![]() |
Szanowny kolego Palikot, proponuję, abyś założył dla frustratów osobne forum i tam będziesz mógł karmić innych "perełkami" swego intelektu. Jak na razie, słowo "żenujący" brzmi w Twych ustach co najmniej dwuznacznie
btw.Czy jest tu obecny moderator? Tak bardzo się wczoraj udzielał....starczyło mu nadgorliwości na jeden dzień? |
@TommyTSW: dyskutowanie na temat czyjegoś życia i decyzji w Internecie jakoś mnie nie kręci.. nie broniłem i mam to gdzieś - mam wystarczająco zamieszania w swoim własnym życiu. chyba że uważasz że moje zdanie jest dla kogokolwiek z was na tyle ważne że cokolwiek by zmieniło... ? ;)
|
Do pana Palikota "Nie myl pojęcia przyjaźni z miłością bo gwarantuje ci że niachciałbyś mieć żony przyjaciela więdząc że daży ona miłością kogo innego"
|
Ja bym proponował ,żebyśmy poszukali może jakiś elementów wspólnych w naszych ocenach. Sądzę ,że nikt tutaj nie neguje dorobku i wkładu Tomasza Frankowskiego w sukcesy Wisły Kraków. Pytanie pozostaje takie czy jesteśmy w stanie rozgrzeszyć tego człowieka uwzględniając jego zasługi z kompletnej żenady jaką odstawił na koniec. Powiedzmy sobie szczerze. Jeżeli teraz usprawiedliwimy to co on zrobił to sami zdeprecjonujemy nasz klub to poziomu byle jakiej szmaty. Dla mnie postępowanie Tomka Frankowskiego było wyrazem kompletnego zlekceważenia nas kibiców (to w mniejszym stopniu) ale nade wszystko powagi tego zasłużonego klubu i to mnie osobiście boli. Uważam również ,że powinniśmy zaprzestać licytacji w stylu "moja racja jest bardziej mojsza niż twojsza" "ty nie jesteś prawdziwym kibicem". Według mnie dla kibica jakiegokolwiek klubu najważniejsze powinno być dobro klubu a nie interesy pojedynczych sfrustrowanych piłkarzy ,którzy nie potrafią poradzić sobie emocjonalnie z porażką. Moim zdaniem odejście Tomasza Frankowskiego wtedy bardzo nam zaszkodziło jako klubowi.
Apeluję również o tonowanie ekstremizmu w temacie. Krytykujmy i brońmy Frankowskiego konstruktywnie. |
Franek to dla mnie symbol Wisły tamtych DOBRYCH lat. Chyba bardziej nawet niż Żurawski. Nie miałem i nie mam żadnych pretensji o odejście i sposób odejścia.
Na Szymkowiaka nikt pomyj nie wylewa mimo że, jak pamiętam, jego odejście było dość nagłe i niezapowiedziane. A transparent z "Judaszem" .. heh ... nie wiem, ja jestem miłośnikiem Wisły - piłkarzy, trenera, gry a nie miłośnikiem kibiców Wisły. Szczególnie jak robią takie idiotyzmy, żeby tego gorzej nie określić. |
Bardzo się cieszę, że Tomasz Frankowski zdecydował się spotkać z kibicami na forum i odpowiedzieć na ich pytania, wyjaśniając wiele plotek, bzdur i przekłamań, jakie były kolportowane na jego temat przez niektórych ludzi w ostatnich latach.
Dorobek grubo ponad 100 goli, 5 tytułów mistrzowskich i wielu wspaniałych meczów stawia Tomasza Frankowskiego na zawsze w ścisłym gronie najwybitniejszych i najlepszych piłkarzy Wisły w całej jej historii, bez względu na to, kiedy i jak odszedł z klubu. To jest poza dyskusją. Daje mu status legendy i symbolu „Białej Gwiazdy”, bo to tu, a nie nigdzie indziej powstał i już na zawsze „Franek” będzie z nią utożsamiany oraz prawo do szacunku i wdzięczności kibiców - bez względu na plotki rozsiewane przez nieżyczliwych mu ludzi. Odejście Frankowskiego z klubu nie było dobrym ruchem i nie odbyło się w najszczęśliwszy sposób. Ale „Franek” odchodząc absolutnie nie przekroczył granic i norm obowiązujących w świecie sportu i w wolnej gospodarce rynkowej. Nie zrobił nic, czego nie robili inni piłkarze, nie zhańbił Wisły, nie wszedł z nią w żaden spór jak np.: Kokoszka, nie porzucił klubu bez wiedzy i zgody właściciela. Nigdy nie wyrzekł się Wisły Kraków, nie zaatakował jej, nie wyraził źle o klubie. Hańbą jest więc traktowanie go przez niektórych jak szmatę, która się tego wszystkiego dopuściła, lub mogła dopuścić. Frankowski nie może być karany i traktowany gorzej niż np.: Cleber, czy Szymkowiak dlatego, że zrobił dla Wisły dużo więcej niż oni razem wzięci i był piłkarzem o większym znaczeniu dla klubu i kibiców. SKWK nie ma monopolu na ferowanie wyroków, kto jest legendą klubu, a kto nie. W żadnej sprawie SKWK nie ma też prawa mówić w imieniu wszystkich kibiców Wisły, czy nawet tylko większości, lub kolportować plotki opluwające największe gwiazdy klubu. Atakowanie Frankowskiego i negowanie jego dorobku nie służy interesowi Wisły, nie przynosi nic dobrego, nie broni jej godności, nic nie buduje, nie oczyszcza atmosfery, w niczym nikomu nie pomaga, ośmiesza nasz klub. Cieszę się, że może choć niektórzy wreszcie to zrozumieli. Dziś, kiedy Frankowski jak widać nadal chce pracować na rzecz Wisły, pomagać jej, w taki czy inny sposób, np.: organizując szkółkę, kibice powinni go w tym wesprzeć, pomóc, przyjąć, zatroszczyć się o inspirację dla młodych, którą swoim piłkarskim dorobkiem i grą może dać „Białej Gwieździe” i całej polskiej piłce - a nie z bogatej historii pt. „Tomasz Frankowski w Wiśle” pamiętać tylko parę słów z tandetnego wywiadu o wyjeździe do cieplejszego klimatu dla dzieci, oraz czy komuś pomachał po ostatnim meczu z Odrą, czy nie. Ego niektórych osób z SKWK nie jest sprawą ważką dla przyszłości i dobra Wisły. |
Cytat:
|
Apropo pytań o piłkarza legendę:
Piłkarz Legenda ( dla mnie): -Wiślak, wyróżniający się postawą na boisku, a przede wszystkim poza nim. - Wierny klubowi w każdych okolicznościach. Przykłady: H. Reyman K. Kmiecik K. Moskal (A transfer do Lecha w tym wypadku, tylko to potwierdza.) Dla mnie piłkarz-legenda to ktoś dla , którego Wisła nie była przystankiem w karierze, miejscem pracy tylko wartością w życiu, tak jak dla nas kibiców. Jednym słowem jeden z nas. Dlaczego Frankowski jest Judaszem? Bo wiązano z nim duże nadzieje, które on zaprzepaścił, pokazując że nie jest jednym z nas. Do kolegi wyżej idealny wzór na reprezentanta frakcji pro-Frankowski. Już sam herb w avatarze wszystko o Tobie mówi. |
Pan Palikot i inni podobni mu krzykacze prubują narzucić forumowiczom własne "błyskotliwe przemyślenia". Panowie nie dajmy sie i przywitajmy Tomka na stadionie jako kogoś kto jednak bardzo dużo zrobił dla naszego klubu.
|
Szanowni Koledzy i Koleżanki ilu z Was dało od siebie Wiśle tyle co Tomasz Frankowski, że macie prawo go oceniać i jeździć po nim. To on był wiodącą postacią przez te kilka lat dzieki czemu Świat o nas usłyszał a Europa napewno. Nie wiem ilu z Was pracuje, ja pracuje ósmy rok w jednej firmie i naprawde ciężko mi przychodzi jakakolwiek motywacja do dalszego wysiłku. Czasem trzeba coś zmienić bo inaczej wszyscy na tym stracą i pracownik i pracodawca. Dalsze podwyżki juz nie sa w stanie mnie zmotywowac do niczego po prostu czlowiek sie wypala. Myśle że Tomek miał podobnie i chcial spróbować czegoś nowego zwłaszcza że miał już 31 lat a kariera piłkarza nie trwa wiecznie. Pół roku w tą czy w tą w jego wieku już robiło różnice. A to że ma Wisłe w sercu udowodnił już nie raz. Pozdrawiam.
|
zgadzam się że nie będzie legendą w Wiślackim tego słowa znaczeniu ale czy od razu ma być judaszem.. trochę to chore, nie zapominajcie że Tomek to tylko człowiek.
|
Nie wiem po co te kłótnie i spory na temat Franka. Zrobił tyle dla tej drużyny, włożył w grę tyle serca, że ja szanuje jego decyzję, odnośnie odejścia z Wisły.
Mówicie, że odszedł z tonącego statku. Powiedzcie mi, kiedy niby miał opuścić klub. Był w takim wieku, iż był to jedyny moment do wyjazdu za granicę. Otrzymał zapewne o wiele lepszą ofertę. Nie można go za to krytykować. Gdyby nie jego gra i Żurawskiego, byłoby o wiele trudniej o zdobyte tytuły. Wieloletnia gra w jednym klubie, i brak sukcesów (Wisła były wtedy potęgą, i sukcesem nie można nazwać zdobycie MP) spowodowały, że Franek powoli się wypalał psychicznie (nie chodzi mi o grę) Pragnał spróbować czegoś nowego i to rozumiem. My kibicie oczywiście tak mówimy, bo pragniemy przede wszystkim sukcesów. Mogę się zgodzić z tym, iż Twoje odejście było jedną z przyczyn późniejszego kryzysu. Nie chce uskuteczniać wazeliny, ale Twój wyjazd do Elche nastąpił w bardzo złym okresie. Może jeśli byś odszedł troszkę później, to nie spotkałaby Cię krytyka. Cieszę się, że miałeś odwagę i chęć przystąpić do dyskusji. Bardzo chętnię porozmawiałym na tym forum z innymi zawodnikami, którzy coś znaczyli dla klubu. Edit: Czy Franka nie można uznać legendą ? Na pewno jednym z najlepszych graczy w historii - bezapelacyjnie |
****a wy ludzie sami nawet juz nie wiecie co mowicie. Nikt mu nie zarzuca ze odszedł... zarzuca mu sie to w jaki sposób to zrobil. Jak "uciekł" wczesniej powiedział to gdzies na jakiejs konferencji to by tematu nie było... Troche boli jak gość kreowany na idola ucieka w przeddzien zamkniecia okienka pozostawia klub bez mozliwosci manewru, dotego bez słowa. Odzywa sie po tygodniu, nadodatek kłamie w wywiadch... Ja mu osiagniec nie odbieram mowie jedynie ze poziom odejscia był podobny do Uche, a wystarczyło siąść powiedziec, pozegnac sie podziekować... a on zlapał pierwszą lepsza okazje bez słowa uciekł... Tak jak Uche. Nikt nikomu nie odmawia odejscia. Jak go prywatnie lubicie, to sobie powiescie plakat nad łóżkiem. Ale dla Wisły on nie jest gosciem który zasługuje na "pomnik". Widze tez ze wszyscy sie nastawiaja ze beda jakies transparenty przeciwko nie mu, ze bedzie sie go wyzywac... nie wiem, ale nakrecacie jakąs spirale nie wiem po co... Po drugie fajkne macie porownania: wiec tak wyjaśniam: Uche to wieśniak, każdy ma go w dupie bo jest leszczem... Ale Frankowskiego za leszcza nikt nie miał... a odeszli w podobny sposób... po cichaczu... Wiec na kim sie bardziej zawiedziesz? Na kims kto ci koło dupy lata, czy na kimś kogo sie uwielbiało przez 7 lat?
Cytat:
Cytat:
|
Oswiadczam ze jezeli na meczu z Jagielonia pojawi sie antydoping dla Franka, badz jakis gupi transparent bedzie to moj ostani mecz przy REYMONTA.. i chodz WIsel bede nosil do konca zycia w sercu, badzmy normalnymi kibcami,, JUDASZEM BYL DOLHA!!!!!!!!!
|
Cytat:
|
Franek za kadencji w Wisełce spisywał sie bardzo dobrze w koncu "Franek łowca bramek..." A to ze zmienil klub to juz jest jego sprawa i tyle my jako kibice powinnismy mu podziekowac za gre w naszym zespole. A to ze gra teraz Jagielloni a nie Wisle to moze i nawet lepiej.
Szacunek Franek |
Moim zdaniem wszystko zostało już wyjaśnione, może nie wszystko jest wyjaśnione dosłownie ale każdy może rozumieć o co chodzi. Proponowałbym zamknąć temat bo niedługo zleci się to cała Polska i będą zadawać pytania typu: co Tomasz Frankowski lubi jeść na śniadanie.
I nie rozumiem jak po tym wszystkim co miało miejsce można było nie zauważyć, że pan Tomasz Frankowskim był kimś więcej niż tylko zwykłym grajkiem. Wybrał inaczej jego sprawa. |
Kazdy ma swoje zdanie na ten temat i po **** znowu do tego wracac.
Osobiscie, nie potrzebuje zadnych wyjasnien to co mysle to moje... bezsensowny zamet. Lepiej patrzec do przodu. Wisla Pany |
Cytat:
btw.Z całego tego zamieszania, doszedłem do jednego wniosku: nigdy więcej nie wrzucę swoich pieniędzy do puszki SKWK |
Ja nie uważam tego czynu jako zdradę i zawsze będę miło mówił o tamtych czasach i o "Franku". To co się stało moim zdaniem zostało zbytnio wyolbrzymione, są gorsze rzeczy..
Proszę tylko, by nie pluć na swoich. |
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Otoz Franek zrobil wiecej niz wy wszyscy doplacajacy i inni kibice. Klub bez pilkarzy nie moze istniej a bez kibicow nie. Szczegolnie od takich co im sie wydaje ze robia cos zajebiscie waznego i sa wazni ale wg ich tylko mniemania. Franek zrobil duzo dla Wisly i chwala ci za to. Za te bramki i chwile radosci. Aa co do protestow? Protetsuja ludzie ktorzy reprezentuja ile procento kibicow? 5 %?? Niech napinasze zajma sie sie swoimi rzeczami a nie mysleniem bo im nie idzie |
Wydaję mi się, że troszkę jest to rozdrapywanie starych ran. Pewne rzeczy zostały wyjaśnione, pewne nie i już nigdy nie będą. Doszukiwanie się przez PvD dziury w całym typu czemu szkółka, a czemu taka, a czemu chciałes przewalutowac kontrakt skoro na tym zarobiłes (przyznam ze to moje ulubione! :) oczywiście wierzę, że nikt z SKWK nie wziałby większej pensji w pracy jeżeli by mu ją zaproponowali. no bo w koncu jak to?! brac pieniądze od pracodawcy?! SKANDAL!!!! ) jest poprostu bez sensu.
Żeby nie było - też mnie zabolało jak Franek odszedł. Wkur***** się, wściekałem itd itp. Ale poziom agresji i żalu jaki po Was został po tak dlugim czasie jest niesamowity. To jest dosc niespotykane zacietrzewienie. Franek - Byłes wielki, mogłes byc kims wiecej, nie jestes. tyle. pozdrawiam P.S: jeśli ktoś chce mi powiedziec, że nie jestem kumaty to chętnie to przyjme bo to może nawet prawda. patrząc na niektorych to nawet wole nie byc. |
Śmieszy mnie, gdy ktoś pod banderą miłości do klubu, narzuca innym swoje własne, prywatne wręcz zdanie. Śmieszy mnie, gdy ktoś nie wykazuje chociaż odrobiny zrozumienia, gdy nie stara się spojrzeć na sprawę przez pryzmat inny niż tylko własne 4 litery. Śmieszy mnie, gdy człowiek nie okazuje serca i współczucia, gdy przekreśla się innych ze względu na ich błędy...
Co do Tomasza Frankowskiego...Ja jestem mu wdzięczny za te wszystkie bramki. Bolało mnie gdy odchodził z klubu, z resztą boli zawsze gdy odchodzi dobry piłkarz. Fakt, postąpił strasznie nietaktownie. Zabrakło kilku gestów, które pozwoliłyby kibicom pogodzić się z jego odejściem. W związku z całą historią, z całym zamieszaniem...Mam do Pana Tomasza szacunek, za to, że odważył się tutaj pojawić. Nie musiał tego robić, szczególnie, że można było się spodziewać reakcji niektórych ludzi. W związku z powyższym mam pytanie to Pana Tomasza Frankowskiego. Czy w sercu nos Pan taki klub jak Wisła Kraków? Czy jest Pan gotów wynagrodzić kibicom, którzy zawiedli się Pańskim postępowaniem? (mówię tu chociażby o akcję wspierające działania kibiców, chorych dzieciaków, przyciąganiu ludzi na stadion, promowaniu marki Wisła wśród wszystkich mieszkańców Polski, nie tylko Krakowa? A co do słowa Judasz...Jeśli nie wiecie kim był Judasz, odsyłam do Biblii. W zachowaniu Franka nie widzę tutaj Judasza, bliżej mi zdecydowanie do św. Piotra...a przecież ten drugi jest odpowiednikiem nas wszystkich... |
Cytat:
|
bódyń Święte słowa,ledwo 5procent kibiców,nie trzeba dodać ile ludzi,których znam to "dzieciaki",które Wiśle kibicują od czasów Gdy odszedl Franek.Kojarzy im się jedynie ze slowem judasz a jak zapytasz,czy wiedza coś więcej o nim-milczenie
Jest to jeden z najżałośniejszych przykładów wypowiedzi "wielkich kibiców" |
Cytat:
|
chyba odbieglismy troche od meritum, cala sprawa doprowadzila do tego ze Tomek co nieco wyjasnił, ale tez popatrzcie ile jest kłotni, wszyscy razem na siebie wrzucacie, mysle ze warto troche oczyscic temat i zastanowcie sie czy sprawa jest warta tego zeby nawzajem na siebie wjezdzac. uszanujcie wszyscy to ze ktos Franka do franka ma szacunek a ktos inny nie ma, normalna sprawa ze sie roznimy. sorry za ot
|
Im dalej w las tym bardziej to wszystko nudniejsze się robi. Wylaliśmy swoje żale, pan Frankowski na większość z nich odpowiedział - to wszystko skrzętnie zanotowała redakcja i przedstawi/ła na stronie.
Pomyślmy nad tym co robimy - bo kłócić możemy się jeszcze przez długie lata, teraz np. o to czy Frankowski mówił prawdę, czy nie. Widać, że na pytanie o "chorowitość" dzieci i o to jaki klub ma w sercu (bo że bije mu mocniej przy Wiśle - to sam napisał) nie ma zamiaru odpowiadać - ok, jego wola. Tyle, że teraz zastanówmy się WSZYSCY RAZEM - co będzie dobre dla Wisły i wypracujmy jakiś konsensus. 1) Czy opłaca się nam wyzywać Frankowskiego, lżyć go itd. za to co zrobił, za co już miał transparent, zachowywać się w trywialny sposób? 2) Czy opłaca nam się wynosić Frankowskiego na piedestały za to, że strzelił dla nas kilka dobrych bramek, że kilka lat tu grał (nie zapominam też o tym, gdy po kontuzji grał jak słaby ogóras, ale mimo to w klubie na niego stawiano i pozwolono mu dojść do takiego momentu kariery, gdzie go ktoś na tym Zachodzie jednak chciał). 3) Weźmy pod uwagę to czego wszyscy pragną - jedni chcą lżyć, drudzy wielbić - a ja proponuję, połączmy Wiślackie siły i zlejmy obecność tego Pana na boisku. Niech znaczy dla nas tyle co Michał Zieliński z Polonii Bytom - czyli nic. Zamiast oprawy Anty-Franek, zróbcie oprawę Kaziu Moskal, wielbmy, podziwiajmy i pielęgnujmy to co Wiślackie - honor, prawdę, Białą Gwiazdę, klubowe legendy. Tomasz Frankowski z nami nie jest - sam się wypisał. Kto chce niech go lubi, ale u siebie w domu, kto chce niech go nienawidzi, ale u siebie w domu - a na stadionie proponuję zająć się tym co przyniesie wymierny efekt - dopingowaniu Wisły Kraków. |
Chcę poruszyć problem, który istnieje się od czasu rozpętania się afery związanej z odejściem Pana Tomasza Frankowskiego, a który przejawiał się i pewnie będzie się przejawiał, w kilku sytuacjach, począwszy od wywieszenia transparentu, aż do ostatniego zdarzenia, czyli sprzeciwu wobec założenia wiślackiej szkółki piłkarskiej.
Nie podoba mi się, i wyrażam tu mój sprzeciw i zażenowanie faktem, że rzekoma opinia ogółu kibiców Wisły jest kreowana i reprezentowana przez jednostki, których charakterystykę przemilczę. Ogromna część kibiców Wisły nigdy nie zgadzała się z haniebnym i poniżającym traktowaniem Pana Tomasza Frankowskiego, prezentowanym przez wąskie grupy, roszczące sobie prawo do 'reprezentowania' opinii wszystkich kibiców Wisły. Sprawa jest oczywista, bo owe grupy posiadają 'organ wykonawczy', czyli bojówkę po prostu, stąd ich siła przebicia. Natomiast kibice, którzy mają odmienne zdanie, muszą siedzieć cicho. Dlatego ten temat na forum jest idealnym, a może nawet jedynym miejscem, żeby to jasno powiedzieć i odciąć się od szydzenia, lżenia i oszczerstw pod adresem Pana Tomasza Frankowskiego. Bo tworzył on bezsprzecznie najlepszy duet napastników Wisły w ostatnich latach, był jednym z fundamentów 'Wisły ery Bogusława Cupiała'. Strzelił setki bramek, w tym także bardzo waznych bramek, bez których nie byłoby sukcesów i mistrzostw w ostatnim dziesięcioleciu. Poza tym wyróżniał się sposród polskich piłkarzy nie tylko boiskowym sprytem, ale i pozaboiskową inteligencją. I należy mu się za to wszystko największy szacunek od kibiców Białej Gwiazdy. A jeżeli ktoś czuje się urażony sposobem jego odejścia, niech przynajmniej nie przyklaskuje obelgom, które zapewne pojawią się pod adresem p.Tomasza Frankowskiego podczas meczu z Jagiellonią. Co jak co, ale z perspektywy murawy wyraźnie słychać, czy skanduje cały stadion, czy tylko jego część. A część 'najbardziej wpływowa' będzie zapewne skandować. I jeszcze jedno. Jesli ktoś uważa, że może wydawać oceny moralne, czy jakkolwiek to można nazwać, nie znając szczgółowych motywów i uwarunkowań czyichś decyzji, to jest w grubym błędzie. Dlatego próba wytłumaczenia niektórych kwestii na tym forum jest interesująca, ale Panie Tomaszu, proszę liczyć się z tym, że grupa kibiców, która steruje akcją przeciw Panu, pozostanie głucha na argumenty. Obym się myllił, to tyle. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:25. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl