![]() |
Niestety świnie przy korycie nie zgodzą się na żadne JOWy i dobrowolnie nie odstąpią od żłoba. Tutaj musieliby wyjść ludzie na ulicę ,w dużej liczbie i zrobić zadymę ,wtedy być może ktoś u góry by się przestraszył i zajał sprawą JOWów
|
Niesiołowski zaleca aby żreć szczaw jak jest głodny
http://www.wprost.pl/ar/390719/Niesi...ikt-nie-zjada/ |
JOW-y, JOW-ami, ale lepiej się zastanówmy jak kontrolować liczenie głosów, żeby nie było "cudów nad urną". Bo jeśli znowu mają to liczyć sowieckie serwery to żadne JOW-y nic nie pomogą.
Cytat:
|
|
Oby to było prorocze zdjęcie :)
|
Cytat:
|
Kibole angielscy zajęli się odpowiednio....tuskowym propagandystą Lisem :):
Cytat:
|
Pokłosie zgody na prowadzenie za rękę obywateli Polski przez tak zwane "państwo polskie". Stuprocentowo socjalistyczne w swoich działaniach. Na które Obywatele RP w swojej większości się zgadzają już w momencie wyboru "elity rządzącej" wraz z milionem jej pomagierów, utrzymywanych za nasze podatki a więc to, które powinno pomagać. Nam. Obywatelom. :Relacja dziecka: http://vod.gazetapolska.pl/3489-wstr...sliwej-rodziny
"Państwo polskie" uważa, że dzieci są państwowe, że nie można ich samodzielnie wyedukować, że można je po prostu porwać. KIDNAPING PAŃSTWOWY. Wynikający wprost z socjalistycznego myślenia zresztą. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Pierwszy, powtarzam PIERWSZY raz ze zdziwieniem muszę przyznać że się zgadzam z Bolkiem :)
Cytat:
|
Pan Jarek chce dziś dokopać Panu Donaldowi no ten drugi bierze do pomocy "kiboli".
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...?ticaid=1102f9 Normalnie; "jak żyć Panie Premierze" !? |
Cytat:
Z Lisa, z Lisa. Tomaszek powiedział że Kurski powiedział (poza kamerami) " ciemny lud to kupi". Jako ze potwierdziły to takie "ałtorytety" jak Wolek i Władyka to lemingi łyknely jak pelikany Powtórzył to trochę innymi słowami na swoim wykładzie np.tu : http://www.youtube.com/watch?v=qmkEmNWP0ug Cytat:
|
Cytat:
|
Naprawdę dalej ktoś się nabiera na ten wycinek z wypowiedzi Lisa, który całkowicie zmienia jego znaczenie?
|
Cytat:
Masz lepszy pomysł, stworzyłeś jakąś racjonalną inną inicjatywę, albo wiesz o jej istnieniu to się nią podziel. Chętnie przeczyta. Ja tu nie piesze w sensie, że ustrój prezydencki jest zły, ale moim zdaniem najpierw wprowadźmy JOWy w takim systemie jaki jest obecny,czyli z premierem na czele a potem będzie w koncu możliwość do dalszych debat publicznych i rozważań. Dokładnie w JOWach będzie sprawiedliwie, będzie w końcu demokracja. Może Ty głosując będziesz sie kierował czy jest ten kandydat oligarchą i na niego zagłosujesz, ja tak nie robę, więc nie siej demagogi bo moim zdaniem to właśnie czynisz. A prawda jest taka, że wejdą do sejmu ludzie takich jakich obywatele wybiorą i tacy jakcy będą potrafili w ramach swojej inteligencji, kapitału i wpływów przekonać do siebie ludzi. A ten kapitał, wpływy nie będą potrzebne w takiej mierze jak obecnie a do tego obecnie przecież trzeba jeszcze podporzadkować się przywódczej roli jakiejś partii, spójrzmy na takiego Kaczyńskiego, jak pierd..ielnie jakąś gafę i spytają się o to posła PiSu to ten od razu odwraca "kota ogonem", hipokryzja, ludzie nie kupują takiego systemu czyli systemu proporcjonalnego jaki jest obecnie w Polsce i trzeba to zmienić. Ja myślę, więc nie pisz ludzie myślcie bo mogę napisać tak samo do Cb - zacznij myśleć. Z tymi powstawaniami w bólach koalicji to nie do końca prawda, bo przecież zakładamy że do prowadzi to głównie do systemu dwu partyjnego więc koalicje nie będą jako tako potrzebne, ale owszem będą koalicje ale w ramach jednej partii , bo partie już nie będą wodzowskie tylko obywatelskie i w partiach na pewno będą różne poglady na tą samą sprawę i posłowie będą musieli nauczyć sie działać tak aby liczyło się dobro narodu. WSZYSTKO SIĘ ZMIENI. Oczywiście jak do konca będzie to wyglądało trzeba będzie poczekać. Ale to że jest teraz źle już to widzimy i nie ma na co czekać, skoro założenia JOWów i szanse na to że ten system będzie dużo lepszy są zdecydowane i niepodważalne. |
Sorry ale porównanie demokracji brytyjskiej, która kształtowała się przez kilkaset lat do demokracji polskiej w fazie srania w pieluchy jest delikatnie mówiąc niestosowne.
Podobnie jest ze społecznym uświadomieniem obywateli - w RP z numerem 3 jest ono niebywale niskie, a świadczy o tym fakt, że wyborca głosując nie kieruje się programem, propozycjami rozwiązań prawnych i ekonomicznych, tylko najczęściej tym czy ktoś jest fajny, czy ktoś jest patriotyczny, czy ktoś będzie za utrzymaniem okrągłostołowych fruktów, czy ktoś będzie promował libertynizm, czy ktoś będzie odpowiednio dzielił posadami....... JOW-y w Polsce to nie będzie dalszy rozwój demokracji, a wręcz przeciwnie - to będzie umocnienie rządów plutokracji czy jak kto woli oligarchii - w JOWach pojawi się spora grupa posłów "niezależnych", którzy nie będą dbali o naprawę państwa, tylko o odpowiednie dobranie się do środków publicznych. JOWy niestety w Polsce nie będą narzędziem poprawy demokracji, tylko dalszego pogłębiania się psucia państwa... |
Cytat:
" Dopóki to partie będą rządziły ( a przy JOWach też tak będzie) to będą duże grupy nacisku, mające wpływy w służbach i będą mogły robić co chca." zgadzam sie z Tobą, w JOWach też partię beda rządziły przy czym podkreślam to już będa inne partie niż obecnie, nie chodzi mi o nazwy bo to dalej w głównej mierze może być np. PiS i PO( albo i nie koniecznie) ale o ich sposób działania i funkcjonowania. Konkretne w jaki sposób te grupy nacisku, mające wpływ w służbach będą mogły robić co chcą? Konkretnie. Skąd żeś to wymyślił, że w JOWach wejdą Wajda i Cichopek? Wręcz na odwrót to przez obecną ordynacje wchodzą do sejmu celebryci i ludzie bez dużego poparcia społecznego. Skąd u Cb taki pogląd? Proste jest wchodzi ten kto zdobędzie najwięcej głosów. Normalna prosta zasada. Kukiz też prawdopodobnie by nie wszedł a do tego sam mówi że nie myśli o byciu posłem bo jakby nim chciał być to już dawno zgodziłby się na wpisanie na listy w wyborach bo miał takie propozycje, ale musiałby wtedy zgodzić się być swego rodzaju marionetka w rekach wodza partii. Uważasz, że ludzie w Krakowie czy Warszawie są głupsi od tych z małych miejscowości? Ja uważam , że nie. Chcemy Posłów odpowiedzialnych przed wyborcami, odpowiedzialnych przed narodem. Nie wiem czy system prezydencki to gwarantuje. Jak będę miał czas i znajdę to posłucham polecanego przez Ciebie prof. Witolda Kieżunia może coś w tym jest, że po JOWach potem należy wprowadzić taki system. Dzięki. Ale to JOWy moim zdaniem i zdaniem wielu ludzi są PODSTAWĄ. |
Cytat:
Fakt ten, że wyborcy obecnie nie kierują się programem to prawda, zgadzam sie z tym, tylko mam pytanie jak mają się kierować skoro tak naprawdę kandydaci nawet tych programów wyborcom nie przedstawiają? Tak naprawę obecnie większość ludzi nie zna poglądów ani programów ludzi na których głosowali, a powodem tego jest właśnie przede wszystkim panująca obecnie ordynacja wyborcza. Gdy to się zmieni to i ludzie zaczną się kierować programami i poglądami konkretnych kandydatów. Ludzie do tego często głosują przeciwko, a nie za. To wszystko się zmieni. Przeczytaj sobie. Polacy już dawno dorośli do demokracji. tylko komuś to jest nie na rękę... A obecna sytuacja gdzie partie kłócą sie o pierdoły, a w mediach są poruszane tematy zastępcze to wszystko powoduje u ludzi zrezygnowanie i moim zdaniem to właśnie teraz jest moment aby to naprawić bo później może być już tylko gorzej i ludziom nie będzie się chciało wyjść na ulicę aby walczyć o demokracje bo nie będzie się im już chciało po tym praniu mózgów które codziennie dostają od tv/ mediów. Do tego PO przecież chce wprowadzić projekt ustawy który będzie pozwalał zagranicznym służbą mundurowym pacyfikację zgromadzeń publicznych. Tak więc trzeba działać tu i teraz nie ma na co czekać, że później ktoś za nas coś zrobi, jak my sami nie wywalczymy demokracji to jej nie będziemy mieć. Bo ja uważam , że w Polsce jest obecnie fasadowa, fikcyjna demokracja. Jest oczywiście lepiej niż za komuny ale to nie jest prawdziwa demokracja. "(...)Polacy nie dorośli jeszcze do demokracji, dlatego nie czas teraz na JOW, może później, jak dorośniemy. Z jednej strony to wartościowy osąd, że JOW utożsamiane są właśnie z demokracją, czyli wolą ludu, nawet wśród przeciwników tej idei, a z drugiej strony to smutne, że są tacy, którzy odmawiają Polakom samodzielnej zdolności wybierania swoich przedstawicieli. Czyżby, ponad 200 lat temu, Amerykanie tworzący Stany Zjednoczone i wybierający Kongres właśnie w JOW byli bardziej dorośli niż my, Polacy, dzisiaj? Nie będę przy tym micie wymieniał wszystkich nazwisk polityków, którzy tak twierdzą. Jest ich sporo, z byłym Prezydentem RP, Aleksandrem Kwaśniewskim na czele. Panie Prezydencie, to przecież Pan osobiście słyszał, jak zaproszona przez Pana, Jej Wysokość Elżbieta II, Królowa Wielkiej Brytanii na zamku królewskim w 1996 r. mówiła – 400 lat temu dwa kraje uczyły Europę demokracji, na zachodzie Anglia a na wschodzie Polska. Trochę historii przyda się każdemu. Już w 1433 r. Władysław Jagiełło zatwierdził przywilej Neminem captivabimus nisi iure victum (łac. nikogo nie uwięzimy bez wyroku sądowego) – gwarantujący w I Rzeczypospolitej nietykalność osobistą. Anglicy dopiero po 246 latach zrobili to samo (Habeas Corpus Act, z 1679 wydany za rządów króla Karola II). Gdy Francja urządzała na tle religijnym rzezie hugenotów (potocznie nazywanych kalwinistami), Polska organizowała powszechny wybór króla (1573 r.). Dzisiaj powiedzielibyśmy, wybory prezydenckie. Na wolną elekcję na Woli pod Warszawą zjechało się, za swoje prywatne pieniądze, ponad 40 000 szlachty z całego Królestwa i Litwy. Razem ze służbą to było ponad 100 000 luda. To dla tych wolnych wyborców zbudowano most pontonowy na Wiśle i właśnie wtedy powstał podstawowy układ komunikacyjny Warszawy, wschód – zachód, istniejący do dzisiaj. Ciągnę dalej, dopiero co, 18 stycznia, minęła 520 rocznica jak w Polsce zwołano pierwszy dwuizbowy Sejm. Władze komunistyczne próbowały kpić z praw wolności i równości wyborczych Polaków ukazując szlachtę jako warchołów, nadając pejoratywny odcień demokratycznemu zawołaniu szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie. Ano równy, nie tak jak dzisiaj wszyscy równi a niektórzy nawet równiejsi, szczególnie ci skupieni we władzach partii. Dzięki tej właśnie równości i dzięki temu, że z każdej ziemi na Sejm I Rzeczypospolitej jechał tylko jeden delegat (czasami dwóch) opatrzony w instrukcje wyborców, Polska była przez stulecia wielkim i bogatym krajem. Kto więc nie dorósł do demokracji, my Polacy? A teraz trochę współczesności. Czy 10mln. Polaków, które przystąpiło do Solidarności 30 lat temu, chcąc obywatelsko, zmieniać naszą polityczną rzeczywistość, to byli Polacy niedorośli do demokracji? A rzesze wolontariuszy w Orkiestrze Świątecznej Pomocy, czy tysiące organizacji pozarządowych, stowarzyszeń, fundacji ect., ect., to ludzie nie dorośli do demokracji? W którym z atrybutów demokracji do niej nie dorośliśmy? Czyżby Polacy nie byli na tyle zorientowani i pojętni, aby ocenić komu dać prawo reprezentacji w polityce? Czy uważa Pan, Panie Prezydencie, że tylko szefowie partii układający listy wyborcze mają taką zdolność a obywatele już nie? To mit na miarę mitu sprawiedliwości społecznej ustroju socjalistycznego, z którego na szczęście się wyleczyliśmy. A więc jeszcze raz. Kto nie dorósł? My, Polacy, nie dorośliśmy do demokracji? Ja dorosłem, a Pan, Panie Prezydencie?" Mariusz Wis – Fundacja im. J. Madisona |
O "dyskryminacji" uciśnionych.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...?ticaid=1102fc |
Stefanowi Niesiołowskiemu, twierdzącemu że w Polsce nie ma głodnych dzieci, bo jakby były, to dawno by wszelki szczaw z nasypów wyjadły, z odsieczą przyszła Julia Pitera. W Polsce dzieci nie jedzą śniadań bo w Polsce... nie istnieje kultura jedzenia śniadań. Wot, taki durny ten naród. Szczawiu nie je i jeszcze brak mu kultury jedzenia śniadań.
http://www.wprost.pl/ar/390863/Piter...n-To-normalne/ http://alexdegrejt.salon24.pl/491714...aw-kulturalnie |
Cytat:
JOW to utopia, efektywna tylko pod koniecznymi warunkami. Takimi jak, rzetelna informacja medialna, o której możemy w Polsce zapomnieć i uniezależnienie szans kandydatów od możliwości finansowych, co również jest trudne do wyobrażenia. Dlatego wiara w to, że ludzie nie uwierzą propagandzie i błyskotkom jest przejawem horrendalnej naiwności. |
http://vod.gazetapolska.pl/
Wystąpienie Glińskiego, które oczywiscie nie było transmitowane -nawet przez publiczną tvpinfo. To się nazywa demokracja i wolność słowa. |
Cytat:
Z tym że o rzetelnej informacji medialnej możemy zapomnieć, zgoda, ale to tyczy się większej części gazet ogólnokrajowych, a są przeciez jeszcze lokalne. Ponadto aby wprowadzić lokalną gazetę nie są potrzebne tak duże nakłady finansowe. Do tego JOWy właśnie powodują duże odsunięcie mediów mainstreamowych od wpływu na to kto obejmie władze. Ja sobie potrafie to wszystko wyobrazić i wcale nie mam horrendalnej naiwności. A gdyby w Polsce obecna ordynacja się sprawdzała to nic bym przy niej nie kombinował i cieszyłbym sie demokracją i dobrobytem, ale tak nie jest bo nie ma zarówno demokracji jak i dobrobytu. Fakty są takie, że trzeba wprowadzić JOWy zamiast obecnej ordynacji. |
Nie wiedziałem czy dać do tematu humor, ale tam jest już spora konkurencja w postaci "szczawiowego" Niesiołowskiego. Niech więc będzie tutaj.
Lewicowi uzdrawiacze świata zabrali się za prowokacyjnie ubrane kobitki w teledyskach i programach telewizyjnych,gdyż takie coś ponoć okrutnie je dyskryminuje.Należy więc zlikwidować wszelkie formy "pornografii" w mediach. Ba, konieczne jest "rozwinięcie prawdziwej kultury równości w internecie" :shock:. http://www.dobreprogramy.pl/Bedziemy...osc,39738.html Cytat:
|
Palikociarze na zebraniu Parlamentarnego Zespołu ds. Obrony Wolności Słowa :):
http://wpolityce.pl/wydarzenia/48541...ka-sieci-wideo |
Cytat:
A Kim jest profesor Glinski żeby transmitowac jakie wystąpienie ?? Ani to poseł ani polityk to o co ci chodzi ? Jak ja sie ogłosze kandydatem na premiera technicznego rzadu to tez ma tv do mnie przyjechać i transmisje robić ? |
Jarek i tak wystrychnął na dudka Tuska. Wielkie brawa. Jak to mówią "+ za akcję" i "+ za sprzęt" :):
http://wpolityce.pl/wydarzenia/48609...dzial-fortelem |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Nawet odemnie plus !! Jednak coś ta kaczka na technice sie zna lol |
Cytat:
Ja nigdy nie napisałem że należy doprowadzić do tego aby w partiach nie było lidera. Lider i wódz jak najbardziej niech będzie ale nie może być takiej sytuacji, że on decyduje czy ktoś się do sejmu dostanie czy nie, bo to prowadzi do obecnego w partiach zamordyzmu i partyjniactwa. Prowadzi też do tego, że posłowie z partii cudaka przegłosowują każdą bezsensowną ustawę którą cudak podrzuca do głosowania, choć może przesadzam ostatnio wyłamali się w sprawie zw. partnerskich, no ale cudak od razu zaczął grozić, że tak nie można się zachowywać. A właśnie że nie, że tak nie można tylko właśnie tak należy się zachowywać, jak poseł widzi że dana ustawa jest chu..wa to na nią nie głosuje, proste jak cep. A rozsądny lider oczywiście, że jest w partiach potrzeby, ale w partiach prowadzonych w demokratyczny sposób. Więc albo nie czytasz wcale moich wypowiedzi, bo np nie odpowiedziałeś na pytania: 1. "Konkretne w jaki sposób te grupy nacisku, mające wpływ w służbach będą mogły robić co chcą? Konkretnie." 2. "Skąd żeś to wymyślił, że w JOWach wejdą Wajda i Cichopek?" albo specjalnie manipulujesz, bo nie sądzę abyś czytał bez zrozumienia. "Pamiętasz Polska Partę Przyjaciół Piwa i frakcje Małe i Duże PIWO.Tego chcesz?" Nie pamiętam, jestem za młody aby to pamiętać ale znam z opowiadań i z tego co wiem to oczywiście, że nie chcę. Ale przypominam, że te partie zostały wprowadzone w ordynacji obecnej a nie JOWach, więc taka sytuacja nie nastąpi. Jak posłowie będa rostropni to będą dochodzić do kompromisów dla dobra ogółu, a jak nie to ogół z danego okręgu który wybrał danego posła po prosu jeśli uzna że nie spełnia pokładnych w nim nadziei przeprowadzi ponowne wybory i go odwoła. Co do zmiany sposobu myślenia Polaków to się po części zgadzam bo należy prowadzić edukacje w tym zakresie i stowarzyszenia na rzecz JOW jak i zmieleni.pl cały czas to czynią. Co jednak nie oznacza że Polacy nie mają prawa wybierać swoich przedstawicieli, bo nawet jeśli założymy że w Polsce jest kilka mln baranów to i tak pozostaje ok. 30 mln nie baranów i oni mają prawo decydować kogo wybiorą na posła. |
Dalej będziesz jechał z tą propagandą JOW-ów? Kilku płatnych i niepłatnych propagandzistów było już w tym temacie, ale dalsze promowania pana, który z zadowolonego wyborcy PO i Tuska stał się później jego antagonistą na czym próbuje odbudowywać swoją pozycję w świecie celebrytów jest więcej niż niesmaczne, ale wulgarnych słów nie będę w tym momencie używał.
JOW to obecnie tak aktualny i potrzebny temat jak dzisiejsze debaty na wotum nieufności. Ani nie będzie z tego pracy i chleba, ani z jednego i drugiego nie wyniknie nic realnego. |
Ja też nie będę używał wulgarnych słów.
Skoro media ogólnokrajowe milczą na ten temat to oczywiście, że dalej będę promował ideę JOW-ów. JOWy są 100000 razy lepsze od obecnego systemu wyborczego i jest to bardzo potrzebny i PODSTAWOWY temat. Nie ma racjonalnych argumentów dla których w Polsce nie powinny zostać wprowadzone i to koniecznie jak najszybciej. |
Oprócz tego, że powtarzasz wierutną bzdurę jaka jest to, że JOWy są 1000000000000000000000000000000000 (a wpisz sobie ilość zer jaka się żywnie podoba) lepsze od obecnego systemu i to, że jest to podstawowy temat (nie nie jest gdyż ordynacja wyborcza nigdy nie będzie ważniejsza od takich spraw jakimi jest wspieranie przedsiębiorczości, bezpieczeństwo zarówno wewnętrzne i zewnętrzne, jak i zachowanie kulturalnych i historycznych tradycji kraju) nie napisałeś niczego co miałoby ręce i nogi.
Głównie dlatego, że kopiujesz czyjeś teksty i jesteś klakierem. |
Oczywiście, że podałem wiele argumentów, ale to nie moja wina, że ich nie przeczytałeś albo przeczytałeś i teraz próbujesz kłamać i manipulować mówiąc, że jest inaczej. Dla przykładu przytoczę ponownie choćby ten, iż JOWy powodują odpowiedzialność posłów przed wyborcami. Tak więc nie kłam, bo Ci nos jak u Pinokia wyrośnie.
Sposób wybierania posłów jest bardzo ważną podstawą demokracji. Zobacz jaki obecnie mamy rząd i jak działa nasze prawo. Tak jak ryba psuje się od głowy, tak Polska psuje się z powodu obecnej ordynacji. 20 lat już ponad mamy ten system, gdzie zasiadają tacy ludzie jacy zasiadają i mamy co mamy i lepiej nie będzie póki go nie zmienimy. 20 lat to już aż nadto czasu aby się przekonać, że obecna ordynacja jest zła. Może jak poświęcisz trochę czasu i poczytasz o tym to kiedyś to zrozumiesz. Aha i nie zaprzeczam, kilka tekstów owszem skopiowałem bo uważam, że jeśli ktoś coś dobrze ujął to można to przytaczać. Nie widzę w tym nic złego. |
Wydaje mi się jednak, że to nie ordynacja jest winna, a tym bardziej JOWy nie są panaceum, a po prostu brak odpowiedzialności wśród urzędasów (a także polityków -> może nawet przede wszystkim) za podejmowane przez siebie decyzje (czy też ich brak - czyli popularne u nas "nic nie robienie"). JOWy jak wspomniał Arapaho nie są tym panaceum, bowiem niestety mamy społeczeństwo "wyedukowane" na pseudo-serialach i papce medialnej, co pokazały choćby ostatnie wybory do Senatu, gdzie dostał się niejaki Bogdan Klich - współodpowiedzialny za dwie katastrofy lotnicze i rozpierduchę wojska (a przypominam, że wybory do Senatu były przeprowadzane według ordynacji jaką sobie życzysz). Jeśli na takie persony ludzie głosują to jakich Ty zmian oczekujesz po wprowadzeniu tych mitycznych JOWów??
|
Cytat:
|
Zgadzam się z Tobą, w tym że winna jest temu brak odpowiedzialności urzędasów i także polityków, a JOWy właśnie taką odpowiedzialność posłów przed wyborcami wprowadzają, a to potem od sejmu zależy kto będzie urzędnikiem i jakie będzie stanowione prawo. Jednak już z takimi stwierdzeniami że mamy społeczeństwo wyedukowane na pseudo-serialach i papce medialnej bym się wstrzymał, bo to co pokazały wybory do Senatu to nie są takie JOWy o które się staramy, bo diabeł tkwi w szczegółach i w wyborach do senatu został spełniony tylko spełniony jeden z czterech podstawowych warunków JOWów i dlatego ja dalej oczekuję pozytywnych zmian po wprowadzeniu JOWów do Sejmu, przy czym podkreślam na wszystkich zasadach JOWów. Tutaj masz tekst na ten temat prof. Jerzego Przystawy:
"(...)Czy ta socjotechnika była skuteczna? Jeśli za miarę skuteczności przyjąć odgłosy medialne i wypowiedzi ulubionych komentatorów, to socjotechnikom wypada pogratulować. Runął mit jednomandatowych okręgów wyborczych, koniec legendy JOW, entuzjaści JOW powinni zamilknąć co najmniej na pół wieku – woła główny dzisiaj komentator polityczny, dr Rafał Chwedoruk z UW. Ten sam Chwedoruk, który przed wyborami wieszczył, że w JOW do Senatu, mandaty kupią sobie bogacze, oligarchowie, różne stokłosy. Ponieważ to się jakoś nie sprawdziło, to dzisiaj grozi, że gdyby zastosować je także w wyborach do Sejmu, wyborca PO z okolic Łomży nigdy by się nie doczekał swojego przedstawiciela w parlamencie – analogicznie wyborca PiS z warszawskiego Ursynowa i wraca do standardowego bełkotu polskich politologów na temat JOW o straszliwym gerrymanderingu, o niesprawiedliwości jaka od dziesięcioleci spotyka liberałów w Wielkiej Brytanii i kończy jak prawdziwy bliźniak Jarosława Kaczyńskiego: wprowadzenie JOW-ów do Sejmu mogłoby być końcem realnej demokracji w Polsce. Natomiast przedstawicielom Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW żadne medium, publiczne czy prywatne, udzielić głosu nie zamierza. A przecież chętnie podjęlibyśmy polemikę z tymi wieszczami demokratycznej katastrofy w wyniku wprowadzenie JOW w wyborach do Sejmu. JOW-y JOW-om nie równe W różnych krajach świata funkcjonują różne ordynacje wyborcze z JOW i nie są to tylko różnice jakichś drugorzędnych przepisów ordynacyjnych. Są JOW-y w UK. Kanadzie czy USA, a inne we Francji, a zupełnie inne w Australii i dlatego w UK nawet przeprowadzono 5 maja 2011 referendum z pytaniem czy Brytyjczycy chcą takie JOW, jak do tej pory, czy raczej takie, jakie obowiązują w Australii? A już zupełnie inne obowiązują np. w Korei Północnej, ale o tych mówić nie będziemy. Ruch Obywatelski na rzecz JOW domaga się wprowadzenia JOW opartych o następujące zasady: (1) równość wszystkich obywateli w całym procesie wyborczym; (2) swobodne, równe dla wszystkich prawo do kandydowania; (3) małe, ok. 60-tysięczne okręgi wyborcze; (4) wybory w jednej turze, (5) zamiast zbierania podpisów poparcia niewielka kaucja, np. 2 – 3 tysiące PNL. Takie są podstawowe zasady wyborów w UK i, w wyniku wieloletniej dyskusji, uznaliśmy je za optymalne i taki sposób wyborów popularyzujemy i popieramy. Wybory do Senatu 2011 Spełniają tylko jeden z podstawowych warunków brytyjskiej zasady JOW: odbywały się w jednej turze i mandat uzyskiwał ten kandydat, który uzyskał najwięcej głosów. Brytyjczycy nazywają tę zasadę Firt Past The Post – Pierwszy na Mecie. Pod każdym innym względem wybory te leżą daleko od brytyjskiego wzoru. Po pierwsze: za duże okręgi wyborcze Podstawowym parametrem ordynacji z JOW jest wielkość okręgu wyborczego. Wybory wygrywają w nich ludzie znani wyborcom z dobrej strony. Wyborcy muszą więc mieć możliwość poznania kandydatów i rozróżnienia ich między sobą. W Wielkiej Brytanii w jednym okręgu wyborczym mieszka, średnio, 95 tysięcy osób. W Polsce, dzieląc liczbę mieszkańców przez 100 otrzymujemy 380 tysięcy, a zatem okręg wyborczy w wyborach do Senatu jest ponad cztery razy większy niż w Wielkiej Brytanii. To oznacza, że kandydatom w Polsce jest co najmniej cztery razy trudniej dać się poznać niż kandydatom w UK i, odpowiednio, wyborcy mają wielokrotnie trudniejsze zadanie przy poszukiwaniu właściwego kandydata. Po drugie: wielokrotne pogwałcenie fundamentalnej zasady równości Fundamentem demokracji jest równość obywateli wobec prawa i musi to być równość w całym procesie wyborczym, a nie tylko sprowadzać się do tego, że każdy wyborca ma taki sam głos. Tę zasadę równości wielokrotnie naruszają zapisy Kodeksu Wyborczego i procedury zastosowane w ostatnich wyborach. Najpierw, rażąco nierówne są okręgi wyborcze. I tak okręg nr 61, w którym wybierano Włodzimierza Cimoszewicza ma 176 tysięcy wyborców, a okręg nr 30, z którego pochodzi senator Andrzej Pająk, 513 tys. To oznacza trzykrotną różnicę wielkości. Przeciwnicy JOW nieustannie podnoszą zarzut tzw. gerrymanderingu, a więc manipulowania granicami okręgów wyborczych odpowiednio do partyjnych interesów. Jak można określić takie ustalanie granic okręgów wyborczych, żeby jeden okręg był trzy razy większy od innego? Następnie, równość kandydatów naruszają przepisy finansowe. Kodeks przewiduje, że kandydat do Senatu może wydać na kampanię wyborczą na jednego wyborcę nie więcej niż 18 groszy (art. 259) Jednak partyjne komitety wyborcze, które prowadzą równolegle kampanię wyborczą do Sejmu, mogą wydać na jednego wyborcę 82 + 18, czyli ponad pięciokrotnie więcej. Po trzecie: zasadę równości gwałci konieczność tworzenia komitetów wyborczych wyborców, gdyż zgłoszenie kandydata musi być poprzedzone utworzeniem komitetu wyborczego, które, z kolei, musi być poparte tysiącem podpisów wyborców. Od tego obowiązku zwolnione są partie polityczne. Jaskrawym przykładem tego naruszenia zasady równości była kwestia komitetu wyborczego "Nowego Ekranu", który nawet zebrał, w odpowiednim czasie, właściwą liczbę podpisów, ale jego rejestracji odmówiła Państwowa Komisja Wyborcza. Sąd Najwyższy wprawdzie uchylił uchwałę PKW i nakazał zarejestrowanie komitetu, jednak ta procedura praktycznie uniemożliwiła temu komitetowi zebranie podopisów poparcia kandydatów i dokonanie ich rejestracji w określonym czasie. Wszystko to jest najzupełniej zbędne: w Wielkiej Brytanii, Kanadzie czy USA gdzie nie ma potrzeby powoływania jakichkolwiek komitetów wyborczych, a kandydaci mają prawo zgłaszać się samodzielnie, bez jakichkolwiek pośredników. Wystarcza im 10 (a nie 2 tysiące!) podpisów poparcia i wpłacenie niewielkiej kaucji, która jest zwracana, gdy kandydat zdobędzie np. 3% głosów wyborców. Po czwarte: nierówność szans wprowadzały przepisy o czasie trwania kampanii wyborczej. Komitety wyborcze wyborców mogą zbierać podpisy, gromadzić pieniądze i prowadzić kampanię dopiero z chwilą zarejestrowania, co, w warunkach ostatnich wyborów pozostawiało im niecały miesiąc. Od tych wymogów zwolnione były partie polityczne, które prowadziły swoją kampanię od wielu miesięcy, z udziałem środków masowego przekazu. Propagandziści partyjnictwa, jak Chwedoruk czy Leski, leją krokodyle łzy nad "upadkiem mitu JOW", bo JOW-y, ich zdaniem się nie sprawdziły, a niezależni kandydaci nie dali rady przełamać partyjnego betonu. W warunkach stworzonych w 2011 roku dokonanie takiej sztuki graniczyło z cudem, nie ma więc dziwnego, że tylko jeden kandydat, Jarosław Obremski z Wrocławia, potrafił się przez tę zaporę przedrzeć. Pezetpeerowskie skamieliny, w osobach Borowskiego, Cimoszewicza i Kutza, jako przykłady "senatorów niezależnych" nadają się tylko do skeczów kabaretowych. I nie chodzi tu tylko o ich żywą i czerwoną (także parlamentarną) przeszłość , ale także o fakt, że wszędzie tam, gdzie ci panowie kandydowali ani PO, ani SLD nie wystawiły partyjnych kontrkandydatów a więc, de facto, obie te partie udzieliły im poparcia.(...)" źródło. http://www.jow.pl/blog/jerzyprzystaw...orow-2011.html Btw. To zgadzam się do Twoich argumentów w stosunku do osoby Bogdana Klicha. |
Panowie, a nie możecie sobie znaleźć innego tematu na JOWY`?
Ja się pod nimi podpisałem, bo wszystko będzie lepsze od tego burdelu, którym kieruje ryży rzezimieszek, ale już bez jaj. Dzisiaj się działo w sejmie,Szczerze mówiąc zaimponował mi Kaczyński z tym tabletem- zresztą, wielu znajomych ma podobne odczucia. To trochę przerażające, w jaki sposób traktuje się opozycję. P.S A wiedzieliscie, że Orban był w Warszawie? Czy jakieś media o tym wspomniały? E: Może dlatego? http://wpolityce.pl/artykuly/48587-o...ownych-mediach Ale pewnie jest zwolennikiem PiS`u i słucha Radia Maryja,ten Orban :lol: |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:20. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl