Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

Bobek90 23.03.2012 18:00

AS82
Cytat:

i jak widać jeszcze obowiązujące przepisy znajdują obrońców wśród ludzi ( nie mówie tego osobiscie do Ciebie) o mentalności chłopów pańszczyźnianych z epoki feudalizmu
Nie opisalbym tego lepiej. Dokladnie, ale jak slysze ludzi ktorzy "udowadniaja" ze rewolucja francuska byla beee i wogole ze to paskudna lewica (bolszewizm?), czy ze kosciola nie mozna "atakowac" (czytaj; uderzac w jego interesy) to... wlasnie mam przed oczami takiego chlopa panszczyznianego ktory zyje by sluzyc.

Worcester 23.03.2012 18:17

Jeszcze o Blumsztajnie.

Pan Stanisław zawsze w najwyższej formie.

http://www.youtube.com/watch?v=5D_IbSD2nUs

Bóg Trybun (objawion) 23.03.2012 18:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1233079)
Pierwsze pytanie czy dawanie na tace to darowizna czy opłata za "usługę" czyli za uczestnictwo we mszy. Jak dla mnie to drugie .Ludzie nie przychodzą bez powodu ,bez przyczyny dawać "darowizne" ,tylko przychodzą przykładowo na msze o 12 ,uczestniczą w niej i za nią niejako płacą . Czyli tak jak ktos idzie do teatru czy kina i kupuje bilet . Jak dla mnie powinno sie od tego sciagac podatek dochodowy ,zamiast jakiegos podatku który teraz obowiazuje gdzie placa 300-400zl kwartalnie co jest sumą raczej zabawną.

Przykrość z tego najwieksza to ma budżet państwa a nie ja , bo zamiast opodatkować bogatych ksiezy ,lekarzy czy adwokatów i zebraną kase przeznaczyc na potrzeby spoleczne tego nie robi , i jak widać jeszcze obowiązujące przepisy znajdują obrońców wśród ludzi ( nie mówie tego osobiscie do Ciebie) o mentalności chłopów pańszczyźnianych z epoki feudalizmu

Dobra, ostatni raz - o twoich "argumentach":

wchodząc do kina masz OBOWIĄZEK PŁACIĆ ZA BILET. Wchodząc do kościoła na tacę dawać nie musisz. Wiem, ze zrozumiesz, jak sie wysilisz.

Zabawne to jest epatowanie wiedzą z historii na poziomie twoim lub bobka: rewolucja = postęp. Gdybyście wiedzieli ciut więcej to znaleźlibyście multum analogii pomiędzy obiema (francuską i bolszewicką) rewolucjami. A pierwszą i podstawową jest próba ich mitologizacji.

Troszkę pokory zamiast obklejania się tandetną tapetą "postępu". Oczojebne to ale działa tylko na was.

Bobek90 23.03.2012 18:38

Racja, szlachta sama od siebie pewnego dnia by uznala ze jednak nie chce miec tych przywilejow. I ze lepiej zrzec sie ich. Po co je miec, jak mozna nie miec :lol: I kler, i monarchowie, i burzuazja (wiesz jak zyl przecietny robotnik w XIX wieku?).
Dlaczego nie zmienisz wyznania, i nie przeprowadzisz sie do jakiegos Iranu czy Afganistanu? Mentalnie pasujecie...

To ludzie ktorzy patrza naprzod, a nie wstecz, ciagna ten swiat do przodu. Tak bylo, tak jest, i tak bedzie.

Worcester 23.03.2012 18:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1233121)
Racja, szlachta sama od siebie pewnego dnia by uznala ze jednak nie chce miec tych przywilejow. I ze lepiej zrzec sie ich. Po co je miec, jak mozna nie miec :lol: I kler, i monarchowie, i burzuazja (wiesz jak zyl przecietny robotnik w XIX wieku?).
Dlaczego nie zmienisz wyznania, i nie przeprowadzisz sie do jakiegos Iranu czy Afganistanu? Mentalnie pasujecie...

To ludzie ktorzy patrza naprzod, a nie wstecz, ciagna ten swiat do przodu. Tak bylo, tak jest, i tak bedzie.

Bobcio.

Jeśli pijesz do rewolucji przemysłowej, to odpowiadam Ci, że nic w tym wieku światu lepszego nie przytrafiło się.
To był wiek, w którym Stany Zjednoczone były prawdziwie wolnym krajem.
Był to też wiek, kiedy czarni pracowali w Ameryce Północnej. Popularnie zwani niewolnikami.
A teraz posłuchaj..
Niewolnik pracował, w zamian dostawał dach nad głową i pożywienie. Właściciel dbał też o jego zdrowie, bo za kolejnego musiałby zapłacić.
Polska 2012r..
Wielu rodaków uczciwie pracuje. Są niewolnikami państwa, które ograbia ich z dużej części pieniędzy, co prowadzi do tego, że brakuje im do pierwszego. Inni niewolnicy wyemigrowali.


Od czasu do czasu wchodzę tu i zawsze rzucasz się w oczy swoimi tęczowymi wpisami.

A teraz pochyl się nad niewolnictwem, rewolucją przemysłową i wszystkimi uciśnionymi. Chętnie się pośmieję.

serek.c2 23.03.2012 19:07

Dajcie spokój, rozmawiacie z jakimś niedouczonym gówniarzem...

Bobek90 23.03.2012 19:30

Worcester
Cytat:

Jeśli pijesz do rewolucji przemysłowej, to odpowiadam Ci, że nic w tym wieku światu lepszego nie przytrafiło się.
Nie, nie pije do rewolucji przemyslowej. Trudno pic do czegos, co umozliwilo czlowiekowi wejsc na kolejny "level" rozwoju...

Cytat:

To był wiek, w którym Stany Zjednoczone były prawdziwie wolnym krajem.
W szczegolnosci kobiety i "kolorowi" :lol:

Cytat:

A teraz posłuchaj..
Niewolnik pracował, w zamian dostawał dach nad głową i pożywienie. Właściciel dbał też o jego zdrowie, bo za kolejnego musiałby zapłacić.
Polska 2012r..
Wielu rodaków uczciwie pracuje. Są niewolnikami państwa, które ograbia ich z dużej części pieniędzy, co prowadzi do tego, że brakuje im do pierwszego. Inni niewolnicy wyemigrowali.
Koliber?
Porownujesz status Kowalskiego z XXI wieku, ze statusem Mudzyna z XIX wieku?

Uczciwie pracuje? Nie starczy do pierwszego? Bardzo ckliwa twa histora, ale sam sobie winny jestes. Ja znam wielu ludzi ktorzy zyja naprawde godnie. I uwaga, placa wieksze podatki od Ciebie:p Wiec nie, to ze Jasiowi nie starczy do pierwszego to nie wina brukseli, kosmitow czy zydow, tylko jego samego.

Cytat:

A teraz pochyl się nad niewolnictwem, rewolucją przemysłową i wszystkimi uciśnionymi. Chętnie się pośmieję.
To ja mam powod by sie smiac, nie wy. Popatrzcie co bylo 15 lat temu, a co jest teraz. Idac takim tepem za 20-25 lat bedziecie eksponatem muzealnym:>



serek.c2
Nie przemeczaj sie, i nie pisz tak dlugich postow, bo na kazanie Natanka nie zdazysz:D


-----------------------------------
Edit:
1. Sorry, myslalem ze to jest typowe opowiadanie z cyklu "a mojemu kumplowi to sie przytrafilo..." (a w rzeczywistosci opowiadasz swoja historie...). Mniejsza o to, sens mojego przekazu pozostaje niezmieniony...
2. Czyli jak?
3. Heh, sek w tym ze tego ciemnogrodu jest coraz mniej...

Worcester 23.03.2012 19:38

Bobku z rocznika '90.

1. Kurs czytania ze zrozumieniem. Nie żalę się, że mi brakuje. Przeczytaj jeszcze raz.
2. Wolność rozumiesz tak jak Palikot. Ja tak jak dr Gwiazdowski.
3. "Eksponat muzealny?" - każdego dnia dziękuję Bogu, że jestem z ciemnogrodu.

Konczę z tobą dyskusję.

AS82 23.03.2012 19:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bóg Trybun (objawion) (Post 1233117)
Dobra, ostatni raz - o twoich "argumentach":

wchodząc do kina masz OBOWIĄZEK PŁACIĆ ZA BILET. Wchodząc do kościoła na tacę dawać nie musisz. Wiem, ze zrozumiesz, jak sie wysilisz.

Zabawne to jest epatowanie wiedzą z historii na poziomie twoim lub bobka: rewolucja = postęp. Gdybyście wiedzieli ciut więcej to znaleźlibyście multum analogii pomiędzy obiema (francuską i bolszewicką) rewolucjami. A pierwszą i podstawową jest próba ich mitologizacji.

Troszkę pokory zamiast obklejania się tandetną tapetą "postępu". Oczojebne to ale działa tylko na was.

Nie wiem czy zauważyłeś ale ja o żadnej rewolucji nie napisałem nawet słowa. Co do płacenia w kinie czy kościele to nie wiem nad czym sie mam wysilać ,bo chodzi mi o to żeby każdy płacił podatek od dochodu i nie obchodzi mnie czy w kinie na 1 seansie była jedna osoba i zostanie od jej biletu odprowadzone 3 zł , czy na seansie było 100 osób i od biletów zostanie odprowadzone 300zł. Tak samo mnie nie obchodzi czy na jednej mszy zebrali na tacy 500 zł czy 2000zł , i kto wrzucił a kto nie wrzucil ,tylko żeby od kwoty 500zł lub 2000zł został odprowadzony podatek ,chyba proste ?

murray 23.03.2012 19:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1233109)
AS82


Nie opisalbym tego lepiej. Dokladnie, ale jak slysze ludzi ktorzy "udowadniaja" ze rewolucja francuska byla beee i wogole ze to paskudna lewica (bolszewizm?), czy ze kosciola nie mozna "atakowac" (czytaj; uderzac w jego interesy) to... wlasnie mam przed oczami takiego chlopa panszczyznianego ktory zyje by sluzyc.

Cytat:

Między innymi w Angers zamordowano 2000 ludzi, w Venzis 1500, w Loroux-Botterau 700, w La Gaubretiere 700, w Lucs-sur-Boulogne 564 w tym 110 dzieci. W ciągu półtora roku zamordowano co najmniej 120 000 cywilów, czyli około 15% ludności departamentu. Aby przyspieszyć i „usprawnić” eksterminację, rewolucyjny komisarz na Wandeę jakobin Jean Carrier opracował technologię ludobójstwa zwaną noyad. Stare barki z przedziurawionymi i prowizorycznie zatkanymi kadłubami spuszczano na Loarę z setkami ludzi – kapłanów, starców, kobiet i dzieci. Na środku rzeki wyjmowano zabezpieczenie i barki szybko tonęły wraz z więźniami. Po utopieniu w Loarze 5 tys. skazańców Carrier cieszył się: „Cóż za rewolucyjny potok z tej Loary!”. Carrier wymyślił także tzw. małżeństwa republikańskie w Loarze. Ta barbarzyńska praktyka polegała na związywaniu razem nagich chłopców i dziewcząt i następnie wrzucania ich związanych do Loary, gdzie tonęli. Przypomnijmy, komisarz Carrier głosił hasła o „wolności, równości i braterstwie”. Dzisiejsi historycy zgadzają się powszechnie na „tylko” 350 tys. ofiar, to jest 1/3 populacji Wandei.
Tak, cierpisz na niedobór jodu.

Bobek90 23.03.2012 19:56

murray
Tradycyjne juz tanie i demagogiczne sztuczki.

Cytat:

Bombardowanie Drezna – przeprowadzone 13-14 lutego 1945 przez lotnictwo brytyjskie (Royal Air Force) i amerykańskie (United States Army Air Forces) naloty dywanowe na Drezno. W nalotach, skoncentrowanych na starym mieście użyto przede wszystkim bomb zapalających. Pożary wywołały burzę ogniową, która zniszczyła miasto. Całkowitemu zniszczeniu uległ obszar ok. 39 km². Straty ludzkie szacowane są na ok. 22 700 do 25 000 zabitych. Specjalna komisja powołana przez władze Saksonii do ustalenia dokładnej liczby ofiar bombardowania zakończyła pracę w roku 2011, ogłaszając, że ostatecznie ustalona liczba ofiar nie przekroczyła 25 000[
Alianci automatycznie staja sie bee?


P.S
Tak wiem, dupowata wikipedia. W razie czego poszukac samemu, mi sie nie chce :P

serek.c2 23.03.2012 20:08

Bobku - post nie był skierowany do Ciebie, więc nie wiem po co trudzisz się na dogryzanie...

Jesteś szczylem, który za wiele w życiu nie widział. Wyglądasz na rozpieszczonego bobasa, któremu w życiu było zbyt łatwo...

Miłego wieczoru.

murray 23.03.2012 20:09

Ktoś, kto nie kuma zjawisk socjologicznych towarzyszących pisaniu na forum może pomyśleć, że masz w zanadrzu jakieś argumenty, ale dobrze, że w pierwszym zdaniu swojej wypowiedzi mówisz, co będzie w jej dalszym ciągu.

_ukoL 23.03.2012 21:49

"Jak my mamy rywalizować z Niemcami, gdy w nich Amerykanie przez 50 lat pompowali miliardy dolarów, a w nas Ruskie tylko Marksa i Lenina". :-)

wislak68 23.03.2012 23:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1233079)
Pierwsze pytanie czy dawanie na tace to darowizna czy opłata za "usługę" czyli za uczestnictwo we mszy. Jak dla mnie to drugie .Ludzie nie przychodzą bez powodu ,bez przyczyny dawać "darowizne" ,tylko przychodzą przykładowo na msze o 12 ,uczestniczą w niej i za nią niejako płacą . Czyli tak jak ktos idzie do teatru czy kina i kupuje bilet . Jak dla mnie powinno sie od tego sciagac podatek dochodowy ,zamiast jakiegos podatku który teraz obowiazuje gdzie placa 300-400zl kwartalnie co jest sumą raczej zabawną.
Przykrość z tego najwieksza to ma budżet państwa a nie ja , bo zamiast opodatkować bogatych ksiezy ,lekarzy czy adwokatów i zebraną kase przeznaczyc na potrzeby spoleczne tego nie robi , i jak widać jeszcze obowiązujące przepisy znajdują obrońców wśród ludzi ( nie mówie tego osobiscie do Ciebie) o mentalności chłopów pańszczyźnianych z epoki feudalizmu

Pamiętam że padła kiedys prośba aby kolegi AS nie cytować ze względów estetycznych. Ponieważ jednak zauważyłem że sami autorzy tej prośby zmienili zdanie dlatego pozwalam sobie na ten nietakt.
Szalenie intryguje mnie bowiem czy zdaniem kolegi którego: "dawanie na tace to opłata za "usługę" czyli za uczestnictwo we mszy" opodatkować należałoby również np: prezenty urodzinowe (podatek dochodowy i VAT) czy weselne (jak wcześniej). Myślę że można by też zastanowić się nad podatkami od prezentów gwiazdkowych (zwykle w grudniu budżet ma problemy) tudzież komunijnych. Ale, ale dlaczego mamy się tak ograniczać?? Jeśli mamy płacić podatek od "modlenia się w Kościele" to dlaczego niby mamy nie płacic go od modlenia się w domu?? Powiedzmy piątka od każdego pacierza (dla dzieci powiedzmy 2 PLN). Myślę że można jeszcze zaproponować specjalną taksę od spowiedzi i komunii. W końcu to przeież taka sama usługa jak uczestnictwo we mszy.
Bardzo ciekawym jest również to że na hasło o "ludziach o mentalności chłopów pańszczyźnianych z epoki feudalizmu" uwielbiali się powoływać tak naziści jak i bolszewicy. I tak własnie nieśli nam "postęp" i "rozwój". Jak widać człowiek nie uczy sie na własnych błędach. Te same bzdurne hasła zawsze znajdą wystarczająco dużo idiotów siejących ciemnotę i zacofanie w imię rozwoju i postępu.

wislak68 23.03.2012 23:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1233121)
Racja, szlachta sama od siebie pewnego dnia by uznala ze jednak nie chce miec tych przywilejow. I ze lepiej zrzec sie ich. Po co je miec, jak mozna nie miec :lol: I kler, i monarchowie, i burzuazja (wiesz jak zyl przecietny robotnik w XIX wieku?).
Dlaczego nie zmienisz wyznania, i nie przeprowadzisz sie do jakiegos Iranu czy Afganistanu? Mentalnie pasujecie...

To ludzie ktorzy patrza naprzod, a nie wstecz, ciagna ten swiat do przodu. Tak bylo, tak jest, i tak bedzie.

Bobuś postanowił się znowu trochę powygłupiać??
Ponieważ uważasz że: "szlachta sama od siebie pewnego dnia by uznala ze jednak nie chce miec tych przywilejow" to powiedz mi proszę (oczywiście na miarę swojej wiedzy) z jakiego stanu (tak to się wówczas we Francji mówiło) pochodzili przywódcy rewolty we Francji.
Byłbym również bardzo ciekaw abyś zechciał mi powiedzieć (na miarę swojej wiedzy oczywiście) z jakimi tytułami kończyli swoją karierę (o ile oczywiście nie stracili wcześniej głowy z rąk współrewolucjonistów) oficerowie i dowódcy tej rewolucyjnej armii.
Jeśli chodzi o wyjazdy to Tobie poleciłbym Koreę (tę północną oczywiście) albo Kubę (w tym wypadku musisz się trochę spieszyć). Na pewno czułbyś sie tam jak u siebie. Permanentny postęp i rewolucja.
" To ludzie ktorzy patrza naprzod, a nie wstecz, ciagna ten swiat do przodu. Tak bylo, tak jest, i tak bedzie" : coś bardzo podobnego wrzeszczał Lenin podpisując wyroki śmierci na "wrogów rewolucji".

Drozd 23.03.2012 23:40

Po co argumentujecie kolesiom dla których im większy debilizm tym bardziej postępowy. Jedno co potrafią to komuś do kieszeni zaglądać. To że urzędasy za łapówy umarzają podatki to ich nie interesuje. Ich interesuje dlaczego babcia wysyła 10 zł z emerytury ojcu dyrektorowi. A nie jakimś "postępowym" organizacjom. Zazdrość i zawiść to takie nowoczesne :).

Bobek90 24.03.2012 00:25

wislak68
Wracamy do tego samego? Kolejny raz bedziesz mi zadawal pierdylion glupkowatych kwestii, na ktore oczekujesz ze bede odpowiadal. Oczywiscie potem, gdy ja Ci zadam pierdylion glupkowatych kwestii, to ty juz odpowiedziec nie bedziesz raczyl. Na koniec uznasz ze kwestia zostala omowiona :>

Cytat:

Ponieważ uważasz że: "szlachta sama od siebie pewnego dnia by uznala ze jednak nie chce miec tych przywilejow" to powiedz mi proszę (oczywiście na miarę swojej wiedzy) z jakiego stanu (tak to się wówczas we Francji mówiło) pochodzili przywódcy rewolty we Francji.
Klasyk. Lapanie sie takich po.......ek, ktore nic w przekazie nie zmieniaja, ale daja pozory ze wislak68 wie o czym gada...
My gadamy o jednostkach czy o ogole? Engels, o ile mnie pamiec nie myli, byl burzujem. Czy to oznacza ze burzuazja (jako klasa, nie jako jednostki) z czasem sama od siebie dokona rewolucji komunistycznej?
P.S
Popraw cytat, bo ja tak nie uwazam :P

Cytat:

Byłbym również bardzo ciekaw abyś zechciał mi powiedzieć (na miarę swojej wiedzy oczywiście) z jakimi tytułami kończyli swoją karierę (o ile oczywiście nie stracili wcześniej głowy z rąk współrewolucjonistów) oficerowie i dowódcy tej rewolucyjnej armii.
To samo co powyzej; co ma piernik do wiatraka?

Cytat:

Jeśli chodzi o wyjazdy to Tobie poleciłbym Koreę (tę północną oczywiście) albo Kubę (w tym wypadku musisz się trochę spieszyć). Na pewno czułbyś sie tam jak u siebie. Permanentny postęp i rewolucja.
Kolejny klasyk. Znowu jakies po.......ki. O jaki "permanentny postep" Ci chodzi, bo nie jarze? Nie przypominam sobie bym uzyl gdzies tego okreslenia. Dyskutujesz sam ze soba, czy ze mna?
Permanentna rewolucja znaczy? Gdzie ja napisalem za kazda rewolucje jest automatycznie "sluszna"? Gdzie ja napisalem ze potrzebuje teraz rewolucji?

Cytat:

To ludzie ktorzy patrza naprzod, a nie wstecz, ciagna ten swiat do przodu. Tak bylo, tak jest, i tak bedzie" : coś bardzo podobnego wrzeszczał Lenin podpisując wyroki śmierci na "wrogów rewolucji".
I kolejny juz klasyk. Czyli... tanie haselka demagogiczne. Ktore przy okazji nic nie wnosza do dyskusji. Cos bardzo podobnego moze krzyczec kazdy naukowiec ktory lamie okreslony dogmat, i dokonuje rewolucji naukowej. Cos bardzo podobnego mogla myslec sufrazystka z Wielkiej Brytanii, ktora patrzyla w przyszlosc, a nie w przeszlosc naznaczona pol-niewolnictwem kobiety wzgledem mezczyzny.


Teraz pewnie bedzie tradycyjnie; pomijanie niewygodnych kwestii, kolejny pierdylion glupkowatych pytan, i jeszcze glupszych uproszczen. I potem oczekiwania ze ja nad tym wszystkim bede sie meczyl...

P.S
Wiesz juz kim byl np. Giordano Bruno, czy dalej udajesz ze nie, twierdzac przy okazji ze kosciol niczego nie blokowal?
Zastanowiles sie juz nad tym czy dzialania kosciola katolickiego kiedys wspolgraly z nauka Jezusa, czy nie?

wislak68 24.03.2012 01:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1233227)
wislak68
Wracamy do tego samego? Kolejny raz bedziesz mi zadawal pierdylion glupkowatych kwestii, na ktore oczekujesz ze bede odpowiadal. Oczywiscie potem, gdy ja Ci zadam pierdylion glupkowatych kwestii, to ty juz odpowiedziec nie bedziesz raczyl. Na koniec uznasz ze kwestia zostala omowiona :>

Klasyk. Lapanie sie takich po.......ek, ktore nic w przekazie nie zmieniaja, ale daja pozory ze wislak68 wie o czym gada...
My gadamy o jednostkach czy o ogole? Engels, o ile mnie pamiec nie myli, byl burzujem. Czy to oznacza ze burzuazja (jako klasa, nie jako jednostki) z czasem sama od siebie dokona rewolucji komunistycznej?
P.S
Popraw cytat, bo ja tak nie uwazam :P

To samo co powyzej; co ma piernik do wiatraka?

Kolejny klasyk. Znowu jakies po.......ki. O jaki "permanentny postep" Ci chodzi, bo nie jarze? Nie przypominam sobie bym uzyl gdzies tego okreslenia. Dyskutujesz sam ze soba, czy ze mna?
Permanentna rewolucja znaczy? Gdzie ja napisalem za kazda rewolucje jest automatycznie "sluszna"? Gdzie ja napisalem ze potrzebuje teraz rewolucji?

I kolejny juz klasyk. Czyli... tanie haselka demagogiczne. Ktore przy okazji nic nie wnosza do dyskusji. Cos bardzo podobnego moze krzyczec kazdy naukowiec ktory lamie okreslony dogmat, i dokonuje rewolucji naukowej. Cos bardzo podobnego mogla myslec sufrazystka z Wielkiej Brytanii, ktora patrzyla w przyszlosc, a nie w przeszlosc naznaczona pol-niewolnictwem kobiety wzgledem mezczyzny.


Teraz pewnie bedzie tradycyjnie; pomijanie niewygodnych kwestii, kolejny pierdylion glupkowatych pytan, i jeszcze glupszych uproszczen. I potem oczekiwania ze ja nad tym wszystkim bede sie meczyl...

P.S
Wiesz juz kim byl np. Giordano Bruno, czy dalej udajesz ze nie, twierdzac przy okazji ze kosciol niczego nie blokowal?
Zastanowiles sie juz nad tym czy dzialania kosciola katolickiego kiedys wspolgraly z nauka Jezusa, czy nie?

Oj słabo bobku. Potrafisz pleść brednie o tym że "szlachta sama od siebie pewnego dnia by uznala ze jednak nie chce miec tych przywilejow" a gdy padają pytania o konkretny mechanizm tego "odbierania przywilejów" to okazuje się że bobuś podnosi ręce do góry i mówi o: "pierdylionie glupkowatych kwestii". Tymczasem kwestia jest jedna: nie masz kompletnie pojęcia o rewolucji we Francji. Potrafisz tylko pleść w kółko banały których znaczenia nawet nie rozumiesz.
Zanim napiszesz następny post spróbuj sie może zastanowić czy ma w ogole sens coś takiego jak dialektyczny sposób widzenia świata (zaproponowany przez Hegla i "twórczo" rozwinięty" przez Marksa i Engelsa), który w sferze politycznej sprowadzać się miał do dychotomii pomiędzy bazą a nadbudową prowadzącej w konkluzji do rewolucji. Mówiąc bardziej dla Ciebie zrozumiałym językiem przemyśl czy faktycznie było tak że rewolucja we Francji doprowadziła do "utraty przywilejów przez szlachtę" czy może wręcz przeciwnie (jako najłatwiejszy przykład do analizy proponuję Ci przypadek Napoleona Bonaparte). W kontekście Twojej wypowiedzi o tym że: "... burzuazja (jako klasa, nie jako jednostki) z czasem sama od siebie dokona rewolucji komunistycznej?" zastanów sie nad faktem że tzw rewolucja komunistyczna dokonała się nie w krajach w których "klasa robotnicza" była najliczniejsza ale w feudalnej Rosji i Chinach. Jeśli spróbujesz przemyśleć te fakty to być może zrozumiesz dlaczego "świeżość" (to oczywiście eufemizm) Twoich poglądów budzi na tym forum takie rozbawienie. Być może też zrozumiesz "co ma piernik do wiatraka" tudzież czy "gadamy o jednostkach czy o ogole". Mam również nadzieję że chwila refleksji nad zadanymi tematami pozwoli Ci rozstrzygnąć dylemat "słuszności rewolucji" tudzież jej "potrzeby".
Jeśli natomiast chodzi o komentarz dotyczący hasła o "ludziach patrzących naprzód" to mam nadzieję że podane przez Ciebie przykłady uświadmiły Ci jak beznadziejnie banalne, ogólne i nic nie wnoszące jest to hasło tak skwapliwie przez Ciebie wyboldowane.

PS: Jeśli odnoszenie się do moich pytań jest dla Ciebie aż tak bardzo męczące to w trosce o Twoje zdrowie zrozumiem jeśli odpuścisz. Nie każdemu Pan Bóg dał po równo ...

Bobek90 24.03.2012 03:48

wislak68

Tradycyjne juz rozmywanie stosowane przez wislaka68... I brak argumentacjii.

Cytat:

Oj słabo bobku. Potrafisz pleść brednie o tym że "szlachta sama od siebie pewnego dnia by uznala ze jednak nie chce miec tych przywilejow" a gdy padają pytania o konkretny mechanizm tego "odbierania przywilejów" to okazuje się że bobuś podnosi ręce do góry i mówi o: "pierdylionie glupkowatych kwestii". Tymczasem kwestia jest jedna: nie masz kompletnie pojęcia o rewolucji we Francji. Potrafisz tylko pleść w kółko banały których znaczenia nawet nie rozumiesz.
Zanim napiszesz następny post spróbuj sie może zastanowić czy ma w ogole sens coś takiego jak dialektyczny sposób widzenia świata (zaproponowany przez Hegla i "twórczo" rozwinięty" przez Marksa i Engelsa), który w sferze politycznej sprowadzać się miał do dychotomii pomiędzy bazą a nadbudową prowadzącej w konkluzji do rewolucji. Mówiąc bardziej dla Ciebie zrozumiałym językiem przemyśl czy faktycznie było tak że rewolucja we Francji doprowadziła do "utraty przywilejów przez szlachtę" czy może wręcz przeciwnie (jako najłatwiejszy przykład do analizy proponuję Ci przypadek Napoleona Bonaparte). W kontekście Twojej wypowiedzi o tym że: "... burzuazja (jako klasa, nie jako jednostki) z czasem sama od siebie dokona rewolucji komunistycznej?" zastanów sie nad faktem że tzw rewolucja komunistyczna dokonała się nie w krajach w których "klasa robotnicza" była najliczniejsza ale w feudalnej Rosji i Chinach. Jeśli spróbujesz przemyśleć te fakty to być może zrozumiesz dlaczego "świeżość" (to oczywiście eufemizm) Twoich poglądów budzi na tym forum takie rozbawienie. Być może też zrozumiesz "co ma piernik do wiatraka" tudzież czy "gadamy o jednostkach czy o ogole". Mam również nadzieję że chwila refleksji nad zadanymi tematami pozwoli Ci rozstrzygnąć dylemat "słuszności rewolucji" tudzież jej "potrzeby".
Jeśli natomiast chodzi o komentarz dotyczący hasła o "ludziach patrzących naprzód" to mam nadzieję że podane przez Ciebie przykłady uświadmiły Ci jak beznadziejnie banalne, ogólne i nic nie wnoszące jest to hasło tak skwapliwie przez Ciebie wyboldowane.

PS: Jeśli odnoszenie się do moich pytań jest dla Ciebie aż tak bardzo męczące to w trosce o Twoje zdrowie zrozumiem jeśli odpuścisz. Nie każdemu Pan Bóg dał po równo ...
Pogrubione czesci twojego wywodu to cos co najbardziej przypomina "argumenty". Niskich lotow, to prawda, ale jednak choc troche przypominaja. Szkoda ze tylko przypominaja. W zasadzie to nie wiem z czym tu mam teraz dyskutowac? Mam Ci strescic rewolucje francuska, okres przed, i okres po? Mam udawac ze jestem dialektykiem, i bronic tego sposobu widzenia swiata? Nie wiem, doprawdy nie wiem...

Dobra, pojde na duze skroty i napisze baaaardzo ogolnie. Cala dyskusja zaczela sie od mojego stwierdzenia ze z reguly nikt dobrowolnie nie oddaje przywilejow jesli nie musi. Zalozmy ze mamy panstwo X w ktorym jest 1000 mieszkancow. 100 ma przywileje, 900 ich nie ma. Z tych 900, 600 zyje w biedzie. Okej, ile z tych 100 z przywilejami, zrezygnowalo by z tych przywilejow (przystalo by na gorszy komfort zycia) by tym 600 zylo sie lepiej? Ile? Biorac pod uwage ludzka nature, chyba niewielki procent?
Powracajac do planu rzeczywistosci, jesli pewna czesc spoleczenstwa owczesnej Francji miala przywileje (szlachta, kler, itd) to czego mozna sie bylo spodziewac? Chyba nie tego ze te grupy spoleczne zrezygnowaly by z tych przywilejow bez przymusu, nie? Jednostki tak, ale nie grupa jako calosc. Tylko presja innych grup mogla spowodowac ze uprzywilejowane grupy zaczelyby tracic przywileje. Taka presja byla rewolucja francuska.
I uwaga, ja nie pisze ze rewolucja francuska stworzyla rowne spoleczenstwo. Rewolucja francuska stworzyla nowy rezim. Rezim inny od poprzedniego. W tym rezimie przywileje uprzywilejowanych starego rezimu, albo zniknely, albo znacznie zmalaly. W tym przywileje szlachty. Przywileje szlachty (co niekoniecznie musi znaczyc bogactwo, wszak czesto szlachta stawala sie burzuazja) malaly przed rewolucja (niekoniecznie ze wzgledu na klasy "popularne") i po, ale nie mozna zaprzeczyc ze rewolucja francuska to byl kamien milowy jesli chodzi o zerwanie z Ancien Regime.
W ancien regime pewne grupy byly uprzywilejowane. Zerwanie z tym rezimem sila rzeczy sprawia ze te grupy traca przywileje lub ich czesc.

Reasumujac, rewolucja francuska uderzyla bezposrednio w monarchie absolutna i wszystko co ta monarchie absolutna podtrzymywalo, czyli uderzylo w przywileje pewnych grup.


Tyle i tylko tyle. I nie pierdziel mi teraz ze szlachta (w formie przed rewolucyjnej) zyskala na sile dzieki rewolucji, bo to smiech na sali.


--------------------------------------------------------------------------------------------------
Cytat:

jako najłatwiejszy przykład do analizy proponuję Ci przypadek Napoleona Bonaparte
Pewnie przyklad Michaila Tuchaczewskiego wskazuje na to ze w Zwiazku Radzieckim z lat 20 byly uprzywilejowane te same grupy spoleczne co te ktore byly uprzywilejowane przed I wojna swiatowa :lol:

Cytat:

zastanów sie nad faktem że tzw rewolucja komunistyczna dokonała się nie w krajach w których "klasa robotnicza" była najliczniejsza ale w feudalnej Rosji i Chinach
Ale z jakim zagadnieniem to ma zwiazek?

Cytat:

Jeśli odnoszenie się do moich pytań jest dla Ciebie aż tak bardzo męczące to w trosce o Twoje zdrowie zrozumiem jeśli odpuścisz. Nie każdemu Pan Bóg dał po równo ...
Alez chwileczke, sam nie odnosisz sie do moich pytan! Na niektore odpowiedzi czekam juz 2-3 tygodnie. Na przyklad:
Wiesz juz kim byl np. Giordano Bruno, czy dalej udajesz ze nie, twierdzac przy okazji ze kosciol niczego nie blokowal?

I co? Nico. Jestes zwyklym hipokryta.

P.S
Dlaczego odreagowujesz porazki zyciowe w taki sposob?
Cytat:

Oj słabo bobku
Cytat:

to okazuje się że bobuś
Cytat:

Potrafisz tylko pleść w kółko banały których znaczenia nawet nie rozumiesz
Cytat:

. Mówiąc bardziej dla Ciebie zrozumiałym językiem
Cytat:

"świeżość" (to oczywiście eufemizm) Twoich poglądów budzi na tym forum takie rozbawienie
---> to akura ciekawy podpunkt, podswiadomie chelpisz sie ze sa tutaj osoby co mysla tak jak ty..., niezaspokojona potrzeba akceptacji?
Cytat:

Jeśli odnoszenie się do moich pytań jest dla Ciebie aż tak bardzo męczące to w trosce o Twoje zdrowie zrozumiem jeśli odpuścisz. Nie każdemu Pan Bóg dał po równo ...
Ewidentnie widac ze jestes sfrustrowany. Smialo, pisz.



*Nie moge zagwarantowac ze bedzie mi sie chcialo pisac kolejny dluuugi post zeby spierac sie o takie po.......ki o jakie sie spieramy. Moze odpisze, ale gdyby nie, to zebys nie myslal jak poprzednim razem ze "kwestia zostala omowiona". Bo wtedy nie zostala, i... teraz tez sie nie zanosi by zostala...

wislak68 24.03.2012 05:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bobek90 (Post 1233242)
Dobra, pojde na duze skroty i napisze baaaardzo ogolnie. Cala dyskusja zaczela sie od mojego stwierdzenia ze z reguly nikt dobrowolnie nie oddaje przywilejow jesli nie musi. Zalozmy ze mamy panstwo X w ktorym jest 1000 mieszkancow. 100 ma przywileje, 900 ich nie ma. Z tych 900, 600 zyje w biedzie. Okej, ile z tych 100 z przywilejami, zrezygnowalo by z tych przywilejow (przystalo by na gorszy komfort zycia) by tym 600 zylo sie lepiej? Ile? Biorac pod uwage ludzka nature, chyba niewielki procent?
Powracajac do planu rzeczywistosci, jesli pewna czesc spoleczenstwa owczesnej Francji miala przywileje (szlachta, kler, itd) to czego mozna sie bylo spodziewac? Chyba nie tego ze te grupy spoleczne zrezygnowaly by z tych przywilejow bez przymusu, nie? Jednostki tak, ale nie grupa jako calosc. Tylko presja innych grup mogla spowodowac ze uprzywilejowane grupy zaczelyby tracic przywileje. Taka presja byla rewolucja francuska.
I uwaga, ja nie pisze ze rewolucja francuska stworzyla rowne spoleczenstwo. Rewolucja francuska stworzyla nowy rezim. Rezim inny od poprzedniego. W tym rezimie przywileje uprzywilejowanych starego rezimu, albo zniknely, albo znacznie zmalaly. W tym przywileje szlachty. Przywileje szlachty (co niekoniecznie musi znaczyc bogactwo, wszak czesto szlachta stawala sie burzuazja) malaly przed rewolucja (niekoniecznie ze wzgledu na klasy "popularne") i po, ale nie mozna zaprzeczyc ze rewolucja francuska to byl kamien milowy jesli chodzi o zerwanie z Ancien Regime.
W ancien regime pewne grupy byly uprzywilejowane. Zerwanie z tym rezimem sila rzeczy sprawia ze te grupy traca przywileje lub ich czesc.

Reasumujac, rewolucja francuska uderzyla bezposrednio w monarchie absolutna i wszystko co ta monarchie absolutna podtrzymywalo, czyli uderzylo w przywileje pewnych grup.


Tyle i tylko tyle. I nie pierdziel mi teraz ze szlachta (w formie przed rewolucyjnej) zyskala na sile dzieki rewolucji, bo to smiech na sali.


--------------------------------------------------------------------------------------------------
Pewnie przyklad Michaila Tuchaczewskiego wskazuje na to ze w Zwiazku Radzieckim z lat 20 byly uprzywilejowane te same grupy spoleczne co te ktore byly uprzywilejowane przed I wojna swiatowa :lol:

Ale z jakim zagadnieniem to ma zwiazek?

Alez chwileczke, sam nie odnosisz sie do moich pytan! Na niektore odpowiedzi czekam juz 2-3 tygodnie. Na przyklad:

No bobku nareszcie jakiś fragment Twojej wypowiedzi który daje szanse na dyskusję Pozostała część to niestety zwyczajowy bełkot dlatego pozwoliłem sobie go skasować. A zatem w punktach:
1. Rewolucja we Francji
a) Wspomniane przez Ciebie "presja" na zmiany jest zjawiskiem ogólnym i żadną miarą nie odnosi się tylko do Francji XVIII. Niejaki Pareto zbudował na tej podstwie nawet całkiem niezłą teorię (która znacznie lepiej tłumaczy rzeczywistość niż ten cały marksistowski bełkot). Jeśli zgodzimy sie z tą tezą (a jak rozumiem takie jest również Twoje zdanie) to tzw Wielka Rewolucja Francuska (którą niektórzy kreują na wydarzenie dające początek czasom nowożytnym) jest zwykłą ruchawką w której łasa na kasę banda sprytnych przedstawicieli niższej klasy rządzącej (z pewną domieszką psychopatycznych fantyków) wyrżnęła przedstwicieli wyższej klasy rządzącej. Ot ruchawka jakich w Historii wiele.
b) Jak słusznie zauważasz stworzono nowy reżim. Reżim który poza nazwiskami nie róznił się w żadnym stopniu od tego który był poprzednio. Ot markizów i baronów z nadania Kapetyngów, Walezjuszy i Burbonów zastąpili baronowie z nadania napoleońskiego. Innymi słowy z całą pewnością nie możemy mówić o "zmniejszeniu przywilejów starego reżimu". Co najwyżej o pewnych zmianach osobowych w jego strukturze. Innymi słowy rewolucja jako taka nie zmieniła w żaden sposób sposobu sprawowania władzy. Można wręcz stwierdzić że w okresie napoleońskim "absolutyzm" tej władzy był znacznie większy niż za czasów Ludwika.
c) Twierdzę że na rewolucji zyskała szlachta. To że w większości z nadania napoleońskiego to już zupełnie inna sprawa.
Podsumowując tę część wypowiedzi powtórze tylko że przypisywanie rewolucji francuskiej jakiejś specjalnej funkcji dziejowej (obalanie feudalizmu, idee "oświeceniowe" itp.) ma więcej wspólnego z nachalną agitacją ideologiczną niż z rzeczywistością.
2. Przykład Napoleona
Oczywiście nie zrozumiałeś o co mi chodzi. A chodziło mi o to że cała tzw rewolucja burżuazyjna obalająca feudalizm skończyła się tym że jej flagowa postać zostaje cesarzem a cała jego rodzina i połowa dowódców armii rewolucyjnej staje się nagle królami i książętami broniącymi "stary reżim". Trudno chyba o większy paradoks i jednocześnie dowód na to że cała ta rewolucja to wbrew ideologicznej agitce zwykła ruchawka.
3. Rewolucja w Rosji i Chinach
Jeśli ktoś podaje przykład Engelsa mającego być zaprzeczeniem faktu że rewolucję komunistyczną przeprowadza tylko klasa robotnicza to mam prawo sądzić że stwierdzenie" Mam udawac ze jestem dialektykiem, i bronic tego sposobu widzenia swiata" wydaje sie być mało konsekwentne. Wskazuje jednoznacznie że wierzy się w te wszystkie bzdury o "duchu dziejów", "historycznym postępie" , "koniecznosci historycznej", "bazach, nadbudowach i rewolucjach". Przykład z rewolucją przeprowadzoną w Rosji i Chinach a nie w krajach z "silną klasą robotniczą" jest w tym wypadku najbardziej standardowym argumentem używanym w podobnych dyskusjach (komuniści nie poradzili sobie z nim do tej pory choć bardzo sie starali).
4. GB
Obiecałem sobie że dyskutować na tak żenującym poziomie jak ten zaprezentowany przez Ciebie poprzednio nie będę. Jeśli jednak obiecasz że na czas naszej rozmowy o GB zapomnisz o swoim palikocięctwie i (drugi warunek) znajdziesz mi cytat z mojej wypowiedzi w którym twierdzę że: "ze kosciol niczego nie blokowal"to obiecuję że wyjaśnię Ci na czym polega Twoja głęboka naiwność w powoływaniu się na przykład Giordano.

PS: zawsze jestem skłonny podyskutować z kimś kto przedstawia swoje argumenty (również te z którymi sie nie zgadzam) w sposób logiczny i uporządkowany. Z bełkotem i kakofonią dyskutować nie będę.

serek.c2 24.03.2012 09:35

Co więcej, wydłużenie okresu pracy wcale nie zapewni przyrostu emerytury w stopniu, o jakim zapewniają nas dziś rządzący, toteż wydaje się, że realnym celem zmiany, którą Tusk chce przepchnąć przez sejm, będzie maksymalne skrócenie okresu wypłat.

http://biznes.interia.pl/raport/emer...bnikow,1775604

Belzebub 24.03.2012 10:45

Do tej pory myslałem, że wykup polsiej ziemi jest jakoś konstytucyjnie zabroniony..Okazuje sie jednak, że w 2016r. kończy się okres zakazu skupowania polskiej ziemi i każdy obywatel UE (firmy itd.) będą mogły dosłownie wykupywać nasz kraj..
Jakie mogą być tego zagrożenia? Czy mowa o kolejnym rozbiorze Polski staję się najnormalniej w świecie możliwa?
Niektóre kraje, jak Szwajcaria czy Norwegia, maja konstytucyjny zakaz sprzedaży obcym obywatelom własnych ziem.
U nas zapewne [nie]rząd będzie starał się np. Niemcom ułatwiać transakcje w każdy mozliwy sposób..
Jeśli ktoś ma pisać.. że jest wolny rynek, a w UE mamy swobodny przepływ kapitału, niech od razu za swój internacjonaliizm przyjmie 4 murzyńskie, tam gdzie ma, swój własny kraj..

http://biznes.onet.pl/jak-niemcy-rzu...4,1,news-detal

Mareq 24.03.2012 12:19

Rozbiór Niemiec będzie

Cytat:

Edyta Różak-Bienicewicz, która prowadzi biuro nieruchomości niedaleko granicy w Gryfinie, informuje, że jest masowe zainteresowanie ziemią, ale w odwrotnym kierunku - to Polacy w ostatnich latach zakupili wiele mieszkań czy nawet domów po niemieckiej stronie.
Cytat:

Niektóre kraje, jak Szwajcaria czy Norwegia, maja konstytucyjny zakaz sprzedaży obcym obywatelom własnych ziem.
chyba nie

Arapaho 26.03.2012 09:53

za wpolityce.pl

Cytat:

"Trzysta tysięcy za wielką hucpę z Arłukowiczem" - tak "Fakt" tytułuje informację o tym, że hucznie utworzony przez premiera Urząd ds. wykluczonych został po cichu zlikwidowany.
Przypomnijmy: premier powołał pełnomocnika ds. wykluczonych gdy na fali transferów przedwyborczych przyciągnął do swojego obozu Bartosza Arłukowicza, wówczas posła SLD i ostrego krytyka obozu władzy.
Arłukowicz miał zajmować się ludźmi wykluczonymi - czyli tymi, którzy "nie radzą sobie we współczesnej Polsce".
"Fakt" pisze:
"- Mój budżet to milion... pomysłów - tak się reklamował Arłukowicz, gdy Tusk ściągnął go do rządu, a właściwie na trawkę przed Kancelarią Premiera, by by ogłosić transfer z SLD. I specjalnie dla lubianego Arłukowicza wymyślono resort. (...) Co prawda budżet wyniósł nie milion, a 300 tys. złotych. Ale wyłożyli je podatnicy, a więc także "wykluczeni", którym rząd miał pomagać. Pomógł głównie Tuskowi (...).
Arłukowicz - dziś ministra zdrowia - zatrudniał w Urzędzie ds. wykluczonych 6 osób, które zarabiać miały po ok. 6700 złotych miesięcznie.
Dziennik komentuje:
(...) w grudniu Tusk zlikwidował urząd, który hucznie wprowadzał. Kraina mlekiem i miodem płynąca? Nie. Tak się kupuje poparcie. A że przy okazji drwi się z nieszczęśliwych ludzi, to już nikogo specjalnie nie obeszło.
Ale dziwić się nie można. Epoka Tuska to epoka pozorów.

Drozd 26.03.2012 11:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 1233275)
Rozbiór Niemiec będzie

chyba nie

Poważnie nie rozumiesz dlaczego rozbioru Niemiec nie będzie a Polski może być? To skup się. Ktoś kto sprzeda w Niemczech 100 ha za otrzymaną kasę może w Polsce zwłaszcza na wschodzie kupić 1000 ha.

hunter 26.03.2012 12:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arapaho (Post 1234035)
za wpolityce.pl

Zaraz się zjawi Szpen i wyjaśni wszystkie dobre strony tego kroku ze strony PO. Chociaż... może tym razem mu pomogę.

Spójrzmy na to z drugiej strony. Polski budżet kosztowało TYLKO 250 tysięcy PLN niedopuszczenie do władzy Kaczora i jego wyznawców. Jednym słowem, ledwie ćwierć miliona złotych zapobiegło prawdopodobnie wojnie domowej!


:lol:

BBudowniczy 26.03.2012 16:25

Ciekawie się dzieje :mysli:

http://fakty.interia.pl/raport/tarcz...y,1777064,3954

Włączone mikrofony zebrały fragment rozmowy prezydentów USA Baracka Obamy i Rosji - Dmitrija Miedwiediewa.

"Obama: Wszystkie te kwestie, ale szczególnie kwestia tarczy antyrakietowej, mogą być rozwiązane, ale ważnym jest, by dał mi przestrzeń.

Miedwiediew: Jasne, rozumiem. Rozumiem co masz na myśli, mówiąc o przestrzeni. Przestrzeni dla ciebie...

Obama: To moje ostatnie wybory. Po tych wyborach będę mógł być bardziej elastyczny.

Miedwiediew: Rozumiem. Przekażę tę informację Władimirowi."

Podsumowując : Obama poświęci wszystko byle tylko Putin zapewnił mu pozytywną "przestrzeń" przy okazji zbliżających się wyborów. Zapewne w formie pozorowanych sukcesów w polityce zagranicznej i amerykańsko - rosyjskiej polityki miłości. Udanego mają prezydenta Ci Amerykanie :shock:

Szpen 26.03.2012 17:38

co się dzieje?
czyżby nasi amerykanie, których tak wielbią Prawi i Sprawiedliwi kolejny raz przehandlowali Nas w imię swojego interesu? HoHoHo, Ruscy nie, Niemcy nie, Amerykanie nie. To kto? Jarosław!

emj10 26.03.2012 17:49

Przecież oni z Ruskimi świetnie żyją. W świetle fleszów wymieniają się szpiegami, wspólne projekty militarne prowadzą od lat, więc co w tym dziwnego? A byli tacy co jadąc do USA na klęczkach myśleli, że ktoś się nimi tam przejmie.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:26.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl