Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Drozd 01.03.2013 20:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1301705)
Abstrahujac od tego ze program Pospieszalskiego jest tak obiektywny jak ruski komunista ( nie pisze na podstawie tego odcinka bo nie widzialem) to czy ty Pablo84 potrafisz samodzielnie argumentowac swoje poglady?

Kupujesz ich argumenty? Super, teraz wytlumacz mi dlaczego je kupujesz. Dlaczego uwazasz ze ich rozumowanie jest poprawne. Swoimi slowami.


P.S
Zachowujesz sie jak Drozd ktory tez tylko powtarza to co inni powiedza/napisza (wyjatkiem sa jego wynaturzenia o ekonomii), a mam wrazenie ze intelektualnie jestes od Drozda "nieco" bardziej zaawansowany. Nie marnuj tego idac na latwizne ;)

Bobku Twój ukochany ZSRR wymordował kilkadziesiąt tysięcy naszych oficerów ledwo zaczęła się wojna. Z pogwałceniem wszystkich traktatów. Usiłował winą a tą zbrodnie oskarżyć Niemców. Kilka lat później przyłożył rękę do upadku Powstania Warszawskiego i śmierci 200 000 cywili. Mało tego tych Polaków którzy wojenną eksterminację przeżyli, a pragnęli wolnej Polski po wojnie torturował i mordował będąc nieludzki do tego stopnia że nawet po śmierci Polak dalej był wrogiem. Dlatego robiono wszystko żeby miejsca pochówku były nikomu nie znane. Takie są fakty.

Jeżeli ktoś znając je potrafi stwierdzić że ZSRR był lepszy, to komentarz uważam za zbyteczny.

Takich komunistycznych apologetów jest wielu, mało tego wydaje się bezmózgowcom że są oświeceni. Bobek mnie zarzuca, że po kimś powtarzam, a sam jedzie starą komuszą propagandą bez zażenowania :). Biedny nie rozumie tylko że wychodzi na ruskiego pachołka, a może rozumie i jest mu z tym dobrze... Kto leminga zrozumie.

I na koniec, Bobuś, masz takie kompetencje do oceny czyjegokolwiek intelektu jak łapacz motyli do wymiany paska rozrządu. Więc lepiej nie próbuj bo ci palce poobrywa.

AS82 01.03.2013 21:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 1301709)
Powiem ci tak, rozmawiałem z paroma starszymi osobami, które pamiętają zarówno swołcz ze wschodu jak i faszystów- i wiesz co?O dziwo o faszystach wypowiadały się w ten sposób, że byli bezwzględni, ale cywilizowani-aczkolwiek z twardymi zakazami.Ukradłeś chleb- kulka w łeb, poprosiłeś, to dali.Z kolei barbarzyńcy ze wschodu szli jak walec ze -palili, pili gwałcili córki, matki, babcie na oczach mężczyzn.

Taka jest specyfika wojny ,że ludzie sie dopuszczają na niej najokrutniejszych czynów . Dotyczy to zarówno komunistów ,faszystów i wszystkich innych wojen . Jak Krzyżacy wchodzili na Pomorze Zachodnie to myślisz ,że co było cięli wszystkich równo ,dzieci i kobiety , podpali całe wsie , dopuszczali się róznych bestialstw . Zeby nie szukać daleko co się dzieje w Iraku , czy Afganistanie , Amerykanie torturuja ludzi i to podobno robili to nawet w Polsce , albo zolnierze Amerykanscy sikający na zwłoki zabitych Arabów. Taka jest specyfika wojny ,że jest ona bestialska ,dlatego trzeba wszystko robić ,żeby do niej nigdy nie doszło.

Jeszcze a propos tego jaki wiersz napisała Szymborska zyjac w glebokiej komunie , albo Mazowiecki który też napisał jakąś książke w latach 50 tych ,co z kibicami Wisły którzy krzyczeli na stadionie "Wisła GTS" ,czy tez są winni ,że taka była rzeczywistość i nie było żadnej innej do wybrania ?

kuba.j.g. 01.03.2013 21:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1301715)
Tak moje twierdzenia odbierają lemingi. Natomiast ja jedynie twierdzę, że tłumaczenie sytuacji ekonomicznej w Polsce sytuacją ekonomiczną czy to w Niemczech czy na świecie, jest tak uzasadnione jak uzasadnianie słabego wzrostu trawy w Mongolii problemami na światowym rynku nawozów sztucznych. Rozumiesz? Czy zbyt skomplikowane.

Prościej rzecz biorąc. Jesteśmy takim zadupiem technologicznym, że przy odpowiednim rządzeniu powinniśmy się rozwijać niezależnie od tego czy Helmut ma więcej kasy w portfelu czy mniej. Bo i tak wszystko co u nas ewentualnie może kupić kupuje za miedziaki.

A co do Twierdzenia Wrzodaka. Co w nim nie jest prawdą? Zdejmij klapy to może zrozumiesz jak się ośmieszasz.


Widze, że odleciałes już zupełnie:)
Na poczatek, reformatorze zmien prawo popytu i podaży...Nobla masz jak w banku...hehe

Drozd 01.03.2013 21:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kuba.j.g. (Post 1301730)
Widze, że odleciałes już zupełnie:)
Na poczatek, reformatorze zmien prawo popytu i podaży...Nobla masz jak w banku...hehe

Ty za to dalej brniesz w kierunku urwiska... nic nie zmieniaj, odlot masz jak w banku hihihi

JEDREK76 01.03.2013 21:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1301726)
[...] Jeszcze a propos tego jaki wiersz napisała Szymborska zyjac w glebokiej komunie , albo Mazowiecki który też napisał jakąś książke w latach 50 tych ,co z kibicami Wisły którzy krzyczeli na stadionie "Wisła GTS" ,czy tez są winni ,że taka była rzeczywistość i nie było żadnej innej do wybrania ?

Odniosę się jedynie do tego fragmentu. Ci którzy jako rzeczesz krzyczeli "GTS" zazwyczaj jednocześnie na ulicach Nowej Huty dawali odpór komunie. I wiesz jaka między nimi... może inaczej między każdym innym uczciwym człowiekiem, który miał pecha żyć w PRLu jest różnica porównując Ich z Szymborską i Mazowieckim?? Jakkolwiek byśmy do tego podeszli czy Szymborska i Mazowiecki byli zaślepieni komuną i dali się jej uwieść, czy też po prostu byli zwykłymi koniunkturalistami to swoją twórczością kolaborowali ze zbrodniczym systemem, który mordował Polskich Bohaterów i zniewalał Nasz Kraj. O Kibicach Wisły czegoś takiego powiedzieć nie można nawet jeśli śpiewali literkę G (ja chodzę na Wisłę od 1986 r., miłość do tego Klubu odziedziczyłem po Bracie i my znając historię literkę G pomijaliśmy) to trzeba wspomnieć o braku akceptacji dla kolejności barw ustalonej przez ubeckich decydentów, a może przede wszystkim o tym, iż w latach 80-tych czy na ulicach Nowej Huty, czy też w zakładzie pracy (ci którzy pracowali w Kombinacie) wiedzieli po której stronie stanąć i tutaj nie piszę tylko o swoim Bracie, ale o wielu Jego Kumplach, których znam z osiedla i ze stadionu.
Na koniec mam do ciebie jedną prośbę nigdy więcej nie czyń takich porównań, wówczas bowiem zrównujesz się z tymi pasiastymi k...mi które Nam od ubeków jadą! Chyba, że jesteś jednym z nich, wtedy twoje porównania staną się dla mnie bardziej czytelne.

AS82 01.03.2013 22:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JEDREK76 (Post 1301733)
.
Na koniec mam do ciebie jedną prośbę nigdy więcej nie czyń takich porównań, wówczas bowiem zrównujesz się z tymi pasiastymi k...mi które Nam od ubeków jadą! Chyba, że jesteś jednym z nich, wtedy twoje porównania staną się dla mnie bardziej czytelne.

Błagam Cię :lol:
To co napisałem powyżej o kibicach skandujących "GTS" było wzięciem ich w obronę ,bo innej rzeczywistości ,innej Polski i innej Wisły Kraków nie było , czego akurat półmózgi z drugiej strony Błoń nie rozumieją . Tak samo jestem w stanie zrozumieć poete , pisarza ,który pisał w tamtych czasach ,być może nawet chwalił tamten system , bo innego nie znał i nie miał szans na życie w innych warunkach .Pozatym poeta to i tak mały kaliber a co mieli zrobić ci osławieni UBecy czy milicjanci ,których nie chcę bronić, ale oni tez jakos musieli partycypować w tamtej rzeczywistości a innej do wyboru nie mieli. Potepianie w czambuł kogoś z perspektywy czasu jest nie do końca fair . Ponadto gdyby np. za 60 lat ktoś wymyślił stworzył lepszy ustrój od demokracji , i ten ustrój by wykazał ,że demokracja była nader niesprawiedliwa ,wyzyskiwała ludzi a władza to byli zdrajcy i złodzieje ( co już teraz jest wiadomo bez zmiany systemu )to wszystkich profesorów którzy napisali podręczniki charakteryzujące i chwalące demokrację nalezałoby uznać za zdrajców propagujących bandycki ustrój.

kuba.j.g. 01.03.2013 22:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1301732)
Ty za to dalej brniesz w kierunku urwiska... nic nie zmieniaj, odlot masz jak w banku hihihi


Się dzidzi odgryzło...no no

kuba.j.g. 01.03.2013 22:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1301581)
Nigdzie nie pisałem, że pozjadałem rozumy i wiem jak "zbawić PKB". Pomysły mogę tylko powtarzać za ekonomistami, bo za cienki Bolek jestem, żeby w kwestiach tak skomplikowanych się wypowiadać (i jacy "Wy" do cholery?).

W podsumowaniu artykułu masz napisane, pogrubionymi literami, cóż się autorowi tekstu nie podoba.

Kończę wątek Kuba, bo kiepsko się rozmawia z kimś, kto chce dyskutować a nie wie o czym.


Pogrubionym stoi w artykule:
"Do tej pory jako jeden z ważnych czynników nie występowania w Polsce kryzysu gospodarczego wymieniano stabilność systemu bankowego, który właśnie rekomendacjami KNF był zmuszany do odpowiedzialnego prowadzenia akcji kredytowej.
Czyżbyśmy teraz lekkomyślnie mieli z tego rezygnować tylko dlatego, że ekipie Tuska ziemia zaczyna się palić pod stopami?"

Opozycja twierdzi, że w Polsce kryzys jest jak ch... a karnowscy pisza, ze jednak on w Polsce nie wystepuje:)
Dobrze wiesz, że ilośc pieniadza w gospodarce kształtuje popyt. Swego czasu prezes kazał głeboko siegac do kieszeni w celu utrzymania wzrostu gospodarczego. Nie podejżewam prezesa o to, że wie co mówi, bo wielkorotnie dowodził, że jednak nie wie i jak mawiał jeden ekonomista kiedys: Bracia Kaczynscy sa geniuszami ekonomii...juz w wieku 5 lat mieli taka sama wiedze ekonomiczną jak maja teraz :) (cyt chyba z 2008 roku) Mozna z 99% prawdopodobienstwem stwierdzic, ze gdyby nie wykorzystano dostepnych instrumentów dzieki którym mozna zwiekszyść ilośc pieniadza w gosp. to opozycja by sie darła, że sie własnie tych mozliwosci nie wykorzystuje. Wiesz równiez, ze poluxnienie polityki kredytowej może spowodowac zwiekszenie inwestycji krajowych, zwiekszenie zatrudnienia...To jest sposob na załatwienie kilku spraw na raz czyli: zwiekszenie inwestycji, zwiekszenie popytu wewnetrznego i spadek bezrobocia...Oczywiście nie ma gwarancji, ze przyniesie to zamierzone skutki ale to co zrobili karnowscy w tekscie na swoim portalu to ignorancja do kwadratu bo w ani jednym wersie nie odniesli sie do tego, jakie skutki pozytywne może taki zabieg wywołać. A teraz co mi sie w tym pomysle nie podoba: gdyby taki zabieg miał spowodowac wzrost inwestycji, spadek bezrobocia i miał poprzez to wpłynac na popyt wewnetrzny to OK...jezeli natomiast spowoduje to równiez wzrost liczby udzielanych kredytów konsumpcyjnych to juz jest problem bo Polacy nie mysla o pieniadzach, nie mysla czy ich stać na kolejny kredycik tylko ida i kupuja bo sasiad ma!
Ale przeciez tobie nie trzeba takich rzeczy wyjasniac bo swietnie sobie z tego zdajesz sprawe co nie Tygrysie Bankowosci? I dlatego tym bardziej nie kumam, czemu jedziesz po moich postach skoro wiesz doskonale, ze mam racje...

JEDREK76 01.03.2013 22:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1301736)
Błagam Cię :lol:
To co napisałem powyżej o kibicach skandujących "GTS" było wzięciem ich w obronę ,bo innej rzeczywistości ,innej Polski i innej Wisły Kraków nie było , czego akurat półmózgi z drugiej strony Błoń nie rozumieją [...]

Podobnie jak oni, tak ty czegoś nie rozumiesz. Kibice Wisły nie potrzebują w tej kwestii twojej obrony tym bardziej, że kompletnie nie wiesz o czym piszesz. Nie masz pojęcia o Historii Polski, tym bardziej nie masz pojęcia o Historii Wisły, czy Historii ruchu kibicowskiego, który się na Wiśle rozwijał.
W moim odczuciu wygląda po prostu na to jakbyś kogoś sobie bliskiego chciał tłumaczyć. Nieładnie z twojej strony, że przy okazji Kibicami Wisły gębę sobie wycierasz. Kibice Wisły (a przynajmniej Ich większość) akurat nie mają się czego wstydzić w tej, jak to określasz "rzeczywistości" zachowywali się godnie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1301736)
[...] Tak samo jestem w stanie zrozumieć poete , pisarza ,który pisał w tamtych czasach ,być może nawet chwalił tamten system , bo innego nie znał i nie miał szans na życie w innych warunkach .Pozatym poeta to i tak mały kaliber a co mieli zrobić ci osławieni UBecy czy milicjanci ,których nie chcę bronić, ale oni tez jakos musieli partycypować w tamtej rzeczywistości a innej do wyboru nie mieli. Potepianie w czambuł kogoś z perspektywy czasu jest nie do końca fair . [...]

Idźmy więc dalej "jaki wybór mieli ss-mani, gestapowcy przecież oni też musieli partycypować w nazistowskiej rzeczywistości. Potępianie w czambuł kogoś z perspektywy czasu jest nie do końca fair."
Kurcze jak widzę taki Beria, czy Himmler, czy też bliżej Stefan Michnik, Wolińska, Humer czy Cyrankiewicz to są dla ciebie "ofiary systemu", który sami stworzyli.

Zaś w kwestii twojego żałosnego tłumaczenia ub-eków, czy sb-eków, otóż mieli wybór mogli być uczciwymi ludźmi. Jak ogromna większość Polaków nawet w tzw. Polsce Ludowej. Siłą do milicji, UB, SB nikt ich nie wcielał. Szli tam z własnej woli, mając przed oczami profity, które ich za tępienie Polskich Bohaterów czekały.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1301736)
[...] Ponadto gdyby np. za 60 lat ktoś wymyślił stworzył lepszy ustrój od demokracji , i ten ustrój by wykazał ,że demokracja była nader niesprawiedliwa ,wyzyskiwała ludzi a władza to byli zdrajcy i złodzieje ( co już teraz jest wiadomo bez zmiany systemu )to wszystkich profesorów którzy napisali podręczniki charakteryzujące i chwalące demokrację nalezałoby uznać za zdrajców propagujących bandycki ustrój.

Naprawdę nie dostrzegasz różnicy pomiędzy pisaniem hymnów pochwalnych dla zbrodniarzy mordujących Bohaterów walczących o wolność Polski, a pomiędzy opisywaniem systemów politycznych, gospodarczych czy społecznych??

Puchatek 02.03.2013 01:21

Pedofilia wśród Żydów większa jak w KK ?

,,Dyrektor ortodoksyjnej szkoły żydowskiej w Paryżu został oskarżony o niepowiadomienie policji o przypadkach pedofilii, której miał się dopuścić szkolny woźny - poinformowały w piątek źródła francuskiego wymiaru sprawiedliwości.,,
-Woźny był Żydem
,,Była godzina 9 wieczorem, upał stał jeszcze w powietrzu, gdy na posterunku policji w Bet Szemesz u podnóża Gór Jerozolimskich pojawiła się kobieta w wełnianej sukni o długich rękawach i szlochając oznajmiła dyżurnemu, iż zamierza złożyć doniesienie: wychowawca w przedszkolu zgwałcił jej czteroletniego synka.,,
,,W ciągu kilku dni w komisariatach policji pojawiło się jeszcze 28 matek, a ich zeznania nakładały się jedno na drugie.
- Gwałcicielem był Żyd talmudyczny

,,Mondrowicz poszerzył te kontakty o stosunki seksualne z nieletnimi powierzonymi jego opiece. Gdy nie starczyło ofiar, otworzył w dzielnicy Borough Park prywatną klinikę psychologiczną. Liczne rodziny posyłały mu na leczenie młodzież, która wyłamywała się z ryzów chasydzkiej dyscypliny. Byli to na ogół chłopcy, którzy znaleźli się na ulicy, usunięci z kolejnych jeszybotów za niesubordynację.,,
-Gwałcicielem był chasydzki Żyd, zgwałcił kilkadziesiąt dzieci żydowskich

To tylko kilka przypadków z ostatnich lat. Pedofilia wśród Żydow to nie jest nowe zjawisko. Dopiero teraz ofiary pedofilów Żydowskich tj rabinów i osób pełniących funkcję w tamtejszej hierarchii wyznaniowej wychodzą na światło dzienne po latach milczenia.

Ofiary żydowskich pedofilów, którzy opowiadają o krzywdach jakie wyrządzili im ich współbracia boją się mówić o tym głośno. Musicie Państwo wiedzieć, że mówienie o tym głośno w diasporach Żydowskich na świecie czy samym państwie Izrael grozi wykluczeniem ze wspólnoty dla ofiar pedofili !
Zgwałcone dzieci są zastraszane wszak w szkołach rabinistycznych prowadzonych przez Żydów gdzie miały miejsca gwałty na kilkuletnich dzieciach dzieci do tej pory są bite linijką po rękach, upokarzane a kobiety przedstawia się jako prostytutki i służące.

Zjawisko to przybrało masową skalę o czym mówią sami zainteresowani przytuszowaniem sprawy : ,,Dwory rabinackie i samodzielne gminy ortodoksyjne zdają sobie sprawę, iż stoją wobec problemu, z którym same sobie nie poradzą.,,
Problem dopiero teraz wychodzi spod góry lodowej. Na dzień dzisiejszy jest to wierzchołek tej góry.
Nie wiadomo czy winni gwałtów Żydzi odpowiedzą za swoje czyny bo prawo Izraela jest bezsilne wobec tych nacjonalistycznych grup żydowskich i traktuje się ich jak Święte Krowy. W dodatku wg. Talmudu zgwałcenie 9 letniego chłopca to nie jest grzech i tak nauczają po dziś dzień.

http://blackblogsheep.salon24.pl/490...eksza-jak-w-kk

Arapaho 02.03.2013 09:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1301589)
Arapaho

Twoim problemem jest to ze czesto w tym twoim gdybaniu idziesz ponad wszelkie fakty historyczne, tworzysz absolutnie nowa rzeczywistosc. A to juz przestaje byc gdybaniem a staje sie fantazjowaniem. Czystym.

Pewnie dlatego Stalin tak twardo domagal sie od aliantow otwarcia nowego frontu; frontu ktory zostal otwarty w 1944 roku...


Sowieci dostali okolo 1/3 tego co Wielka Brytania ktora praktycznie do konca wojny samotnie mogla naskakac Niemcom na kontynencie, ale to taki szczegol.

Jak zwykle wyolbrzymiasz role kazdego kto nie jest sowietem, sowietom umniejszasz. Poczawszy od 1942 produkcja militarna sowietow bila na glowe te niemiecka, kilukrotnie. Przykladowo, na 1 wyprodukowany w niemczech czolg w Zwiazku Radzieckiem produkowali 3 (albo cos w tym stylu, nie pamietam teraz dokladnie).

Pomoc amerykanska byla wazna, ale to byl tylko maly procent tego co sowieci dali od siebie. Poza tym jest jedna sprawa; sowieci juz w 1943 byli w stanie sami wygrac z III Rzesza (wieksza produkcja militarna, wiecej surowcow, wiecej ludzi).

Mozna gdybac czy gdyby nie pomoc amerykanska to czy byliby w stanie utrzymac Moskwe, Leningrad i Stalingrad do 1943 roku. Tylko sek w tym ze jakby nie byli w stanie sie utrzymac to... alianci i tak tego by nie potrafili szybko wykorzystac. III Rzesza ktora wygrywa ze Zwiazkiem Radzieckim w 1942 roku (tj. ktora bierze europejska czesc) to III Rzesza poza zasiegiem aliantow na lata. Na dlugie lata.

Pewnie III Rzesza dorobilaby sie wlasnej broni jadrowej zanim alianci byliby w stanie cos zrobic (patrzac tylko na sily konwencjonalne) z taka wygrana III Rzesza...


Po pierwsze, nie wiadomo czy do zwyciestwa zabraklo tylko kilka tych dywizji. Po drugie, opoznilo by co najwyzej marsz sowietow o 2-3 miesiace. Po trzecie, opozniloby tez aliantow bo niemcy mogliby (koncowka 1943 i poczatek 1944) wiecej sil przeznaczyc na front zachodni. I...


... po trzecie i najwazniejsze, te 2-3 miesiace wiecej nie zmienilyby niczego jesli chodzi o postanowienie wzgledem Polski.To bylo przesadzone, politycznie. Konferencje i te bajery.

Pamietaj ze Stalin w 1943 mial argumenty po swojej stronie. Glowny ciezar wojny bral Zwiazek Radziecki. Alianci nie zgadzaja sie na Polske w radzieckiej strefie wplywow? To ten strzela focha i luzuje sowiecka ofensywe na III Rzesza by niemcy mieli wiecej mozliwosci na zachodzie. I tyle byloby z alianckich zapedow do wyzwolenia europy srodkowej.


Ale przeciesz tak bylo w rzeczywistosci; Niemcy na wschodzie koncentrowali najwiecej swoich woisk, zdecydowanie najwiecej. Dlatego w tym gdybaniu nie zakladalem czegos co bylo juz faktem. Wiekszej koncentracji tez nie zakladalem bo to nielogiczne zeby zostawiac niebroniony zachod tylko po to by na wschodzie sie nie cofac. Nielogiczne bo wtedy cofali by sie na zachodzie i to bardzo szybko (brak wojska).

Nielogiczny jestes wiec ty w swoich propozycjach militarnych. Ty zasugerowales utkniecie sowietow na wschodzie; uznalem ze miales na mysli dokonanie tego przez Niemcow podobnymi silami ktore rzeczywiscie tam mieli, tj. sily podobne tylko wynik bitwy inny. Nie myslalem ze jestez az tak oderwany od rzeczywistosci by gdybac o jeszcze wiekszej koncentracji.

Ile wedlug Ciebie III Rzesza miala przerzucic sil na wschod; 90 procent? 95 procent? 85 procent? No badzmy troche powazni... Hitler nie chcial zakonczenia wojny upadkiem Berlina z niemieckimi czolgami na Ukrainie...


Atak na kontynentalna Japonie (Mandzuria, Korea...) nic Ci nie mowi? O konferencjach aliantow ze Stalinem tez nie slyszales?


Mogl sobie powtorzyc wariant ukrainski. Mogl stworzyc wieksza NRD. Mogl zabrac cale prusy wchodnie. Mogl dac ukraincom Przemysl. Mogl... moglo byc gorzej nam z sowietami.


Oczywiscie Stalin chcial kraju satelickiego, dlatego tego nie zrobil. Jest taka anegdotka; polscy komunisci proponuja Stalinowi by hymn radziecki stal sie tez hymnem polskim. Rozbawiony Stalin odmawia. Prawdopodobnie chodzilo o to zeby nie zniechecic (jeszcze bardziej) spoleczenstwa polskiego do komunizmu.

Stalin nie liczyl sie za bardzo z aliantami po II wojnie swiatowej, a oni sami niewiele mogli. Zrobili cos chinczykom i sowietom alianci w zwiazku z ich zaangazowaniem w Koreii?


A ja nie wierze ze w tym wieku czytanie ze zrozumieniem moze byc az takim problemem.


Dzisus, wymiekam. Problem psychopatii polega na tym ze nie odczuwasz emocji (tj. odczuwasz nude i podniecenie... ale nie bede sie teraz rozpisywal jak wyglada mechanizm), nie ze kuzwa masz pamiec jak ryba ktora nie ma wlasnych interesow.

Brzmi tak jak ma brzmiec; eliminowal kazdego kto mogl, w jego mniemaniu, zagrosic interesom jego a wiec i interesom ZSRR. Tak poprostu. Nie z gniewu czy z nienawisci, poprostu jego interesy byly zagrozone. I nie czul zadnych wyrzutow; najprawdopodobniej nie mogl. Chcial rozwiazac "problem ukrainski"? To wywolal glod. Bez zadnych rozterek moralnych, bez zadnego poczucia winy, bez zadnej nienawisci...

Po pierwsze zarzucasz mi " gdybanie" vel historię alternatywne sam przy tym rozgdybałes się na dobre (m.in o ile mogłoby opóżnić pochód sowietów wygranie przez Hitlera bitwy na Łuku Kurskim, czy warianty powojenne dot. terytorium polskiego) . Więc prosze nie zarzucaj czegoś co sam uskuteczniasz.
1.Z jednej strony twierdzisz że Niemcy straciły szanse na wygraną już w latach 1941/1942, potencjał przemysłowy sowietów był wielokrotnie większy od Niemców i spokojnie mogliby wygrać sami z drugiej piszesz że Stalin domagał się otwarcia drugiego fronu przez aliantów ,prowadził "jakieś" konferencje z aliantami i dzielił się z nimi potencjalnymi zyskami. Mam nadzieje dostrzegasz sprzeczności i nie musimy tego specjalnie wyjaśniać
2.Piszesz coś o procentach , o mojej niby sugestii o potrzebie zwiększenia sił niemieckich na wschodzie i mimo to potencjalnej ich przegranej. Mój drogi nie chodzi mi o to że Hitler powinien skoncentrowac na wschodzie 95% sił jak raczyłeś napisac tylko że wystarczyło wykonywać to co radzili mu jego generałowie głównie Guderian- skrócenie lini zaopatrzeniowych, skoncentrowanie się na ataku na Moskwę i pózniej dopiero na południe. Hitler zwlekał z decyzjami miesiące, częśc czołgów zawrócił na Kijów i atak na Moskwę rozpoczął jesienią - siłami osłabionymi a do tego z perspektywą srogiej zimy do której się nie przygotowali. Podobnie pod Łukiem Kurskim wystarczyło nie wycofywac dywizji do Włoch a zmieniłoby to sytuację. Reasumując chodzi mi więc o oczywiste błędy Hitlera a nie o przerzucanie sił zachód-wschód , więc także o czas który byłby potrzebny aliantom na dojsćie jako pierwsi do Berlina. Tutaj to już ty gdybasz czy alianci "chcieli", "mogli" być w Raichstachu jako pierwsi etc. Ponieważ temat zaczęliśmy od tego czy było możliwe inne , lepsze zakończenie wojny dla Polski to tak mogło być i było to realne . Spowodowane opóźnienia na froncie wschodnim spokojnie wystaczałyby żeby to Eisenchower wyzwalał Warszawę a nie Stalin- mówimy raczej o latach a nie o miesiącach
3.Stalin brał główny cięzar wojny na siebie bo miał plan zajęcia Europy co przy nieszanowaniu życia życia ludzkiego powodowało że był bardziej zdeterminowany/skuteczny . Te 3 elementy zdecydowały że Poska straciła 30% terytoriów i niepodległośc : błędy Hitlera, determinacja Stalina, brak tej determinacji przez aliantów zachodnich. Gdyby jeden z nich wypadł nasze szanse wzrastały niewspółmiernie
4.Wygrana III Rzeszy oczywiście także byłaby niekorzystna ale to jest pewne że była mało realna . Rosjanie mogli długo się bronić na Dalekiem Wschodzi absorbując i wykańczając Niemców, fabryki mieli zresztą już przerzucone daleko na wschód To co się mogło zmienić to to że w efekcie końca wojny prawdopodonie kilka lat po 1945r zakończonego przez USA i WB razem z Francją,Polską i siłami ekspedycyjnymi innych krajów Rosja zostałaby okrojona o spore terytoria , prawdopodobnie Stalin zostałby zdetronizowany jeszcze w trakcie wojny
5. Co do demografii przed- i powojennej .Zupełnie się z tobą nie zgadzam - nie da się zrobic takiej kalkulacji dzieląc na Polaków i Polaków obcej narodowości. Po pierwsze uważam to za bezsensowne .Po drugie i najważniejsze przed wojną było to w miarę udokumentowane , po wojnie szczególnie do roku 1968 Polska była nasycona sowietami oraz żydami -znana sprawa- przyjmującymi polskie nazwiska zwykle bez podawania przynależności narodowej,ponadto rodziny ukraińskie i łemkowskie z rejonów objętych akcją Wisła zostały przesiedlone na Ziemie Odzyskane , często także po zmienianymi nazwiskami mniejsza to liczba ale była, także wiele rodzin mieszanych po wojnie uciekało do Polski Ludowej z terenów Kresów, - przed mogli podawać dwie narodowości (mąż /żona), po wojnie aby nie miec problemów podawali tylko polskie .Skali tego zjawiska do dzisiaj nie znamy i te 38 mln to także potomkowie rodzin innych narodowści - dzisiaj już zasymilowanych i tego nie podkreślających w oficjalnych dokumentach .Tak więc z pewnością osób pochodzenia nie polskiego summa sumarum nie jest tylko 5% jak raczysz podawać. Dopiero niedawno (lata 90te) zaczęły wychodzić informacje jakiego pochodzenia są : red.Morozowski, Czesław Bielecki, obaj panowie Wildstain, L.Dorn, Adam Michnik,Seweryn Blumsztain, rodzina Graff,rodzina Brus a o wielu jeszcze nie wiemy w tym tych pochodzenia sowieckiego.Musiałbyś zrobić spis i rodziny takich ludzi odliczyć co jest bezsensowną i dość karkołomną zabawą :)

AS82 02.03.2013 10:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JEDREK76 (Post 1301739)
Podobnie jak oni, tak ty czegoś nie rozumiesz. Kibice Wisły nie potrzebują w tej kwestii twojej obrony tym bardziej, że kompletnie nie wiesz o czym piszesz. Nie masz pojęcia o Historii Polski, tym bardziej nie masz pojęcia o Historii Wisły, czy Historii ruchu kibicowskiego, który się na Wiśle rozwijał.
W moim odczuciu wygląda po prostu na to jakbyś kogoś sobie bliskiego chciał tłumaczyć. Nieładnie z twojej strony, że przy okazji Kibicami Wisły gębę sobie wycierasz. Kibice Wisły (a przynajmniej Ich większość) akurat nie mają się czego wstydzić w tej, jak to określasz "rzeczywistości" zachowywali się godnie.


Idźmy więc dalej "jaki wybór mieli ss-mani, gestapowcy przecież oni też musieli partycypować w nazistowskiej rzeczywistości. Potępianie w czambuł kogoś z perspektywy czasu jest nie do końca fair."
Kurcze jak widzę taki Beria, czy Himmler, czy też bliżej Stefan Michnik, Wolińska, Humer czy Cyrankiewicz to są dla ciebie "ofiary systemu", który sami stworzyli.

Zaś w kwestii twojego żałosnego tłumaczenia ub-eków, czy sb-eków, otóż mieli wybór mogli być uczciwymi ludźmi. Jak ogromna większość Polaków nawet w tzw. Polsce Ludowej. Siłą do milicji, UB, SB nikt ich nie wcielał. Szli tam z własnej woli, mając przed oczami profity, które ich za tępienie Polskich Bohaterów czekały.


Naprawdę nie dostrzegasz różnicy pomiędzy pisaniem hymnów pochwalnych dla zbrodniarzy mordujących Bohaterów walczących o wolność Polski, a pomiędzy opisywaniem systemów politycznych, gospodarczych czy społecznych??

Nikim sobie gęby nie wycieram ,co ci próbuje tłumaczyć w poprzednim poście.

No niestety taka jest prawda ,że żołnierze SS i gestapowcy też musieli partycypować w takiej rzeczywistości,co mieli zrobić? Nie jaki Joseph Ratzinger vel Benedykt XVI był w HitlerJugend i zapytany o to też zdawkowo się tłumaczył "że takie były czasy i nie mógł nic zrobić" . Zbrodnicze były systemy (nazizm ,komunizm czy inne),które obsadzały w rolach katów i ofiar często przedstawicieli tego samego narodu,tak że brat zabijał brata lub Polak zabijał Polaka. Oczywiście wina np SB-ków ,którzy torturowali w latach 50 tych np. byłych żołnierzy AK jest bezsprzeczna ,ale oni dopuszczając się takich okrucieństw też są w jakimś sensie ofiarami tamtych czasów ,że przez system jaki panował wyzbyli się całkowicie człowieczeństwa i nie sądze ,że chodziło im jedynie o profity i względnie wygodne życie. Tragizm ich może polegać też na tym , że mogli bez złych intencji całkowicie uwierzyć ,że to co robią jest słuszne , że spełniają w jakimś sensie nawet swój patriotyczny w ich mniemaniu obowiązek. To samo się tyczy poetów czy przedstawicieli innych powiedzmy innych zawodów. Jak np. robotnicy budowali Nową Hutę ,to co mieli powiedzieć ,że nie będą budować czegoś ku chwale PRL czy komuny ,bo w ten sposób wspierają system ,który im się nie podoba ?
Dlatego zawsze mnie śmieszą np. rusofobowie ,nakręcony cały cyrk ze Smoleńskiem tylko dlatego ,że po drugiej stronie jest wstrętny Rusek , a tu nie chodzi o Ruska czy Niemca ,tylko o to w jakim systemie politycznych czy gospodarczym Rusek czy Niemiec żyję. Jak byś teraz podszedł do Niemca ,to by pewnie z tobą przybił piatke ,pogadał ,pośmiał się ,a jakbyś podszedł do tego samego Niemca w 1940 to pewnie jedyne co byś zarobił to kulkę z pistoletu . Zatem nie całe narody są złe, tylko złe są systemy polityczne ,wojny itp.

Karamazow 02.03.2013 11:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1301764)
Nikim sobie gęby nie wycieram ,co ci próbuje tłumaczyć w poprzednim poście.

No niestety taka jest prawda ,że żołnierze SS i gestapowcy też musieli partycypować w takiej rzeczywistości,co mieli zrobić? Nie jaki Joseph Ratzinger vel Benedykt XVI był w HitlerJugend i zapytany o to też zdawkowo się tłumaczył "że takie były czasy i nie mógł nic zrobić" . Zbrodnicze były systemy (nazizm ,komunizm czy inne),które obsadzały w rolach katów i ofiar często przedstawicieli tego samego narodu,tak że brat zabijał brata lub Polak zabijał Polaka. Oczywiście wina np SB-ków ,którzy torturowali w latach 50 tych np. byłych żołnierzy AK jest bezsprzeczna ,ale oni dopuszczając się takich okrucieństw też są w jakimś sensie ofiarami tamtych czasów ,że przez system jaki panował wyzbyli się całkowicie człowieczeństwa i nie sądze ,że chodziło im jedynie o profity i względnie wygodne życie. Tragizm ich może polegać też na tym , że mogli bez złych intencji całkowicie uwierzyć ,że to co robią jest słuszne , że spełniają w jakimś sensie nawet swój patriotyczny w ich mniemaniu obowiązek. To samo się tyczy poetów czy przedstawicieli innych powiedzmy innych zawodów. Jak np. robotnicy budowali Nową Hutę ,to co mieli powiedzieć ,że nie będą budować czegoś ku chwale PRL czy komuny ,bo w ten sposób wspierają system ,który im się nie podoba ?
Dlatego zawsze mnie śmieszą np. rusofobowie ,nakręcony cały cyrk ze Smoleńskiem tylko dlatego ,że po drugiej stronie jest wstrętny Rusek , a tu nie chodzi o Ruska czy Niemca ,tylko o to w jakim systemie politycznych czy gospodarczym Rusek czy Niemiec żyję. Jak byś teraz podszedł do Niemca ,to by pewnie z tobą przybił piatke ,pogadał ,pośmiał się ,a jakbyś podszedł do tego samego Niemca w 1940 to pewnie jedyne co byś zarobił to kulkę z pistoletu . Zatem nie całe narody są złe, tylko złe są systemy polityczne ,wojny itp.

O ku rwa no nie mogę. Czytając zaznaczony fragment zwymiotowałem wewnętrznie 3 razy. Jedyne o co chciałem cię zapytać to czy po tylu latach ci biedni zniszczeni przez system sędziowie, poeci, artyści nie są w stanie powiedzieć, że to co robili było złe?

buczo1985 02.03.2013 11:09

Ktoś widział, czytał ten artykuł??
http://niezalezna.pl/39032-wyborcza-...i-i-bojowkarze
Michnikowi brakło odwagi zabrać głos, ale widzę, że przekazał Kurskiemu w jakim tonie ma być komentarz do wczorajszej rocznicy.

Worcester 02.03.2013 11:45

Fajnie, że czerwono-różowi chłopcy ujawnili swoje poglądy na temat komunistów.
Ja natomiast nie potrafię relatywizować i posłużę się cytatem:
"Nie wiem jak to jest zabić człowieka... zabijałem tylko komunistów".
Rafał Gan - Ganowicz

Bobek90 02.03.2013 13:03

Arapaho

Cytat:

Z jednej strony twierdzisz że Niemcy straciły szanse na wygraną już w latach 1941/1942...z drugiej piszesz że Stalin domagał się otwarcia drugiego fronu przez aliantów...Mam nadzieje dostrzegasz sprzeczności i nie musimy tego specjalnie wyjaśniać
Czlowieku, ty wszedzie widzisz sprzecznosci!
Tak; w 1943 produkcja militarna ZSRR byla wieksza od produkcji militarnej III Rzeszy, ZSRR w przeciwienstwie do III Rzeszy nie mial wielkich problemow z surowcami, w dodatku mial wiekszy potencjal ludnosciowy.
To ze juz wtedy zwyciestwo III Rzeszy bylo niemozliwe to jest fakt wiadomy i uznany przez wiekszosc ludzi zajmujacych sie ta sprawa. Ba, nawet w samej III Rzeszy wielu zdawalo sobie sprawe juz w 1943 ze wojny z sowietami juz nie wygraja; ze wojna jest przegrana.

Sam Hitler przed operacja na Kakukazie zdaje sie ze powiedzal ze jak tej kampanii nie wygraja to III Rzesza przegra ta wojne :>

A domaganie sie przez Stalina otwarcia drugiego frontu to zadna sprzecznosc. Domaganie sie przez Hitlera pospiechu ZSRR w ataku na Polske (ociagali sie) to tez byla sprzecznosc? A moze poprostu Stalin, w przeciwienstwie do Ciebie, mial troche wieksza wyobraznie polityczna?

W rzeczywistej wojnie dojscie sowietom od Stalingradu do Berlina zajelo ponad 2 lata, kosztowalo tysiace czolgow i samolotow, niewyobrazalne straty w ludziach... Ta sama wyprawa (od Stalingradu po Berlin) bez III Rzeszy walczacej na dwa fronty to zapewne duzo duzo wiecej czasu i duzo duzo wieksze straty.

Stalin byl psychopata, nie idiota. Zdawal sobie sprawe z tego ze ZSRR oraz alianci sa skazani na konfrontacje; ze ich sojusz w czasie wojny jest tymczasowy. Mial wykrwawiac sie tylko po to by chwilowo na mapce ZSRR wygladal jeszcze bardziej imponujaco? Prawdziwa polityka to nie strategie komputerowe gdzie celem samym w sobie jest nabijanie km2 bez patrzenia na bezposrednie konsekwencje tych dzialan...


Cytat:

...wystarczyło wykonywać to co radzili mu jego generałowie głównie Guderian- skrócenie lini zaopatrzeniowych, skoncentrowanie się na ataku na Moskwę i pózniej dopiero na południe. Hitler zwlekał z decyzjami miesiące, częśc czołgów zawrócił na Kijów i atak na Moskwę rozpoczął jesienią - siłami osłabionymi a do tego z perspektywą srogiej zimy do której się nie przygotowali.
Ale ty lubisz skakac :> Od 1943 idziemy nagle do 1941... Po kolei, atakujac Moskwe bez zajecia Ukrainy Hitler zostawialby cala flanke wolna. To bylaby operacja va bank; albo zdobywaja z marszu Moskwe albo juz w 1941 znajduja sie w czarnej, czarnej jak smola, dupie. Sa ludzie ktorzy maja watpliwosci co do oceny tej sytuacji, to nie jest tak czarno-biale tak jak ty myslisz.
Faktem jest ze w operacji ukrainskiej sowieci doznali ogromnych strat materialnych i ludnosciowych. Faktem jest tez ze III Rzesza nie byla przygotowana na rosyjska zime, a rosyjska zima nie ominelaby ich; z Moskwa czy bez Moskwy.

Ale to i tak nie wazne. Przeciesz ja nie napisalem ze w 1941 czy nawet w 1942 III Rzesza nie mogla wygrac z ZSRR. Ja napisalem ze takiej szansy nie bylo w 1943 roku.


Cytat:

Podobnie pod Łukiem Kurskim wystarczyło nie wycofywac dywizji do Włoch a zmieniłoby to sytuację.
I znowu te slynne wystarczylo. Prawdziwa wojna to nie gra komputerowa, w prawdziwej wojnie nie ma latwych odpowiedzi. Mniej dywizji do Wloch, to mniej dywizji do obrony Wloch. Wiecej dywizji na Kursk to nie koniecznie zwyciestwo z sowietami. Zwyciestwo z sowietami w Kursku to nie przejscie misji... ups, wygranie wojny. Itd.

Prawdziwa wojna to nie gra komputerowa!


Cytat:

Reasumując chodzi mi więc o oczywiste błędy Hitlera a nie o przerzucanie sił zachód-wschód
Nie, nie o to Ci chodzilo. Napisales dokladnie to;
"Co za zdumiewająca logika :) Jeśli Sowieci utknęliby na wschodzie to tylko wtedy kiedy Niemcy skoncentrowaliby tam duże ilości swoich sił- kosztem oczywiście tych na zachodzie czyli inaczej niż zrobili dzieląc swoje siły . Twój wywód jest więc nielogiczny"


Cytat:

Poska straciła 30% terytoriów
Zeby bylo bardziej szczegolowo to stracilismy dokladnie 20% (- kresy wschodnie + ziemie zachodnie). Coz... przegralismy wojne. Jak sie przegrywa wojne to z reguly cos sie traci... Takie sa realia. A my na dodatek na Kresach bylismy w wielu miejscach zwykla mniejszoscia. Mielismy tylko argument historyczny. Slaby to argument.
Szkoda ze tak sie stalo, Lwow czy Wilno to czesc polskiej historii, ale...

Cytat:

Rosjanie mogli długo się bronić na Dalekiem Wschodzi absorbując i wykańczając Niemców, fabryki mieli zresztą już przerzucone daleko na wschód
Bronic sie mogli, problem w tym ze nazisci mieli te tereny w dupie. Ofensywa? Kwestia lat zanim ZSRR bez europy bylby w stanie takowa przygotowac. A fabryki? Kilka nalotow i po fabrykach w promieniu kilkudziesieciu (kilkuset?) kilometrow od Uralow.

Cytat:

To co się mogło zmienić to to że w efekcie końca wojny prawdopodonie kilka lat po 1945r zakończonego przez USA i WB razem z Francją,Polską i siłami ekspedycyjnymi innych krajów Rosja zostałaby okrojona o spore terytoria , prawdopodobnie Stalin zostałby zdetronizowany jeszcze w trakcie wojny
Mogloby tez stac sie tak ze II wojna swiatowa przeistoczylaby sie w wojne atomowa (III Rzesza-alianci). Ale to taki szczegol niebrany pod uwage w dwukolorowej rzeczywistosci Arapaho...


Cytat:

Co do demografii przed- i powojennej .Zupełnie się z tobą nie zgadzam - nie da się zrobic takiej kalkulacji dzieląc na Polaków i Polaków obcej narodowości.
Mozesz sie gimnastykowac jak chcesz, nie zmieni to faktu ze II RP byla krajem wielonarodowosciowym. To nie byli Polacy, to byli przedstawiciele innego narodu ktorzy byli obywatelami polskimi z racji tego ze te terytoria przeszly w posiadanie II RP po wojnie polsko-bolszewickiej. Arapaho, oni nie czuli sie Polakami.

I taka kalkulacje oczywiscie da sie zrobic, robi sie ja i w dzisiejszych czasach.


Cytat:

...uważam to za bezsensowne...
Jest to bardzo sensowne, a w naszej dyskusji szczegolnie. Lwia czesc mniejszosci narodowych II RP (ok. 12 mln ludzi przed wojna) po wojnie znalazla sie poza granicami Polski.

Cytat:

po wojnie szczególnie do roku 1968 Polska była nasycona sowietami oraz żydami
Abstrahujac od tego ze nie wierze w syjowsko-zydowsko-lewicowsko-bolszewicko-gejowsko-iluminacka dominacje swiata, to zapewne tych zydow i sowietow po wojnie to w tej Polsce bylo kilka mln... Aha :popcorn:

serek.c2 02.03.2013 14:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kuba.j.g. (Post 1301738)
...

Kuba, zapoznaj się z ustawą o kredycie konsumenckim, z rekomendacją T (czego dokładnie dotyczy, jakiej ekspozycji kredytowej) - to tak na początek. Potem powiedz mi w jaki sposób w polskich realiach "poluźnienie" polityk kredytowych banków (detal) wpłynie na zwiększenie inwestycji krajowych czy zwiększenie zatrudnienia...

Worcester 02.03.2013 14:26

Uwaga, uwaga..Jest w Polsce praca dla ludzi z wyższym wykształceniem!

Cytat:

Poszukiwani pracownicy fizyczni do realizacji ogrodów. Zakres wykonywanych prac określa zakładka "oferta".

Informacje o oferowanym stanowisku:


Forma zatrudnienie: umowa cywilnoprawna, ze względu na maksymalizację zysków nie zatrudniamy na umowę o pracę.
Wykształcenie: wyższe, absolwenci wydziału ogrodnictwa lub kształtowania terenów zieleni.
Doświadczenie w branży ogrodniczej.
Pochodzenie: obszar wiejski i małomiasteczkowy z byłego województwa poznańskiego.
Stawka godzinowa: 10zł-12zł netto.
Czas pracy: 9-12godzin. Pracę rozpoczynamy o godzinie 7:00.
Czas dojazdu do pracy nie wlicza się w wymiar wynagrodzenia.
Przerwa śniadaniowa: bezpłatna 30 minut. (między 11:00 a 11:30)
Bezwzględny zakaz korzystania z prywatnych telefonów podczas pracy.
Zakaz palenie na działce.
Zakaz przeklinania na działce.
Soboty, niedziele wolne, chyba, że w ciągu tygodnia warunki atmosferyczne nie pozwalają pracować. Jeśli warunki pogodowe nie pozwalają pracować w danym dniu pracownikowi nawet jeśli dotarł do pracy nie przysługuje wynagrodzenie.
Pracownik ponosi pełną odpowiedzialność za powierzone mu środki trwałe. Zagubienie lub zniszczenie środka trwałego skutkuje potrąceniem wynagrodzenia odpowiadającą wartości środkowi materialnemu, nie mniej niż 150zł.
Wynagrodzenie płatne po w cyklach 7-dniowych. Rozliczenie przedstawia pracownik drogą e-mailowa w każdy piątek do godziny 20:00 na ustalonym formularzu. Brak rozliczenia w określonym czasie skutkuje pomniejszeniem wynagrodzenia o 100zł za każdy dzień spóźnienia.
Zakres obowiązków pracowników oraz termin realizacji danego przedsięwzięcia ustalany jest przez zarząd.
Pracownicy wykonują wszystkie polecenia swoich przełożonych, czyli prezesa zarządu lub osoby oddelegowanej przez zarząd.
Każdy pracownik posiada kopie projektu i dokumentację. Kopie projektu i dokumentację dostarcza członek zarządu.
Wszelkie zakupy do inwestycji koordynuje zarząd.
Pracownik stawia się punktualnie w miejscu i o czasie wskazanym przez bezpośredniego przełożonego,
Pracownik jest lojalny wobec swojego pracodawcy i utożsamia się z nim,
Pracownik godnie reprezentuje firmę, w której pracuje, a w szczególności: nie kwestionuje i nie krytykuje poleceń bezpośredniego przełożonego ani innych osób z kierownictwa firmy, nosi i dba o powierzoną odzież roboczą, dba o higienę osobistą,
Pracownik wykonuje polecenia tylko i wyłącznie bezpośredniego przełożonego,
Pracownik, po zakończeniu pracy, pozostawia swoje stanowisko pracy w należytym ładzie i porządku,
Pracownik zawsze odsyła klienta do bezpośredniego przełożonego, gdy klient ma wątpliwości lub zastrzeżenia dotyczące pracy pracownika,
Pracownik zgłasza bezpośredniemu przełożonemu moment zakończenia wykonywania zleconej czynności,
Pracownik przejawia inicjatywę, zgłasza swoje pomysły, proponuje rozwiązania służące usprawnieniu pracy,
Pracownik nie obawia się wyrażać swoje zdanie, jeśli nie zgadza się z bezpośrednim przełożonym, czyni to jednak na osobności,
Pracownik z najwyższym szacunkiem i kulturą osobistą zwraca się i traktuje klienta,
Pracownik jest świadomy, że wykonuje prace na czyimś prywatnym terenie, przez co zachowuje się z największą wrażliwością i taktem,
Pracownik z dużą wdzięcznością przyjmuje jakiekolwiek formy poczęstunku od klienta, nie traktuje go jako normy i uzyskuje pozwolenia bezpośredniego przełożonego na skorzystanie z propozycji klienta,
Pracownik każdorazowo prosi bezpośredniego przełożonego o przerwę w pracy (nie dotyczy potrzeb fizjologicznych),
Pracownik pyta bezpośredniego przełożonego, w jaki sposób uzgodnił z klientem zasady korzystania z łazienki i ubikacji.
Wymagana tężyzna fizyczna.
Osoby z rodzin wielodzietnych.
http://ogrodidom.eu/praca-w-dio,557.html

Pablo84 02.03.2013 16:43

Cytat:

Przybywa bezrobotnych, a pensje tych, którzy mają jeszcze pracę, są coraz mniej warte. Polacy biednieją i coraz mniej kupują. To właśnie nienotowany od lat spadek spożycia sprawił, że w IV kwartale ub.r. w porównaniu z poprzednim kwartałem PKB wzrósł tylko o 0,2 proc., a licząc rok do roku o 1,1 proc. Po raz pierwszy od wielu lat mamy recesję konsumpcji. To nowe zjawisko w polskiej gospodarce - pisze "Gazeta Polska Codziennie".

2012 r. PKB wzrósł realnie o 0,2 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem. Według GUS na dalsze spowolnienie rozwoju gospodarczego pod koniec 2012 r. wpłynął nienotowany od lat spadek konsumpcji – o 1 proc.

– Takiej sytuacji nie mieliśmy od wielu lat. Jeśli taka tendencja się utrzyma, to trudno będzie o wzrost gospodarczy w pierwszym kwartale 2013 r. – uważa główna ekonomistka PKPP Lewiatan Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

– Z danych tych wynika, że w Polsce po raz pierwszy od wielu lat jest recesja konsumpcji. Od pół roku mamy recesję w inwestycjach, ale spadek konsumpcji dwa kwartały pod rząd to nowe zjawisko w polskiej gospodarce – mówi „Codziennej” Krzysztof Rybiński, rektor Akademii Finansów i Biznesu Vistula, były wiceprezes Narodowego Banku Polskiego.

Jego zdaniem, biorąc pod uwagę nierozwiązane wciąż problemy strefy euro, sytuacja polskiej gospodarki jeszcze się pogorszy.

– Rządzący zapewniali, że będziemy się dynamicznie rozwijali, ale liczby nie kłamią. Spada produkcja, maleje konsumpcja, rozwijamy się coraz wolniej. Dochodzimy do poziomu będących w finansowym kryzysie państw europejskich, gdzie już jest gospodarcza stagnacja – powiedział „Codziennej” ekonomista Tomasz Teluk z Instytutu Globalizacji.

Sytuacja rzeczywiście nie wygląda dobrze, bo oprócz wielu innych czynników w IV kwartale 2012 r. spadł także popyt krajowy – o 0,7 proc., oraz inwestycje – o 0,3 proc.
Pięknie.Ciekawy jestem czy osiągniemy te 15% do końca roku.

yoda79 02.03.2013 19:49

Obejrzałem wywiad z Wałęsą.
Nie wiedziałem,że Bolek to taki homofob, salon chyba przestanie go lubić, pojechał po bandzie <lol2>

manager1906 02.03.2013 21:21

Zbieramy podpisy pod wnioskiem o referendum ws. jednomandatowych okręgów wyborczych do Sejmu. Wejdź na stronę www.zmieleni.pl i Ty także zacznij zbierać podpisy. Przyłącz się!
W Polsce nie ma demokracji. W Polsce jest fasadowa i fikcyjna demokracja. Chcemy przywrócić w Polsce prawdziwą demokrację. Chcemy posłów odpowiedzialnych przed wyborcami! Jednomandatowe okręgi wyborcze odsuną od władzy partyjnych mafiozów z drapieżnych partii politycznych, razem z ich autokratyczną mentalnością. Potrzebujemy Twojej pomocy - przyłącz się. Bez zaangażowania się odpowiednio dużej ilość osób, to się nie uda. Wejdź na stronę www.zmieleni.pl wydrukuj listę i zacznij zbierać podpisy. Przyłącz się!

Co do wyborów do senatu TO:

Wybory do Senatu w 2011 spełniły tylko jeden z podstawowych warunków które będą w wyborach do sejmu a więc: odbywały się w jednej turze i mandat uzyskiwał ten kandydat, który uzyskał najwięcej głosów. Brytyjczycy nazywają tę zasadę Firt Past The Post – Pierwszy na Mecie. Pod każdym innym względem wybory te leżą daleko od brytyjskiego wzoru.



Po pierwsze: za duże okręgi wyborcze



Podstawowym parametrem ordynacji z JOW jest wielkość okręgu wyborczego. Wybory wygrywają w nich ludzie znani wyborcom z dobrej strony. Wyborcy muszą więc mieć możliwość poznania kandydatów i rozróżnienia ich między sobą. W Wielkiej Brytanii w jednym okręgu wyborczym mieszka, średnio, 95 tysięcy osób. W Polsce, dzieląc liczbę mieszkańców przez 100 otrzymujemy 380 tysięcy, a zatem okręg wyborczy w wyborach do Senatu jest ponad cztery razy większy niż w Wielkiej Brytanii. To oznacza, że kandydatom w Polsce jest co najmniej cztery razy trudniej dać się poznać niż kandydatom w UK i, odpowiednio, wyborcy mają wielokrotnie trudniejsze zadanie przy poszukiwaniu właściwego kandydata.



Po drugie: wielokrotne pogwałcenie fundamentalnej zasady równości



Fundamentem demokracji jest równość obywateli wobec prawa i musi to być równość w całym procesie wyborczym, a nie tylko sprowadzać się do tego, że każdy wyborca ma taki sam głos. Tę zasadę równości wielokrotnie naruszają zapisy Kodeksu Wyborczego i procedury zastosowane w ostatnich wyborach.



Najpierw, rażąco nierówne są okręgi wyborcze. I tak okręg nr 61, w którym wybierano Włodzimierza Cimoszewicza ma 176 tysięcy wyborców, a okręg nr 30, z którego pochodzi senator Andrzej Pająk, 513 tys. To oznacza trzykrotną różnicę wielkości. Przeciwnicy JOW nieustannie podnoszą zarzut tzw. gerrymanderingu, a więc manipulowania granicami okręgów wyborczych odpowiednio do partyjnych interesów. Jak można określić takie ustalanie granic okręgów wyborczych, żeby jeden okręg był trzy razy większy od innego?



Następnie, równość kandydatów naruszają przepisy finansowe. Kodeks przewiduje, że kandydat do Senatu może wydać na kampanię wyborczą na jednego wyborcę nie więcej niż 18 groszy (art. 259) Jednak partyjne komitety wyborcze, które prowadzą równolegle kampanię wyborczą do Sejmu, mogą wydać na jednego wyborcę 82 + 18, czyli ponad pięciokrotnie więcej.



Po trzecie: zasadę równości gwałci konieczność tworzenia komitetów wyborczych wyborców, gdyż zgłoszenie kandydata musi być poprzedzone utworzeniem komitetu wyborczego, które, z kolei, musi być poparte tysiącem podpisów wyborców. Od tego obowiązku zwolnione są partie polityczne. Jaskrawym przykładem tego naruszenia zasady równości była kwestia komitetu wyborczego "Nowego Ekranu", który nawet zebrał, w odpowiednim czasie, właściwą liczbę podpisów, ale jego rejestracji odmówiła Państwowa Komisja Wyborcza. Sąd Najwyższy wprawdzie uchylił uchwałę PKW i nakazał zarejestrowanie komitetu, jednak ta procedura praktycznie uniemożliwiła temu komitetowi zebranie podopisów poparcia kandydatów i dokonanie ich rejestracji w określonym czasie.



Wszystko to jest najzupełniej zbędne: w Wielkiej Brytanii, Kanadzie czy USA gdzie nie ma potrzeby powoływania jakichkolwiek komitetów wyborczych, a kandydaci mają prawo zgłaszać się samodzielnie, bez jakichkolwiek pośredników. Wystarcza im 10 (a nie 2 tysiące!) podpisów poparcia i wpłacenie niewielkiej kaucji, która jest zwracana, gdy kandydat zdobędzie np. 3% głosów wyborców.



Po czwarte: nierówność szans wprowadzały przepisy o czasie trwania kampanii wyborczej. Komitety wyborcze wyborców mogą zbierać podpisy, gromadzić pieniądze i prowadzić kampanię dopiero z chwilą zarejestrowania, co, w warunkach ostatnich wyborów pozostawiało im niecały miesiąc. Od tych wymogów zwolnione były partie polityczne, które prowadziły swoją kampanię od wielu miesięcy, z udziałem środków masowego przekazu.



Propagandziści partyjnictwa, jak Chwedoruk czy Leski, leją krokodyle łzy nad "upadkiem mitu JOW", bo JOW-y, ich zdaniem się nie sprawdziły, a niezależni kandydaci nie dali rady przełamać partyjnego betonu. W warunkach stworzonych w 2011 roku dokonanie takiej sztuki graniczyło z cudem, nie ma więc dziwnego, że tylko jeden kandydat, Jarosław Obremski z Wrocławia, potrafił się przez tę zaporę przedrzeć. Pezetpeerowskie skamieliny, w osobach Borowskiego, Cimoszewicza i Kutza, jako przykłady "senatorów niezależnych" nadają się tylko do skeczów kabaretowych. I nie chodzi tu tylko o ich żywą i czerwoną (także parlamentarną) przeszłość , ale także o fakt, że wszędzie tam, gdzie ci panowie kandydowali ani PO, ani SLD nie wystawiły partyjnych kontrkandydatów a więc, de facto, obie te partie udzieliły im poparcia.

Przejdę teraz od razu do obalania mitów i bezzasadnych ataków, nim się one bezzasadnie pojawią. A więc tak:

Mit pierwszy – wybory w JOW sprawią, że w Sejmie zapanuje anarchia. Będzie tyle zdań ilu posłów, nic nie da się uchwalić (co poseł to partia).
Nie da się uzasadnić tej mitycznej opinii, nie wiadomo skąd wziętej, że 460 posłów będzie miało 460 poglądów na sprawę. Tylko jak je wyrażą, skoro możliwości są dokładnie trzy? Jeżeli pojawi się projekt ustawy, to można głosować „za”, „przeciw”, albo „wstrzymać się od głosu”. To tak oczywiste, że należy dziwić się tej absurdalnej opinii, niemającej nic wspólnego z rzeczywistością. Tak naprawdę, dobry poseł powinien mieć na sprawę tylko dwie odpowiedzi. Albo jest za albo przeciw.
Przytoczę praktykę z parlamentu brytyjskiego, gdzie nie jest eleganckim wstrzymywanie się od głosu. I słusznie, gdyż po to zostaje się parlamentarzystą, aby wyrabiać sobie zdanie na publiczne sprawy. Wstrzymywanie się, zwyczajowo, nie jest tam stosowane, gdyż natychmiast zostanie wytknięte, jako ułomność posła. Sprawcą takich prostych i moralnie odpowiedzialnych (przed wyborcami) zachowań jest demokratyczny fundament wyborczy jakim są JOW. Wielka Brytania od tej ordynacji nie upada, obywatele jej sprzyjają i nie mają zamiaru tego stanu zmieniać. Jak wygląda brytyjska polityka, ciesząca się powszechnym szacunkiem i jak wygląda wynikająca z niej brytyjska gospodarka, może odpowiedzieć milion polskich emigrantów ekonomicznych, którzy właśnie tam pojechali „za chlebem”.
Mit drugi – wyrażę żartobliwie: „ja się boję tego losu, że to będzie Sejm Stokłosów”, czyli ludzi majętnych, „kupujących” głosy wyborców.
Takiego poglądu nie potwierdzają nigdzie na świecie, zebrane doświadczenia JOW, a nie są one małe. W Polsce, wystarczy przyjrzeć się naszym jednomandatowym wyborom do Senatu czy wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz wyborom samorządowym. Czy znajdziemy wśród wybranych krezusów finansowych? Proszę zwrócić uwagę, że nieśmiertelny przykład senatora Stokłosy, któremu przypisywano sukces wyborczy oparty o prywatną (czyli niezgodną z prawem wyborczym) kampanię finansową, dotyczył 1% wybranego Senatu. Pozostałych 99 senatorów wygrało wybory bez tego nielegalnego, finansowego wsparcia. Daj nam, Panie Boże taki procent „pomyłek” wyborczych. W końcu jednak Stokłosa wybory przegrał, senatorem nie jest, mimo iż mu pieniędzy nie ubyło. Ten miałki „stokłosopodobny” argument przeciwko JOW należy jako pozbawiony rzetelnych racji całkowicie odrzucić.
Zwolennicy fałszywej argumentacji finansowej muszą mieć w wielkiej pogardzie Polaków, żeby przypisywać im taką małość w wolnych decyzjach wyborczych. Nie wspomnę już o trącących rasizmem poglądach, gdy bez żenady twierdzi się, że my Polacy jesteśmy jakąś gorszą nacją od np. Brytyjczyków, czy Francuzów, którzy w wyborach nie ulegają przysłowiowej „kiełbasce”.
Mit trzeci – Polacy nie dorośli jeszcze do demokracji, dlatego nie czas teraz na JOW, może później, jak dorośniemy.
Z jednej strony to wartościowy osąd, że JOW utożsamiane są właśnie z demokracją, czyli wolą ludu, nawet wśród przeciwników tej idei, a z drugiej strony to smutne, że są tacy, którzy odmawiają Polakom samodzielnej zdolności wybierania swoich przedstawicieli. Czyżby ponad 200 lat temu, Amerykanie tworzący Stany Zjednoczone i wybierający Kongres właśnie w JOW byli bardziej dorośli niż my, Polacy, dzisiaj? Nie będę przy tym micie wymieniał wszystkich nazwisk polityków, którzy tak twierdzą. Jest ich sporo, z byłym Prezydenta RP, Aleksandrem Kwaśniewskim na czele.
Panie Prezydencie, to przecież Pan osobiście słyszał, jak zaproszona przez Pana, Jej Wysokość Elżbieta II, Królowa Wielkiej Brytanii na Zamku Królewskim w 1996 r. mówiła – „400 lat temu dwa kraje uczyły Europę demokracji, na zachodzie Anglia, a na wschodzie Polska”.
Trochę historii przyda się każdemu. Już w 1433 r. Władysław Jagiełło zatwierdził przywilej Neminem captivabimus nisi iure victum (łac. nikogo nie uwięzimy bez wyroku sądowego) – gwarantujący w I Rzeczypospolitej nietykalność osobistą. Anglicy dopiero po 246 latach zrobili to samo (Habeas Corpus Act , z 1679 wydany za rządów króla Karola II). Gdy Francja „urządzała” na tle religijnym rzezie hugenotów (potocznie nazywanych kalwinistami), Polska organizowała powszechny wybór króla (1573 r.). Dzisiaj powiedzielibyśmy, wybory prezydenckie. Na wolną elekcję do Woli pod Warszawą zjechało się, za swoje prywatne pieniądze, ponad 40 000 szlachty z całego Królestwa i Litwy. Razem ze służbą to było ponad 100 000 luda. To dla tych wolnych wyborców zbudowano most pontonowy na Wiśle i właśnie wtedy powstał podstawowy układ komunikacyjny Warszawy, wschód-zachód, istniejący do dzisiaj. Ciągnę dalej, dopiero co, 18 stycznia, minęła 520 rocznica jak w Polsce zwołano pierwszy dwuizbowy Sejm. Władze komunistyczne próbowały kpić z praw wolności i równości wyborczych Polaków ukazując szlachtę jako warchołów, nadając pejoratywny odcień demokratycznemu zawołaniu „szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie”. Ano równy, nie tak jak dzisiaj wszyscy równi, a niektórzy nawet równiejsi, szczególnie ci skupieni we władzach partii. Dzięki tej właśnie równości i dzięki temu, że z każdej ziemi na Sejm I Rzeczypospolitej jechał tylko jeden delegat (czasami dwóch) opatrzony w instrukcje wyborców, Polska była przez stulecia wielkim i bogatym krajem. Kto więc nie dorósł do demokracji, my Polacy?
A teraz trochę współczesności. Czy 10 mln Polaków, którzy przystąpili do Solidarności 30 lat temu, chcąc obywatelsko, zmieniać naszą polityczną rzeczywistość, to byli Polacy niedorośli do demokracji? A rzesze wolontariuszy w Orkiestrze Świątecznej Pomocy, czy tysiące organizacji pozarządowych, stowarzyszeń, fundacji ect.ect., to ludzie nie dorośli do demokracji? W którym z atrybutów demokracji do niej nie dorośliśmy? Czyżby Polacy nie byli na tyle zorientowani i pojętni, aby ocenić, komu dać prawo reprezentacji w polityce? Czy uważa Pan, Panie Prezydencie, że tylko szefowie partii układający listy wyborcze mają taką zdolność, a obywatele już nie? To mit na miarę mitu sprawiedliwości społecznej ustroju socjalistycznego, z którego na szczęście się wyleczyliśmy.
A więc jeszcze raz. Kto nie dorósł? My, Polacy, nie dorośliśmy do demokracji? Ja dorosłem, a Pan, Panie Prezydencie?

Arapaho 02.03.2013 22:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1301786)
Arapaho

Czlowieku, ty wszedzie widzisz sprzecznosci!
Tak; w 1943 produkcja militarna ZSRR byla wieksza od produkcji militarnej III Rzeszy, ZSRR w przeciwienstwie do III Rzeszy nie mial wielkich problemow z surowcami, w dodatku mial wiekszy potencjal ludnosciowy.
To ze juz wtedy zwyciestwo III Rzeszy bylo niemozliwe to jest fakt wiadomy i uznany przez wiekszosc ludzi zajmujacych sie ta sprawa. Ba, nawet w samej III Rzeszy wielu zdawalo sobie sprawe juz w 1943 ze wojny z sowietami juz nie wygraja; ze wojna jest przegrana.

Sam Hitler przed operacja na Kakukazie zdaje sie ze powiedzal ze jak tej kampanii nie wygraja to III Rzesza przegra ta wojne :>

A domaganie sie przez Stalina otwarcia drugiego frontu to zadna sprzecznosc. Domaganie sie przez Hitlera pospiechu ZSRR w ataku na Polske (ociagali sie) to tez byla sprzecznosc? A moze poprostu Stalin, w przeciwienstwie do Ciebie, mial troche wieksza wyobraznie polityczna?

W rzeczywistej wojnie dojscie sowietom od Stalingradu do Berlina zajelo ponad 2 lata, kosztowalo tysiace czolgow i samolotow, niewyobrazalne straty w ludziach... Ta sama wyprawa (od Stalingradu po Berlin) bez III Rzeszy walczacej na dwa fronty to zapewne duzo duzo wiecej czasu i duzo duzo wieksze straty.

Stalin byl psychopata, nie idiota. Zdawal sobie sprawe z tego ze ZSRR oraz alianci sa skazani na konfrontacje; ze ich sojusz w czasie wojny jest tymczasowy. Mial wykrwawiac sie tylko po to by chwilowo na mapce ZSRR wygladal jeszcze bardziej imponujaco? Prawdziwa polityka to nie strategie komputerowe gdzie celem samym w sobie jest nabijanie km2 bez patrzenia na bezposrednie konsekwencje tych dzialan...


Ale ty lubisz skakac :> Od 1943 idziemy nagle do 1941... Po kolei, atakujac Moskwe bez zajecia Ukrainy Hitler zostawialby cala flanke wolna. To bylaby operacja va bank; albo zdobywaja z marszu Moskwe albo juz w 1941 znajduja sie w czarnej, czarnej jak smola, dupie. Sa ludzie ktorzy maja watpliwosci co do oceny tej sytuacji, to nie jest tak czarno-biale tak jak ty myslisz.
Faktem jest ze w operacji ukrainskiej sowieci doznali ogromnych strat materialnych i ludnosciowych. Faktem jest tez ze III Rzesza nie byla przygotowana na rosyjska zime, a rosyjska zima nie ominelaby ich; z Moskwa czy bez Moskwy.

Ale to i tak nie wazne. Przeciesz ja nie napisalem ze w 1941 czy nawet w 1942 III Rzesza nie mogla wygrac z ZSRR. Ja napisalem ze takiej szansy nie bylo w 1943 roku.


I znowu te slynne wystarczylo. Prawdziwa wojna to nie gra komputerowa, w prawdziwej wojnie nie ma latwych odpowiedzi. Mniej dywizji do Wloch, to mniej dywizji do obrony Wloch. Wiecej dywizji na Kursk to nie koniecznie zwyciestwo z sowietami. Zwyciestwo z sowietami w Kursku to nie przejscie misji... ups, wygranie wojny. Itd.

Prawdziwa wojna to nie gra komputerowa!


Nie, nie o to Ci chodzilo. Napisales dokladnie to;
"Co za zdumiewająca logika :) Jeśli Sowieci utknęliby na wschodzie to tylko wtedy kiedy Niemcy skoncentrowaliby tam duże ilości swoich sił- kosztem oczywiście tych na zachodzie czyli inaczej niż zrobili dzieląc swoje siły . Twój wywód jest więc nielogiczny"


Zeby bylo bardziej szczegolowo to stracilismy dokladnie 20% (- kresy wschodnie + ziemie zachodnie). Coz... przegralismy wojne. Jak sie przegrywa wojne to z reguly cos sie traci... Takie sa realia. A my na dodatek na Kresach bylismy w wielu miejscach zwykla mniejszoscia. Mielismy tylko argument historyczny. Slaby to argument.
Szkoda ze tak sie stalo, Lwow czy Wilno to czesc polskiej historii, ale...

Bronic sie mogli, problem w tym ze nazisci mieli te tereny w dupie. Ofensywa? Kwestia lat zanim ZSRR bez europy bylby w stanie takowa przygotowac. A fabryki? Kilka nalotow i po fabrykach w promieniu kilkudziesieciu (kilkuset?) kilometrow od Uralow.

Mogloby tez stac sie tak ze II wojna swiatowa przeistoczylaby sie w wojne atomowa (III Rzesza-alianci). Ale to taki szczegol niebrany pod uwage w dwukolorowej rzeczywistosci Arapaho...


Mozesz sie gimnastykowac jak chcesz, nie zmieni to faktu ze II RP byla krajem wielonarodowosciowym. To nie byli Polacy, to byli przedstawiciele innego narodu ktorzy byli obywatelami polskimi z racji tego ze te terytoria przeszly w posiadanie II RP po wojnie polsko-bolszewickiej. Arapaho, oni nie czuli sie Polakami.

I taka kalkulacje oczywiscie da sie zrobic, robi sie ja i w dzisiejszych czasach.


Jest to bardzo sensowne, a w naszej dyskusji szczegolnie. Lwia czesc mniejszosci narodowych II RP (ok. 12 mln ludzi przed wojna) po wojnie znalazla sie poza granicami Polski.

Abstrahujac od tego ze nie wierze w syjowsko-zydowsko-lewicowsko-bolszewicko-gejowsko-iluminacka dominacje swiata, to zapewne tych zydow i sowietow po wojnie to w tej Polsce bylo kilka mln... Aha :popcorn:

Stary sorry nie będę odpowiadał na temat bitwy o Moskwe , Łuku Kurskiego i sensu ataku na Kijów - polecam przeczytac wypowiedzi Heinza Guderiana, Kesseleringa czy von Mansteina liniowych dowódców bo twoje brednie o grach komputerowych to jakaś żenada a ty zaczynasz lekko odpływac twierdząć że niby sugeruję że Niemcy mogli wygrać mimo ze pisałem kilkukrotnie o ewentualnym przeciągnięciu wojny w czasie co było bardzo możliwe i jest to fakt podnoszony choćby na konferencji w Teheranie-znów odwołam się do lektury-poczytaj co mówili Churchil,Roosvelt i Stalin. Ta wojna miała wiele zwrotów wynikłych z pewnych kluczowych decyzji lub ich braku i zmieniały przebieg działań o miesiące lub lata .Poczytaj i wróć.
Stalin był psychopatą - tak samo jak Hitler nim był. W swoich elaboratach zupenie tego nie dostrzegasz i zupełnie wybiórczo podkreślasz siłę przemysłu sowietów po 1943r. Kolego- przemysł sowiecki był wiele bardziej rozwinięty już przed rokiem 1940 w czym duża zasługa także Niemców. Rzuć okiem na ich produkcje chocby czołgów i ich ilośc już w 1939 - zrób porównanie. I jak już to będziesz wiedział to zorientujesz się że i tak ruscy w poczatkowym okresie dostawali w tyłek i jak nigdy. Więc z łaski swojej już nie rozanielaj się tak nad potęgą sowietów bo jak poczytasz opisy reakcji Stalina z czasów oblężenia Stalingradu i ataku na Moskwę to zobaczysz wypisz wymaluj reakcje Hitlera z lat 1944/1945. Panika i rozkazy ani kroku w tył. Tyle że Stalinowi się udało mając surowce i wsparcie z Murmańska a Hitler nie mial już nikogo Jednak w tej wojnie Niemcy znielowali różnice w ilościach - jakością może głównie taktyki i umiejetności od generała do szeregowca.Oczywiście do pewnego momentu- feralnej zimy i konfliktu decyzyjnego Hitler / jego generałowie.
Co do demografii - czekam więc na kalkulację ilu Polaków wg.spisu z dowolnego roku po 1990 tym jest pochodzenia żydowskiego czy sowieckiego z podaniem źródła na które się powołujesz :lol:. Mam nadzieję że nie bedę długo czekał choć zdaję sobie sprawę że czeka ci ciężka praca choćby z racji tego że przed niedawnym spisem ludności częśc osób publicznie znanych które ci wymieniłem w poprzednim poście OFICJALNIE w publicznych wywiadach deklarowało narodowość polską, tym bardziej pewnie ich rodziny. O tyle też będzie to ciekawe że całkiem niedawno IPN chcial zacząć taki spis ale nie słyszałem o tym bo go zrobili.

JEDREK76 02.03.2013 22:23

Zastanawiam się cały czas czy ty naprawdę masz tak mózg wyprany, czy serio wypisujesz takie bzdury, które wołają o pomstę do nieba??

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1301764)
[...] No niestety taka jest prawda ,że żołnierze SS i gestapowcy też musieli partycypować w takiej rzeczywistości,co mieli zrobić? Nie jaki Joseph Ratzinger vel Benedykt XVI był w HitlerJugend i zapytany o to też zdawkowo się tłumaczył "że takie były czasy i nie mógł nic zrobić" . [...]

Doprawdy nie dostrzegasz różnicy pomiędzy dzieciakiem z Hitlerjugend, a dorosłym oprawcą z SS, czy gestapo?? Czy też specjalnie, za pomocą takiej "retoryki dla ubogich" z argumentami na poziomie dziecka z podstawówki próbujesz usprawiedliwiać wszelkie zbrodnie zrównując morderców z SS i gestapo (czy z drugiej strony NKWD i SB) z dzieciakami z Hitlerjugend czy czerwonego harcerstwa??
Przymusem to wcielano do Wermachtu (a i tam potrafili być porządni ludzie, o Otto Schimku sobie poczytaj), do SS i gestapo szli ochotnicy (tak jak i do UB i SB), więc nie rozumiem tego "musieli partycypować". Ludzie uczciwi tam się nie pchali, a jeżeli byli zaślepieni, to widząc zbrodnie jakie tam były popełniane niektórzy potrafili się nawet od tego odciąć i przejść na "dobrą stronę mocy" (vide choćby ppłk. Adam Hodysz, który podjął współpracę z opozycją demokratyczną, czy płk. Kukliński).

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1301764)
[...] Zbrodnicze były systemy (nazizm ,komunizm czy inne),które obsadzały w rolach katów i ofiar często przedstawicieli tego samego narodu,tak że brat zabijał brata lub Polak zabijał Polaka. [...]

To ludzie tworzyli i tworzą systemy. Gdyby nie ich brak sumienia i niepohamowana żądza lepszego życia kosztem innych ludzi nie byłoby tych zbrodniczych systemów. A to co ty w tej chwili uprawiasz to czysta propaganda sprowadzania zbrodni popełnianych przez ludzi ad absurdum i rozmywanie win w bliżej nieokreślony system (dewaluacja zbrodni). "Gdyby nie system"... powtarzam gdyby nie ci ludzie, którzy jak powtarzał pasiasty Cyrankiewicz "są zbrojnym ramieniem partii" -> ta partia w Polsce by się nie utrzymała.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1301764)
[...] Oczywiście wina np SB-ków ,którzy torturowali w latach 50 tych np. byłych żołnierzy AK jest bezsprzeczna ,ale oni dopuszczając się takich okrucieństw też są w jakimś sensie ofiarami tamtych czasów ,że przez system jaki panował wyzbyli się całkowicie człowieczeństwa i nie sądze ,że chodziło im jedynie o profity i względnie wygodne życie. Tragizm ich może polegać też na tym , że mogli bez złych intencji całkowicie uwierzyć ,że to co robią jest słuszne , że spełniają w jakimś sensie nawet swój patriotyczny w ich mniemaniu obowiązek. [...]

:shock:
Kuźwa no dosłownie zaraz się popłaczę nad tymi "nieborakami"... Człowieku czy ty czytasz te bzdury, jakie wypisujesz??
Dalej jeszcze lepsze kawałki...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1301764)
[...] To samo się tyczy poetów czy przedstawicieli innych powiedzmy innych zawodów. Jak np. robotnicy budowali Nową Hutę ,to co mieli powiedzieć ,że nie będą budować czegoś ku chwale PRL czy komuny ,bo w ten sposób wspierają system ,który im się nie podoba ? [...]

Zajebiście porównanie murarza z Nowej Huty, który m.in. dla siebie, a nie dla komunistów budował dom, z ubekiem zrywającym paznokcie 17-letniej Dziewczynie. Gdzie ty ....a masz rozum??!
Zdajesz sobie sprawę, że i za Hitlera ludzie musieli z czegoś żyć, pracować - więc budowali, ziemię uprawiali (z czego Szwaby im większość upraw i hodowli zabierali w ramach kontyngentów dla Wermachtu) ba... nawet zdjęcia gestapowcom i esesmanom robili w zakładach fotograficznych żeby mieć z czego żyć. Ich też będziesz porównywał z esesmanem czy inną kreaturą, która choćby przez propagandę wspiera zbrodniarzy??
Jak daleko się jeszcze posuniesz żeby zdewaluować zbrodnie niemieckie czy sowieckie??

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1301764)
[...] Dlatego zawsze mnie śmieszą np. rusofobowie ,nakręcony cały cyrk ze Smoleńskiem tylko dlatego ,że po drugiej stronie jest wstrętny Rusek , a tu nie chodzi o Ruska czy Niemca ,tylko o to w jakim systemie politycznych czy gospodarczym Rusek czy Niemiec żyję. Jak byś teraz podszedł do Niemca ,to by pewnie z tobą przybił piatke ,pogadał ,pośmiał się ,a jakbyś podszedł do tego samego Niemca w 1940 to pewnie jedyne co byś zarobił to kulkę z pistoletu . Zatem nie całe narody są złe, tylko złe są systemy polityczne ,wojny itp.

Bawi cię śmierć 96 osób?? Bawi cię sposób wyjaśniania, a raczej gmatwania tej katastrofy??
W moim odczuciu masz perwersyjne poczucie humoru. Człowieka normalnego powinno raczej martwić, że nasze państwo nie potrafi zadbać o bezpieczeństwo najważniejszych Osób w Naszym Kraju, jak i to, że do wyjaśniania ich śmierci podchodzi, jak do "włamania w garażu na Pradze". Sądzę, że nie muszę przypominać o tym, że w sporządzonych dwu raportach zamieszczono całą masę przekłamań, że dopiero po 3 latach poddane jest badaniom drzewo, na którym wedle tych raportów samolot stracił skrzydło (ba nawet wymiary podane w raportach - "około" - okazały się być błędne), że skłamano w kwestii obecności w kokpicie i wpływu na pilotów gen. Błasika, że zamieniono 6 ciał etc. etc...
Od tego jest inny temat.
Natomiast mylisz się co do rusofobii osób, które żądają wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej (bynajmniej ja nie czuję się rusofobem, a od każdego polskiego rządu będę żądał prawdy na temat smoleńska), to nie "rusofobia", a realizm podejścia wobec obecnie rządzących na Kremlu. Zresztą ty w tak wielu kwestiach się mylisz, że ta pomyłka to betka.

Mareq 02.03.2013 22:33

Cytat:

Będzie tyle zdań ilu posłów, nic nie da się uchwalić (co poseł to partia).
Nie da się uzasadnić tej mitycznej opinii, nie wiadomo skąd wziętej, że 460 posłów będzie miało 460 poglądów na sprawę. Tylko jak je wyrażą, skoro możliwości są dokładnie trzy? Jeżeli pojawi się projekt ustawy, to można głosować „za”, „przeciw”, albo „wstrzymać się od głosu”.
Tak, bo ustawa przez sejm przechodzi od początku do końca w niezmienionym kształcie.

Cytat:

Mit drugi – wyrażę żartobliwie: „ja się boję tego losu, że to będzie Sejm Stokłosów”, czyli ludzi majętnych, „kupujących” głosy wyborców.Takiego poglądu nie potwierdzają nigdzie na świecie, zebrane doświadczenia JOW, a nie są one małe.
Bardzo ciekawy jestem tych zebranych doświadczeń. A w szczególności ilu kandydatów dostaje się bez prężnego wsparcia finansowego partii albo własnego.

JOWy, srowy, mają plusy i mają minusy, ale to nie jest żadna cudowna receptura.

Można zacząć od tego, żeby listy były konstruowane wedle kolejności alfabetycznej. Powinno to przenieść w jakimś stopniu ciężar wyboru z partii na konkretną osobę.

Pablo84 02.03.2013 23:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1301714)
Pablo84

A ja wlasnie z tym stwierdzeniem sie nie zgadzam. Albo inaczej; III Rzesza szanse na zwyciestwo stracila w 1941 i 1942. III Rzesza nie byla przygotowana na dlugotrwala wojne, wiele waznych osobistosci w III Rzeszy zdawalo sobie z tego sprawe. Podbicie ZSRR to miala byc wojna blyskawiczna.

Alternatywa byla taka; albo rozbijaja sowiecka armie do konca 1942 roku, albo czeka ich kleska. Ergo, nigdy nie bylo opcji na zwycieska oslabiona III Rzesza. Albo zajmuja europejska czesc Rosji przed jesienia 1943 (w 1941 i 1942 rozbijajac ich armie i zajmujac wazniejsze regiony przemyslowo-militarne) albo czeka ich to... co ich spotkalo.

A takie zwycieskie Niemcy, z perspektywy aliantow, byly nie do schrupania w perspektywie krotkoterminowej (pamietajmy jeszcze o Japonii). Alianci w 1943 sa slabi, a do 1944 zwycieska III Rzesza juz by byla wypoczeta po kampani wschodniej.



Wiem, prababcia tez mi opowiadala ze generalnie sowiety w porownaniu z niemcami to dzicz byla. Ale to nie zmienia tego ze Niemcami rzadzili wykolejency a nie normalne Muellery z jakiegos Monachium czy Dortmundu. Zobacz co spotkalo zydow. Myslisz ze wiekszosc niemcow byla za takimi dzialaniami?


A gdzie swoj sad mieli autorzy bombardowania Drezna? Pablo84, historie pisza zwyciezcy. Nazisci mieli swoj sad bo przegrali. Wygraliby to sad mieliby komunisci. Dlaczego my zawsze jestesmy zdziwieni tym ze pada? Do cholery, dlaczego?

No i widzisz.Dlatego właśnie odnoszę się do linków lub cytatów.Ja nie ukrywam, że nie mam wiedzy z dziedziny II wojny światowej bym mógł prowadzić swobodnej dys jak ty -dyskusji.Ty masz taką wiedzę?
Ja jedynie mogę się posiłkować zdaniem pewnych autorytetów z którymi się zgadzam w pewnych kwestiach. Wspomniany przezemnie np Wieczorkiewicz dr ZychHowicz.

Niestety jesteśmy przegranymi, mimo że opowiedzieliśmy się po własciwej stronie.To czy dobrze zrobiliśmy czy nie, to już nie jest istotne.Żyjemy ok 70 lat po tym wszystkim i patrzymy się na to co się stało po wojnie z perspektywy czasu.Uważasz, że jest sprawiedliwe, że dawni oprawcy ci co żyją mają duże emeryturki. Ci, którzy walczyli o wolność są na marginesie a osoby co im pomagają w dzisiejszej Polsce uważani są generalnie za margines?
Tak to ma wyglądać w niny wolnym suwerennym Państwie?Najbardziej jaskrawy przykład- zobacz co się dzieje z Jaruzelskim.

manager1906 02.03.2013 23:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 1301869)
Tak, bo ustawa przez sejm przechodzi od początku do końca w niezmienionym kształcie.



Bardzo ciekawy jestem tych zebranych doświadczeń. A w szczególności ilu kandydatów dostaje się bez prężnego wsparcia finansowego partii albo własnego.

JOWy, srowy, mają plusy i mają minusy, ale to nie jest żadna cudowna receptura.

Można zacząć od tego, żeby listy były konstruowane wedle kolejności alfabetycznej. Powinno to przenieść w jakimś stopniu ciężar wyboru z partii na konkretną osobę.

Oczywiście, że ustawa nie przechodzi w niezmienionym kształcie. Obecnie także nie przechodzi w niezmienionym kształcie ;]

Jak najbardziej niech będzie wsparcie od wyborców, ja np mógłbym dać i 10 zł na wsparcie kandydatury kandydata którego popieram. Weź nie siej takiej demagogi że POLACY głupi itd. JOWy same w sobie nie poprawią sytuacji w kraju ALE JEST TO NIEZBĘDNY WARUNEK DO POPRAWY NASTĘPNIE INNYCH WADLIWYCH RZECZY. Nie może być tak, że mogę głosować tylko przydupa...sów tusków, palikotów, kaczyńskich itd. W JOWch kolego poseł jest odpowiedzialny przed wyborcami jak sie nie podoba to za przeproszeniem wypier...la a nie tak jak teraz, że liżą przydupasy du..pę tym kolesiom z wiejskiej co nam Polskę grabią. POSŁOWIE MAJĄ BYĆ ODPOWIEDZIALNI PRZED WYBORCAMI PRZED POLAKAMI JAK TEGO NIE BĘDZIE TO W POLSCE NIGDY NIE BĘDZIE NORMALNIE. Pozdro.

Bobek90 02.03.2013 23:37

Arapaho

Cytat:

Stary sorry nie będę odpowiadał...Poczytaj i wróć.
Nie bedziesz odpowiadal bo nie wiesz jak masz to zrobic.. Zarzuciles kilkoma haslami ktorych nie potrafisz uargumentowac i teraz zeby sie uwolnic odsylasz mnie do "ksiazek" :)

Ja wiem jakie zdanie na te zagadnienia maja wymienieni przez Ciebie panowie. Wiem tez ze nie sa to jedyne opinie na ow zagadnienia.
Smiesznie sie tez robi jak zarzucasz teraz konferencjami; kilka postow wczesniej w twoich teoriach wygladalo to tak jakbys nie bral ich pod uwage :lol:


Ale okej, jak bronienie twoich opinii ma polegac na odbijaniu pileczki to ta dyskusja nie ma sensu. Wrocmy jeszcze tylko na chwilke do twojego pierwszego postu, znaczy do twoich pierwszych tez. Potem skonczymy, obiecuje.

Pierwsza teza;
"Dla Polaków w latach 1944-45 - jedynym korzystnym rozwiązaniem było utkniecie radzieckich działań wojennych daleko na wschodzie albo na tyle ich spowolnienie żeby do Warszawy pierwsze wkroczyły wojska amerykańsko-brytyjskie, ewentualnie pierwsze wkroczyły do Berlina."

Druga teza;
"Dla Polski skrajnie niekorzystne było zwycięstow Stalina... Nie da się też ukryć że "technika" niszczenia narodów podbitych opracowana przez Stalina była znacznie skuteczniejsza niz hitlerowska."


A wiec; 1) na czym opierasz sie sugerujac ze w latach 44-45 opcja wyzwolena alianckiego byl realna? i 2) na podstawie czego twierdzisz ze Stalin byl znacznie gorszy/skuteczniejszy od Hitlera?

I tak na koniec; co do cholery to wszystko ma do rzeczy z moja teza ktora brzmi; dla Polakow lepsza opcja bylo zwyciestwo Zwiazku Radzieckiego z III Rzesza niz zwyciestwo III Rzeszy ze Zwiazkiem Radzieckim; co, pytam sie?


Cytat:

zupełnie wybiórczo podkreślasz siłę przemysłu sowietów po 1943r. Kolego- przemysł sowiecki był wiele bardziej rozwinięty już przed rokiem 1940 w czym duża zasługa także Niemców. Rzuć okiem na ich produkcje chocby czołgów i ich ilośc już w 1939 - zrób porównanie.
LOL. Ja nie o przemysle w ogole tylko o produkcji militarnej. I tak przykladowo sowieci w 1941 wyprodukowali okolo 3 tysiace T-34. W 1943 roku liczba wyprodukowanych T-34 wzrasta do okolo 15 tysiecy. Widzisz roznice?


Cytat:

I jak już to będziesz wiedział to zorientujesz się że i tak ruscy w poczatkowym okresie dostawali w tyłek i jak nigdy.
Dzisus. Po pierwsze zaskoczenie, po drugie zaskoczenie, po trzecie zaskoczenie. W dalszej kolejnosci inkompetencja Stalina, przestarzaly arsenal ( nowoczesnych czolgow w czerwcu 1941 mieli cos kolo 3 tysiecy), niewyszkolone zalogi i... tak dalej.

A tak poza tym, co ma piernik do wiatraka? Trzeba byc ignorantem by rozwazajac o perspektywach niemcow w 1943 (i na 1944) gadac o 1941. Calkowicie inna konfiguracja.


Cytat:

Więc z łaski swojej już nie rozanielaj się tak nad potęgą sowietów bo jak poczytasz opisy reakcji Stalina z czasów oblężenia Stalingradu i ataku na Moskwę to zobaczysz wypisz wymaluj reakcje Hitlera z lat 1944/1945.
LOL X2. Dzisus X2. Atak na Moskwe to 1941 rok, Stalingrad to 1942. Ja pisze ze Niemcy szanse na zwyciestwo stracili w 1942, znaczy ze w 1943 wojna byla juz dla nich nie do wygrania.

Kolejny raz wiec; co ma piernik do wiatraka?



Cytat:

Co do demografii - czekam więc na kalkulację ilu Polaków wg.spisu z dowolnego roku po 1990 tym jest pochodzenia żydowskiego czy sowieckiego z podaniem źródła na które się powołujesz :lol:.
Aha, czyli tradycyjne odbicie pileczki. Arapaho, zaczynasz sie motac, wiesz? Jako ze klimaty zydzi rzadza swiatem buahahah sa mi obce to postawie sprawe inaczej.

W II RP mamy ok. 22-24 mln Polakow (mniej niz 70%). Chyba z tym sie zgadzasz? Okej, idziemy dalej. W 1990 roku mamy 38 mln ludzi z czego ponad 95% deklaruja narodowosc polska. Na ten moment wszystko wskazuje na to ze w latach 46-90 Polakow przybylo ok. 15 mln Polakow. Tak?
Ty piszesz ze tych Polakow przybylo mniej; dokladniej rzecz biorac podajesz cyfre 8,5 mln ludzi.

Czy chcesz przez to powiedziec ze w III RP ( czy tez w PRL-u) mamy ponad 6 mln Zydow/Sowietow? :help:

Jaroo1 02.03.2013 23:47

Cytat:

I tak na koniec; co do cholery to wszystko ma do rzeczy z moja teza ktora brzmi; dla Polakow korzystniejsze bylo zwyciestwo Zwiazku Radzieckiego z III Rzesza niz zwyciestwo III Rzeszy ze Zwiazkiem Radzieckim; co, pytam sie?
Jak w ogóle można takie coś pisać? Tylu ludzi zginęło przez tych s....ysynów, tylu Polaków stało się s....ysynami poddając się sowieckiej okupacji i pomagając im w działań i to jest niby to mniejsze zło? W ogóle bez sensu gadanie bo to tak jakby się kłócić jaka śmierć jest fajniejsza.
Szkoda, tym bardziej w takich dniach jak ten 1 marca, że Polak śmie pisać, że korzystne dla nas bylo zwycięstwo Sowietów. Chłopie, oni nam najmężniejszych, najmądrzejszych rodaków powybijali a tym, ktorych ocalili sprawili piekło na ziemii. DO ....y nędzy jak można pisać, mając takie fakty na uwadze, że zwycięstwo ruskich było dla nas lepsza opcją.
Strasznie bolą takie teksty jak te twoje i AS82, który z kolei wybiela katów tamtego ustroju. Tym bardziej, że do jebania np Kaczyńskiego jesteście pierwsi, a kimże on jest w porownaniu do tamtych ludzi. Na pewno sie takich okropieństw jak oni nie dopuścił a mimo wszystko wolicie w niego wbijać chuja niż w tamte szmaty. Zero logiki i 100% s....ysyństwa. Wstyd

PS A Wy ludzie z nimi nie dyskutujcie tak obszernie bo to do niczego nie prowadzi. Po co sobie głowę zajmować takimi rzeczami? Lepiej sie zająć czymkolwiek innym!

manager1906 02.03.2013 23:50

Nikt nie mówi tu o cudownej metodzie ale jest to PODSTAWA DEMOKRACJI !! W Polsce nie ma jakiś strasznie licznych mniejszości narodowych więc JOWy są zdecydowanie najlepszym sposobem wybierania przedstawicieli do Sejmu. Zaczynajmy działać i uświadamiać ludzi, bo partie polityczne zasiadające w sejmie i media ogólnokrajowe tego nie zrobią. www.zmieleni.pl www.jow.pl

Bobek90 02.03.2013 23:55

Pablo84

Cytat:

Uważasz, że jest sprawiedliwe, że dawni oprawcy ci co żyją mają duże emeryturki a Ci, którzy walczyli o wolność są na marginesie a Ci co im pomagają w dzisiejszej Polsce uważani są generalnie za margines?
A czy przykladowo los indian z Ameryki Polnocnej jest sprawiedliwy? Pablo84, swiat nie jest sprawiedliwy, nigdy taki nie byl i nigdy taki nie bedzie.



Mareq 02.03.2013 23:58

Cytat:

Oczywiście, że ustawa nie przechodzi w niezmienionym kształcie. Obecnie także nie przechodzi w niezmienionym kształcie ;]
Chodzi mi o błędne sprowadzanie całego procesu ustawodawczego do wyboru między za/przeciw/wstrzymuje się. W przypadku odpartyjnienia(bo jak rozumiem JOWy mają do tego zmierzać) sejmu, nastąpi rozdrobnienie poglądowe i spadnie efektywność prac, bo trudniej będzie wypracować kompromisowe stanowisko. Nie bez przyczyny wprowadzono próg wyborczy.

Cytat:

W JOWch kolego poseł jest odpowiedzialny przed wyborcami jak sie nie podoba to za przeproszeniem wypier...la a nie tak jak teraz, że liżą przydupasy du..pę tym kolesiom z wiejskiej co nam Polskę grabią
Czyli projekt JOWów zakłada możliwość wycofania udzielonego mandatu ? Zdaje się, że forma mandatu imperatywnego nie występuje w żadnym z obecnych systemów parlamentarnych.

Cytat:

POSŁOWIE MAJĄ BYĆ ODPOWIEDZIALNI PRZED WYBORCAMI PRZED POLAKAMI JAK TEGO NIE BĘDZIE TO W POLSCE NIGDY NIE BĘDZIE NORMALNIE
W innych krajach może być, tylko w Polsce nie. Kto tu ma Polaków za głupców ?

Pablo84 03.03.2013 00:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1301883)
Pablo84



A czy przykladowo los indian z Ameryki Polnocnej jest sprawiedliwy? Pablo84, swiat nie jest sprawiedliwy, nigdy taki nie byl i nigdy taki nie bedzie.



Nie rozumiem.

Bobek90 03.03.2013 00:47

Nie jest to sprawiedliwe.

--------------------------
Chcialem tylko zwrocic uwage na to ze wiele rzeczy jest niesprawiedliwych; niesprawiedliwosc swiata nie ogranicza sie tylko do zgrzybialych komunistwow pobierajacych rente.


P.S
Spekuladorzy, bankierzy; te wszystki osoby ktore doprowadzily do kryzysu; tez nie beda sadzeni (a przynajmniej wiekszosc). Widzisz? Niesprawiedliwosc mamy wszedzie.

yarow 03.03.2013 04:07

O kompetencji:
http://www.youtube.com/watch?v=999q4...layer_embedded

Tak w ogóle ... pakt fiskalny został odrzucony przez Niemcy. Co teraz zrobi Donek? Panika chyba :)

manager1906 03.03.2013 08:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 1301885)
Chodzi mi o błędne sprowadzanie całego procesu ustawodawczego do wyboru między za/przeciw/wstrzymuje się. W przypadku odpartyjnienia(bo jak rozumiem JOWy mają do tego zmierzać) sejmu, nastąpi rozdrobnienie poglądowe i spadnie efektywność prac, bo trudniej będzie wypracować kompromisowe stanowisko. Nie bez przyczyny wprowadzono próg wyborczy.

Czyli projekt JOWów zakłada możliwość wycofania udzielonego mandatu ? Zdaje się, że forma mandatu imperatywnego nie występuje w żadnym z obecnych systemów parlamentarnych.

W innych krajach może być, tylko w Polsce nie. Kto tu ma Polaków za głupców ?

Zgadzam się, jakieś rozdrobnienie poglądowe w ramach partii nastąpi, ale to tylko spowoduje lepszą pracę posłów nad ustawami i przymusi posłów do wysiłku intelektualnego, a nie tylko na podporządkowywaniu się bez zastanowienia woli wodza partyjnego. Partie staną się obywatelskie. Jeśli chodzi o rozdrobnienie w sensie ilości partii w sejmie to ono nie wystąpi ponieważ JOWy prowadzą do systemu dwu partyjnego i sieje demagogie ten kto uważa że bedzie 460 posłów niezależnych. To tak jak bym powiedział że w systemie proporcjonalnym nigdy nie będzie powołany sejm bo żadna partia nie przekroczy progu 5 %. Co przecież jest teoretycznie możliwe. JOWy nie walczą z partiami, one walczą z partiokractwem. Ponadto co jakiś czas w krajach z systemem JOW zdarza się, że trzecie partia wyprzedza jedną z dwóch największych, poza tym to że są dwie duże jedna średnia wcale nie wyklucza istnienia jeszcze kilku mniejszych partii i posłów niezależnych bo właśnie tak jest w Wielkiej Brytanii. PRZEDE WSZYSTKIM CHODZI O ODPOWIEDZIALNOSCI POSŁA PRZED WYBORCAMI A NIE TAK JAK TERAZ PRZED WIERUSZKĄ PARTYJNĄ. PO , PiS, PSL i inne partie w systemie JOW to już nie będą takie partie w których będzie panował zamordyzm.
Co do kompromisu mówisz, że będzie trudniej wypracować

Czyli projekt JOWów zakłada możliwość wycofania udzielonego mandatu ?
Projekt JOWów zakłada możliwość ponownych wyborów w ramach konkretnego okręgu wyborczego. Aby doszło do ponownych wyborów musi się zebrać w danym okręgu podpisy 25% osób uprawnionych do głosowania. Występuje jeszcze bodajże w projekcie ograniczenie, że może się to odbyć nie wcześniej niż po roku od wyborów. Tak więc istnieje możliwość wycofania udzielonego mandatu, ale nie w formie głosowania na to czy zabieramy mandat. Jednocześnie ponowne wybory nie przekreślają obecnego posła ponieważ może on w nich wziąć udział i znów je wygrać.

manager1906 03.03.2013 08:40

Przeprowadzona przed kilku laty analiza śp. prof. Jerzego Przystawy, pokazała iż 66% posłów na Sejm RP w wyborach nie zdobyło nawet 1% poparcia uprawnionych do głosowania w swoich okręgach wyborczych. Do tego z powodu istnienia patologi o nazwie "lokomotywa wyborcza" w tej kadencji zasiada w Sejmie poseł cieszący się w wyborach zdobyciem 0,30 % wszystkich głosów ważnych oddanych w jego okręgu. GRATULACJE ZA TAKI WYNIK I ZDOBYCIE MANDATU POSELSKIEGO. Na pewno mnóstwo ludzi Cię zna panie Pośle i wiedzą co sobą reprezentujesz.

Gwiaździsty 03.03.2013 10:42

Miro ubierał rodzinę Tuska ? :):

Cytat:

Futra z Ameryki, czyli jak "Miro" ubierał Tuska

Historia futer, które według amerykańskiej policji próbowała ukraść żona byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego, stała się pretekstem do wielu żartów w Internecie. Niewiele osób pamięta jednak, że to właśnie Drzewiecki dostarczał przez długi czas ubrania dla Donalda Tuska. Nie sugerujemy oczywiście, że amerykańskie futra także były przeznaczone dla premiera...

"Stroje dla Donalda dostarczał Mirek Drzewiecki. Przez wiele lat działał w branży odzieżowej, więc miał kontakty w fabrykach Bossa i Joopa. Przywoził, dajmy na to, pięć garniturów i dziesięć koszul. Przewodniczący mierzył i wybierał. Za garnitury płacił zawsze prywatnymi pieniędzmi, tyle że Mirkowe ceny były bezkonkurencyjne. Koszule czasem mogły być za darmo, bo Drzewiecki szył je w swojej fabryce" - pisał "Wprost" w 2011 r. (przypomniał o tym dziś znany serwis plotkarski Pudelek.pl).

W świetle afery futrowej, której główna bohaterka - żona Drzewieckiego - pokazała się jako osoba doświadczona w tej "branży", temat garniturów sprowadzanych z zagranicy dla Donalda Tuska od "Mira" nabiera więc nowego blasku. Czy piękne garnitury, w których widzimy premiera w mediach, pomagała załatwiać pani Janina D.?

Warto także przypomnieć, że na futrach problemy małżeństwa Drzewieckich z prawem w USA się nie kończą. Sylwestra 1999/2000 r. skarbnik PO spędził w areszcie na Florydzie. Według notatki oficerów policji, którą ujawnili reporterzy "Teraz My", pobił żonę. Miał ją najpierw chwycić za szyję, a potem rzucić na ziemię.

- Od obojga czułem bardzo silną woń alkoholu. Pani Drzewiecka stała na ulicy, a jej mąż siedział w aucie po drugiej stronie - napisał funkcjonariusz policji. Sam minister Drzewiecki i jego żona w 2008 r., gdy aferę ujawniono - zaprzeczyli.

Mirosław Drzewiecki odegrał także jedną z głównych ról w aferze hazardowej, zamiecionej sprawnie pod dywan przez władzę; to właśnie od czasu ujawnienia kompromitujących stenogramów nazywany jest "Mirem". Mimo afery przyjaciele z Platformy Obywatelskiej nie odwrócili się od niego. O spotkaniach z wiceprzewodniczącym partii i czołowymi postaciami stacji Polsat "Gazeta Polska Codziennie" pisała w maju zeszłego roku.

"Grzegorz Schetyna i Mirosław Drzewiecki siedzieli w jednej z restauracji na Saskiej Kępie w Warszawie z Józefem Birkiem, członkiem rady nadzorczej Polsatu i jednocześnie zaufanym mecenasem Zygmunta Solorza-Żaka oraz Marianem Kmitą, szefem Polsatu Sport, kandydatem na ministra sportu po dymisji Drzewieckiego. Panowie usiedli w najciemniejszym kącie sali, zaciągnęli żaluzje, a na początku rozmowy wykręcili świecącą nad stolikiem żarówkę. Za wszystkie dania i alkohole (spotkanie trwało kilka godzin) zapłacił Polsat. Schetyna, pytany przez "Codzienną" czego dotyczyło spotkanie, nie odpowiedział, a po pięciu minutach pojechał do szpitala na „kroplówkę regenerującą". Czytaj więcej o tym spotkaniu.
http://niezalezna.pl/39033-futra-z-a...-ubieral-tuska

Mareq 03.03.2013 13:13

Cytat:

Tak w ogóle ... pakt fiskalny został odrzucony przez Niemcy
W alternatywnej rzeczywistości ; ) ?

Cytat:

Zgadzam się, jakieś rozdrobnienie poglądowe w ramach partii nastąpi, ale to tylko spowoduje lepszą pracę posłów nad ustawami i przymusi posłów do wysiłku intelektualnego, a nie tylko na podporządkowywaniu się bez zastanowienia woli wodza partyjnego. Partie staną się obywatelskie. Jeśli chodzi o rozdrobnienie w sensie ilości partii w sejmie to ono nie wystąpi ponieważ JOWy prowadzą do systemu dwu partyjnego i sieje demagogie ten kto uważa że bedzie 460 posłów niezależnych. To tak jak bym powiedział że w systemie proporcjonalnym nigdy nie będzie powołany sejm bo żadna partia nie przekroczy progu 5 %. Co przecież jest teoretycznie możliwe. JOWy nie walczą z partiami, one walczą z partiokractwem. Ponadto co jakiś czas w krajach z systemem JOW zdarza się, że trzecie partia wyprzedza jedną z dwóch największych, poza tym to że są dwie duże jedna średnia wcale nie wyklucza istnienia jeszcze kilku mniejszych partii i posłów niezależnych bo właśnie tak jest w Wielkiej Brytanii. PRZEDE WSZYSTKIM CHODZI O ODPOWIEDZIALNOSCI POSŁA PRZED WYBORCAMI A NIE TAK JAK TERAZ PRZED WIERUSZKĄ PARTYJNĄ. PO , PiS, PSL i inne partie w systemie JOW to już nie będą takie partie w których będzie panował zamordyzm.
Co do kompromisu mówisz, że będzie trudniej wypracować
Źle zinterpretowałem oczekiwania pomysłodawców. Myślałem, że marzycie o niepartyjnym sejmie.
Ale faktycznie jest tak jak piszesz, że generalnie system JOWów betonuje scenę polityczną i promuje partie najsilniejsze poprzez nieproporcjonalny rozkład mandatów kosztem partii zdobywających mniej głosów.

manager1906 03.03.2013 13:23

Nie betonuje, tylko JOWy ustabilizują POLSKĘ dadzą nam szansę na Państwo obywatelskie. Teraz właśnie scena polityczna jest zabetonowana. Żeby móc startować w wyborach nie mając mega zaplecza w postaci własnej partii trzeba lizać du..e jakiemuś wodzowi partyjnemu lub mieć kase i układy jak Palikot który założył własną, partię propagującą różne mniejszości, która to partia nie ma racji bytu i stanowienia prawa bo po prostu większość Polaków takich poglądów nie ma na życie jak Palikot i jego towarzysze jednak, w mediach siedzi, kase z diet i pensje poselską zgarnia, do powiedzenia ma nic a jeszcze mąci w głowach i demoralizuje społeczeństwo.
Nikt nie marzy o bezpartyjnym sejmie, bo i też nie o to chodzi jeśli partie nie są partiokratyczne to okej idea partii nie jest zła ponieważ przecież nie każdy się na wszystkim zna itd. chodzi o dobro POLSKI.

71% badanych według badania CBOS w lutym tego roku krytycznie ocenia prace sejmu. Polacy nie wierzą w taką pseudo demokracje jaką nam system proporcjonalny zagwarantował.

Jeszcze raz podkreśle ludzie nie marzą o bezpartyjnym sejmie tylko o normalnym sejmie w którym będą normalne partie i głos obywatela będzie znaczył coś dla posła. A teraz jest tak że po wyborach od razu partie zapominają o obietnicach i mają w du..ie ludzi. Wiem że trochę generalizuję bo nie wszyscy posłowie tacy są ale generalnie przyjmuje to w Polsce taki wygląd.

manager1906 03.03.2013 13:45

Sam fakt tego, że swojego czasu Platforma zebrała pod referendum również w ws. JOW 750 tys. podpisów, potem te podpisy zmielili pokazuje ich stosunek do narodu. W przeprowadzonym w 2008 przez OBOP badaniu za wprowadzeniem jednomandatowych okręgów wyborczych wypowiedziało się 64% ankietowanych, przeciwko – 13%, obojętność lub brak opinii wyraziło 23% . Zakładając że badanie opinii publicznej odwzorowuje społeczeństwo, to dowód na to że referendum w tej sprawie i poważna debata w Polsce powinna się odbyć. Jeśli się nam obywatelom zebrać ponad 500 tys. podpisów pod referendum ws JOW albo mam nadzieję że dużo więcej to referendum nam się należy jak psu buda. www.zmieleni.pl - przyłączmy się wszyscy.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 07:01.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl