![]() |
W suchych liczbach wygląda to fajnie. Zakładając, że Trio przejmie SA (4.5 mln zamieni się jak rozumiem wtedy we wkład w klub i nie będzie liczone do długu) to zredukowano 1/3 długu przez rok. Nowy sponsor, ptaszki ćwierkają o jakimś kolejnym. Paradoks tej sytuacji polega na tam, że im lepiej idzie SA tym trudniej będzie się Trio dogadać z TS i ustalić warunki przejęcia.
|
Powyzsze zdjecia pokauja jasno i przejrzyscie ze mimo pewnych potkniec (któż takich nie ma?) Wisła jest w odpowiednich rekach
i wszyscy , dla których dobro Wisly jest istotne powinni robic co w ich mocy, zeby trójce pomagac ( tak, to do was rzadzacy w TS) |
Również podpisuje się pod tym, że liczby mówią same za siebie. Nie trzeba mieć magistra z ekonomi żeby dojść do wniosku, że obecna ekipa wykonuje świetna robotę.
Jeśli oficjalnie przejmą władzę to dług stopnieje do 24mln. Byle utrzymać się w esa i klub będzie pomału wychodził na prostą. A docelowo może stać się jedynym w Polsce który będzie sam na siebie zarabiał. |
Cytat:
http://sport.tvp.pl/45528696/mosty-n...m-wisly-krakow |
Przy takich osobach jak Jarosław Królewski należy wierzyć, że zaświeci znów słońce nad Wisłą i wrócimy na właściwe tory.
|
Tyle że kasa się mniej więcej zgadza a pozycja w tabeli nie za bardzo. Oczywiście nie winię tu 'ekipy ratowniczej' ale fakty są takie że jesteśmy nr 1 do spadku a to ponoć gasi światło.
|
Nadmierne cięcie kosztów może przynieść dobre efekty krótkoterminowo i nieodwracalne straty w perspektywie długoterminowej.
Chodzi o to, że obniżenie poziomu sportowego poniżej pewnego progu może spowodować skokowe obniżenie przychodów za jakiś czas. Przejechał się na tym Mioduski, pozbawiając się w imię bieżącego równoważenia przychodów i kosztów dotychczas "pewnych" przychodów z pucharów europejskich. Fajnie by było, żebyśmy się nie przejechali pozbawiając się np. 8 mln zł z praw telewizyjnych w imię wcześniejszej spłaty 1 mln zł zobowiązań. Z oceną tego, czy "liczby mówią same za siebie" zaczekałbym więc jeszcze trochę. Choć oczywiście mam nadzieję, że żaden czarny scenariusz się nie ziści. |
Z punktu organizacyjnego wychodzimy na prosta i tylko kretyn moglby sie przyczepic do naszego trio. Kawal masywnej roboty wykonano przez zmniejszenie dlugu i wyjscie na zero jezeli chodzi o koszta operacyjne co jest ogromnym sukcesem. Jedyne co martwi to jakosc sportowa bo na ten moment mamy pacjenta po przszczepie serca, pluc, nerek i watraby ktory wychodzi ze szpitala prosto pod auto ktore go moze za chwile zabic.
|
Wlasnie. Wszystko milo, pieknie, superowo, ale....
W tym "excelu" zawarte jest/sa: pospolite ruszenie z zimy (akcje, koszulki, karnety, transfery z klubu itp), ktore raczej sie nie powtorzy. Nie jest za to wliczona zimowa przerwa 2019/2020, gdzie przychody spadna (tym bardziej bez pospolitego ruszenia i bez transferow z klubu). Ogolnie ciac koszta nie jest trudno. Ciezej jest ciac koszta przy jednoczesnym zachowaniu jako takiego poziomu sportowego. W sumie to jest chyba jedyny, podstawowy "mus" w naszym wypadku, ktory zadecyduje o przyszlosci klubu - nie spadniecie z tej smiesznej ligi. Daj Boze abysmy sie utrzymali. |
Mam dokładnie te same przemyślenia. Oczywiście dokładnie rozumiem naszą sytuację, ale niedobre są przegięcia w drugą stronę: zawsze mnie irytowało to pohukiwanie na każdego, kto na początku tej rundy mówił o potrzebie wzmacniania drużyny. Uprzedzając pytanie: nie zrestrukturyzowałem żadnej spółki w życiu ;) ale przypuszczam, że ta restrukturyzacja nie może się ograniczać do tępego wywijania długopisem i wykreślaniu kosztów, bo przeciwnym wypadku potrafiłby to robić każdy i nie brałoby się za to ciężkiego hajsu.
W każdym razie na obronę naszego tria zapewne świadczy to, przygniatająca większość tej redukcji długów odbyła się pewnie trochę wbrew woli zarządzających, np dlatego, że Majchrowski wykorzystując sytuację położył łapę na pieniądzach z ekstraklasy i nie mieliśmy tu wiele do gadania. Wiadomo, fajnie, że ten dług został zredukowany tak bardzo, ale po wynikach sportowych widać, że to tempo jest nie do utrzymania na dłuższą metę, bo za pół roku może nie być co ratować. Oby nie. |
Zapominacie że żeby w ogóle grać w Ekstraklasie trzeba dostać licencję. My po prostu nie mamy pola manewru, bez spłaty długów w terminie przestajemy istnieć. A miasto i TeleFonika nawet nie chce słuchać o rozłożeniu spłat w czasie, do tego TS też by chciał ciągnąć kasę...
Nie udawajmy że były inne opcje albo ukryci inwestorzy. |
Tak na zdrowy rozum, to skoro dostaliśmy w tym roku, to nie wyobrażam sobie, że nie mielibyśmy dostać w przyszłym.
Tu Jadczak może mieć akurat rację, że Ekstraklasa nie może sobie pozwolić na to, żeby nam kłody pod nogi rzucać, bo liga bez Wisły byłaby zwyczajnie mniej atrakcyjna. Choć oczywiście Twoje obawy nie są pewnie zupełnie bezpodstawne. A co do pospolitego ruszenia to mi się wydaje, że bezmiar dupy w której aktualnie jesteśmy sportowo paradoksalnie jest szansą, żeby znowu skutecznie sięgnąć do kieszeni kibiców, trudno, po prostu trzeba to zrobić i już. Celowa zrzutka na transfery teraz w okolicy świąt myślę, że byłaby strzałem w dziesiątkę. Nie chcesz patrzeć na taki kształt tabeli jak widzisz teraz: rzuć kasę. Tylko, żeby to było naprawdę celowe i potem fajnie transparentnie rozliczone. |
Cytat:
Zobowiązania wobec miasta i TF akurat mają charakter pozalicencyjny i wpływ na licencję mają tylko pośredni. Czyli z punktu widzenia oceny ogólnej sytuacji finansowej klubu i zapewnienia ciągłości funkcjonowania (pewności kontynuowania działalności) klubu, a w przypadku miasta dodatkowo w kontekście ewentualnego wpływu na możliwość korzystania ze stadionu R22. |
Jedna ważna sprawa: pamiętajcie że Stolar miał dużą władzę.
Ludzie których mamy to w dużej mierze jego decyzja - przecież trio nie ma kompetencji by to ocenić, ktoś to musiał klepnąć i byli to Maciek i Arek. Mam wrażenie, że pomijając kuriozalną historię z napastnikiem, nie trafili też mentalnością nowych piłkarzy. Żaden z nich nie bierze gry na siebie, nie napedza mentalnie drużyny,a do tego kontuzje. Zarządzający przyczynili sie skąpiąc kasy na wzmocnienia, ale nikt z nas ani Stolar nie zakładał takiego spadku formy niektórych i braku wpływu nowych na drużynę (szczególnie Mak Chuca i Janicki) |
Cytat:
|
7,68 mln zysku w tym roku z czego w 2019 o 5,5 mln zł więcej z biletów i karnetów niż w roku 2018... Czyli wystarczy, że wrócimy z frekwencją do tej z 2018 roku i zamiast odrabiać po 7-8 mln długu co roku to będziemy odrabiać około 2mln.
Oczywiście to przy zalożeniu, że inne dane sie nie zmienią ale można jeszcze więcej stracić (trzeba nam transferów, zmian, nowych piłkarzy a może i wyższych kontraktów = większe straty) ale możemy też mieć więcej kasy od sponsorów, sprzedać piłkarzy (jeśli byśmy zainwestowali w lepszych) itd. Także zobaczymy. Póki co wygląda to tak, że bez sponsorów, którzy będą dawać hajs nie da się robić progresu - tak realnie, bo jeden zryw, dzięki, któremu kibice dorzucili sporo, oraz cięcie kosztów nie mogą trwać w nieskończonosć. |
Cytat:
|
Na ten moment jeśli wziąć pod uwagę zarówno wyniki finansowe i sportowe, to akcje ratunkową w wykonaniu naszego kochanego tria należałoby oceniać następująco: operacja się udała, ale pacjent zmarł.
|
No to ciekawe.Mógłbyś to jakoś rozwinąć?
|
Coś optymistycznego
https://twitter.com/MiBiBialonski/st...88241940770816 |
Kilka słów analizy danych finansowych ostatnio przedstawionych przez Obiego:
1. Cieszy cięcie kosztów administracyjnych o 900 tys. zł, są to koszty w najmniejszym stopniu jeśli w ogóle wpływające na poziom sportowy, więc tutaj duży plus. 2. Pozostałą część kosztów operacyjnych czyli ok. 1,2 mPLN zaoszczędziliśmy najprawdopodobniej na wynagrodzeniach zawodników (najprawdopodobniej gdyż nie ma takiego podziału a szkoda ponieważ rzuciłby sporo światła na sytuację) - tutaj niestety odbiło się to na poziomie sportowym i można domniemywać że w przyszłości ten koszt będzie musiał urosnąć. Zarząd ma więc te ok 1 mPLN na swoim ryzyku operacyjnym. 3. Drugie mocne ryzyko operacyjne na poziomie ok 4,5 mPLN to wpływy ze sprzedaży biletów i karnetów. Akcja ratowania z końca zeszłego roku wytworzyła siłą rzeczy bardzo duży popyt kibiców na bilety, którzy w ten sposób mogli przyczynić się do braku jego upadku. W przyszłym roku podobnego odzewu może nie być, tum bardziej, że zaliczyliśmy sportowy zjazd. W mojej ocenie jest to bardzo wysokie ryzyko i Zarząd musi się z nim poważnie liczyć. 4. Lekkim pozytywem jest fakt, że w przypadku realizacji tych ryzyk Spółka nadal byłaby na plusie. Natomiast wymagałoby to zrewidowania sposobu spłaty zobowiązań ponieważ najzwyczajniej w świecie nie bylibyśmy w stanie ich regulować tak szybko jak do tej pory. 5. Zarząd obecnie stoi przed gambitem polegającym na dopasowaniu do siebie trzech elementów: primo: zwiększenia poziomu sportowego bez nadmiernego zwiększania kosztów operacyjnych, secundo: utrzymaniu wysokiego poziomu przychodów z biletów i karnetów oraz tertio: szybkiej spłaty zobowiązań. Wszystkie 3 elementy musza być wyważone ponieważ postawienie na jeden z nich spowoduje zniszczenie całej układanki. |
Cytat:
W tym wypadku raczej ciężko proponować powstawanie kolejnych zobowiązań, głównie ze względu na wizerunek. Można było też wyczytać, że fundusze były na pojedyncze transfery zawodników z potencjałem na sprzedaż z zyskiem, stąd kupowanie młodych/potencjalna oferta dla Markovicia. Fundusz transferowy powstał dopiero pod koniec okienka, co oznaczało, że w lecie nie uda się sprowadzić wartościowych zawodników, zwłaszcza, że nie było pionu sportowego. I z artykułu Białońskiego wynika, że część inwestorów warunkuje swój udział w przedsięwzięciu od tego czy Obidziński będzie w Wiśle. Jak widać, nawet pozyskanie jedego miliona od sposorów jest obwarowane, więc w sytuacji, w której klub ma niską wiarygodność, ciężko wymagać czegoś więcej niż restrukturyzacji przez cięcie i powolnego odbudowywania marki. Różnica miedzy nami a Mioduskim jest taka, że on mimo cięcia kosztów, nadal zakładał udział w fazie grupowe LE i na tym opierał budżet. W przypadku Wisły, maksymalne cele, to pierwsza ósemka. I różnica pomiędzy graniem lub nie w Europie a tym, które miejsce zajmie się w ekstraklasie jest całkiem spora. |
Cytat:
Na ten moment operacja się udała, pacjent żyje, ale wyszły nowe poważne powikłania, którymi teraz należy pilnie się zająć, pamiętając o podtrzymywaniu pozostałych czynności życiowych pacjenta. |
pamiętajmy, że jeszcze część kosztów to ciągnący się za nami syf spowodowany nieodpowiedzialnymi rzadami zarówno Cupiała jak i tych po nim tzn jakieś bezsensowne spory prawne, które wszystkie przegraliśmy, spłata długów piłkarzom, których już dawno się "nie pamięta", spłata 20 trenerów na raz... Także jeśli będziemy prowadzeni przez normalnych ludzi to też trochę kasy zaoszczędzimy na takich głupotach.
|
No nie do końca- już płacimy dwóm nowym trenerom. Operacja ratowanie ekstraklasy ciagnie za sobą już koszt Skowronka.
A co do Maka - na tle tej mizerii kilka razy się pokazał, rok temu uznalibyśmy go za niewypał. Nie zrobił żadnej sensownej różnicy w dłuższym czasie. |
Z liczb wynika jedno. Nie ma palenia gotówki (jak to mówi Obi), to spółka może działać i spłacać długi. Warunek: ekstraklasa.
Wyjdzie z długów jak mówił Obi perspektywa optymistyczna założona na 5 lat. I przy wzroście praw medialnych jest to jak najbardziej możliwe. Nawet przy mniejszym wsparciu kibiców zysk operacyjny na poziomie 4-5 mln rocznie ciągnąłby nas do przodu. |
Jak to wszystko skończy się happy endem to Kubie powinno się postawić pomnik przed stadionem.
|
Cytat:
Co do miasta - wyobrażasz sobie niepłacenia miastu? Pamiętasz niedawne artykuły w gazetach zainspirowane przez magistrat? Jest jeszcze kwestia odsetek i ew. kar umownych za niedotrzymanie terminów. Nie mamy wielkiej elastyczności w kwestiach spłaty, tylko UFA zgodziła się na rozłożenie kosztów. |
Jaroo1 napisał: pamiętajmy, że jeszcze część kosztów to ciągnący się za nami syf spowodowany nieodpowiedzialnymi rzadami zarówno Cupiała jak i tych po nim tzn jakieś bezsensowne spory prawne, które wszystkie przegraliśmy, spłata długów piłkarzom, których już dawno się "nie pamięta", spłata 20 trenerów na raz... Także jeśli będziemy prowadzeni przez normalnych ludzi to też trochę kasy zaoszczędzimy na takich głupotach.
No właśnie nieprawda, bo Ci trenerzy i ciągnące się sprawy są długiem z lat wcześniejszych i nie są wliczane w zysk / stratę firmy z tego roku. Nie wdawając się w szczegóły - publikacja Pana Piotra ich nie zawiera. Ona zawiera nasze biężące zobowiązania i należności powstałe (zafakturowane) w tym roku kalendarzowym. Z różnicy wynikającej z naszych tegorocznych zobowiązań i naszych tegorocznych należności wylicza się zysk i właśnie tym zyskiem opłacamy stare długi o których wspomniałeś. Jedyny wyjątek mogą stanowić niekorzystne umowy podpisane wcześniej, które np. są w okresie wypowiedzenia i są fakturowane na bieżąco - nie dotyczy to trenerów i piłkarzy, bo Ci byli fakturowani tak jak to stało w zapisach ich umowy. A my spłacamy te zobowiązania grubo po terminie na podstawie ugód a nie na podstawie bieżących dokumentów. |
A te 28 mln to ciekawe co to jest...
|
Cytat:
- wobec klubów piłkarskich wynikające z tytułu działalności transferowej, - wobec pracowników (w tym wszystkich zawodników), ZUS i US, - wobec PZPN/WZPN. Istnienie takich przeterminowanych zobowiązań (weryfikowane wg stanu na 31 marca w odniesieniu do zobowiązań powstałych do 31 grudnia roku poprzedzającego) skutkuje (co do zasady) bezpośrednią i obowiązkową odmową wydania licencji na kolejny sezon. Obecność przeterminowanych zobowiązań z innego tytułu (czyli np. wobec TF czy miasta) nie skutkuje koniecznością odmowy wydania licencji, a organy licencyjne biorą je pod uwagę tylko w kontekście wpływu na zdolność do kontynuacji działalności klubu (w tym regulowania swoich zobowiązań) w kolejnym sezonie. Cytat:
Czyli (w uproszczeniu) w "zobowiązaniach" zamieszcza się wszystkie istniejące na dany dzień zobowiązania, niezależnie od tego, w którym roku powstały. A zysk/stratę wylicza się porównując przychody i koszty, a nie saldo zobowiązań i należności. |
Niczego nie mylę. Doskonale wiem o czym piszę. Nigdzie nie pisałem o żadnym saldzie, napisałem konkretnie, że zobowiązania i należności mają wpływ na wynik zysk/strata tylko jeśli powstały w danym roku o którym mowa. Oczywiście, że praktycznie wszystkie nasze zobowiązania powstałe w roku 2019 są kosztem prowadzenia działalności w roku 2019, a każda należność wobec nas powstała w roku 2019 to nasz tegoroczny obrót. Praktycznie nie prowadzimy handlu towarem, więc pozwoliłem sobie na takie uproszczenie sprawy. Gdyby Wisła była sklepem a nie klubem sportowym to pewnie by się nasze zobowiązania powstałe w tym roku znacząco rozjechały z kosztami a tak to nie musiałem się zagłębiać w detale, bo różnica pewnie jest na nieistotnym poziomie.
Zwróciłem koledze uwagę na oczywisty fakt, że rzeczy 'nasrane' w latach ubiegłych nie mają wpływu na wynik operacyjny z obecnego roku, który przedstawił Pan Piotr. Mają za to olbrzymi wpływ na płynność i Twoje ukochane salda. |
Napisałeś że nie ma ich w prezentacji a są.Bardziej po to żeby się pochwalić ile udało się spłacić ale jednak są
|
W części mówiącej o wyniku ich nie ma i o to mi chodziło.
Wynik za 2019 r. by się nie poprawił jakby ich nie było. Pozostałby taki sam. /edit : Chociaż z drugiej strony nie pomyślałem, że odsetki można wystawiać w 2019 r. za stare grzechy, więc w jakimś minimalnym stopniu ten wpływ 'zaszłości' na wynik jest możliwy:D. Patrząc jednak na wynik liczony w milionach złotych mówimy tu (znowu) o wpływie marginalnym. |
Miałem na myśli to, że co miesiąc płacimy pensje czy jakieś kary piłakrzom/trenerom, któzy u nas byli przed x miesięcami/latami. I chyba to jest uwzględnione w kosztach bo długo nie powstał w 2019 roku ale płacimy regularnie w tym roku.
Jaka to jest kwota to nie wiem ale zakładając, że mamy 3 czy już nawet 4 trenerów na etacie, plus jakie sprawy z piłkarzami to się zbierze 3 czy 5 x 12 miesięcy już duża suma. Jedna pensja 10 tys zł/mies x 12 mies = 120 tys x 4 osoby i mamy 0,5 mln. Ale jak to wygląda obecnie to nie wiem bo przecież nikt o tym nie powie dokładnie PS A czy to jest wrzucone w długi czy w stałe pensje czy w inne koszty to jest nieważne. Ważne, że ulatuje gdzieś 100 tys czy 500 tys. |
Nie, właśnie tego nie ma w kosztach. To figuruje jako strata w poprzednich latach i nie ma wpływu na tegoroczny zysk. W wyliczaniu zysku nie liczy się kiedy faktycznie pieniądze się są przetransferowane, tylko kiedy zostają zafakturowane jako płatność.
Wpływ miałyby jakieś dodatkowe opłaty, np. odsetki wystawione w 2019r. z tytułu spóźniania starych zobowiązań. To może być ujęte w kosztach tegorocznych. Co innego jeśli któremuś trenerowi by kontrakt obowiązywał np do 2020 roku i został zwolniony z pełnienia obowiązków trenera to wtedy by nas fakturował na bieżąco. Kiko znalazł klub już jakiś czas temu i rozwiązał umowę z nami (z resztą nie pamiętam kiedy mu się dokładnie kontrakt kończył) - wydaje mi się, że nas w 19r nie fakturował. Możliwe, że Carillo nas regularnie fakturował w 2019r. - tutaj sytuacja jest niejasna, bo informacja w jakim trybie został rozwiązany z nim kontrakt nie jest ogólnodostępna. Chociaż podejrzewam, że akurat w tym wypadku sprawa mogła utknąć w sądzie i jako kwota sporna również nie figuruje w tym zestawieniu. |
Cytat:
|
Uważam ze akcja "stadion" z lata ubiegłego roku nie była przypadkiem.
Miasto musiało mieć dobre info co do sytuacji klubu i wbrew pozorom takim chamskim ruchem mogli nas ...uratowac. Najdalszy jestem od chwalenia Majchra, ale ratujac swoje dochody przyspieszyli upadek MS. Mam jednak wątpliwosci czy pare głupich baniek było własciwym celem tej akcji |
Cytat:
Ciekawe spostrzeżenie. Z perspektywy czasu faktycznie tak to trochę wygląda. Jest to tym bardziej możliwe, że sprawy w klubie (wyprowadzanie kasy) było prowadzone w tak nieudolny sposób, że nawet szeregowi pracownicy księgowi musieli przeczuwać ten syf. Łatwo zatem o jakiś wyciek informacji na zewnątrz. |
Eee, nie no, w to nie uwierzę..
"Jam częścią tej siły, które wiecznie zła pragnąc dobro czyni" - ewentualnie tylko na tej zasadzie to się mogło stać ;) A realnie to wydaje mi się, że te decyzje były efektem następujących rzeczy: które tradycyjnie leżą u podstaw urzędniczych decyzji: czyli po pierwsze żeby mieć podkładkę i dupochron i nie brać za nic odpowiedzialności, plus żeby się broń Boże nie narobić i nie musieć myśleć, ewentualnie przyprawione odrobiną małej złośliwości, jeśli akurat żona rano za coś od.......iła ;D |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 03:18. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl