![]() |
Cytat:
Myślę że jeśli Wisła nie zatrudni SPECÓW od młodzieży, to w dalszym ciągu przebijać się będą siostrzeńcy wujków, kuzynów etc. Niestety nie zatrudni, brak kasy. |
Cytat:
|
Cytat:
Dajesz cytaty które popierają to co napisałeś, albo uznajesz swoją porażkę. |
Cytat:
Tak samo nie widziałem Kamińskiego. Nie wiem jak wygląda na treningu, ale w II zespole odnotował 7 bramek. Wyczyn to może duży nie jest, ale ciekaw jestem czemu nie został sprawdzony przy totalnym braku napadziorów. |
Cytat:
PS: Kto ich ściągał? -Smuda, a czy wywalenie ich po okresie kilku miesięcy nie jest przyznaniem się do błędu? |
Cytat:
|
Cytat:
Ściągał ich duet Kapka - Bendarz. Tak to przynajmniej oficjalnie wygląda. |
Cytat:
|
Cytat:
Link. Nie mam pojęcia jaka miała być ostateczna kwota, ale możliwe że albo nie mieliśmy pieniędzy, albo w klubie uznali, że nie warto tyle płacić. |
Cytat:
|
Też mi się tak wydaje. Nie było nas na niego stać i klub zrezygnował = Smuda miał go w d...
Mam nadzieję, że w notesach naszych Profesjonalnych sKAUTÓW nazwisko Klarić zostanie :P |
Cytat:
|
O Burlidze i nie tylko
O Burlidze i nie tylko...
Chyba nikt tego nie cytował http://esculap.com/news/135168/Pi%C5%82karze_na_terapii Fragmenty: Kilkanaście osób w sali, niezręczna cisza. Dziennikarze i on. Mówi cicho, z pamięci, choć na wszelki wypadek trzyma w ręce kartkę. Łamiącym się głosem oznajmia: - Jestem hazardzistą. Zdecydowałem się na terapię. Łukasz Burliga: 26-latek, podstawowy piłkarz Wisły Kraków. Hazard zawładnął nim, gdy był jeszcze nastolatkiem. Od tamtego czasu regularnie, także jako zawodowy piłkarz, odwiedzał kasyna i punkty bukmacherskie. W końcu rozpoznał go tam jeden z kibiców i nagrał telefonem. Sprawa zrobiła się głośna.Przez pięć lat szukał pomocy u psychoterapeutki. Bezskutecznie. W tym czasie zachowywał się jak prawdziwy nałogowiec - grał i równocześnie kłamał, że skończył z hazardem, dziękował nawet trenerowi za wsparcie. I toczył niekończącą się wewnętrzną walkę osobowości: jedna łudziła się, że już nigdy więcej, druga ciągnęła do kasyna lub najbardziej obskurnych budek z zakładami bukmacherskimi. I ciągle górą była ta druga. Burliga poddawał się terapii, spotykał ze specjalistami, mimo to ciągle wracał do krupiera oraz obstawiania wyników sportowych. W końcu - jak każdy hazardzista - zaczął się zadłużać. Na murach w Krakowie powstawały napisy: "Burliga, oddaj hajs!", a piłkarz cały czas próbował się odkuć. Koło się zamykało. - Łukasz musi iść na leczenie zamknięte - nie ma wątpliwości Jacek Bednarz, prezes Wisły. Futbol to wylęgarnia hazardzistów. Często zaczyna się niewinnie, choćby od zakładów na treningach: kto trafi z linii pola karnego w poprzeczkę? Kto wygra konkurs rzutów karnych lub strzeli bramkę bezpośrednio z rzutu rożnego? W 2005 r. zawodnicy Wisły czekali na rywala w eliminacjach Ligi Mistrzów. Gdy wylosowali Panathinaikos Ateny, Marcin Baszczyński podskoczył z radości i po momencie zwinął ze stolika plik banknotów. Drużyna zrobiła zakład, każdy miał swojego faworyta. Gdy kilka lat temu Kamil Kosowski przyjechał z Wisłą na stadion Cracovii, z trybun niosło się wrogie: "Ruleta, ruleta". Kosowski był bowiem uważany za jednego z członków grupy bankietowo-hazardowej, która lubiła rzucać wyzwania krupierowi. Według plotki w Wiśle sprawy z hazardem zaszły tak daleko, że zawodników przestano wpuszczać do krakowskich kasyn. To jednak nie był żaden problem, bo szybko obeszli zakaz, jeżdżąc... na Słowację. (...) Chłopcy z miasta Do kasyna można trafić z ciekawości, ale też z wnikliwie uknutą intrygą. Młodzi zawodnicy przyjeżdżają do nowego miasta, podpisują kontrakt i miesięcznie zaczynają zarabiać sumy, jakich solidnie pracujący człowiek nie zobaczy przez rok. Góra dwa razy dziennie trenują, ale na resztę czasu pomysłu nie mają. Koledzy jadą do rodzin, oni zostają sami jak palec. Wówczas pojawiają się "chłopcy z miasta". Pokazują najciekawsze miejsca, organizują wolny czas i stają się jedynymi znajomymi. Aż w końcu uchylają drzwi do kasyna. Jeśli piłkarz ze słabą wolą przekroczy próg, wchodzi w zabójczą więź z nowymi przyjaciółmi. Zaczynają się wielogodzinne sesje pod czujnym okiem krupiera, przegrywanie tysięcy złotych aż w końcu zadłużanie. A jak można chłopaków spłacić? Tylko próbując się odkuć. Długi rosną, procent jest lichwiarski, a problemy coraz większe. W końcu zawodnik przestaje myśleć o piłce, bo zastępuje ją metalowa kulka. Oddala się też od rodziny, bo wstyd mu się przyznać do nałogu. No i żyje w ciągłym strachu, by ktoś go nie przyłapał. Ale dziś szansa na to jest mniejsza, bo niemal na każdym osiedlu stoją budy z maszynami otwarte przez całą dobę. Jeszcze bezpieczniejsze jest obstawianie przez internet. W drodze na treningi, między treningiem a prysznicem, a nawet po kryjomu w przerwie meczu. Wystarczy kilka kliknięć w telefon i tysiące złotych lądują w rękach bukmacherów. Piłkarze zakładają nawet specjalne konta w bankach, by mieć pewność, że nikt z najbliższych ich nie przyłapie. Ale kiedy idą na terapię, to składają w klubach wnioski, by cała wypłata trafiała np. na konto rodziców. Ustawione mecze? Mimo kolejnych przykładów zawodników (ale zdarzył się też sędzia piłkarski!) przyłapanych na gorącym uczynku trudno oszacować, jaki jest prawdziwy zasięg zjawiska. - Hazard u piłkarzy to nie pojedyncze przypadki, tylko szerszy problem - uważa Wojciech Kowalczyk, były reprezentant Polski. - Nie jestem jednak w stanie określić, jaki to procent. Jedni grają w bukmacherkę, drudzy w kasynach. Przykład idzie z najlepszych lig, bo tam też słyszymy o zawodnikach, którzy balują w kasynach, wyjeżdżają w trakcie wolnego i wydają fortuny. Zawsze w takich przypadkach mam obawy o jedną rzecz: czy ten zawodnik nie ma wpływu na wynik meczu? I to jest w tym wszystkim najbardziej niebezpieczne. A takie przykłady jak ten z Burligą zostawiają po sobie wątpliwość: czy tak naprawdę korupcja w polskiej piłce już się skończyła? Być może niekoniecznie. Po prostu mogła zmienić formę. Pamiętajmy, że w dzisiejszych czasach ludzie obstawiają np. rzuty karne czy czerwone kartki i na tym zarabiają. Ale jeśli już ktoś obstawia takie zakłady, to powiedzmy sobie szczerze: ustawia przebieg meczu. Piłka to nie wszystko Polski Związek Piłki Nożnej zabrania tylko obstawiania meczów z udziałem drużyn z polskich ligi. - Ale na mój wniosek w kontrakcie pojawi się restrykcyjny zapis o zakazie brania udziału w jakichkolwiek grach hazardowych - mówił Burliga. Prezes Bednarz: - Będziemy się starali namówić resztę drużyny na taki sam aneks, a od lipca takie zobowiązanie będzie się pojawiać w kontraktach nowych zawodników. Trener Franciszek Smuda: - Łukasz jest chory i trzeba go wyleczyć. Burliga właśnie rozpoczął terapię w ośrodku zamkniętym.(Sport.pl) |
Ile potrwa leczenie? Czy terapia w ośrodku zamkniętym oznacza pominięcie okresu przygotowawczego?
Wybaczcie, jestem zielony ;) |
Pierwszy tydzień z przygotowań do nowego sezonu ma stracić.
|
Dawid Kamiński na testach w Niecieczy
|
Guerrier nam wsiąkł.
"Rzeczywiście nie mamy kontaktu z piłkarzem - przyznaje rzecznik krakowskiego klubu Maks Michalczak" http://www.przegladsportowy.pl/pilka...745,1,727.html |
Cytat:
|
No cóż kolejny syndrom Kalu Uche, "...łatwo trudno będzie mu zrealizować...'
|
Cytat:
|
Wisła wisi mu jakąś znaczną kasę czy odpie.rdoliło mu ot tak?
|
Jemu nie odpier...iło, on zawsze był głupi. Po prostu nie złapał skutków swojego wyjazdu...
|
Ten murzyn jest tak przejebanie tępy, że aż brakuje na gościa skali. Zdjęcia z .....m, podawanie własnego numeru telefonu na Instagramie, setki samojebek, już nie mówię ile polek wypukał, wystarczy wyjść wieczorem w okolice szewskiej. Przecież on nawet nie wie co to jest spalony. Rozwiązać kontrakt, a najlepiej sprzedać tego typa z IQ pantofelka jak najdalej stąd i niech się ktoś inny z tą umysłową Somalią użera.
|
Cholera lubiłem typa,ale to co od...ał to się w pale nie mieści,aż przypomina mi się druga Patrysia kiedy to odmówiła gry w sparingu.Pewnie od kasy mu się w głowie przewróciło pożegnać bez żalu nie ważne sprzedać czy rozwiązać umowę.
|
Niech się idiota weźmie za gre skoro taki full ultra mega profesjonalista i fan Krystyny. Gość jest przesympatyczny, ale mózg zgubił gdziesz w buszu w(na?) Haiti. Trzeba go opchnąć czym prędzej za jakiś fajny KESZ. Swoją drogą Sarkiego też bym się pozbył, bo oprócz szybkości i dobrego strzału(jak ma 10 metrów miejca, żeby się do strzału złożyć) nie ma nic.
|
Cytat:
Nie zmienia to jednak faktu, że Donald doskonale ogarnął wielkomiejskie życie. :D |
Na szczęście ktoś mu napisał na FB że go szukają w klubie i żeby się skontaktował, on odpisał że OK.
Sprawa załatwiona. :D |
Parodia z tego piłkarzyny. Gra nieźle jak na Ekstraklasę ale w głowie siano.
|
https://www.youtube.com/watch?v=BWfLjOxjls4 od 36 sekundy
|
Cytat:
Nikt go w poważnym klubie nie będzie uczył co to spalony. Nie w tym wieku. Jedyna nadzieja w obrotności menedżera i "mniej poważnych" klubach/ligach. |
Ale on ma zwolnienie lekarskie do poniedziałku.
|
A Donalda widział ktoś w klubie od końca rozgrywek 13/14 ?
Wziął sobie L4 bo chciał mieć dłuższy urlop. Jak rozumiem chciał ominąć przygotowania do sezonu. Nie wyobrażam jak Donald jako niby 'zawodowy' piłkarz może do klubu zanosić L4 i leczyć się na własną rękę. Powinien śmigać na siłowni i nadrabiać zaległości, a nie bawić się po klubach. To L4 to tylko pretekst aby klub mu nie nałożył kary finansowej. Czuję że będziemy mieć z nim lepsze przygody niż Uche. On chociaż nie miał możliwości korzystania z fb. |
Przynajmniej przy obecnej sytuacje z kasą w klubie, nikt nie będzie miał oporów żeby go wyjebać z winy zawodnika
|
Gdy ja biore L4 to staram sie nie pokazywac na miescie, tylko gdzies po obrzezach pijemy wódkę, a Donaldinho na legalu sobie robi zdjęcia, ktore wrzuca do internetu i do tego się uśmiecha :D Do tego kilkanascie osob go widzialo w galeriach i klubach nocnych.
Nie pie..rdoli sie w tancu :-) Widac, ze klub za bardzo nie potrafi zareagowac i nie wie co z tym zrobic.. poza odgornym przykazem, zeby Smuda poruszyl temat na konferencji o L4. zresztą z czym teraz Bednarz potrafi sobie poradzic?... nie było tematu. :D |
DG77 jak sam o sobie pisze to jeden z nielicznych piłkarzy, którzy dla mnie równie szybko jak się pojawili, mogą zniknąć. Bez żadnego żalu. Można nie grzeszyć inteligencją, ale te braki nadrabiać pracowitością i skromnością. A ten fejsbukowicz od afery chu** działa mi coraz bardziej na nerwy. Może być faktycznie tak, że świeżo po przyjściu czując się jeszcze nieswojo, skupiał się na kopaniu piłki i dość mu to wychodziło, ale jak wyglądała druga część sezonu chyba każdy pamięta. Pan "nie wiem co to spalony" niech się weźmie za życie, albo niech spada do tego Zurychu, albo na plażę.
' |
Cytat:
|
Cytat:
|
Dajcie spokój. Brożek też czasami sprawia wrażenie, że nie wie, co to spalony.
|
Ale grając na skrzydle masz wszystko na tacy, a ten jak czasem nie wyrwie do przodu to aż zęby bolą.
|
Poczekajmy na oficjalne wyjaśnienia pamiętajcie, że dziennikarze lubią plotki bo wtedy mają wyższą sprzedaż
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:36. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl