich oraz Polski i opcjonalnie Rosji, ignorując istnienie innych niż Polska i Rosja krajów postkomunistycznych. Uparcie też zapewnia RAZ, że – nie licząc Rosji – Polska pod względem wydajności pracy zajmuje „ostatnie miejsce w Europie”. Nie „jedno z ostatnich”, ale po prostu „ostatnie”. Niestety, dopuszcza się tutaj p. Ziemkiewicz, nazwijmy to, „przeoczenia”. Nawet tylko w obrębie UE od Polski gorsze są pod tym względem: Rumunia – 6,07 $, Węgry – 10,76 $ oraz Bułgaria – 11,63 $. Dostępne dane nie obejmują w tym zakresie krajów postkomunistycznych nie należących do UE, ale raczej trudno przypuszczać, aby przeganiały one w tej materii Węgry czy Polskę.

Aby jednak rozwiać ostatnie wątpliwości, zastosujmy teraz nieco inny wskaźnik – mianowicie roczne PKB przeliczone na jednego zatrudnionego pracownika. I tu Polska (26.867 $) wypada blado w porównaniu z Niemcami (43.275 $), Holandią (47.698 $), Norwegią (51.456 $) czy Luksemburgiem (51.938 $). Ponownie jednak obraz zmienia się, gdy umieścimy Polskę we właściwym jej kontekście. Przegania ona wtedy nie tylko Bułgarię (19.198 $), Węgry (20.889 $) i Rumunię (11.452 $), ale nawet… Czechy (26.704 $)! oraz – jak należałoby się spodziewać – wszystkie pozaunijne kraje postkomunistyczne – od Chorwacji (25.129 $) po Ukrainę (10.098 $). Widać więc, że w żadnym razie nie jest to – jak z naciskiem RAZ zapewnia – „ostatnie miejsce w Europie”.

Negatywny obraz polskiej współczesności został przez p. Ziemkiewicza znacznie przyczerniony i wyolbrzymiony. Nawet jednak bez opisanych wyżej hiperbol faktem jest, że i tak Polska pod względem wydajności pracy, chociaż nie na ostatnim miejscu, to jednak wlecze się w europejskim ogonie. Autor omawianego artykułu winą za ten stan rzeczy obciążą rządzące Polską w minionym dwudziestoleciu elity, zwłaszcza zaś obecną ekipę rządzącą. Świadczy o tym sam ironiczny w zamierzeniu tytuł „Dwie dekady dynamicznego rozwoju”. Samo jednak porównanie obecnego stanu Polski z innymi krajami postkomunistycznymi wystarczy, żeby wykazać, iż ten zarzut jest, przynajmniej w sporej części, chybiony. Argumentacja p. Ziemkiewicza rozsypuje się zaś całkowicie, jeżeli przyjrzymy się właśnie tytułowej dynamice. Co znamienne, sam autor nie czyni tego wcale, pokazując wyłącznie obraz statyczny, dane z jednego wybranego roku.

Musimy zatem zrobić to za niego. Zbadamy teraz, jak opisywany wskaźnik wydajności pracy – PKB/h – zmieniał się w poszczególnych krajach europejskich w latach 1989-2011. Dla porównania podamy też tempo wzrostu drugiego przytoczonego wskaźnika, czyli PKB na pracownika, oraz tempo wzrostu PKB per capita. W tabeli przedstawiono pięć pierwszych krajów europejskich pod względem szybkości wzrostu danych wskaźników w tym czasie.


Jakby nie patrzeć, jakikolwiek wskaźnik by uwzględniać, Polska zawsze znajduje się wśród najdynamiczniej rozwijających się krajów europejskich. Wszystkich! Zatem twierdzenia o „dwóch dekadach dynamicznego rozwoju” nie są żadnym – jak twierdzi p. Ziemkiewicz – „wielkim propagandowym kłamstwem”, ale najprawdziwszą, z lekka tylko polukrowaną propagandowo, prawdą! Ignorowanie tego – jak to czyni p. Ziemkiewicz, który nie jest przecież w tej materii w żadnym razie odosobniony – oznacza medialne i propagandowe oddanie tego sukcesu obecnie rządzącej formacji, która też bez skrupułów wykorzystuje go dla wzmocnienia swojej pozycji. Przeczenie oczywistym faktom prowadzi w prostej linii do takiej żenady jak konferencja prasowa na temat „całkowitego fiaska programu budowy autostrad” zorganizowana na tle odcinka autostrady, który trzy dni później został oddany do użytku. Oczywiście pozostaje pytanie, dlaczego, pomimo tak imponującej dynamiki, Polska nadal znajduje się w tej gorszej, biedniejszej i gorzej rozwiniętej części Europy. Jak już wykazaliśmy, nie wynika to z polskiej bierności, marazmu czy jakichś rażących błędów i zaniechań polskich elit rządzących. Wynika to z niesłychanie niskiego punktu startowego, od którego III RP zaczynała.

Kolejnym bowiem wielkim nieporozumieniem, powtarzanym zwykle bezrefleksyjnie niczym prawda objawiona – co czyni także RAZ w swoim artykule – jest twierdzenie o rzekomo dużo większych sukcesach, jakie w zbliżonym przedziale czasowym miała II RP w porównaniu z dzisiejszą III RP. Polska międzywojenna zbudowała Gdynię i przynajmniej rozpoczęła budowę COP, podczas gdy dzisiejsza Polska – jak pisze Rafał Ziemkiewicz – „nie zdołała oddać nawet jednej kompletnej autostrady łączącej stolicę państwa ze stolicą województwa”. Można by w tym miejscu złośliwie zapytać, ileż też tych autostrad zbudowała II RP, albo zauważyć, że sukcesy II RP i jej szybki rozwój przypadają praktycznie w całości na okres po 1933 roku, kiedy endecja, z którą RAZ się utożsamia, nie miała żadnego wpływu na państwo, a rządziła znienawidzona przez niego sanacja. Można by, ale to temat na odrębny esej, zajmijmy się więc tylko wspomnianym punktem wyjścia.

Znów wbrew temu, co się zwykle na ten temat wypisuje, ten punkt dla II RP był znacznie, naprawdę znacznie korzystniejszy niż w przypadku RP nr 3. Zniszczenia wojenne, znikome zresztą w porównaniu z tymi z lat 1939-1945, przypadły prawie wyłącznie terenom dawnego zaboru rosyjskiego, które co prawda wniosły do II RP największy wkład terytorialny, ale za to najmniejszy gospodarczy. Do najbardziej rozwiniętych regionów odrodzonej Polski, czyli zachodniej Galicji i ziem zaboru pruskiego, wojna nigdy nie dotarła. II RP odziedziczyła za to najnowocześniejsze i najbardziej wydajne na świecie rolnictwo z Wielkopolski, jeden z najnowocześniejszych na świecie ośrodków przemysłu ciężkiego na Śląsku, jeden z dwóch istniejących wtedy na świecie ośrodków przemysłu naftowego oraz będący na przyzwoitym europejskim poziomie przemysł lekki z ośrodkiem w Łodzi – i właściwie jedyną, chociaż faktycznie dużą trudnością było scalenie tych niekompatybilnych wobec siebie i produkujących na potrzeby właśnie utraconych, odciętych szlabanami granicznymi rynków ośrodków do kupy. Odziedziczyła też II RP znakomicie wykwalifikowane kadry gospodarcze, naukowe i administracyjne, fachowców wykształconych na najlepszych wówczas na planecie uniwersytetach, patriotycznie nastawionych, znających ówczesne światowe języki i posiadających bardzo dobrą sieć kontaktów. Gdyby Polska w granicach późniejszej II RP istniała w 1913 roku, znalazłaby się wśród pierwszej dziesiątki najbardziej rozwiniętych państw ówczesnego świata. Zupełnie inaczej było w roku 1989. Nie było zniszczeń wojennych, ale 45 lat gospodarki nakazowo-rozdzielczej wyrównało ten ubytek z wielokrotną nawiązką. Kraj był spustoszony, zniszczony i w najzupełniej dosłowny sposób splugawiony. Pod koniec PRL na blisko połowie bałtyckich plaż obowiązywał zakaz kąpieli – i to pomimo znacznie łagodniejszych niż dzisiaj norm dotyczących zanieczyszczeń. Infrastruktura była zapuszczona, zdegradowana i zapóźniona co najmniej o pokolenie, park maszynowy wyeksploatowany i prawie w 100% zdekapitalizowany; zacofany przemysł, niesłychanie energo- i pracochłonny, produkował rozpadające się już w fabryce buble, których w normalnym kraju nikt by nie wziął za darmo, a które w PRL trzeba było reglamentować, bo i tak ich brakowało. Zaludniona była ówczesna Polska w znacznej mierze przez zdemoralizowane i roszczeniowe menelstwo, przyzwyczajone do tego, że czy się stoi, czy się leży, to się należy, któremu patriotyzm, którym nieustannie szermowała PRL-owska propaganda, kojarzył się jedynie z nieustającym obniżaniem poziomu życia. Kadry techniczne i naukowe, od dziesięcioleci praktycznie odcięte od kontaktu ze swoimi odpowiednikami z krajów rozwiniętych, o bardzo słabej znajomości języków, nie dorównywały średniej europejskiej pod żadnym względem. O tym, jak zbudować, prowadzić i rozwijać jakieś przedsięwzięcie biznesowe, można było się dowiedzieć wyłącznie z „Bankructwa małego Dżeka”.

Polska, jeszcze w roku 1950 przewyższająca cywilizacyjnie Portugalię i Grecję, w niczym nie ustępująca Hiszpanii i śmiało mogąca być porównywana z Włochami, w 1989 roku była zdegradowana do poziomu krajów afrykańskich. PRL był – o czym pisałem w eseju „Gierkowska nędza” – skończonym dziadostwem nie tylko w porównaniu z krajami normalnymi, ale nawet z pozostałymi barakami obozu pokoju i postępu. I dopiero na tym tle widać, jak gigantycznego skoku cywilizacyjnego musiała dokonać w latach 1989-2011 III RP, żeby osiągnąć dzisiejszy poziom – nadal co prawda niski, ale już mogący być nazwany „europejskim”. Przykład zaś Mołdawii, Białorusi czy Ukrainy wskazuje, że wcale nie było to przesądzone. Deprecjonowanie czy wręcz negowanie tego osiągnięcia, co czyni RAZ i przecież nie on jeden, tylko zagania świadomych tego stanu rzeczy, bardzo licznych wyborców w ramiona PO, która obecnie jest jedynym beneficjantem gry na „najlepszym państwie w historii Polski”.

Rafał Ziemkiewicz chciałby – jak deklaruje – odbudować w kraju „nowoczesną endecję”, twierdząc równocześnie, że endecja jest nowoczesna z definicji. Jeżeli nowoczesność ma polegać na traktowaniu rzeczywistości nie taką, jaka jest, ale taką, jaka według wyznawanej ideologii powinna być, to faktycznie można się z tym zgodzić. Ale tylko w takim przypadku. W tej chwili jednak fundamenty budowli wznoszonej przez p. Ziemkiewicza wiszą w powietrzu i nie należy im dawać dużych szans na długowieczność…
Jak przetrawisz tekst, zapraszam do dalszej dyskusji.

Kocur 27.03.2013 10:26

Artykuł niewiele mający wspólnego z rzeczywistością bo dane są nieprawdziwe.

Polecam poniżej.


Volume indices of GDP per capita



http://epp.eurostat.ec.europa.eu/sta...EU27%3D100.PNG


Polecam zobaczyć gdzie są Czechy a Polska powyżej.


Poza tym - widzę że kompletnie nie rozumiesz czemu np. Czechy tak bardzo idą do przodu a Polska stoi w miejscu już od ponad 5 lat.

To raz, a dwa - również nie rozumiesz że i Czechy i Polska są krajami postkomunistycznymi i startowały z tego samego poziomu - dlatego są idealnym porównaniem czym kończy się zarządzanie przez naszą obecną ekipę a ekipę rządzącą w Czechach.


Jeszcze jeden link:

wis.la/gxrwz

34 http://upload.wikimedia.org/wikipedi...public.svg.png Czechy 27 062

44 http://upload.wikimedia.org/wikipedi...Poland.svg.png Polska 20 334

Szpen 27.03.2013 10:48

ciesze się, że chociaż potrafisz znależć wskażniki. Szkoda tylko, że nie potrafisz z nich korzystać.

Pomogę Ci.

Cytat:

Mało kto dzisiaj pamięta, że Polska w 1989 roku była jednym z najbiedniejszych Państw wśród ówczesnych europejskich demoludów. Bieda ta znalazła odzwierciedlenie w PKB Polski na głowę mieszkańca, który wynosił wtedy, według obecnych szacunków, trochę ponad. 6000 USD. W PKB per capita ?wyprzedzała? nas nieznacznie jedynie Rumunia, gdyż jej PKB był mniejszy o 300 USD na głowę. Natomiast Węgrzy, Słowacy, Litwini, Łotysze czy też Estończycy, ze swoim PKB wynoszącym grubo ponad 8000 USD wyprzedzali nas znacznie, a Czesi czy też Słoweńcy z PKB per capita wynoszącym ponad 11000 USD to byli ówcześni prawdziwi demoludowi krezusi. Jedynie Bułgaria ze swoim PKB wynoszącym 7330 USD na głowę była tak trochę ?po środku?.

liczby w postaci procentowego wzrostu PKB per capita (wg PPP, 2009/1989), z uwzględnieniem szacunków MFW na rok 2009:

Bułgaria 156%
Litwa 182%
Łotwa 199%
Słowacja 214%
Słowenia 219%
Czechy 220%
Estonia 229%
Węgry 243%
Polska 275%

co ważniejsze wytłuściłem, żeby Ci się rzuciło na oczy... dla danych najnowszych te procenty jeszcze lepiej wyglądaja dla Polski

Drozd 27.03.2013 10:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kuba.j.g. (Post 1305266)
OK gówniarzu!

-Bułgaria - 303 litry
-Litwa - 446 litrów
Rumunia - 462 litry
- Lotwa - 473 litrów
- Polska: 570!!!

PS retoryka pasuje szczylu?! nie?! Wiedz popros mamusie o dodatkowe lekcje wychowania, kulturalnej konwersacji, mimo róznicy w pogladach...jak sie tego nauczysz to podyskutujemy jak mi sie bedzie chciało

Widzę że uwielbiasz się kompromitować we wszystkich możliwych aspektach swoich wpisów. Na zdrowie.

Co tak nagle przestałeś bzdurzyć o cenach paliwa w Anglii tylko się do Rumunii porównujesz? Myślisz lemingu, że kogoś pocieszy że w Rumunii jest gorzej? Zaręczam ci, że jeżeli to jedynie odmóżdżonych kretynów. Tych co wybierali cudaka jako "mniejsze zło" a teraz sami siebie oszukują...

Dlatego do dyskutowania z kimś kto jest święcie przekonany o swojej nieomylności, choć bredzi jak po kleju, raczej nie tęsknię. Zdejmij klapy z oczu, przyznaj przed samym sobą ze dałeś się wydymać, przypomnij sobie dawno zanikłą umiejętność myślenia to szybko przestaniesz się porównywać do Rumunii i zrozumiesz jak sie ośmieszałeś...

Kocur 27.03.2013 12:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1305295)

dla danych najnowszych te procenty jeszcze lepiej wyglądaja dla Polski


Faktycznie jest coraz lepiej. Te procenty to ktoś chyba z etykiety wyborowej wziął ;)

List of countries by future GDP (PPP) per capita estimates


wis.la/pnlo7


Prognoza na kolejno 2014 2015 2016 2017

Czech Republic 28,818 30,245 31,816 33,540

Poland 22,562 23,626 24,870 26,273

lazy 27.03.2013 13:18

Wiecie co, jak wyciągacie dane statystyczne i prognozy bez związku z czymkolwiek a tylko żeby wykazać że moja racja jest mojsza, to zaczyna być to zabawne a nawet żenujące. Ten temat rzadko jest merytoryczny, ale pokazaliście że nawet konkretne dane statystyczne można zdezawuować i przekrzyczeć.

A potem jeden z użytkowników określa, że dane statystyczne to "słupki, sondaże, ratingi". Początkowo takie określenie mnie raziło, a teraz dochodzę do wniosku że jest w sumie słuszne.

Zatem w temacie: Nikt z was nie ma racji bo rację mam ja. Wskazują na to ostatnie badanie COBOS. Na pytanie: Kto ma rację?
82,5 % odpowiedziało "JA"
14,5 % "NIKT"
2 % "ONI"

Odpowiedzi: "TY", "LATAJĄCY POTWÓR SPAGETTI", oraz "DAJCIE MI WSZYSCY ŚWIĘTY SPOKÓJ" mieszczą się poniżej błędu statystycznego.

Howgh!

Szpen 27.03.2013 13:22

kolejny raz pokazujesz, że wskaźniki umiesz znaleźć, ale za nic z nich nie potrafisz wyciągnąć.

Polska:

http://www.indexmundi.com/g/g.aspx?v=67&c=pl&l=en

Czechy:

http://www.indexmundi.com/g/g.aspx?v=67&c=ez&l=en

Podusmowując: polska na dziś jest biedniejsza niż Czechy, ale biorąc pod uwagę bazę startową i osiągniecia z ostatnich 20 lat to bijemy ich na glowe jak i wszystkich innych w regionie.

hunter 27.03.2013 13:44

Naprawdę macie siłę jeszcze dyskutować z naczelnym mitomanem tego forum?

Na początku tej strony wrzucił smroda (standardowo jak na siebie) o cenie pomidorów i wywołał Drozda do tablicy. Ten mu odpowiedział jednocześnie go ośmieszając i co? Temat rozmyty i kolejny wrzut na zupełnie inny temat. Tak się właśnie "dyskutuje" ze Szpenem.

P.S. Ja na posty Szpena i zaczepki już po prostu nie odpowiadam. To samo polecam Wam. Szybciej z forum przynajmniej zniknie albo pojawi się pod nowym nickiem.

Kocur 27.03.2013 13:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1305308)
Podusmowując: polska na dziś jest biedniejsza niż Czechy, ale biorąc pod uwagę bazę startową i osiągniecia z ostatnich 20 lat to bijemy ich na glowe jak i wszystkich innych w regionie.


Bazę startową mieliśmy IDENTYCZNĄ jak Czechy z taką różnica że oni w jeden dzień się pozbyli potomków poprzedniego ustroju a u nas tacy rządzą do dzisiaj.


Jak widać po wskaźnikach które właśnie wrzuciłeś różnicy jaką sobie Czesi wypracowali nie dogonimy za naszego życia :)



EDIT: Hunter - bo to zabawne jest. Gość sam wkleja wartość 20K $ i twierdzi że jest większe od 26K $ :D

Karamazow 27.03.2013 13:51

Obecnej ekipy rządzącej bronią dwie grupy ludzi: debile i opłacane aparatczyki. Widząc przemyślane działanie dyskusyjne Szpena najpewniej jest opłacanym pracownikiem.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:02.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl